<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SpinDoktorzy.PL &#187; Zbigniew Ziobro</title>
	<atom:link href="http://spindoktorzy.pl/tagi/zbigniew-ziobro/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://spindoktorzy.pl</link>
	<description>Rentgen Marketingu Politycznego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 02 Nov 2011 22:10:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Początek ZiobEry</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/12/21/poczatek-ziobery/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/12/21/poczatek-ziobery/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Dec 2010 13:25:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[era]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[Wawel]]></category>
		<category><![CDATA[Witold Ziobro]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Ziobro]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3365</guid>
		<description><![CDATA[Kaczyński zagłębia się w bezmiar szaleństwa a Ziobro buduje PiS-BIS. Jesteśmy świadkami przemian prowadzących do rewolucji po prawej stronie polskiej sceny politycznej. Czas pokaże czy będą to zmiany na lepsze. Kolejne wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego przestały dziwić kogokolwiek a nawet, w co trudno uwierzyć, przestały cieszyć jego najzagorzalszych przeciwników. Ostatnia rewelacja to wejście Kaczyńskiego w rozważania [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Kaczyński zagłębia się w bezmiar szaleństwa a Ziobro buduje PiS-BIS. Jesteśmy świadkami przemian prowadzących do rewolucji po prawej stronie polskiej sceny politycznej. Czas pokaże czy będą to zmiany na lepsze.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-3365"></span>Kolejne wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego przestały dziwić kogokolwiek a nawet, w co trudno uwierzyć, przestały cieszyć jego najzagorzalszych przeciwników. Ostatnia rewelacja to wejście Kaczyńskiego w <a href="http://wiadomosci.onet.pl/raporty/katastrofa-smolenska/l-kaczynski-nie-lezy-na-wawelu-zglaszam-propozycje,1,4087672,wiadomosc.html" target="_self">rozważania</a><strong> </strong>na temat tożsamości osób pochowanych po Tragedii Smoleńskiej na Wawelu:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Nie ukrywam, że o ile rozpoznałem ciało mojego śp. brata na lotnisku (w Smoleńsku), i tu nie miałem wątpliwości, podałem zresztą charakterystyczne cechy i one zostały potwierdzone &#8211; bliznę na ręce po ciężkim złamaniu &#8211; o tyle, kiedy już widziałem ciało przywiezione do Polski w trumnie, to go nie rozpoznałem. Tutaj to był człowiek, który w ogóle nie przypominał mojego brata. Mówiono mi, że to on.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Twierdzi, że nie ukrywa, a jednak albo ukrywał, albo nie wie co mówi. Skoro bowiem miał wątpliwości, nic nie stało na przeszkodzie, by je wyraził przed uroczystym pogrzebem w miejscu pochówku polskich monarchów. Trudno też uwierzyć, że nawet wstrząśnięty czy przygnębiony Kaczyński przemilczałby fakt, że w trumnie podpisanej „Lech Kaczyński” leży inne ciało; trudno uwierzyć, że nie zrobiłby z tego faktu antyrządowej i antyrosyjskiej afery. A jednak nie zrobił. Daje to więc podstawy do sformułowania wątpliwości na temat prawdomówności bądź poczytalności prezesa PiS-u.</p>
<p style="text-align: justify;">Tymczasem na zapleczu PiS-u zaczyna się dziać coraz więcej. <a href="http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/ten-drugi-ziobro,1,4086756,kiosk-wiadomosc.html" target="_self">Jak donosi Newsweek</a>, brat Zbigniewa Ziobry, Witold, jest postacią bardziej wpływową, niż można byłoby sądzić w oparciu o przegląd obsady partyjnych stanowisk. Piotr Śmiłowicz i Andrzej Stankiewicz z Newsweeka idą jeszcze dalej, stawiając tezę, iż to właśnie bracia Ziobro, a konretnie &#8211; Zbigniew sterowany przez Witolda &#8211; są najbardziej zainteresowani upadkiem autorytetu Jarosława Kaczyńskiego i zwolnieniem miejsca prezesa, które mógłby objąć Zbigniew Ziobro. Po odejściu grupy posłów do nowopowstałego stowarzyszenia PJN zaistniały wyjątkowo korzystne ku temu okoliczności. Należy więc oczekiwać szybkiej i wcale nie tak nieoczekiwanej zmiany miejsc.</p>
<p style="text-align: justify;">Trudno powiedzieć, jak wyglądałby polityczny PiS bez Kaczyńskiego, z Ziobro na czele. Jedno jest pewne &#8211; byłby bytem marketingowo i wizerunkowo skuteczniejszym i być może stanowiącym realną konkurencję dla PO.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/12/21/poczatek-ziobery/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Złej baletnicy &#8211; rąbek u spódnicy</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/12/06/zlej-baletnicy-rabek-u-spodnicy/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/12/06/zlej-baletnicy-rabek-u-spodnicy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Dec 2010 09:14:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Joanna Kluzik-Rostkowska]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[wybory samorządowe]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Ziobro]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3304</guid>
		<description><![CDATA[Jeszcze za dziecka tłumaczono mi, że czasem warto się zastanowić nad sobą i podejmowanymi działaniami, gdyż nie jest stosowne mieć pretensje do całego świata za własne niepowodzenia. Patrząc na zachowania niektórych polityków, widzę u nich braki w elementarnym wychowaniu. Platforma Obywatelska cieszy się z wyborczego wyniku – tak I tury wyborów samorządowych, jak i z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Jeszcze za dziecka tłumaczono mi, że czasem warto się zastanowić nad sobą i podejmowanymi działaniami, gdyż nie jest stosowne mieć pretensje do całego świata za własne niepowodzenia. Patrząc na zachowania niektórych polityków, widzę u nich braki w elementarnym wychowaniu.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-3304"></span></strong>Platforma Obywatelska cieszy się z wyborczego wyniku – tak I tury wyborów samorządowych, jak i z tury II. Prawo i Sprawiedliwość widzi problem i wskazuje winnych. Cóż się dziwić, skoro politycy tej partii wychodzą z założenia, że ich program wyborczy jest najlepszy. Mając natomiast najlepszy program wyborczy i nie osiągnąć spodziewanego wyniku wyborczego można dojść do wniosków dwojakich: albo wyborca to przygłup, który nie widzi, że program wyborczy PiS jest najlepszy, albo wyborca to przygłup i daje się manipulować przeciwnikom PiS.</p>
<p style="text-align: justify">I tak, wiedząc już w czym problem można wskazać winnego. Żeby nie wskazywać tak jednoznacznie na wyborcę, <a href="http://www.tvn24.pl/-1,1685069,0,1,pis-oslabilo-nas-pjn-po-to-dobry-wynik,wiadomosc.html" target="_blank">wskazuje się na „rozłamowców”</a>, którzy wyrzuceni z partii otrzymali poparcie tych, którzy z partii wystąpili oraz wyborców, którzy mają dość retoryki PiS.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">To na pewno osłabiło nasz wynik wyborczy, dlatego mamy dzisiaj to, co mamy</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">No właśnie. Można by powiedzieć: „jak się nie ma co się lubi, to się lubi to co ma”. Jednak w przypadku PiS nie jest to możliwe, gdyż partia gra na jedną kartę – albo zwycięstwo, albo notoryczna i zaparta walka o nie.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Walka naszych kolegów z nami w ostatnich dniach kampanii bardzo nam zaszkodziła. Podejrzewam, że zapłaciliśmy za to cenę kilkuset miejsc w samorządach.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">To ciekawe tym bardziej, gdy weźmie się pod uwagę ową walkę. Kluzik-Rostkowska, od której wszystko się zaczęło przez całą kampanię wyborczą popierała polityków w PiS w walce o miejsca w samorządach. Walka, o której mówi wiceprzewodniczący PiS nakierowana była na wyższych polityków PiS – Ziobro, Kaczyński, etc. Jednak, jak widać, krytyka rządzących przy jednoczesnym chwaleniu szeregowych polityków nie jest skuteczna, a wręcz szkodzi.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Mamy dużą grupę stałych wyborców, którzy popierają nas bez względu na to, co się wokół nas dzieje. Ostatnie wybory prezydenckie pokazały, że możemy dojść nawet do poziomu około 50 proc. poparcia. Będziemy z tego wyciągali wnioski przed wyborami parlamentarnymi. Jestem tutaj optymistą, zrobię wszystko, żeby wynik Prawa i Sprawiedliwości był jak najlepszy.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Trochę nie rozumiem, innej matematyki mnie chyba uczono. Partia o określonym wizerunku z poparciem ok. 20-25 % w ramach kampanii wyborczej zmienia wizerunek osiągając tym samym wynik ponad 30 %. Po przegranej w wyborach wraca do poprzedniego wizerunku, a co za tym idzie do poparcia na poziomie sprzed kampanii wyborczej. Odpowiedzialna za przegraną jest nie kto inny jak Kluzik-Rostkowska, która nie zapewniła wygranej, a jedynie większe poparcie. Wyrzucenie jej z partii również obniża procent poparcia, zatem znowu jest winna.</p>
<p style="text-align: justify">I tak oto doszliśmy do wniosków, całych dwóch. Po pierwsze wszystkiemu jest winna Kluzik-Rostkowska, która bez względu na to, czy działa na rzecz PiS, czy też w swoim własnym imieniu to i tak szkodzi PiS. Po drugie wyborca to przygłup, który nie rozumie, że bez względu na działania pani Kluzik-Rostkowskiej to i tak PiS jest najlepszym i jedynym wyborem.</p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
<p style="text-align: justify">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/12/06/zlej-baletnicy-rabek-u-spodnicy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Buntowniczy taniec na jednej nodze</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/11/13/buntowniczy-taniec-jedna-noga/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/11/13/buntowniczy-taniec-jedna-noga/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Nov 2010 19:15:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Bielan]]></category>
		<category><![CDATA[bunt]]></category>
		<category><![CDATA[Elżbieta Jakubiak]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Joanna Kluzik-Rostkowska]]></category>
		<category><![CDATA[Mariusz Kamiński]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Poncyliusz]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Ziobro]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3228</guid>
		<description><![CDATA[Widać wyraźnie, że ścieżki polityczne Pawła Poncyliusza, Michała Kamińskiego, Adama Bielana i kilku innych polityków PiS-u coraz bardziej oddalają się od głównej drogi, którą podąża ta partia ze swoim liderem… Zbigniewem Ziobro na czele. Czy buntownikom brakuje odwagi do kreowania swoich losów politycznych? Poncyliusz mówi niezbyt wprost we „Wprost”: Nie chce mi się już zajmować [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Widać wyraźnie, że ścieżki polityczne Pawła Poncyliusza, Michała Kamińskiego, Adama Bielana i kilku innych polityków PiS-u coraz bardziej oddalają się od głównej drogi, którą podąża ta partia ze swoim liderem… Zbigniewem Ziobro na czele. Czy buntownikom brakuje odwagi do kreowania swoich losów politycznych?</strong><strong><span id="more-3228"></span> </strong>Poncyliusz mówi niezbyt wprost we „Wprost”:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Nie chce mi się już zajmować tą partią.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Kamiński z patosem wyrecytował wiersz Antoniego Słonimskiego:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Chociaż ci sprzyja ten wieczór mglisty</p>
<p>I noc bezgwiezdna,</p>
<p>Jakże mnie wygnasz z ziemi ojczystej,</p>
<p>Jeśli jej nie znasz?</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Adam Bielan (przebrany za blokersa) i Paweł Kowal także spotykają się z buntowniczkami Kluzik-Roztkowską i Jakubiak.</p>
<p style="text-align: justify;">Nasuwa, wręcz narzuca się pytanie: skoro chcą odejść, dlaczego nie odejdą? Skoro czują, że mogą być wyrzuceni, dlaczego nie wyprzedzą tego kroku przez bardziej samodzielne i honorowe działanie? Wiadomo, że za jakiś czas będą poza PiS-em, dlaczego więc oczekują biernie trwają w politycznym bezwładzie?</p>
<p style="text-align: justify;">Wygląda na to, że chcą zostać męczennikami. Wyrzucona ofiara to brzmi lepiej niż niewdzięczny uciekinier.</p>
<p style="text-align: justify;">Rodzi się jednak kolejne pytanie: co wydarzy się gdy Jarosław Kaczyński także zagra na czas i nie wyrzuci spiskowców? Dla PiS-u dobrze – utrzyma ślad wrażenia partii pluralistycznej, czy jednak jest to dobre dla buntowników, którym coraz mniej po drodze z Kaczyńskim? Raczej nie.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/11/13/buntowniczy-taniec-jedna-noga/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sporów nigdy dość</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/11/03/sporow-nigdy-dosc/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/11/03/sporow-nigdy-dosc/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Nov 2010 08:49:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Joanna Kluzik-Rostowska]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Poncyliusz]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Ziobro]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3191</guid>
		<description><![CDATA[Spory dobrze się sprzedają – to chyba zauważyli wszyscy, którzy śledzą wiadomości z kraju. Gdy sporu nie ma możemy liczyć na to, że media wykreują dla nas odpowiedni, czyli przyciągający uwagę, odwracający ją natomiast od innych, ważniejszych kwestii. Nie inaczej ma się rzecz obecnie. Gazeta Wyborcza informuje o sporze w szeregach PiS. Niby nic nowego, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Spory dobrze się sprzedają – to chyba zauważyli wszyscy, którzy śledzą wiadomości z kraju. Gdy sporu nie ma możemy liczyć na to, że media wykreują dla nas odpowiedni, czyli przyciągający uwagę, odwracający ją natomiast od innych, ważniejszych kwestii. Nie inaczej ma się rzecz obecnie.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-3191"></span></strong><a href="http://wyborcza.pl/1,75478,8597998,Joanna_Kluzik_Rostkowska_rzuca_wyzwanie_Zbigniewowi.html" target="_blank">Gazeta Wyborcza informuje</a> o sporze w szeregach PiS. Niby nic nowego, jednak jest to o tyle ciekawe, że prognozowana jest przegrana PiS w wyborach samorządowych, ustąpienie Jarosława Kaczyńskiego z funkcji prezesa partii i walka o jego miejsce między Joanną Kluzik-Rostkowską i Zbigniewem Ziobro.</p>
<p style="text-align: justify">Dwóch polityków Prawa i Sprawiedliwości poinformowało Wyborczą:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Na spotkaniu z najbliższymi współpracownikami zapowiedział, że jeśli wynik w wyborach samorządowych będzie bardzo zły, to zrzeknie się funkcji prezesa.</p>
</blockquote>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Deklaracja tym razem mogła być szczera, ale prezes tak naprawdę nie sądzi, by musiał odchodzić z polityki. Jest przekonany, że wynik w sejmikach będzie bardzo dobry, zbliżony do jego rezultatu w pierwszej turze wyborów prezydenckich, czyli ok. 36 proc.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Zastanawiający jest fakt sprzeczności informacji. Jarosław Kaczyński jakiś czas temu zapowiedział, że niezależnie od sytuacji ustępować ze swojego stanowiska nie będzie. A tu nagle okazuje się, że jednak myśli o tym. Oczywiście rzeczywistość zweryfikuje poprawność obu informacji – ale to nie teraz, teraz możemy się zastanawiać, która wersja jest bliższa przekonaniom prezesa. Wiceprezes partii, Adam Lipiński przekonuje do wcześniejszych słów prezesa.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Musiałbym o nim (zebraniu – przyp. red.) wiedzieć. Wybory samorządowe są zresztą na tyle specyficzne i zdecentralizowane, że trudno o łatwą ocenę wyniku. Możemy porównywać je z poprzednimi samorządowymi, parlamentarnymi i z pierwszą turą wyborów prezydenckich. Jestem pewien, że będziemy mieli więcej radnych niż teraz, a w kilku sejmikach zdobędziemy większość samodzielną bądź w koalicji.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Myśleć pozytywnie nikt nikomu nie zabroni, wszak pozytywne nastawienie jest czynnikiem rzutującym na podejmowane działania, a co za tym idzie efekt końcowy.</p>
<p style="text-align: justify">To jednak nie jest spór, sporną kwestią jest to, kto obejmie dowodzenie partią po tym, jak Jarosław Kaczyński ustąpi z funkcji prezesa.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Realizowane są koncepcje Zbigniewa Ziobry. Mamy duże różnice w poparciu między PiS a PO, duży poziom nieufności do Jarosława Kaczyńskiego, brak możliwości koalicyjnych i jeszcze brak pomysłu na odklejenie gęby. A jeśli chcemy być solidną opozycją, musimy tę gębę odkleić. Odkleimy ją, jeśli wrócimy do polityki, jaką uprawialiśmy w kampanii prezydenckiej.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Niby „oczywista oczywistość” jednak należy pamiętać, że PiS ma swój twardy elektorat, który niechętnie widzi kogokolwiek innego na czele partii, uznając jedynie Jarosława Kaczyńskiego. Bez niego PiS nie będzie już nigdy tą samą partią, a tworzenie nowej na fundamentach starej jest trudniejsze, niż stworzenie nowej (patrz: historia SLD). Owa gęba mi osobiście kojarzy się jedynie z twarzą Jarosława Kaczyńskiego, który na dobrą sprawę sprawia, że PiS jest partią jednego człowieka.</p>
<p style="text-align: justify">Liberałowie PiS powinni już dawno działać w kierunku tworzenia własnej partii, bez oszukiwania wyborców, że ich poglądy są w większej mierze prawicowe. Wyborcy PiS są prawicowi, często wręcz skrajnie – zatem nic dziwnego, że pojawienie się na scenie liberałów obok skrajnie prawicowego prezesa dało większy wynik wyborczy w wyborach prezydenckich – zejście liberałów ze sceny odebrało ten elektorat.</p>
<p style="text-align: justify">To jest czysta matematyka. Partia Kluzik-Rostkowskiej, Poncyliusza i pozostałych liberałów osiągnęłaby dobry wynik w wyborach (poparcie z wyborów prezydenckich – obecne poparcie =  poparcie dla liberałów). Jednakże widać, że politycy wolą pozostawać w cieniu swojego prezesa (tak bezpieczniej) licząc na to, że może karta się odwróci i dane im będzie poprowadzić partię do zwycięstwa (być może, ale nie na pewno).</p>
<p style="text-align: justify">Wyborcy oczekują od polityków konkretnych działań, odwagi, rzetelności i konsekwencji. Odwagi Jarosławowi Kaczyńskiemu nie brakuje, brakuje jej jego współpracownikom. Braku konsekwencji też zarzucić nie można, pytanie czy partia obrała dobry kierunek i upiera się przy rzeczach istotnych dla wyborców. Ocenę tego oraz rzetelności działań pozostawiam wyborcom.</p>
<p style="text-align: justify"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/11/03/sporow-nigdy-dosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czas detronizacji?</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/10/30/czas-detronizacji/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/10/30/czas-detronizacji/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 30 Oct 2010 15:12:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[detronizacja]]></category>
		<category><![CDATA[Joanna Kluzik-Rostowska]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[prezes]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Ziobro]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3175</guid>
		<description><![CDATA[Jeszcze za wcześnie, by mówić o dacie, ale o samym fakcie zaczyna być głośno. Tak, wszyscy w PiS-ie stopniowo godzą się z faktem, że Jarosław Kaczyński nie będzie wiecznym prezesem partii. Dotąd nie było jednak klimatu do dyskutowania o następcach.  Panta rei. Joanna-Kluzik-Rostkowska powiedziała: Przecież kiedyś dojdzie do zmiany lidera. Niby oczywista oczywistość, ale jak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Jeszcze za wcześnie, by mówić o dacie, ale o samym fakcie zaczyna być głośno. Tak, wszyscy w PiS-ie stopniowo godzą się z faktem, że Jarosław Kaczyński nie będzie wiecznym prezesem partii. Dotąd nie było jednak klimatu do dyskutowania o następcach.  Panta rei.</strong><strong><span id="more-3175"></span> </strong></p>
<p style="text-align: justify;">Joanna-Kluzik-Rostkowska powiedziała:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Przecież kiedyś dojdzie do zmiany lidera.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Niby oczywista oczywistość, ale jak dotąd nikt nie mówił o tym dostatecznie głośno. Nie tylko zresztą w PiS-ie; identyczne tabu obowiązuje w PO względem Donalda Tuska. Wracając do PiS-u, Kluzik-Rostkowska nie wyklucza swojego ubiegania się o prezesurę w sytuacji, w której walczyłby o nią Zbigniew Ziobro, chcąc zapewnić członkom partii – jak to sama określiła: &#8222;pozytywną alternatywę&#8221;. Jej zdaniem obecna koncepcja prowadzenia polityki partii, inspirowana przez Ziobrę, skutkuje dołkiem sondażowym i obniżeniem zaufania społecznego do partii i Jarosława Kaczyńskiego. Sytuację opisała jako „ brak pomysłu na odklejenie gęby”.</p>
<p style="text-align: justify;">Obserwujemy dziś bardzo blade odbicia bardzo jaskrawych zmian wewnątrzpartyjnych. Wiele wskazuje na to, że w szeregach PiS-u powoli dojrzewa idea detronizacji Kaczyńskiego jako metody na utrzymanie a następnie zwiększenie siły politycznego i marketingowego oddziaływania partii. Powstaje pytanie, czy i – jeżeli tak to kiedy do Kaczyńskiego dotrze myśl o tym, jak poważna jest sytuacja i jak bardzo partia potrzebuje zmiany – tej konkretnej zmiany personalnej.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/10/30/czas-detronizacji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kiedyś to były komisje, kiedyś to były przesłuchania..</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/07/09/kiedys-to-byly-komisje-kiedys-to-byly-przesluchania/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/07/09/kiedys-to-byly-komisje-kiedys-to-byly-przesluchania/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Jul 2010 14:11:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomza</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Beata Kempa]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Rokita]]></category>
		<category><![CDATA[Jerzy Engelking]]></category>
		<category><![CDATA[komisja hazardowa]]></category>
		<category><![CDATA[komisja naciskowa]]></category>
		<category><![CDATA[komisje śledcze]]></category>
		<category><![CDATA[medialność]]></category>
		<category><![CDATA[Mirosław Drzewiecki]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Nałęcz]]></category>
		<category><![CDATA[TVN]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Ziobro]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2686</guid>
		<description><![CDATA[Dopiero co mieliśmy wybory, od razu po nich jakieś dziwne nominacje, powinno być zatem przynajmniej ciekawie. Jest jednak przede wszystkim gorąco: zmęczeni główni uczestnicy kampanii przebierają nogami, by jechać na urlop. W tych okolicznościach szanse na zakłócenie sezonu ogórkowego miały komisje śledcze. Nie wyszło. Z końcem tygodnia skończyła się przerwa spowodowana najpierw katastrofą smoleńską a [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Dopiero co mieliśmy wybory, od razu po nich jakieś dziwne nominacje, powinno być zatem przynajmniej ciekawie. Jest jednak przede wszystkim gorąco: zmęczeni główni uczestnicy kampanii przebierają nogami, by jechać na urlop. W tych okolicznościach szanse na zakłócenie sezonu ogórkowego miały komisje śledcze. Nie wyszło.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2686"></span>Z końcem tygodnia skończyła się przerwa spowodowana najpierw katastrofą smoleńską a później kampanią i na nowo zaczęły się przesłuchania. Przed komisją śledczą ds. afery hazardowej stanął Mirosław Drzewiecki, zaś przed tą ds. nacisków i okoliczności śmierci Barbary Blidy – były wiceprokurator generalny Jerzy Engelking. Czyli, przynajmniej teoretycznie, jedni z głównych świadków, na pewno zaś świadkowie potencjalnie „nośni” medialnie.</p>
<p style="text-align: justify;">I co? I nic.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/295737,engelking-blida-nie-byla-nekana.html">Jerzy Engelking powiedział, że o żadnych politycznych zamówieniach „na Blidę” nie było mowy</a>, a <a href="http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/295735,drzewiecki-tlumaczyl-sie-z-nieznana-encja-quot-dzikiego-kraju-nieznana-encja-quot.html,2">Mirosław Drzewiecki przedstawił się w roli ofiary</a> i sprowokował do lapsusu językowego śledczą z PiS, Beatę Kempę.</p>
<p style="text-align: justify;">I to by było na tyle. Z przesłuchania Engelkinga publiczność relacji dostała jak na lekarstwo, z trzech godzin odpytywania „Mira” natomiast zapamięta pewnie tylko tekst o zmianie orientacji, wypowiedziany w dodatku nie przez niego, ale właśnie przez Kempę. TVN w każdym razie postarał się, by było śmiesznie (w relacji przedstawionej w „Faktach” mowa była niemal wyłącznie o słownych przepychankach, bez przypomnienia choćby, dlaczego Drzewiecki – na przykład – nie jest już ministrem.</p>
<p style="text-align: justify;">Gdzież są niegdysiejsze komisje śledcze?</p>
<p style="text-align: justify;">Pomijając nawet kwestie merytoryczne – komisja śledcza ds. afery Rywina przeorała świadomość polityczną w Polsce nie tylko dlatego, że obnażyła mechanizmy gnijącego państwa i pozwoliła społeczeństwu poczuć jego nieświeży zapach (gdyby ktoś miał wątpliwości, czy rzeczywiście przeorała, polecam zwrócić uwagę, że od jej czasu na SLD i jego kandydaci nie uzyskali w wyborach powszechnych nigdy więcej niż skromne 15 % głosów). Jej efekt był niezaprzeczalnie mocny, bo stworzyli ją ludzie, którzy wiedzieli, po co, i w co grają (oczywiście nie zapominamy o co najmniej kilku innych jeszcze kluczowych czynnikach, ale i ten był bardzo ważny). Można nie darzyć sympatią Zbigniewa Ziobry, Jana Rokity i Tomasza Nałęcza. Mało tego &#8211; wszyscy trzej zrobili w swoim życiu sporo, by możliwość żywienia wobec nich pozytywnych uczuć utrudnić. Ale jednego nie można im (było) odmówić: potrafili zwrócić uwagę i na siebie, i na problem. Ich sprawność komunikacyjna, „medialność” i wynikająca z nich w końcu popularność, wobec poziomu, jaki reprezentują w tych dziedzinach członkowie aktualnie działających komisji (w większości zresztą zupełnie anonimowi) była doprawdy – jakkolwiek paradoksalnie by to nie zabrzmiało w wymiarze bezwzględnym – fenomenalna.</p>
<p style="text-align: justify;">Gdzież są niegdysiejsze komisje śledcze? Gdzież są niegdysiejsi Ziobro, Rokita i Nałęcz?</p>
<h5 style="text-align: justify;">Piotr Tomza</h5>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/07/09/kiedys-to-byly-komisje-kiedys-to-byly-przesluchania/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prawdziwa prawda a oczywista oczywistość</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/04/21/prawdziwa-prawda-a-oczywista-oczywistosc/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/04/21/prawdziwa-prawda-a-oczywista-oczywistosc/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Apr 2010 06:36:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Aleksander Kwaśniewski]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[kampania]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[prezydent]]></category>
		<category><![CDATA[Ryszard Kalisz]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Ziobro]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2042</guid>
		<description><![CDATA[To, o czym każdy Polak dyskutował w domu każdy wie. Dyskutował nawet ten, który publicznie  temu zaprzecza. Przyznajemy, że pogrążyliśmy się w smutku i zadumie. Tylko niewielu przyzna, że zaduma dotyczyła (i nadal dotyczy) prezydenta, ale przyszłego. Dyskusja rozkręca się również wśród polityków. Wykruszają się kandydaci tak, jakby po śmierci Lecha Kaczyńskiego prezydentura miałaby być [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>To, o czym każdy Polak dyskutował w domu każdy wie. Dyskutował nawet ten, który publicznie  temu zaprzecza. Przyznajemy, że pogrążyliśmy się w smutku i zadumie. Tylko niewielu przyzna, że zaduma dotyczyła (i nadal dotyczy) prezydenta, ale przyszłego.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span id="more-2042"></span></strong>Dyskusja rozkręca się również wśród polityków. Wykruszają się kandydaci tak, jakby po śmierci Lecha Kaczyńskiego prezydentura miałaby być inna niż za jego życia, inna miałaby być kampania. Przy poparciu jakie miał były prezydent nie będzie trudno zadowolić wyborców czy też stanąć na wysokości zadania.</p>
<p style="text-align: justify;">Pierwszy na antenie TVN24 <a href="http://www.tvn24.pl/12690,1652965,0,1,miller-smierc-w-samolocie-nie-jest-meczenska,wiadomosc.html" target="_blank">głos zabrał Leszek Miller</a>, który dostrzegł u Jarosława Kaczyńskiego pierwsze gesty wskazujące na rozpoczęcie kampanii wyborczej.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Jeśli dzisiaj na pogrzebie wicemarszałka Krzysztofa Putry, Jarosław Kaczyński mówi, że Putra poniósł męczeńską śmierć to jest to widocznie kierunek kampanii. Przecież śmierć w wypadku samolotowym, to nie jest męczeńska śmierć.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Trudno byłemu premierowi zarzucić mówienie nieprawdy. Raz, że Jarosław Kaczyński przemawia na pogrzebie Putry, chociaż publicznie nie wspomniał swojego brata nawet raz, nie przemówił także na jego pogrzebie. Dwa, że męczeńska śmierć Putry czyni męczeńską śmierć każdego, kto zginął w katastrofie z 10 kwietnia.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Jeśli porównuje się, co budzi mój wewnętrzny sprzeciw, tamten Katyń z tym Katyniem, to przede wszystkim urąga się pamięci i godności pomordowanych skrytobójczo.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">I tu się z panem Millerem zgodzę. Nie ma nic złego w odniesieniu się do Katynia sprzed 70 lat, nie ma nic złego, że ten Katyń będzie przywodził na myśl tamten. Jednak nie trudno zauważyć różnicę między jednym a drugim, a porównywanie, sprowadza obie tragedie do jednego mianownika &#8211; umniejszając tragedii z 1940 i wyolbrzymiając tę z 2010.</p>
<p style="text-align: justify;">Miller jest pewny, że Jarosław Kaczyński będzie kandydował na prezydenta. Partyjni koledzy i koleżanki Jarosława twierdzą nawet, że nie ma lepszego kandydata niż prezes. Może dlatego, że Ziobrze trudno byłoby „kontynuować dzieło brata”.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Jego program będzie pod hasłem: oto ja jestem depozytariuszem testamentu politycznego Lecha Kaczyńskiego. Startuję do wyborów po to, żeby kontynuować misję swojego brata.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.tvn24.pl/12690,1652969,0,1,jaroslaw-kaczynski-wystartuje-zadna-sensacja,wiadomosc.html" target="_blank">Aleksander Kwaśniewski</a> jest bardziej powściągliwy w swoich wypowiedziach, choć de facto wskazują one na to samo</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">To żadna sensacja. Uważam, że jeżeli Jarosław Kaczyński zdecyduje się kandydować, a wiele wskazuje na to, że tak będzie, to niewątpliwie jest to bardzo poważny konkurent.</p>
</blockquote>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Jestem przekonany, że Jarosław Kaczyński wystartuje, każde inne wyjście będzie końcem. PiS-u […] Gdyby wystartował Ziobro byłby rozłam, on reprezentuje jedną z frakcji w partii.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Przekonanie Ryszarda Kalisza może być słuszne. Przecież w PiS liczy się jedno nazwisko: Kaczyński. Ziobro niebawem może stać się takim przyjacielem Jarosława, jakim jest w tej chwili Ludwik Dorn.</p>
<p style="text-align: justify;">Politycy chowają się w cieniu katastrofy. Jakby powtarzanie tego, że ta kampania będzie inna miałoby sprawić, że będzie. A będzie. A jak! Każda kampania jest inna, w każdej inne twarze. Kogoś może chwytać za serce twarz Jarosława, tak podobna do Lecha. Ktoś może uważać, że prezydentura Lecha i tak była prezydenturą Jarosława. Nie nawołujmy do postrzegania kampanii przez pryzmat katastrofy, ani nie ulegajmy takim przekonaniom. Zastanówmy się nad logiką poczynań Jarosława. Lepiej stanąć na granicy manii prześladowczej szukając ukrytych zamiarów, niż kolejny raz dać się zwieść i oszukać &#8211; lub jak kto woli zaskoczyć albo rozczarować.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/04/21/prawdziwa-prawda-a-oczywista-oczywistosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prezydent pilnie poszukiwany</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/04/19/prezydent-pilnie-poszukiwany/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/04/19/prezydent-pilnie-poszukiwany/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Apr 2010 06:57:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[kampania wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Ziobro]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2016</guid>
		<description><![CDATA[Pytania o to, kto będzie kandydował na urząd prezydenta nie zadają sobie jedynie partie polityczne, które 10 kwietnia straciły swoich kandydatów. To pytanie zadają sobie miliony polaków, nie ważne, czy jeszcze pogrążonych w żałobie, czy już nie. Spodziewać się można, że kampania prezydencka będzie chłodniejsza od tej, która miałaby miejsce za kilka miesięcy. Jednak to [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Pytania o to, kto będzie kandydował na urząd prezydenta nie zadają sobie jedynie partie polityczne, które 10 kwietnia straciły swoich kandydatów. To pytanie zadają sobie miliony polaków, nie ważne, czy jeszcze pogrążonych w żałobie, czy już nie.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-2016"></span></strong>Spodziewać się można, że kampania prezydencka będzie chłodniejsza od tej, która miałaby miejsce za kilka miesięcy. Jednak to wcale nie znaczy, że temat kampanii nie jest gorący. Wpatrujemy się w scenę polityczną czekając na rozwój wydarzeń. Długo czekać nie musieliśmy. Pierwszy pojawił się na łamach &#8222;Rzeczpospolitej&#8221; <a href="http://www.rp.pl/artykul/16,463642_PiS_bedzie_wybierac__Kaczynski_albo_Ziobro.html" target="_blank">Jarosław Kaczyński w parze ze Zbigniewem Ziobro. </a></p>
<blockquote><p>[...] decyzja PiS zostanie ogłoszona najprawdopodobniej pod koniec tygodnia. Według naszych informatorów władze partii biorą pod uwagę tylko szefa partii Jarosława Kaczyńskiego i europosła Zbigniewa Ziobrę.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify">Jak podaje „Rzeczpospolita” [za „Der Spiegel”] Kaczyński miałby niemal pewne zwycięstwo: <span style="color: #888888"><em>Do celu niosłaby go fala współczucia</em></span>.</p>
<p style="text-align: justify">Można by przyjąć taką wersję. Jednak pamiętać należy, że pierwszy Kaczyński na stanowisku prezydenta się nie sprawdził. Nie możemy, nawet w obliczu tragedii i żałoby zapominać o poparciu jakie miał śp. Lech Kaczyński. Zauważmy nawet, że poprzez media wspominany był przez bliskich jako człowiek [ciepły i dobry, wspaniały mąż, ojciec i przyjaciel], natomiast, gdy mówiono o nim jako prezydencie padało słowo &#8216;patriota&#8217;. Tu warto dodać, że chyba żaden Polak nie zakłada, że ktoś sprawujący taki urząd będzie działał na korzyść innego kraju.</p>
<p style="text-align: justify">Bez wątpienia Jarosław miałby dużo prostszą sytuację. Oto zjawia się ten, który będzie kontynuował dzieło Lecha. Komorowski, który w sondażach wygrywał z Lechem Kaczyńskim może mieć sytuację dużo trudniejszą.</p>
<p style="text-align: justify">Przez członków Platformy Obywatelskiej przeleciała fala zwątpienia. Pojawiły się obawy o słuszność decyzji w sprawie kandydatury Komorowskiego. Niewątpliwie nie jest komfortową sytuacją dla Komorowskiego pełnienie obowiązków prezydenta i jednoczesne kandydowanie na ten urząd. <a href="http://www.rp.pl/artykul/16,463604_Komorowski_i_klopot_PO.html" target="_blank">Pojawiła się pierwsza krytyka</a> &#8211; Rzeczpospolita podaje:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">[…]był w czasie żałoby narodowej krytykowany m.in. za pospieszne nominacje: Jacka Michałowskiego na p.o. szefa Kancelarii Prezydenta i generała Stanisława Kozieja na p.o. szefa BBN. – To nie byłoby odebrane źle w stosunku do marszałka Sejmu, ale w stosunku do kandydata Platformy na prezydenta już tak – podkreśla dr Wojciech Jabłoński, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. – Komorowski nie zrobił też dobrego wrażenia podczas sobotniego orędzia. Jego ton, w zestawieniu z tym, o czym mówił, nie wypadł najlepiej.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Powodem do wątpliwości było nawet to, że po przemówieniu Tusk zebrał oklaski a Komorowski nie.</p>
<p style="text-align: justify">Patrząc na powyższe wolałabym już ostrą kampanię prezydencką. Swoją drogą nie widzę w tym nic złego. Dlaczego politycy nie mieliby debatować, wskazywać na słabe punkty kontrkandydata? Na pewno nie przystoi Jarosławowi, który przez ostatnie dni pełnił rolę całej rodziny zmarłej pary prezydenckiej, bicie się o fotel jego zmarłego brata. Z drugiej strony to zależy od definicji &#8222;bicia się o fotel&#8221;. Przecież to nie jest konkurs na najmilszego człowieka Polski. Nie konkurs na najbardziej życzliwego czy najlepszego przyjaciela. To wybory prezydenckie, tak często mylone z konkursem popularności.</p>
<p style="text-align: justify">Wyrażam głębokie przekonanie, że do 20 czerwca opadną emocje i Polacy zaczną myśleć jasno i logicznie. Głębokie przekonanie, że 20 czerwca będziemy wybierać nowego prezydenta, a nie przepraszać zmarłego za brak poparcia i wiary.</p>
<p style="text-align: justify"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/04/19/prezydent-pilnie-poszukiwany/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rządzący na wagarach</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/02/22/rzadzacy-na-wagarach/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/02/22/rzadzacy-na-wagarach/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Feb 2010 14:05:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[czarny PR]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Grzegorek]]></category>
		<category><![CDATA[marketing politycznyc]]></category>
		<category><![CDATA[nieobecności]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[PSL]]></category>
		<category><![CDATA[Sejm]]></category>
		<category><![CDATA[Stanisław Husowski]]></category>
		<category><![CDATA[Tadeusz Jarmuzewicz]]></category>
		<category><![CDATA[wagary]]></category>
		<category><![CDATA[Waldemar Pawlak]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Ziobro]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1370</guid>
		<description><![CDATA[Tytuł prowokuje, bo ma prowokować. Jeżeli z raportu Kancelarii Sejmu wynika, że wśród trzech najczęściej wagarujących w 2009 roku posłów byli wicepremier Pawlak i Palikot, wiceprzewodniczący klubu PO, trudno nie dostrzec w tym materiału na kampanię z zakresu czarnego PR-u. W czołówce, obok Pawlaka (51 nieobecności, co przełożyło się na obniżenie poselskiego uposażenia o ok. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Tytuł prowokuje, bo ma prowokować. Jeżeli z raportu Kancelarii Sejmu wynika, że wśród trzech najczęściej wagarujących w 2009 roku posłów byli wicepremier Pawlak i Palikot, wiceprzewodniczący klubu PO, trudno nie dostrzec w tym materiału na kampanię z zakresu czarnego PR-u.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong></strong><span id="more-1370"></span><br />
W czołówce, obok Pawlaka (51 nieobecności, co przełożyło się na obniżenie poselskiego uposażenia o ok. 20 4000 zł) i Palikota (19 nieobecności i o ok. 7 600 zł niższe uposażenie) znalazł się także znacznie mniej znany poseł &#8211; niejaki Tadeusz Jarmuzewicz (37 nieobecności, stratny z tego powodu o ok. 14 800 zł). Niestety dla PO – Jarmuzewicz jest także z PO. Czy to oznacza, że rządzący wagarują, a opozycja pracuje? Oczywiście nie, byłoby to zbyt daleko idące uproszczenie. Nie da się jednak ukryć, że liderzy listy zdystansowali pozostałych parlamentarzystów. Do ich osiągnięć zbliżyli się jedynie Ziobro z PiS-u (9 nieobecności) i Stanisław Husowski (8 nieobecności) z&#8230; PO.</p>
<p style="text-align: justify;">Może to kwestia przypadku? Tak się po prostu w tym roku ułożyło? Niestety dla wyżej wymienionych – nie. Rok wcześniej liderem był Jarmuzewicz (32 nieobecności) z PO, zaraz za nim uplasował się Krzysztof Grzegorek (26 nieobecności) z PO, zaś kolejni wysoko notowani wagarowicze to Pawlak (25 nieobecności) i Palikot (19 nieobecności).</p>
<p style="text-align: justify;">Oczywiście przy rozliczaniu posłów z ich nieobecności należy brać pod uwagę ich pracę w komisjach. Kto zatem jest liderem nieobecności w ramach prac w komisjach? Tu – z oczywistych powodów – jakichkolwiek nieobecności było znacznie mniej, ale wśród osób, którzy mogą się pochwalić liderowaniem (tym razem ex aequo w wieloma innymi) na liście wagarowiczów znalazł się poseł Palikot, ten sam poseł, który tłumaczył się kiedyś z nieobecności na obradach plenarnych powołując się na swoje zaangażowanie w prace komisji.</p>
<p style="text-align: justify;">Czy to oznacza, że Pawlak, Jarmuzewicz, Palikot, Grzegorek to najbardziej leniwi i najmniej przydatni dla sejmu i Polski posłowie? Niekoniecznie. Obecność na obradach to tylko jeden ze wskaźników pracowitości. Nie ulega jednak wątpliwości, że dziś upubliczniony raport znajdzie odzwierciedlenie w działaniach spin doktorów PiS-u bądź SLD w ramach zliżających się wyborów. Jak wiadomo &#8211; z wizerunkowego punktu widzenia rządzącym zawsze mniej wolno, datego trudno o równie wymowny materiał na przekaz z zakresu czarnego PR-u.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/02/22/rzadzacy-na-wagarach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ziobro! Obecny!</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/01/29/ziobro-obecny/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/01/29/ziobro-obecny/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 29 Jan 2010 17:28:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Bielan]]></category>
		<category><![CDATA[europarlament]]></category>
		<category><![CDATA[fucha]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kalinowski]]></category>
		<category><![CDATA[niesmak]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[PSL]]></category>
		<category><![CDATA[Ryszard Czarnecki]]></category>
		<category><![CDATA[Sejm]]></category>
		<category><![CDATA[Tadeusz Cymański]]></category>
		<category><![CDATA[Unia Europejska]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>
		<category><![CDATA[wstyd]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Ziobro]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1169</guid>
		<description><![CDATA[Mimo wysokich, unijnych zarobków Ziobro bierze fuchy w polskim sejmie. Może na poczet przyszłych procesów o zniesławienie, które ktoś mu wytoczy? Fuchy biorą też chętnie Cymański i Czarnecki, a z innych ugrupowań – Zalewski z PO i Wojciechowski z PSL-u. Jak donosi portal tvp.info, nasi dzielni europosłowie, w tym dwóch rzuconych na taśmę przez Kaczyńskiego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Mimo wysokich, unijnych zarobków Ziobro bierze fuchy w polskim sejmie. Może na poczet przyszłych procesów o zniesławienie, które ktoś mu wytoczy? Fuchy biorą też chętnie Cymański i Czarnecki, a z innych ugrupowań – Zalewski z PO i Wojciechowski z PSL-u.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1169"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Jak donosi portal tvp.info, nasi dzielni europosłowie, w tym dwóch rzuconych na taśmę przez Kaczyńskiego z braku lepszego pomysłu na dobry wynik w eurowyborach (Ziobro i Cymański), harują na potęgę. W chwilach wolnych od ciężkiej pracy w europarlamencie nie wypoczywają, tylko pędzą do parlamentu polskiego, by wesprzeć wiedzą i doświadczeniem Sejmową Komisję do Spraw Unii Europejskiej. Wynagrodzenie za udział w jej pracach daje UE, więc warto. Co trzeba zrobić? Być. Przepraszam, jeszcze trzeba wpisać się na listę. A nie jest to jakaś bezwartościowa lista!</p>
<p style="text-align: justify;">Ziobro! Jestem!</p>
<p style="text-align: justify;">Cymański! Obecny!</p>
<p style="text-align: justify;">Czarnecki Jest!</p>
<p style="text-align: justify;">Na pięciu najaktywniejszych parlamentarzystów obrabiających izby polską i europejską aż trzech to ludzie PiS-u i aż dwóch to europarlamentarzyści o niewielkim doświadczeniu i dorobku. Postanowili jednak doświadczenie europejskie zdobywać w Polsce i tu właśnie przybywają, za co są wynagradzani kwotą ok. 1200 zł za obecność (jednego z nich oczywiście). Warto dodać, że z 50 naszych europarlamentarzystów jedynie 21 nie uprawia tego zadziwiającego procederu.</p>
<p style="text-align: justify;">Numer jeden na liście aktywnych międzyparlamentarnie polityków to Ziobro. Obecność na 12 spotkaniach, przy jakiejkolwiek aktywności odnotowanej na trzech spośród nich robi wielkie wrażenie. Do milczków otrzymujących duże pieniądze za wejście i wyjście należą też Adam Bielan z PiS-u i Jarosław Kalinowski z PSL-u, choć wpadają nieco rzadziej.</p>
<p style="text-align: justify;">W zasadzie wszystko gra, prawa nie łamią a nawet nie naciągają, nie okradają przecież staruszek w ciemnych bramach, nie uchylają się od płacenia podatków ani nawet nie parkują w niedozwolonych miejscach. Bez wątpienia jednak wywołują niesmak. Jest wszak oczywiste, że ich aktywność w roli europarlamentarzystów cierpi na ich zaangażowaniu w prace krajowego parlamentu. Żeby prace! Niesmak budzi przede wszystkim ogrom wycieczek czynionych głównie w celu podpisania się na stosownej liście. Za każdym razem kasują dziesięciokrotność kwoty, na którą wielu haruje cały miesiąc. Jest to, biorąc pod uwagę znaczenie wizerunku w polityce, co najmniej niezręczne.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/01/29/ziobro-obecny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

