<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SpinDoktorzy.PL &#187; wystąpienia publiczne</title>
	<atom:link href="http://spindoktorzy.pl/tagi/wystapienia-publiczne/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://spindoktorzy.pl</link>
	<description>Rentgen Marketingu Politycznego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 02 Nov 2011 22:10:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Jaja polityka</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/04/04/jaja-polityka/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/04/04/jaja-polityka/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 04 Apr 2010 09:51:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[autoprezentacja]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Napieralski]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Jerzy Szmajdzinski]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Święta]]></category>
		<category><![CDATA[Wielkanoc]]></category>
		<category><![CDATA[wystąpienia publiczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1803</guid>
		<description><![CDATA[Polityk musi liczyć się z tym, że 24 godziny na dobę jest na widoku (i podsłuchu). Jeśli więc nawet chrapie w nocy, powinien czynić to melodyjnie, kusząco, w odpowiedniej tonacji, by i tą swoją twórczością akustyczną zwabiać wyborców. Cóż dopiero, gdy składa publicznie życzenia! Teoretycznie można się nauczyć wszystkiego. W praktyce jednak liczy się tzw. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Polityk musi liczyć się z tym, że 24 godziny na dobę jest na widoku (i podsłuchu). Jeśli więc nawet chrapie w nocy, powinien czynić to melodyjnie, kusząco, w odpowiedniej tonacji, by i tą swoją twórczością akustyczną zwabiać wyborców. Cóż dopiero, gdy składa publicznie życzenia!</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1803"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Teoretycznie można się nauczyć wszystkiego. W praktyce jednak liczy się tzw. wyczucie, czyli coś, co się ma lub nie. Jeśli go brakuje, to nawet wystąpienie przygotowane przez specjalistę od wizerunku polityk zepsuje poprzez gesty, miny, nieodpowiednie tempo czy tonację. Brak szkolenia w tej dziedzinie plus przypadłości charakterologiczne wychodzą na jaw nawet przy czynności tak, wydawałoby się, prostej, jak życzenia świąteczne.</p>
<p style="text-align: justify;">Przede wszystkim należy sobie uświadomić, że obchodzona właśnie Wielkanoc jest największym świętem chrześcijańskim, a że chrześcijaństwo odegrało kluczową rolę w kształtowaniu się polskiej kultury i obyczajów, święta religijne są wydarzeniem nawet dla obywateli niekoniecznie identyfikujących się z Kościołem. Dlatego składane publicznie życzenia powinny „łapać” właściwy balans między religijnym i kulturowym znaczeniem tych dni. <a href="http://www.pis.org.pl/article.php?id=17101" target="_blank">Nie do końca udało się to Jarosławowi Kaczyńskiemu</a>, który poszedł zdecydowanie za daleko w stronę religijnego charakteru święta.</p>
<p style="text-align: justify;">Być może celował w tę część elektoratu, która na skutek różnych zabiegów ludzi skupionych wokół Radia Maryja staje się coraz mniej pewnym zapleczem dla Lecha Kaczyńskiego. Ponieważ jednak nie jest to elektorat podatny na jakiekolwiek manewry, jeśli nie płyną one z toruńskiej centrali, strzał chybi, dla pozostałych zaś zwolenników w życzeniach za mało jest polityka.</p>
<p style="text-align: justify;">Do kogo skierowane są życzenia polityków SLD, nie jestem w stanie powiedzieć. Jeśli nie chcieli podkreślać religijnej wymowy Wielkiejnocy, mogli nie robić nic. Niezłożenie życzeń byłoby, mimo wszystko, lepsze od tego, <a href="http://www.sld.org.pl" target="_blank">co zrobili</a>.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nadchodzą święta, a szczególnie lany poniedziałek.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Pan Napieralski zarobiłby krocie jako organizator kursu „Jak się skompromitować”. Jest niekwestionowanym mistrzem. Muszę przyznać, iż nie sądziłem, że aż takim.</p>
<p style="text-align: justify;">Kandydat na prezydenta, pan Szmajdziński, zwraca się ewidentnie do jakiejś podwórkowej gówniarzerii, dając tym samym sygnał, kto i co jest dla niego ważne. Proponuję pieniądze przeznaczone na kampanię wyborczą przeznaczyć na jakiś zbożny cel. W razie czego służę pomocą w jego wyborze.</p>
<p style="text-align: justify;">Nieźle wyważone <a href="http://www.youtube.com/watch?v=10H-P9IgruA&amp;feature=player_embedded" target="_blank">życzenia premiera Tuska</a> jako jedyne zawierają zręcznie potrąconą strunę religijno-patriotyczną związaną z JPII. Jak na liberalnego polityka, decyzja przytomna, ale tej akurat cechy Premierowi nikt nigdy nie odmawiał.</p>
<p style="text-align: justify;">Zdecydowanie najlepiej wypadają <a href=" http://www.prezydent.pl/aktualnosci/najnowsze-informacje/art,1321,zyczenia-wielkanocne-od-pary-prezydenckiej.html" target="_blank">życzenia złożone rodakom przez prezydenta.</a> Ktoś, kto je układał, doskonale wyczuł ten właściwy „balans”, o którym mówiłem wcześniej. Nie ma wątpliwości, że jest mowa o święcie religijnym, ale nie ma też wątpliwości, że życzenia wygłasza polityk. Strzał w dziesiątkę.</p>
<p style="text-align: justify;">Od siebie chciałbym złożyć Państwu serdeczne życzenia świąteczne, radości, spokoju i aby do przeżyć religijnych dołączyły chwile zadumy nad krętymi drogami narodowej kultury, które na nasz stół sprowadziły i kolorowe jajka, i baranka, i gałązki świeżej zieleni. Wesołych Świąt!</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jerzy Łukaszewski</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/04/04/jaja-polityka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lustro na gościńcu</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/03/28/lustro-na-goscincu/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/03/28/lustro-na-goscincu/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Mar 2010 09:04:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[autoprezentacja]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Joachim Brudziński]]></category>
		<category><![CDATA[młodzi]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[prawybory]]></category>
		<category><![CDATA[Radosław Sikorski]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[wystąpienia publiczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1710</guid>
		<description><![CDATA[Cięlę z dwiema głowami zawsze wzbudzi większe zainteresowanie niż nawet egzotyczny okaz zwierzęcia, które urodziło się bez widocznych odchyleń. Nowość w polityce działa na podobnej zasadzie, dlatego prawybory, które, jak sądzę, z czasem staną się w polskich partiach normą, wywołały tyle dyskusji. Skończyły się i &#8230; niezależnie od tego jak można ocenić ten (jeszcze wciąż) [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Cięlę z dwiema głowami zawsze wzbudzi większe zainteresowanie niż nawet egzotyczny okaz zwierzęcia, które urodziło się bez widocznych odchyleń. Nowość w polityce działa na podobnej zasadzie, dlatego prawybory, które, jak sądzę, z czasem staną się w polskich partiach normą, wywołały tyle dyskusji.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1710"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Skończyły się i &#8230; niezależnie od tego jak można ocenić ten (jeszcze wciąż) eksperyment, jak wiele wytkniemy mu potknięć i niedoróbek, do których wszakże ma prawo jako prototyp, po jego zakończeniu zadajemy sobie pytanie: dlaczego? Dlaczego zwyciężył marszałek Komorowski a nie minister Sikorski? Pytanie istotne w obliczu czekających nas w tym roku wyborów tak prezydenckich, jak i samorządowych.</p>
<p style="text-align: justify;">Każdy wybór, jakiego dokonujemy, mówi przede wszystkim o nas samych. Jacy jesteśmy, czego chcemy, co odrzucamy, ale także jakie techniki marketingu politycznego na nas działają a wobec jakich pozostajemy nieczuli.</p>
<p style="text-align: justify;">Faul Sikorskiego na urzędującym prezydencie już na samym starcie odebrał mu pokaźną liczbę głosów i to wcale nie dlatego, by członkowie PO darzyli L. Kaczyńskiego  jakimś szczególnym sentymentem, lecz właśnie dlatego, że jest wręcz przeciwnie. Krytykujący od kilku lat braci Kaczyńskich za ich skłonność do wywoływania konfliktów, agresję słowną i ciągłe szukanie wroga, musieliby zaprzeczyć samym sobie wybierając człowieka, który postępuje podobnie. Co prawda poseł Brudziński nie zauważa tej analogii <a href="http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Sikorski-jest-niedojrzaly-emocjonalnie-bylby-latwiejszy,wid,12111802,wiadomosc.html" target="_blank">oceniając ministra</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Sikorski niewątpliwie byłby łatwiejszy, bo jest politykiem emocjonalnie niedojrzałym i że bardzo łatwo wyprowadzić go z równowagi</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">&#8230;ale mentalność Kalego nie jest ostatecznie niczym nowym w naszej polityce.</p>
<p style="text-align: justify;">Charakterystyczne, że po telewizyjnej debacie, wszyscy komentujący dziennikarze wskazywali na zwycięstwo Sikorskiego, gdy tymczasem głosujący sms-ami widzowie – odwrotnie. Żurnalistom podobał się Sikorski, bo pasuje on jak ulał do coraz bardziej agresywnego charakteru naszych mediów, na co zwraca uwagę coraz więcej ich odbiorców, a co jak na razie, nie robi większego wrażenia na ich gremiach kierowniczych. Dziennikarze poczuli w Sikorskim kogoś „ze swojej bajki”, gdy tymczasem marszałek, spokojny i przewidywalny nie  obiecuje na przyszłość zbyt wielu „gorących newsów”.</p>
<p style="text-align: justify;">Ciekawe, że żaden z panów redaktorów nie zająknął się w sprawie, która  rozpalała głowy internautów, a  mianowicie żony ministra. Przykry rozziew między sprawami dyskutowanymi publicznie w sieci a mediami, które( nie wierzę, że przypadkiem) w ogóle tego aspektu sprawy nie zauważały. Żydowskie pochodzenie pani Sikorskiej okazało się tematem zbyt ciężkim do udźwignięcia dla płochliwych komentatorów wolących udawać, że nie wiedzą o co chodzi, niż narazić się&#8230; no właśnie, komu?</p>
<p style="text-align: justify;">Mimo wszystko większą dojrzałość wykazali internauci, którzy mówiąc o wszystkim bez skrępowania potrafili zdobyć się także na <a href="http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Na-prezydenta-wybieram-jego-zone---jest-piekna,wid,12113519,wiadomosc.html" target="_blank">głos</a>, że:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">&#8230;wybrałbym na prezydenta żonę Sikorskiego niż jego samego, bo jest inteligentniejsza i nie jest bufonem</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">O dziwo, głosów typowo antysemickich było niewiele i to raczej skryte za fałszywą troską o „tajemnice państwowe” i brak obywatelstwa polskiego. Ciekawe czy ktoś pamięta jeszcze, że pierwszy prezydent wolnej Polski po zaborach był obywatelem&#8230; Szwajcarii.</p>
<p style="text-align: justify;">Minister Sikorski deklarujący, że jest głównie kandydatem „młodych” otrzymał w Lublinie <a href="http://www.wiadomosci24.pl/artykul/spotkanie_z_radoslawem_sikorskim_w_lublinie_130981.html" target="_blank">odpowiedź</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Młodzi lokalni działacze PO pozbawili jednak złudzeń Sikorskiego. Na spotkanie założyli koszulki z napisem: &#8222;Kocham Radka Sikorskiego&#8221; (przód), &#8222;Wygra Bronisław Komorowski&#8221; (tył). W ramach riposty szef MSZ wyjął koszulkę, na której widniał nadruk: &#8222;Kochamy Bronisława Komorowskiego&#8221; &#8211; wygra Radek Sikorski.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">I chyba ta jego reakcja, aczkolwiek dowcipna, mówi wszystko. Wet za wet, cios za cios, czyli dokładnie to, czego wyborcy mają już serdecznie dość w polskiej polityce.</p>
<p style="text-align: justify;">Marszałek tymczasem <a href="http://www.wprost.pl/ar/189131/Komorowski-wybory-raczej-w-pazdzierniku/" target="_blank">punktował</a> na każdym kroku podkreślając, że nawet ogłoszenie terminu wyborów prezydenckich  uzależnia od konsultacji.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Chodzi mi o to, by usłyszeć informację, czy są jakieś bardzo ważne przeszkody dla jakiegoś terminu z punktu widzenia jakiś bardzo ważnych prac prezydenckich, czy rządowych.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wyborcy daje to poczucie, że wszystko jest normalnie, spokojnie, że nie trzeba się niczym niepokoić. To procentuje przy urnie.<br />
Nasza klasa polityczna wyrosła w sporej części z walczącej Solidarności i wychowana na dość specyficznie wykładanej historii, bardzo często zapomina, że każda walka ma swój koniec, że z każdej wojny trzeba wrócić i chwycić za pług. A to, że znacznie trudniej się nim operuje niż szabelką, nie do wszystkich dociera na czas. Prędzej czy później polegną w „bitwie pod urną”.</p>
<p style="text-align: justify;">Wynik i tych i innych wyborów, jak stendahlowskie lustro, pokazuje przede wszystkim nas samych.</p>
<p><strong>Jerzy Łukaszewski</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/03/28/lustro-na-goscincu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Realny zysk z &#8222;prawyborów&#8221;</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/03/27/realny-zysk-z-prawyborow/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/03/27/realny-zysk-z-prawyborow/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 27 Mar 2010 15:24:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[autoprezentacja]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Cezary Grabarczyk]]></category>
		<category><![CDATA[głosowanie]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[odwaga cywilna]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[prawybory]]></category>
		<category><![CDATA[Radosław Sikorski]]></category>
		<category><![CDATA[wystąpienia publiczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/2010/03/27/realny-zysk-z-prawyborow/</guid>
		<description><![CDATA[Stało się to, co musiało się stać. Komorowski rozgromił Sikorskiego. Wybierali go młodzi i starzy, kobiety i mężczyźni, na wschodzie, zachodzie, północy i południu Polski. Co jednak najważniejsze, Komorowski wygrał w mediach. Nie tylko z Sikorskim, także z resztą kandydatów na prezydenta. Reżyserzy spektaklu PO pt.: „prawybory” mogą sobie pogratulować. Może nie tyle przebiegu całego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Stało się to, co musiało się stać. Komorowski rozgromił Sikorskiego. <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7707784,Komorowski_wygrywa_we_wszystkich_regionach_Polski.html" target="_blank">Wybierali go młodzi i starzy, kobiety i mężczyźni, na wschodzie, zachodzie, północy i południu Polski</a>. Co jednak najważniejsze, Komorowski wygrał w mediach. Nie tylko z Sikorskim, także z resztą kandydatów na prezydenta. </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1703"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Reżyserzy spektaklu PO pt.: „prawybory” mogą sobie pogratulować. Może nie tyle przebiegu całego wydarzenia (w tym najsłabszego momentu – <a href="http://spindoktorzy.pl/2010/03/21/pr-pr-uber-alles/" target="_blank">debaty</a>), co jego medialnego rezonansu. Była to zaprawdę godna pozazdroszczenia (przez przedstawicieli pozostałych partii) oprawa medialna rozgrywek, nomen omen, wewnątrzpartyjnych.</p>
<p style="text-align: justify;">„Prawybory” to wydarzenie budzące silne emocje, także u niedawnych oponentów. Dla Komorowskiego polityczne uniesienia stały się źródłem <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7707634,Wybory_2010___Kocham_cie__Radku__ale_wygrala_Platforma__.html" target="_blank">deklaracji uczuć najwyższych</a>:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Kocham cię Radku, wygrała Platforma. Lubię cię i cenię, ale wygrała Platforma i niech tak już zostanie!</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">A mówią, że miłość, jeżeli prawdziwa, to tylko bezwarunkowa. Wychodzi jednak na to, że miłość wprawdzie w sercu Komorowskiego jest, ale liczy się dla niego przede wszystkim to, że Platforma wygrała z Radkiem. Oj poszydzą dziennikarze z tej niezręczności, poszydzą…</p>
<p style="text-align: justify;">Zwycięstwo w „prawyborach” sprowokowało także marszałka do mówienia o tym, co jest w życiu najważniejsze. Czyżby miłość? A może pieniądze? Być może miłość i pieniądze razem wzięte? <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7707634,Wybory_2010___Kocham_cie__Radku__ale_wygrala_Platforma__.html" target="_blank">Nie tędy droga</a>:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Bardzo serdecznie i z głębokim przekonaniem chcę podziękować mojemu znakomitemu kontrkandydatowi, Radosławowi Sikorskiemu. Dziękuję za dobrą i prawdziwą walkę. To się w życiu liczy.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Okazuje się więc, że w życiu należy walczyć, o wszystko. Walka czyni życie życiem. Wówczas – walcząc właśnie – jesteśmy dopiero w stanie poczuć smak życia.</p>
<p style="text-align: justify;">Istnienie zarysowanej przez Komorowskiego, wysoce niezręcznej opozycji &#8211; PO vs Sikorski &#8211; potwierdził Cezary Grabarczyk tymi słowy:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Platforma wygrała prawybory i to jest dobry prognostyk na jesień.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Sam świeżo mianowany oponent Platformy Obywatelskiej zachował się nieco bardziej <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7707676,Wybory_2010___Bronku__jestem_do_Twojej_dyspozycji_.html" target="_blank">dżentelmeńsko</a>:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Proszę wszystkich tych, którzy głosowali na mnie, o przerzucenie swego poparcia na mego szlachetnego rywala. Proszę, byście wsparli kampanię Bronisława Komorowskiego.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nie mógł sobie jednak odmówić tego, co lubi najbardziej na świecie – kalendarzowego odliczania. Pamiętamy przecież jak podczas swojej nieudanej konwencji prawyborczej <a href="http://spindoktorzy.pl/2010/03/02/radzio-na-prezydenta-piaskownicy/" target="_blank">powiedział</a>:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Już za 297 dni będziemy mogli powiedzieć BYŁY prezydent Lech Kaczyński!</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Dziś natomiast <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7707600,Wybory_2010__Kandydatem_PO_na_prezydenta_zostaje___.html">uzupełnił</a>:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Już za 270 dni będziemy mogli powiedzieć z dumą: nasz prezydent Bronisław Komorowski!</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Na wypadek, gdyby o nim – osobniku który, przypominam, przegrał z PO, zapomniano, dodał zwracając się do Komorowskiego:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Jeśli uważasz, że cokolwiek z mojej wizji jest dobre dla Polski i warte realizacji, jestem do Twojej dyspozycji.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Na pewno coś się Komorowskiemu musiało podobać w wizji Sikorskiego. W końcu na Sikorskiego właśnie głosował Komorowski.</p>
<p style="text-align: justify;">Przegrany Sikorski postanowił ubogadzić podsumowanie swojej wypowiedzi o ciekawy element autoprezentacji:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Oddanie głosu na mnie wymagało odwagi cywilnej.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wychodzi na to, że większość członków PO tchórze, a prawdziwych bohaterów znalazło się w tej partii jedynie 31,5 procent. Nie sprecyzował Sikorski, dlaczego głosowanie na niego było aż tak potężnym wyzwaniem. Być może wkrótce, gdy obserwować będziemy masowe egzekucje jego zwolenników, oraz przejście niedobitków do leśnej partyzantki, zorientujemy się, którzy członkowie PO obdarzeni byli tak mężnymi sercami.</p>
<p style="text-align: justify;">Wracając do oprawy medialnej „prawyborów”, spin doktorom PO udało się całkowicie odwrócić uwagę mediów od pozostałych kandydatów, ale nie do roli kandydata PO, lecz do roli prezydenta RP. Umiejętnie dozowane napięcie oraz rozciągnięcie „prawyborów” w czasie sprawiło, że media i ich odbiorcy prawie całkowicie przestali interesować się prawdziwymi wyborami, skupiając się na tych wewnątrzpartyjnych. O to właśnie chodziło.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/03/27/realny-zysk-z-prawyborow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Co to jest kampania wyborcza?</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/03/25/co-to-jest-kampania-wyborcza/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/03/25/co-to-jest-kampania-wyborcza/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Mar 2010 11:13:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[Ferdynand Rymarz]]></category>
		<category><![CDATA[kampania wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[Państwowa Komisja Wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[PR]]></category>
		<category><![CDATA[wystąpienia publiczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1685</guid>
		<description><![CDATA[Próby prawnego uregulowania pewnych zjawisk przypominają grodzenie rzeki. Oczywiście, można wytyczać granicę wzdłuż rzeki, ale nigdy nie ma gwarancji, że natura nie będzie złośliwa i nie zmieni jej biegu bez konsultacji prawnej. Jeśli się kto uprze, może zaskarżyć rzekę do sądu, może nawet doprowadzić do jej skazania i &#8230;. zrobić jeszcze wiele innych, równie śmiesznych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Próby prawnego uregulowania pewnych zjawisk przypominają grodzenie rzeki. Oczywiście, można wytyczać granicę wzdłuż rzeki, ale nigdy nie ma gwarancji, że natura nie będzie złośliwa i nie zmieni jej biegu bez konsultacji prawnej. </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1685"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli się kto uprze, może zaskarżyć rzekę do sądu, może nawet doprowadzić do jej skazania i &#8230;. zrobić jeszcze wiele innych, równie śmiesznych rzeczy. Tylko po co?</p>
<p style="text-align: justify;">Od zawsze wiadomo, że życie jest bogatsze od umysłu każdego prawnika. Poza Dekalogiem nie ma zbioru zasad, który potrafiłby ogarnąć rozmaitość ludzkich zachowań. Może dlatego, że jest to właśnie zbiór zasad a nie kazuistyka, ku której czasem skłaniają się współcześni prawnicy.</p>
<p style="text-align: justify;">Tupot nóg , którymi przebierają już kandydaci na urząd prezydenta zakłócił spokój Państwowej Komisji Wyborczej, której ustępujący szef ogłosił <a href="http://www.pkw.gov.pl/pkw2/index.jsp?place=Lead07&amp;news_cat_id=30&amp;news_id=43477&amp;layout=1&amp;page=text" target="_blank">oficjalne stanowisko w tej sprawie</a>.</p>
<p>Obserwator naszego życia politycznego może być zdumiony treścią tego dość szczególnego dokumentu.<br />
Po pierwsze dlatego, że wydany jest on w momencie, gdy mleko nie tylko się już wylało, ale płynie szeroką i niepowstrzymaną strugą. W chwili kiedy już każdy kandydat o każdym innym zdążył powiedzieć mnóstwo „ciepłych” słów, PKW sadzi taki kwiatek:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Dość jasno rysuje się podział na działania wewnątrzpartyjne, odbywające się na zjazdach, kongresach i zebraniach partii, w tym na spotkaniach z członkami partii, którzy np. mają wypowiedzieć się w tzw. prawyborach, oraz na działania agitacyjne, skierowane do niesprecyzowanego, szerokiego kręgu odbiorców, w których krytykowani są inni potencjalni kandydaci na Prezydenta.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Zdumiewające, że PKW nie zauważa nasilającego się od lat zmedializowania polityki, w której już niemal wszystko dzieje się przy udziale kamer i co za tym idzie – „niesprecyzowanego kręgu odbiorców” czyli nas. Co w takiej sytuacji może się „dość jasno rysować”? Czy PKW wyobraża sobie np. wyproszenie mediów z konwencji czy wieców partyjnych? Nie sądzę. A jeśli tak, to jak wg. niej należy  oddzielić  to, co się w ich trakcie mówi na użytek li tylko członków partii od treści skierowanych do „ogółu”?<br />
Większość społeczeństwa nie dziwi się już nawet rzeczom, które jeszcze kilkanaście lat temu uznane zostałyby za <a href="http://nowa.wnp.pl/wiadomosci/87169_13_0_0_0.html" target="_blank">fanaberię</a>.</p>
<p>Trzeba być wyjątkowo naiwnym, by sądzić, iż posłowie tak dalece wierzą w to, że w trakcie ich obrad kraj zamiera w skupieniu i wsłuchuje się w ich tyrady.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie trzeba natomiast wielkiej spostrzegawczości, by stwierdzić, że transmisje z obrad sejmu, komisji sejmowych itd. to jeden wielki lans, czyli de facto – permanentna kampania wyborcza. Awantury o to, nad którym punktem procedowanie odbędzie się w godzinach transmisji świadczą o tym dobitnie. Niektórzy posłowie zresztą nawet tego nie ukrywają. PKW nie przyjmuje tych faktów do wiadomości. Uznaje, że dopiero:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Zachowania noszące od strony materialnej cechy charakterystyczne dla klasycznej kampanii wyborczej, to jest organizowanie spotkań i wystąpień, podczas których zarówno ich organizatorzy, jak i główni bohaterowie, w sposób bezpośredni określają te kontakty mianem mitingów wyborczych lub spotkań z kandydatami na Prezydenta RP, budowanie stron internetowych, na których określone osoby występują jako kandydaci na Prezydenta, etc.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">&#8230;są naruszeniem ordynacji. Kompletne nieporozumienie, by nie rzec – hipokryzja.</p>
<p style="text-align: justify;">Prawa należy przestrzegać, to prawda. Jeśli jednak ustawodawca przegłosuje, że deszcz ma padać z dołu do góry, to nietrudno przewidzieć stopień jego przestrzegania. A tak mniej więcej wygląda nasza ordynacja wyborcza. Jakby tego było mało, PKW oświadcza, iż zajmuje to stanowisko:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>w imię zasady równych szans</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wolne żarty, szanowna PKW. Równe szanse w warunkach, gdy część partii jest finansowana z kieszeni podatnika, a część skazana na własne źródła?</p>
<p style="text-align: justify;">No i to rozbrajające zakończenie:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Państwowa Komisja Wyborcza, nie dysponując na obecnym etapie innymi instrumentami pozwalającymi na wymuszenie zaprzestania prowadzenia działań takich, które od strony materialnej noszą cechy kampanii wyborczej&#8230;</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Śmiać się czy płakać?</p>
<p style="text-align: justify;">Jako się rzekło, życie wyprzedza prawo i jest zawsze od niego bogatsze. Nie zwalnia to jednak nikogo od patrzenia na rzeczywistość taką jaka jest, a nie jaka sennie przechadza się między paragrafami. Konkluzją nie powinny być wzniosłe apele w imię dziwacznie pojmowanej „równości szans”, lecz stanowcze wnioski o jak najszybsze dostosowanie prawa do utrwalonych już realiów.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jerzy Łukaszewski </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/03/25/co-to-jest-kampania-wyborcza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wojciechowski o stereotypie PiS</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2009/11/10/wojciechowski-o-stereotypie-pis/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2009/11/10/wojciechowski-o-stereotypie-pis/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 Nov 2009 04:57:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[BlogoLans]]></category>
		<category><![CDATA[autoprezentacja]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[obciach]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[spin doktorzy]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>
		<category><![CDATA[wystąpienia publiczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.com/?p=397</guid>
		<description><![CDATA[Janusz Wojciechowski poszedł na swoim blogu w minimalizm. Zaprezentował listę „10 przykazań Polaka poprawnego” będącą &#8211; w jego mniemaniu &#8211; wykazem obiektów uznawanych w komunikacji publicznej za nietykalne. Jest to oczywiście subiektywny ogląd sytuacji wg Wojciechowskiego. Na uwagę zasługuje jednak zarówno ze względu na treść jak i formę prezentacji. Przytoczmy rymowaną listę „świętych krów” komunikacji [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Janusz Wojciechowski poszedł na swoim blogu w minimalizm. Zaprezentował listę „<a href="http://januszwojciechowski.blog.onet.pl/10-przykazan-Polaka-poprawnego,2,ID394156928,n">10 przykazań Polaka poprawnego</a>” będącą &#8211; w jego mniemaniu &#8211; wykazem obiektów uznawanych w komunikacji publicznej za nietykalne. Jest to oczywiście subiektywny ogląd sytuacji wg Wojciechowskiego. Na uwagę zasługuje jednak zarówno ze względu na treść jak i formę prezentacji.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span id="more-397"></span> </strong></p>
<p style="text-align: justify;">Przytoczmy rymowaną listę „świętych krów” komunikacji politycznej autorstwa  europosła:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">1. &#8222;Gazetę Wyborczą&#8221; czytaj bezkrytycznie!<br />
2. W &#8222;Szkło kontaktowe&#8221; patrz systematycznie!<br />
3. Miej za autorytet swój Bartoszewskiego!<br />
4. Śmiej się z prezydenta Lecha Kaczyńskiego!<br />
5. Platformę w wyborach niezmiennie popieraj!<br />
6. Na kampanię Tuska prezydencką zbieraj!<br />
7. Mów, że w Polsce nie ma żadnego kryzysu!<br />
8. Strasz wszystkich dokoła zagrożeniem PiS-u<br />
9. Zerwij babci beret moherowy sławny!<br />
10. A wtedy Polakiem będziesz już poprawnym!</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Zestaw ów odzwierciedla listę światopoglądowych bolączek Wojciechowskiego. Gazety Wyborczej nie lubi i ma do tego prawo. Dostało się jej zapewne za przypisywaną tej gazecie stronniczość i promowanie środowisk PO. „Szkło kontaktowe” znalazło się na liście z podobnych pewnie powodów. W programie eksponuje się bowiem głównie śmiesznostki, których autorami są ludzie PiS-u. Wojciechowski poddaje także w wątpliwość sensowność traktowania Bartoszewskiego jako autorytetu i bezkrytycznego popierania PO oraz Tuska. Krytykuje także publiczne negowanie istnienia kryzysu gospodarczego w Polsce oraz atakowanie przedstawicieli środowisk związanych z Radiem Maryja. Na największą jednak uwagę zasługują punkt czwarty oraz ósmy.</p>
<p style="text-align: justify;">Rzeczywiście tak się w polskim życiu publicznym utarło, że Lech Kaczyński symbolem politycznego obciachu jest i basta. PiS natomiast, to partia obciachowa kierowana przez obciachowego brata obciachowego prezydenta.</p>
<p style="text-align: justify;">Z jednej strony trudno uznać Wojciechowskiego za bezstronnego komentatora. Był wpływowym działaczem prawego skrzydła PSL-u, od 1995 do 2001 prezesem NiK-u (paradoksalnie wybranym dzięki wsparciu SLD) zaś w latach 2004-2005 &#8211; prezesem PSL-u, obecnie jest jednak reprezentantem PiS-u w Parlamencie Europejskim.</p>
<p style="text-align: justify;">Z drugiej strony warto wyjść poza schemat myślenia krytykowany przez Wojciechowskiego i chwilę zastanowić się nad jego diagnozą. Specyficzny wzorzec zachowania Lecha i Jarosława Kaczyńskich oraz kilku innych prominentnych działaczy PiS-u wpłynął na wykreowanie i utrwalenie niekorzystnego dla tej partii, i dla prezydenta, wizerunku publicznego. Spin doktorzy Platformy Obywatelskiej od lat skutecznie wykorzystują niedostatki autoprezentacyjne działaczy Prawa i Sprawiedliwości ośmieszając ich. Akcja ta wspierana jest przez niektóre media w sposób mniej nachalny i jednoznaczny względem nagonki na PO w mediach proPiS-owskich.</p>
<p style="text-align: justify;">Efekt jest taki, że etykietka obciachu trwale przylgnęła do PiS-u i stanowi dla spin doktorów tej partii twardy orzech do zgryzienia. Mozolnie pracują oni nad poprawą wizerunku prezesa i samej partii. Niestety, cała ich praca marnuje się, gdy głos zabiera jeden z topornych komunikacyjnie podopiecznych Jarosława Kaczyńskiego, lub on sam. Wówczas wszystkim przeciwnikom PiS-u, oraz wahającym się, przychodzi do głowy: no tak, to przecież oni, obciachowi posłowie z obciachowej partii.</p>
<p style="text-align: justify;">Mało kto tak naprawdę słucha wypowiedzi polityków PiS-u i PO. W głowach mają jedynie ogładę większości podwładnych Tuska i medialne nieokrzesanie współpracowników Kaczyńskiego. I tak zamiast realnej walki politycznej, na programy, na projekty, mamy do czynienia z walką wizerunków. Im bardziej gładki, im przyjemniejszy dla oka i ucha, tym więcej poparcia wyborczego niesie.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2009/11/10/wojciechowski-o-stereotypie-pis/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

