<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SpinDoktorzy.PL &#187; wybory prezydenckie</title>
	<atom:link href="http://spindoktorzy.pl/tagi/wybory-prezydenckie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://spindoktorzy.pl</link>
	<description>Rentgen Marketingu Politycznego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 02 Nov 2011 22:10:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Kijek od kaszanki?</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/06/30/kijek-od-kaszanki/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/06/30/kijek-od-kaszanki/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 30 Jun 2010 07:44:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Napieralski]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[wybory 2010]]></category>
		<category><![CDATA[wybory prezydenckie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2658</guid>
		<description><![CDATA[Od czasu ogłoszenia wyników Grzegorz Napieralski gdyby mógł nosiłby głowę wyżej niż szyja pozwala. Przez ponad tydzień trzymał w niepewności zarówno obu kandydatów, jak również ich i swój elektorat. Pomimo usilnych prób napięcie nie sięgnęło zenitu, a i oczekiwane „szoł” raczej nie miało miejsca. Spotykałem się z ludźmi i pytałem, co powinienem zrobić. Pytałem związki [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Od czasu ogłoszenia wyników Grzegorz Napieralski gdyby mógł nosiłby głowę wyżej niż szyja pozwala. Przez ponad tydzień trzymał w niepewności zarówno obu kandydatów, jak również ich i swój elektorat. Pomimo usilnych prób napięcie nie sięgnęło zenitu, a i oczekiwane „szoł” raczej nie miało miejsca.</strong></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-2658"></span></strong>Spotykałem się z ludźmi i pytałem, co powinienem zrobić. Pytałem związki zawodowe, partie, internautów. I utwierdziłem się w tym jedynym wielkim przekonaniu, że moi wyborcy to odpowiedzialni i świadomi ludzie. Im pozostawiam wybór czwartego lipca, bo oni dokładnie wiedzą, jakiej Polski chcą.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Choć <a href="http://www.tvn24.pl/12690,1662811,0,1,napieralski-plecami-do-obu-kandydatow,wiadomosc.html" target="_blank">bardzo ładnie powiedziane</a>, to jednak nie jest to ani nowością, ani istotną rewelacją. Brzydko natomiast, że Napieralski musiał ponad tydzień jeździć po Polsce prowadząc pseudo kampanię, by dowiedzieć się, że Polacy potrafią myśleć &#8211; i logicznie i samodzielnie.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Startowałem w tych wyborach, żeby pokazać, ze polityka może być inna, że pozytywne zmiany mogą tez zachodzić w państwie, że można inaczej rozmawiać. Chciałem, żeby został raz na zawsze zdemontowany system IV RP.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">I pokazał co chciał. Jednak nikt, nawet z lewicy nie spodziewał się tego, że ok. 10 % poparcia więcej niż dawały sondaże uderzy Napieralskiemu do głowy.</p>
<p style="text-align: justify">Misternie pompowane napięcie spuścił <a href="http://www.tvn24.pl/12690,1662698,0,1,kwasniewski-zaglosuje-na-komorowskiego,wiadomosc.html" target="_self">Aleksander Kwaśniewski.</a> Niewątpliwie większy autorytet dla lewicowego wyborcy niż Napieralski.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Zagłosuję na Bronisława Komorowskiego. I będę do tego zachęcał tych wyborców i polityków lewicy, którzy się jeszcze nie zdecydowali.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Po takiej deklaracji, Napieralski żeby wywołać sensację musiałby wskazać na Kaczyńskiego</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Decyzję czwartego lipca pozostawiam moim wyborcom. Wierzę, że spotkamy się przy urnie.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">A kogo miałby poprzeć? Kaczyńskiego, który powiedział, że jest &#8216;trochę lewicowy&#8217;, a potem nie poparł żadnego lewicowego pomysłu? Komorowskiego, który może i bardziej po lewej stronie stoi niż po środku, ale jednak nie umie wypowiedzieć się w kwestiach dla lewicy istotnych? Lepiej postawić na rozum, poglądy i sumienie wyborcy. Lewicowy elektorat doskonale wie, na którego z kandydatów będzie głosował.</p>
<p style="text-align: justify">Czy cała szopka odgrywana przez Napieralskiego była konieczna? Czy rzeczywiście trzymał w napięciu obu kandydatów? Czy jego poparcie rzeczywiście miałoby tak duże znaczenie, jak stara się nam pokazać? Trzy razy nie.</p>
<p style="text-align: justify">Niewątpliwie Napieralski nadal będzie prowadził coś na wzór kampanii. W jakim celu? Osobiście nie mam pojęcia. Zapewne nie chce spoczywać na laurach. Może pracuje już na poparcie w kolejnych wyborach. Czy parlamentarnych, czy w prezydenckich? Nie wiem, wiem, że jedno nie wyklucza drugiego. Czy to co robi jest skuteczne? Zapewne lewicowy elektorat szybko to oceni, a polityczna rzeczywistość zweryfikuje.</p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/06/30/kijek-od-kaszanki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Piaskiem po oczach</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/06/28/piaskiem-po-oczach/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/06/28/piaskiem-po-oczach/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Jun 2010 06:50:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[debata]]></category>
		<category><![CDATA[debata prezydencka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[wybory 2010]]></category>
		<category><![CDATA[wybory prezydenckie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2644</guid>
		<description><![CDATA[Pierwszą część debaty oglądałam z zaciekawieniem, druga zaczęła mnie już męczyć, niewiele brakowało bym nie obejrzała trzeciej. Jednak warto było wytrwać do końca, by zobaczyć nie tyle uścisk dłoni kontrkandydatów, co ich krótką wymianę zdań – zapewne sądzili, że poza kamerami i mikrofonem. Zrozumienie pytania to podstawa. Na pytanie, co kandydat zrobiłby pełniąc urząd prezydenta [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Pierwszą część debaty oglądałam z zaciekawieniem, druga zaczęła mnie już męczyć, niewiele brakowało bym nie obejrzała trzeciej. Jednak warto było wytrwać do końca, by zobaczyć nie tyle uścisk dłoni kontrkandydatów, co ich krótką wymianę zdań – zapewne sądzili, że poza kamerami i mikrofonem.<br />
</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-2644"></span></strong>Zrozumienie pytania to podstawa. Na pytanie, co kandydat zrobiłby pełniąc urząd prezydenta w sytuacji, gdy trafiłaby do niego ustawa legalizująca związki jednopłciowe, przy czym wyraźnie powiedziane było, iż takie związki to nie są małżeństwa, a osoby będące w tych związkach nie mają prawa do adopcji dzieci:</p>
<p style="text-align: justify">Kandydat PO zapewniał, iż obecne regulacje prawne zapewniają możliwość opieki i dziedziczenia. Chciałabym wiedzieć jakie prawo miał Komorowski na myśli, gdyż obecne prawo nie daje za wiele uprawnień partnerom w takich związkach.</p>
<p style="text-align: justify">Kaczyński natomiast nie wysłuchał dziennikarki, gdyż jego odpowiedź była krótka i nie na temat:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Konstytucja mówi wyraźnie &#8211; związek małżeński to jest związek kobiety i mężczyzny. Nie powinno to być w żaden sposób obchodzone, to byłoby łamanie prawa</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Pytanie o in vitro dało Komorowskiemu (kolejną) możliwość wyprostowania wypowiedzi jeszcze z czasów prawyborów, natomiast Kaczyński nie potrafił odpowiedzieć jasno ‘tak’ lub ‘nie’</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Jeśli chodzi o in vitro, to jestem za tym, by w Polsce było jak najwięcej dzieci, ale jest bardzo dużo innych metod walki z bezpłodnością.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Poza tym, że ktoś tylko dzięki tej metodzie może zostać rodzicem to jeszcze są ci, którzy za człowieka uważają zarodek i są przeciwni tej metodzie. Po naciskach Moniki Olejnik Kaczyński umiał powiedzieć jedynie:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Ja jestem katolikiem i uważam, że zarodek jest człowiekiem</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Oczywiście prościej i znacznie krócej byłoby odpowiedzieć ‘jestem przeciwny’. Nasuwa się także pytanie, czy Komorowski jest katolikiem gorszej kategorii&#8230;</p>
<p style="text-align: justify">Pytanie o armię to jak zapalenie neonowego napisu „jak byłem premierem”</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Obecny rząd jest bardziej minimalistycznie nastawiony.  My rzeczywiście byliśmy nastawieni mniej minimalistycznie i uważam, że to było dobre, bo jeśli chce się coś w polityce znaczyć, to trzeba pewne działania podejmować i one przynoszą efekty. Jak ze mną, jako premierem, rozmawiano, to szczerze czy nie szczerze, ale zaczynano: „wiemy, że Polska jest wielkim narodem&#8230;”.  Żaden poprzedni premier tego nie słyszał.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Pierwsza część wypowiedzi OK, ale kolejny raz usłyszeć, czego to Kaczyński nie dokonał będąc premierem i to w ramach kampanii prezydenckiej przestaje być już zabawne.</p>
<p style="text-align: justify">W sprawach Polaków na Białorusi poglądy obu panów również się różnią. Komorowski chce poruszać tę kwestię na forum Unii Europejskiej, a Kaczyński rozmawiać z Miedwiediewem (?!!!?).</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Chcę być prezydentem wszystkich Polaków, wszystkich grup społecznych.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Kaczyński chce być prezydentem wszystkich Polaków. Oczywiście można być prezydentem niekatolików i homoseksualistów, lesbijek i bezpłodnych, bo to już było. Jednakże ograniczając ich prawa, czy też delikatniej: możliwości do działania na rzecz własnego szczęścia, nie powinno się liczyć na ich głosy.</p>
<p style="text-align: justify">Komorowski odegrał rolę agresora, przy każdej możliwości zaczepiał Kaczyńskiego, przerywał mu odpowiedzi. Kaczyński kilka razy podjął polemikę, zapewne w sprawach istotnych dla kandydata. Czy Komorowski zadziorną postawą zdobędzie głosy okaże się za tydzień. Na pewno marszałek dał kolejny argument sztabowi PiS.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Ta debata była potrzebna. Wbrew sporom, które toczyliśmy, wskazała ona parę obszarów współpracy. Ja w tej dyskusji z panem prezesem wyniosłem wrażenie, że jeśli chce się budować zgodę, to można to robić skutecznie.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">W pierwszych słowach podsumowania debaty Komorowski zapewnił, że umie współpracować z opozycją. Jednocześnie stanowiło to zwrot ku niezdecydowanym jeszcze wyborcom – „choć mam inne zdanie w wielu kwestiach to będę umiał porozumieć się z Kaczyńskim” w domyśle „i postawić na swoim”.</p>
<p style="text-align: justify">Kaczyński dawał dowód związania z partią podkreślając &#8216;my&#8217;, podczas gdy Komorowski używał określenia &#8216;rząd&#8217;. Kaczyński pozostawał niewzruszony, gdy Komorowski przejawiał niecodzienną żywiołowość. Kaczyński wypowiadał się krótko by pozostały czas na odpowiedź przeznaczyć na polemikę, Komorowski przeciągał wypowiedzi i próbował polemizować pomimo licznych upomnień prowadzących debatę dziennikarek.</p>
<p style="text-align: justify">Po I turze okazało się, że każdy z kandydatów jest trochę lewicowy. Wczorajsza debata tę lewicowość zweryfikowała. Debata ta w końcu ukazała różnice pomiędzy kandydatami. Oczywiście nie mowa tu o różnicach poglądów czy programów wyborczych, ale charakteru i sposobu pojmowania oraz podejścia do pewnych kwestii. Niewątpliwie obaj kandydaci byli dobrze do debaty przygotowani, choć poszczególne sztaby zarzucają brak przygotowania przeciwnika. W moim, jakże subiektywnym odczuciu, debata więcej by wniosła i byłaby o wiele ciekawsza, gdyby obu panów posadzić na przeciwko i pozwolić im porozmawiać o kwestiach istotnych dla państwa i narodu.</p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
<div style="width: 1px;height: 1px;overflow: hidden;text-align: justify">Kaczyński dawał dowód związania z partią podkreślając &#8216;my&#8217;, podczas gdy  Komorowski używał określenia &#8216;rząd&#8217;.</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/06/28/piaskiem-po-oczach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ucieczka do przodu</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/06/25/ucieczka-do-przodu/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/06/25/ucieczka-do-przodu/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 25 Jun 2010 12:50:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomza</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Barbara Blida]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[kampania]]></category>
		<category><![CDATA[lewica]]></category>
		<category><![CDATA[twist]]></category>
		<category><![CDATA[wybory prezydenckie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2632</guid>
		<description><![CDATA[Tak naprawdę nie ma wielkiej różnicy, czy rzekoma przemiana Jarosława Kaczyńskiego jest głęboka i rzeczywista, czy też jest wyłącznie taktycznym wybiegiem. Grunt, że wywołała popłoch w otoczeniu Bronisława Komorowskiego. Popłoch najzupełniej autentyczny. Nerwowo zareagował sam kandydat: Jutro Jarosław Kaczyński wystąpi w krótkich spodenkach i będzie udawał chłopca lub z włosami na irokeza. Nerwowo też odniósł [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Tak naprawdę nie ma wielkiej różnicy, czy rzekoma przemiana Jarosława Kaczyńskiego jest głęboka i rzeczywista, czy też jest wyłącznie taktycznym wybiegiem. Grunt, że wywołała popłoch w otoczeniu Bronisława Komorowskiego. Popłoch najzupełniej autentyczny.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2632"></span>Nerwowo zareagował sam kandydat:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Jutro Jarosław Kaczyński wystąpi w krótkich spodenkach i będzie udawał chłopca lub z włosami na irokeza.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nerwowo też odniósł się do nowej sytuacji Donald Tusk:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wczoraj się dowiedzieliśmy, że Jarosław Kaczyński jest lewicowcem, był też kowbojem w ostatnich kilkunastu godzinach, stał się rusofilem, bardzo polubił Niemców.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Dla zdecydowanie niechętnych Kaczyńskiemu wyborców brzmi to zapewne efektownie i całkiem zabawnie, dla pozostałych już jednak niekoniecznie, a to o pozostałych właśnie toczy się walka. Mówiąc inaczej – „lewicowa wolta” prezesa PiS okazała się dla jego przeciwników tak niespodziewana i niewygodna, że nijak nie potrafią jej efektu zneutralizować. Ironiczne kalki to jednak – nie oszukujmy się – za mało i zapewne tak Komorowski jak i Tusk doskonale zdają sobie z tego sprawę. Tyle że nadal nie wiedzą, co z tym zrobić.</p>
<p style="text-align: justify;">Oczywiście nie wiadomo, czy ukłony czynione przez Kaczyńskiego wyborcom Grzegorza Napieralskiego przełożą się na głosy 4 lipca, ale tymczasem mamy jeszcze czerwiec i obstawianie „na pewniaka”, że jednak nie, jest mimo wszystko ryzykowne.</p>
<p style="text-align: justify;">Wypowiedzi Komorowskiego i Tuska przypominają złość wkurzonego, strasznie ambitnego dziecka, które kolega ubiegł w zaprezentowaniu przed klasą fajnego pomysłu czy opowiedzeniu zabawnej, przysparzającej popularności, historyjki. Złość tym większą, że wcześniej to ono (to wkurzone teraz dziecko) miało monopol na „bycie fajnym”. A takie emocje nie pomagają w trzeźwej ocenie sytuacji i odnajdywaniu się w nowym układzie. Bo jedyny pomysł, jaki na razie widzimy u sztabowców Komorowskiego na zneutralizowanie efektu przemiany i Jarosława Kaczyńskiego ucieczki do przodu, to próby podważenia jego szczerości i autentyczności. Czyli wyłącznie odnoszenie się do bardziej twórczego kolegi. Nic własnego, a na domiar złego również nic mocnego.</p>
<p style="text-align: justify;">Mocnym punktem kampanii Komorowskiego (ale tej planowanej na jesień, nie wiosnę i początek lata) z całą pewnością miała być bezpardonowa ocena prezydentury Lecha Kaczyńskiego i – być może – na jej tle rysowanie koncepcji własnej, świetlanej. Ale 10 kwietnia sytuacja się zmieniła. Komorowski nie może już „jechać” po swoim bezpośrednim rywalu tak, jak to sobie wykoncypował. W ogóle nie może „jechać” po Lechu Kaczyńskim. No więc nie „jedzie”. Nie robi też jednak za bardzo nic w zamian, a to może oznaczać, że owa „jazda” była we wczesnowiosennych założeniach jeśli nie jedynym, to na pewno głównym punktem planu pozyskania niezdecydowanych jeszcze wyborców.</p>
<p style="text-align: justify;">Lech jest tematem tabu, sztabowcy Komorowskiego wyciągają więc coś ściśle na Jarosława i podpowiadają kandydatowi, by – pośrednio, ale jednak – systematycznie obarczał rywala odpowiedzialnością za śmierć Barbary Blidy. Więc obarcza:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Zostaje na świeżo pamięć o skutkach tej atmosfery, której ofiarą była Barbara Blida.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">I znów nic nowego. Żadnego „twista”. Stanie w miejscu z nadzieją, że konkurent nie zdąży. Faktycznie ambitnie, jak na kogoś, kto chce zajmować stanowisko polegające m.in. na „reprezentowaniu państwa w stosunkach zewnętrznych”. Ale może się uda.</p>
<h5 style="text-align: justify;">Piotr Tomza</h5>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/06/25/ucieczka-do-przodu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Święta, święta i po świętach…</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/06/21/swieta-swieta-i-po-swietach%e2%80%a6/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/06/21/swieta-swieta-i-po-swietach%e2%80%a6/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Jun 2010 07:37:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[głosowanie]]></category>
		<category><![CDATA[Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[kampania wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Korwin Mikke]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[Napieralski]]></category>
		<category><![CDATA[Olechowski]]></category>
		<category><![CDATA[wybory 2010]]></category>
		<category><![CDATA[wybory prezydenckie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2604</guid>
		<description><![CDATA[No to po wyborach, przynajmniej I ich turze. Komorowski zdobył ponad 41 % głosów, Kaczyński prawie 37 %, Napieralski prawie 14 %, ku zaskoczeniu wielu – Korwin-Mikke 2,5% &#8211; więcej od Pawlaka, który otrzymał niespełna 2%. Od Komorowskiego w pierwszych słowach usłyszeliśmy: Są takie chwile w życiu polityka, kiedy może się czuć się szczęśliwym i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>No to po wyborach, przynajmniej I ich turze. Komorowski zdobył ponad 41 % głosów, Kaczyński prawie 37 %, Napieralski prawie 14 %, ku zaskoczeniu wielu – Korwin-Mikke 2,5% &#8211; więcej od Pawlaka, który otrzymał niespełna 2%.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-2604"></span></strong><a href="http://www.tvn24.pl/2349252,12690,0,2,1,przemowienie-bronislawa-komorowskiego,wideo.html" target="_blank">Od Komorowskiego w pierwszych słowach usłyszeliśmy</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Są takie chwile w życiu polityka, kiedy może się czuć się szczęśliwym i spełnionym. To niewątpliwie najłatwiej poczuć, kiedy czuje się poparcie milionów rodaków, kiedy czuje się zaufanie milionów ludzi w Polsce. Za zaufanie i każdy głos oddany w ramach wyborów pragnę wszystkim podziękować.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Czytaj: Jestem szczęśliwy, że wygrałem w tej turze wyborów. Jestem szczęśliwy, że mam tak duże poparcie. Dziękuję. Dziękuję. Jejku jak się cieszę. Mam nadzieję, że w drugiej turze będę mógł się cieszyć tak samo.</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://www.tvn24.pl/2349324,12690,0,1,1,przemowienie-jaroslawa-kaczynskiego,wideo.html" target="_blank">Pierwsze słowa Kaczyńskiego zabrzmiały w innym tonie: </a></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Przyszedłem tutaj podziękować wam, podziękować wszystkim, którzy wzięli udział w tych wyborach, podziewać szczególnie tym, którzy poparli mnie i powiedzieć, że kluczem do zwycięstwa do ostatecznego zwycięstwa, bo te wybory nie są zakończone, jest nasza wiara, nasze przekonanie, że zwyciężyć można – i trzeba.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Czytaj: Dzięki, że na mnie głosowaliście, ale to jeszcze nie koniec. Ten fotel jeszcze może być mój. Jak uwierzycie w to tak samo mocno jak ja &#8211; to będzie mój. Walka się jeszcze nie zakończyła. Jeszcze mogę wygrać – i tego bardzo chcę.</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://www.tvn24.pl/2349257,12690,0,1,1,przemowienie-grzegorza-napieralskiego,wideo.html" target="_blank">Napieralski również dziękował, ale inaczej</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Chciałbym wszystkim serdecznie podziękować, za to, że poparli mnie w tej kampanii wyborczej, którzy powiedzieli ‘tak zagłosuję na Grzegorza Napieralskiego’. Wszystkim środowiskom i wielkim autorytetom, koalicjantom, którzy uwierzyli, że jest możliwa zmiana. Którzy uwierzyli, że jest możliwe by nie tylko prawica i prawice się ze sobą kłóciły, ale że jest alternatywa. Ta alternatywa jest tutaj, po lewej stronie sceny politycznej.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Czytaj: Sondaże dawały mi 5%. Jestem mile zaskoczony, że udało mi się zdobyć trzykrotnie większe poparcie. Super, że są jeszcze ludzie, którzy wierzą w lewicę. Może za pięć lat, alternatywa będzie bardziej potrzebna i ja tutaj będę, by tę alternatywę zapewnić.</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://www.tvn24.pl/-1,1661562,0,1,korwin_mikke-nieoczekiwanie-czwarty,wiadomosc.html" target="_blank">Korwin-Mikke, jak zwykle nie owijał w bawełnę</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Liczyłem na trochę więcej, ale biorąc pod uwagę, że Napieralski miał 13 razy więcej czasu niż ja że pan Lepper miał więcej czasu niż ja i Marek Jurek łącznie, już nie mówiąc o panach Komorowskim i Kaczyńskim, to jest nawet przyzwoity wynik</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Czytaj: Wygrałbym gdybym miał więcej czasu w telewizji publicznej. Ale wszyscy albo się mnie boją albo uważają za ‘oszołoma’ więc miałem za mało czasu, by przekazać jedyną słuszną rację – moją rację.</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://www.tvn24.pl/2349254,12690,0,2,1,andrzej-olechowski-o-swoim-niskim-wyniku,wideo.html" target="_blank">Olechowski o swoim wyniku – 1,2 % poparcia wypowiedział się krótko</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Porażka, to nie ma wątpliwości. Ja na pewno liczyłem na lepszy wynik. T o jest porażka w bardzo określonych warunkach, że wiatr silnie wiał w przeciwną drogę. To była kampania, której głównym tematem był Jarosław Kaczyński.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Czytaj: Przegrałem, tak niskie poparcie jest totalną moją porażką. Być może wszystko potoczyłoby się inaczej, gdyby nie to, że kampania kręciła się wkoło Kaczyńskiego.</p>
<p style="text-align: justify">Czy wyniki są zaskoczeniem? Po części tak. Sondaże nie wywróżyły przyszłości dokładnie. Owszem, są nasi faworyci, którzy stoczą ostateczną walkę 4 lipca. Jednakże okazało się, że lewica nie ma się tak źle, jakby media chciały, a sondaże pokazywały, a Korwin-Mikke nie taki straszny jak go media malują.</p>
<p style="text-align: justify">Teraz czekają nas kolejne dni pełne przepychanek, trącania, pokazywania palcami, wpadek, przemówień, wieców i plakatów. Kolejne dni przepełnione  bitwą dwóch sztabów wyborczych. Nowość? Nie, przecież przez ostatnie dni, tygodnie było dokładnie to samo, zniknie tylko tło ośmiu pozostałych kandydatów.</p>
<p style="text-align: justify"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/06/21/swieta-swieta-i-po-swietach%e2%80%a6/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wystarczy być</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/06/18/wystarczy-byc/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/06/18/wystarczy-byc/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Jun 2010 07:13:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomza</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Napieralski]]></category>
		<category><![CDATA[lewica]]></category>
		<category><![CDATA[SLD]]></category>
		<category><![CDATA[wybory prezydenckie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2598</guid>
		<description><![CDATA[Z Grzegorza Napieralskiego naigrywaliśmy się na Spindoktorach często choć nieregularnie, bo z oddaniem godnym lepszej sprawy regularnie nas do tego prowokował, prowadząc lewicę długą drogą w dół. Ale przed wyborami kandydat SLD przeszedł przemianę. Bez wątpienia sporo pomogła mu w niej znów SLD życzliwa telewizja publiczna, ale okoliczności to nie wszystko – trzeba jeszcze umieć [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Z Grzegorza Napieralskiego naigrywaliśmy się na Spindoktorach często choć nieregularnie, bo z oddaniem godnym lepszej sprawy regularnie nas do tego prowokował, prowadząc lewicę długą drogą w dół. Ale przed wyborami kandydat SLD przeszedł przemianę.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2598"></span>Bez wątpienia sporo pomogła mu w niej znów SLD życzliwa telewizja publiczna, ale okoliczności to nie wszystko – trzeba jeszcze umieć je wykorzystać. Jakkolwiek paradoksalnie by to nie zabrzmiało w kontekście jego wcześniejszych „dokonań” wizerunkowych, Napieralski potrafił.</p>
<p style="text-align: justify;">Przede wszystkim kluczowe okazało się to, że Napieralski stał się widoczny. Rozdaje kanapki, wypowiada się na temat polskiej misji w Afganistanie (bezpośrednio po informacji o śmierci tam kolejnego żołnierza), <a href="http://wybory.gazeta.pl/wybory/1,106728,8021169,Puk__puk__Kto_tam__Grzegorz_Napieralski.html">odwiedza ludzi w mieszkaniach</a>. A media o tym informują. Wcześniej go nie było, teraz jest. Wystarczy być.</p>
<p style="text-align: justify;">Wystarczy, ale dobrze swoje bycie wzmocnić odwagą. Jeszcze kilka tygodni temu cechę tę ciężko byłoby łączyć z niewyrazistym, bojącym się jednoznacznych sformułowań i nadawania jasnego kierunku Napieralskim. A teraz? Proszę: rozdawanie jabłek robotnikom mającym zmianę w hucie o 5.30 rano wymaga nie tylko wysiłku, ale i odwagi właśnie, bo – jak słusznie zauważył A. Sikora – nie wiadomo kto bardziej ma o takiej porze dość, ci co zmianę zaczynają, czy ci co po nocy kończą. A Napieralski do nich wychodzi z jabłkami. Inaczej, ale również odważny, kandydat SLD okazał się, gdy otrzymał cios od Cimoszewicza. Zamiast nadawać i wyrzekać na – powiedzmy – zdradę, przed kamerami, ze smutnymi oczami powiedział, że jest mu po ludzku przykro. Trafione w dziesiątkę.</p>
<p style="text-align: justify;">Co jeszcze? Nijakość programu (internet dla wszystkich i równe szanse edukacyjne to nie najpełniejsze hasła, w dodatku niezbyt oryginalne, ani odróżniające go od innych kandydatów) skutecznie maskowana świetnym jak na polityka aktorstwem w niedzielnej debacie, która – nawiasem mówiąc &#8211; mogłaby przejść do historii jako wielkie nic, efektowne wygrywanie swoich ojcowskich uczuć do córek, a na deser jeszcze <a href="http://plej.gazeta.pl/plej/0,0.html#film=76002_7984798">klip w wykonaniu „Napieralski girls”,</a> który wielu wprawi w zażenowanie, ale swoją widownię znajdzie.</p>
<p style="text-align: justify;">Efekt? Prawie dwukrotny wzrost poparcia i wynik całkiem bliski już „dwucyfrówki”, która prezydentury co prawda nie zapewni, ale bardzo popsuje humor Olejniczakowi.</p>
<h5 style="text-align: justify;">Piotr Tomza</h5>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/06/18/wystarczy-byc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mejk pis?</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/06/14/mejk-pis/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/06/14/mejk-pis/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Jun 2010 07:08:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[debata prezydencka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[makreting polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[wybory 2010]]></category>
		<category><![CDATA[wybory prezydenckie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2570</guid>
		<description><![CDATA[Na wiecu w Lublinie zwolennicy Kaczyńskiego nosili transparenty z napisem „Make PiS not war”. Sam Kaczyński nie przestaje apelować: „zakończmy wojnę polsko-polską”. Tyle w teorii, do której praktyka ma się nijak. W ramach działań zmierzających do osiągnięcia przez PiS pokojowej nagrody Nobla zwolenniczka Kaczyńskiego stwierdza, że „nie jesteśmy takimi samymi Polakami”, a pani Kluzik-Rostkowska prezentuje [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Na wiecu w Lublinie zwolennicy Kaczyńskiego nosili transparenty z napisem „Make PiS not war”. Sam Kaczyński nie przestaje apelować: „zakończmy wojnę polsko-polską”. Tyle w teorii, do której praktyka ma się nijak.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2570"></span>W ramach działań zmierzających do osiągnięcia przez PiS pokojowej nagrody Nobla zwolenniczka Kaczyńskiego stwierdza, że „nie jesteśmy takimi samymi Polakami”, a pani Kluzik-Rostkowska prezentuje nowe wydawnictwo PiS: ”<a href="http://www.tvn24.pl/0,1660517,0,3,pis-pokazuje-liste-wpadek-marszalka,wiadomosc.html" target="_blank">Marszałek Bronisław Komorowski herbu Korczak &#8211; sentencje, maksymy, porzekadła, cytaty, poezja</a>”</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">To jest cała długa lista wpadek marszałka Komorowskiego. I być może byłoby to bardzo zabawne, gdyby nie fakt, że te wpadki popełnia kandydat na urząd prezydenta RP.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Można odpowiedzieć, że ten się nie myli, kto nic nie robi (lub inni mówią mu co i jak ma robić). Jednak każdy ma świadomość jak duże są to wpadki i jak umniejszają one wizerunkowi kandydata. Wpadki są ewidentne, dobrze odnotowane przez media i dostępne w Internecie dla każdego. Na pytanie o konieczność powielania tej listy szefowa sztabu Kaczyńskiego nie potrafiła udzielić konkretnej i logicznej odpowiedzi odsyłając dziennikarkę TVN do strony internetowej stacji TVN.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">My mamy takie przeświadczenie, że Komorowski źle znosi stres związany z kampanią, a przez to z wielkim mozołem i nie zawsze skutecznie wypełnia rolę kandydata na prezydenta. Już państwa wyobraźni zostawiam, co by się działo, gdyby z kandydata zmienił się w urzędującego prezydenta.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Być może jest to spóźniona reakcja na wątpliwości Palikota co do zdrowia psychicznego Jarosława Kaczyńskiego. Być może jest to <a href="http://wyborcza.pl/1,75248,7995237,Jaroslaw_Kaczynski_w_Lublinie__Dla_kazdego_cos_milego.html" target="_blank">wyraz końca wojny</a> i forma składania broni.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Są tacy, którzy wiedzą, że Norwegia nie należy do Unii Europejskiej. Albo którzy odróżniają dług publiczny od deficytu i tacy, z których to można powiedzieć wyparowało tak jak ten gaz z kopalni odkrywkowej</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Tak. Wojna się skończyła.</p>
<p style="text-align: justify;">Pojawienie się Komorowskiego na debacie prezydenckiej w TVP było zaskoczeniem dla wielu, dla pozostałych zwykłą polityczną zagrywką. Zastanawiać może jedynie brak konsekwencji marszałka, nawet jeśli jest on wynikiem próby zaskoczenia przeciwników.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.tvp.info/informacje/wybory-2010/za-nami-wielka-debata-kandydatow-w-tvp/1941374/tylko-u-nas-zobacz-cala-debate/1943102" target="_blank">Jarosław Kaczyński</a> kolejny raz dał do zrozumienia, że wolałby sprawować urząd premiera przypominając dokonania rządu PiS oraz swoje jako premiera rządu.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Każdy polityk ma obowiązek o to zabiegać. Należy także zadbać o ceny produktów, co za swojej kadencji robił rząd PiS</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Łatwiej apelować o zakończenie wojny samemu kopiąc topór wojenny i pozostawiając ataki bez odpowiedzi. Przykład idzie z góry. Debata jeszcze przez dłuższy czas będzie gorącym tematem, nad którym rozwodzić się będą media w otoczeniu socjologów, politologów i polityków. Jednakże wyreżyserowane odpowiedzi mają się nijak do rzeczywistych postaw wszystkich kandydatów. Co innego, gdy w wyreżyserowanej odpowiedzi przewijają się zarzuty wobec konkretnych polityków i konkretnych partii.</p>
<p style="text-align: justify;">Żaden z polityków we <a href="http://www.tvp.info/informacje/wybory-2010/za-nami-wielka-debata-kandydatow-w-tvp/1941374/tylko-u-nas-zobacz-cala-debate/1943102" target="_blank">wczorajszej debacie</a> nie powiedział nic, co mogłoby zaskoczyć. Całe przedstawienie było starannie wyreżyserowane z obu stron. Pytania o in vitro miały skłonić Komorowskiego do powielenia wpadki jeszcze z czasów kampanii prawyborczej PO. Aluzje Kaczyńskiego co do nieudolności PO w kwestiach, w których PiS ma już gotowe rozwiązania miały zostać bez odpowiedzi.</p>
<p style="text-align: justify;">Kandydat tak silnie  utożsamiający się ze swoją partią zostając prezydentem nadal będzie z nią silnie związany. Jak Lech Kaczyński był prezydentem elektoratu PiS tak będzie i Jarosław. Zatem tak, ‘łi mejk PiS” – a szkoda, wolałabym aby rzeczywiście Polska była najważniejsza, a jeszcze bardziej jej obywatele. Wolałabym ‘peace’.</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/06/14/mejk-pis/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niebezpiecznie rdzewiejąca brzytwa</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/06/11/niebezpiecznie-rdzewiejaca-brzytwa/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/06/11/niebezpiecznie-rdzewiejaca-brzytwa/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 Jun 2010 06:25:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomza</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[brzytwa]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[kampania]]></category>
		<category><![CDATA[Sławomir Nowak]]></category>
		<category><![CDATA[wąsy]]></category>
		<category><![CDATA[wybory prezydenckie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2552</guid>
		<description><![CDATA[Poparcie dla Bronisława Komorowskiego topnieje w tempie, którego chyba nikt nie przewidywał, w dodatku bynajmniej nie za sprawą mistrzowskich posunięć jego rywala. Winny jest sam kandydat oraz sztab, który robi mu kampanię. No i Janusz Palikot. Jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna”, w otoczeniu marszałka narasta codzienny konflikt i nerwowość: &#8222;Niemal codziennie praca w sztabie zaczyna [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Poparcie dla Bronisława Komorowskiego topnieje w tempie, którego chyba nikt nie przewidywał, w dodatku bynajmniej nie za sprawą mistrzowskich posunięć jego rywala. Winny jest sam kandydat oraz sztab, który robi mu kampanię. No i Janusz Palikot.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2552"></span>Jak podaje <a href="http://www.dziennik.pl/polityka/wybory-prezydenckie-2010/article624719/PO_w_panice_Konflikt_w_sztabie_marszalka.html?page=1">„Dziennik Gazeta Prawna”</a>, w otoczeniu marszałka narasta codzienny konflikt i nerwowość:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>&#8222;Niemal codziennie praca w sztabie zaczyna się od wybuchu złości Sławomira Nowaka, który rzuca ostrymi słowami po kolejnych wpadkach Komorowskiego&#8221; &#8211; opowiada osoba związana ze sztabem.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">I dalej:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Komorowski nie ufa szefowi swojego sztabu Sławomirowi Nowakowi. Nowak boi się natomiast wpływów Grzegorza Schetyny, który nieformalnie starał się wyznaczać kierunki kampanii.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Warunki do pracy więc rzeczywiście nie najlepsze, przy czym ciskający się na wpadki Komorowskiego Nowak powinien mieć świadomość, że podatność kandydata na podejmowanie niekorzystnych dla siebie działań wynika tak samo z nieporadności jego samego, jak i z braku pomysłu na kampanię, a za to odpowiada już Nowak.</p>
<p style="text-align: justify;">Główny zadaniowiec PO zdaje się zresztą po prostu sam nieprzekonany do słuszności wystawienia przez partię kandydatury akurat Komorowskiego. O ile nie byłoby w tym nic złego, gdyby potrafił to ukryć, to jednak najwyraźniej nie potrafi i zaczyna mu to przeszkadzać w działaniu.</p>
<p style="text-align: justify;">Do tego dochodzi przedziwna niemożność/niechęć do „spacyfikowania” Janusza Palikota, który wytrwale pracuje, by stać się jedną z głównych postaci tej kampanii, i – trzeba przyznać – cel ten realizuje skutecznie. Problem w tym jednak, że celem PO powinna być nie realizacja ambicji Janusza Palikota, co wyborcze zwycięstwo Bronisława Komorowskiego. Ktoś chyba o tym zapomniał. Chociaż akcje biłgorajskiego performera przekonać mogą jedynie już przekonanych i są wyłącznie igrzyskami dla twardych zwolenników PO, co zgodnie podkreśla znakomita większość komentatorów (w cytowanym artykule z „DGP” Jarosław Flis), Bronisław Komorowski, w imię partyjnej lojalności, wiary, że agresja Palikota jednak pomaga w pozyskiwaniu elektoratu, bądź kto wie, czego jeszcze, nie chce się od swojego kolegi odciąć.</p>
<p style="text-align: justify;">Świetną do tego okazję miał wczoraj, <a href="http://wybory.gazeta.pl/wybory/1,106728,7999920,Wybory_2010__Komorowski_na_Facebooku___Nie_bede_podpisywal.html">odpowiadając publicznie na pytania zadawane mu przez użytkowników jednego z internetowych portali społecznościowych</a>. Zagadnięty, czy przyjaźni się z Palikotem, odpowiedział:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Ze mną i Palikotem to jak z Kościołem i państwem. Szanujemy swoją autonomię, znamy się od wielu lat, a ja staram się być wierny przyjaźniom. Jest wiele spraw, które mnie w nim irytują, przeszkadzają, ale cenię go za autentyczność.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">I wszystko świetnie, lojalna przyjaźń to piękna sprawa, ale po co to wstawka o autentyczności? Autentyczność Palikota, człowieka z gumowym penisem? Komu Palikot nie przeszkadza, ten i tak zagłosuje na Komorowskiego. Najwyższa pora, by marszałek zaczął adresować swój przekaz także do wyborców mniej zdeklarowanych.</p>
<p style="text-align: justify;">W rozmowie padło też pytanie o wąsy. Komorowski:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Na pewno ich nie zgolę. Noszę je od jednego z pierwszego aresztowań w latach 80. Tam nie miałem maszynki i tak zostało. Jeśli nie zwariuje, że muszę się odmładzać, to wąsy zostaną.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Odpowiedź znakomita, wygrywająca temat do maksimum. Brzytwa rdzewieje, najwyższa pora, by jej użyć. Oczywiście wąsy zostawiając w spokoju – znacznie korzystniej będzie odciąć się od Palikota.</p>
<h5 style="text-align: justify;">Piotr Tomza</h5>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/06/11/niebezpiecznie-rdzewiejaca-brzytwa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przemiana za przemianę</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/06/09/przemiana-za-przemiane/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/06/09/przemiana-za-przemiane/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Jun 2010 08:12:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[kampania wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[wiec polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[wybory 2010]]></category>
		<category><![CDATA[wybory prezydenckie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2542</guid>
		<description><![CDATA[Na polskiej scenie politycznej jest tylko jedna osoba, która może zastąpić nie jedną grupę szybkiego reagowania. Janusz Palikot kolejny raz udowodnił, że odpowiednia oprawa dla wypowiadanych słów ma strategiczne znaczenie w dążeniu do określonego celu. Osiąganie celu przez Palikota zawsze jest spektakularne. Jednak to, czego nie można mu zabrać to fakt, że zawsze osiąga swój [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Na polskiej scenie politycznej jest tylko jedna osoba, która może zastąpić nie jedną grupę szybkiego reagowania. Janusz Palikot kolejny raz udowodnił, że odpowiednia oprawa dla wypowiadanych słów ma strategiczne znaczenie w dążeniu do określonego celu.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-2542"></span></strong>Osiąganie celu przez Palikota zawsze jest spektakularne. Jednak to, czego nie można mu zabrać to fakt, że zawsze osiąga swój cel. Po katastrofie pod Smoleńskiem Palikot ucichł, co świadczyć może jedynie o tym, że nie jest tak bezczelny i bezmyślny jakby chcieli tego jego przeciwnicy. Cisza jednak najczęściej zapowiada burzę.</p>
<p style="text-align: justify">Wiatrem goniącym deszczowe chmury była <a href="http://news.money.pl/artykul/palikot;zmienil;sie;przez;smierc;prezydenta,219,0,620763.html" target="_blank">‘śmierć’ Janusza Palikota</a>.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Janusz Palikot, którego znacie, zginął z Lechem Kaczyńskim 10 kwietnia. Teraz jest nowy Janusz Palikot.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Cała przemiana trwała krócej niż medialno-polityczna dyskusja o niej. Jednak cel został osiągnięty – taka przemiana Palikota jaka Kaczyńskiego. Teraz, niczym grom z jasnego nieba spada nam P<a href="http://www.tvn24.pl/12690,1659792,,,wiece-palikota-i-kaczynskiego-moze-byc-karczemna-awantura,wiadomosc.html" target="_blank">alikot ze swoją wątpliwością</a> o zdrowie psychiczne Kaczyńskiego</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Czy jesteśmy pewni, że ten głęboki wstrząs, który miał miejsce w przypadku Jarosława Kaczyńskiego, nie zaowocował jakimiś trwałymi zmianami jego psychiki? Czy możemy sobie poradzić potem z sytuacją, w której osoba niezdolna do wykonywania tej funkcji zostanie na fali tego nieszczęścia i współczucia wybrana na prezydenta naszego kraju?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Takie zarzuty w ustach Palikota nie powinny nikogo dziwić. Jednak należałoby zastanowić się nad logiką jego rozumowania. Czyż nie było tak, że Jarosław Kaczyński po 10 kwietnia przemówił dopiero na pogrzebie – nie swojego brata, a Sławomira Skrzypka? Czyż nie było tak, że choć cały świat wiedział, że będzie kandydował, on sam ‘zastanawiał się’ nad tym? Czyż nie było tak, że pokazał zupełnie inną niż dotąd twarz w orędziu do narodu rosyjskiego? Czyż nie zakończył wojny polsko-polskiej aby ‘pokojowo’ atakować poczynania rządu?</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://wyborcza.pl/1,75478,7989298,Palikot__a_ktory_kandydat_zdrowy_.html">Kaczyński chciał porozumienia</a>, wspólnego działania, zaniechania krzyków i ostrej kampanii wyborczej. Brak pazura w kampanii jest naturalne dla polityka, który walczy o urząd sprawowany do tej pory przez tragicznie zmarłego brata.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Może to tylko trauma po tej wielkiej tragedii, może wciąż nie może się pozbierać? Ale tym bardziej mnie dziwi, że człowiek, który nie potrafi się pozbierać, zachowuje się zupełnie inaczej i ma odwagę kandydować. Podejrzewam w tym zabieg marketingowy. Bardzo sprytny, ale też cyniczny.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Można wypełniać testament zmarłego, choć jest to ryzykowne. Wśród wielu głosów, wielu polityków z różnych partii słychać było nawoływanie do niewykorzystywania tragedii dla celów kampanii wyborczej &#8211; najgłośniej nawoływali oczywiście politycy z ramienia PiS. Widać <a href="http://www.wprost.pl/ar/198012/Kaczynski-bede-realizowal-testament-mojego-brata/?K=1&amp;KI=276663" target="_blank">prezes ma szczególne przywileje</a>.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Testament mojego brata będę ze wszystkich sił realizował, bo to jest i moja idea. Brat był mężem stanu, ja się będę starał</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Jest to również ryzykowne chociażby ze względu na fakt, że prezydentury Lecha nie popierała znaczna część społeczeństwa. Trudno zatem przeciwników Lecha przeciągnąć na swoją stronę obietnicą kontynuowania jego dzieła. Poparcie Jarosława Kaczyńskiego jednak rośnie – jednak &#8211; wprost proporcjonalnie do ilości wpadek Bronisława Komorowskiego.</p>
<p style="text-align: justify">Dziś <a href="http://www.tvn24.pl/12690,1659792,,,wiece-palikota-i-kaczynskiego-moze-byc-karczemna-awantura,wiadomosc.html" target="_blank">w Lublinie dwa wiece</a> – Kaczyńskiego i Palikota. Powodem organizacji wiecu przez Palikota jest oczywiście obawa</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Wiele innych kłamstw, oszustw i nieprawdziwych informacji musi być przypomniane teraz, kiedy jego metoda socjotechnicznego oszustwa Polaków &#8211; przebrania się za kogoś innego niż on naprawdę jest &#8211; okazuje się być na tyle skuteczna, iż realnie nam wszystkim zagraża kolejna epoka kłamstw Jarosława Kaczyńskiego</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Tak oto kończy się epoka nowego Palikota – na scenę wkracza stary, dobrze każdemu znany Janusz.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Ta prowokacja pokazuje, że szumna zapowiedź zmiany Janusza Palikota ma taką samą wartość jak jego okulary, czyli zerową</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Jednak pan Kowalczyk z PiS zapomniał, że przemiana Palikota była odzwierciedleniem, symbolem czy też aluzją do przemiany Kaczyńskiego. Zatem wartość przemiany Palikota jest taka sama jak i Kaczyńskiego. O wartości obu tych przemian świadczą jednak poczynania obu panów, lecz tylko w kontekście celów, do których oni dążą poprzez te poczynania.</p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/06/09/przemiana-za-przemiane/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gdyby babcia miała wąsy…</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/06/07/gdyby-babcia-miala-wasy%e2%80%a6/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/06/07/gdyby-babcia-miala-wasy%e2%80%a6/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Jun 2010 08:02:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[kampania wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>
		<category><![CDATA[wybory prezydenckie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2534</guid>
		<description><![CDATA[Tak mizernie kreowany wizerunek łagodnego kandydata legł w gruzach przy okazji jednej wypowiedzi. Niewielkie wahanie ciśnienia zrzuciło maskę z łagodnym wyrazem twarzy. Ten, którego przez ostatnie tygodnie trudno było rozpoznać &#8211; powrócił. Oczywiście nie po cichu. Jeszcze nie tak dawno Marek Migalski nas zapewniał Jarosław Kaczyński po tragedii smoleńskiej naprawdę jest innym człowiekiem. Stał się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Tak mizernie kreowany wizerunek łagodnego kandydata legł w gruzach przy okazji jednej wypowiedzi. Niewielkie wahanie ciśnienia zrzuciło maskę z łagodnym wyrazem twarzy. Ten, którego przez ostatnie tygodnie trudno było rozpoznać &#8211; powrócił. Oczywiście nie po cichu.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-2534"></span></strong>Jeszcze nie tak dawno <a href="http://www.wprost.pl/ar/195096/Migalski-Kaczynski-sie-zmienil-jego-rywale-nie/" target="_blank">Marek Migalski nas zapewniał </a></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Jarosław Kaczyński po tragedii smoleńskiej naprawdę jest innym człowiekiem. Stał się spokojniejszy, bardziej wyciszony i empatyczny.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify"><a href="http://www.wprost.pl/ar/196978/Pawlak-Kaczynski-sie-zmienil-To-dobrze/" target="_blank">Zmianę tę dostrzegli</a> wszyscy i każdy chciał, aby była ona prawdziwa, choć nie każdy wierzył w jej realne istnienie.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">To jest bardzo dobre nawrócenie, z takiej pozytywnej zmiany powinniśmy się tylko cieszyć. To tworzy warunki, by zabrać się za poważną rozmowę o Polsce. Dziś, kiedy jest kryzys, kiedy też były dramatyczne wydarzenia takie jak katastrofa w Smoleńsku i powódź, zostaliśmy doświadczeni, to bardzo ważne jest, aby, kto pozytywnie chce się włączyć w zmianę i budowanie przyszłości, miał szanse i możliwość podjęcia współpracy.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Jeszcze tydzień temu <a href="http://wyborcza.pl/1,76842,7951717,Kaczynski__koniec_wojny_polsko_polskiej.html" target="_blank">Jarosław Kaczyński namawiał, apelował</a></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Musimy skończyć raz na zawsze z polsko-polską wojną. Ona nie przyniosła Polsce niczego dobrego, przyniosła bardzo wiele zła, bardzo wiele nieszczęścia. Polsce potrzebny jest wzajemny szacunek uczestników życia publicznego, rozmowa o polskich sprawach, w wielu miejscach potrzebny jest kompromis. To wezwanie kieruję do wszystkich uczestników życia publicznego. Zakończmy polsko-polską wojnę.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">W ramach zakończenia wojny, a może nawet zakopywania toporku wojennego <a href="http://www.tvn24.pl/-1,1659542,0,1,licytacja-na-walach,wiadomosc.html" target="_blank">Jarosław Kaczyński definiuje opozycję</a></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Rozumiem, że pan premier chciałby, aby nie było opozycji, aby nie było reprezentacji społeczeństwa tylko władza.</p>
<p style="text-align: justify">[...]po to jest opozycja, żeby kontrolować władzę.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Jest to dość ciekawa definicja, szczególnie dla tych, którzy do tej pory byli przekonani, że poczynania rządu kontrolują obecnie media, a dzięki nim władzę mogą kontrolować oni sami.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Żeby ktoś taki jak ja &#8211; czyli polityk opozycyjny,  przedstawiciel  społeczeństwa [...]</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">To policzek dla tych, którzy swój głos oddali na PO i zrobiliby to ponownie. To policzek dla tych, którzy oddali  głos na PSL i zrobili by to ponownie. Czyż nie większość społeczeństwa zadecydowała, że ich przedstawicielem będzie poseł wywodzący się z partii innej niż PiS? Takie podejście jednak wpasowuje się w wizerunek tego, który chce kończyć misję <strong>wszystkich</strong>, którzy zginęli w TU-154 10 kwietnia 2010 roku.</p>
<p style="text-align: justify">Poczynania Kaczyńskiego także na nowo definiują opozycję. Opozycja ma być przeciwna partii rządzącej – nie ważne w jakiej kwestii, nie ważne w jakiej sprawie. Jednak skoro <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7978959,Z_druga_fala_prezes_PiS_idzie_coraz_ostrzej.html" target="_blank">premier robi wszystko</a> nie tak jak powinien…</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Gdybym był w dalszym ciągu premierem, budżet na pewno byłby już znowelizowany.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Na pewno. Tylko skąd ta pewność? Nim został wybrany na premiera zapewnień było więcej. Władza jaką mu społeczeństwo dało nie została mu odebrana bezpodstawnie. Przypominając te czasy kiedy był premierem przypomina niesmak jaki pozostał po niespełnionych obietnicach. Przypomina nie politykę porozumień ponad podziałami w imię dobra kraju i narodu, a politykę nienawiści i oskarżeń. Powinien pamiętać, że nie zdał egzaminu z bycia premierem. Powinien również przestać sugerować, że może być takim samym prezydentem, jakim był premierem.</p>
<p style="text-align: justify"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
<p style="text-align: justify">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/06/07/gdyby-babcia-miala-wasy%e2%80%a6/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przetarta kieszeń PO</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/06/04/przetarta-kieszen-po/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/06/04/przetarta-kieszen-po/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 Jun 2010 10:48:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomza</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[emigracja]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Londyn]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[Wielka Brytania]]></category>
		<category><![CDATA[wybory prezydenckie]]></category>
		<category><![CDATA[zmiana]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2514</guid>
		<description><![CDATA[Rzeczywistość się zmienia. Niby prosta i oczywista sprawa, ale sztabowcy PO jakoś nie chcą się z tym pogodzić. Wysłali kandydata na Wyspy, licząc, że będzie cudownie jak w roku 2007, a tu klapa. Co z tym zrobić? Zwycięstwo może i wciąż mają w kieszeni, tyle że kieszeń coraz wyraźniej jest dziurawa. Trzy lata temu wszystko [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Rzeczywistość się zmienia. Niby prosta i oczywista sprawa, ale sztabowcy PO jakoś nie chcą się z tym pogodzić. Wysłali kandydata na Wyspy, licząc, że będzie cudownie jak w roku 2007, a tu klapa. Co z tym zrobić? Zwycięstwo może i wciąż mają w kieszeni, tyle że kieszeń coraz wyraźniej jest dziurawa.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2514"></span>Trzy lata temu wszystko było znacznie prostsze: Jarosław Kaczyński miał za sobą świeży związek z Andrzejem Lepperem i Romanem Giertychem, stworzenie więc nadziei, że bez nich będzie lepiej, nie przedstawiało dla sprawnych PR-owców wielkiej trudności. Wzbudzenie przekonania, że setki tysięcy polskich emigrantów znalazły się w Wielkiej Brytanii nie tylko dlatego, że krajowy rynek pracy od lat tkwił w stagnacji, a przystąpienie Polski do UE wiosną 2004 roku stworzyło na tym polu zupełnie nową jakość, ale ze względu na to, że jesienią 2005 roku władzę w Polsce objęło PiS, wymagało już większej ekwilibrystyki, ale też się mniej więcej udało.</p>
<p style="text-align: justify;">W październiku 2007 roku Donald Tusk przyjechał do Londynu prosić o głosy, głównie młodych, emigrantów, obiecując, że dzięki niemu to w Polsce znajdą to, czego szukać musieli w Anglii. <a href="http://wyborcza.pl/1,76842,4534541.html">Mówił</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Państwo ma dać wolność, jaką daje Wielka Brytania, a jakiej w Polsce jeszcze nie ma.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Dawał nadzieję i trafiał w oczekiwania. A że jest w tym naprawdę dobry, w dzień wyborów przed lokalami do głosowania ustawiały się kolejki.</p>
<p style="text-align: justify;">Mamy czerwiec roku 2010. Jeszcze jedno proste i oczywiste stwierdzenie: Bronisław Komorowski to nie Tusk. Ale też przyjechał do Londynu. I powiedział, co wiedział. Pomińmy już nawet fakt, że tym razem nie miał owacyjnego przyjęcia, że jego wizyta w Wielkiej Brytanii nie była aż tak oczekiwana jak trzy lata temu Tuska itd. itp. Pomińmy nawet tego sztucznego penisa i wypominanie mu Palikota. Bo chyba jednak nie dlatego, że na spotkaniu było niemiło, <a href="http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226,7968699,Wybory_2010__Komorowski_walczy_o_glosy_w_Wlk__Brytanii_.html">Komorowski dość ostro odciął się od Donalda Tuska</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Komorowski: Nie odpowiadam za obietnice Tuska</p>
<p style="text-align: justify;">Marszałek wzbraniał się od odpowiedzi na pytania dotyczące obietnic przedwyborczych Donalda Tuska, który podczas ostatniej kampanii wyborczej dał słowo emigrantom, że &#8222;sytuacja w Polsce zmieni się tak, że za rok, dwa czy trzy znajdą swój Londyn w Warszawie, Biłgoraju czy Łomży&#8221;. &#8211; Ja nie mam tendencji do łatwego rozdawania obietnic, a jak coś obiecam, to zawsze zrobię &#8211; zapewniał.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">No cóż, jeśli Komorowski wygra, to się nie narobi, obiecał bowiem w Londynie jedynie to, że tym razem w czasie wyborów (a więc zanim ewentualnie obejmie stanowisko) nie będzie kolejek:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">W czasie tych wyborów uruchomionych będzie 41 punktów do głosowania zamiast 16, jak to miało miejsce w poprzednich. Więc jest gigantyczny przyrost.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Super! Chyba rzeczywiście właśnie na to wszyscy czekali. Marszałek rozwiązał palący problem sprzed trzech lat, który – wiele na to wskazuje – w tym roku w ogóle się nie pojawi, wątpliwe bowiem, by udział polskich emigrantów w wyborach znów był aż na skalę masową. W dodatku Komorowski nie musiał wcale zabiegać o zwiększenie liczby punktów wyborczych. Wystarczy sam fakt, że to on właśnie jest kandydatem, by skutecznie osłabić zainteresowanie Polaków wyborami, a tym samym zapobiec kolejkom.</p>
<p style="text-align: justify;">Owszem, wypowiedział też całkiem rozsądne zdania, np.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Dzisiaj trzeba zabiegać o to, aby utrzymać wzrost gospodarczy, który jest faktem. W innych krajach, takich jak Irlandia czy Wielka Brytania, panuje głęboki kryzys. W Polsce jest absolutnie realna szansa na to, żeby w ciągu 10-15 lat dogonić w sensie rozwoju gospodarczego średnie kraje UE. I wtedy bez żadnych namów tworzenia specjalnych warunków Polacy sami wrócą</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">ale wróćmy do tego odcięcia się od Tuska. Po co? Dlaczego? Cóż mu strzeliło do głowy? Po prostu nie umiał wybrnąć z zaułku, w którym znalazł się po niewygodnym pytaniu, czy może aż tak bardzo przeszkadza mu życie w cieniu Tuska, że nie potrafi się opanować, gdy ma okazję zamanifestować niezależność od szefa. Czy tak, czy tak, a może jeszcze inaczej, wyszło zupełnie fatalnie. Parafrazując: Platforma nie musi mieć wrogów, mając takiego kandydata. Zwracanie uwagi na lekkość, z jaką w 2007 roku Tusk składał niespełnione do dziś obietnice, jako sposób na pozyskanie głosów przez kandydata Platformy? Doprawdy przewrotne!</p>
<p style="text-align: justify;">Mimo jednak tych wszystkich błędów i wpadek, Bronisław Komorowski nadal utrzymuje wyraźną przewagę nad Jarosławem Kaczyńskim. Czy powinno go to uspokajać? Mniej więcej tak, jak bezrobotnego fakt, że wciąż ma jeszcze co wydawać z „kupki”, którą uskładał, gdy zawodowo powodziło mu się lepiej. Na razie starcza, ale przed drugą turą (a całkiem realna jeszcze jakiś czas temu możliwość, że w ogóle do niej nie dojdzie, oddaliła się już chyba w niebyt) wszystko zdrożeje i trzeba będzie wydawać więcej.</p>
<p style="text-align: justify;">Wiele działań kandydata Komorowskiego i jego sztabu wskazuje na to, że platformersi uwierzyli, że jeśli chodzi o stosunek społeczeństwa do PO, to skoro ostatnio było i jest tak dobrze, to sielanka trwać będzie już zawsze. Płomień uczucia trzeba jednak podsycać i to niekoniecznie tymi samymi gestami i upominkami, co trzy lata wcześniej.</p>
<p style="text-align: justify;">Bo zmieniło się naprawdę sporo i nawet negatywny elektorat Jarosława Kaczyńskiego (na istnieniu i sile którego, sztab Komorowskiego opiera niejeden ze swoich konceptów), choć wciąż największy, <a href="http://www.dziennik.pl/polityka/wybory-prezydenckie-2010/article620417/Ktory_kandydat_budzi_najwieksza_niechec_.html">nie jest już tak liczny, jak kiedyś</a>.</p>
<h5 style="text-align: justify;">Piotr Tomza</h5>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/06/04/przetarta-kieszen-po/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

