- Będę prezyzentem? – Będę premierem?

- Będę prezyzentem? – Będę premierem?

Niewykluczone, że Kaczyńskiemu łatwiej przełknąć przegraną, gdy w perspektywie pojawia się fotel premiera. Niewątpliwie obecne, jakże wysokie poparcie daje Jarosławowi realne szanse ,by kolejny raz został premierem. Warto jednak pamiętać, że do kolejnych wyborów sporo może się zmienić i warto zacząć już teraz ważyć swoje słowa.

Kijek od kaszanki?

Kijek od kaszanki?

Od czasu ogłoszenia wyników Grzegorz Napieralski gdyby mógł nosiłby głowę wyżej niż szyja pozwala. Przez ponad tydzień trzymał w niepewności zarówno obu kandydatów, jak również ich i swój elektorat. Pomimo usilnych prób napięcie nie sięgnęło zenitu, a i oczekiwane „szoł” raczej nie miało miejsca.

Piaskiem po oczach

Piaskiem po oczach

Pierwszą część debaty oglądałam z zaciekawieniem, druga zaczęła mnie już męczyć, niewiele brakowało bym nie obejrzała trzeciej. Jednak warto było wytrwać do końca, by zobaczyć nie tyle uścisk dłoni kontrkandydatów, co ich krótką wymianę zdań – zapewne sądzili, że poza kamerami i mikrofonem.

Święta, święta i po świętach…

Święta, święta i po świętach…

No to po wyborach, przynajmniej I ich turze. Komorowski zdobył ponad 41 % głosów, Kaczyński prawie 37 %, Napieralski prawie 14 %, ku zaskoczeniu wielu – Korwin-Mikke 2,5% – więcej od Pawlaka, który otrzymał niespełna 2%.

Mejk pis?

Mejk pis?

Na wiecu w Lublinie zwolennicy Kaczyńskiego nosili transparenty z napisem „Make PiS not war”. Sam Kaczyński nie przestaje apelować: „zakończmy wojnę polsko-polską”. Tyle w teorii, do której praktyka ma się nijak.

Przemiana za przemianę

Przemiana za przemianę

Na polskiej scenie politycznej jest tylko jedna osoba, która może zastąpić nie jedną grupę szybkiego reagowania. Janusz Palikot kolejny raz udowodnił, że odpowiednia oprawa dla wypowiadanych słów ma strategiczne znaczenie w dążeniu do określonego celu.

Jak żyją normalni ludzie

Jak żyją normalni ludzie

Niezależnie od tego, kto ostatecznie wygra wybory, dotychczasowy przebieg kampanii prezydenckiej wskazuje, że strategia sztabu Bronisława Komorowskiego, obliczona na to, by głównym elementem różnicującym najpoważniejszych kandydatów była kategoria „normalności”, nie sprawdza się.

Na kłopoty Cimoszewicz, „bo trzeba pomagać”

Na kłopoty Cimoszewicz, „bo trzeba pomagać”

Czasami doleci z burzą Do uszu bezmyślnej tłuszczy, Do wodzów, co kłamstwu służą, Głos wołający na puszczy. [Adam Asnyk, „Głos wołający na puszczy”]