<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SpinDoktorzy.PL &#187; wizerunek</title>
	<atom:link href="http://spindoktorzy.pl/tagi/wizerunek/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://spindoktorzy.pl</link>
	<description>Rentgen Marketingu Politycznego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 02 Nov 2011 22:10:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Początek ZiobEry</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/12/21/poczatek-ziobery/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/12/21/poczatek-ziobery/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Dec 2010 13:25:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[era]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[Wawel]]></category>
		<category><![CDATA[Witold Ziobro]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Ziobro]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3365</guid>
		<description><![CDATA[Kaczyński zagłębia się w bezmiar szaleństwa a Ziobro buduje PiS-BIS. Jesteśmy świadkami przemian prowadzących do rewolucji po prawej stronie polskiej sceny politycznej. Czas pokaże czy będą to zmiany na lepsze. Kolejne wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego przestały dziwić kogokolwiek a nawet, w co trudno uwierzyć, przestały cieszyć jego najzagorzalszych przeciwników. Ostatnia rewelacja to wejście Kaczyńskiego w rozważania [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Kaczyński zagłębia się w bezmiar szaleństwa a Ziobro buduje PiS-BIS. Jesteśmy świadkami przemian prowadzących do rewolucji po prawej stronie polskiej sceny politycznej. Czas pokaże czy będą to zmiany na lepsze.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-3365"></span>Kolejne wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego przestały dziwić kogokolwiek a nawet, w co trudno uwierzyć, przestały cieszyć jego najzagorzalszych przeciwników. Ostatnia rewelacja to wejście Kaczyńskiego w <a href="http://wiadomosci.onet.pl/raporty/katastrofa-smolenska/l-kaczynski-nie-lezy-na-wawelu-zglaszam-propozycje,1,4087672,wiadomosc.html" target="_self">rozważania</a><strong> </strong>na temat tożsamości osób pochowanych po Tragedii Smoleńskiej na Wawelu:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Nie ukrywam, że o ile rozpoznałem ciało mojego śp. brata na lotnisku (w Smoleńsku), i tu nie miałem wątpliwości, podałem zresztą charakterystyczne cechy i one zostały potwierdzone &#8211; bliznę na ręce po ciężkim złamaniu &#8211; o tyle, kiedy już widziałem ciało przywiezione do Polski w trumnie, to go nie rozpoznałem. Tutaj to był człowiek, który w ogóle nie przypominał mojego brata. Mówiono mi, że to on.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Twierdzi, że nie ukrywa, a jednak albo ukrywał, albo nie wie co mówi. Skoro bowiem miał wątpliwości, nic nie stało na przeszkodzie, by je wyraził przed uroczystym pogrzebem w miejscu pochówku polskich monarchów. Trudno też uwierzyć, że nawet wstrząśnięty czy przygnębiony Kaczyński przemilczałby fakt, że w trumnie podpisanej „Lech Kaczyński” leży inne ciało; trudno uwierzyć, że nie zrobiłby z tego faktu antyrządowej i antyrosyjskiej afery. A jednak nie zrobił. Daje to więc podstawy do sformułowania wątpliwości na temat prawdomówności bądź poczytalności prezesa PiS-u.</p>
<p style="text-align: justify;">Tymczasem na zapleczu PiS-u zaczyna się dziać coraz więcej. <a href="http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/ten-drugi-ziobro,1,4086756,kiosk-wiadomosc.html" target="_self">Jak donosi Newsweek</a>, brat Zbigniewa Ziobry, Witold, jest postacią bardziej wpływową, niż można byłoby sądzić w oparciu o przegląd obsady partyjnych stanowisk. Piotr Śmiłowicz i Andrzej Stankiewicz z Newsweeka idą jeszcze dalej, stawiając tezę, iż to właśnie bracia Ziobro, a konretnie &#8211; Zbigniew sterowany przez Witolda &#8211; są najbardziej zainteresowani upadkiem autorytetu Jarosława Kaczyńskiego i zwolnieniem miejsca prezesa, które mógłby objąć Zbigniew Ziobro. Po odejściu grupy posłów do nowopowstałego stowarzyszenia PJN zaistniały wyjątkowo korzystne ku temu okoliczności. Należy więc oczekiwać szybkiej i wcale nie tak nieoczekiwanej zmiany miejsc.</p>
<p style="text-align: justify;">Trudno powiedzieć, jak wyglądałby polityczny PiS bez Kaczyńskiego, z Ziobro na czele. Jedno jest pewne &#8211; byłby bytem marketingowo i wizerunkowo skuteczniejszym i być może stanowiącym realną konkurencję dla PO.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/12/21/poczatek-ziobery/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dorn marnotrawny</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/12/19/dorn-marnotrawny/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/12/19/dorn-marnotrawny/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Dec 2010 12:08:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Ludwik Dorn]]></category>
		<category><![CDATA[pijany]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Sejm]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>
		<category><![CDATA[wpadka]]></category>
		<category><![CDATA[współpraca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3357</guid>
		<description><![CDATA[Jeszcze niedawno Ludwik Dorn nie widział swojego miejsca w PiS-ie a i partia PiS nie widziała u siebie miejsca dla Dorna. Dziś PiS jest bardziej zakonserwowany niż onegdaj, Dorn dostrzegł jednak pole do współpracy &#8211; jak sam rzecz zdefiniował: „autonomicznej współpracy”. Nawet jeżeli nie wszyscy przyjmują do wiadomości, że po raz kolejny zatrudniony przez nas, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Jeszcze niedawno Ludwik Dorn nie widział swojego miejsca w PiS-ie a i partia PiS nie widziała u siebie miejsca dla Dorna. Dziś PiS jest bardziej zakonserwowany niż onegdaj, Dorn dostrzegł jednak pole do współpracy &#8211; jak sam rzecz zdefiniował: „autonomicznej współpracy”.</strong><strong><span id="more-3357"></span> </strong></p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Nawet jeżeli nie wszyscy przyjmują do wiadomości, że po raz kolejny zatrudniony przez nas, obywateli, parlamentarzysta, przetoczył się pijany przez sale i korytarze sejmowe – tak właśnie było. Społeczna akceptacja zwiększa prawdopodobieństwo takich wydarzeń a ich liczebność poszerza społeczną akceptację &#8211; i koło się zamyka. Na nieszczęście dla Ludwika Dorna zbiegło się to z jego comebackiem do PiS-u, czy – jak chciałby rzecz określać Dorn – do autonomicznej współpracy z PiS-em.</p>
<p style="text-align: justify;">Prawda jest taka: postPiS-owskie mutacje powstałe przy udziale byłych członków partii rysują inne linie ideologiczne niż ta, którą ma w głowie Dorn. Łatwo to zresztą wytłumaczyć – osobista wizja polityki w głowie Dorna zgodna jest z wizją propagowaną przez PiS, w pewnym momencie pojawiły się jednak między Dornem i liderami PiS-u różnice w interpretacji praktyki politycznej partii, stąd jego exodus.</p>
<p style="text-align: justify;">Dziś nadszedł najwyraźniej czas na odwieszenie ideologicznego płaszcza i przyodzianie się w bardziej praktyczny i zapewniejący i dający poczucie politycznego bezpieczeństwa. Dorn doszedł po prostu do wniosku, że bez PiS-u zniknie ze sceny politycznej, Jarosław Kaczyński stwierdził najwyraźniej, że PiS bez Dorna będzie słabszy niż z Dornem, stąd wzajemne ocieplenie relacji.Wszystko wyglądałoby wręcz baśniowo gdyby nie <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8835531,Politycy_i_ich__dziwne__zachowania,,ga.html" target="_blank">pijany slalom Dorna</a> między zachwyconymi wynikiem reporterskiego polowania dziennikarzami.</p>
<p style="text-align: justify;">W tej oto sposób zamiast powrotu do pierwszej ligi (przynajmniej w szeregach głównej partii opozycyjnej) mamy do czynienia z podwójną medialną i polityczną porażką czyli ze stuprocentowym wizerunkowym upadkiem Dorna. Gdy połączymy  dwa nieodległe w czasie fakty – powrót pod coraz bardziej poszarpane skrzydła Kaczyńskiego, co samo w sobie świadczy pośrednio o ugięciu się, oraz wykonywanie obowiązków zawodowych pod wpływem alkoholu, co świadczy… wiadomo o czym, rodzi się z tego obraz naprawdę żałosny. Tak doświadczony polityk jak Dorn powinien wiedzieć, że wizerunek buduje się przez lata a niszczy w godzinę, dzień, tydzień i zwykle bezpowrotnie.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/12/19/dorn-marnotrawny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Palikot sobie sterem i okrętem</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/08/21/palikot-sobie-sterem-i-okretem/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/08/21/palikot-sobie-sterem-i-okretem/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Aug 2010 13:42:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[Magdalena Środa]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[Ryszard Kalisz]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[stowarzyszenie]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Olejniczak]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2902</guid>
		<description><![CDATA[Jako że na polskiej scenie politycznej nie ma zbyt wielu osób deklarujących otwarcie poparcie dla działań Janusza Palikota, postanowił on takie osoby zorganizować i nadać im oficjalne ramy działalności. Palikot coraz bardziej się usamodzielnia; przygrywa solo od dawna, obecnie zamierza też samodzielnie tańczyć i śpiewać. Staje się więc, w sensie politycznym, całkowicie samowystarczalny. Zakłada stowarzyszenie, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Jako że na polskiej scenie politycznej nie ma zbyt wielu osób deklarujących otwarcie poparcie dla działań Janusza Palikota, postanowił on takie osoby zorganizować i nadać im oficjalne ramy działalności. </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2902"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Palikot coraz bardziej się usamodzielnia; przygrywa solo od dawna, obecnie zamierza też samodzielnie tańczyć i śpiewać. Staje się więc, w sensie politycznym, całkowicie samowystarczalny.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://wiadomosci.onet.pl/2212709,11,kongres_ruchu_poparcia_palikota_wytoczy_ciezkie_ideowe_armaty,item.html" target="_blank">Zakłada stowarzyszenie</a>, myśli także o zespole parlamentarnym, a wszystko to po to, by stworzyć ramy instytucjonalne dla promowania tematów  uchodzących w Polsce za kontrowersyjne, takich jak eutanazja, legalizacja związków partnerskich, zniesienie kar za obrazę prezydenta i uczucia religijne, podatek liniowy, parytety, edukacja seksualna w szkołach i in vitro.</p>
<p style="text-align: justify;">Poza tym poseł deklaruje:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>W 2011 r. chciałbym wejść do rządu.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Plany są więc, jak widać, szeroko zakrojone i mają się – co najważniejsze – nijak do planów liderów jego macierzystej partii, która, jako ugrupowanie masowe, podchodzi do wspomnianych tematów z dużą ostrożnością.</p>
<p style="text-align: justify;">Palikot zapowiada, że współtwórcami stowarzyszenia nie bądą wyłącznie osoby anonimowe:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Będzie trochę znanych nazwisk, na przykład Magdalena Środa. Cieszyłbym się też z obecności Ryszarda Kalisza i Wojciecha Olejniczaka. Nachalnie pchają się do mnie też politycy, którzy nie mają co ze sobą zrobić, ale oni mnie nie interesują. Zależy mi na ludziach nowych i świeżych, których w polityce jeszcze nie było.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Widać wyraźnie, że Palikot dąży do ucieleśnienia swojego nienowego przecież planu – stworzenia państwa w państwie, tworu politycznego budowanego z pomocą infrastruktury PO, którego ostateczny kształt może się stać się realną konkurencją nie tylko dla Platformy Obywatelskiej, ale także dla SLD w jego obecnej postaci. Liderzy PO mają więc obecnie twardy orzech do zgryzienia: muszą zdecydować jak ustosunkować się do coraz wyraźniej zarysowanych, samodzielnych inicjatyw posła-skandalisty by na tym nie stracić – w sensie politycznym i wizerunkowym.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/08/21/palikot-sobie-sterem-i-okretem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Palikot pluje na swoich</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/08/13/palikot-pluje-na-swoich/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/08/13/palikot-pluje-na-swoich/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Aug 2010 19:09:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[gafy]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[słabość]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2859</guid>
		<description><![CDATA[Nie jest tajemnicą, że Bronisława Komorowskiego i Janusza Palikota łączy przyjaźń. Nie przeszkadza to jednak Palikotowi w krytykowaniu prezydenta; robi to zresztą coraz częściej i coraz mocniej. O co poszło tym razem? O krzyż. Palikot powiedział w TVN24: Dzisiaj powinna tam wejść policja i wyprowadzić w kajdankach. Prokuratura powinna postawić im zarzuty. Tak by się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Nie jest tajemnicą, że Bronisława Komorowskiego i Janusza Palikota łączy przyjaźń. Nie przeszkadza to jednak Palikotowi w krytykowaniu prezydenta; robi to zresztą coraz częściej i coraz mocniej. O co poszło tym razem? O krzyż.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span id="more-2859"></span> </strong></p>
<p style="text-align: justify;">Palikot powiedział w TVN24:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Dzisiaj powinna tam wejść policja i wyprowadzić w kajdankach. Prokuratura powinna postawić im zarzuty. Tak by się stało w każdym normalnym państwie.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wypowiedź dotyczy oczywiście krzyża pod Pałacem Prezydenckim, wokół którego wszyscy chodzą ostatnio na palcach. Poseł-skandalista nie spodziewa się jednak, że problem zostanie rozwiązany we właściwy, jego zdaniem, sposób . Dlaczego?</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Wszyscy stchórzyli: biskupi, Episkopat, Kancelaria Prezydenta, minister spraw wewnętrznych i administracji, prokuratura. Prezydent stchórzył tak samo, jak większość establishmentu. Jedyni, którzy mieli odwagę zareagować, to byli ludzie, którzy 3 sierpnia wyrazili swoją niezgodę na łamanie prawa w centrum stolicy.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Trudno zresztą nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że…</p>
<p style="text-align: justify;">…władza nie zdała egzaminu i nie potrafiła zapewnić przestrzegania prawa, a miliony ludzi mają poczucie, że wszystko wolno (…) Polskie państwo straci na bierności prezydenta.</p>
<p style="text-align: justify;">Tym razem Palikot krytykuje bez dwóch zdań słusznie. Wizerunek Komorowskiego na tym raczej nie zyska, został zresztą osłabiony przez sam fakt jego – Komorowskiego – bezczynności w sytuacji wojny o krzyż. Mamy więc w tym przypadku do czynienia z dwoma „strzałami” wizerunkowymi:</p>
<p style="text-align: justify;">Jeden wymierzony jest w PO a strzelającym jest Palikot; pokazuje on bowiem słabość rządu i świeżo upieczonego prezydenta Komorowskiego.</p>
<p style="text-align: justify;">Drugi strzał, także wymierzony w PO i w Komorowskiego, to strzał samego Komorowskiego. Początek jego prezydentury zostanie bowiem zapamiętany jako naznaczony niezdecydowaniem, słabością i bezradnością w obliczu populistycznych wyskoków fundamentalistów, nie tyle religijnych, co społeczno-politycznych.</p>
<p style="text-align: justify;">Reasumując, marny to fundament pod wizerunek Komorowskiego, którego cała kampania prezydencka zbudowana była na gafach.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/08/13/palikot-pluje-na-swoich/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bohomaz</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/06/24/bohomaz-2/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/06/24/bohomaz-2/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Jun 2010 13:09:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Się patrzy]]></category>
		<category><![CDATA[Agnieszka Pomaska]]></category>
		<category><![CDATA[Bartosz Arłukowicz]]></category>
		<category><![CDATA[Czerwony Kapturek]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Napieralski]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[SLD]]></category>
		<category><![CDATA[Tadeusz Cymański]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>
		<category><![CDATA[zmiana]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2626</guid>
		<description><![CDATA[Zdarza się, że artysta jest niezadowolony ze swego wizerunku. Niektórzy twierdzą nawet, że po wiecznym niezadowoleniu z siebie poznaje się prawdziwego artystę. Jednak przesada, jak zawsze, także z tej cechy może uczynić źródło niebezpieczeństw. Jak dotąd Jarosław Kaczyński nie zdradzał istnienia tej artystycznej cechy u siebie. Dążenie do doskonałości nie dawało o sobie znać. Wręcz [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Zdarza się, że artysta jest niezadowolony ze swego wizerunku. Niektórzy twierdzą nawet, że po wiecznym niezadowoleniu z siebie poznaje się prawdziwego artystę. Jednak przesada, jak zawsze, także z tej cechy może uczynić źródło niebezpieczeństw.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2626"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Jak dotąd Jarosław Kaczyński nie zdradzał istnienia tej artystycznej cechy u siebie. Dążenie do doskonałości nie dawało o sobie znać. Wręcz przeciwnie, raczej przekonanie o tym, że już jest doskonały. Tymczasem potrzeby kampanii wyborczej sprawiły, że wydawałoby się wyrazisty i ukształtowany polityk zaczął przechodzić niewiarygodne przemiany i to w takim stopniu, że dziś wyborca miałby problem, gdyby przyszło mu go w krótkich słowach opisać. O ile dla jego wyborcy w ogóle ma to jakieś znaczenie. Najpierw wygłosił <a href="http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/,1,3301935,aktualnosc.html" target="_blank">słynną frazę</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Niech nam mówią, że jesteśmy lewicowi. Może i po trosze jesteśmy? To nic złego. W Smoleńsku zginęła część ludzi lewicy, tego starszego pokolenia, która leciała tam oddać hołd. Jest coś takiego, jak &#8222;czynna skrucha&#8221; i powinniśmy to uszanować. Od dziś już nie będę mówił o &#8222;postkomunizmie&#8221;, ale właśnie o &#8222;lewicy&#8221;</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">&#8230;a potem już poszło. Co prawda Kaczyński mówiąc o „czynnej skrusze” był jeszcze tym „starym Kaczyńskim”, który dzieli Polaków na lepszych i gorszych, ale jak dotąd nikt nie zwrócił na to uwagi. Media zapiały z zachwytu, mając „news”.</p>
<p style="text-align: justify;">Sama lewica raczej sceptycznie odniosła się do tej deklaracji. Grzegorz Napieralski, kokietujący obu kontrkandydatów, nie wypowiedział się osobiście, ale politycy SLD nie zostawili na prezesie suchej nitki. Bartosz Arłukowicz <a href="http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/lewica-przed-kaczynskim-to-postkomuna,1,3305031,aktualnosc.html" target="_blank">pyta retorycznie</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Czy Lewica zaczyna się wtedy, kiedy wkracza do niej Kaczyński? Lewica przed Kaczyńskim to postkomuna?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Inni są mniej delikatni. Poseł Wenderlich niemiłosiernie drwi z szefa PiS, inni politycy w mniej lub bardziej zawoalowany sposób dają do zrozumienia, że mu nie wierzą. Tomasz Nałęcz mówi:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">W bajce o Czerwonym Kapturku wilk przebrany za babcię też mówił słodkie słowa, żeby zjeść Kapturka. Słowa mało kosztują.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Jakby tego było mało, prezes Kaczyński co chwila otrzymuje „strzał w plecy”. Europoseł Cymański, niegdyś wierny pretorianin, po odejściu do parlamentu europejskiego zachowuje się, jak (przepraszam za określenie) „spuszczony ze smyczy”. W programie Bogdana Rymanowskiego mówi np.:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wydaje się, że przyszłość należy do wychodzących na przeciw. Mamy prawo podejrzewać, ze to jest tylko gra. Ale elementem dobrego wychowania jest przyjmować to, jako dobrą cechę.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Można by powiedzieć, że wyczucie słowa nie jest największym atutem pana europosła, ale wahający sie wyborca otrzymuje od niego sygnał niepokojący. On nie przysporzy głosów szefowi PiS. Podobnie jak inna rewelacja pana Cymańskiego, który wesoło gawędził z oczekującymi na Jarosława Kaczyńskiego w Szczecinie. Pomijając fakt pochwał pod adresem posła Brudzińskiego za kierowanie chórem wyborców ( bo przecież tego właśnie głownie oczekuje się od posła na sejm), to „luzacka” wypowiedź. To przykład dobrego zaangażowania się w kampanię, uzupełniania politycznych dyrdymałów stawia pod znakiem zapytania zarówno jego kompetencje, jak i intencje.</p>
<p style="text-align: justify;">Gwoli sprawiedliwości przyznać trzeba, że i konkurenci popełniają podobne gafy. Agnieszka Pomaska mówiąc o internetowej <a href="http://wybory.wp.pl/kat,1025969,title,Internetowa-wpadka-sztabu-Kaczynskiego,wid,12405451,wiadomosc.html?ticaid=1a66f" target="_blank">„wpadce” PiS </a>stwierdza na przykład:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">My tego nie zrobiliśmy[...] Nie mam pojęcia kto jest autorem, ale zrobił nam miłą niespodziankę</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Zbytnia szczerość czy &#8230;?</p>
<p style="text-align: justify;">Malować trzeba umieć. Jeśli się zaś przerabia portret tak radykalnie jak prezes Kaczyński i w tak krótkim z konieczności terminie, potrzeba do tego mistrza. Jeśli go nie ma, lepiej zbytnio nie szarżować, bo nawet pomimo najlepszych intencji łatwo można zmienić jaki taki wizerunek na całkowicie nieczytelny bohomaz. Dla jego wyborców nie ma to żadnego znaczenia, to wiemy, ale gra idzie o pozyskanie głosów spoza dotychczasowego elektoratu, a tu już trzeba wykazać się większymi umiejętnościami, niż prezentują je współpracownicy prezesa.<br />
<strong><br />
Jerzy Łukaszewski</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/06/24/bohomaz-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gdyby babcia miała wąsy…</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/06/07/gdyby-babcia-miala-wasy%e2%80%a6/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/06/07/gdyby-babcia-miala-wasy%e2%80%a6/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Jun 2010 08:02:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[kampania wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>
		<category><![CDATA[wybory prezydenckie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2534</guid>
		<description><![CDATA[Tak mizernie kreowany wizerunek łagodnego kandydata legł w gruzach przy okazji jednej wypowiedzi. Niewielkie wahanie ciśnienia zrzuciło maskę z łagodnym wyrazem twarzy. Ten, którego przez ostatnie tygodnie trudno było rozpoznać &#8211; powrócił. Oczywiście nie po cichu. Jeszcze nie tak dawno Marek Migalski nas zapewniał Jarosław Kaczyński po tragedii smoleńskiej naprawdę jest innym człowiekiem. Stał się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Tak mizernie kreowany wizerunek łagodnego kandydata legł w gruzach przy okazji jednej wypowiedzi. Niewielkie wahanie ciśnienia zrzuciło maskę z łagodnym wyrazem twarzy. Ten, którego przez ostatnie tygodnie trudno było rozpoznać &#8211; powrócił. Oczywiście nie po cichu.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-2534"></span></strong>Jeszcze nie tak dawno <a href="http://www.wprost.pl/ar/195096/Migalski-Kaczynski-sie-zmienil-jego-rywale-nie/" target="_blank">Marek Migalski nas zapewniał </a></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Jarosław Kaczyński po tragedii smoleńskiej naprawdę jest innym człowiekiem. Stał się spokojniejszy, bardziej wyciszony i empatyczny.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify"><a href="http://www.wprost.pl/ar/196978/Pawlak-Kaczynski-sie-zmienil-To-dobrze/" target="_blank">Zmianę tę dostrzegli</a> wszyscy i każdy chciał, aby była ona prawdziwa, choć nie każdy wierzył w jej realne istnienie.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">To jest bardzo dobre nawrócenie, z takiej pozytywnej zmiany powinniśmy się tylko cieszyć. To tworzy warunki, by zabrać się za poważną rozmowę o Polsce. Dziś, kiedy jest kryzys, kiedy też były dramatyczne wydarzenia takie jak katastrofa w Smoleńsku i powódź, zostaliśmy doświadczeni, to bardzo ważne jest, aby, kto pozytywnie chce się włączyć w zmianę i budowanie przyszłości, miał szanse i możliwość podjęcia współpracy.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Jeszcze tydzień temu <a href="http://wyborcza.pl/1,76842,7951717,Kaczynski__koniec_wojny_polsko_polskiej.html" target="_blank">Jarosław Kaczyński namawiał, apelował</a></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Musimy skończyć raz na zawsze z polsko-polską wojną. Ona nie przyniosła Polsce niczego dobrego, przyniosła bardzo wiele zła, bardzo wiele nieszczęścia. Polsce potrzebny jest wzajemny szacunek uczestników życia publicznego, rozmowa o polskich sprawach, w wielu miejscach potrzebny jest kompromis. To wezwanie kieruję do wszystkich uczestników życia publicznego. Zakończmy polsko-polską wojnę.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">W ramach zakończenia wojny, a może nawet zakopywania toporku wojennego <a href="http://www.tvn24.pl/-1,1659542,0,1,licytacja-na-walach,wiadomosc.html" target="_blank">Jarosław Kaczyński definiuje opozycję</a></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Rozumiem, że pan premier chciałby, aby nie było opozycji, aby nie było reprezentacji społeczeństwa tylko władza.</p>
<p style="text-align: justify">[...]po to jest opozycja, żeby kontrolować władzę.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Jest to dość ciekawa definicja, szczególnie dla tych, którzy do tej pory byli przekonani, że poczynania rządu kontrolują obecnie media, a dzięki nim władzę mogą kontrolować oni sami.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Żeby ktoś taki jak ja &#8211; czyli polityk opozycyjny,  przedstawiciel  społeczeństwa [...]</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">To policzek dla tych, którzy swój głos oddali na PO i zrobiliby to ponownie. To policzek dla tych, którzy oddali  głos na PSL i zrobili by to ponownie. Czyż nie większość społeczeństwa zadecydowała, że ich przedstawicielem będzie poseł wywodzący się z partii innej niż PiS? Takie podejście jednak wpasowuje się w wizerunek tego, który chce kończyć misję <strong>wszystkich</strong>, którzy zginęli w TU-154 10 kwietnia 2010 roku.</p>
<p style="text-align: justify">Poczynania Kaczyńskiego także na nowo definiują opozycję. Opozycja ma być przeciwna partii rządzącej – nie ważne w jakiej kwestii, nie ważne w jakiej sprawie. Jednak skoro <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7978959,Z_druga_fala_prezes_PiS_idzie_coraz_ostrzej.html" target="_blank">premier robi wszystko</a> nie tak jak powinien…</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Gdybym był w dalszym ciągu premierem, budżet na pewno byłby już znowelizowany.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Na pewno. Tylko skąd ta pewność? Nim został wybrany na premiera zapewnień było więcej. Władza jaką mu społeczeństwo dało nie została mu odebrana bezpodstawnie. Przypominając te czasy kiedy był premierem przypomina niesmak jaki pozostał po niespełnionych obietnicach. Przypomina nie politykę porozumień ponad podziałami w imię dobra kraju i narodu, a politykę nienawiści i oskarżeń. Powinien pamiętać, że nie zdał egzaminu z bycia premierem. Powinien również przestać sugerować, że może być takim samym prezydentem, jakim był premierem.</p>
<p style="text-align: justify"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
<p style="text-align: justify">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/06/07/gdyby-babcia-miala-wasy%e2%80%a6/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Marketing politycznej wpadki</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/06/06/marketing-politycznej-wpadki/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/06/06/marketing-politycznej-wpadki/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 06 Jun 2010 10:04:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[BlogoLans]]></category>
		<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[gafa]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Migalski]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[marszałek]]></category>
		<category><![CDATA[PR]]></category>
		<category><![CDATA[prezydent]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>
		<category><![CDATA[wpadka]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2528</guid>
		<description><![CDATA[Wpadka w obszarze komunikacji politycznej może być wykorzystana na korzyść lub niekorzyść kandydata. Gdy ma być dowodem na jego ludzki, przyziemny tryb życia – wspiera go, gdy zaś potwierdza jego niekompetencję, niezborność i zagubienie – pełni zgoła inną, destrukcyjną dla kandydata funkcję. Marek Migalski opisał na swoim blogu to, o czym robi się coraz głośniej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Wpadka w obszarze komunikacji politycznej może być wykorzystana na korzyść lub niekorzyść kandydata. Gdy ma być dowodem na jego ludzki, przyziemny tryb życia – wspiera go, gdy zaś potwierdza jego niekompetencję, niezborność i zagubienie – pełni zgoła inną, destrukcyjną dla kandydata funkcję.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2528"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Marek Migalski opisał na swoim blogu to, o czym robi się coraz głośniej na Wiejskiej. Komorowski przewraca się pod ciężarem obowiązków, które spadły na niego w związku z przyspieszoną kampanią wyborczą i koniecznością równoległego pełnienia obowiązków marszałka, prezydenta oraz – co nie mniej ważne – kandydata na prezydenta. Wiadomo – Migalski nie robi tego z dbałości o jakość komunikacji politycznej. Trzeba jednak przyznać, Komorowski pracuje ostatnio bardzo intensywnie nad dostarczaniem Migalskiemu materiału do opisu uzasadniającego nadanie marszałkowi ksywki „Mr Mistake”.</p>
<p style="text-align: justify;">Przytoczmy post Migalskiego w całości:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">5 razy 5 razy 5 = Bronisław Komorowski! Pan marszałek w ciągu pięciu tygodni zrobił pięć razy więcej pomyłek, niż ś. p. Lecha Kaczyński przez pięć lat. Ci, którzy nie mogli znieść tego, że były prezydent przekręcił imię psa lub piłkarza, muszą chyba teraz zjadać własne jęzory słysząc, co wygaduje Mr Mistake. Ale w jego wykonaniu to nie są przejęzyczenia – to są albo całkowicie go kompromitujące braki w wykształceniu, albo przejawy zupełnego odjazdu emocjonalnego.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Rzeczywiście, trochę się tego nazbierało. Nie ulega wątpliwości, że klasyfikacja wg Migalskiego została stworzona nieco na wyrost, nie zmienia to jednak faktu, że wpadki Komorowskiego wydają się być nieco mniej smakowitymi kąskami dla mediów niż te w wykonaniu zmarłego prezydenta. Jest tak być może ze względu na fakt, że Komorowski przyzwyczaił już media do stabilnego, stonowanego i zjadliwego dla widzów/słuchaczy wizerunku, który świetnie się jak dotąd sprzedawał.</p>
<p style="text-align: justify;">Wracając do Migalskiego:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Do tych pierwszych wpadek zaliczyć można uznanie Marka Belki za wiceszefa ONZ, zamiana długu publicznego na deficyt budżetowy, mylenie stanu klęski żywiołowej ze stanem wyjątkowym i jego konsekwencjami, sprzeciw wobec wydobycia w Polsce gazu łupkowego ze względu na „niszczenie krajobrazu”, itp. Do tych drugich – ogłoszenie „przyjemności” z wizytowania terenów zalanych, twierdzenie, że jak kogoś zalewa rok w rok, to się do tego przyzwyczaił, że woda ma to do siebie, że się zbiera a potem spływa do Bałtyku, że duńskie żołnierki do kaszaloty, a mieszkańcy Krakowa i Poznania to sknerusy itp. Jak jeszcze przypomni się sobie, że kandydat na prezydenta nie zna żadnego języka, a Norwegię uznaje za członka Unii Europejskiej, to rodzi się pytanie – w co jego zwolennicy wsadzą głowę, jak zostanie on już prezydentem. Piasek to chyba będzie za mało.  Trzeba będzie znaleźć coś bardziej szczelnego, żeby nie było słychać tego rechotu całej Europy i połowy świata.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Trudno rzeczywiście orzec, czy gorsze są te merytoryczne gafy, czy też te świadczące o poruszaniu się Komorowskiego w komunikacji publicznej z wdziękiem słonia w składzie porcelany. Jedne i drugie tworzą obraz człowieka zagubionego w gęstwinie przedwyborczej komunikacji politycznej, w której centrum się znalazł nagle, niespodziewanie i… ewidentnie mu to zaszkodziło.</p>
<p style="text-align: justify;">Świetnie sprawdzał się ze swoim stylem komunikacyjnym jako polityk drugiego szeregu, potwierdzający słowa premiera i wspierający przedstawicieli rządu. Nie nawalał jako marszałek porządkujący bieg prac posłów nawet, gdy te przybierały karykaturalny kształt. Nie udało mu się jednak udźwignąć ciężaru kampanii wyborczej. Nie unosi jej już teraz, można więc domniemywać, że zestresowany świadomością dotychczasowych wpadek, będzie, kierowany wzmożoną ostrożnością, albo milczał, albo popełniał ich więcej i więcej. Media nie będą wprawdzie relacjonowały ich z taką żarliwością jak czyniły to w przypadku wpadek Lecha Kaczyńskiego, ale oczywiste jest, że etykietka „Mr Mistake” wkleja się coraz intensywniej w publiczny wizerunek Komorowskiego.</p>
<p style="text-align: justify;">Warto przy okazji przypomnieć, że niezbywalna zasada komunikacji publicznej jest następująca: jeżeli ptak przelatujący Ci nad głową postanowi w tym momencie się wypróżnić, a Ty właśnie rozmawiasz z ludźmi, którzy to dostrzegli, nie udawaj, że to bita śmietana, którą specjalnie, dla poprawy wizerunku, nałożyłeś sobie na garnitur. Zmierz się z rzeczywistością, pożartuj z ptaka, pożartuj z tego, co ptak na ciebie zrzucił, pożartuj z okoliczności, powiedz coś na temat miejsca, w którym wówczas stałeś, ale nie milcz. Nie udawaj, że ptak nie przeleciał, bo wszyscy widzą, że jest inaczej.</p>
<p><strong>Rafał Garpiel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/06/06/marketing-politycznej-wpadki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy Korwin-Mikke dogoni peleton?</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/06/05/czy-korwin-mikke-dogoni-peleton/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/06/05/czy-korwin-mikke-dogoni-peleton/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 Jun 2010 11:18:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[atrakcyjność]]></category>
		<category><![CDATA[autoprezentacja]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Napieralski]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Korwin-Mikke]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[mądrość]]></category>
		<category><![CDATA[popularność]]></category>
		<category><![CDATA[sondaż]]></category>
		<category><![CDATA[TVN24]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2519</guid>
		<description><![CDATA[Wyborcy polscy są już przyzwyczajeni: przy okazji każdych wyborów prezydenckich mamy do wyboru kandydatów popularnych i niepopularnych, atrakcyjnych i nieatrakcyjnych, mądrych i głupich. W każdych wyborach powtarza się, pośród alternatyw, jedno nazwisko: Janusz Korwin-Mikke – kandydat zawodowy nie poddający się wyżej zaproponowanym klasyfikacjom. W ostatnim sondażu portalu TVN24 Korwin-Mikke zajmuje czwarte miejsce. W badaniu wzięło [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Wyborcy polscy są już przyzwyczajeni: przy okazji każdych wyborów prezydenckich mamy do wyboru kandydatów popularnych i niepopularnych, atrakcyjnych i nieatrakcyjnych, mądrych i głupich. W każdych wyborach powtarza się, pośród alternatyw, jedno nazwisko: Janusz Korwin-Mikke – kandydat zawodowy nie poddający się wyżej zaproponowanym klasyfikacjom.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2519"></span></p>
<p style="text-align: justify;">W ostatnim sondażu portalu TVN24 Korwin-Mikke zajmuje czwarte miejsce. W badaniu wzięło udział 555,679 internautów i zaraz za Bronisławem Komorowskim (44%), Jarosławem Kaczyńskim (29%) i Grzegorzem Napieralskim (9%) uplasował się Korwin-Mikke właśnie – z poparciem 8%.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie inaczej w sondażu w „realu” przeprowadzonym przez MillwardBrown SMG/KRC dla TVN24; tu uzyskał znacznie mniej punktów procentowych poparcia, ale i tym razem zajął czwarte miejsce (po Komorowskim – 41%, Kaczyńskim – 31% i Napieralskim – 6% z wynikiem 3% poparcia).</p>
<p style="text-align: justify;">Moglibyśmy zadać w tym miejscu pytanie: co takiego sprawia, że w sytuacji skutecznie przez media podtrzymywanej polaryzacji sceny politycznej między PiS z Jarosławem Kaczyńskim i PO z Bronisławem Komorowskim (w duecie z Donaldem Tuskiem), w sytuacji niewielkiego ale wciąż konsekwentnego poparcia żelaznego elektoratu post-PZPR-owskiego dla dowolnego kandydata lewicy, tym razem dla pozbawionego charyzmy, bezbarwnego Napieralskiego, powtarzam: co w takiej sytuacji sprawia, że ktokolwiek wyraża poparcie dla kandydata-widmo, jakim jest Korwin-Mikke?</p>
<p style="text-align: justify;">Zanim odpowiemy sobie na to pytanie, wypadałoby się zastanowić, dlaczego Korwin-Mikke jest kandydatem-widmo. Dlaczego jest gościem poważnych programów politycznych równie często jak Doda i Nergal? Dlaczego sondaże eksponowane w najważniejszych telewizyjnych serwisach informacyjnych zwykle nie zawierają nawet wzmianki o wyjątkowo wysokim, nie wyłącznie internetowym poparciu dla polityka bez zaplecza politycznego (bo chyba nie możemy nazwać zapleczem partii Wolność i Praworządność?).  Dlaczego wreszcie niejednokrotnie wysokie poparcie dla Korwina-Mikke nie przekłada się na oddawane na niego głosy?</p>
<p style="text-align: justify;">Problem Korwina-Mikke tkwi w definiującej go wizerunkowej ambiwalencji:</p>
<p style="text-align: justify;">Jest kandydatem popularnym w tym sensie, że nie może narzekać na niewielką rozpoznawalność. Jest kandydatem niepopularnym, bo zgarnia w wyborach porównywalną liczbę głosów do kandydatów jednorazowych i nikomu nieznanych. Jest kandydatem atrakcyjnym bo mówi rzeczy kontrowersyjne, używając obrazowego języka, jest odważny i zarazem świadomy swojej wiedzy w związku z tematami, które porusza. Jest kandydatem nieatrakcyjnym bo jest uznawany za kandydata bez szans, bo dotąd nie głosowało na niego zbyt wielu wyborców. Jest też uważany za straconego kandydata, bo jego sztab jest prawie zawsze całkowicie anonimowy a partyjne zaplecze – analogicznie – funkcjonuje od zawsze jako partia Korwina-Mikke, czyli partia nie znacząca nic bez swojego wodza. Korwin-Mikke to kandydat mądry, bo nie zdarzają mu się wpadki ujawniające jego niekompetencję w dziedzinach, których dotyczą jego wypowiedzi. Wie co mówi i nawet jeżeli słuchającym nie podoba się to, co mówi, nie mogą zarzucić mu powierzchowności i fasadowości  (typowej dla większości polityków) jego wypowiedzi. Jest kandydatem głupim, bo nie potrafi spokojnie usiedzieć na krześle, gdy słyszy słowa, które uważa za bzdury, czym umacnia swój wizerunek politycznego obłąkańca. Całkiem nieźle prezentuje się na nagraniach rozpowszechnianych w sieci, robiąc jednocześnie beznadziejne wrażenie, gdy znajdzie się między innymi politykami. Forma nie dogania treści i jego wystąpienia przynoszą zwykle rezultaty odwrotne względem zamierzonych.</p>
<p style="text-align: justify;">Korwina-Mikke nie ma w mediach głównego nurtu, bo jest (od ponad 20 lat) postacią kłopotliwą dla polityków głównego nurtu, choć z innych powodów niż, przykładowo, Andrzej Lepper. Już chyba tylko najbardziej naiwni odbiorcy mediów wierzą, że te odzwierciedlają (a nie kreują) obraz polityki, dlatego wieloletnia medialna marginalizacja Korwina-Mikke połączona z jego neurotyczną autoprezentacją, to zestaw wystarczających uzasadnień jego politycznego niebytu.</p>
<p style="text-align: justify;">Skoro bowiem mamy do czynienia z politykiem, którego osobliwe zachowanie może być medialnie eksponowane jako polityczna błazenada niezrównoważonego, niezrealizowanego osobnika, trudno wówczas oczekiwać, że tak zaprezentowany wizerunek zapewni kandydatowi znaczne poparcie wyborcze.</p>
<p style="text-align: justify;">Dlaczego więc Korwin-Mikke jest wciąż widoczny i to całkiem dobrze widoczny w sondażach? Jedna z możliwych odpowiedzi to zmęczenie wyborców fasadowością komunikacji politycznej. Jest czytany, słuchany, jego słowa są szeroko (głównie internetowo) dyskutowane, nie zmienia to jednak faktu, że w Polsce AD 2010 to nie układ politycznych preferencji internautów decyduje o wyniku wyborów. Poza tym najpoważniejszym wyzwaniem dla Korwina-Mikke jest przerzucenie mostów między postawami a zachowaniem wyborczym jego zwolenników. Jak dotąd widać w tym miejscu wielką czarną dziurę.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/06/05/czy-korwin-mikke-dogoni-peleton/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>42</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Stary człowiek i drzewo</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/06/02/stary-czlowiek-i-drzewo/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/06/02/stary-czlowiek-i-drzewo/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 Jun 2010 06:48:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Bielan]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[kampania prezydencka]]></category>
		<category><![CDATA[kampania wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[spot wyborczy]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2501</guid>
		<description><![CDATA[Mawia się, że mężczyzna w życiu powinien zbudować dom, spłodzić syna i zasadzić drzewo. Są tacy, dla których kolejność nie ma znaczenia. Niektórzy wychodzą z założenia, że wystarczy zrobić jedno. Myśląc o Polsce często wspominam symbole naszej historii. Dąb Bartek to niemy świadek naszych dziejów. Był z nami w czasach chwały i kiedy pokolenia Polaków [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Mawia się, że mężczyzna w życiu powinien zbudować dom, spłodzić syna i zasadzić drzewo. Są tacy, dla których kolejność nie ma znaczenia. Niektórzy wychodzą z założenia, że wystarczy zrobić jedno.</strong></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify"><span id="more-2501"></span>Myśląc o Polsce często wspominam symbole naszej historii. Dąb Bartek to niemy świadek naszych dziejów. Był z nami w czasach chwały i kiedy pokolenia Polaków oddawały życie za naszą niepodległość. To dzięki nim żyjemy dziś w wolnym kraju, ale siła państwa i dobrobyt społeczeństwa, nie są dane raz na zawsze, wymagają nieustannej troski, wspólnego działania oraz mądrości i odwagi rządzących. Podejmując decyzję dziś podejmujemy odpowiedzialność za losy przyszłych pokoleń.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Jeśli ktoś pomyślał, że Kaczyński nie wykorzysta wizerunku swojego zmarłego brata to jest w błędzie. Oto na pierwszy rzut mamy Jarosława w gabinecie, w którym w 2005 roku zasiadał Lech Kaczyński i spoglądał na nas z billboardów. Teraz w tym gabinecie zasiada Jarosław i rozprawia o Bartku (najstarszym dębie) pokazując przy tym jakże łagodną i rozmarzoną twarz – jakby nie myślał o Bartku, a o swojej przyszłej prezydenturze.</p>
<p style="text-align: justify">Dlaczego akurat to drzewo jest symbolem naszej historii? Nie wiem, wiem, że takim samym niemym świadkiem mogą być wierzby rosnące w parku w mojej rodzinnej miejscowości. Pewnie nie one jedne. Co autor miał na myśli wytłumaczył nie kto inny jak <a href="http://www.polskatimes.pl/stronaglowna/263783,dab-bartek-w-kampanii-prezesa-pis-zobacz-spot-wyborczy,id,t.html" target="_blank">Adam Bielan</a></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Szukaliśmy jakiegoś symbolu ponadczasowego, a nie ma chyba nikogo, kto by o dębie Bartku nie słyszał.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Ano nie ma. Jak również nie ma nikogo, kto nie wiedziałby kim jest Chopin – przy którego muzyce rozmyśla w spocie Kaczyński. Jednak jakie jest przesłanie kandydata? Tłumaczy Adam Bielan:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Z polskiej polityki ostatnich lat tak naprawdę niewiele zostanie, była bardzo jałowa, również przez tę polsko-polską wojnę. My już nie chcemy dochodzić, kto ją wszczął, mamy swoją wersję. Teraz ważne, by powrócić do poważnej polityki.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Chciałoby się wierzyć, że bardziej apodyktyczny z braci będzie lepiej współpracował z tymi, wobec których stoi teraz w opozycji. Że nie powrócą spory na linii prezydent – rząd. (Co ciekawe, dla potrzeb kampanii można odmienne poglądy polityczne nazwać wojną polsko-polską. Natomiast gdy Wajda doszukiwał się takiej wojny wśród narodu to nie było stosowne)</p>
<p style="text-align: justify">Bielan wskazuje również na symbolikę i przekaz spotu – dobrze, że wskazuje, gdyż nie są one zbyt czytelne dla odbiorcy, a już na pewno nie jednoznaczne.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">To spot symboliczny. Przekaz jest taki, że polityka nie powinna być zabawą, powinna być naprawdę, nie ograniczać się do krótkowzrocznych celów.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Czego potwierdzeniem ma być ukazana w spocie akcja sadzenia małych dąbków pod Warszawą.</p>
<p style="text-align: justify">Spot na pewno wpisuje się w nowy wizerunek prezesa PiS. Nie jest agresywny, nie jest skierowany przeciw czemu- i komukolwiek. Jednak ja nie dostrzegam w nim ani symboliki, ani przesłania, o którym mówi Bielan. Oczywiście, że Polska jest najważniejsza, ale nie potwierdza tego sadzenie kilkunastu drzewek pod Warszawą –  taką akcję będą oklaskiwać ekolodzy. Rozmarzony Jarosław Kaczyński w gabinecie, w którym w trakcie ostatniej kampanii prezydenckiej zasiadał jego brat jest przejawem hipokryzji oraz braku wyczucia i taktu. Jest również przesłaniem Jarosława Kaczyńskiego, że tak, będzie kontynuował dzieło brata, że będzie takim samym prezydentem jak Lech Kaczyński. Ale czy takiego prezydenta chcieliśmy przed 10 kwietnia? Warto także pamiętać, że zmarły prezydent był w konflikcie z rządem, co stoi w zaprzeczeniu końca wojny polsko-polskiej.</p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/06/02/stary-czlowiek-i-drzewo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ale to już było i nie wróci więcej</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/05/19/ale-to-juz-bylo-i-nie-wroci-wiecej/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/05/19/ale-to-juz-bylo-i-nie-wroci-wiecej/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 19 May 2010 07:53:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PR]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2402</guid>
		<description><![CDATA[Jarosław Kaczyński udzielając wywiadu dla gazety „Rzeczpospolita” odciął się grubą kreską od swojej politycznej przeszłości. Tragedia pod Smoleńskiem stała się czynnikiem X, który zmienia ludzi i sprawia, że ich nieciekawa przeszłość przestaje istnieć. Przed tragedią Jarosław Kaczyński bez wątpienia był awanturnikiem. Stał w opozycji do rządu dla zasady – opozycja musi się sprzeciwiać i nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Jarosław Kaczyński udzielając wywiadu dla gazety „Rzeczpospolita” odciął się grubą kreską od swojej politycznej przeszłości. Tragedia pod Smoleńskiem stała się czynnikiem X, który zmienia ludzi i sprawia, że ich nieciekawa przeszłość przestaje istnieć.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-2402"></span></strong>Przed tragedią Jarosław Kaczyński bez wątpienia był awanturnikiem. Stał w opozycji do rządu dla zasady – opozycja musi się sprzeciwiać i nie ważne czy jest to zasadne. Chciał stworzyć IV RP rozgrzebując przeszłość i karząc tych, którzy szli za peerlowskim systemem. Rzucał ostre słowa, wytykał wszystkim błędy, nie czuł się w obowiązku tłumaczyć się przed kimkolwiek, nawet przed narodem ze swoich poczynań.</p>
<p style="text-align: justify">To jednak już za nami. Oto pod Smoleńskiem umarł apodyktyczny Jarosław i narodził się nowy, lepszy model. Tragedia otworzyła Kaczyńskiemu oczy na Polskę i potrzeby narodu.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Uważam, że po tragedii smoleńskiej w polskim społeczeństwie odbudowało się poczucie wspólnoty. To powinno dać impuls nowej jakości polskiej polityki. Trzeba wykorzystać tę niepowtarzalną szansę. Przeciąć węzły gordyjskie, które blokują rozwój Polski, abyśmy mogli szybko pójść do przodu.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Węzły do przecięcia to bolączki narodu takie jak budowa autostrad, problemy wsi  i budownictwa, czy reforma służby zdrowia. Przez 20 lat rządom nie udało się węzłów przeciąć, choć wielu to obiecywało i wielu podejmowało się tego zadania. Jednak potrzeba kogoś natchnionego, kogoś, kogo olśniło jak tego cudu dokonać. Przeto mamy Joannę d’Arc naszych czasów i naszego państwa. Jak zatem nasza Joanna chce dokonać tego cudu?</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Musimy tylko wypracować mądry kompromis.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">No tak… że też nikt na to wcześniej nie wpadł.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Kilka lat temu wierzyłem, że nadszedł taki moment ważnych zmian. Okazało się to dużo bardziej skomplikowane.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Tak, kiedyś narwany Jarosław Kaczyński miałby pretensje do wszystkich  o brak cudu. Teraz wie jak bardzo wymodlenie cudu jest skomplikowane i zamiast rzucać kamieniami, chce modlić się o cud, nawet będąc w opozycji.</p>
<p style="text-align: justify">Jarosław Kaczyński to polski Martin Luther King prawie pół wieku później.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Kiedyś tak się to zapowiadało. W pewnym momencie byłem nawet przekonany, że to marzenie się ziści. Ale nie chcę wracać do dawnych sporów. Teraz jestem kandydatem na prezydenta, którego już poparły prawie 2 miliony obywateli, bo tyle podpisów ostatecznie zebraliśmy.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Jak Martin marzył o jedności wszystkich ras, tak Jarosław marzył o jedności różnych przekonań politycznych. Teraz jednak już nie marzy, gdyż jego marzenie mogłoby powodować spory. Teraz zebrał 2 miliony podpisów i marzy o tym by przełożyły się one na głosy 20 czerwca.</p>
<p style="text-align: justify">Jarosław Kaczyński jest jak &#8216;szpieg z krainy deszczowców&#8217;</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Przez ostatnie dwa miesiące praktycznie codziennie mam okazję przyglądać się z bliska, jak funkcjonuje publiczny szpital. Jestem pełen ogromnego szacunku i podziwu dla tych, którzy tam pracują. Na jednej sali leżą obok siebie ludzie znani, zamożni i tacy, którym gorzej się powiodło. To właśnie największa zaleta publicznej służby zdrowia, że nie dzieli pacjentów na biednych i bogatych. Jedni i drudzy są leczeni z jednakową fachowością i ofiarnością.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Nie tylko obserwuje, ale również wysnuwa wnioski ze swoich obserwacji. Tym samym chce nas przekonać, że osoby bliskie komuś, kto zajmuje tak wysoką pozycję jak Kaczyński mają taką samą opiekę jak przeciętny Kowalski. Zatem, czy kogoś stać na to by opłacić wcześniejszą operację, czy też ktoś musi na nią czekać &#8211; daj losie &#8211; tylko pół roku ,to na jedno wychodzi. Zapewne sam Kaczyński nie korzysta z przysługującej mu jako posłowi opieki medycznej, a idzie do państwowej przychodni, by tam czekać kilka miesięcy na wizytę u specjalisty lub kilka godzin na wizytę u lekarza pierwszego kontaktu.</p>
<p style="text-align: justify">Są jednak kwestie, od których Jarosław Kaczyński nie chce się odcinać</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Przypomnę, że kiedy prezydentem był mój świętej pamięci brat, a ja premierem, to Polska biła rekordy, jeśli chodzi o napływ inwestycji zagranicznych. Deficyt budżetowy szybko spadał, powstało grubo ponad milion nowych miejsc pracy, obniżyliśmy podatki, a płace szybko rosły. Te wskaźniki świadczą nie o destabilizacji, lecz o znakomitym rozwoju.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Kraj dobrobytu a jednak w czasach, o których mówi Kaczyński miała miejsce fala masowej emigracji, szczególnie ludzi młodych. To właśnie ci młodzi ludzie de facto dali votum nieufności bliźniakom i zamienili ich rządy na rząd Donalda Tuska. Na marginesie to za tego rządu, w czasie globalnego kryzysu Polska, jako jedyny kraj UE &#8216;pozostała&#8217; nad kreską.</p>
<p style="text-align: justify">Jakby nie patrzeć na wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego w cytowanym wywiadzie nie pokazał on złej strony. Pokazał natomiast, że potrafi być żartobliwy (<span style="color: #8e7771"><em>Sądzą państwo, że zdołam mieć pięcioro dzieci do wyborów?</em></span>), że jest marzycielem, wybawicielem, skorym do kompromisów, otwartym na sugestie i opinie innych, że potrafi wyciągnąć rękę do zgody. Zupełnie inny człowiek. A co z tym, czym skorupka za młodu nasiąknie?</p>
<p style="text-align: justify"><strong><br />
</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify">Cytaty pochodzą z wywiadu Jarosława Kaczyńskiego dla gazety &#8222;Rzeczpospolita&#8221; &#8211; &#8222;<a href="http://www.rp.pl/artykul/16,481163_Kaczynski__Zostawmy_IV_RP.html" target="_blank">Zostawmy IV RP, porozmawiajmy o przyszłości</a>&#8222;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/05/19/ale-to-juz-bylo-i-nie-wroci-wiecej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

