Niebezpiecznie rdzewiejąca brzytwa
Poparcie dla Bronisława Komorowskiego topnieje w tempie, którego chyba nikt nie przewidywał, w dodatku bynajmniej nie za sprawą mistrzowskich posunięć jego rywala. Winny jest sam kandydat oraz sztab, który robi mu kampanię. No i Janusz Palikot.

