Jak to było z tym winnym i jego tłumaczeniem?

Jak to było z tym winnym i jego tłumaczeniem?

Albo Palikot przyjął w noc sylwestrową zbyt rygorystyczne, względem siebie, postanowienia, albo stracił resztki politycznego instynktu. Tak czy owak efekt jest taki, że pisząc na swoim blogu notkę pt.: „Ludzie kultury a Platforma Obywatelska” strzelił sobie w kolano a Platformie walnął w nos.

Palikot się tłumaczy: „Tłumacząc się, przegrywamy wizerunkowo”

Palikot się tłumaczy: „Tłumacząc się, przegrywamy wizerunkowo”

Polityka, zwłaszcza współcześnie, w ogromnym stopniu polega na robieniu dobrego wrażenia i budowaniu pozytywnego wizerunku. Niekoniecznie jednak na opowiadaniu o tym. Tuz nad tuzy politycznego PR, przynajmniej we własnym mniemaniu, czyli – a jakże – Janusz Palikot najwyraźniej o tym zapomniał. I się pogubił.