<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SpinDoktorzy.PL &#187; spot</title>
	<atom:link href="http://spindoktorzy.pl/tagi/spot/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://spindoktorzy.pl</link>
	<description>Rentgen Marketingu Politycznego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 02 Nov 2011 22:10:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Kto dębem wojuje&#8230;</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/06/13/kto-debem-wojuje/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/06/13/kto-debem-wojuje/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Jun 2010 15:17:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[SpotoMania]]></category>
		<category><![CDATA[dąb]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[siła]]></category>
		<category><![CDATA[spot]]></category>
		<category><![CDATA[symbol]]></category>
		<category><![CDATA[wieczność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2565</guid>
		<description><![CDATA[Obserwatorzy kampanii prezydenckiej na pewno pamiętają dęby Jarosława Kaczyńskiego i rytuał ich spotowego sadzenia. Wydarzenie to stało się ważnym elementem pierwszego spotu kandydata a symbolizować miały jego (oraz jego partii) siłę, długowieczność. W jednym z „Kazań sejmowych” Piotra Skargi czytamy: Ten stary dąb tak urósł, wiatr go żaden nie obalił, bo korzeń jest Jego Chrystus [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Obserwatorzy kampanii prezydenckiej na pewno pamiętają dęby Jarosława Kaczyńskiego i rytuał ich spotowego sadzenia. Wydarzenie to stało się ważnym elementem pierwszego spotu kandydata a symbolizować miały jego (oraz jego partii) siłę, długowieczność. </strong><span id="more-2565"></span></p>
<p style="text-align: justify;">W jednym z „Kazań sejmowych” Piotra Skargi czytamy:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Ten stary dąb tak urósł, wiatr go żaden nie obalił, bo korzeń jest Jego Chrystus</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Odwołanie do symboliki dębu pojawiło się także w jednej z homilii wygłoszonych przez Jana Pawła II w roku 1979, podczas pierwszej pielgrzymki do Polski:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Mijają stulecia, a Polska rośnie wśród zmiennych losów Kolei, jak wielki dziejowy dąb, ze swoich korzeni zdrowych. To jest wielkie dziedzictwo, z którym idziemy w przyszłość.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Trudno więc mieć wątpliwości – dąb jest bardzo czytelnym symbolem i jego wykorzystywanie w spocie wyborczym bazować miało na czytelnej, wyrazistej i nośnej symbolice. Dlatego właśnie sztabowcy PiS-u znaleźli odpowiednią działkę (ok. 70 km od Warszawy w okolicach Grójca) na której Kaczyński, przy akompaniamencie muzyki Chopina, opowiadał o różnych wydarzeniach z historii Polski sadząc dęby właśnie. Towarzyszyli mu przy tym ludzie młodzi, którzy ubogacali symbolikę dębu o element odnawialności, czyli wieczności wynikającej z cyklicznej odnowy.</p>
<p style="text-align: justify;">Dziennikarze dotarli w miejsce, gdzie zasadzono dęby i okazało się, że… uschły. Wszystkie. Część suchych kikutów sterczy z ziemi, część wystaje z plastikowego pojemnika, do którego zostały wrzucone. Czy wydarzyło się coś na tyle ważnego, by warto było o tym pisać? I tak i nie.</p>
<p style="text-align: justify;">Oczywiście tylko szaleniec mógłby rzecz traktować dosłownie i dowodzić, że usychające dęby Kaczyńskiego zapowiadają uschnięcie jego kandydatury bądź jego samego. Wszyscy wiedzą przecież, że spot to nie film dokumentalny lecz reklamowy; jego kręcenie wymaga pewnego rodzaju poświęceń, w tym przypadku dendrologicznych.</p>
<p style="text-align: justify;">Paweł Poncyliusz powiedział w Radiu ZET:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Wiemy dobrze, że ci ludzie na co dzień tam nie chodzą i nie sadzą tych dębów. Za to była odpowiedzialna firma producencka. Proszę ich pytać czy posadzili te dęby, czy nie. Czy może ktoś wyjął z ziemi i zalał jakimiś środkami żrącymi.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Rzecznik  sztabu wyborczego Jarosława Kaczyńskiego uważa ponadto, że:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Liczy się tylko przekaz generalny tego spotu, a nie czy dąb zwiądł, czy dalej rośnie i czy będzie kolejnym dębem Bartkiem czy też nie. Przekaz jest ważny, a przekaz jest jasny. Dzisiaj dokonane czyny, będą procentować za kilkanaście lat dla Polaków i wsadzenie tego dębu ma być tym symbolem.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Znowu chciałoby się rzec: i tak i nie. To wszystko prawda, symbolika symboliką a rzeczywistość rzeczywistością. Należy jednak pamiętać, że tak jak sadzeniu dębów można nadać znaczenie symboliczne i wykorzystać ów symbol w spocie, tak ich uschnięcie może być wykorzystane, w nie mniej symboliczny sposób, przez przeciwników politycznych, z czym mamy właśnie do czynienia. By daleko nie szukać – Palikot już podchwycił wątek <a href="http://www.radiozet.pl/Wiadomosci/Polska/Uschly-deby-Jaroslawa-Kaczynskiego" target="_blank">eksponowany przez Radio ZET</a>.  A wystarczyło zadbać o losy owych dębów, chociażby poprzez ich zasadzenie w miejscu, nad którym sztabowcy PiS-u mieliby kontrolę i mogli od czasu do czasu odwoływać się do ich stopniowego wzrostu.</p>
<p style="text-align: justify;">Opisaną sytuację należy traktować jako przestrogę dla wszystkich, którzy mieczem wojują. Mieczem, jako narzędziem obosiecznym, można nie tylko pokonać przeciwnika, ale i zrobić sobie krzywdę. Warto więc poznać ten rodzaj broni przed jej nieprzemyślanym użyciem.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/06/13/kto-debem-wojuje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>POnudźmy się</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2009/11/13/ponudzmy-sie/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2009/11/13/ponudzmy-sie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Nov 2009 14:21:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[SpotoMania]]></category>
		<category><![CDATA[nuda]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[poślizgi PR-owskie]]></category>
		<category><![CDATA[PR]]></category>
		<category><![CDATA[spin doktorzy]]></category>
		<category><![CDATA[spot]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.com/?p=515</guid>
		<description><![CDATA[Strona http://www.posmiejmysie.pl, stworzona przez młodych gniewnych PiS-u, miała zapewnić odwiedzającym rozrywkę. Twórcy nie uwzględnili, że im szumniej się coś zapowiada, tym większe oczekiwania i tym trudniej wówczas zabłysnąć. Ale nie prezentując niczego nowego zabłysnąć się po prostu nie da. Spin doktorzy PiS-u zmarnowali znakomitą okazję do wykorzystania wytężonej uwagi internautów. Zapowiadali, zapowiadali, oczekiwania rosły, mieliśmy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Strona <a href="http://www.posmiejmysie.pl">http://www.posmiejmysie.pl</a>, stworzona przez młodych gniewnych PiS-u, miała zapewnić odwiedzającym rozrywkę. Twórcy nie uwzględnili, że im szumniej się coś zapowiada, tym większe oczekiwania i tym trudniej wówczas zabłysnąć. Ale nie prezentując niczego nowego zabłysnąć się po prostu nie da.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-515"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Spin doktorzy PiS-u zmarnowali znakomitą okazję do wykorzystania wytężonej uwagi internautów. Zapowiadali, zapowiadali, oczekiwania rosły, mieliśmy się pośmiać, czekaliśmy i&#8230; nic. Nudy. Pustka. Brak nowych treści, powielenie starych. Jedynym „nowym” elementem jest umieszczenie wszystkich animowanych filmików antyPO w jednym miejscu w sieci.</p>
<p style="text-align: justify;">To poważny błąd. Zarówno obsesyjni zwolennicy jak i – równie obsesyjni &#8211; przeciwnicy PiS-u śledzili z zainteresowaniem, choć z różnymi emocjami, kolejne odsłony animowanego serialu o Platformie. Twórcy przyzwyczaili już odbiorców do kolejnych odcinków emitowanych zaraz po mniejszych bądź większych poślizgach PR-owskich działaczy Platformy.</p>
<p style="text-align: justify;">Zupełnie narzucającym się, w przypadku obchodów dwulecia rządu, zabiegiem, było uporządkowanie filmików propagandowych PiS-u tak, by pokazać ciągłość czasową – od wpadki do wpadki ludzi PO.  Błędem było natomiast poprzestanie na uporządkowaniu bez jakiegokolwiek podsumowania i ukazania dwuletnich rządów PO jako ciągu niedociągnięć i niepowodzeń. Jeden spot wykonany w podobnej konwencji ale nieco dłuższy i odpowiednio wyeksponowany na stronie, załatwiłby sprawę. Zabrakło pomysłów czy chęci?</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2009/11/13/ponudzmy-sie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>POdróżnik, czyli strzał w stopę</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2009/11/09/podroznik-czyli-strzal-w-stope/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2009/11/09/podroznik-czyli-strzal-w-stope/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 09 Nov 2009 21:54:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomza</dc:creator>
				<category><![CDATA[SpotoMania]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[spin doktorzy]]></category>
		<category><![CDATA[spot]]></category>
		<category><![CDATA[stocznia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.com/?p=410</guid>
		<description><![CDATA[Politycy PiS narzekają, że dominujące w Polsce media z rozmysłem przedstawiają ich w gorszym świetle niż działaczy ugrupowań liberalnych. Mają rację. Nie można im jednak odmówić, by nie starali się ułatwiać pracy swoim przeciwnikom. Przykładem takiego &#8222;współdziałania&#8221; PiS-u z oponentami jest najnowszy anty-Tuskowy spot, który właśnie pojawił się w sieci. Delikatnie mówiąc &#8211; niezbyt udany. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Politycy PiS narzekają, że dominujące w Polsce media z rozmysłem przedstawiają ich w gorszym świetle niż działaczy ugrupowań liberalnych. Mają rację. Nie można im jednak odmówić, by nie starali się ułatwiać pracy swoim przeciwnikom. Przykładem takiego &#8222;współdziałania&#8221; PiS-u z oponentami jest najnowszy anty-Tuskowy spot, który właśnie pojawił się w sieci. Delikatnie mówiąc &#8211; niezbyt udany.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-410"></span>Zdarzało się już co prawda, że gdy PiS-owscy spin doktorzy solidnie przysiedli, potrafili za pomocą spotu wcale nieźle namieszać. Tak było w „złotych latach” 2005-2007. Że – nazwijmy to łagodnie – Bielan i spółka „inspirowali” się pracą wykonaną przez sztab wyborczy Ronalda Reagana dobrych dwadzieścia kilka lat wcześniej (dla przypomnienia oraz porównania np. <a href="http://www.youtube.com/watch?v=EU-IBF8nwSY" target="_blank">spot Reagana z roku 1984</a> i <a href="http://www.youtube.com/watch?v=WGwNhv2yMg8" target="_blank">spot PiS z roku 2006</a>)? Nie szkodzi. W polityce liczy się skuteczność, a niekoniecznie oryginalność. Przynajmniej wiedzieli z kogo zżynać i za to należą im się wyrazy uznania. A teraz?</p>
<p style="text-align: justify;">Teraz już nie (ekipa się zmieniła). Spot zatytułowany „POdróżnik”, jeśli nawet był czymś inspirowany, to na pewno nie solidną amerykańską robotą. Raczej.. No, najpierw zobaczmy:</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="344" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowScriptAccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/SIPUg_hHdCU&amp;color1=0xb1b1b1&amp;color2=0xcfcfcf&amp;feature=player_embedded&amp;fs=1" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="344" src="http://www.youtube.com/v/SIPUg_hHdCU&amp;color1=0xb1b1b1&amp;color2=0xcfcfcf&amp;feature=player_embedded&amp;fs=1" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p style="text-align: justify;">Niespójny przekaz, mnóstwo zmarnowanego czasu, nuda, a przede wszystkim tragiczna wprost animacja. Być może PiS-owscy marketningowcy założyli, że skoro (anty)bohater jest „brzydki”, to i obrazki takie też być powinny, widać jednak jak na dłoni – „a po owocach ich poznacie” – że było to założenie błędne. Patrzeć hatko, ale nie na kapitana Tuska, a ze względów estetycznych.</p>
<p style="text-align: justify;">Co do niekonsekwencji i marnotrawstwa &#8211; skoro ma się do zagospodarowania raptem kilkadziesiąt sekund, warto wypełnienie każdej z nich starannie przemyśleć. W „POdróżniku” myśl przewodnią i owszem – widać (o czym za chwilę), ale pomysłu na jej wyłożenie już nijak. Bo czemu służy i jak ma się do reszty „wystukanie” z podkładem imitującym dźwięk maszyny do pisania tytuł filmu? Albo aż 8 sekund (między 28. a 36), podczas których dokumentnie nic się nie dzieje i widzimy tylko „gibającego” się na wielbłądzie Tuska, słysząc brzdęki gitary – ta luka bezlitośnie obnaża wszystkie braki scenariusza. Nuda. Nic się nie dzieje.</p>
<p style="text-align: justify;">Szkoda tych zmarnowanych szans, bo sam pomysł i oś fabularna – „gag”, na którym zasadza się cała historyjka – wcale najgorsze nie są. Mamy bowiem Tuska, który – co jest zgodne z dość powszechnie obowiązującą negatywną stroną wizerunku premiera, a więc działa wzmacniająco i utrwalająco – zamiast pracować, jeździ sobie po świecie, w dodatku sam się do tego przyznaje. Ponadto – i to również wzmacnia społeczne intuicje – premier-POdróżnik co innego mówi, co innego robi. Czyli – używając prostszego i bardziej dosadnego języka – kłamie. Jest przy tym tak bezczelny, że potrafi nazwać „skutkiem pozytywnym” nawet zamknięcie stoczni i jawną klęskę własnych zabiegów.</p>
<p style="text-align: justify;">Spot w jakimś stopniu ratuje końcówka (gdyby ograniczyć się tylko do niej i zamknąć całość w 30 sekundach, efekt byłby o niebo lepszy). Animacja nadal pozostaje w niej rzecz jasna taka sama, ale za to robi się śmiesznie. Rozmowa animowanego Tuska z animowanym arabskim handlarzem bronią, podczas której premier powtarza jak mantrę</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Produkcję statków.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">i „dogaduje” się z szemranym kontrahentem dopiero, gdy odwołuje się do komunikacji niewerbalnej i wykorzystuje rekwizyt – model statku w butelce – jest zabawna, trafiona i chyba, a to najważniejsze i tego brakuje wcześniej, spójna z intencjami nadawcy.</p>
<p style="text-align: justify;">Czyli jednak całkiem nieźle? Ano nie bardzo. Na deser dostajemy bowiem hasło mające ostatecznie pognębić PO:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Cuda się skończyły.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">No to jak? Skoro się skończyły, to do tej pory jednak były?</p>
<h5 style="text-align: justify;">Tomasz Sankara</h5>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2009/11/09/podroznik-czyli-strzal-w-stope/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

