<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SpinDoktorzy.PL &#187; spin doktor</title>
	<atom:link href="http://spindoktorzy.pl/tagi/spin-doktor/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://spindoktorzy.pl</link>
	<description>Rentgen Marketingu Politycznego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 02 Nov 2011 22:10:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Staniszkis spin doktorem Kaczyńskiego</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/05/02/staniszkis-spin-doktorem-kaczynskiego/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/05/02/staniszkis-spin-doktorem-kaczynskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 02 May 2010 15:34:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[agitacja]]></category>
		<category><![CDATA[Jadwiga Staniszkis]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[kampania]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[socjolog]]></category>
		<category><![CDATA[spin doktor]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2211</guid>
		<description><![CDATA[ProPiS-owskie sympatie Jadwigi Staniszkis nie są chyba dla nikogo tajemnicą. Nie ma też w nich niczego nagannego. W ich publicznym, bardzo jednoznacznym prezentowaniu &#8211; także.  No może poza drobnym szczegółem: Staniszkis to socjolog, socjolog polityki i w tej jedynie roli, nie prywatnie, pojawia się w mediach. Staniszkis przewiduje, że Kaczyński wygra wybory prezydenckie. Ma do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>ProPiS-owskie sympatie Jadwigi Staniszkis nie są chyba dla nikogo tajemnicą. Nie ma też w nich niczego nagannego. W ich publicznym, bardzo jednoznacznym prezentowaniu &#8211; także.  No może poza drobnym szczegółem: Staniszkis to socjolog, socjolog polityki i w tej jedynie roli, nie prywatnie, pojawia się w mediach.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2211"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Staniszkis <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7836070,Wybory_2010__Staniszkis__Kaczynski_ma_ogromne_szanse.html" target="_blank">przewiduje</a>, że Kaczyński wygra wybory prezydenckie. Ma do tego, Staniszkis, Kaczyński zresztą też, pełne prawo. Analizy z pogranicza socjologii polityki i politologii mogą a nawet powinny prowadzić analityka do jakiś wniosków, najlepiej mocno osadzonych w przesłankach. W tym przypadku jednak wnioski są dość daleko idące i słabo ugruntowane. Staniszkis stwierdza w TVN24:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Uważam, że Jarosław Kaczyński mógłby wygrać w każdych wyborach.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">W każdych, to znaczy… w każdych, ale to każdych? Najwyraźniej tak. Niezależnie od personaliów, osiągnięć oraz jakości i zasięgu kampanii kontrkandydatów. Z każdym i już. Takiego wniosku socjolog polityki nie powinien ryzykować, nawet jeżeli  dysponuje mocnymi przesłankami. Czy Staniszkis ma takie w garści? Dlaczego Kaczyński wygrałby z każdym?</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Po prostu jest bardzo dobry. (…) Jest człowiekiem, który ma wolę i inteligencję. Ma bardzo skomplikowaną stronę uczuciową i dlatego wszyscy mężczyźni, którzy z nim pracują, boją się go, a wszystkie kobiety, które go znają, chcą się nim opiekować.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Poza tym:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Polska przez rządy PO jest w złym stanie.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Zatrzymajmy się na chwilę przy „argumentacji”. Z określeniem „po prostu jest bardzo dobry” nie można a nawet nie wypada polemizować, bo nie wiadomo o co chodzi. Jeżeli jednak Staniszkis sądzi, że Kaczyński jest dobry pod każdym, istotnym w prowadzeniu polityki i kampanii wyborczej względem, zaryzykuję stwierdzenie: to nie prawda &#8211; nie będę jednak rozwijał wątku.</p>
<p style="text-align: justify;">Im dalej tym ciekawiej. Dowiadujemy się od Staniszkis, że prezes PiS-u ma wolę i inteligencję. O co tym razem chodzi? W przypadku inteligencji – zapewne o jej wysoki współczynnik. W przypadku woli – możemy jedynie domniemywać, że o coś na kształt woli uczynienia Polski silnym państwem a polskiego społeczeństwa &#8211; sprawiedliwym. Te zalatujące PRL-owską propagandą motywy przypisywała Staniszkis Lechowi Kaczyńskiemu i <a href="http://www.tvn24.pl/12690,1653118,0,1,musi-dokonczyc-zadanie-brata,wiadomosc.html" target="_blank">jest przekonana</a>, że są one bliskie także Jarosławowi Kaczyńskiemu.  Można by jednak zaryzykować stwierdzenie, że wolą taką charakteryzuje się bardzo wielu polityków a różnica tkwi w tym, jak sobie realiazję owej woli wyobrażają.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli natomiast uszczegółowienia moje, oparte na domysłach przecież, nie są trafione, sformułowanie: ma wolę i inteligencję – traci sens. Każdy ma wolę i inteligencję, diabeł zaś tkwi w szczegółach, których nie poznajemy.</p>
<p style="text-align: justify;">Jak się jednak okazuje, za decyzją narodu wspierającą kandydaturę Kaczyńskiego winna stać nie tylko powszechna świadomość woli i inteligencji prezesa PiS-u,  ale i „skomplikowanej strony uczuciowej” Jarosława Kaczyńskiego. Ze względu na nią (choć nie wiadomo dlaczego) mężczyźni boją się prezesa PiS-u, zaś kobiety chcą się nim opiekować. Czy Staniszkis naprawdę powiedziała to, co chciała powiedzieć? Czy uczuciowość polityka wywołująca lęki u mężczyzn, zaś u kobiet &#8211; aktywację instynktu opiekuńczego, to atuty polityka? W jakich okolicznościach miałyby one być wykorzystane?</p>
<p style="text-align: justify;">Najważniejsze i naznaczone przynajmniej cieniem racjonalności, choć już nie obiektywizmu, stwierdzenie Staniszkis, to skojarzenie prawdopodobieństwa wygranej Kaczyńskiego ze złym stanem Polski zawinionym przez PO jako partię rządzącą. Konkretów nie poznaliśmy i przy tej okazji, nie mniej jednak zapoznaliśmy się przynajmniej ze schematycznym i prymitywnym w formie argumentem w stylu: wybierzmy X, bo Y jest bad, very bad. Argument ten jest jednak równie często wypowiadany przez zwolenników wszystkich pierwszoligowych partii, w tym względzie Staniszkis, jako medialne wsparcie Kaczyńskiego, szczególnie się nie wyróżnia.</p>
<p style="text-align: justify;">Warto jednak pamiętać, że jedyny  czytelny argument Staniszkis, który miałby przemówić na korzyść Kaczyńskiego, ujmuje go jako alternatywę względem tego, co złe, czyli PO, nie prezentując, w ramach owej alternatywnej propozycji, ani jednego atutu. Poza wyżej opisanymi, ale tych chyba nie należy traktować poważnie.</p>
<p style="text-align: justify;">Staniszkis zabrała się więc za aktywne wspieranie Kaczyńskiego w mediach, pełniąc – de facto – rolę jego spin doktora. Nie ona jedna wychodzi, jako socjolog bądź politolog, z roli i agituje. Nie jest to ani dziwna ani wyjątkowo związana z PiS-em tendencja. Wypadałoby jednak, przez rozpoczęciem agitacji, przygotować jakieś argumenty. Dowolne, nawet słabe byłyby lepsze niż puste miejsce, które Staniszkis pozostawiła widzom do samodzielnego wypełnienia.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/05/02/staniszkis-spin-doktorem-kaczynskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z ciepłej Afryki do gorącej polityki</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/02/22/z-cieplej-afryki-do-goracej-polityki/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/02/22/z-cieplej-afryki-do-goracej-polityki/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Feb 2010 17:22:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Tomza]]></category>
		<category><![CDATA[spin doktor]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1387</guid>
		<description><![CDATA[Od jutra (wtorku, 23 lutego) do pisania na łamach SpinDoktorów wraca Piotr Tomza. Niedawno powrócił z Afryki (wyprawa śladami Kazimierza Nowaka) i – jako że udało mu się nie tylko przeżyć, ale i pokonać 2000 km dróg i bezdroży egipskich na rowerze – gratuluję mu, witam serdecznie, a Was zapraszam do czytania jego artykułów. Rafał [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Od jutra (wtorku, 23 lutego) do pisania na łamach SpinDoktorów wraca Piotr Tomza. Niedawno powrócił z Afryki (wyprawa <a href="http://www.sladaminowaka.pl/" target="_blank">śladami Kazimierza Nowaka</a>) i – jako że udało mu się nie tylko przeżyć, ale i pokonać 2000 km dróg i bezdroży egipskich na rowerze – gratuluję mu, witam serdecznie, a Was zapraszam do czytania jego artykułów.</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/02/22/z-cieplej-afryki-do-goracej-polityki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tymoszenko i PR w kolorze pomarańczy</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/01/19/tymoszenko-i-pr-w-kolorze-pomaranczy/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/01/19/tymoszenko-i-pr-w-kolorze-pomaranczy/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 19 Jan 2010 17:08:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Julia Tymoszenko]]></category>
		<category><![CDATA[Leonid Kuczma]]></category>
		<category><![CDATA[pomarańczowa rewolucja]]></category>
		<category><![CDATA[PR]]></category>
		<category><![CDATA[premier]]></category>
		<category><![CDATA[prezydent]]></category>
		<category><![CDATA[produkt polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[promocja]]></category>
		<category><![CDATA[spin doktor]]></category>
		<category><![CDATA[Wiktor Janukowycz]]></category>
		<category><![CDATA[Wiktor Juszczenko]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1045</guid>
		<description><![CDATA[Modnym ostatnio tematem są wybory na Ukrainie. Politycy i publicyści w Polsce ekscytują się, czy wygra obóz prorosyjski, wsteczny i zakorzeniony w historii relacji ukraińsko-rosyjskich z czasów ZSRR, czy obóz postępowy, proeuropejski, porewolucyjny, jednym słowem nowy i wspaniały. Przyjrzyjmy się temu drugiemu. Pomarańczowa rewolucja z przełomu 2004 i 2005 roku przedstawiana była jako wszechogarniająca przemiana [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Modnym ostatnio tematem są wybory na Ukrainie. Politycy i publicyści w Polsce ekscytują się, czy wygra obóz prorosyjski, wsteczny i zakorzeniony w historii relacji ukraińsko-rosyjskich z czasów ZSRR, czy obóz postępowy, proeuropejski, porewolucyjny, jednym słowem nowy i wspaniały. Przyjrzyjmy się temu drugiemu.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1045"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Pomarańczowa rewolucja z przełomu 2004 i 2005 roku przedstawiana była jako wszechogarniająca przemiana układu sił politycznych na Ukrainie. Czy taką była w istocie? Nie trudno rzecz rozstrzygnąć nawet dysponując ograniczonymi informacjami. Przyjrzyjmy się jednemu z jej głównych bohaterów:</p>
<p style="text-align: justify;">Julia Tymoszenko</p>
<p style="text-align: justify;">Rok 1999: popiera w wyborach prezydenckich Leonida Kuczmę przyczyniając się do jego zwycięstwa. Zostaje wicepremierem, gdy premierem zostaje Wiktor Juszczenko.</p>
<p style="text-align: justify;">Rok 2000: kieruje Rządowym Komitetem Paliwowo-Energetycznym. W tym samym roku jej mąż został aresztowany za niegospodarność w Zjednoczonych Systemach Energetycznych Ukrainy (dzięki którym Tymoszenkowie dorabiają się fortuny).</p>
<p style="text-align: justify;">Rok 2001 oskarżona o korupcję, zdymisjonowana i aresztowana (konflikt z prezydentem Kuczmą). W tym samym roku zwolniona z aresztu i zarzutów.</p>
<p style="text-align: justify;">Rok 2001 powołuje Blok Julii Tymoszenko i zaczyna budować własny obóz polityczny, obok obozu politycznego budowanego przez Wiktora Juszczenkę.</p>
<p style="text-align: justify;">Rok 2004 popiera kandydaturę Wiktora Juszczenki na prezydenta. Jak wiadomo, „przyjaźń” Tymoszenko z Juszczenką szybko przeszła w fazę przyjaźni „szorstkiej”.</p>
<p style="text-align: justify;">Rok 2005 zostaje premierem. W tym samym roku zostaje zdymisjonowana (konflikt z prezydentem Juszczenką).</p>
<p style="text-align: justify;">Od 2005 do dziś walczy z Juszczenką o wpływy polityczne i zarazem miano głównego architekta pomarańczowej rewolucji, znakomicie medialnie sprzedanego produktu.</p>
<p style="text-align: justify;">Po drugiej stronie barykady wyborów w roku 2010 stoi protegowany Kuczmy, polityk wyznaczony przez niego na swego następcę. Premierem był w czasie przedrewolucyjnym i przez kilka dni w czasie rewolucyjnej szamotaniny między Juszczenką a Tymoszenko.</p>
<p style="text-align: justify;">Czy zatem mamy rzeczywiście do czynienia z walką dobra ze złem, pomarańczowych z czerwonymi, zwolenników sojuszu z UE ze zwolennikami sojuszu z Rosją? Raczej z czymś znacznie bardziej przyziemnym, zwykłą egoistyczną walką polityczną o schedę po Kuczmie. Walka  ta zaczęła się zresztą jeszcze przed rokiem 2004, ale dopiero w tym roku jakiś doświadczony spin doktor wpadł na znakomity pomysł wykreowania mitu pomarańczowej rewolucji. Pomysł sprzedał się medialnie znacznie bardziej, niż mógł przewidzieć jego twórca, a to dzięki angażowi polityków z rożnych krajów europejskich w tym z Polski.</p>
<p style="text-align: justify;">Dzięki sprawnym działaniom speców ds. marketingu politycznego pracujących dla Juszczenki i Tymoszenko mogliśmy na żywo obserwować narodziny i rozwój świetnie zaprojektowanego produktu politycznego, który wprawdzie nie zmienił niczego na ukraińskiej scenie politycznej, ale przynajmniej ładnie wygląda, bo pomarańczowy i rewolucyjny.<br />
Od pomarańczowej rewolucji, przepraszam: Pomarańczowej Rewolucji minęło pięć lat a o prezydenturę nadal walczą byli współpracownicy i zwolennicy rządów Kuczmy: Janukowycz (nie skłócony z Kuczmą) i Tymoszenko (skłócona z Kuczmą).</p>
<p style="text-align: justify;">Wybory te budzą w Polsce wiele emocji, w dużej mierze za sprawą skuteczności politycznej promocji koloru pomarańczowego sprzed pięciu lat.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/01/19/tymoszenko-i-pr-w-kolorze-pomaranczy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bardziej PiS-owski niż Michał Kamiński</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/01/17/bardziej-pis-owski-niz-michal-kaminski/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/01/17/bardziej-pis-owski-niz-michal-kaminski/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 Jan 2010 20:20:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[BlogoLans]]></category>
		<category><![CDATA[doradca]]></category>
		<category><![CDATA[europoseł]]></category>
		<category><![CDATA[ironia]]></category>
		<category><![CDATA[koalicja]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Migalski]]></category>
		<category><![CDATA[Michał Kamiński]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[prezes]]></category>
		<category><![CDATA[SLD]]></category>
		<category><![CDATA[spin doktor]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>
		<category><![CDATA[wojenka wizerunkowa]]></category>
		<category><![CDATA[żart]]></category>
		<category><![CDATA[żelazny elektorat]]></category>
		<category><![CDATA[łopatologia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=998</guid>
		<description><![CDATA[Aby w PiS-ie trwać, trzeba być człowiekiem o myśleniu PiS-owskim. Wie o tym każdy, zarówno w PiS-ie jak i poza. Wie także o tym Marek Migalski i postanowił to udowodnić konserwatywnemu prezesowi i równie konserwatywnemu żelaznemu elektoratowi tej partii. Przy okazji wziął udział w konkursie na najfajniejszego europosła PiS-u. Na wypadek, gdyby przeciwnicy PiS-u nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Aby w PiS-ie trwać, trzeba być człowiekiem o myśleniu PiS-owskim. Wie o tym każdy, zarówno w PiS-ie jak i poza. Wie także o tym Marek Migalski i postanowił to udowodnić konserwatywnemu prezesowi i równie konserwatywnemu żelaznemu elektoratowi tej partii. Przy okazji wziął udział w konkursie na najfajniejszego europosła PiS-u.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-998"></span><br />
Na wypadek, gdyby przeciwnicy PiS-u nie mieli w danym momencie ochoty podkopywać wizerunku Michała Kamińskiego, zabrał się za to skwapliwie, <a href="http://migalski.blog.onet.pl/Koalicja-PiS-SLD-Never,2,ID398502382,n">na łamach swojego bloga</a>, wciąż świeży spin doktor politolog-ornitolog Migalski. W końcu konkuruje z Kamińskim nie tylko w europarlamencie ale i w otoczeniu tronu samego prezesa – o miano najlepszego doradcy i kreatora wizerunku partii.</p>
<p>Zaczęło się od oddania honorów:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Michał Kamiński jest w polityce o wiele dłużej, niż ja. I zapewne więcej widział.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Pewnie Marek Migalski nie chciałby, byśmy pisali, co miał na myśli, powiemy więc jedynie: nie zabrzmiało to jak wyraz szczerego poszanowania dla dokonań kolegi. Kontynuacja tej wypowiedzi tłumaczy jednak, do czego Migalski pił:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ma też na pewno większą wyobraźnię. Bo – jaka wyznał Anicie Werner i Pawłowi Siennickiemu – wyobraża sobie koalicję rządową PiS i SLD. Ja sobie tego jednak nie wyobrażam.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Następnie przeszedł do dowodzenia, kto tu jest prawdziwym PiS-owcem:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">No bo jaka miałaby to być koalicja? Na czym się zasadzająca? Czy musielibyśmy zgodzić się na likwidację IPN, czy wystarczyłoby, żeby generał Jaruzelski był honorowym gościem naszych zjazdów? Z  agentów SB powinniśmy być jedynie dumni, że budowali Polskę Ludową, czy musielibyśmy jednak przynajmniej kilku przyjąć na eksponowane stanowiska w naszej partii? A może to SLD uznałoby jako swoich antenatów SKS, WZZ, KOR czy ROPCiO?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Trochę ironizowania na poziomie może nie najwyższym, ale wystarczającym, by do wszystkich dotarło: to nie Michał Kamiński jest prawdziwym PiS-owcem. To podpadający czasem prezesowi, ale zawsze wierny linii ideowej partii ornitolog jest prawdziwym sumieniem Prawa i Sprawiedliwości. Na wypadek, gdyby nie do wszystkich dotarło to, co ukryte za woalką ironii, Migalski przywalił wprost:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Dajmy już jednak spokój historii, która – podobno – już jest passe. Wybierzmy więc przyszłość? No to jak – PiS ma się zgodzić na małżeństwa homoseksualne, eutanazję, aborcję i wyprowadzenie krzyży ze szkół, czy też jednak my namówimy SLD do swoich racji?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Znowu nieco ironii:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">A może pół na pół? Zawrzemy historyczny kompromis –każde z ugrupowań wyprze się połowy swojego programu w zakresie aksjologii?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Jeszcze troszeczkę:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">A model państwa? My rezygnujemy ze wzmocnienia prezydenta, czy oni rezygnują ze wzmocnienia władzy ustawodawczej? A polityka zagraniczna? Premier Kaczyński, Minister Spraw Zagranicznych Iwiński? A może jednak Pastusiak?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Teraz przyszedł czas na wyjaśnienia źródeł wątpliwości Migalskiego:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Rozumiem konieczność zawierania taktycznych sojuszy między PiS i SLD w sprawach ważnych dla kraju i by nie dopuścić do monopolu władzy PO, ale  utworzenie wspólnego rządu jest nie do zaakceptowania. Dla mnie – bo to by oznaczało ostatni mój dzień w obozie PiS. Dla wyborców – bo dla nich my jesteśmy mordercami Barbary Blidy, a oni dla nas spadkobiercami morderców księdza Jerzego. I dla sensu uprawiania polityki – bo polityka musi być czymś więcej, niż tylko sztuką zdobywania władzy. Dla niej samej.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Oceniając post Migalskiego należy kategorycznie stwierdzić: dobry żart to żart krótki i nie powtarzany do znudzenia. Wizerunkowa potyczka Migalski – Kamiński jest długa i krąży wokół tego samego wątku: że PiS do SLD nie pasuje. Ile razy można dowodzić tej samej tezy? Najwyraźniej Migalski sądzi, że wiele razy.</p>
<p style="text-align: justify;">Poza tym kontrastowanie stanowiska Kamińskiego ze swoim przeprowadził zbyt łopatologicznie. Tym bardziej, że uwiesił się na „wyobrażeniu” Kamińskiego, nie zaś na jego preferencji bądź politycznym zamiarze. Najwyraźniej chodziło więc nie o merytoryczną wewnątrzpartyjną polemikę, a o potyczkę wizerunkową, być może zapowiadającą szerzej zakrojoną wojenkę.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/01/17/bardziej-pis-owski-niz-michal-kaminski/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tajemnica cykliczności polityki wg Migalskiego</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2009/11/07/tajemnica-cyklicznosci-polityki-wg-migalskiego/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2009/11/07/tajemnica-cyklicznosci-polityki-wg-migalskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 Nov 2009 17:16:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[BlogoLans]]></category>
		<category><![CDATA[cykliczność polityki]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[komentator]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Migalski]]></category>
		<category><![CDATA[nuda]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[publicysta]]></category>
		<category><![CDATA[spin doktor]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.com/?p=323</guid>
		<description><![CDATA[Okazuje się, że nikt inny jak jeszcze świeży nabytek PiS-u Marek Migalski poznał istotę polityki i zasady nią rządzące. Nieświadom zapewne wagi własnych odkryć beztrosko podzielił się nimi z czytelnikami swojego bloga. Migalski był bardziej przewidywalny jako komentator,  niż jako europoseł i członek PiS-u. Raz na jakiś czas podpada szefowi gdy przesadnie wolnomyślicielsko komentuje polską [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Okazuje się, że nikt inny jak jeszcze świeży nabytek PiS-u Marek Migalski poznał istotę polityki i zasady nią rządzące. Nieświadom zapewne wagi własnych odkryć beztrosko podzielił się nimi z czytelnikami swojego <a href="http://migalski.blog.onet.pl/">bloga</a>.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-323"></span><br />
Migalski był bardziej przewidywalny jako komentator,  niż jako europoseł i członek PiS-u. Raz na jakiś czas podpada szefowi gdy przesadnie wolnomyślicielsko komentuje polską politykę tak, jakby nadal był niezależnym (przynajmniej oficjalnie) akademickim opiniodawcą.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie ma sensu trzymać czytelników w stanie nieprzyjemnego napięcia – zdradzimy tajemnicę od razu: Tuska zabije nuda, tak twierdzi Migalski, bo nuda zabija wszystkich polityków. Stąd wynika cykliczność życia politycznego. Ale nie wniosek jest w notce blogowej europosła najciekawszy. Wciągający jest sposób dochodzenia do wniosku.</p>
<p style="text-align: justify;">Migalski ma, jako jeden ze spin doktorów PiS-u, świadomość, że rzeczywistość polityczna staje się często taka, jaką jest w opowieściach. Mimo to pozwala sobie  &#8211; rzecz zadziwiająca &#8211; na następujące stwierdzenie:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Donald Tusk wydaje się nieśmiertelny – nic go nie potrafi politycznie zabić. Ani afera ze Zbychem i Miro, ani nieudacznictwo jego rządów, ani bezbarwność jego ministrów. No po prostu nic, nul, zero.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Mimo iż dostrzega przy tej okazji powody, ze względu na które Tusk powinien wypadać w sondażach coraz gorzej, podkreśla jednocześnie, że w praktyce jest inaczej. Publiczne uznanie Tuska za obiekt zaimpregnowany sondażowo nie sprawiło raczej przyjemności prezesowi.</p>
<p style="text-align: justify;">Ale to nie wszystko – jak mawiają domokrążcy. Migalski mówi także coś jeszcze bardziej bolesnego dla ucha Jarosława Kaczyńskiego:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">PiS jest trochę bezradne, bo walimy celnie w premiera, trafiamy w jego słabe punkty, a chłop stoi na nogach, nie chwieje się prawie w ogóle i jeszcze się bezczelnie odgryza.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Migalski stwierdza zatem, że nic, także celne ciosy wymierzone w Tuska – nie szkodzą mu sondażowo. Europoseł poznał jednak sposób na pokonanie Tuska: to czas, czekanie, aż sam się przewróci.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Jest coś, co Donalda Tuska powali na deski – to Nuda! Socjolodzy zachodzą w głowę co to jest takiego, że po najdłużej dwóch latach każde rządy w Polsce zaczynają tracić poparcie. I nie wiedzą dlaczego tak się dzieje. Otóż przyczyna tego cyklicznego zjawiska w przyrodzie jest znudzenie wyborców. Żyjąc w kulturze obrazka, w kulturze widowiska, ludyczności i uciechy, po prostu, po ludzku zaczynają się nużyć oglądaniem tych samych aktorów. A owi aktorzy są wobec tego ziewania na widowni bezsilni. Donald Tusk właśnie zaczyna to odczuwać.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">To kolejne bardzo ryzykowne stwierdzenie Migalskiego. Wynikałoby z niego, że coś, co zacznie szkodzić Tuskowi, szkodzi każdemu politykowi. Urzędujący premier nie wyróżnia się więc niczym in minus, jest po prostu jednym z wielu polityków, których wyborcy odwołają z nudów. Migalski kontynuuje:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nuda nadciąga nad salę. Główny aktor to dostrzega. W ostatniej scenie spektaklu, na kilka zaledwie chwil przed końcem przedstawienia Nuda wyjdzie na scenę i pchnie go sztyletem w plecy. Jak przed pięciu laty. Tak samo boleśnie.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Osobliwa to diagnoza sytuacji politycznej jak na stanowisko działacza partyjnego. Jego wizję polityki streścić można następująco: politycy cieszą się poparciem do czasu, aż przestają się cieszyć poparciem, bo się znudzili. Nie ważne co robią i czego nie robią. Czy to są argumenty na rzecz zmiany rządów PO na jakiekolwiek inne, np. rządy PiS? Jeżeli tak, to bardzo złożone i – dla większości wyborców – absolutnie nieczytelne.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2009/11/07/tajemnica-cyklicznosci-polityki-wg-migalskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kaczy PR</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2009/11/06/kaczy-pr/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2009/11/06/kaczy-pr/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 06 Nov 2009 15:13:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[facebook]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[kaczka]]></category>
		<category><![CDATA[logo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PR]]></category>
		<category><![CDATA[spin doktor]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.com/?p=313</guid>
		<description><![CDATA[Jakiś mądry, albo przynajmniej doświadczony spin doktor doradził Jarosławowi Kaczyńskiemu, by się nie obrażał, gdy jest nazywany Kaczorem. Sympatyczne stworzenie może przecież potraktować jako swoje osobiste (przepraszam, dzielone z bratem, prezydentem) logo. Pamiętajmy: w polityce nic, co dobre nie dzieje się przypadkiem. A łagodzenie wizerunku PiS-u poprzez wykorzystywanie skojarzeń związanych z nazwiskiem prezesa, to krok [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Jakiś mądry, albo przynajmniej doświadczony spin doktor doradził Jarosławowi Kaczyńskiemu, by się nie obrażał, gdy jest nazywany Kaczorem. Sympatyczne stworzenie może przecież potraktować jako swoje osobiste (przepraszam, dzielone z bratem, prezydentem) logo.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-313"></span>Pamiętajmy: w polityce nic, co dobre nie dzieje się przypadkiem. A łagodzenie wizerunku PiS-u poprzez wykorzystywanie skojarzeń związanych z nazwiskiem prezesa, to krok całkiem sensowny.</p>
<p style="text-align: justify;">Gdy odwiedzimy PiS na <a href="http://www.facebook.com/">facebooku</a>, w lewym górnym roku dostrzeżemy sympatycznego kaczorka, który ma na szyi chustę z logo PiS. Ciekawy zabieg &#8211; nieformalne logo z wykorzystaniem logo formalnego. Także w wypowiedziach raczej sztywnego i nieprzejednanego prezesa Kaczyńskiego co jakiś czas pojawia się element autoironii w tym bezpiecznym, związanym z brzmieniem jego nazwiska, wymiarze.</p>
<p style="text-align: justify;">Dziś zażartował sobie, może nie najmądrzej, bo przy okazji rozmowy o chorobie zakaźnej, ale zawsze to jakiś żart:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Za naszych czasów była grypa ptasia, a teraz jest świńska.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Polityk żartujący z siebie wydaje się nam bliższy, bardziej nasz. Gdyby ten element PR-u Prawa i Sprawiedliwości współgrał z innymi, w istocie mniej łagodnymi, działałoby to na korzyść tej partii. Współkształtowałoby to wizerunek PiS-u łatwiejszy do przełknięcia względem tego, który Polacy znają od kilku lat i który zapamiętali głównie w oparciu o obserwację poczynań koalicji partii Kaczyńskiego z Samoobroną i LPR-em.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2009/11/06/kaczy-pr/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

