<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SpinDoktorzy.PL &#187; sondaże</title>
	<atom:link href="http://spindoktorzy.pl/tagi/sondaze/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://spindoktorzy.pl</link>
	<description>Rentgen Marketingu Politycznego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 02 Nov 2011 22:10:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Sikorski na prezydenta! Między wierszami.</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/01/28/sikorski-na-prezydenta-miedzy-wierszami/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/01/28/sikorski-na-prezydenta-miedzy-wierszami/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 28 Jan 2010 08:54:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[RadioLans]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Schetyna]]></category>
		<category><![CDATA[hazardgate]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Gowin]]></category>
		<category><![CDATA[Mirosław Drzewiecki]]></category>
		<category><![CDATA[prezydent]]></category>
		<category><![CDATA[Radosław Sikorski]]></category>
		<category><![CDATA[sondaże]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Chlebowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1144</guid>
		<description><![CDATA[Czwartek godzina 11.00 to moment, w którym Polacy dowiedzą się, czy premier chce, czy nie chce być prezydentem. Decyzja ta będzie – zdaniem Gowina – miarą wielkości Tuska. W RMF-ie Piasecki zadał Gowinowi pytanie o ewentualne, a właściwie prawie już pewne zastępstwo za Tuska w wyścigu do prezydentury: A jeśli nie Tusk, to kto? Komorowski [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Czwartek godzina 11.00 to moment, w którym Polacy dowiedzą się, czy premier chce, czy nie chce być prezydentem. Decyzja ta będzie – zdaniem Gowina – miarą wielkości Tuska.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1144"></span><br />
W RMF-ie Piasecki zadał Gowinowi pytanie o ewentualne, a właściwie prawie już pewne zastępstwo za Tuska w wyścigu do prezydentury:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">A jeśli nie Tusk, to kto? Komorowski czy Sikorski?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Gowin na to:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Myślę, że obydwaj mają bardzo duże szanse. Ale nie ukrywam, że ponieważ kompetencje prezydenta dotyczą w ogromnej mierze spraw międzynarodowych, to tutaj kompetencje Radosława Sikorskiego wydają mi się odpowiedniejsze do tego urzędu.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Piasecki dopytuje o konfigurację wpływów wewnątrzpartyjnych:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ale czy Radosław Sikorski jest kandydatem wybieralnym?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Gowin odpowiada odwołując się do preferencji mas:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Sondaże pokazują, że cieszy się zaufaniem i popularnością porównywalną z Donaldem Tuskiem.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wybór kandydata PO wskaże poniekąd, w jakim kierunku ideologicznym partia podąży. Sikorski byłby bowiem kandydatem zakrzywionym ku PiS-owi. A jego konkurent w obrębie PO – Komorowski? Piasecki pyta Gowina:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">A to co zrobił marszałek Bronisław Komorowski z pana ustawą in vitro, to nie jest dla pana policzek?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Gowin odpowiada:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">To jest rozwiązanie bardzo szkodliwe z punktu widzenia ochrony życia w Polsce. Mam nadzieję, że pan marszałek w tej sprawie zweryfikuje swoje podejście.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Piasecki zapytał na szczęście także o problem, którego trudno nie dostrzec, nawet jeżeli jest się wiernym wyznawcą PO:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">A jeszcze wracając trochę do tego, co się wydarzy dzisiaj o 11, nie ma pan smutnego poczucia, że Donald Tusk próbuje trochę odrzucić uwagę od przesłuchania Mirosława Drzewieckiego?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Gowin nie ma wątpliwości, choć, uczciwie mówiąc &#8211; rzetelnie ocenia kolegów partyjnych:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nie. Absolutnie nie mam takiego poczucia. Ja zresztą oczekuje przesłuchania Mirosława Drzewieckiego z całkowitym spokojem. Moim zdaniem na podstawie tego, co już do tej pory wiemy, rzeczy najważniejsze są jasne. Jasne jest niewłaściwe postępowanie i Mirosława Drzewieckiego, i Zbigniewa Chlebowskiego. Jasne jest, że z tej sprawy obronną ręką wyjdzie Grzegorz Schetyna. Jasne jest przede wszystkim to, co najważniejsze dla Polski, że w tej sprawie całkowicie czyste ręce miał Donald Tusk.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Podsumujmy. Tusk najpewniej ogłosi, że rezygnuje z walki o prezydenturę, bo tyle zadań przed nim, bo ciężkie czasy, bo trzeba dokończyć to, co się zaczęło itd. itp. Powie pewnie także, że w związku z powyższym proponuje nam równie atrakcyjną opcję kandydacką – Sikorskiego. Znany, lubiany, światowy i do tego młody i dynamiczny. Polaków nie trzeba zresztą przekonywać, jego popularność sięga wysokiego pułapu zagospodarowanego przez Marylę Rodowicz czy Dodę.</p>
<p style="text-align: justify;">Co z aferą hazardową? Jeżeli Tusk jest tak krystalicznie czysty, jak mówią – nomen omen – zarówno <a href="http://spindoktorzy.pl/2010/01/21/palikota-„swienta-prowda”-o-kaminskim/" target="_blank">Palikot</a> jak i Gowin, to  bardzo pobrudził się zapowiedzią swego decydującego wystąpienia nakładającego się czasowo na przesłuchanie Drzewieckiego. To jedno z najważniejszych przesłuchań w sprawie hazardgate i premier o tym wie. Z jednej strony taką decyzję uznać należy za wizerunkową porażkę, z drugiej strony patrząc – jeżeli przeciągnie uwagę telewidzów na siebie, być może rzeczywiście mniejsza liczba potencjalnych wyborców PO zobaczy na żywo kolejny odcinek żenującego spektaklu którego reżyserem jest Sekuła.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/01/28/sikorski-na-prezydenta-miedzy-wierszami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niewierny Tomasz, czyli co łączy Nałęcza z Obamą</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2009/12/19/niewierny-tomasz-czyli-co-laczy-nalecza-z-obama/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2009/12/19/niewierny-tomasz-czyli-co-laczy-nalecza-z-obama/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Dec 2009 15:30:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomza</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Się patrzy]]></category>
		<category><![CDATA[Barack Obama]]></category>
		<category><![CDATA[kandydat]]></category>
		<category><![CDATA[Partia Demokratyczna]]></category>
		<category><![CDATA[plakat]]></category>
		<category><![CDATA[porównania]]></category>
		<category><![CDATA[Socjaldemokracja Polska]]></category>
		<category><![CDATA[sondaże]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Nałęcz]]></category>
		<category><![CDATA[wybory prezydenckie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=859</guid>
		<description><![CDATA[Miał być Tomasz ATRAKCJA Nałęcz i jest. W roli kandydata na prezydenta niegdysiejszy przewodniczący komisji śledczej ds. afery Rywina idzie – mówiąc krótko – po bandzie. Nie wierzy w sondaże, które nie dają mu szans, jest za to przekonany, że coś go łączy z – uwaga! – Barackiem Obamą. Kampania bilboardowa właśnie ruszyła. Zobaczmy najpierw, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Miał być <a href="http://spindoktorzy.pl/2009/12/02/tomasz-atrakcja-nalecz-miazga/" target="_blank">Tomasz ATRAKCJA Nałęcz</a> i jest. W roli kandydata na prezydenta niegdysiejszy przewodniczący komisji śledczej ds. afery Rywina idzie – mówiąc krótko – po bandzie. Nie wierzy w sondaże, które nie dają mu szans, jest za to przekonany, że coś go łączy z – uwaga! – Barackiem Obamą. Kampania bilboardowa właśnie ruszyła.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-859"></span>Zobaczmy najpierw, jak wyglądają plakaty, które od dzisiaj, w liczbie kilkudziesięciu, zawisły w Warszawie (na razie tylko tam). Jeden obraz za tysiąc słów, choć tych na nim też nie brakuje:</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://grafik.rp.pl/grafika2/408251,418889,9.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-860" title="nalecz_obama_plakat" src="http://spindoktorzy.pl/wp-content/uploads/nalecz_obama_plakat-400x188.jpg" alt="nalecz_obama_plakat" width="400" height="188" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Obaj widoczni na nim panowie nie przez przypadek się uśmiechają. No cóż – jest wesoło. Zacznijmy od przesłania. Pierwsza część tego, bądźmy szczerzy, niekoniecznie najbardziej chwytliwego i zapadającego w pamięć hasła jest  &#8211; w zależności od tego, z jakiej popatrzymy perspektywy – albo  nieweryfikowalna, albo nieprawdziwa. Nie wiemy wszak wiele (przynajmniej jako przeciętni, potencjalni wyborcy) o stanie umysłu Baracka Obamy zanim zaczął być prezydentem Stanów Zjednoczonych, sugeruje się nam jednak, że został wybrany na jedno z najważniejszych stanowisk publicznych na świecie, ponieważ nie przejmował się tym, co wskazywały sondaże. Właśnie to, czy faktycznie się nie przejmował i rzeczywiście im nie wierzył, trudne jest do sprawdzenia. Już to jednak, jakie owe sondaże były, zweryfikować można. I tak na przykład mniej więcej na dwa tygodnie przed głosowaniem, jakie odbyło się w Stanach Zjednoczonych 4 listopada 2008 roku (podajemy za <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5844750,Sondaz__Obama_10_punktow_przed_McCainem.html" target="_blank">„Gazetą Wyborczą” z października 2008 roku</a>):</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Demokratyczny kandydat na prezydenta USA Barack Obama ma przewagę 10 punktów procentowych nad swym republikańskim rywalem Johnem McCainem &#8211; wynika z opublikowanego sondażu Reuters/C-SPAN/Zogby.<br />
Poparcie dla Obamy zadeklarowało 51 procent ankietowanych, natomiast dla McCaina &#8211; 41 procent. W takiej samej ankiecie w czwartek przewaga Obamy wynosiła 12 punktów procentowych.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Dobrze, że nie uwierzył, bo pewnie w przeciwnym razie spocząłby na laurach i na ostatniej prostej wszystko zaprzepaścił.</p>
<p style="text-align: justify;">A Nałęcz?</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Gdyby uwierzył w sondaże, nie wystartowałby</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Tomasz jest niewierny, więc mamy kandydata. Znaczący jest tu przede wszystkim sam stosunek do sondaży, bardzo charakterystyczny, determinowany bowiem tym, jaką się w nich znajduje pozycję. I wcale nie chcemy tu nikogo przekonywać, by do sondaży podchodził z nabożeństwem i traktował ich wskazania jak wyroki boże (premier Tusk już wystarczy). Sceptycyzm wobec rankingów, szczególnie w przypadku kandydatów spoza głównego nurtu, nie mogących liczyć na szczególną sympatię mediów, jest jak najbardziej wskazany (najlepszym tego dowodem wybory do Parlamentu Europejskiego w roku 2004, zakończone sporym sukcesem „niewidocznej” w sondażach LPR). Warto jednak wystrzegać się pułapki: skoro ktoś (tu: Nałęcz) nie wierzy sondażom, po co aż tyle o nich mówi? Czemu to im właśnie poświęca te raptem kilka słów, które może zmieścić na wyborczym plakacie?</p>
<p style="text-align: justify;">Co mówi przyszłemu wyborcy ten przekaz (na marginesie zwróćmy uwagę, że ciężki w odbiorze, pięciosylabowych czasowników w trybie przypuszczającym nie czyta się bowiem zbyt dobrze nawet, gdy zapisane są dużą czcionką – już bardziej przystępnie brzmiałoby: „Gdyby uwierzył w sondaże, to by nie wystartował”):<br />
- Tomasz Nałęcz nie wierzy sondażom;<br />
- nie zachodzi przesłanka, która Tomasza Nałęcza odstręczałaby od startu w wyborach;<br />
- Tomasz startuje, bo nie wierzy (choć to już wyrażone jest nie wprost).</p>
<p style="text-align: justify;">Czy to są aby na pewno wystarczające argumenty dla przekonania obywateli do głosowania na kandydata Nałęcza? Czy faktycznie samo kolorowe</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Tomasz NAŁĘCZ</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">załatwia wszystko i wystarcza za argumentację? Jeśli nie, to na zdjęciu jest przecież jeszcze Barack Obama, który kandydaturę Nałęcza ma w jakiś tajemniczy sposób uzasadniać. Ale czy jest w tym w ogóle sens? Co niby łączy Obamę z Nałęczem oprócz rzekomej niewiary w sondaże? Dlaczego mielibyśmy dać się w ten sposób przekonać?</p>
<p style="text-align: justify;">Niestety – druga odsłona kampanii Tomasz Nałęcza (o pierwszej pisaliśmy <a href="http://spindoktorzy.pl/2009/12/02/tomasz-atrakcja-nalecz-miazga/" target="_blank">tutaj</a>) i po raz drugi chaos, brak spójności przekazu i niezamierzona śmieszność. Stosując porównania, warto znać miarę. Może to i wyświechtany reklamowy frazes, ale „prawie” naprawdę robi różnicę.</p>
<p style="text-align: justify;">A przyczepić się można nawet do kompozycji plakatu: Nałęcz z jednej strony, z podpisem bezpośrednio pod jego sylwetką – „Socjaldemokracja Polska”; Obama z przeciwnej, podpisany „Partia Demokratyczna | demokraci.pl”. Że niby taka zapowiedź pojedynku? W czerwonym narożniku reprezentant jednego klubu, w niebieskim drugiego? Brakuje tylko „VS.” środku.</p>
<p style="text-align: justify;">Poza wszystkim zaś: skoro Nałęcz to polski Obama czekamy w takim razie na polską wersję Obama Girl – Dziewczynę Nałęcza. Czas do jej ujawnienia się (może Brygida Kuźniak?) proponujemy umilić sobie przypomnieniem oryginału:</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://obamagirl.com/Obama-Girl-Pictures/Pictures/Obama-Girl-Pictures.html" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-861" title="obama_girl" src="http://spindoktorzy.pl/wp-content/uploads/obama_girl-400x299.jpg" alt="obama_girl" width="400" height="299" /></a></p>
<h5 style="text-align: justify;">Piotr Tomza</h5>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2009/12/19/niewierny-tomasz-czyli-co-laczy-nalecza-z-obama/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zespół nabytego upośledzenia odporności Tuska</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2009/12/16/zespol-nabytego-uposledzenia-odpornosci-tuska/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2009/12/16/zespol-nabytego-uposledzenia-odpornosci-tuska/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Dec 2009 17:01:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Radosław Sikorski]]></category>
		<category><![CDATA[sondaże]]></category>
		<category><![CDATA[sondażoodporność]]></category>
		<category><![CDATA[żółty pasek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=835</guid>
		<description><![CDATA[Jak z odpornością u Tuska? Nie chodzi o grypę, sezonową, ptasią czy świńską. Chodzi o sondaże. Różne sondaże, także te traktujące o poparciu dla samego Tuska i jego rządu. Wiele wskazuje na to, że żelazny parasol ochronny chroniący premiera zaczyna rdzewieć. Janina Parandowska zapytała Tuska w TOK FM&#8230; Właściwie zapytała i sama sobie odpowiedziała: Jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Jak z odpornością u Tuska? Nie chodzi o grypę, sezonową, ptasią czy świńską. Chodzi o sondaże. Różne sondaże, także te traktujące o poparciu dla samego Tuska i jego rządu. Wiele wskazuje na to, że żelazny parasol ochronny chroniący premiera zaczyna rdzewieć.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-835"></span><br />
<a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7369468,O_kobietach__Piesiewiczu_i_jawnosci_afer__Ekskluzywny.html">Janina Parandowska zapytała Tuska w TOK FM</a>&#8230; Właściwie zapytała i sama sobie odpowiedziała:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Jest Pan odporny na żółty Pasek? Wszyscy mówią że nie, że kieruje się pan żółtymi paskami, w dużej mierze, w swojej działalności.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Tusk na to:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Mam poczucie że planujemy swoje działania niezależnie od koniunktury.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Dość dziwne to oświadczenie. Należałoby domniemywać, że gdy ktoś coś planuje, nie musi się kierować w tym względzie „poczuciem”, bo wie, że planuje i co planuje. Tusk zasłonił się jednak subiektywnym poczuciem nie chcąc najwyraźniej ryzykować wypowiadania się w groteskowy sposób. Trudno bowiem nie zauważyć, że  jest silnie uzależniony od opinii publicznej i jej nastrojów.</p>
<p style="text-align: justify;">Nieustanne monitorowanie sondaży i decyzyjne reagowanie na ich wyniki nie uchroniło jednak Tuska przed pierwszym poważnym tąpnięciem sondażowym. <a href="http://www.dziennik.pl/polityka/article506996/Co_drugi_z_nas_nie_lubi_rzadu_Tuska.html">Omawiany dziś w mediach sondaż CBOS-u</a> ujawnił, że rząd Tuska ma obecnie taką samą liczbę zwolenników co przeciwników.  Jeszcze gorzej wypada Tusk we własnej osobie. Poparcie dla jego polityki zadeklarowało już jedynie 37 procent, zaś dezaprobatę – 45 procent respondentów.</p>
<p style="text-align: justify;">Fenomen głębokiej sondażoodporności Tuska wydaje się tracić na aktualności. Jest to istotne nie tylko samo przez się. Osłabiony lider zawsze prowokuje do działania swych potencjalnych konkurentów. W przypadku Tuska całkiem prawdopodobne wydaje się, że niebywale sondażowo popularny Radosław Sikorski zacznie budowę fundamentów swojej przyszłej prezydentury.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2009/12/16/zespol-nabytego-uposledzenia-odpornosci-tuska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Piskorski rozgryza Tuska?</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2009/11/28/piskorski-rozgryza-tuska/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2009/11/28/piskorski-rozgryza-tuska/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Nov 2009 16:27:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[BlogoLans]]></category>
		<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Schetyna]]></category>
		<category><![CDATA[idee fixe]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[odwracanie uwagi]]></category>
		<category><![CDATA[opinia publiczna]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Piskorski]]></category>
		<category><![CDATA[sondaże]]></category>
		<category><![CDATA[spin doktorzy]]></category>
		<category><![CDATA[strategia komunikacyjna]]></category>
		<category><![CDATA[zmiany konstytucji]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=668</guid>
		<description><![CDATA[Tak przynajmniej mu się wydaje. Dzisiejsza notka blogowa Piskorskiego zawiera jego interpretację zaprezentowanych przez Tuska planów zmiany konstytucji i towarzyszących tej prezentacji okoliczności. Interpretację podporządkowaną ulubionej tezie Piskorskiego. Osobisty nieprzyjaciel  Tuska nie powinien być traktowany jako miarodajne źródło opinii na temat marketingowego tła politycznych posunięć premiera. Byłoby jednak poważnym błędem lekceważenie jego głosu. Piskorski zadaje [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Tak przynajmniej mu się wydaje. <a href="http://piskorski.blog.onet.pl/Tusk-testuje-swoje-przywodztwo,2,ID395248970,n">Dzisiejsza notka blogowa Piskorskiego</a> zawiera jego interpretację zaprezentowanych przez Tuska planów zmiany konstytucji i towarzyszących tej prezentacji okoliczności. Interpretację podporządkowaną ulubionej tezie Piskorskiego.</strong><br />
<span id="more-668"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Osobisty nieprzyjaciel  Tuska nie powinien być traktowany jako miarodajne źródło opinii na temat marketingowego tła politycznych posunięć premiera. Byłoby jednak poważnym błędem lekceważenie jego głosu. Piskorski zadaje istotne pytanie:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Kiedy przed tygodniem Donald Tusk przedstawiał swoje rewolucyjne pomysły na zmianę Konstytucji było jasne, że nie są one do przeprowadzenia jeszcze przed przyszłorocznymi wyborami. Po co więc premier wywołuje ogólnonarodową debatę nad projektem, który nie ma szans na realizacje?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Dalej Piskorski stara się dowieść, że zmiana konstytucji, jako przedmiot medialno-politycznych dyskusji, miała przesłonić aferę hazardową i po to jedynie ową debatę rozkręcono. Uznał ponadto, że dyskusja ta miała również odwrócić uwagę od porażki minister zdrowia w związku z brakiem decyzji o kupieniu szczepionek na groźną odmianę grypy. Stwierdził co następuje:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Odwracanie uwagi opinii publicznej od rzeczywistych problemów i przerzucanie jej na drugorzędne ale bezpieczne dla rządu tematy jest bez wątpienia jednym ze znaków firmowych obecnej ekipy i metodą wykorzystywaną przez spin doctorów premiera coraz częściej.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Bzdura. Prawdą jest wprawdzie, że odwracanie uwagi opinii publicznej od niewygodnych tematów to sprawdzona strategia komunikacyjna PO. Prawdą jest jednak także, że stosują ją wszystkie partie. Nie jest natomiast prawdą, że zmiana konstytucji to temat bezpieczny dla rządu i Tuska. Wręcz przeciwnie: budzi dużo kontrowersji i jak wynika z sondaży – większość Polaków ma na temat ograniczania roli prezydenta zupełnie odmienne, względem Tuskowego, zdanie. Piskorski kontynuuje:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ogłaszając propozycje radykalnych zmian w Konstytucji Tusk kompletnie zaskoczył swoją partię. Nawet członkowie kierownictwa PO nie wiedzieli, że premier szykuje tak rewolucyjny projekt.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Bzdura, nie wymagająca jednak komentarza, ponieważ z całą pewnością sam Piskorski nie wierzy w to, co napisał. Napisał to jednak tylko i wyłącznie po to, by wesprzeć argumentację swojej ulubionej tezy: Tusk jest samotnym graczem skłóconym ze wszystkimi co doprowadzi go do zagłady politycznej. Piskorski argumentuje rzecz następująco:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Zaskakując własnych współpracowników szef Platformy zwyczajnie testuje ich lojalność. Test ten nie wypadł jednak dla Tuska specjalnie pomyślnie. Zamiast wiernopoddańczych pochwał, do których przyzwyczaili premiera politycy PO, propozycja zmian konstytucyjnych spotkała się z nader umiarkowana reakcją, szczególnie ze strony Grzegorza Schetyny i Bronisława Komorowskiego.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">W to akurat możemy śmiało uwierzyć. Nie sposób jednak dać wiarę w to, że Tusk wprowadza do obiegu medialnego jakieś propozycje, a następnie Schetyna czy Komorowski się im przyglądają, zastanawiają się nad nimi, by wreszcie je ocenić in plus lub in minus. Robią to bez wątpienia w ramach wewnątrzpartyjnych dyskusji. Piskorskiemu zależy jednak na udowodnieniu jego ulubionej tezy, stara się więc wykreować wrażenie, że Tusk siedzi i knuje i nikogo o owych knowaniach nie informuje, chyba że za pośrednictwem mediów.</p>
<p>Poza zawoalowanym dowodzeniem drążącej go od wewnątrz idee fixe Piskorski ujawnił także element swojego myślenia życzeniowego:</p>
<blockquote><p>Być może jesteśmy właśnie światkami poważnego przeobrażania w Platformie Obywatelskiej, która będzie stawać się coraz bardziej niezależna od premiera i jego doradców.</p></blockquote>
<p>Czasami warto przyglądnąć się bliżej wypowiedzi skrajnie subiektywnej, wrogiej względem osoby, której dotyczy. Im wyższy poziom owej wrogości, tym silniejsza zaślepienie lub wola wywołania zaślepienia u czytelników. Element zaślepienia u Piskorskiego wystąpił; jest zapewne przyczyną użycia przez niego słowa „światkami” w kontekście, który nie wskazuje, iż miał na myśli małe światy. Tak naprawdę jednak Piskorski jest w pełni świadomy, że to co pisze jest prawdziwe tylko w części. Chce jedynie przekonać  swoich potencjalnych zwolenników, że Tusk to diabeł wcielony i na dodatek &#8211; polityczny odludek.</p>
<p>Wróćmy do zadanego przez Piskorskiego pytania – po co Tuskowi dyskusja o zmianach konstytucji? Prawdą jest, że raczej nie po to, by doprowadzać do zmian w konstytucji. Po co zatem? Najprawdopodobniej spin doktorzy PO naprawdę sądzili, że zapowiedź działań porządkujących relacje na linii premier – prezydent spotkają się z akceptacją Polaków. Nie spotkały się, czego konsekwencją może być małe tąpnięcie w sondażach poparcia dla Tuska i PO. Totalitarne zapędy premiera wystraszyły wyborców, zobaczymy czy na długo.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2009/11/28/piskorski-rozgryza-tuska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wieczni Kaczyńscy</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2009/11/14/wieczni-kaczynscy/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2009/11/14/wieczni-kaczynscy/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 14 Nov 2009 14:34:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[RadioLans]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[ironia]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Kurski]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[reelekcja]]></category>
		<category><![CDATA[sarkazm]]></category>
		<category><![CDATA[sceptycyzm]]></category>
		<category><![CDATA[sondaże]]></category>
		<category><![CDATA[spin doktorzy]]></category>
		<category><![CDATA[Stalin]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Ziobro]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.com/?p=481</guid>
		<description><![CDATA[Prezes PiS-u i prezydent bardzo nie lubią, gdy mówi się o nich: „bracia Kaczyńscy”. Niewątpliwie jednak są, mimo ewidentnych, dzielących ich różnic, braćmi i każdy z nich nazywa się Kaczyński. Z „Przesłuchania” w RMF-ie, w którym wziął udział Jacek Kurski, wynika, że są wciąż bezkonkurencyjni i niezastąpieni. Czy aby na pewno? Wypowiedzi Jacka Kurskiego na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Prezes PiS-u i prezydent bardzo nie lubią, gdy mówi się o nich: „bracia Kaczyńscy”. Niewątpliwie jednak są, mimo ewidentnych, dzielących ich różnic, braćmi i każdy z nich nazywa się Kaczyński. Z <a href="http://www.rmf.fm/przesluchanie,165000,Jacek,Kurski,Jaroslaw,Kaczynski,do,2040,r,bedzie,sie,scieral,sam,ze,soba,mlodziez,potem.html">„Przesłuchania” w RMF-ie, w którym wziął udział Jacek Kurski</a>, wynika, że są wciąż bezkonkurencyjni i niezastąpieni. Czy aby na pewno?</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span id="more-481"></span></strong></p>
<p style="text-align: justify;">Wypowiedzi Jacka Kurskiego na temat Lecha lub Jarosława Kaczyńskiego brzmią zawsze podobnie; przypominają nieco wymuszone szkolne wierszyki pochwalne na cześć Stalina. Uważny obserwator dostrzeże jednak, że Kurski każdorazowo uśmiecha się ironicznie i moduluje głos tak, jakby w istocie była to wypowiedź ucznia sceptycznego względem wodza, o którym mówi.</p>
<p style="text-align: justify;">Zanim przejdziemy do rządów wewnątrz PiS-u, zwróćmy uwagę na publicznie deklarowany (prywatnego nie znamy) stosunek Kurskiego do reelekcji Lecha Kaczyńskiego:</p>
<p style="text-align: justify;">Zapytany przez Agnieszkę Burzyńską z RMF-u:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Adam Bielan i Michał Kamiński wracają do gry i łask. Będą pomagać w reelekcji Lecha Kaczyńskiego.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">odpowiedział:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">To są moi serdeczni koledzy, wszyscy będziemy pomagać w reelekcji.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Oczywiście do przyjaźni między Bielanem i Kamińskim z jednej strony a Kurskim z drugiej jest bardzo daleko. Cóż mógł jednak powiedzieć?  Przy okazji przybliżył słuchaczom swoją interpretację przyczyny nie najlepszych, dla urzędującego prezydenta, wyników sondaży:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Cały, jedyny kłopot z prezydenturą Lecha Kaczyńskiego to nie jest prezydntura, która jest bardzo dobra, tylko żeby się dobrze się skomunikować ze społeczeństwem i wytłumaczyć, jak pożądane jest, żeby Polska miała dobrego prezydenta.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Podzielił się także swoją wizją zbliżających się wyborów prezydenckich, dość osobliwą wizją biorąc pod uwagę umiejscowienie Tuska w <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7249281,Nowy_sondaz_prezydencki__Zyskuje_L__Kaczynski.html">sondażach</a>. Pytany o starcie Tusk – Kaczyński rzekł:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli Donald Tusk dotrwa do tego starcia, bo to, że dotrwa Lecha Kaczyński, to jest dla mnie oczywiste.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Przypomniał, nie bez racji, fakt względnej ułomności sondaży w orzekaniu o losach polityków z kręgu PiS-u:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nie było ani jednego sondażu przed drugą turą 23 października 2005, w którym Lecha Kaczyński pokonałby Donalda Tuska, ale w życiu pokonał. (&#8230;) W ogóle Donald Tusk to jest mistrz przedostatniego okrążenia.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Praktycznie identyczne podejście zaprezentował Kurski względem przyszłych wyborów prezesa PiS-u. Pytany o konkurenta dla Kaczyńskiego odpowiedział:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Zetrze się sam z sobą, dlatego, że ja myślę, że przywództwo Jarosława Kaczyńskiego jest niekwestionowane, jest to partia ufundowana na rzeczywistej, a nie urojonej charyzmie i autorytecie, i projekcie politycznym.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Dopytywany o ewentualność kandydowania Zbigniewa Ziobry odparł:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Proszę pytać Zbigniewa Ziobry. Wydaje mi się, że nie.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wyłania się z tego obraz raczej zasmucający, ale nie zwolenników PO, PSL czy SLD. To działacze PiS-u muszą w końcu dostrzec, że „stare” nie musi równać się „dobre”. Tok rozumowania wiernych (wnioskując z treści publicznych deklaracji) przybocznych obecnego prezesa jest pewnie następujący: mamy dość stary, konserwatywny elektorat, zostawmy starego, sprawdzonego w boju, konserwatywnego prezesa.</p>
<p style="text-align: justify;">Problem polega jednak na tym, że PiS miałby szanse realnego sondażowego i wyborczego starcia z PO tylko pod wodzą Zbigniewa Ziobry. Nie dlatego że ten jest milszy, ładniejszy czy mądrzejszy. Nie dlatego że jest bardziej konserwatywny od Kaczyńskiego, bo nie jest. Powody są trz. Jest:</p>
<p style="text-align: justify;">1. młodszy;<br />
2. dynamiczniejszy;<br />
3. budzi zachwyt pośród zwolenników PiS, także tych najstarszych.</p>
<p style="text-align: justify;">Tego ostatniego atutu nie wolno spin doktorom PiS-u lekceważyć! To lud wybiera i lud trzeba przekonać. Abstrahując od przygotowania Ziobry do pełnienia tej funkcji, oraz od merytorycznej zawartości jego wystąpień publicznych, liczy się przede wszystkim to, że jest osobą medialną, wyszczekaną i prawdziwie charyzmatyczną. Ma więc wszystko to, co lubią zwolennicy PiS-u w Kaczyńskim (konserwatyzm, nieustępliwość, nastawienie antyPO) ma jednak także atuty (wyżej wspomniane) których Kaczyński nie ma.</p>
<p style="text-align: justify;">Analogicznie przedstawia się sytuacja układu sił przed wyborami prezydenckimi. Jeszcze nie jest za późno. Zbigniew Ziobro mógłby być wystawiony jako kandydat PiS-u na prezydenta i byłby realnym konkurentem dla Tuska. Ale to jest obecnie chyba równie nieprawdopodobne, jak jego kandydatura na prezesa PiS-u. Być może zwolennicy Kaczyńskich muszą zostać zderzeni z wynikami kolejnych wyborów, by zrozumieli że personalne atuty trzeba wykorzystywać, nie zsyłać do Brukseli.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2009/11/14/wieczni-kaczynscy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

