<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SpinDoktorzy.PL &#187; sondaż</title>
	<atom:link href="http://spindoktorzy.pl/tagi/sondaz/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://spindoktorzy.pl</link>
	<description>Rentgen Marketingu Politycznego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 02 Nov 2011 22:10:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Sondaż rzeczywistości</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/12/22/sondaz-rzeczywistosci/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/12/22/sondaz-rzeczywistosci/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Dec 2010 08:34:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[poparcie]]></category>
		<category><![CDATA[premier]]></category>
		<category><![CDATA[prezydent]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[sondaż]]></category>
		<category><![CDATA[sondaż wyborczy]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3373</guid>
		<description><![CDATA[O tym, że wyniki sondaży poparcia dla partii politycznych nie zawsze są zgodne z realnie udzielanym poparciem nie jest żadną nowością. Po prezentowanych sondażach poparcia kandydatów na prezydenta tym bardziej mamy podstawy, by wątpić w ich wyniki. Jednakże media się nie poddają i co jakiś czas raczą odbiorcę nowym sondażem wyborczym. Dziś na łamach „Rzeczpospolitej” [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>O tym, że wyniki sondaży poparcia dla partii politycznych nie zawsze są zgodne z realnie udzielanym poparciem nie jest żadną nowością. Po prezentowanych sondażach poparcia kandydatów na prezydenta tym bardziej mamy podstawy, by wątpić w ich wyniki. Jednakże media się nie poddają i co jakiś czas raczą odbiorcę nowym sondażem wyborczym.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-3373"></span></strong>Dziś na łamach „Rzeczpospolitej” możemy poznać wyniki sonaru, jaki dla dziennika przeprowadziła Gfk Polonia. Powiedzieć, że PO jest na pierwszym miejscu, a za nią PiS i SLD to nic, co miałoby kogokolwiek zdziwić. Zdziwienie pojawia się, gdy mowa o 54 procentowym poparciu dla PO.</p>
<p style="text-align: justify">Dziwne to tym bardziej, że Platforma na dobra sprawę nie zrobiła nic, by to poparcie zyskać. Rząd w ocenie premiera działa rewelacyjnie, jednakże planowana w lecie jesienna ofensywa ustawowa przesunięta została na wiosnę przyszłego roku. Naszą kolej, jakby problemów z długami było mało zima zaskoczyła prawie tak samo jak brytyjskie lotniska. Od nowego roku kancelarie premiera i prezydenta w ramach oszczędności otrzymają więcej pieniędzy, więcej też będziemy musieli oddać do budżetu w podatkach. Planowany jest atak na nasze emerytury. A wisienką na tym torcie jest prezydent, jakby nie patrzeć wywodzący się z PO, który z doradców robi błaznów będąc sam sobie sterem i okrętem.</p>
<p style="text-align: justify">Jak wytłumaczyć taki fenomen? Logicznym byłoby założyć, iż część wyborców PO to negatywny elektorat PiS. Jednakże czy rzeczywiście wyborca przeciwny tej partii nie ma innej możliwości jak oddać głos na największego jej wroga? A może najzwyczajniej poparcie dla PO wzrasta, bo wyborcom podoba się premier mający na wszystko odpowiedź, prezydent, który rządzi jak chce i rząd, który w ocenie premiera i prezydenta wywiązuje się ze swoich obowiązków.</p>
<p style="text-align: justify">Wyniki tego sondażu i każdego następnego zweryfikuje rzeczywistość w trakcie wyborów parlamentarnych. Polacy nadal mają czas na to, by obiektywnie ocenić działania rządu i partii opozycyjnych. Jednakże Polak z natury leniwy i ktoś to musi zrobić za niego, a patrząc na stronnicze media żywiące się każdym zgrzytem w polityce na obiektywizm w ocenie nie ma co liczyć. A to już prosta droga do tego, by Polak oddał głos na tego, o którym coś słyszał/czytał, ale de facto nic o nim nie wie &#8211; czyli wszystko zależy od tego, kogo wykreują media i &#8222;wiarygodne&#8221; sondaże.</p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify"><strong> Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/12/22/sondaz-rzeczywistosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nowy Duce</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/08/28/duce-napieralski/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/08/28/duce-napieralski/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Aug 2010 19:14:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Napieralski]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[lider]]></category>
		<category><![CDATA[sondaż]]></category>
		<category><![CDATA[Waldemar Pawlak]]></category>
		<category><![CDATA[zaufanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2932</guid>
		<description><![CDATA[Liderem liderów przestał być Donald Tusk. To nie jego uważają Polacy za najbardziej wiarygodnego lidera partyjnego. Tuska zdetronizował pozbawiony, do niedawna, jakichkolwiek kolorków wizerunkowych Grzegorz Napieralski. Z sondażu SMG/KRC zrealizowanego dla tygodnika „Newsweek” wynika, że liderowi SLD ufa obecnie aż 54% Polaków, zaś Donaldowi Tuskowi – 49%. Trzecie miejsce zajął niespodziewanie Waldemar Pawlak obdarowany zaufaniem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Liderem liderów przestał być Donald Tusk. To nie jego uważają Polacy za najbardziej wiarygodnego lidera partyjnego. Tuska zdetronizował pozbawiony, do niedawna, jakichkolwiek kolorków wizerunkowych Grzegorz Napieralski.</strong></p>
<p><span id="more-2932"></span><br />
Z <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8307136,Napieralski_wyprzedzil_Tuska__Szef_SLD_liderem_zaufania.html" target="_blank">sondażu SMG/KRC zrealizowanego dla tygodnika „Newsweek”</a> wynika, że liderowi SLD ufa obecnie aż 54% Polaków, zaś Donaldowi Tuskowi – 49%. Trzecie miejsce zajął niespodziewanie Waldemar Pawlak obdarowany zaufaniem przez 33% Polaków. Lider PiS-u osiągnął ostatni wynik wśród liderów partii parlamentarnych (30%) choć, trzeba przyznać, niewiele brakuje mu do Pawlaka.</p>
<p>Nie należy bagatelizować tego rodzaju sondaży. Popularność liderów partyjnych koreluje zwykle z popularnością prowadzonych przez nich partii, choć korelacja ta zauważalna jest zwykle dopiero po jakimś czasie. Napieralski znalazł się poza tym w komfortowej sytuacji – nie uczestniczy w męczącym dla Polaków sporze polityczno-światopoglądowym toczącym się między obozem premiera i prezydenta – czyli PO i obozem samozwańczego rzecznika krzywdzonych i oszukiwanych przez rząd Jarosława Kaczyńskiego – czyli PiS-em. Może na tym ugrać całkiem smakowity kąsek poparcia politycznego</p>
<p><strong>Rafał Garpiel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/08/28/duce-napieralski/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ja jako przyszły ewentualny</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/06/12/ja-jako-przyszly-ewentualny/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/06/12/ja-jako-przyszly-ewentualny/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 Jun 2010 20:51:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Korwin-Mikke]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[prezydent]]></category>
		<category><![CDATA[sondaż]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2559</guid>
		<description><![CDATA[Janusz Korwin-Mikke poważnie mówi o ewentualności swojej wygranej w wyborach prezydenckich. Nie pierwszy raz, ale pierwszy raz mówi to, mając ku temu racjonalne podstawy. Drugie miejsce w sondażu to już nie przelewki. Tak, wiadomo, sondaże internetowe nie są prawdziwe, bo są internetowe. Z tego to względu mówi się o nich i ich wynikach niewiele. Zastrzeżenia [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Janusz Korwin-Mikke poważnie mówi o ewentualności swojej wygranej w wyborach prezydenckich. Nie pierwszy raz, ale pierwszy raz mówi to, mając ku temu racjonalne podstawy. Drugie miejsce w sondażu to już nie przelewki.</strong><span id="more-2559"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Tak, wiadomo, sondaże internetowe nie są prawdziwe, bo są internetowe. Z tego to względu mówi się o nich i ich wynikach niewiele. Zastrzeżenia względem nich są zresztą zasadne; niereprezentatywna próba – oto podstawowy zarzut. Nie doceniamy jednak pewnej ich szczególnej charakterystyki: biorą w nich udział Ci, którzy chcą a nie Ci, którzy odebrali telefon od czasem namolnego ankietera i chcą, za wszelką cenę, zakończyć z nim rozmowę. To tak na marginesie oczywiście.</p>
<p style="text-align: justify;">Sondaż internetowy nie jest wiarygodnym źródłem informacji o preferencjach wyborców. Jest jednak względnie wiarygodnym źródłem informacji o preferencjach internautów a ci nie są Indianami z rezerwatu, tylko rosnącą w siłę kategorią społeczną, która na dodatek wciąż dywersyfikuje się pod względem wieku i innych istotnych charakterystyk demograficznych.</p>
<p style="text-align: justify;">W kolejnej sondzie (czyli nie sondażu – tak rzecz nazywa portal TVN24) Janusz Korwin-Mikke już nie tyle zaznacza swoją obecność, co… przystępuje do równej walki z podstawowymi zawodnikami: Jarosławem Kaczyńskim i Bronisławem Komorowskim. <a href="http://www.tvn24.pl/1002982,1,1,w-najblizszych-wyborach-prezydenckich-zaglosuje-na,sondy.html" target="_blank">Właściwie to… znajduje się między nimi z 22% poparcia przy 20% Kaczyńskiego i 36% Komorowskiego</a>. To już nie folklor polityczny, to rzeczywistość polityczna, nawet jeżeli internetowa, czyli wirtualna.</p>
<p style="text-align: justify;">Dziś Korwin-Mikke pojawił się na w Krakowie, ale realnie, namacalnie. Przemawiając (słuchało go podobno ok. 2 tysięcy ludzi, którzy przerywali wypowiedzi kandydata brawam). na Rynku Głównym <a href="http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/jezeli-wejde-do-drugiej-tury-to-wygram,1,3244185,aktualnosc.html" target="_blank">powiedział</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli wejdę do drugiej tury, to już wtedy na pewno wygram, bo jest tylu przeciwników zarówno Kaczyńskiego, jak i Komorowskiego, że ze złości zagłosują na mnie.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Śmieszne to bardziej, czy straszne? Zależnie od interpretacji czytelników, niezależnie od nich jednak – całkiem prawdopodobne.</p>
<p style="text-align: justify;">Korwin-Mikke <a href="http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/jezeli-wejde-do-drugiej-tury-to-wygram,1,3244185,aktualnosc.html" target="_blank">kontynuował</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Państwo musicie tylko przekonać innych ludzi, że ten gość, którego tak rzadko pokazują w telewizji, w dodatku jako wariata i oszołoma, to jest normalny człowiek.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Coś w tym jest. Kandydat rzeczywiście jest tak traktowany, jest tak postrzegany, choć sam jest tego stanu współautorem. Powinien więc zacząć od kreowania wizerunku sprzecznego z wyżej zarysowanym, a potem namawiać do tego innych ludzi.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/jezeli-wejde-do-drugiej-tury-to-wygram,1,3244185,aktualnosc.html" target="_blank">Kolejna wypowiedź</a>, z którą trudno się nie zgodzić:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Pierwsza tura jest po to, by ludzie dali wyraz swoim przekonaniom, w drugiej turze głosuje się na mniejsze zło.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Czy Korwin-Mikke mógłby się dla ludzi okazać mniejszym złem?  Raczej dla tych jedynie, którzy chcą odebrać PO pełnię władzy, czyli dla przeciwników koncepcji wyboru Bronisława Komorowskiego na prezydenta.  Czy mogliby na niego głosować Ci, którzy chcieliby zapobiec głosowaniu na Jarosława Kaczyńskiego? Raczej nie. Będą w większości głosowali od początku na Komorowskiego, nawet jeżeli nie jest dla nich idealnym kandydatem, ponieważ jest dla nich kandydatem realnym, namacalnym, którego wybór uważają za prawdopodobny. Gdyby jednak kategoria wyborców pokrywała się z kategorią internautów, mogłoby być różnie.</p>
<p style="text-align: justify;">Biorąc pod uwagę internetowo-polityczną karierę Korwina-Mikke, można by rzec, że urodził się i pojawił w polityce o jakieś 20 lat za wcześnie. Gdyby miał obecnie około pięćdziesiątki i nie miał za sobą 20 lat szaleńczego ostrzeliwania rządzących, mógłby stać się całkiem realną, mimo iż początkowo wirtualną w formie, alternatywą dla politycznego establishmentu.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/06/12/ja-jako-przyszly-ewentualny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy Korwin-Mikke dogoni peleton?</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/06/05/czy-korwin-mikke-dogoni-peleton/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/06/05/czy-korwin-mikke-dogoni-peleton/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 Jun 2010 11:18:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[atrakcyjność]]></category>
		<category><![CDATA[autoprezentacja]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Napieralski]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Korwin-Mikke]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[mądrość]]></category>
		<category><![CDATA[popularność]]></category>
		<category><![CDATA[sondaż]]></category>
		<category><![CDATA[TVN24]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2519</guid>
		<description><![CDATA[Wyborcy polscy są już przyzwyczajeni: przy okazji każdych wyborów prezydenckich mamy do wyboru kandydatów popularnych i niepopularnych, atrakcyjnych i nieatrakcyjnych, mądrych i głupich. W każdych wyborach powtarza się, pośród alternatyw, jedno nazwisko: Janusz Korwin-Mikke – kandydat zawodowy nie poddający się wyżej zaproponowanym klasyfikacjom. W ostatnim sondażu portalu TVN24 Korwin-Mikke zajmuje czwarte miejsce. W badaniu wzięło [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Wyborcy polscy są już przyzwyczajeni: przy okazji każdych wyborów prezydenckich mamy do wyboru kandydatów popularnych i niepopularnych, atrakcyjnych i nieatrakcyjnych, mądrych i głupich. W każdych wyborach powtarza się, pośród alternatyw, jedno nazwisko: Janusz Korwin-Mikke – kandydat zawodowy nie poddający się wyżej zaproponowanym klasyfikacjom.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2519"></span></p>
<p style="text-align: justify;">W ostatnim sondażu portalu TVN24 Korwin-Mikke zajmuje czwarte miejsce. W badaniu wzięło udział 555,679 internautów i zaraz za Bronisławem Komorowskim (44%), Jarosławem Kaczyńskim (29%) i Grzegorzem Napieralskim (9%) uplasował się Korwin-Mikke właśnie – z poparciem 8%.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie inaczej w sondażu w „realu” przeprowadzonym przez MillwardBrown SMG/KRC dla TVN24; tu uzyskał znacznie mniej punktów procentowych poparcia, ale i tym razem zajął czwarte miejsce (po Komorowskim – 41%, Kaczyńskim – 31% i Napieralskim – 6% z wynikiem 3% poparcia).</p>
<p style="text-align: justify;">Moglibyśmy zadać w tym miejscu pytanie: co takiego sprawia, że w sytuacji skutecznie przez media podtrzymywanej polaryzacji sceny politycznej między PiS z Jarosławem Kaczyńskim i PO z Bronisławem Komorowskim (w duecie z Donaldem Tuskiem), w sytuacji niewielkiego ale wciąż konsekwentnego poparcia żelaznego elektoratu post-PZPR-owskiego dla dowolnego kandydata lewicy, tym razem dla pozbawionego charyzmy, bezbarwnego Napieralskiego, powtarzam: co w takiej sytuacji sprawia, że ktokolwiek wyraża poparcie dla kandydata-widmo, jakim jest Korwin-Mikke?</p>
<p style="text-align: justify;">Zanim odpowiemy sobie na to pytanie, wypadałoby się zastanowić, dlaczego Korwin-Mikke jest kandydatem-widmo. Dlaczego jest gościem poważnych programów politycznych równie często jak Doda i Nergal? Dlaczego sondaże eksponowane w najważniejszych telewizyjnych serwisach informacyjnych zwykle nie zawierają nawet wzmianki o wyjątkowo wysokim, nie wyłącznie internetowym poparciu dla polityka bez zaplecza politycznego (bo chyba nie możemy nazwać zapleczem partii Wolność i Praworządność?).  Dlaczego wreszcie niejednokrotnie wysokie poparcie dla Korwina-Mikke nie przekłada się na oddawane na niego głosy?</p>
<p style="text-align: justify;">Problem Korwina-Mikke tkwi w definiującej go wizerunkowej ambiwalencji:</p>
<p style="text-align: justify;">Jest kandydatem popularnym w tym sensie, że nie może narzekać na niewielką rozpoznawalność. Jest kandydatem niepopularnym, bo zgarnia w wyborach porównywalną liczbę głosów do kandydatów jednorazowych i nikomu nieznanych. Jest kandydatem atrakcyjnym bo mówi rzeczy kontrowersyjne, używając obrazowego języka, jest odważny i zarazem świadomy swojej wiedzy w związku z tematami, które porusza. Jest kandydatem nieatrakcyjnym bo jest uznawany za kandydata bez szans, bo dotąd nie głosowało na niego zbyt wielu wyborców. Jest też uważany za straconego kandydata, bo jego sztab jest prawie zawsze całkowicie anonimowy a partyjne zaplecze – analogicznie – funkcjonuje od zawsze jako partia Korwina-Mikke, czyli partia nie znacząca nic bez swojego wodza. Korwin-Mikke to kandydat mądry, bo nie zdarzają mu się wpadki ujawniające jego niekompetencję w dziedzinach, których dotyczą jego wypowiedzi. Wie co mówi i nawet jeżeli słuchającym nie podoba się to, co mówi, nie mogą zarzucić mu powierzchowności i fasadowości  (typowej dla większości polityków) jego wypowiedzi. Jest kandydatem głupim, bo nie potrafi spokojnie usiedzieć na krześle, gdy słyszy słowa, które uważa za bzdury, czym umacnia swój wizerunek politycznego obłąkańca. Całkiem nieźle prezentuje się na nagraniach rozpowszechnianych w sieci, robiąc jednocześnie beznadziejne wrażenie, gdy znajdzie się między innymi politykami. Forma nie dogania treści i jego wystąpienia przynoszą zwykle rezultaty odwrotne względem zamierzonych.</p>
<p style="text-align: justify;">Korwina-Mikke nie ma w mediach głównego nurtu, bo jest (od ponad 20 lat) postacią kłopotliwą dla polityków głównego nurtu, choć z innych powodów niż, przykładowo, Andrzej Lepper. Już chyba tylko najbardziej naiwni odbiorcy mediów wierzą, że te odzwierciedlają (a nie kreują) obraz polityki, dlatego wieloletnia medialna marginalizacja Korwina-Mikke połączona z jego neurotyczną autoprezentacją, to zestaw wystarczających uzasadnień jego politycznego niebytu.</p>
<p style="text-align: justify;">Skoro bowiem mamy do czynienia z politykiem, którego osobliwe zachowanie może być medialnie eksponowane jako polityczna błazenada niezrównoważonego, niezrealizowanego osobnika, trudno wówczas oczekiwać, że tak zaprezentowany wizerunek zapewni kandydatowi znaczne poparcie wyborcze.</p>
<p style="text-align: justify;">Dlaczego więc Korwin-Mikke jest wciąż widoczny i to całkiem dobrze widoczny w sondażach? Jedna z możliwych odpowiedzi to zmęczenie wyborców fasadowością komunikacji politycznej. Jest czytany, słuchany, jego słowa są szeroko (głównie internetowo) dyskutowane, nie zmienia to jednak faktu, że w Polsce AD 2010 to nie układ politycznych preferencji internautów decyduje o wyniku wyborów. Poza tym najpoważniejszym wyzwaniem dla Korwina-Mikke jest przerzucenie mostów między postawami a zachowaniem wyborczym jego zwolenników. Jak dotąd widać w tym miejscu wielką czarną dziurę.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/06/05/czy-korwin-mikke-dogoni-peleton/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>42</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Demografia marketingu politycznego</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/03/13/demografia-marketingu-politycznego/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/03/13/demografia-marketingu-politycznego/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Mar 2010 17:03:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[demografia]]></category>
		<category><![CDATA[festyn]]></category>
		<category><![CDATA[kampania]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[metropolie]]></category>
		<category><![CDATA[miasta]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska The Times]]></category>
		<category><![CDATA[poparcie]]></category>
		<category><![CDATA[populacja]]></category>
		<category><![CDATA[sondaż]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1576</guid>
		<description><![CDATA[Dziś gruchnęła druzgocąca dla zwolenników PiS-u wiadomość. W wielkich miastach Polski pozostało im ledwie 15 procent poparcia (z niedawnych ok. 30 procent). Sytuacja wygląda naprawdę beznadziejnie. Przynajmniej dopóki nie przyglądniemy się strukturze demograficznej Polski. „Polska The Times” donosi, że od wyborów w roku 2007 PiS stracił połowę zwolenników w tzw. metropoliach (tak nazwano miasta powyżej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Dziś gruchnęła druzgocąca dla zwolenników PiS-u wiadomość. W wielkich miastach Polski pozostało im ledwie 15 procent poparcia (z niedawnych ok. 30 procent). Sytuacja wygląda naprawdę beznadziejnie. Przynajmniej dopóki nie przyglądniemy się strukturze demograficznej Polski.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1576"></span><br />
„Polska The Times” donosi, że od wyborów w roku 2007 PiS stracił połowę zwolenników w tzw. metropoliach (tak nazwano miasta powyżej 100 tysięcy mieszkańców). Straty (mniejsze) poparcia w dużych miastach odnotowano także w przypadku pozostałych partii parlamentarnych: PO, SLD i PSL-u.</p>
<p style="text-align: justify;">Spójrzmy na te dane bez emocji. Co jest tutaj najważniejsze dla strategów PiS-u? Utrata ok. 50 procent poparcia w dużych miastach – tego trudno nie dostrzec. Czy to oznacza, że obserwujemy stopniowe obumieranie największej partii opozycyjnej? Niekoniecznie. Musimy bowiem pamiętać, że Polska to kraj&#8230; wiejski i małomiasteczkowy.</p>
<p style="text-align: justify;">Miast powyżej 100 tysięcy mieszkańców jest w Polsce dokładnie 39 &#8211; w kolejności wedle wielkości: Warszawa, Kraków, Łódź, Wrocław, Poznań, Gdańsk, Szczecin, Bydgoszcz, Lublin, Katowice, Białystok, Gdynia, Częstochowa, Radom, Sosnowiec, Toruń, Kielce, Gliwice, Zabrze, Bytom, Olsztyn, Bielsko-Biała, Rzeszów, Ruda Śląska, Rybnik, Tychy, Dąbrowa Górnicza, Płock, Elbląg, Opole, Gorzów Wielkopolski, Wałbrzych, Włocławek, Zielona Góra, Tarnów, Chorzów, Koszalin, Kalisz i Legnica.</p>
<p style="text-align: justify;">Daje to, razem biorąc, niespełna 11 milionów mieszkańców, czyli 29 procent całej populacji mieszkańców Polski. Gdzie mieszka więc reszta Polaków? 33 procent w pozostałych, mniejszych miastach, zaś 38 procent – na wsiach. Sondaż relacjonowany przez dziennik „Polska The Times” mówi nam więc niewiele o owych pozostałych&#8230; 71 procentach Polaków.</p>
<p style="text-align: justify;">Czy to oznacza, że w PiS-ie mogą odetchnąć i powiedzieć: jest dobrze? Nie. To oznacza jedynie, że prezentowanie danych statystycznych uwzględniających wyłącznie mieszkańców „metropolii” w takim kraju jak Polska to obrzydliwa manipulacja czytelnikami.</p>
<p style="text-align: justify;">Prawo i Sprawiedliwość jest partią o słabnącym poparciu, ale nie w tempie sugerowanym przez wyniki prezentowanego sondażu. PiS nigdy nie był zresztą typową partią wielkomiejską, stąd straty na tym obszarze uznać należy za niezmiernie istotne ale nie druzgocące.</p>
<p style="text-align: justify;">Populizm PiS-u, uproszczona komunikacja polityczna z wykorzystaniem dwóch barw: czarnej i białej oraz prostych podziałów na złych i dobrych nie sprawdza się już tak dobrze, jak w czasach sukcesu wyborczego PiS-u, który został uwieńczony rządami Marcinkiewicza i Kaczyńskiego. Nie ulega jednak wątpliwości, że mieszkańcy wsi i małych miast to obywatele o, statystycznie rzecz biorąc,większej chłonności na tego rodzaju uproszczone przekazy.</p>
<p style="text-align: justify;">PiS ma więc do wyboru dwie strategie:</p>
<p><strong>1)</strong> Rezygnację z agresywnej i populistycznej retoryki<br />
<strong>2)</strong> Ukierunkowanie kampanii na elektorat wiejski i małomiasteczkowy</p>
<p style="text-align: justify;">Mimo podejmowanych prób, Jarosławowi Kaczyńskiemu nie udawało się wcielanie w życie pierwszej z wymienionych strategii, pozostaje więc druga. Czas więc rozpocząć kampanię festynową!</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/03/13/demografia-marketingu-politycznego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Naród chce Cimoszewicza</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/02/08/narod-chce-cimoszewicza/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/02/08/narod-chce-cimoszewicza/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Feb 2010 16:26:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Olechowski]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[kandydatura]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[prezydent]]></category>
		<category><![CDATA[Radosław Sikorski]]></category>
		<category><![CDATA[sondaż]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Włodzimierz Cimoszewicz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1234</guid>
		<description><![CDATA[Wydaje się co najmniej zastanawiające, dlaczego w prezydenckich sondażach przedwyborczych wygrywa człowiek który powtarza w kółko, że kandydował nie będzie. Chyba, że pojawi się ryzyko reelekcji Kaczyńskiego. No właśnie, chyba, że. Z ostatnio opublikowanych sondaży wynika, że Cimoszewicz mógłby wygrać z Sikorskim jako kandydatem PO w proporcji 27 do 25 procent głosów, zaś w sytuacji, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Wydaje się co najmniej zastanawiające, dlaczego w prezydenckich sondażach przedwyborczych wygrywa człowiek który powtarza w kółko, że kandydował nie będzie. Chyba, że pojawi się ryzyko reelekcji Kaczyńskiego. No właśnie, chyba, że.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong></strong><span id="more-1234"></span><br />
Z ostatnio opublikowanych sondaży wynika, że Cimoszewicz mógłby wygrać z Sikorskim jako kandydatem PO w proporcji 27 do 25 procent głosów, zaś w sytuacji, w której kandydowałby Komorowski, wygrałby bezapelacyjnie, bo w proporcji 34 do 18 procent, ale nie z Komorowskim (który byłby trzeci) a z Kaczyńskim.</p>
<p style="text-align: justify;">Dlaczego Polacy konsekwentnie wybierają w sondażach właśnie Cimoszewicza?</p>
<p style="text-align: justify;">Jedno z uzasadnień, prostych i wciąż do przyjęcia: Polacy nie wiedzą, lub nie wierzą, że Cimoszewicz nie chce być prezydentem. Jest wymieniany w sondażu, ankieter pyta, znacz się coś musi być na rzeczy, nie?</p>
<p style="text-align: justify;">Drugie spośród prawdopodobnych uzasadnień: Polacy marzą o narodzinach alternatywy względem POPiSu. Zresztą nie jest to opcja wykluczająca pierwszą z zaprezentowanych.</p>
<p style="text-align: justify;">Kaczyński wydaje się swoim wyborcom kandydatem bezalternatywnym (niezależnie od kandydatury PO: Sikorskiego czy Komorowskiego – otrzymywał podobny odsetek głosów: 18 bądź 18 procent). Cimoszewicz natomiast jawi się badanym jako albo porównywalnie fajny do Sikorskiego, ale znacznie fajniejszy od Komorowskiego. Widoczne więc są bardzo znaczące przepływy głosów zależnie od kandydatury z ramienia PO.</p>
<p style="text-align: justify;">Dlaczego Cimoszewicz? Biorąc pod uwagę wizerunek publiczny Cimoszewicz jest kandydatem średnim, zaś uwzględniając dotychczasową ekspozycję medialną (a właściwie jej brak) – kandydatem bez szans. Dlaczego więc bije na łeb Szmajdzińskiego czy nawet dopracowanego wizerunkowo Olechowskiego? Najprawdopodobniej dlatego, że Polacy rozpaczliwie i nieco na ślepo poszukują kandydata nie związanego z PO ani PiS-em.</p>
<p style="text-align: justify;">Biorąc to jedynie pod uwagę kandydatura Olechowskiego wydawałaby się potencjalnie powszechniej akceptowalna. Masy preferują jednak Cimoszewicza.</p>
<p style="text-align: justify;">Jest jeszcze jedna, dotąd nie wymieniona i przemawiająca na jego korzyść okoliczność: niezależność. Pomijając wszystkich dotąd wymienionych, nawet Olechowski umoczył się „partnerstwem” z Piskorskim. A Cimoszewicz? Ma jedynie kontakt z puszczą, ta nie szarga wizerunku – tu najprawdopodobniej tkwi częściowe przynajmniej wyjaśnienie jego wysokich notowań.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/02/08/narod-chce-cimoszewicza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Quo vadis PO?</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2009/11/21/quo-vadis-po/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2009/11/21/quo-vadis-po/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 Nov 2009 23:13:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[afera hazardowa]]></category>
		<category><![CDATA[anty-PiS]]></category>
		<category><![CDATA[hazardgate]]></category>
		<category><![CDATA[polityka medialna]]></category>
		<category><![CDATA[sondaż]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.com/?p=596</guid>
		<description><![CDATA[Fenomenem wizerunkowym PO jest fakt, że nikogo nie pozostawia obojętnym. Zdecydowany podział sceny politycznej pomiędzy PiS i PO, przyniósł jednak więcej tej drugiej partii. Bycie „anty-PiS-em”, jako właściwa treść politycznych działań, długo wywoływało spodziewane, sondażowe efekty. Wszystko płynie, mawiał Heraklit, popłynęła i Platforma &#8211; za sprawą tzw. afery hazardowej. PO, w najnowszym sondażu przeprowadzonym na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Fenomenem wizerunkowym PO jest fakt, że nikogo nie pozostawia obojętnym. Zdecydowany podział sceny politycznej pomiędzy PiS i PO, przyniósł jednak więcej tej drugiej partii. Bycie „anty-PiS-em”, jako właściwa treść politycznych działań, długo wywoływało spodziewane, sondażowe efekty.</strong><strong> <span id="more-596"></span></strong></p>
<p style="text-align: justify;">Wszystko płynie, mawiał Heraklit, popłynęła i Platforma &#8211; za sprawą tzw. afery hazardowej.</p>
<p style="text-align: justify;">PO, w najnowszym sondażu przeprowadzonym na zlecenie Rzeczpospolitej, aż 66% respondentów kojarzy się z aferami. 47% Polaków uważa, że nie ma ona dobrych przywódców. Podobnie rzecz się ma z oceną rządu. W internetowym badaniu przeprowadzonym przez portal Gazeta.pl 31% respondentów nie czuje się zawiedziona tymi rządami, natomiast 26% ocenia ostatnie dwa lata bardzo źle.</p>
<p style="text-align: justify;">Można więc postawić pytanie co z tego wynika &#8211; jak afera hazardowa zmieniła sposób oceniania partii, rządu, czołowych polityków?<br />
Po pierwsze hazardgate była głównie aferą personalną i jeśli zostanie zapamiętana to zapewne nie jako fiasko polityki partii, ale raczej jako upadek liderów, głównie Grzegorza Schetyny i Zbigniewa Chlebowskiego. Po drugie afera ta zwróciła uwagę nie tyle na nieuczciwość czołowych polityków, co na skuteczność partii. Zupełnie zanegowała natomiast wektor działań PO – dalsze bycie „anty-PiS-em” straciło zasadność.</p>
<p style="text-align: justify;">PO ma problem z komunikacją swoich sukcesów i informowaniem o wynikach prac. Jej kapitał polityczny tkwi w silnym przywództwie Donalda Tuska i sporej rzeszy kluczowych polityków, którzy stanowili uosobienie nadziei Polaków na politykę spokojną. A może przede wszystkim na politykę pozbawioną polityki, a więc rozwiązywania realnych sporów, reprezentacji interesów itp. Taki softowy wizerunek został dobrze przyjęty w wyborach 2007 roku. I niemal przez dwa lata ta strategia w miarę dobrze się sprawdzała. Dziś według przytaczanego badania 54% badanych jest zdania, że PO „nie pomaga przedsiębiorcom w trudnej sytuacji”, a 61% wskazuje, że partia Tuska nie walczy aktywnie z bezrobociem. Jeśli więc wyborca w 2007 roku był skłonny poświęcić swoje konkretne oczekiwania na rzecz spokoju politycznego, o tyle w 2009 roku jest mocno zawiedziony opartą na imponderabiliach „polityką miłości”.</p>
<p style="text-align: justify;">Paradoksem zarysowanej sytuacji może być to, że opozycja, agresywnie krytykująca rząd za zaniedbania spowoduje, iż PO znów odzyska swoją główną siłę napędową, a więc bycie „anty-PiS-em”. Im bardziej zjadliwe będą ataki tym bardziej PO będzie mieć pretekst do odsuwania uwagi od słabości swoich rządów. By sytuacja uległa zmianie konieczna jest zmiana polityki medialnej opozycji. Skrywane nadzieje elektoratu już dają o sobie znać i stanowią dobry pretekst, by pokazać PO w innym świetle. Wszystko więc w rękach PiS-owskich spin doktorów. Od tego jak rozegrają owo niezadowolenie może zależeć wynik najbliższych wyborów – prezydenckich jak i parlamentarnych.</p>
<p><strong>Radosław Zieliński</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2009/11/21/quo-vadis-po/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

