<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SpinDoktorzy.PL &#187; SLD</title>
	<atom:link href="http://spindoktorzy.pl/tagi/sld/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://spindoktorzy.pl</link>
	<description>Rentgen Marketingu Politycznego</description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Sep 2010 06:38:58 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Nu pagadi</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/07/28/nu-pagadi/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/07/28/nu-pagadi/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Jul 2010 07:06:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[Aleksander Kwaśniewski]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Napieralski]]></category>
		<category><![CDATA[lewica]]></category>
		<category><![CDATA[margeting polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[Ryszard Kalisz]]></category>
		<category><![CDATA[SLD]]></category>
		<category><![CDATA[Włodzimierz Cimoszewicz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2756</guid>
		<description><![CDATA[W trakcie kampanii wyborczej i w samych wyborach lewica udowodniła, że są jeszcze tacy, którzy im ufają. Udowodniła, że nie każdy chce wybierać między dwiema największymi partiami. Żeby nie spocząć na laurach lewica walczy. Jednak trudno walczyć, gdy ktoś, kto powinien być sprzymierzeńcem, podstawia nogę.
Grzegorz Napieralski zachłysnął się wyborczym wynikiem. Ostatecznie to zachłyśnięcie spowodowało, że [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>W trakcie kampanii wyborczej i w samych wyborach lewica udowodniła, że są jeszcze tacy, którzy im ufają. Udowodniła, że nie każdy chce wybierać między dwiema największymi partiami. Żeby nie spocząć na laurach lewica walczy. Jednak trudno walczyć, gdy ktoś, kto powinien być sprzymierzeńcem, podstawia nogę.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-2756"></span></strong>Grzegorz Napieralski zachłysnął się wyborczym wynikiem. Ostatecznie to zachłyśnięcie spowodowało, że puszył się jak paw przez tydzień nim wskazał swoim wyborcom, na którego z dwóch kandydatów powinni głosować w II turze wyborów. To, że było to posunięcie przemyślane nie podlega dyskusji, tak samo, jak to, że było nietrafne. Pierwszy nogę podłożył Cimoszewicz, który poparł Komorowskiego jeszcze w I turze. Następny był Kwaśniewski, który już w II turze swoje poparcie dla kandydata PO ogłosił przed Napieralskim – ten się jeszcze zastanawiał.  Sam Napieralski, zamiast od razu odciąć się od politycznych gierek czynnie brał w nich udział by na końcu stwierdzić, że jednak jego wyborcy mogą sami zadecydować. I tak Napieralski został aktorem dziwnego przedstawienia, którego widzowie ciągle zastanawiali się o co ten pan tak naprawdę walczy.</p>
<p style="text-align: justify">Napieralski nie zważa na otoczenie i prze do przodu niczym koń wyścigowy z klapkami na oczach.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Cimoszewicz wybrał przed I turą wyborów, podobnie jak Nałęcz i Borowski. Poparli Komorowskiego, choć SLD miał kandydata. Jest Partia Kobiet, są Zieloni, z nimi będę rozmawiał</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">I słusznie, tym bardziej, że nie ma on zbytniego wyboru. Może natomiast wybrać, czy poprze wniosek o wykluczenie z partii Włodzimierza Cimoszewicza</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Cimoszewicz nie pojawił się na żadnym posiedzeniu koła, nie płacił składki. Nigdy się tym nie interesowałem, ale wiem, że taki wniosek się pojawił. Rozumiem osoby, które go napisały.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Jeśli nie pojawiał się na posiedzeniu, ani nie płacił składki to taki wniosek powinien wpłynąć już wcześniej. Widać wcześniej zakładano, iż Cimoszewicz może się jeszcze do czegoś przydać. Nie przydał się, a jeszcze zaszkodził.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Jeśli o mnie chodzi, to już mówiłem, że Cimoszewicz zrobił mi przykrość, popierając Komorowskiego. Tym bardziej, że rozmawiałem z nim bardzo często o różnych sprawach. Nie słyszałem żadnego słowa krytyki od niego w cztery oczy.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Bądźmy obiektywni. Na pewno policzkiem było poparcie przez człowieka lewicy kandydata liberałów w sytuacji, gdy w wyborach startował kandydat lewicy. Jednak Cimoszewicz udzielając poparcia nie wypowiedział słów krytyki (ani nawet słowa) pod adresem Napieralskiego. Powiedział wprawdzie później, iż Napieralski kandyduje nie po to by wygrać, a wzmocnić swoją pozycje i tu, choć może nie powinien tego mówić to, jednak nie skłamał.</p>
<p style="text-align: justify">Jak na ‘zbuntowanego Grześka’ przystało, pytany o budowanie lewicy wraz z ludźmi, za którymi ciągnie się afera Rywina nie widzi w tym nic złego</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Kwiatkowski i Czarzasty to ludzie, których znam i lubię. Nikt mi kolegów nie będzie dobierał. Proszę zwrócić uwagę, kto jest we władzach SLD, są nowi ludzie</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Co ma piernik do wiatraka? Ano tylko tyle, że wybrani koledzy nie postawili na Komorowskiego. Zrobił to Olejniczak</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">To dla mnie niespotykana sytuacja. Będzie mu bardzo trudno prowadzić kampanię w Warszawie</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Dlaczego? Ano z samego faktu chyba, że jest przeciwny Napieralskiemu. Jednak to nie nowość, tak samo jak przypuszczenia, że to właśnie z powodu tej różnicy zdań jeden z nich jest w Warszawie, a drugi w Brukseli.</p>
<p style="text-align: justify">Za mało ‘czepianek’? Czepmy się kolejnego partyjnego kolegi.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Mam zastrzeżenia. Kalisz wie, że musi wyjaśnić śmierć Barbary Blidy, na razie idzie to za wolno.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Co mu Kalisz winny? Jemu nic, ale podziela zdanie Olejniczaka i to już wystarczy. Przecież</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">jeśli ktoś nie chce być w SLD, nikogo nie zmuszam</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Do kogo Napieralski nie ma żalu? Do swoich kolegów na pewno, a jak już wiemy – nikt mu kolegów wybierać nie będzie, wszak on duży chłopiec i sam sobie poradzi &#8211; wybierze takich, którzy murem za nim będą stali.</p>
<p style="text-align: justify">Napieralski poczuł władzę i nie ma oporów, aby wykorzystać to jako napęd do działania. Jednak jego zachowanie nie sugeruje, iż jest to dorosły, odpowiedzialny polityk, który myśli o innych i potrafi działać ponad podziałami. To raczej ten surfujący w sieci Grzesiek, któremu jak ukradną w piaskownicy łopatkę, to pójdzie na skargę, lub zacznie się żalić każdemu kogo spotka.</p>
<p style="text-align: justify">Lewica miała ogromną szansę powrócić na scenę polityczną, realną szansę by pokazać, że jest to nowa lewica, nowi ludzie, że warto zaufać. Wprawdzie do kolejnych wyborów jeszcze sporo czasu, to jednak odgrywanie roli Piotrusia pana nie sprzyja rozwiewaniu wątpliwości wyborców. A wątpliwości są. Chociażby to, czy warto stawiać na ugrupowanie, w którym nikt nikomu nie ufa, gdzie każdy działa przeciwko koledze, a szef odgrywa rolę twardego przywódcy, by chwilę później żalić się jak to ma w życiu politycznym pod górkę. Taką lewicę już przerabialiśmy, miała być nowa, lepsza. Tym czasem jest jaka była, tylko twarze na pierwszym planie inne, niż wtedy.</p>
<p>Cytaty pochodzą z wywiadu Grzegorza Napieralskiego dla   “Gazeta Wyborcza” (wydanie z 28 lipca 2010 roku)</p>
<p><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/07/28/nu-pagadi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bohomaz</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/06/24/bohomaz-2/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/06/24/bohomaz-2/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Jun 2010 13:09:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Się patrzy]]></category>
		<category><![CDATA[Agnieszka Pomaska]]></category>
		<category><![CDATA[Bartosz Arłukowicz]]></category>
		<category><![CDATA[Czerwony Kapturek]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Napieralski]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[SLD]]></category>
		<category><![CDATA[Tadeusz Cymański]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>
		<category><![CDATA[zmiana]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2626</guid>
		<description><![CDATA[Zdarza się, że artysta jest niezadowolony ze swego wizerunku. Niektórzy twierdzą nawet, że po wiecznym niezadowoleniu z siebie poznaje się prawdziwego artystę. Jednak przesada, jak zawsze, także z tej cechy może uczynić źródło niebezpieczeństw.

Jak dotąd Jarosław Kaczyński nie zdradzał istnienia tej artystycznej cechy u siebie. Dążenie do doskonałości nie dawało o sobie znać. Wręcz przeciwnie, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Zdarza się, że artysta jest niezadowolony ze swego wizerunku. Niektórzy twierdzą nawet, że po wiecznym niezadowoleniu z siebie poznaje się prawdziwego artystę. Jednak przesada, jak zawsze, także z tej cechy może uczynić źródło niebezpieczeństw.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2626"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Jak dotąd Jarosław Kaczyński nie zdradzał istnienia tej artystycznej cechy u siebie. Dążenie do doskonałości nie dawało o sobie znać. Wręcz przeciwnie, raczej przekonanie o tym, że już jest doskonały. Tymczasem potrzeby kampanii wyborczej sprawiły, że wydawałoby się wyrazisty i ukształtowany polityk zaczął przechodzić niewiarygodne przemiany i to w takim stopniu, że dziś wyborca miałby problem, gdyby przyszło mu go w krótkich słowach opisać. O ile dla jego wyborcy w ogóle ma to jakieś znaczenie. Najpierw wygłosił <a href="http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/,1,3301935,aktualnosc.html" target="_blank">słynną frazę</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Niech nam mówią, że jesteśmy lewicowi. Może i po trosze jesteśmy? To nic złego. W Smoleńsku zginęła część ludzi lewicy, tego starszego pokolenia, która leciała tam oddać hołd. Jest coś takiego, jak &#8220;czynna skrucha&#8221; i powinniśmy to uszanować. Od dziś już nie będę mówił o &#8220;postkomunizmie&#8221;, ale właśnie o &#8220;lewicy&#8221;</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">&#8230;a potem już poszło. Co prawda Kaczyński mówiąc o „czynnej skrusze” był jeszcze tym „starym Kaczyńskim”, który dzieli Polaków na lepszych i gorszych, ale jak dotąd nikt nie zwrócił na to uwagi. Media zapiały z zachwytu, mając „news”.</p>
<p style="text-align: justify;">Sama lewica raczej sceptycznie odniosła się do tej deklaracji. Grzegorz Napieralski, kokietujący obu kontrkandydatów, nie wypowiedział się osobiście, ale politycy SLD nie zostawili na prezesie suchej nitki. Bartosz Arłukowicz <a href="http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/lewica-przed-kaczynskim-to-postkomuna,1,3305031,aktualnosc.html" target="_blank">pyta retorycznie</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Czy Lewica zaczyna się wtedy, kiedy wkracza do niej Kaczyński? Lewica przed Kaczyńskim to postkomuna?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Inni są mniej delikatni. Poseł Wenderlich niemiłosiernie drwi z szefa PiS, inni politycy w mniej lub bardziej zawoalowany sposób dają do zrozumienia, że mu nie wierzą. Tomasz Nałęcz mówi:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">W bajce o Czerwonym Kapturku wilk przebrany za babcię też mówił słodkie słowa, żeby zjeść Kapturka. Słowa mało kosztują.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Jakby tego było mało, prezes Kaczyński co chwila otrzymuje „strzał w plecy”. Europoseł Cymański, niegdyś wierny pretorianin, po odejściu do parlamentu europejskiego zachowuje się, jak (przepraszam za określenie) „spuszczony ze smyczy”. W programie Bogdana Rymanowskiego mówi np.:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wydaje się, że przyszłość należy do wychodzących na przeciw. Mamy prawo podejrzewać, ze to jest tylko gra. Ale elementem dobrego wychowania jest przyjmować to, jako dobrą cechę.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Można by powiedzieć, że wyczucie słowa nie jest największym atutem pana europosła, ale wahający sie wyborca otrzymuje od niego sygnał niepokojący. On nie przysporzy głosów szefowi PiS. Podobnie jak inna rewelacja pana Cymańskiego, który wesoło gawędził z oczekującymi na Jarosława Kaczyńskiego w Szczecinie. Pomijając fakt pochwał pod adresem posła Brudzińskiego za kierowanie chórem wyborców ( bo przecież tego właśnie głownie oczekuje się od posła na sejm), to „luzacka” wypowiedź. To przykład dobrego zaangażowania się w kampanię, uzupełniania politycznych dyrdymałów stawia pod znakiem zapytania zarówno jego kompetencje, jak i intencje.</p>
<p style="text-align: justify;">Gwoli sprawiedliwości przyznać trzeba, że i konkurenci popełniają podobne gafy. Agnieszka Pomaska mówiąc o internetowej <a href="http://wybory.wp.pl/kat,1025969,title,Internetowa-wpadka-sztabu-Kaczynskiego,wid,12405451,wiadomosc.html?ticaid=1a66f" target="_blank">„wpadce” PiS </a>stwierdza na przykład:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">My tego nie zrobiliśmy[...] Nie mam pojęcia kto jest autorem, ale zrobił nam miłą niespodziankę</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Zbytnia szczerość czy &#8230;?</p>
<p style="text-align: justify;">Malować trzeba umieć. Jeśli się zaś przerabia portret tak radykalnie jak prezes Kaczyński i w tak krótkim z konieczności terminie, potrzeba do tego mistrza. Jeśli go nie ma, lepiej zbytnio nie szarżować, bo nawet pomimo najlepszych intencji łatwo można zmienić jaki taki wizerunek na całkowicie nieczytelny bohomaz. Dla jego wyborców nie ma to żadnego znaczenia, to wiemy, ale gra idzie o pozyskanie głosów spoza dotychczasowego elektoratu, a tu już trzeba wykazać się większymi umiejętnościami, niż prezentują je współpracownicy prezesa.<br />
<strong><br />
Jerzy Łukaszewski</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/06/24/bohomaz-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Euforia panny młodej</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/06/22/euforia-panny-mlodej/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/06/22/euforia-panny-mlodej/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Jun 2010 07:58:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jerzy</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[deklaracje]]></category>
		<category><![CDATA[kampania]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[Napieralski]]></category>
		<category><![CDATA[Schetyna]]></category>
		<category><![CDATA[SLD]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2615</guid>
		<description><![CDATA[„A mówiłem, nie pijcie przed weselem, a mówiłem, przynajmniej nie za wiele&#8230;” śpiewano w starej piosence i wszystko wskazuje na to, że jak wiele takich złotych myśli,  ta także będzie miała zastosowanie i to w odniesieniu do konkretnego przypadku w polskiej polityce. 
Wielokrotnie pisaliśmy o Grzegorzu Napieralskim i szczególnym znaczeniu, jakie miały dla niego wybory [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>„A mówiłem, nie pijcie przed weselem, a mówiłem, przynajmniej nie za wiele&#8230;” śpiewano w starej piosence i wszystko wskazuje na to, że jak wiele takich złotych myśli,  ta także będzie miała zastosowanie i to w odniesieniu do konkretnego przypadku w polskiej polityce. <span id="more-2615"></span></strong></p>
<p style="text-align: justify">Wielokrotnie pisaliśmy o Grzegorzu Napieralskim i szczególnym znaczeniu, jakie miały dla niego wybory prezydenckie. Długie odsunięcie lewicy od bezpośredniego wpływu na państwo rodziło frustracje w całym środowisku, zaczęły wychodzić na wierzch wewnętrzne podziały, często w mało elegancki sposób rozgrywano wewnętrzne wojenki. W takiej sytuacji upadek wydawał się tylko kwestią czasu. Napieralski idąc do wyborów miał za zadanie skonsolidować wokół partii zagubionych w meandrach polityki wyborców o poglądach lewicowych i jednocześnie umocnić swą pozycję w partii, czego niemal otwarcie mu nie życzyła spora część dawnych prominentnych działaczy.</p>
<p style="text-align: justify">Scenariusz, o którym pisaliśmy, zaczyna się sprawdzać. Grzegorz Napieralski odniósł sukces i trzeba mu oddać, że uczciwie na niego zapracował. Był zdecydowanie najpracowitszym z kandydatów, choć niektóre jego metody walki o pozyskanie wyborców budziły w starych wyjadaczach SLD uśmiech politowania. To wszystko dziś nie ma znaczenia. Napieralski wygrał, wewnętrzna opozycja przegrała. Wobec nierozstrzygniętych w pierwszej turze wyborów, sukces może być jeszcze większy, gdyż dwaj pozostali na placu boju kandydaci nie mają wyjścia, muszą uśmiechać się do kuszących 14%  wyborców Napieralskiego. Czy potrafi on to wykorzystać? Ma dwie drogi. Albo skupić się na umocnieniu swej roli wewnątrz partii, do czego namawia go (z pewnością nie altruistycznie) sponiewierany przez „starszyznę”<a href="http://wybory.wp.pl/kat,1025971,title,Oto-najbardziej-pociagajacy-kandydat,wid,12394689,wiadomosc.html"> Leszek Miller,</a> oraz<a href="http://wiadomosci.wp.pl/kat,91682,title,Kalisz-przestraszyl-sie-wlasnej-glupoty,wid,12391695,wiadomosc.html"> europosłanka Senyszyn</a> ( w mało wybredny sposób zresztą), albo dać się ponieść euforii i zagrać rolę wielkiego polityka na scenie, na której dotąd był ledwie tolerowanym widzem. Pierwszy dzień wskazywałby, że Napieralski wybierze tę drugą opcję. Jeszcze oficjalnie nie padła żadna propozycja rozmów ze strony Kaczyńskiego, czy Komorowskiego, a<a href="http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/,1,3301891,aktualnosc.html"> Napieralski już się do niej ostro przygotowuje.</a></p>
<blockquote><p>Najpierw porozmawiajmy o wizji państwa. Ja chcę innej Polski niż ci dwaj kandydaci. Ja zwracałem uwagę na edukację, na pracę, na standardy europejskie, na wyprowadzenie wojsk z Afganistanu</p></blockquote>
<p style="text-align: justify">Wszystko pięknie, ale tego rodzaju publiczne deklaracje wobec braku propozycji rozmów są, delikatnie mówiąc, przedwczesne. Pan Napieralski widać nie bierze pod uwagę faktu, że część lewicowego elektoratu i tak przepłynie w stronę marszałka li tylko z niechęci do Kaczyńskiego, co może wystarczyć do jego ostatecznego sukcesu. Sztab PO też to wie i dlatego nie spieszy się z deklaracjami. Napieralski tymczasem już „załatwia” konkrety</p>
<blockquote><p>Chcę rozmawiać o nowoczesnej Polsce. Chcę żeby Karta Praw Podstawowych została bezwzględnie przyjęta. Chcę rozmawiać o edukacji i o społecznej funkcji szkoły, czyli o gabinetach lekarskich, psychologach, pedagogach, którzy powinni zostać przywróceni. Chcę rozmawiać o przywróceniu edukacji seksualnej.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify">W momencie nieoczekiwanego sukcesu można stracić głowę, tak samo jak w chwili druzgocącej porażki. Czy mamy z takim przypadkiem do czynienia? Na początek”<a href="http://wybory.wp.pl/kat,1025917,title,Napieralski-chce-przeprosin.-Schetyna---nie-przeprosze,wid,12396434,wiadomosc.html"> żąda przeprosin od Gregorza Schetyny. </a></p>
<blockquote><p>Nigdy nie starałem się &#8220;kupczyć&#8221; w polityce. &#8211; To Grzegorz Schetyna coś takiego mówił i liczę, że wycofa się z tych słów</p></blockquote>
<p style="text-align: justify">Od Jarosława Kaczyńskiego póki co nie żąda przeprosin za apele o delegalizację SLD, zresztą sam Kaczyński uprzedził ew. ruch deklarując nieużywanie więcej słowa „postkomuna”. Zapewnia, że nie będzie wicepremierem w rządzie Donalda Tuska, choć nikt takiej deklaracji nie złożył.</p>
<p style="text-align: justify">Wszystko to wskazuje na realne niebezpieczeństwo zachłyśnięcia się sukcesem, co w przypadku uregulowanych spraw wewnętrznych partii byłoby do przeżycia. Wobec upokorzonej, ale stale silnej opozycji, jest to niebezpieczne. W razie jakiegokolwiek niepowodzenia opozycja nie omieszka wykorzystać sprawy „wspaniałego sukcesu SLD”, który Napieralski zmarnował, w związku z czym &#8230;itd.</p>
<p style="text-align: justify">Wesele Napieralskiego będzie trwało dwa tygodnie. Czy potrafi je  wykorzystać? To dopiero będzie prawdziwym sprawdzianem na jego umiejętności, a także odpowiedź na pytanie, czy zmiana pokoleniowa w SLD jest faktem.</p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify">Jerzy Łukaszewski</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/06/22/euforia-panny-mlodej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wystarczy być</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/06/18/wystarczy-byc/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/06/18/wystarczy-byc/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Jun 2010 07:13:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomza</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Napieralski]]></category>
		<category><![CDATA[lewica]]></category>
		<category><![CDATA[SLD]]></category>
		<category><![CDATA[wybory prezydenckie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2598</guid>
		<description><![CDATA[Z Grzegorza Napieralskiego naigrywaliśmy się na Spindoktorach często choć nieregularnie, bo z oddaniem godnym lepszej sprawy regularnie nas do tego prowokował, prowadząc lewicę długą drogą w dół. Ale przed wyborami kandydat SLD przeszedł przemianę.
Bez wątpienia sporo pomogła mu w niej znów SLD życzliwa telewizja publiczna, ale okoliczności to nie wszystko – trzeba jeszcze umieć je [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Z Grzegorza Napieralskiego naigrywaliśmy się na Spindoktorach często choć nieregularnie, bo z oddaniem godnym lepszej sprawy regularnie nas do tego prowokował, prowadząc lewicę długą drogą w dół. Ale przed wyborami kandydat SLD przeszedł przemianę.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2598"></span>Bez wątpienia sporo pomogła mu w niej znów SLD życzliwa telewizja publiczna, ale okoliczności to nie wszystko – trzeba jeszcze umieć je wykorzystać. Jakkolwiek paradoksalnie by to nie zabrzmiało w kontekście jego wcześniejszych „dokonań” wizerunkowych, Napieralski potrafił.</p>
<p style="text-align: justify;">Przede wszystkim kluczowe okazało się to, że Napieralski stał się widoczny. Rozdaje kanapki, wypowiada się na temat polskiej misji w Afganistanie (bezpośrednio po informacji o śmierci tam kolejnego żołnierza), <a href="http://wybory.gazeta.pl/wybory/1,106728,8021169,Puk__puk__Kto_tam__Grzegorz_Napieralski.html">odwiedza ludzi w mieszkaniach</a>. A media o tym informują. Wcześniej go nie było, teraz jest. Wystarczy być.</p>
<p style="text-align: justify;">Wystarczy, ale dobrze swoje bycie wzmocnić odwagą. Jeszcze kilka tygodni temu cechę tę ciężko byłoby łączyć z niewyrazistym, bojącym się jednoznacznych sformułowań i nadawania jasnego kierunku Napieralskim. A teraz? Proszę: rozdawanie jabłek robotnikom mającym zmianę w hucie o 5.30 rano wymaga nie tylko wysiłku, ale i odwagi właśnie, bo – jak słusznie zauważył A. Sikora – nie wiadomo kto bardziej ma o takiej porze dość, ci co zmianę zaczynają, czy ci co po nocy kończą. A Napieralski do nich wychodzi z jabłkami. Inaczej, ale również odważny, kandydat SLD okazał się, gdy otrzymał cios od Cimoszewicza. Zamiast nadawać i wyrzekać na – powiedzmy – zdradę, przed kamerami, ze smutnymi oczami powiedział, że jest mu po ludzku przykro. Trafione w dziesiątkę.</p>
<p style="text-align: justify;">Co jeszcze? Nijakość programu (internet dla wszystkich i równe szanse edukacyjne to nie najpełniejsze hasła, w dodatku niezbyt oryginalne, ani odróżniające go od innych kandydatów) skutecznie maskowana świetnym jak na polityka aktorstwem w niedzielnej debacie, która – nawiasem mówiąc &#8211; mogłaby przejść do historii jako wielkie nic, efektowne wygrywanie swoich ojcowskich uczuć do córek, a na deser jeszcze <a href="http://plej.gazeta.pl/plej/0,0.html#film=76002_7984798">klip w wykonaniu „Napieralski girls”,</a> który wielu wprawi w zażenowanie, ale swoją widownię znajdzie.</p>
<p style="text-align: justify;">Efekt? Prawie dwukrotny wzrost poparcia i wynik całkiem bliski już „dwucyfrówki”, która prezydentury co prawda nie zapewni, ale bardzo popsuje humor Olejniczakowi.</p>
<h5 style="text-align: justify;">Piotr Tomza</h5>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/06/18/wystarczy-byc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W lewo zwrot</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/06/16/w-lewo-zwrot/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/06/16/w-lewo-zwrot/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Jun 2010 07:34:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Napieralski]]></category>
		<category><![CDATA[kampania prezydencka]]></category>
		<category><![CDATA[poparcie]]></category>
		<category><![CDATA[SLD]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Włodzimierz Cimoszewicz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2582</guid>
		<description><![CDATA[Najpierw Komorowski mianuje Belkę na szefa NBP, a tym samym robi wielki ukłon w stronę lewicy. Potem poparcia udziela mu Cimoszewicz, który jakby nie patrzeć jest lewicowym politykiem mającym spore poparcie społeczne.
Od wczoraj większość z nas zastanawia się co się dzieje w sztabie Komorowskiego (ja na pewno). Na przystawkę kandydat serwuje wpadki. Ba! Sypią się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Najpierw Komorowski mianuje Belkę na szefa NBP, a tym samym robi wielki ukłon w stronę lewicy. Potem poparcia udziela mu Cimoszewicz, który jakby nie patrzeć jest lewicowym politykiem mającym spore poparcie społeczne.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-2582"></span></strong>Od wczoraj większość z nas zastanawia się co się dzieje w sztabie Komorowskiego (ja na pewno). Na przystawkę kandydat serwuje wpadki. Ba! Sypią się z rękawa ino huczy. Danie główne? Udział w telewizyjnej debacie pomimo zapewnień o jego braku i pozew Kaczyńskiego o prywatyzacyjne kłamstwo. Na deser <a href="http://www.tvn24.pl/12690,1660682,0,1,cimoszewicz-zaglosuje-na-kandydata-po,wiadomosc.html" target="_blank">poparcie Cimoszewicza</a>.</p>
<p style="text-align: justify">Gdy SLD poprosiło o udzielenie poparcia dla kandydata lewicy Cimoszewicz odmówił i zapewnił, że nie zabierze głosu w sprawie wyborów jak długo Komorowski będzie utrzymywał znaczącą przewagę.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Natomiast, jeśli ta różnica będzie się zmniejszać, to się wypowiem</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Różnica zmniejszała się już od dłuższego czasu, jednakże to tydzień przed wyborami Cimoszewicz zabrał głos w tej sprawie.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Dzisiaj tylko dwóch kandydatów, spośród dziesięciu zarejestrowanych, ma szansę na ostateczny sukces</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Nie dziel skóry na niedźwiedziu. Lech Kaczyński według sondaży miał nie zostać prezydentem.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Osobiście nie mam żadnych wątpliwości, że tym z nich, który stwarza znakomicie większe szanse na realizowanie pozytywnego scenariusza, jest marszałek Bronisław Komorowski</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Przez lewicę przeszła fala zdziwienia. Padły oskarżenia o zdradę (partii czy ideałów?). Napieralski zareagował po ludzku</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Tak po ludzku jest mi przykro</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">I może być, gdy nie tylko człowiek kojarzony z lewicą lewicy nie popiera, ale i dlatego, że wyraża przekonanie, że Napieralski w tych wyborach jest tylko pozerem</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">(Napieralski) nie tyle walczy o prezydenturę, co o swoją pozycję w partii</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Napieralski nieustająco zapewnia o swojej szczerej wierze w wygraną</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Wierzę głęboko, że zrobimy wielką niespodziankę</p>
<p style="text-align: justify">Na razie walczymy o wygraną i w to wierzę. Chcę jednak wziąć na siebie odpowiedzialność za wynik</p>
<p style="text-align: justify">Wierzę, że mam szansę na wygraną</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify"><a href="http://www.tvn24.pl/-1,1660891,0,1,cimoszewicz-wystraszyl-sie-wakacji-i-kaczynskiego,wiadomosc.html" target="_blank">Cimoszewicz wychodzi z założenia</a>, że</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Trzeba poprzeć tego kandydata spośród wchodzących rzeczywiście w rachubę, który stwarza szansę na lepszą prezydenturę</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Mniej dyplomatycznie a bardziej dramatycznie podobne zdanie wyraża <a href="http://stopczwartejrp.prv.pl/" target="_self">Palikot</a></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify"><strong>APEL DO WYBORCÓW SLD, PSL I  INNYCH KANDYDATÓW</strong></p>
</blockquote>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">SZANUJĘ WASZ WYBÓR I CHĘĆ POPARCIA SWOICH KANDYDATÓW ALE W TYCH WYBORACH NIE ZMARNUJCIE WASZYCH GŁOSÓW!</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Takie wypowiedzi sprowadzają się do tego, że to sondaże decydują o wygranej w wyborach, bo wyborcy głosują tylko na tych, którzy mają największe poparcie w sondażach. To natomiast sprowadza się do tego, że wyborca to półgłówek niezdolny do pojęcia własnej decyzji i jak ta ciemna masa idzie do wyborów, by zagłosować na tego, którego najwięcej w telewizji pokazują.</p>
<p style="text-align: justify">Zawsze możemy się skrzyknąć, by wyprowadzić z błędu media i polityków. Możemy udowodnić, że potrafimy myśleć, oceniać i podejmować decyzje bez ich pomocy. Że umiemy czytać programy wyborcze i nie musimy sugerować się jedynie hasłem wyborczym i nazwiskiem popierającym kandydata.</p>
<p style="text-align: justify"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/06/16/w-lewo-zwrot/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Panie Waldku, pan się nie boi&#8230;</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/05/31/panie-waldku-pan-sie-nie-boi/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/05/31/panie-waldku-pan-sie-nie-boi/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 31 May 2010 07:35:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Napieralski]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[kampania prezydencka]]></category>
		<category><![CDATA[kampania wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[PSL]]></category>
		<category><![CDATA[SLD]]></category>
		<category><![CDATA[Waldemar Pawlak]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2492</guid>
		<description><![CDATA[To na dobrą sprawę dość zaskakujące, że PSL jako jedyna parta potrafi przetrwać bez większych sporów i zgrzytów z jakąkolwiek partią polityczną, reprezentującą jakikolwiek kierunek polityczny.
Waldemar Pawlak jest albo ‘za’, albo ‘przeciw’. Idealna cecha u prezydenta. Z nikim się nie bić, sporów nie toczyć – ot podpisywać albo wetować. Waldemar Pawlak to również zapewnienie, że [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>To na dobrą sprawę dość zaskakujące, że PSL jako jedyna parta potrafi przetrwać bez większych sporów i zgrzytów z jakąkolwiek partią polityczną, reprezentującą jakikolwiek kierunek polityczny.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-2492"></span></strong>Waldemar Pawlak jest albo ‘za’, albo ‘przeciw’. Idealna cecha u prezydenta. Z nikim się nie bić, sporów nie toczyć – ot podpisywać albo wetować. Waldemar Pawlak to również zapewnienie, że niespodzianek nie będzie. Wszak przez ostatnią dekadę nie zaskoczył nas niczym. Przy okazji kolejnej kampanii również brak rewelacji.</p>
<p style="text-align: justify">Choć PSL z Pawlakiem na czele może być postrzegana jako gigantyczny żółw (twardy pancerz uniemożliwia pogryzienie przez przeciwnika; a tempo? może i powoli, ale w swoim tempie zawsze do przodu) to należy przyznać, że bez piany i bulwersowania potrafią wytknąć to, co Kurski czy Napieralski wykrzyczeliby do pierwszej lepszej kamery.</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://wyborcza.pl/1,75248,7954032,Pawlak__Koalicja_przetrwa.html#ixzz0pUAEKmto" target="_blank">Reakcja na kandydaturę</a> Marka Belki na stanowisko prezesa NBP? Spokojna i rzeczowa:<a href="http://wyborcza.pl/1,75248,7954032,Pawlak__Koalicja_przetrwa.html#ixzz0pUAEKmto"></a></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Wypełniający czasowo obowiązki prezydenta marszałek Komorowski chciałby powołać prezesa NBP na sześcioletnią kadencję &#8211; czyli czas wykraczający poza kadencję prezydenta. To wyjście daleko poza formułę konstytucyjną osoby tymczasowo wykonującej obowiązki prezydenta.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Tym bardziej, że</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">premier i minister finansów zapewniają, że w Polsce jest jak najlepiej z finansami.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Słusznie. Przejdźmy jednak do tematu kampanii, wszak, jakby ktoś nie zauważył, Waldemar Pawlak jest jednym z kandydatów.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">To jest kandydat [Komorowski – przyp. autora], który według PO jest najlepszy z ich środowiska na wybory prezydenckie. […] Na pewno w pierwszej turze nie będę głosował na Bronisława Komorowskiego. I liczę, że w drugiej będę miał szanse głosować tak samo, jak w pierwszej.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Można pozazdrościć takiej szczerości. Nie usłyszymy zatem od Komorowskiego: „Waldku zagłosujmy na siebie nawzajem”. Po raz drugi słusznie. Koalicja nie oznacza poparcia dla przeciwnika w wyborach.  Natomiast brak poparcia dla Komorowskiego może oznaczać poparcie dla Kaczyńskiego &#8211; na co zapewne PiS liczy.</p>
<p style="text-align: justify">Co tak naprawdę chce osiągnąć Waldemar Pawlak prowadząc kampanię tak, jakby rzeczywiście jej nie było? Założyć można, że wystartował w wyborach bo tak należało zrobić. Sądzę, że gdyby przypuszczał, że jego poparcie będzie tak samo wysokie jak Andrzeja Leppera (ok. 2%) zastanowiłby się jeszcze ze dwa razy. Tym czasem zastanowił się tylko raz i kandyduje. Głupi nie jest i wie, że musiałby się zdarzyć cud nad cudami, aby uzyskał poparcie choćby w połowie takie jak ma Jarosław Kaczyński. Nadzieja i wiara silniejsza jest od rozumu.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Ja liczę na taki wynik, który pozwoli mi wejść do drugiej tury. Żebyśmy  się wyrwali z mechanizmu konfrontacji tylko dwóch ugrupowań, które  wywodzą się z &#8220;Solidarności&#8221; i chcą zmonopolizować politykę</p>
</blockquote>
<div>Start w wyborach to de facto <a href="http://www.polskatimes.pl/stronaglowna/261406,pis-po-cichu-liczy-na-poparcie-psl-waldemar-pawlak,id,t.html#material_1" target="_blank">kampania w wyborach samorządowych</a>.</div>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Eugeniusz Grzeszczak, poseł Stronnictwa, przyznaje, że nie liczyli na wygraną, a celem Waldemara Pawlaka jest wypromowanie partii przed wyborami samorządowymi. &#8211; Mieliśmy nadzieję na 8 do 10 proc., ale realia są o wiele bardziej pesymistyczne</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Waldemar Pawlak jest niepoprawnym optymistą</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Z sondażami PSL zawsze wygrywało. Na Podkarpaciu w ostatnich wyborach samorządowych, gdzie PSL było niszczone sondażami, w prawdziwych wyborach zajęliśmy drugą pozycję.</p>
</blockquote>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Wybory bez sondaży byłyby bardziej prawdziwe. Weźcie sondaże sprzed pięciu lat i porównajcie z wynikami wyborów. Lech Kaczyński nie powinien być prezydentem, a był.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Sondaże są po to by szary człowiek poszedł za tym tłumem z sondaży. Jestem bardziej niż pewna, że gdyby prezentowano tylko takie sondaże, w których Komorowski i Kaczyński są na samym końcu, podczas gdy Pawlak i Napieralski toczyliby bój w drugiej turze &#8211; to tak właśnie by było. Sondaże to nie stawianie tarota. Sondaże są po to, by każdy po cichu pomyślał – nie ma sensu na niego głosować, ma niskie poparcie, mój głos nic nie da.</p>
<p style="text-align: justify">Tymczasem wyśmiewamy się z braku werwy Pawlaka, hip-hopu Napieralskiego, hasła Olechowskiego. Wytykanie wszystkiego jest o wiele łatwiejsze niż zastanowienie się nad tym dlaczego ktoś, kto mógłby się przedstawiać Bronisław faux pas Komorowski ma tak duże poparcie. Można się zastanawiać dlaczego Kaczyński, pomimo tego, że istniał duży społeczny sprzeciw wobec prezydentury jego brata cieszy się poparciem dającym mu realne szanse na fotel prezydencki.</p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify"><strong> Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/05/31/panie-waldku-pan-sie-nie-boi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Na głębokiej wodzie</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/05/30/na-glebokiej-wodzie/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/05/30/na-glebokiej-wodzie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 30 May 2010 07:17:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jerzy</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[marketing poolityczny]]></category>
		<category><![CDATA[Naczas]]></category>
		<category><![CDATA[Napieralski]]></category>
		<category><![CDATA[SLD]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2488</guid>
		<description><![CDATA[Nawet w filmie o wyjątkowo pasjonującym wątku głównym, są i aktorzy i tematy drugoplanowe. W tle akcji wiodącej rozgrywane są inne konflikty, aktorzy przezywają swoje małe dramaty, które choć stanowią jedynie podkład najważniejszego obrazu, dla występujących w nich postaci są równie ważne i często stanowią o ich filmowym być, albo nie być. 
Wśród kandydatów z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Nawet w filmie o wyjątkowo pasjonującym wątku głównym, są i aktorzy i tematy drugoplanowe. W tle akcji wiodącej rozgrywane są inne konflikty, aktorzy przezywają swoje małe dramaty, które choć stanowią jedynie podkład najważniejszego obrazu, dla występujących w nich postaci są równie ważne i często stanowią o ich filmowym być, albo nie być. <span id="more-2488"></span></strong></p>
<p style="text-align: justify">Wśród kandydatów z góry skazanych na niepowodzenie w tegorocznych wyborach prezydenckich jest chyba tylko jeden, który walczy naprawdę, bo naprawdę ma o co. Oczywiście, nie jest to prezydentura, bo o tę przy 4% poparcia raczej trudno, ale właśnie o swoje polityczne być, albo nie być. To Grzegorz Napieralski.</p>
<p style="text-align: justify">Powołany na szefa SLD w atmosferze konfliktu wewnętrznego partii, z silną opozycją, złożoną głównie ze starej gwardii, nie ma w wyborach łatwego zadania. Niespecjalnie pomagają mu też jego naturalni sojusznicy, młoda gwardia w rodzaju Łukasza Naczasa, której agresywny i często prostacki język zniechęci bardziej wymagającego wyborcę. Jest tajemnicą poliszynela, że na porażkę Napieralskiego czeka całkiem spory procent działaczy SLD i to z samej czołówki. Dla nich walka wyborcza nie jest prowadzona z Kaczyńskim, czy Komorowskim, bo ci są poza zasięgiem, lecz o pozycję w partii tak Napieralskiego, jak i skupionych wokół niego „młodych wilków” starających się wymusić od lat zapowiadaną, a nigdy nie zrealizowaną zmianę pokoleniową na lewicy. Wynik w okolicach 10% dałby zwycięstwo Napieralskiemu, wszystko co poniżej będzie jego przegraną. Toteż stara się jak może. Przeglądając programy wyborcze kandydatów trzeba stwierdzić, że to z czym wychodzi do wyborców Napieralski, jest chyba najbardziej poważne, spójne i konsekwentne.</p>
<p style="text-align: justify">W innym czasie, w innych okolicznościach politycznych byłby groźnym rywalem dla każdego. Sensownie <a href="http://www.napieralski.com.pl/aktualnoci/item/279">ustawione ma priorytety </a></p>
<blockquote><p>Edukację. A w tym: budowę żłobków, przedszkoli – Polska plasuje się na końcu w europejskim rankingu liczby zapisywanych tam dzieci. A przecież w przedszkolu, wśród równolatków, dziecko uczy się tolerancji, radzenia sobie w grupie, zauważa, kto, jak i kiedy obejmuje funkcje przywódcze.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify">Powraca do dawnego obrazu polskiej lewicy, dość odważnie wypowiadając tezy, na które w ostatnich kilkunastu latach jego obozu stać nie było. Pytany, czy miałby odwagę usunąć naukę religii ze szkół, odpowiada:</p>
<blockquote><p>Miałbym, bo nie boję się budować takiego systemu nauczania, który uczyłby tolerancji. A ten m.in. opiera się na rozdziale Kościoła od państwa. Z różnych szkół docierają do nas sygnały dyskryminacji.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify">Idzie jeszcze dalej. Wg niego rozdział kościoła od państwa powinien dotyczyć również państwowej kasy</p>
<blockquote><p>Chciałbym zlikwidować fundusz kościelny. Dzisiaj z budżetu państwa idą ogromne pieniądze (ponad 100 mln zł), które przekazujemy kościołom – ale tylko wyznania rzymskokatolickiego.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify">Trudno nie przyznać mu racji, kiedy jak chłodny pragmatyk mówi o kierunkach polityki zagranicznej</p>
<blockquote><p>rozmawiać i współpracować z Chinami. Rozmawia z nimi cały świat. Podobnie otworzyłbym się na inne, dalsze regiony – Amerykę Południową czy Afrykę. Tam też jest ogromny potencjał. Uważam, że Polska powinna otwierać się na nowe kierunki aktywności międzynarodowej.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify">On inaczej, niż stara klasa polityczna w Polsce rozumie politykę zagraniczną. Wymierną korzyść stawia wyżej, niż cokolwiek innego. Jest w tym coś, co szczególnie młodego wyborcę mogłoby przekonać. W sprawach zasadniczych stara się nie być doktrynerem, ale własnych poglądów broni konsekwentnie</p>
<blockquote><p>Z metkami można by skończyć, ale profil formacji politycznych i tak jest przypisany do kanonu. W nazwie partii nie musi być „lewica” czy „prawica”, żeby i tak było wiadomo, że pewien sposób uprawiania przez nią polityki czy ideałów był konkretnego rodzaju. Bo te kanony czymś się charakteryzują, coś je różni.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify">Wszystko to sprawia, że zbudowany zostaje wizerunek polityka lewicy bardzo dojrzałego, o jasno sprecyzowanych poglądach, nie bojącego się mówić wprost rzeczy, o których lewica przez ostatnie 20 lat jedynie szeptała po kątach. Ponieważ nie ciąży na nim piętno „postkomunisty”, może być tym kimś kto przyciągnie młodych, z natury rzeczy najbardziej lewicującą cześć społeczeństwa. Dla starej gwardii będzie coraz trudniejszy do pokonania, a jak sądzę, już dziś jest kimś, komu po trosze zazdroszczą. Z tym większą siłą zaatakują go w przypadku kiepskiego wyniku wyborczego. Jeśli przetrwa, zmiana pokoleniowa na polskiej lewicy stanie się faktem.</p>
<p style="text-align: justify">Brak doświadczenia owocuje czasem zabawnymi incydentami. Po „Grześku z internetu”  przyszła kolej na <a href="http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,7951227,Wybory_2010__Rap_o_Napieralskim__czyli_piosenka_wyborcza.html">„piosenkę wyborczą”</a>, która, jak wolno sądzić po komentarzach w sieci, była lekkim strzałem w kolano, bo świadczy o słabszym, niż być powinno rozeznaniu, kim jest młody, polski wyborca.</p>
<p style="text-align: justify">Dla wyniku wyborów 20 czerwca to wszystko ma niewielkie znaczenie. Jednak dla polskiej sceny politycznej może mieć całkiem spore. Niewykluczone, że na naszych oczach rodzi się inna jakość po lewej stronie, która nada nowy impuls zmanierowanej i ogarniętej niemocą partii. Dla wszystkich, którzy interesują się warsztatem politycznym, mechanizmami działania w polityce, może być to ciekawy obiekt obserwacji.</p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify"><strong>Jerzy Łukaszewski</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/05/30/na-glebokiej-wodzie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Natura nie znosi próżni</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/03/30/natura-nie-znosi-prozni/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/03/30/natura-nie-znosi-prozni/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 30 Mar 2010 13:50:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Napieralski]]></category>
		<category><![CDATA[Jerzy Szmajdzinski]]></category>
		<category><![CDATA[kampania wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[PSL]]></category>
		<category><![CDATA[SLD]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1751</guid>
		<description><![CDATA[Nawet najbardziej zdyscyplinowany pacjent, któremu lekarze odczytują listę tego, czego mu nie wolno, w którymś momencie nie wytrzymuje i pyta: a co mi wolno? Odpowiedź, niestety, bywa równie mało zachęcająca, co zaordynowane zakazy.

Polski wyborca dowiedział się w ostatnim czasie, dlaczego pomysł PO z prawyborami jest zły. Na sto różnych sposobów obrzydzano mu owo przedsięwzięcie, argumentując [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Nawet najbardziej zdyscyplinowany pacjent, któremu lekarze odczytują listę tego, czego mu nie wolno, w którymś momencie nie wytrzymuje i pyta: a co mi wolno? Odpowiedź, niestety, bywa równie mało zachęcająca, co zaordynowane zakazy.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1751"></span><br />
Polski wyborca dowiedział się w ostatnim czasie, dlaczego pomysł PO z prawyborami jest zły. Na sto różnych sposobów obrzydzano mu owo przedsięwzięcie, argumentując mniej lub bardziej logicznie, acz zawsze nieszczerze, czego pozbawieni aktorskich talentów politycy ukryć, niestety, nie potrafili.</p>
<p style="text-align: justify;">Załóżmy jednak, że znalazła się jakaś osobliwość przyrody w postaci wyborcy, który im uwierzył. Trudno przypuszczać, by jak ów zdesperowany pacjent nie zapytał w końcu: a co w zamian?</p>
<p style="text-align: justify;">Wydawałoby się oczywiste, że powaleni na kolana medialnym koncertem Platformy politycy innych partii rzucą się do dzieła, że mózgi zagotują się od skłębionych, odkrywczych pomysłów i zostaniemy zalani Niagarą inicjatyw, a  jedynym naszym kłopotem będzie wybór pomiędzy nimi.</p>
<p style="text-align: justify;">I cóż nam proponują na dziś inne siły polityczne?</p>
<p style="text-align: justify;">Koalicyjny PSL, jak zawsze dostojny i  poważny do bólu, <a href="http://wybierampsl.pl/s.php?s=rzad_film_397.html" target="_blank">proponuje debatę</a></p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p><a href="http://wybierampsl.pl/s.php?s=rzad_film_397.html" target="_blank"></a>Ludowcy chcą jednak debaty o tym, jakiej prezydentury oczekują Polacy i jakie działania prezydenta będą dla Polski najlepsze. O tym jednak, kto będzie reprezentował PSL w wyścigu o fotel prezydencki zadecyduje Konwencja Wyborcza partii.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Pomijając szczegół, że nie wiadomo z czyim udziałem owa debata miałaby się odbyć, to w świetle ostatniego zdania jest ona bez sensu. Kto i po co miałby debatować, jeśli i tak ostateczną decyzje ma podjąć kto inny? Kształt prezydentury jest problemem, to prawda. Jednak sprawa, jako zatrącająca o fundamenty ustrojowe, wymaga czasu i rozwagi, a nie nieokreślonej „debaty” w przededniu wyborów, kiedy to liczą się bardziej bieżące interesy partii.</p>
<p style="text-align: justify;">Po SLD jako partii wyrosłej, jakby nie było, z tradycji ruchu robotniczego, wyborca chciałby się spodziewać jeśli już nie haseł rewolucyjnych, to przynajmniej pewnej ostrości i wyrazistości. Jeśli nawet znajdzie ją w krytyce konkurentów politycznych, to już przechodząc do konkretów <a href="http://www.sld.org.pl/aktualnosci/p-r-m-a-4708/aktualnosci.htm" target="_blank">dowiaduje się, że</a>:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Polacy oczekują prezydentury obywatelskiej, czyli takiej, gdzie prezydent jest z obywatelami, z ludźmi, rozumie ich problemy, zna je, potrafi o nich rozmawiać. Prezydent musi mieć kontakt z obywatelami, ze społeczeństwem i taką prezydenturę deklaruję &#8211; podkreślił Szmajdziński.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nie jestem pewien, czy nawet wyborca deklarujący „tęsknotę za PRL” jest tak zdeterminowany, by tęsknić za jej językiem politycznym. A to właśnie otrzymuje. By było śmieszniej, dowiaduje się tego jednocześnie z deklaracją Napieralskiego:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Ale my chcemy tej polityce przeciwstawić politykę konkretów, co tak naprawdę może zrobić prezydent.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">W zasadzie jedynie <a href="http://www.pis.org.pl/main.php" target="_blank">PiS nie zawodzi</a>. Nie jestem do końca przekonany, czy to dobrze, ale tu nie ma niespodzianek. Żadnej (poza krytyką PO) dyskusji, żadnych gwałtownych zmian w działaniu. Za to na stronie partii bijący po oczach banner prowadzący nas do zapomnianego spektaklu pod tytułem „Komisja Śledcza”, w którym PiS-owscy aktorzy dają z siebie wszystko, by zawrócić od wyjścia publiczność masowo opuszczającą przedstawienie.</p>
<p style="text-align: justify;">Trzeba oddać im sprawiedliwość, że się starają. Niewątpliwie miłośników thrillerów zelektryzuje<a href="http://www.pis.org.pl/article.php?id=17051" target="_blank"> wieść, że</a>:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Jeden ze świadków komisji miał, według naszych informatorów, kontakty z mafią kalabryjską. Aż strach się bać. Ta afera zatacza coraz szersze kręgi.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Jeśli ma to być pomysł na czas wyborów prezydenckich, to szczerze mówiąc, sukcesu nie wróżę.</p>
<p style="text-align: justify;">Sama PO wydaje się tak zadowolona z rezultatu, jakim było zajęcie uwagi wyborców na kilka tygodni, że na razie przysiadła na laurach. <a href="http://www.platforma.org/pl/aktualnosci/newsy/art2027,bronislaw-komorowski.html" target="_blank">I laurkach. </a>Jak tego dowiodła historia, polski wyborca jest człowiekiem cierpliwym. Z całą pewnością poczeka na czas oficjalnego rozpoczęcia kampanii wyborczej.</p>
<p style="text-align: justify;">Byłoby miło, gdyby ktoś go za tę cierpliwość wynagrodził. Gdyby przestał mówić do niego , jak do niedorozwiniętego dziecka, gdyby oszczędził mu czczych banałów, gdyby przestał mu zawracać głowę czyimiś chorymi fobiami, a w zamian za cierpliwość zaoferował mu odrobinę klasy mogącej być wzorem do naśladowania, zlikwidował obawy przed kolejnym międzynarodowym występem, po którym obywatel na obczyźnie wstydził się przyznać, że jest Polakiem, gdyby udowodnił, że dwóch Polaków może mieć to samo zdanie i niebiosa z tego powodu się nie trzęsą, gdyby zawrócił nasz kraj z drogi, po której brnął on przez ostatnie lata. Z drogi wśród błota i bagien naszych najgorszych narodowych cech.</p>
<p><strong>Jerzy  Łukaszewski</strong></p>
<p>Czytaj także: <a href="http://spindoktorzy.pl/2010/03/25/co-to-jest-kampania-wyborcza/" target="_self">Co to jest kampania wyborcza?</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/03/30/natura-nie-znosi-prozni/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rytualne zarżnięcie za Jaruzelskiego</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/02/24/rytualne-zarzniecie-gargas/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/02/24/rytualne-zarzniecie-gargas/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Feb 2010 11:42:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Anita Gargas]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[koalicja]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[polityczny PR]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Ziemkiewicz]]></category>
		<category><![CDATA[rytuał]]></category>
		<category><![CDATA[SLD]]></category>
		<category><![CDATA[strategia]]></category>
		<category><![CDATA[TOmasz Sakiewicz]]></category>
		<category><![CDATA[TVP]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Jaruzelski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1413</guid>
		<description><![CDATA[Stratedzy PiS-u, decydując się na medialną koalicję z SLD,nie zdawali sobie sprawy z tego, jak kosztowną się ona okaże. Koalicje zawiązywane są dla zysków politycznych, czasami jednak za koalicję trzeba zapłacić, także politycznie.

Usunięcie Anity Gargas z TVP za wyemitowanie filmu przedstawiającego Jaruzelskiego w złym świetle, było konsekwencją głośnych protestów ludzi SLD i przebiegło przy milczącej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Stratedzy PiS-u, decydując się na medialną koalicję z SLD,nie zdawali sobie sprawy z tego, jak kosztowną się ona okaże. Koalicje zawiązywane są dla zysków politycznych, czasami jednak za koalicję trzeba zapłacić, także politycznie.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1413"></span><br />
Usunięcie Anity Gargas z TVP za wyemitowanie filmu przedstawiającego Jaruzelskiego w złym świetle, było konsekwencją głośnych protestów ludzi SLD i przebiegło przy milczącej akceptacji ludzi PiS-u.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie spodobało się jednak dziennikarzom sprzyjającym PiS-owi, lub – jak kto woli, niesprzyjającym PO: <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7595158,Prawicowi_dziennikarze_ostro_o_Kaczynskim___Tego_Polacy.html?skad=rss" target="_blank">Rafałowi A. Ziemkiewiczowi i Tomaszowi Sakiewiczowi</a>. Nic dziwnego, dzięki dość gangsterskiemu przejęciu telewizji publicznej przez PiS i SLD wymienieni dziennikarze uzyskali możliwość głoszenia swoich poglądów, a obywatele – unikalną okazję do zapoznania się z poglądami dziennikarzy co najmniej sceptycznych wobec PO. To była ta „dobra” strona koalicji. Koalicja podobała się, jak widać, do czasu, gdy to lewicowi koalicjanci ustępowali; gdy przyszedł czas na rewanż, koalicja przestała się dziennikarzom podobać.</p>
<p style="text-align: justify;">Zostawmy dziennikarzy i ich zapatrywania na sprawę Jaruzelskiego. Reagują bez wątpienia zgodnie z sumieniem i mają do tego pełne prawo, choć stosowanie podwójnych standardów moralnych do intepretowania koalicji nieco razi.</p>
<p style="text-align: justify;">Zastanówmy się nad czymś ważniejszym &#8211; czy rytualne zarżnięcie Anity Gargas opłaci się PiS-owi? Zdecydowanie nie. Koalicja w TVP między PiS-em a SLD była dla PiS-u korzystna do czasu, gdy pozostawała niewidoczna i niesłyszalna.</p>
<p style="text-align: justify;">Gdy naturalne konsekwencje koalicji (oczekiwania koalicjanta, konieczność zrewanżowania się) zostały nagłośnione, PiS znalazł się w potrzasku. Miał do wyboru albo sprostać niewygodnym oczekiwaniom SLD i utrzymać koalicję, albo utrzymać wizerunek partii ideowo niezłomnej i jednocześnie zaprzepaścić stabilną sytuację koalicyjną w TVP. Stratedzy PiS-u wybrali opcję nr 1,co wiązało się – niestety dla PiS-u – z utratą pielęgnowanego przez lata wizerunku partii. Intensywność tej wizerunkowej skazy porównać można do konsekwencji PR-owskich niegdysiejszych pertraktacji Lipińskiego z PiS-u z Beger z Samoobrony (w jej  pokoju w hotelu sejmowym).</p>
<p style="text-align: justify;">Biorąc pod uwagę obraną przez spin doktorów PiS-u strategię przedwyborczego marketingu (hakomanię) tego rodzaju działanie stawia prezesa Kaczyńskiego i jego partię w bardzo złym świetle. Nowe przysłowie: Kto hakiem wojuje ten na koalicji traci. Niezbyt uniwersalne, ale do obecnej sytuacji pasuje jak ulał.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/02/24/rytualne-zarzniecie-gargas/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z SLD trysnęła świeża krew</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/01/23/z-sld-trysnela-swieza-krew/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/01/23/z-sld-trysnela-swieza-krew/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 23 Jan 2010 19:35:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Aleksander Kwaśniewski]]></category>
		<category><![CDATA[Federacja Młodych Socjaldemokratów]]></category>
		<category><![CDATA[forma]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Napieralski]]></category>
		<category><![CDATA[hazardgate]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Kwaśny]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Rokita]]></category>
		<category><![CDATA[Jerzy Szmajdzinski]]></category>
		<category><![CDATA[mówca]]></category>
		<category><![CDATA[młodzi]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[podwórko]]></category>
		<category><![CDATA[PR]]></category>
		<category><![CDATA[prezentacja]]></category>
		<category><![CDATA[prezenter]]></category>
		<category><![CDATA[Ryszard Kalisz]]></category>
		<category><![CDATA[sen]]></category>
		<category><![CDATA[SLD]]></category>
		<category><![CDATA[świeża krew]]></category>
		<category><![CDATA[treść]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Olejniczak]]></category>
		<category><![CDATA[wystąpienie publiczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1072</guid>
		<description><![CDATA[Chyba najwięksi nawet optymiści w SLD nie uważają Szmajdzińskiego za faworyta wyborów prezydenckich. Dlatego zapewne lewicowi spin doktorzy zadbali o atrakcyjne uprawomocnienie tej kandydatury, wypowiedziane ustami młodego człowieka, wiceprzewodniczącego Zarządu Krajowego Federacji Młodych Socjaldemokratów Jakuba Kwaśnego.

Niegdysiejszy lifting PR-u SLD nie udał się. Stało się tak dwóch podstawowych powodów: po pierwsze, partii nadano dwie młode wówczas [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Chyba najwięksi nawet optymiści w SLD nie uważają Szmajdzińskiego za faworyta wyborów prezydenckich. Dlatego zapewne lewicowi spin doktorzy zadbali o atrakcyjne uprawomocnienie tej kandydatury, wypowiedziane ustami młodego człowieka, wiceprzewodniczącego Zarządu Krajowego Federacji Młodych Socjaldemokratów Jakuba Kwaśnego.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1072"></span><br />
Niegdysiejszy lifting PR-u SLD nie udał się. Stało się tak dwóch podstawowych powodów: po pierwsze, partii nadano dwie młode wówczas twarze naraz: Olejniczaka i Napieralskiego. Twarze te nie obdarzały się jednak wzajemnie uśmiechami, czego trudno było nie zauważyć. Po drugie, dwugłowy młody podówczas lider SLD nie był obdarzony, ani w wersji Olejniczaka, ani Napieralskiego, talentem oratorskim. Mrukliwy nieco Napieralski i gładko acz powierzchownie wypowiadający się Olejniczak zdążyli już utracić młodzieńczą werwę, a SLD wciąż nie zdołało – mimo odżywienia świeżą, młodą krwią – podnieść się z niskiego pierwszego piętra społecznego poparcia.</p>
<p style="text-align: justify;">Pomysł na odmłodzenie wizerunku SLD jest dziś najwyraźniej znowu na topie, gdyż stratedzy tej partii wpadli na pomysł wsparcia kandydatury Szmajdzińskiego przez lewicową młodzież stowarzyszoną w Federacji Młodych Socjaldemokratów. Jak pomyśleli tak uczynili. <a href="http://www.polityczni.pl/mlodzi_popierają_szmajdzinskiego,audio,51,4618.html" target="_blank">Rolę mówcy powierzyli młodemu radnemu z Tarnowa Jakubowi Kwaśnemu</a>. Jak mu poszło? Rzecz warta jest szerszego omówienia.</p>
<p style="text-align: justify;">Kwaśny opowiadał o swoim „śnie”, co jest – jak wiadomo – bardzo popularną, wśród polityków lewicowych,  konwencją. Nie jest to, w gruncie rzeczy, dobry pomysł, ponieważ sen aktywuje  skojarzenia z czymś odrealnionym a co za tym idzie, niemożliwym do spełnienia. Tak czy owak „sen” ów był jednak znacznie bardziej skomplikowany od „snu” Kwaśniewskiego czy Kalisza, zawierał bowiem wszystko, co – z punktu widzenia jego autora, kompromituje PO i PiS razem wzięte. Nic w tym dziwnego, SLD cierpi wizerunkowo właśnie na utrwalaniu dychotomicznego układu sceny politycznej.</p>
<p style="text-align: justify;">Wracając do wystąpienia, „sen” Kwaśnego został gruntownie przemyślany i  zgrabnie skomponowany. W pierwszej kolejności przyjrzymy się treści a następnie formie prezentacji:</p>
<p><strong>Treść</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong></strong>Opowieść rozpoczyna następujące intro:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Proszę Państwa, ja przyjechałem tu dzisiaj i też miałem sen&#8230;</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nie jest dobrze zaczynać wystąpienie od odwołania do innych, niekoniecznie znanych widzom i słuchaczom wypowiedzi, dlatego słówko „też” było całkowicie zbędne. Kwaśny kontynuuje:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">&#8230;miałem sen, że życzenie większości Polaków się spełniło, Lech Kaczyński po przegranych wyborach prezydenckich wycofał się z życia politycznego. Ale żeby było zabawniej, zabrał ze sobą kolegę z innego gdańskiego podwórka Donalda Tuska.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Trudno powiedzieć, dlaczego miałoby się zrobić od tego zabawniej, wiadomo jednak, że dobrze dla SLD. Należy też pamiętać, że „z podwórka” jest tylko Tusk, Kaczyński się od „podwórkowości” zdecydowanie odcina.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Obaj przeszli na polityczną emeryturę. Żeby było ciekawiej, polecieli jednym samolotem.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Tym razem robi się już nie zabawnie, a ciekawie.  Należy pamiętać, że im częściej mówimy o czymś jako zabawnym i ciekawym, tym mniej zabawne i ciekawe staje się to dla słuchaczy i widzów.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">O dziwo nikt nie kłócił się o miejsce w business klasie, nikt nie awanturował się ze stewardessą, nikogo nie wyprowadziła policja z samolotu. Sen wspaniały&#8230;</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Zgrabna, podszyta ironią, aluzja do awantury samolotowej i figury Jana „Ratujcie, Niemcy mnie biją” Rokity, który – trzeba to uczciwie powiedzieć -  był podczas owej awantury publicystą, nie politykiem. Tu następuje przerwa w dotąd niezakłóconej  narracji prowadzonej przez Kwaśnego, który mówi wreszcie:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">&#8230;trochę się denerwuję, nawet sobie go tutaj spisałem troszeczkę.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Przyznanie się do zdenerwowania nie jest – wbrew pozorom – błędem, podobnie trzymanie się w prezentacji konwencji „snu”. Kwaśny kontynuuje:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Scena ta wyglądała jak z reklamy otwartych funduszy emerytalnych. O dziwo cała podróż odbyła się w spokojnej atmosferze; dopiero później załoga pokładowa spostrzegła, że z barku samolotowego zniknęły małpki.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Kolejne dwie czytelne aluzje do awantury samolotowej i insynuacji Palikota na tema alkoholizmu prezydenta.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Samolot wylądował w Las Vegas gdzie na stacji benzynowej nieopodal lotniska czekali już na naszych politycznych emerytów Miro, Zbycho, Grzecho a nawet Jaro i Edgar.Oni też przeszli na polityczną emeryturę.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nawiązanie do hazargate i delikatne zarysowanie nadkategorii łączącej PiS i PO w jedno &#8220;zepsute&#8221; środowisko. Kwaśny dochodzi wreszcie do sedna swojego wystąpienia:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Polacy wybrali przyszłość, wybrali normalność, prezydentem został Jerzy Szmajdziński. Ja już widziałem w tym śnie jak odetchnęli w Brukseli, w Londynie, w Waszyngtonie a nawet w Gabonie. W Brukseli już nikt nie zakładał się kto z polskiej delegacji przyjedzie, przyleci i czym, w Waszyngtonie odetchnęli bo nikt nie tupał małymi nóżkami żeby dać mu tą małą namiastkę mocarstwowości a w Gabonie były wyższe zbiory orzeszka ziemnego.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Kolejne miękkie aluzje, choć z nerwów mówca zgubił gdzieś rozwinięcie wątku Londynu. Puentuje wreszcie:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Szanowni Państwo, dzisiaj młodzi ludzie z Federacji Młodych Socjaldemokratów, my członkowie Sojuszu Lewicy Demokratycznej chcemy, aby ten sen się spełnił, wobec czego postanowiliśmy wesprzeć kandydaturę Jerzego Szmajdzińskiego na urząd prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, wyraziliśmy nasze poparcie i chęć działania w kampanii wyborczej.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Jasno i kategorycznie: młodzieżówka wspiera doświadczonego polityka, czy Szmajdzińskiemu mogło trafić się coś lepszego?</p>
<p><strong>Forma</strong></p>
<p>Biorąc pod uwagę fakt, że Kwaśny nie jest doświadczonym politykiem, jego wystąpienie zasługuje na najwyższą ocenę. Zgrabnie bawi się intonacją zabarwiając ją elementem ironii, sensownie pauzuje, zawiesza głos tam gdzie trzeba lub warto. Przyjął i – co ważniejsze – utrzymał właściwe, nieco hipnotyczne, pasujące do konwencji, tempo mówienia.</p>
<p style="text-align: justify;">Prezentacja zawierała relatywnie niewiele yyyów i aaaów a brzmienie głosu Kwaśnego nie zdradzało trawiącego go niewątpliwie stresu. Mówca właściwie operował też spojrzeniem, które wykorzystywał do utrzymywania kontaktu z publicznością (także telewizyjną) oraz starszymi kolegami z SLD w tym ze Szmajdzińskim, gdy była o nim mowa.</p>
<p style="text-align: justify;">Typowy dla mniej doświadczonych prezenterów „zawias” w momencie utraty ciągłości wywodu wywołał reakcję nietypową, bo nieszkodliwą dla prezentacji. Kwaśny wyciągnął ściągę, doczytał co trzeba a następnie kontynuował z zachowaniem wcześniej dostrzegalnej płynności wypowiedzi.</p>
<p style="text-align: justify;">Należy też podkreślić,  że Kwaśny wystąpił bez krawata, co miało podkreślić znaczenie młodzieńczego poparcia dla niemłodego już przecież Szmajdzińskiego.</p>
<p style="text-align: justify;">Czy to było dobre wystąpienie? Prezenter zasłużył na cztery z mocnym plusem, a biorąc pod uwagę niewielkie doświadczenie w pierwszej lidze politycznej, na piątkę ze słabym minusem.</p>
<p>Jakość tego wystąpienia kontrastowała zresztą z jakością podsumowania doświadczonego Szmajdzińskiego, który rzekł&#8230;</p>
<p>Dziękuję wam raz jeszcze za udzielone poparcie, jestem przekonany że wygramy.</p>
<p>&#8230;brzmiąc przy tym tak, jakby jako ustępujący prezydent oznajmiał rodakom kolejny rozbiór Polski. Zaprawdę bardziej grobowym i apatycznym głosem nie mógł wyrazić wiary w swoją i SLD świetlaną polityczną przyszłość.</p>
<p>Podsumowując, więcej Kwaśnopodobnych w SLD, więcej poparcia dla lewicy.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/01/23/z-sld-trysnela-swieza-krew/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
