Co ślina na język przyniesie?

Co ślina na język przyniesie?

Mówienie tego co ślina na język przyniesie przez bardzo długi okres było domeną, czy też znakiem rozpoznawczym Lecha Wałęsy. Po wielu latach społeczeństwo się przyzwyczaiło do takiej formy wypowiedzi. Jeszcze w trakcie prawyborów w PO mogliśmy zaobserwować, że Bronisław Komorowski ma podobne zapędy; nikt nie spodziewał się, że takowe posiada również Jarosław Kaczyński.

Zupa na gwoździu

Zupa na gwoździu

Melchior Wańkowicz w jednej ze swych książek opisywał przygody, które przeżył we Włoszech jako korespondent wojenny. Były w niej fragmenty wręcz prorocze, jak np. pisanie artykułów o niczym, oraz przyrządzanie posiłków z niczego.  Wszystko to pięknie, ale problem zasadniczy to: kto miałby być odbiorcą tych wynalazków?

Kaczyński w Kanie Galilejskiej

Kaczyński w Kanie Galilejskiej

Podobno ludzie się zmieniają. Jako dziecko byłem zachwycony, czytając u Dickensa o cudownej przemianie Scrooge’a i święcie wierzyłem, że to możliwe. Później, niestety, zapędziłem się dalej w literaturę i wyczytałem, jak to dr Jekyll zmieniał się w Mr Hyde’a. Zachwyt nad cudownymi zmianami  minął mi od ręki.

Góralu, jeśli ci nie żal, to….

Góralu, jeśli ci nie żal, to….

Możecie nie wierzyć, ale podejrzewam, że najbliższe badania ośrodków badania opinii publicznej sprawdzać będą poziom żalu i ilość wylanych łez w trakcie żałoby narodowej. Osoby poniżej pewnego minimum w menzurce, mogą utracić prawa wyborcze.

Polska na urlopie

Polska na urlopie

Niezbyt fortunny dla Radosława Sikorskiego zbieg okoliczności sprawił, że młodzieżówka PO miała oceniać kandydatów na kandydata w tym samym czasie, w którym miał miejsce ważny dla interesów Polski/zupełnie nieważny, nieformalny (*niepotrzebne skreślić) szczyt w Kordobie.