<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SpinDoktorzy.PL &#187; Ryszard Kalisz</title>
	<atom:link href="http://spindoktorzy.pl/tagi/ryszard-kalisz/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://spindoktorzy.pl</link>
	<description>Rentgen Marketingu Politycznego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 02 Nov 2011 22:10:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Palikot sobie sterem i okrętem</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/08/21/palikot-sobie-sterem-i-okretem/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/08/21/palikot-sobie-sterem-i-okretem/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Aug 2010 13:42:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[Magdalena Środa]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[Ryszard Kalisz]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[stowarzyszenie]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Olejniczak]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2902</guid>
		<description><![CDATA[Jako że na polskiej scenie politycznej nie ma zbyt wielu osób deklarujących otwarcie poparcie dla działań Janusza Palikota, postanowił on takie osoby zorganizować i nadać im oficjalne ramy działalności. Palikot coraz bardziej się usamodzielnia; przygrywa solo od dawna, obecnie zamierza też samodzielnie tańczyć i śpiewać. Staje się więc, w sensie politycznym, całkowicie samowystarczalny. Zakłada stowarzyszenie, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Jako że na polskiej scenie politycznej nie ma zbyt wielu osób deklarujących otwarcie poparcie dla działań Janusza Palikota, postanowił on takie osoby zorganizować i nadać im oficjalne ramy działalności. </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2902"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Palikot coraz bardziej się usamodzielnia; przygrywa solo od dawna, obecnie zamierza też samodzielnie tańczyć i śpiewać. Staje się więc, w sensie politycznym, całkowicie samowystarczalny.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://wiadomosci.onet.pl/2212709,11,kongres_ruchu_poparcia_palikota_wytoczy_ciezkie_ideowe_armaty,item.html" target="_blank">Zakłada stowarzyszenie</a>, myśli także o zespole parlamentarnym, a wszystko to po to, by stworzyć ramy instytucjonalne dla promowania tematów  uchodzących w Polsce za kontrowersyjne, takich jak eutanazja, legalizacja związków partnerskich, zniesienie kar za obrazę prezydenta i uczucia religijne, podatek liniowy, parytety, edukacja seksualna w szkołach i in vitro.</p>
<p style="text-align: justify;">Poza tym poseł deklaruje:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>W 2011 r. chciałbym wejść do rządu.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Plany są więc, jak widać, szeroko zakrojone i mają się – co najważniejsze – nijak do planów liderów jego macierzystej partii, która, jako ugrupowanie masowe, podchodzi do wspomnianych tematów z dużą ostrożnością.</p>
<p style="text-align: justify;">Palikot zapowiada, że współtwórcami stowarzyszenia nie bądą wyłącznie osoby anonimowe:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Będzie trochę znanych nazwisk, na przykład Magdalena Środa. Cieszyłbym się też z obecności Ryszarda Kalisza i Wojciecha Olejniczaka. Nachalnie pchają się do mnie też politycy, którzy nie mają co ze sobą zrobić, ale oni mnie nie interesują. Zależy mi na ludziach nowych i świeżych, których w polityce jeszcze nie było.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Widać wyraźnie, że Palikot dąży do ucieleśnienia swojego nienowego przecież planu – stworzenia państwa w państwie, tworu politycznego budowanego z pomocą infrastruktury PO, którego ostateczny kształt może się stać się realną konkurencją nie tylko dla Platformy Obywatelskiej, ale także dla SLD w jego obecnej postaci. Liderzy PO mają więc obecnie twardy orzech do zgryzienia: muszą zdecydować jak ustosunkować się do coraz wyraźniej zarysowanych, samodzielnych inicjatyw posła-skandalisty by na tym nie stracić – w sensie politycznym i wizerunkowym.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/08/21/palikot-sobie-sterem-i-okretem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nu pagadi</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/07/28/nu-pagadi/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/07/28/nu-pagadi/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Jul 2010 07:06:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[Aleksander Kwaśniewski]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Napieralski]]></category>
		<category><![CDATA[lewica]]></category>
		<category><![CDATA[margeting polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[Ryszard Kalisz]]></category>
		<category><![CDATA[SLD]]></category>
		<category><![CDATA[Włodzimierz Cimoszewicz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2756</guid>
		<description><![CDATA[W trakcie kampanii wyborczej i w samych wyborach lewica udowodniła, że są jeszcze tacy, którzy im ufają. Udowodniła, że nie każdy chce wybierać między dwiema największymi partiami. Żeby nie spocząć na laurach lewica walczy. Jednak trudno walczyć, gdy ktoś, kto powinien być sprzymierzeńcem, podstawia nogę. Grzegorz Napieralski zachłysnął się wyborczym wynikiem. Ostatecznie to zachłyśnięcie spowodowało, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>W trakcie kampanii wyborczej i w samych wyborach lewica udowodniła, że są jeszcze tacy, którzy im ufają. Udowodniła, że nie każdy chce wybierać między dwiema największymi partiami. Żeby nie spocząć na laurach lewica walczy. Jednak trudno walczyć, gdy ktoś, kto powinien być sprzymierzeńcem, podstawia nogę.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-2756"></span></strong>Grzegorz Napieralski zachłysnął się wyborczym wynikiem. Ostatecznie to zachłyśnięcie spowodowało, że puszył się jak paw przez tydzień nim wskazał swoim wyborcom, na którego z dwóch kandydatów powinni głosować w II turze wyborów. To, że było to posunięcie przemyślane nie podlega dyskusji, tak samo, jak to, że było nietrafne. Pierwszy nogę podłożył Cimoszewicz, który poparł Komorowskiego jeszcze w I turze. Następny był Kwaśniewski, który już w II turze swoje poparcie dla kandydata PO ogłosił przed Napieralskim – ten się jeszcze zastanawiał.  Sam Napieralski, zamiast od razu odciąć się od politycznych gierek czynnie brał w nich udział by na końcu stwierdzić, że jednak jego wyborcy mogą sami zadecydować. I tak Napieralski został aktorem dziwnego przedstawienia, którego widzowie ciągle zastanawiali się o co ten pan tak naprawdę walczy.</p>
<p style="text-align: justify">Napieralski nie zważa na otoczenie i prze do przodu niczym koń wyścigowy z klapkami na oczach.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Cimoszewicz wybrał przed I turą wyborów, podobnie jak Nałęcz i Borowski. Poparli Komorowskiego, choć SLD miał kandydata. Jest Partia Kobiet, są Zieloni, z nimi będę rozmawiał</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">I słusznie, tym bardziej, że nie ma on zbytniego wyboru. Może natomiast wybrać, czy poprze wniosek o wykluczenie z partii Włodzimierza Cimoszewicza</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Cimoszewicz nie pojawił się na żadnym posiedzeniu koła, nie płacił składki. Nigdy się tym nie interesowałem, ale wiem, że taki wniosek się pojawił. Rozumiem osoby, które go napisały.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Jeśli nie pojawiał się na posiedzeniu, ani nie płacił składki to taki wniosek powinien wpłynąć już wcześniej. Widać wcześniej zakładano, iż Cimoszewicz może się jeszcze do czegoś przydać. Nie przydał się, a jeszcze zaszkodził.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Jeśli o mnie chodzi, to już mówiłem, że Cimoszewicz zrobił mi przykrość, popierając Komorowskiego. Tym bardziej, że rozmawiałem z nim bardzo często o różnych sprawach. Nie słyszałem żadnego słowa krytyki od niego w cztery oczy.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Bądźmy obiektywni. Na pewno policzkiem było poparcie przez człowieka lewicy kandydata liberałów w sytuacji, gdy w wyborach startował kandydat lewicy. Jednak Cimoszewicz udzielając poparcia nie wypowiedział słów krytyki (ani nawet słowa) pod adresem Napieralskiego. Powiedział wprawdzie później, iż Napieralski kandyduje nie po to by wygrać, a wzmocnić swoją pozycje i tu, choć może nie powinien tego mówić to, jednak nie skłamał.</p>
<p style="text-align: justify">Jak na ‘zbuntowanego Grześka’ przystało, pytany o budowanie lewicy wraz z ludźmi, za którymi ciągnie się afera Rywina nie widzi w tym nic złego</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Kwiatkowski i Czarzasty to ludzie, których znam i lubię. Nikt mi kolegów nie będzie dobierał. Proszę zwrócić uwagę, kto jest we władzach SLD, są nowi ludzie</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Co ma piernik do wiatraka? Ano tylko tyle, że wybrani koledzy nie postawili na Komorowskiego. Zrobił to Olejniczak</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">To dla mnie niespotykana sytuacja. Będzie mu bardzo trudno prowadzić kampanię w Warszawie</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Dlaczego? Ano z samego faktu chyba, że jest przeciwny Napieralskiemu. Jednak to nie nowość, tak samo jak przypuszczenia, że to właśnie z powodu tej różnicy zdań jeden z nich jest w Warszawie, a drugi w Brukseli.</p>
<p style="text-align: justify">Za mało ‘czepianek’? Czepmy się kolejnego partyjnego kolegi.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Mam zastrzeżenia. Kalisz wie, że musi wyjaśnić śmierć Barbary Blidy, na razie idzie to za wolno.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Co mu Kalisz winny? Jemu nic, ale podziela zdanie Olejniczaka i to już wystarczy. Przecież</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">jeśli ktoś nie chce być w SLD, nikogo nie zmuszam</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Do kogo Napieralski nie ma żalu? Do swoich kolegów na pewno, a jak już wiemy – nikt mu kolegów wybierać nie będzie, wszak on duży chłopiec i sam sobie poradzi &#8211; wybierze takich, którzy murem za nim będą stali.</p>
<p style="text-align: justify">Napieralski poczuł władzę i nie ma oporów, aby wykorzystać to jako napęd do działania. Jednak jego zachowanie nie sugeruje, iż jest to dorosły, odpowiedzialny polityk, który myśli o innych i potrafi działać ponad podziałami. To raczej ten surfujący w sieci Grzesiek, któremu jak ukradną w piaskownicy łopatkę, to pójdzie na skargę, lub zacznie się żalić każdemu kogo spotka.</p>
<p style="text-align: justify">Lewica miała ogromną szansę powrócić na scenę polityczną, realną szansę by pokazać, że jest to nowa lewica, nowi ludzie, że warto zaufać. Wprawdzie do kolejnych wyborów jeszcze sporo czasu, to jednak odgrywanie roli Piotrusia pana nie sprzyja rozwiewaniu wątpliwości wyborców. A wątpliwości są. Chociażby to, czy warto stawiać na ugrupowanie, w którym nikt nikomu nie ufa, gdzie każdy działa przeciwko koledze, a szef odgrywa rolę twardego przywódcy, by chwilę później żalić się jak to ma w życiu politycznym pod górkę. Taką lewicę już przerabialiśmy, miała być nowa, lepsza. Tym czasem jest jaka była, tylko twarze na pierwszym planie inne, niż wtedy.</p>
<p>Cytaty pochodzą z wywiadu Grzegorza Napieralskiego dla   “Gazeta Wyborcza” (wydanie z 28 lipca 2010 roku)</p>
<p><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/07/28/nu-pagadi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prawdziwa prawda a oczywista oczywistość</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/04/21/prawdziwa-prawda-a-oczywista-oczywistosc/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/04/21/prawdziwa-prawda-a-oczywista-oczywistosc/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Apr 2010 06:36:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Aleksander Kwaśniewski]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[kampania]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[prezydent]]></category>
		<category><![CDATA[Ryszard Kalisz]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Ziobro]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2042</guid>
		<description><![CDATA[To, o czym każdy Polak dyskutował w domu każdy wie. Dyskutował nawet ten, który publicznie  temu zaprzecza. Przyznajemy, że pogrążyliśmy się w smutku i zadumie. Tylko niewielu przyzna, że zaduma dotyczyła (i nadal dotyczy) prezydenta, ale przyszłego. Dyskusja rozkręca się również wśród polityków. Wykruszają się kandydaci tak, jakby po śmierci Lecha Kaczyńskiego prezydentura miałaby być [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>To, o czym każdy Polak dyskutował w domu każdy wie. Dyskutował nawet ten, który publicznie  temu zaprzecza. Przyznajemy, że pogrążyliśmy się w smutku i zadumie. Tylko niewielu przyzna, że zaduma dotyczyła (i nadal dotyczy) prezydenta, ale przyszłego.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span id="more-2042"></span></strong>Dyskusja rozkręca się również wśród polityków. Wykruszają się kandydaci tak, jakby po śmierci Lecha Kaczyńskiego prezydentura miałaby być inna niż za jego życia, inna miałaby być kampania. Przy poparciu jakie miał były prezydent nie będzie trudno zadowolić wyborców czy też stanąć na wysokości zadania.</p>
<p style="text-align: justify;">Pierwszy na antenie TVN24 <a href="http://www.tvn24.pl/12690,1652965,0,1,miller-smierc-w-samolocie-nie-jest-meczenska,wiadomosc.html" target="_blank">głos zabrał Leszek Miller</a>, który dostrzegł u Jarosława Kaczyńskiego pierwsze gesty wskazujące na rozpoczęcie kampanii wyborczej.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Jeśli dzisiaj na pogrzebie wicemarszałka Krzysztofa Putry, Jarosław Kaczyński mówi, że Putra poniósł męczeńską śmierć to jest to widocznie kierunek kampanii. Przecież śmierć w wypadku samolotowym, to nie jest męczeńska śmierć.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Trudno byłemu premierowi zarzucić mówienie nieprawdy. Raz, że Jarosław Kaczyński przemawia na pogrzebie Putry, chociaż publicznie nie wspomniał swojego brata nawet raz, nie przemówił także na jego pogrzebie. Dwa, że męczeńska śmierć Putry czyni męczeńską śmierć każdego, kto zginął w katastrofie z 10 kwietnia.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Jeśli porównuje się, co budzi mój wewnętrzny sprzeciw, tamten Katyń z tym Katyniem, to przede wszystkim urąga się pamięci i godności pomordowanych skrytobójczo.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">I tu się z panem Millerem zgodzę. Nie ma nic złego w odniesieniu się do Katynia sprzed 70 lat, nie ma nic złego, że ten Katyń będzie przywodził na myśl tamten. Jednak nie trudno zauważyć różnicę między jednym a drugim, a porównywanie, sprowadza obie tragedie do jednego mianownika &#8211; umniejszając tragedii z 1940 i wyolbrzymiając tę z 2010.</p>
<p style="text-align: justify;">Miller jest pewny, że Jarosław Kaczyński będzie kandydował na prezydenta. Partyjni koledzy i koleżanki Jarosława twierdzą nawet, że nie ma lepszego kandydata niż prezes. Może dlatego, że Ziobrze trudno byłoby „kontynuować dzieło brata”.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Jego program będzie pod hasłem: oto ja jestem depozytariuszem testamentu politycznego Lecha Kaczyńskiego. Startuję do wyborów po to, żeby kontynuować misję swojego brata.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.tvn24.pl/12690,1652969,0,1,jaroslaw-kaczynski-wystartuje-zadna-sensacja,wiadomosc.html" target="_blank">Aleksander Kwaśniewski</a> jest bardziej powściągliwy w swoich wypowiedziach, choć de facto wskazują one na to samo</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">To żadna sensacja. Uważam, że jeżeli Jarosław Kaczyński zdecyduje się kandydować, a wiele wskazuje na to, że tak będzie, to niewątpliwie jest to bardzo poważny konkurent.</p>
</blockquote>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Jestem przekonany, że Jarosław Kaczyński wystartuje, każde inne wyjście będzie końcem. PiS-u […] Gdyby wystartował Ziobro byłby rozłam, on reprezentuje jedną z frakcji w partii.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Przekonanie Ryszarda Kalisza może być słuszne. Przecież w PiS liczy się jedno nazwisko: Kaczyński. Ziobro niebawem może stać się takim przyjacielem Jarosława, jakim jest w tej chwili Ludwik Dorn.</p>
<p style="text-align: justify;">Politycy chowają się w cieniu katastrofy. Jakby powtarzanie tego, że ta kampania będzie inna miałoby sprawić, że będzie. A będzie. A jak! Każda kampania jest inna, w każdej inne twarze. Kogoś może chwytać za serce twarz Jarosława, tak podobna do Lecha. Ktoś może uważać, że prezydentura Lecha i tak była prezydenturą Jarosława. Nie nawołujmy do postrzegania kampanii przez pryzmat katastrofy, ani nie ulegajmy takim przekonaniom. Zastanówmy się nad logiką poczynań Jarosława. Lepiej stanąć na granicy manii prześladowczej szukając ukrytych zamiarów, niż kolejny raz dać się zwieść i oszukać &#8211; lub jak kto woli zaskoczyć albo rozczarować.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/04/21/prawdziwa-prawda-a-oczywista-oczywistosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z SLD trysnęła świeża krew</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/01/23/z-sld-trysnela-swieza-krew/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/01/23/z-sld-trysnela-swieza-krew/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 23 Jan 2010 19:35:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Aleksander Kwaśniewski]]></category>
		<category><![CDATA[Federacja Młodych Socjaldemokratów]]></category>
		<category><![CDATA[forma]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Napieralski]]></category>
		<category><![CDATA[hazardgate]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Kwaśny]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Rokita]]></category>
		<category><![CDATA[Jerzy Szmajdzinski]]></category>
		<category><![CDATA[mówca]]></category>
		<category><![CDATA[młodzi]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[podwórko]]></category>
		<category><![CDATA[PR]]></category>
		<category><![CDATA[prezentacja]]></category>
		<category><![CDATA[prezenter]]></category>
		<category><![CDATA[Ryszard Kalisz]]></category>
		<category><![CDATA[sen]]></category>
		<category><![CDATA[SLD]]></category>
		<category><![CDATA[świeża krew]]></category>
		<category><![CDATA[treść]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Olejniczak]]></category>
		<category><![CDATA[wystąpienie publiczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1072</guid>
		<description><![CDATA[Chyba najwięksi nawet optymiści w SLD nie uważają Szmajdzińskiego za faworyta wyborów prezydenckich. Dlatego zapewne lewicowi spin doktorzy zadbali o atrakcyjne uprawomocnienie tej kandydatury, wypowiedziane ustami młodego człowieka, wiceprzewodniczącego Zarządu Krajowego Federacji Młodych Socjaldemokratów Jakuba Kwaśnego. Niegdysiejszy lifting PR-u SLD nie udał się. Stało się tak dwóch podstawowych powodów: po pierwsze, partii nadano dwie młode [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Chyba najwięksi nawet optymiści w SLD nie uważają Szmajdzińskiego za faworyta wyborów prezydenckich. Dlatego zapewne lewicowi spin doktorzy zadbali o atrakcyjne uprawomocnienie tej kandydatury, wypowiedziane ustami młodego człowieka, wiceprzewodniczącego Zarządu Krajowego Federacji Młodych Socjaldemokratów Jakuba Kwaśnego.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1072"></span><br />
Niegdysiejszy lifting PR-u SLD nie udał się. Stało się tak dwóch podstawowych powodów: po pierwsze, partii nadano dwie młode wówczas twarze naraz: Olejniczaka i Napieralskiego. Twarze te nie obdarzały się jednak wzajemnie uśmiechami, czego trudno było nie zauważyć. Po drugie, dwugłowy młody podówczas lider SLD nie był obdarzony, ani w wersji Olejniczaka, ani Napieralskiego, talentem oratorskim. Mrukliwy nieco Napieralski i gładko acz powierzchownie wypowiadający się Olejniczak zdążyli już utracić młodzieńczą werwę, a SLD wciąż nie zdołało – mimo odżywienia świeżą, młodą krwią – podnieść się z niskiego pierwszego piętra społecznego poparcia.</p>
<p style="text-align: justify;">Pomysł na odmłodzenie wizerunku SLD jest dziś najwyraźniej znowu na topie, gdyż stratedzy tej partii wpadli na pomysł wsparcia kandydatury Szmajdzińskiego przez lewicową młodzież stowarzyszoną w Federacji Młodych Socjaldemokratów. Jak pomyśleli tak uczynili. <a href="http://www.polityczni.pl/mlodzi_popierają_szmajdzinskiego,audio,51,4618.html" target="_blank">Rolę mówcy powierzyli młodemu radnemu z Tarnowa Jakubowi Kwaśnemu</a>. Jak mu poszło? Rzecz warta jest szerszego omówienia.</p>
<p style="text-align: justify;">Kwaśny opowiadał o swoim „śnie”, co jest – jak wiadomo – bardzo popularną, wśród polityków lewicowych,  konwencją. Nie jest to, w gruncie rzeczy, dobry pomysł, ponieważ sen aktywuje  skojarzenia z czymś odrealnionym a co za tym idzie, niemożliwym do spełnienia. Tak czy owak „sen” ów był jednak znacznie bardziej skomplikowany od „snu” Kwaśniewskiego czy Kalisza, zawierał bowiem wszystko, co – z punktu widzenia jego autora, kompromituje PO i PiS razem wzięte. Nic w tym dziwnego, SLD cierpi wizerunkowo właśnie na utrwalaniu dychotomicznego układu sceny politycznej.</p>
<p style="text-align: justify;">Wracając do wystąpienia, „sen” Kwaśnego został gruntownie przemyślany i  zgrabnie skomponowany. W pierwszej kolejności przyjrzymy się treści a następnie formie prezentacji:</p>
<p><strong>Treść</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong></strong>Opowieść rozpoczyna następujące intro:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Proszę Państwa, ja przyjechałem tu dzisiaj i też miałem sen&#8230;</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nie jest dobrze zaczynać wystąpienie od odwołania do innych, niekoniecznie znanych widzom i słuchaczom wypowiedzi, dlatego słówko „też” było całkowicie zbędne. Kwaśny kontynuuje:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">&#8230;miałem sen, że życzenie większości Polaków się spełniło, Lech Kaczyński po przegranych wyborach prezydenckich wycofał się z życia politycznego. Ale żeby było zabawniej, zabrał ze sobą kolegę z innego gdańskiego podwórka Donalda Tuska.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Trudno powiedzieć, dlaczego miałoby się zrobić od tego zabawniej, wiadomo jednak, że dobrze dla SLD. Należy też pamiętać, że „z podwórka” jest tylko Tusk, Kaczyński się od „podwórkowości” zdecydowanie odcina.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Obaj przeszli na polityczną emeryturę. Żeby było ciekawiej, polecieli jednym samolotem.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Tym razem robi się już nie zabawnie, a ciekawie.  Należy pamiętać, że im częściej mówimy o czymś jako zabawnym i ciekawym, tym mniej zabawne i ciekawe staje się to dla słuchaczy i widzów.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">O dziwo nikt nie kłócił się o miejsce w business klasie, nikt nie awanturował się ze stewardessą, nikogo nie wyprowadziła policja z samolotu. Sen wspaniały&#8230;</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Zgrabna, podszyta ironią, aluzja do awantury samolotowej i figury Jana „Ratujcie, Niemcy mnie biją” Rokity, który – trzeba to uczciwie powiedzieć -  był podczas owej awantury publicystą, nie politykiem. Tu następuje przerwa w dotąd niezakłóconej  narracji prowadzonej przez Kwaśnego, który mówi wreszcie:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">&#8230;trochę się denerwuję, nawet sobie go tutaj spisałem troszeczkę.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Przyznanie się do zdenerwowania nie jest – wbrew pozorom – błędem, podobnie trzymanie się w prezentacji konwencji „snu”. Kwaśny kontynuuje:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Scena ta wyglądała jak z reklamy otwartych funduszy emerytalnych. O dziwo cała podróż odbyła się w spokojnej atmosferze; dopiero później załoga pokładowa spostrzegła, że z barku samolotowego zniknęły małpki.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Kolejne dwie czytelne aluzje do awantury samolotowej i insynuacji Palikota na tema alkoholizmu prezydenta.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Samolot wylądował w Las Vegas gdzie na stacji benzynowej nieopodal lotniska czekali już na naszych politycznych emerytów Miro, Zbycho, Grzecho a nawet Jaro i Edgar.Oni też przeszli na polityczną emeryturę.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nawiązanie do hazargate i delikatne zarysowanie nadkategorii łączącej PiS i PO w jedno &#8222;zepsute&#8221; środowisko. Kwaśny dochodzi wreszcie do sedna swojego wystąpienia:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Polacy wybrali przyszłość, wybrali normalność, prezydentem został Jerzy Szmajdziński. Ja już widziałem w tym śnie jak odetchnęli w Brukseli, w Londynie, w Waszyngtonie a nawet w Gabonie. W Brukseli już nikt nie zakładał się kto z polskiej delegacji przyjedzie, przyleci i czym, w Waszyngtonie odetchnęli bo nikt nie tupał małymi nóżkami żeby dać mu tą małą namiastkę mocarstwowości a w Gabonie były wyższe zbiory orzeszka ziemnego.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Kolejne miękkie aluzje, choć z nerwów mówca zgubił gdzieś rozwinięcie wątku Londynu. Puentuje wreszcie:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Szanowni Państwo, dzisiaj młodzi ludzie z Federacji Młodych Socjaldemokratów, my członkowie Sojuszu Lewicy Demokratycznej chcemy, aby ten sen się spełnił, wobec czego postanowiliśmy wesprzeć kandydaturę Jerzego Szmajdzińskiego na urząd prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, wyraziliśmy nasze poparcie i chęć działania w kampanii wyborczej.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Jasno i kategorycznie: młodzieżówka wspiera doświadczonego polityka, czy Szmajdzińskiemu mogło trafić się coś lepszego?</p>
<p><strong>Forma</strong></p>
<p>Biorąc pod uwagę fakt, że Kwaśny nie jest doświadczonym politykiem, jego wystąpienie zasługuje na najwyższą ocenę. Zgrabnie bawi się intonacją zabarwiając ją elementem ironii, sensownie pauzuje, zawiesza głos tam gdzie trzeba lub warto. Przyjął i – co ważniejsze – utrzymał właściwe, nieco hipnotyczne, pasujące do konwencji, tempo mówienia.</p>
<p style="text-align: justify;">Prezentacja zawierała relatywnie niewiele yyyów i aaaów a brzmienie głosu Kwaśnego nie zdradzało trawiącego go niewątpliwie stresu. Mówca właściwie operował też spojrzeniem, które wykorzystywał do utrzymywania kontaktu z publicznością (także telewizyjną) oraz starszymi kolegami z SLD w tym ze Szmajdzińskim, gdy była o nim mowa.</p>
<p style="text-align: justify;">Typowy dla mniej doświadczonych prezenterów „zawias” w momencie utraty ciągłości wywodu wywołał reakcję nietypową, bo nieszkodliwą dla prezentacji. Kwaśny wyciągnął ściągę, doczytał co trzeba a następnie kontynuował z zachowaniem wcześniej dostrzegalnej płynności wypowiedzi.</p>
<p style="text-align: justify;">Należy też podkreślić,  że Kwaśny wystąpił bez krawata, co miało podkreślić znaczenie młodzieńczego poparcia dla niemłodego już przecież Szmajdzińskiego.</p>
<p style="text-align: justify;">Czy to było dobre wystąpienie? Prezenter zasłużył na cztery z mocnym plusem, a biorąc pod uwagę niewielkie doświadczenie w pierwszej lidze politycznej, na piątkę ze słabym minusem.</p>
<p>Jakość tego wystąpienia kontrastowała zresztą z jakością podsumowania doświadczonego Szmajdzińskiego, który rzekł&#8230;</p>
<p>Dziękuję wam raz jeszcze za udzielone poparcie, jestem przekonany że wygramy.</p>
<p>&#8230;brzmiąc przy tym tak, jakby jako ustępujący prezydent oznajmiał rodakom kolejny rozbiór Polski. Zaprawdę bardziej grobowym i apatycznym głosem nie mógł wyrazić wiary w swoją i SLD świetlaną polityczną przyszłość.</p>
<p>Podsumowując, więcej Kwaśnopodobnych w SLD, więcej poparcia dla lewicy.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/01/23/z-sld-trysnela-swieza-krew/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Taneczny PR polityczny</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/01/11/taneczny-pr/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/01/11/taneczny-pr/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 Jan 2010 11:52:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[RadioLans]]></category>
		<category><![CDATA[celebryta]]></category>
		<category><![CDATA[Joanna Senyszyn]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Bosak]]></category>
		<category><![CDATA[lans]]></category>
		<category><![CDATA[Nelli Rokita]]></category>
		<category><![CDATA[PR]]></category>
		<category><![CDATA[rozpoznawalność]]></category>
		<category><![CDATA[Ryszard Kalisz]]></category>
		<category><![CDATA[Taniec z gwiazdami]]></category>
		<category><![CDATA[wyrazistość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=984</guid>
		<description><![CDATA[W dzisiejszej rozmowie Moniki Olejnik z Ryszardem Kaliszem w Radiu Zet pojawił się wątek jego, Joanny Senyszyn oraz Nelli Rokity (oczywiście osobno) ewentualnych występów w Tańcu z gwiazdami. To dobra okazja by zastanowić się nad granicami politycznego lansu. Nie wiadomo dlaczego Monika Olejnik postanowiła rozpocząć od pogłoski na temat propozycji występu w Tańcu z gwiazdami [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>W dzisiejszej rozmowie <a href="http://www.radiozet.pl/Programy/Gosc-Radia-ZET/Ryszard-Kalisz5">Moniki Olejnik z Ryszardem Kaliszem w Radiu Zet</a> pojawił się wątek jego, Joanny Senyszyn oraz Nelli Rokity (oczywiście osobno) ewentualnych występów w Tańcu z gwiazdami. To dobra okazja by zastanowić się nad granicami politycznego lansu.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-984"></span><br />
Nie wiadomo dlaczego Monika Olejnik postanowiła rozpocząć od pogłoski na temat propozycji występu w Tańcu z gwiazdami złożonej Joannie Senyszyn:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Zaczynając naszą rozmowę czy według pana Joanna Senyszyn powinna zatańczyć w „Tańcu z gwiazdami”, dostała taką propozycję.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Kalisz na to:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">To jest jej, to jest jej wybór, no.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Dalszy bieg rozmowy wypełniony był próbami Olejnik wydobycia z Kalisza opinii na temat ewentualnego występu Senyszyn:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Monika Olejnik: Ja wiem, ale chciałby pan ją zobaczyć?</p>
<p style="text-align: justify;">Ryszard Kalisz: Nie mam co do tego jakiegoś poglądu.</p>
<p style="text-align: justify;">Monika Olejnik: Jak to, nie ma pan poglądu?</p>
<p style="text-align: justify;">Ryszard Kalisz: No nie mam poglądu.</p>
<p style="text-align: justify;">Monika Olejnik: Jak może poseł nie mieć poglądu i taki poseł, jak Ryszard Kalisz.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Tu, ze względu na skutecznie połechtane ego, Kalisz pękł i zaczął mieć pogląd:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">No dobrze, to ja powiem wyraźnie, nie uważam żeby politycy mogli występować w programie takim troszeczkę dla celebrytów i to jeszcze rywalizować z tymi celebrytami w zakresie tańca. Ale jeżeli, ale ja pozostaję z szacunkiem dla Joanny Senyszyn, jeżeli by się zgodziła to jej zgodę oczywiście z szacunkiem przyjmę.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Temat Senyszyn zamknięty, Olejnik usatysfakcjonowana, pyta więc Kalisza o Kalisza.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Dostał pan propozycję?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Kalisz na to:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Były rozmowy ze mną już pewien czas temu, gdzieś około roku tak to określę i trochę się w tych rozmowach ponabijałem, a później to zostało przedstawione jako pełna prawda. Nie, ja uważam, że jak już pani powiedziałem, że to nie jest miejsce dla polityka.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Temat Kalisza zamknięty, Olejnik usatysfakcjonowana, zagaja więc Kalisza o Nelli Rokitę:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nelli Rokita dostała podobno propozycję.</p>
<p style="text-align: justify;">Ryszard Kalisz: Też?</p>
<p>Monika Olejnik: Też.</p>
<p>Ryszard Kalisz: No fajnie.</p>
<p>Monika Olejnik: No co fajnie.</p>
<p>Ryszard Kalisz: Fajnie, fajnie, no.</p>
<p>Monika Olejnik: Ale fajnie czy nie fajnie, powinna wystąpić czy nie powinna tak, no bo tak jak pan mówi&#8230;</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Kalisz wyraźnie zmęczony tematem rozmowy postanowił podsumować wątek w sposób, który uniemożliwi Olejnik kontynuowanie tego dziwnego festiwalu nazwisk:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Jak pani powiedziałem nie dla polityków, politycy mają inne zadanie, politycy mają inne zadanie w strefie świadomości takiej publicznej, ale ja tego nie potępiam, a wręcz przeciwnie, jeżeli będzie fajnie to będę się cieszył. No ja, jak pani już stwierdziła, nie uznałem mojego występu za właściwy, w programie „Taniec z gwiazdami”.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Na to Olejnik wyraźnie niezadowolona obrotem sprawy, odparła:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Może pan słabo tańczy. Panie pośle&#8230;</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Kalisz mógł jedynie odpowiedzieć:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Pani redaktor&#8230;</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Na rozmowach o obsadzie programu „Taniec z gwiazdami” upłynęło 2 minuty 15 sekund. Należałoby sobie zadać pytanie: o co chodziło Olejnik? Jeżeli o zareklamowanie programu jej rodzimej stacji TVN, którego oglądalność stopniowo słabnie, trudno powiedzieć czy to dobry moment i miejsce. Raczej nie. Jeżeli natomiast uznała, że to sprawa wagi państwowej, którą warto, wręcz trzeba omówić, tak sprawę potraktujmy. W końcu to opinia Moniki Olejnik.</p>
<p style="text-align: justify;">Taniec z z gwiazdami to program, który ma na celu przyciągnięcie przed ekrany ludzi spragnionych widoku celebrytów w gorączce tańca towarzyskiego. Jak wiadomo, w Polsce gwiazd nie ma, celebrytem może więc zostać praktycznie każdy, kto zaistnieje w mediach. Politycy są w mediach niezależnie od swych starań, możliwości i potrzeb, ci zaś którzy możliwości i potrzeby mają spore i na dodatek starają się w mediach trwać – są w nich stałymi gośćmi. Czy medialni politycy powinni iść o krok dalej i tańczyć ku radości mas? Jakiś czas temu Krzysztof Bosak z LPR uznał że tak. Prawdopodobnie miał to być sposób na utrwalenie jego osoby w świadomości wyborców. Cel osiągnięty, niestety dla Bosaka LPR była nieco mniej utrwalona i zniknął z polityki.</p>
<p style="text-align: justify;">Czy Senyszyn, Kalisz, Rokita powinni wystąpić? Kalisza opinia wydaje się czytelna i jednoznaczna. Należy się jednak zastanowić, dlaczego propozycje takie składane są osobom pokroju Senyszyn czy Rokity? Są to wprawdzie osoby z różnych, nie tylko politycznych, bajek, łączy je jednak jedno: ich występy medialne to spektakle dające wiele radości widzom i słuchaczom. Stratedzy TVN-u chcą więc najzwyczajniej w świecie pojechać na rozpoznawalności i wyrazistości tych postaci. A co powinny zrobić wspomniane posłanki? To zależy od tego, jak wyobrażają sobie służbę publiczną. Jeżeli w ich rozumieniu roli polityka mieści się błazenada wywołująca radość wyborców – to tak, jak najbardziej powinny.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/01/11/taneczny-pr/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Być jak senator Piesiewicz</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2009/12/18/byc-jak-senator-piesiewicz/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2009/12/18/byc-jak-senator-piesiewicz/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Dec 2009 10:24:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Abp Józef Życiński]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Michnik]]></category>
		<category><![CDATA[adwokat]]></category>
		<category><![CDATA[artysta]]></category>
		<category><![CDATA[damskie ciuszki]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Rokita]]></category>
		<category><![CDATA[Jurek Owsiak]]></category>
		<category><![CDATA[kokaina]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Piesiewicz]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Wałęsa]]></category>
		<category><![CDATA[Maciej Maleńczuk]]></category>
		<category><![CDATA[narkotyki]]></category>
		<category><![CDATA[pigułka gwałtu]]></category>
		<category><![CDATA[prostytutka]]></category>
		<category><![CDATA[relatywizm]]></category>
		<category><![CDATA[Roman Polański]]></category>
		<category><![CDATA[Ryszard Kalisz]]></category>
		<category><![CDATA[scenarzysta]]></category>
		<category><![CDATA[szantaż]]></category>
		<category><![CDATA[Sławomir Cęckiewicz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=849</guid>
		<description><![CDATA[Od niepamiętnych czasów przekonywano nas, że są wokół osoby, którym wolno więcej. A to dzięki pochodzeniu, a to dzięki pieniądzom, czasem za sprawą płci, innym razem przez kolor skóry. Teoretycznie w demokratycznym reżimie XXI wieku, w środku Europy, takich przywilejów „z definicji” już nie ma. Teoretycznie&#8230; Jeśli Jaś i Staś zrobią ten sam czyn, to [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Od niepamiętnych czasów przekonywano nas, że są wokół osoby, którym wolno więcej. A to dzięki pochodzeniu, a to dzięki pieniądzom, czasem za sprawą płci, innym razem przez kolor skóry. Teoretycznie w demokratycznym reżimie XXI wieku, w środku Europy, takich przywilejów „z definicji” już nie ma. Teoretycznie&#8230;</strong><br />
<span id="more-849"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli Jaś i Staś zrobią ten sam czyn, to obaj winni być w ten sam sposób potraktowani. Banał. Bywało w historii tak, że Jaś z kasty rządzącej mógł więcej niż parias Staś. Bywało i tak, że Jaś bywał chwalony za to, za co zganiono by Małgosię. Z tym już skończono. Teraz natomiast nadszedł czas relatywistycznego szamba, gdy można powiedzieć: „kim pan jest, żeby krytykować Jasia? – on jest wybitnym cymbalistą, a pan prostym cymbałem! Pan go nie możesz oceniać!”</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Krzysztofa Piesiewicza znam 30 lat, dla mojego pokolenia adwokatów był i jest wspaniałą postacią (…) to jest naprawdę człowiek o wielkim poczuciu moralności, odpowiedzialności i ta cała sytuacja nie zmienia w najmniejszym stopniu mojego zdania o nim. <a href="http://www.tvn24.pl/12690,1633834,0,1,kalisz-a-moze-piesiewicz-dostal-pigulke-gwaltu,wiadomosc.html "></a></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.tvn24.pl/12690,1633834,0,1,kalisz-a-moze-piesiewicz-dostal-pigulke-gwaltu,wiadomosc.html ">Ryszard Kalisz</a></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.tvn24.pl/12690,1633834,0,1,kalisz-a-moze-piesiewicz-dostal-pigulke-gwaltu,wiadomosc.html "></a>Rzecz wydaje się dosyć klarowna – dla prostego cymbała facet, który zgarnia prostytutki pod  Mariottem, a potem zabawia się z nimi w hotelu wciągając przy tym kokainę, jest po prostu rozbuchanym dziwkarzem. Dla człeka wyrobionego, takiego jak cytowany powyżej poseł Kalisz, to nade wszystko świetlana postać i nic tego nie zmieni. Swoiste wyznanie wiary ma, może nie zadać kłam oskarżeniom, co raczej powiedzieć: „mniejsza o nie”. Zresztą myśl zostaje rozwinięta:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nie mam żadnych informacji na ten temat, ale jest pytanie: jeśli te dwie panie chciały mieć taki kompromitujący senatora Piesiewicza film, to czy on był świadomy tego co robi na tych zdjęciach, czy nie? Przecież one się nigdy nie przyznają do tego, mówię nie wiem tego, ale gdyby tak było, że dały pigułkę gwałtu.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.tvn24.pl/12690,1633834,0,1,kalisz-a-moze-piesiewicz-dostal-pigulke-gwaltu,wiadomosc.html ">Ryszard Kalisz</a></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.tvn24.pl/12690,1633834,0,1,kalisz-a-moze-piesiewicz-dostal-pigulke-gwaltu,wiadomosc.html "></a>Idąc tym tropem: to czy on był świadomy, że je w ogóle do pokoju w hotelu wpuszcza? Może one go sterroryzowały? Powtarzam – nie mam żadnych informacji, ale może przydusiły go białą koronkową majtką, a następnie za pomocą pończoch i staników zmusiły do zażycia tej kok&#8230;pardon, rozdrobnionego lekarstwa? Nie wiemy tego i zapewne nigdy się nie dowiemy, gdyż na senatora prowadzona jest nagonka! Zamiast zbadać sprawę gwałtu z pigułką i koronkową bielizną, media zajmują się samymi zdjęciami!</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Sytuacja, w której głos szantażystek jest ważniejszy niż głos kogoś, kto przez długie lata przemawiał językiem naszego etosu, językiem solidarności, a dziś zostaje zaatakowany, przed jakimikolwiek wyjaśnieniami jest sytuacją niedopuszczalną. To jest demokracja plotkarska przeciwko której zdecydowanie protestuje, jako przeciw fenomenowi kulturowemu, za który będziemy się wstydzić&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.tvn24.pl/12690,1633666,0,1,to-plotkarska-demokracja,wiadomosc.html ">Abp Józef Życiński</a></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.tvn24.pl/12690,1633666,0,1,to-plotkarska-demokracja,wiadomosc.html "></a>O tak, ja już się wstydzę. Wstydzę się za ten fenomen, który ocenia negatywnie wciąganie kokainy, w państwie, w którym jest to prawnie zabronione! Wstydzę się za demokrację plotkarską, która potępia zapraszanie przedstawicielek najstarszego zawodu świata do pokoju, przez statecznego senatora, względnie prawicowego ugrupowania. Wstydzę się!</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">One chciały, abym brał coś do nosa.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.tvn24.pl/12690,1633319,0,1,bralem-kokaine--ale-nie-wtedy,wiadomosc.html ">Senator Piesiewicz</a></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.tvn24.pl/12690,1633319,0,1,bralem-kokaine--ale-nie-wtedy,wiadomosc.html "></a>Innymi słowy, jak ktoś wymaga brania czegoś do nosa, to się bierze – odmówić nie wypada, szczególnie, że&#8230;</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Był sztuczny penis, a ja nie wiedziałem, co się ze mną działo…</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.tvn24.pl/12690,1633319,0,1,bralem-kokaine--ale-nie-wtedy,wiadomosc.html ">Senator Piesiewicz</a></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.tvn24.pl/12690,1633319,0,1,bralem-kokaine--ale-nie-wtedy,wiadomosc.html "></a>WTF? I wisieńka na torcie:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Krzysztof Piesiewicz to wybitny artysta, a artystom więcej wolno. A tym krajem rządzi stara baba, kołtun i kler uzurpujący sobie prawo do moralnych wyroków.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.tvn24.pl/12690,1633272,0,1,8222odczepcie-sie-od-piesiewicza--artystom-wiecej-wolno8221,wiadomosc.html ">Maciej Maleńczuk</a></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.tvn24.pl/12690,1633272,0,1,8222odczepcie-sie-od-piesiewicza--artystom-wiecej-wolno8221,wiadomosc.html "></a>W ten sposób doszliśmy do clou tej kloaki. W tym krótkim zdaniu zawiera się cała prawda o omawianym zjawisku – artysta może więcej! Reżyser może więcej! Poseł może więcej! Wałęsa może więcej! Michnik może więcej! Ludzie zasłużeni mogą więcej! A już Polański to szczególnie dużo może i wszyscy powinniśmy mu współczuć, bo nakręcił Nóż w wodzie a teraz pójdzie siedzieć. A Ty nakręciłeś Nóż w wodzie? Nie? To siedź cicho!</p>
<p style="text-align: justify;">Ale tak prawdę rzekłszy – żarty na bok, jak mawia, represjonowany przez państwo niemieckie, poseł Rokita. Mechanizm, o którym dosyć lekko sobie piszę, jest tak naprawdę obrzydliwy. Występuje on rzecz jasna, nie tylko w sprawach obyczajowych, ale i politycznych. W dziesiątkach codziennie ocenianych małych spraw stosowana jest raskolnikowszczyzna. To znamienity człowiek, o wielkich zasługach dla Polski – tak co drugi polityk wypowiadał się o Lechu Wałęsie, kiedy po raz kolejny ujawniono fakt, jego współpracy z SB. A co to ma do rzeczy do diabła? Oddzielanie podmiotu czyniącego zło od zła i umniejszanie tego ostatniego poprzez wartość tego pierwszego, jest odrażające. Zakłamuje naszą, rzeczywistość (Piesiewicz), ale i historię (Wałęsa). Wpływa na ocenę stosunków międzynarodowych (Rokita) i moralności (Polański).</p>
<p style="text-align: justify;">Co ważne bardzo łatwo jest sympatyzować z takim stawianiem sprawy, a więc dać się tak naprawdę zmanipulować. Aby temu przeciwdziałać najlepiej jest rozkładać sytuację na czynniki pierwsze. Za przykład niech posłuży sprawa Lecha Wałęsy. Napisano o nim, że był w latach 70tych zarejestrowanym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa. Tekst poparto dowodami. Co ważne w książce, nie pojawiła się sugestia, jakoby Lech Wałęsa nie miał ogromnej roli w zburzeniu komunizmu. Nie pojawiła się również teza, że chodził na pasku SB przez całą swoją późniejszą działalność. Jaka była odpowiedź, na merytoryczne, bądź co bądź zarzuty?</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wnuk ubeka nie ma prawa rozliczać patriotów</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.tvn24.pl/12690,1587772,0,1,ta-polska-mi-sie-nie-podoba,wiadomosc.html ">Lech Wałęsa</a></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.tvn24.pl/12690,1587772,0,1,ta-polska-mi-sie-nie-podoba,wiadomosc.html "></a>No właśnie – jak z tym jest? Czy aby na pewno nie? Nie może być prawdziwej debaty publicznej przy takich warunkach wstępnych. Co więcej – czy Cęckiewicz rozlicza patriotę? Nie! Cęckiewicz ujawnia fakty o nim. Jednak ujawnienie faktów zostaje błyskawicznie utożsamione (kolejna manipulacja) z frontalnym atakiem na ikonę.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Atakuje pana banda szmaciarzy i jak będzie trzeba przywalę im z baśki</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.tvn24.pl/12690,1595130,0,1,dosc-tego-szmaciarstwa--moge-przywalic-z-baski,wiadomosc.html">Jurek Owsiak</a></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.tvn24.pl/12690,1595130,0,1,dosc-tego-szmaciarstwa--moge-przywalic-z-baski,wiadomosc.html"></a>Więc w obronie ikony staje kilkuset intelektualistów, pół Polski i cała Unia Wolności. W obronie ikony, której nikt jeszcze nie zaatakował. Dalszy ciąg szopki pamiętamy – odczyty o Lechu Wałęsie wygłaszane przez jego dawnych politycznych wrogów, a obecnie wielkich entuzjastycznych obrońców, wzruszenia i kolejne ataki na szmaciarzy z IPN. Tymczasem nie jest tak, że późniejsze zasługi Wałęsy zmazały fakt rejestracji w latach 70tych. I tej manipulacji trzeba się stanowczo przeciwstawiać. Podobnie, jak bycie adwokatem solidarności nie zwalnia Piesiewicza z obowiązku bycia przyzwoitym. „Chinetown” to dobry film, ale nie sprawia że seks analny z 13-latką staje się nagle czymś akceptowalnym. W naszej debacie publicznej brakuje przyzwolenia na równe traktowanie wszystkich, uczy ona prostej prawdy, że duży może więcej. A móc nie powinien&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Krzysztof Schechtel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2009/12/18/byc-jak-senator-piesiewicz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Głód centrolewicy</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2009/11/22/glod-centrolewicy/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2009/11/22/glod-centrolewicy/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 Nov 2009 14:34:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[BlogoLans]]></category>
		<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Olechowski]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[CBOS]]></category>
		<category><![CDATA[centrolewica]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[ekspozycja medialna]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Wałęsa]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Borowski]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[POPiS]]></category>
		<category><![CDATA[PR]]></category>
		<category><![CDATA[Radosław Sikorski]]></category>
		<category><![CDATA[ranking]]></category>
		<category><![CDATA[Ryszard Kalisz]]></category>
		<category><![CDATA[Waldemar Pawlak]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>
		<category><![CDATA[zaufanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=633</guid>
		<description><![CDATA[Janusz Palikot przytacza dziś na swoim blogu wyniki listopadowego badania CBOS-u pokazującego poziom zaufania do polityków. Na stronie CBOS-u są natomiast wyniki z października. Przyjrzyjmy się jednym i drugim. Abstrahując od bardzo wysokiego wyniku Wałęsy (pierwsze miejsce i 55 procent zaufania), który – nie wiadomo dlaczego i po co – znalazł się w październikowym rankingu, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Janusz Palikot <a href="http://palikot.blog.onet.pl/Ranking-zaufania,2,ID394883018,n">przytacza dziś na swoim blogu</a> wyniki listopadowego badania CBOS-u pokazującego poziom zaufania do polityków. Na stronie CBOS-u są natomiast <a href="http://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2009/K_143_09.PDF">wyniki z października</a>. Przyjrzyjmy się jednym i drugim. </strong></p>
<p><span id="more-633"></span></p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-650" title="Ranking zaufania 2009" src="http://spindoktorzy.pl/wp-content/uploads/Ranking-zaufania-2009.png" alt="Ranking zaufania 2009" width="464" height="497" /></p>
<p style="text-align: center;">
<p style="text-align: justify;"><strong> </strong>Abstrahując od bardzo wysokiego wyniku Wałęsy (pierwsze miejsce i 55 procent zaufania), który – nie wiadomo dlaczego i po co – znalazł się w październikowym rankingu, miejsca medalowe są obsadzone prawie identycznie: Tusk, Sikorski, Komorowski. Z małą różnicą: W listopadzie to Sikorski jest na szczycie listy. Trudno powiedzieć, czym zasłużył sobie na zaufanie wyborców. Najbardziej prawdopodobna i najbardziej przygnębiająca zarazem przyczyna to przełożenie zwiększonej ekspozycji medialnej na zwyżkę poziomu zaufania. Sikorskiego było po prostu więcej w mediach. Tak czy owak, Tusk powinien się zacząć obawiać.</p>
<p style="text-align: justify;">Oto smutna prawda: respondenci nie zastanawiają się zbyt głęboko nad pytaniami; odpowiadają raczej na zasadzie: kto jest raczej OK, kto jest raczej nie OK. A raczej OK są ci, których było widać w telewizji. Widać w telewizji było widać tych, którzy albo są u steru, albo powiedzieli coś śmiesznego, strasznego, kontrowersyjnego – innymi słowy coś odcinającego się od szarego tła komunikacji publicznej. Najwyraźniej zatem Sikorski ma teraz dobry miesiąc. Warto podkreślić, że należy on do polityków kameleonów; jest więc prawdopodobne, że wygrana w rankingu uderzy mu do głowy i zapragnie prezydentury, wbrew marzącemu o niej od lat Tuskowi.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie dziwi natomiast dobre, medalowe wciąż miejsce Komorowskiego. Ma bardzo dobry PR i pod tym względem bezsprzecznie nadaje się na prezydenta. Jest jednak – w odróżnieniu od Sikorskiego – bezwzględnie lojalny, nie zagraża więc Tuskowi.</p>
<p style="text-align: justify;">Prawdziwe ciekawostki odnajdujemy jednak dopiero poniżej miejsc medalowych, ale w ramach pierwszej dziesiątki. O ile ludzie PO zyskują w rankingu dzięki ekspozycji medialnej, o tyle ludzie PiS-u tracą &#8211; z tego samego powodu. Są bowiem traktowani jako najbardziej zajadli wrogowie władzy. Władzy jest względnie lubiana a jej wrogowie atakują na ślepo i bez pogłębionej strategii w tle.</p>
<p style="text-align: justify;">Z tego właśnie powodu następne miejsca po Komorowskim zajmowali w październiku nie wojownicy Kaczyńskiego, a Cimoszewicz (wypychany przez lud do walki o prezydenturę) i Pawlak (świecący światłem odbitym od PO). Badanie listopadowe wykluczyło Cimoszewicza (przekonał nas, że nie chce i basta) a Pawlak pozostał.</p>
<p style="text-align: justify;">Im niżej w rankingu tym ciekawiej: siódme, ósme i dziewiąte miejsce w październikowym sondażu zajęli: Borowski, Olechowski i Kaczyński. Kaczyński jako urzędujący prezydent cieszył się 31 procentowym poparciem, ale słabo widoczny Olechowski – 37 procentowym, a niewidoczny zupełnie Borowski – 39 procentowym. W listopadzie Borowskiemu urosło o 2 punkty, Olechowskiemu zmalało o dwa, a między nich niespodziewanie wskoczył Kalisz. Centrolewicowe trio zajęło wyższe, bo piąte, szóste i siódme miejsce. Podkreślić należy, że swoje wysokie miejsce i zwyżkę punktową odnotował też prezydent Kaczyński. Zaraz za Kaczyńskim uplasował się w listopadzie Palikot, który przeskoczył Kopacz.</p>
<p style="text-align: justify;">Awans Palikota nie dziwi, przyjął bardziej cywilizowaną formułę komunikacji publicznej wciąż imponując wielu młodym ludziom programowanymi na kontrowersyjne wypowiedziami. Lech Kaczyński obdarowywany jest większym poziomem zaufania, niż moglibyśmy się spodziewać znając wizerunek prezydenta prezentowany i częściowo kreowany przez media. To co jednak najciekawsze to, w październiku: Cimoszewicz, Borowski, Olechowski, w listopadzie zaś: Borowski, Kalisz, Olechowski.</p>
<p style="text-align: justify;">Polska scena polityczna naznaczona jest kuriozalną zupełnie nieobecnością lewicowych i centrowych bytów politycznych w pierwszoplanowych rozgrywkach. Najwyraźniej respondenci, stanowiący reprezentatywną próbę polskiego społeczeństwa, nie są z tego zadowoleni. Obdarzają zaufaniem polityka lewicy lub centrum zaraz po tym, jak tylko ów dorwie się do mediów i zaistnieje w nich przez 3 minuty. Widać wyraźny głód alternatywy politycznej dla trwającego w klinczu POPiS-u. Widać również obecność polityków lewicy w świadomości wyborców mimo nieobecności w mediach. Centrolewica powinna wyciągnąć z tego wnioski.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2009/11/22/glod-centrolewicy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

