<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SpinDoktorzy.PL &#187; Radosław Sikorski</title>
	<atom:link href="http://spindoktorzy.pl/tagi/radoslaw-sikorski/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://spindoktorzy.pl</link>
	<description>Rentgen Marketingu Politycznego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 02 Nov 2011 22:10:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Śmierć frajerom</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/09/17/smierc-frajerom/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/09/17/smierc-frajerom/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Sep 2010 12:27:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomza</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[17 września]]></category>
		<category><![CDATA[Ahmed Zakajew]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Indie]]></category>
		<category><![CDATA[IV RP]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja publiczna]]></category>
		<category><![CDATA[Radosław Sikorski]]></category>
		<category><![CDATA[rząd emigracyjny]]></category>
		<category><![CDATA[satyra]]></category>
		<category><![CDATA[władza]]></category>
		<category><![CDATA[zatrzymanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3011</guid>
		<description><![CDATA[Ludzie zuchwali osiągają więcej niż inni nie dlatego, że mają więcej szczęścia. Po prostu – niewielu z nas spodziewa się, że niektórzy zdolni są do aż takich bezczelności. Czy ktokolwiek racjonalnie myślący – jeszcze powiedzmy tydzień temu – brałby poważnie taką ewentualność, że 17 września (daty mają znaczenie) w Warszawie zatrzymany zostanie przez polską prokuraturę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Ludzie zuchwali osiągają więcej niż inni nie dlatego, że mają więcej szczęścia. Po prostu – niewielu z nas spodziewa się, że niektórzy zdolni są do aż takich bezczelności.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-3011"></span>Czy ktokolwiek racjonalnie myślący – jeszcze powiedzmy tydzień temu – brałby poważnie taką ewentualność, że 17 września (daty mają znaczenie) w Warszawie zatrzymany zostanie przez polską prokuraturę szef czeczeńskiego rządu emigracyjnego (formuła w polskiej historii dość dobrze znana), a nastąpi to raptem kilkanaście dni po spotkaniu rosyjskiego ministra spraw zagranicznych z polskimi ambasadorami, będącego kolejnym przejawem ocieplenia i zacieśnienia polsko-rosyjskich stosunków politycznych w ostatnich miesiącach? A czy ktokolwiek racjonalnie myślący, gdy już to – właśnie dzisiaj – nastąpiło, bierze poważnie taką ewentualność, że to rezultat czegoś więcej, niż tylko realizowania standardowych procedur przez niezależną polską prokuraturę? Ano właśnie. W końcu zatrzymany poszukiwany jest międzynarodowym listem gończym, a zarzuty, jakie na nim ciążą to m.in. terroryzm.</p>
<p style="text-align: justify;">Co prawda – jak informuje dziś na pierwszej stronie „Gazeta Wyborcza” – Ahmed Zakajew posługuje się wydanym mu przez Wielką Brytanię na podstawie konwencji genewskiej paszportem uchodźcy, a zarzuty wobec niego za kłamliwe uznała m.in. Francja, skreślając go – po interwencji szefa francuskiej dyplomacji, Bernarda Kouchnera – z listy osób do aresztowania, ale kto by się tam połapał w zawiłościach prawa międzynarodowego.</p>
<p style="text-align: justify;">Polskie służby działające na polityczne zamówienie Rosji? No pewnie, nie ma to jak teorie spiskowe! Sztuczna mgła i te sprawy. Kaczyńskiego pewnie też oni zabili?</p>
<p style="text-align: justify;">Dominująca w komunikacji publicznej interpretacja rzeczywistości, podtrzymywana i wzmacniana przez ludzi cieszących się opinią ekspertów w swoich dziedzinach, nie zostawia miejsca na kwestionowanie oficjalnego przekazu. No bo nikt racjonalnie myślący nie chciałby chyba zostać zaliczony do grona zwolenników teorii spiskowych.</p>
<p style="text-align: justify;">Dlatego właśnie, pomimo katastrofalnego z punktu widzenia marketingu politycznego zatrzymania Zakajewa, ani Radosław Sikorski, ani tym bardziej premier Tusk, nie powinni się niczego obawiać. Że wyszło fatalnie? No i co z tego – to wolicie IV RP, w której drżeliśmy przed aresztowaniami za nieprawomyślność, a dla autorytarnej, by nie powiedzieć totalitarnej, władzy domyślnym statusem każdego obywatela był „podejrzany”?</p>
<p style="text-align: justify;">Oczywiście Tuskowi, Sikorskiemu czy w ogóle Platformie Obywatelskiej trudno stawiać zarzut, że z uprzywilejowanego statusu korzystają. Nie pokusiłby się na to tylko idiota albo idealista (naturalnie jeśli istnieją między tymi kategoriami jakieś różnice).</p>
<p style="text-align: justify;">Co jednak z tymi, którzy mają władzy patrzeć na ręce? Właśnie władzy w pierwszej kolejności, a dopiero potem opozycji.</p>
<p style="text-align: justify;">Znamienny jest zwłaszcza przykład satyryków, kabareciarzy i wszelkiej maści prześmiewców. Jakkolwiek paradoksalnie by to nie zabrzmiało, w zdrowej demokracji i w zdrowej komunikacji publicznej ich rola nie jest może nie do przecenienia, ale ważna (kto lubi historię – weźmy: Stańczyk). Tymczasem od co najmniej pięciu lat w Polsce, można odnieść wrażenie, że jedynym, z którego warto się pośmiać jest Jarosław Kaczyński i jego otoczenie. O ile w latach 2005-2007, gdy wraz ze swoimi kosmicznymi koalicjantami, sprawował władzę, miało to ręce i nogi. Ale dzisiaj? Niezorientowanym przypomnijmy – od trzech lat na czele polskiego rządu stoi Donald Tusk.</p>
<p style="text-align: justify;">To może jest taki świetny, nie robi gaf i się nie wystawia? Z całą pewnością – zwłaszcza w porównaniu do Kaczyńskiego – komunikacyjnie jest mistrzem świata. No chyba, że leci gdzieś długo samolotem. Jak <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,8339990,Indie__Tusk_do_biznesmenow__bedziecie_witani_z_otwartymi.html" target="_blank">ostatnio do Indii</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Między Polską i Indiami nie ma niczego, co mogłoby dzielić nasze narody &#8211; zapewnił premier. Jak dodał, Polacy żywią autentyczny szacunek do Indii.</p>
<p style="text-align: justify;">Tusk przekonywał, że w całej Unii trudno o większego przyjaciela Indii niż Polska.</p>
<p style="text-align: justify;">Mamy nadzwyczajną wspólnotę doświadczeń, wartości, które łączą obywateli Indii i Polski.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Mało śmieszne? No, przeciętne. Ale wyobraźmy sobie, że podobne bon moty wygłasza Kaczyński.</p>
<p style="text-align: justify;">I jeszcze na dopełnienie – też jako podpowiedź dla satyryków:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Tusk podziękował indyjskim przedsiębiorcom, którzy zainwestowali w naszym kraju. &#8222;W Polsce będziecie witani zawsze z otwartymi rękami.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Dzień później <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/55,80273,8345552,,,,8345338.html" target="_blank">Sikh pozwał polską Straż Graniczną</a> za upokarzające potraktowanie go na Okęciu, połączone z żądaniem zdjęcia z głowy turbanu.</p>
<h5 style="text-align: justify;">Piotr Tomza</h5>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/09/17/smierc-frajerom/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prezes traci resztki samokontroli</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/09/11/prezes-traci-resztki-samokontroli/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/09/11/prezes-traci-resztki-samokontroli/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 11 Sep 2010 10:53:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Bogdan Klich]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[dramat]]></category>
		<category><![CDATA[Gazeta Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja polityczna]]></category>
		<category><![CDATA[odpowiedzialność moralna]]></category>
		<category><![CDATA[Palladium]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[propaganda polityczna]]></category>
		<category><![CDATA[Radosław Sikorski]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Arabski]]></category>
		<category><![CDATA[wojna]]></category>
		<category><![CDATA[Zgromadzenie obywatelskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2990</guid>
		<description><![CDATA[Oczywiście chodzi o Jarosława Kaczyńskiego. Coraz częściej mówi on rzeczy, co do których nie ma najmniejszych wątpliwości że zaszkodzą PiS-owi i ośmieszą prezesa PiS-u jako polityka. Tym razem popłynął na „Zgromadzeniu obywatelskim w sprawie Katastrofy Smoleńskiej”. Nikt zapewne nie ma wątpliwości, że gdy Tusk mówi o chęci pojednania to mówi, a gdy Kaczyński mówi o [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Oczywiście chodzi o Jarosława Kaczyńskiego. Coraz częściej mówi on rzeczy, co do których nie ma najmniejszych wątpliwości że zaszkodzą PiS-owi i ośmieszą prezesa PiS-u jako polityka. Tym razem popłynął na „Zgromadzeniu obywatelskim w sprawie Katastrofy Smoleńskiej”.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2990"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Nikt zapewne nie ma wątpliwości, że gdy Tusk mówi o chęci pojednania to mówi, a gdy Kaczyński mówi o wojnie, to myśli o wojnie i chce wojny. W tym względzie, w konkursie na szczerość komunikacji politycznej, Kaczyński ma większe szanse na sukces. Z drugiej strony uczestniczy też w konkursie na efektywność komunikacji politycznej i tu… jest znacznie gorzej. Dlaczego? Bo Kaczyński mówi to co myśli, myśli zaś w sposób nieakceptowany z punktu widzenia standardów komunikacji w sferze publicznej &#8211; a te nas tutaj interesują.</p>
<p style="text-align: justify;">Najnowsze, piątkowe wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego wpisane było w dobrze przemyślane, propagandowe spotkanie o nazwie <a href="http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,8362388,Kaczynski_na_zgromadzeniu__wojna_z_prezydentem_trwa.html" target="_blank">„Zgromadzenie obywatelskie” zorganizowane w stołecznym klubie Palladium przez środowisko członków klubów „Gazety Polskiej”</a>.</p>
<p style="text-align: justify;">Powiedział tam, między innymi:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>W sprawie katastrofy smoleńskiej konieczne jest nie tylko wyjaśnienie jej bezpośrednich przyczyn, ale także ustalenie odpowiedzialności moralnej i politycznej. Pomieszanie tych pojęć służy zatarciu całej sprawy.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Okazuje się więc, że w mniemaniu Kaczyńskiego, ludzie PO są odpowiedzialni za Katastrofę Smoleńską niezależnie od tego, co powiedzą sądy, komisje i eksperci. Kaczyński to wie i już, nie potrzebuje dowodów, weryfikacji swoich tez. Potrzebuje natomiast widocznych konsekwencji tej odpowiedzialności:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Jeśli mamy być państwem demokratycznym, państwem prawa, państwem elementarnej sprawiedliwości, to w Polsce ta odpowiedzialność, odpowiedzialność moralna i polityczna, której efektem musi być pozbawianie stanowisk, a w tym wypadku także pełne zejście z politycznej sceny, musi być wyegzekwowane.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Skoro zatem jednoosobowa wyrocznia stwierdziła, że to ludzie PO są odpowiedzialni za katastrofę, trzeba tych ludzi wyrzucić z pracy, z pracy w rządzie oczywiście. Po co? Aby rządzić mogli inni, lepsi moralnie ludzie, ludzie PiS-u. Na wypadek, gdyby ktoś aluzji odnoszących się do polityków PO nie zrozumiał, Kaczyński powiedział wprost:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Niezależnie od wyników badań (..) tacy ludzie jak Donald Tusk, jak Bronisław Komorowski, jak Radosław Sikorski, jak zapomniałem imienia &#8211; Klich &#8211;  i Tadeusz Arabski muszą zejść z polskiej sceny politycznej raz na zawsze!</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Chodziło oczywiście o Tomasza Arabskiego. Mniejsza zresztą o imiona, chodzi przecież ogólnie o całą bandę z PO. Wiemy już co musi się stać, aby – używając słów prezesa PiS-u – nadszedł dzień prawdy. Trzeba odsunąć od władzy obecnych rządzących i wszystko już będzie dobrze.</p>
<p style="text-align: justify;">Należy jednak podkreślić, że wystąpienie Kaczyńskiego nie było jedyną atrakcją propagandowego spektaklu w Palladium. Zebrani mieli też możliwość obejrzenia prezentacji zawierającej zdjęcia z katastrofy, w tym zdjęć ukazujących klęczącego w błocie Jarosława Kaczyńskiego i tłumów zgromadzonych 11 kwietnia, gdy do Warszawy wróciły trumny z ciałami Lecha i Marii Kaczyńskich. Sceny te były świadomie i celowo zestawione ze zdjęciami obrazującymi awanturę pod krzyżem. W tle prezentacji brzmiał wiersz Herberta „Guziki” w wykonaniu zespołu De Press.</p>
<p style="text-align: justify;">Poza Kaczyńskim wystąpili też Lech Makowiecki, który do muzyki z playbacku zaśpiewał swój wiersz „Katyń 1940 (Ostatni list)” podczas gdy na ekranie wyświetlano lotniczą szachownicę na tle brzozowego lasu. Po nim na pałeczkę przejął Jacek Sobala (były redaktor naczelny Trójki z nadania PiS) oraz Dominika Świątek, wokalistka i kompozytorka a wraz z nimi Małgorzata Merta, żona wiceministra kultury Tomasza Merty, który zginął pod Smoleńskiem. Dziękowała ona piszącym i dociekającym przyczyn katastrofy, stwierdzając jednocześnie:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">W Polsce ci, którzy o katastrofie mówią głośno, nie mogą liczyć na poparcie społeczne &#8211; oświadcza Merta.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Po emocjonalnym wystąpieniu wdowy po Tomaszu Mercie sceną zawładnęła kobieta występująca w imieniu kongresmena z Nowego Jorku Petera Kinga a jej wystąpienie tłumaczył ojciec 23-letniej stewardessy, jednej z ofiar katastrofy. Kongresmen punktując niejasności pojawiające się w toku śledztwa zapowiedział, ustami swojej przedstawicielki, powołanie niezależnej międzynarodowej komisji, czym sprawił wiele radości zebranym. Do sprawy nawiązał także Andrzej Melak, brak kolejnej ofiary, przewodniczącego Komitetu Katynskiego – Stefana Melaka stwierdzając, że zebrano już 260 tys. podpisów pod apelem w sprawie rzeczonej komisji. Amerykanka mówiąca w imieniu kongresmena to nie jedyny gość spektaklu przybyły zza oceanu. Przemówił również „były agent FBI i ekspert lotniczy”. Porównał on katastrofy z 11 września 2001 i 10 kwietnia 2010 stwierdzając:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">To dwa punkty zwrotne historii.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Przedstawienie zakończyło się wspólnym odśpiewaniem Mazurka Dąbrowskiego.</p>
<p style="text-align: justify;">Całość została zaplanowana i przeprowadzona tak, by mniej lub bardziej dosłownie (pod mniej lub bardziej inteligentnych odbiorów) sugerować bądź wskazywać wprost na odpowiedzialność Tuska i PO za Katastrofę Smoleńską oraz liczne tajemnicze, czyli atrakcyjne dla mas, okoliczności towarzyszące katastrofie. Wiarygodność prezentacji miała być wsparta wystąpieniami gości z USA, co – jak wiadomo – jest w Polsce wciąż traktowane jako atut. Skoro nawet Amerykanie, nieważne którzy, ważne że Amerykanie, widzę że coś jest na rzeczy to coś jest na rzeczy i już! W przedstawienie umiejętnie wpleciono także wypowiedzi przedstawicieli rodzin katastrofy, instrumentalnie eksploatując ich emocje i osobisty stosunek do sprawy.</p>
<p style="text-align: justify;">Ogólnie mówiąc – przedstawienie godne może nie tyle mistrzów dramatu, co jego bazarowo-festynowych realizatorów, nie zmienia to jednak faktu, że przekonanych na pewno utwierdzi w przekonaniu a może nawet przekona niektórych wahających się. Wszak wybory samorządowe za pasem a i parlamentarne w niedalekiej przyszłości!</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/09/11/prezes-traci-resztki-samokontroli/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lustro na gościńcu</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/03/28/lustro-na-goscincu/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/03/28/lustro-na-goscincu/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Mar 2010 09:04:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[autoprezentacja]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Joachim Brudziński]]></category>
		<category><![CDATA[młodzi]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[prawybory]]></category>
		<category><![CDATA[Radosław Sikorski]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[wystąpienia publiczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1710</guid>
		<description><![CDATA[Cięlę z dwiema głowami zawsze wzbudzi większe zainteresowanie niż nawet egzotyczny okaz zwierzęcia, które urodziło się bez widocznych odchyleń. Nowość w polityce działa na podobnej zasadzie, dlatego prawybory, które, jak sądzę, z czasem staną się w polskich partiach normą, wywołały tyle dyskusji. Skończyły się i &#8230; niezależnie od tego jak można ocenić ten (jeszcze wciąż) [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Cięlę z dwiema głowami zawsze wzbudzi większe zainteresowanie niż nawet egzotyczny okaz zwierzęcia, które urodziło się bez widocznych odchyleń. Nowość w polityce działa na podobnej zasadzie, dlatego prawybory, które, jak sądzę, z czasem staną się w polskich partiach normą, wywołały tyle dyskusji.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1710"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Skończyły się i &#8230; niezależnie od tego jak można ocenić ten (jeszcze wciąż) eksperyment, jak wiele wytkniemy mu potknięć i niedoróbek, do których wszakże ma prawo jako prototyp, po jego zakończeniu zadajemy sobie pytanie: dlaczego? Dlaczego zwyciężył marszałek Komorowski a nie minister Sikorski? Pytanie istotne w obliczu czekających nas w tym roku wyborów tak prezydenckich, jak i samorządowych.</p>
<p style="text-align: justify;">Każdy wybór, jakiego dokonujemy, mówi przede wszystkim o nas samych. Jacy jesteśmy, czego chcemy, co odrzucamy, ale także jakie techniki marketingu politycznego na nas działają a wobec jakich pozostajemy nieczuli.</p>
<p style="text-align: justify;">Faul Sikorskiego na urzędującym prezydencie już na samym starcie odebrał mu pokaźną liczbę głosów i to wcale nie dlatego, by członkowie PO darzyli L. Kaczyńskiego  jakimś szczególnym sentymentem, lecz właśnie dlatego, że jest wręcz przeciwnie. Krytykujący od kilku lat braci Kaczyńskich za ich skłonność do wywoływania konfliktów, agresję słowną i ciągłe szukanie wroga, musieliby zaprzeczyć samym sobie wybierając człowieka, który postępuje podobnie. Co prawda poseł Brudziński nie zauważa tej analogii <a href="http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Sikorski-jest-niedojrzaly-emocjonalnie-bylby-latwiejszy,wid,12111802,wiadomosc.html" target="_blank">oceniając ministra</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Sikorski niewątpliwie byłby łatwiejszy, bo jest politykiem emocjonalnie niedojrzałym i że bardzo łatwo wyprowadzić go z równowagi</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">&#8230;ale mentalność Kalego nie jest ostatecznie niczym nowym w naszej polityce.</p>
<p style="text-align: justify;">Charakterystyczne, że po telewizyjnej debacie, wszyscy komentujący dziennikarze wskazywali na zwycięstwo Sikorskiego, gdy tymczasem głosujący sms-ami widzowie – odwrotnie. Żurnalistom podobał się Sikorski, bo pasuje on jak ulał do coraz bardziej agresywnego charakteru naszych mediów, na co zwraca uwagę coraz więcej ich odbiorców, a co jak na razie, nie robi większego wrażenia na ich gremiach kierowniczych. Dziennikarze poczuli w Sikorskim kogoś „ze swojej bajki”, gdy tymczasem marszałek, spokojny i przewidywalny nie  obiecuje na przyszłość zbyt wielu „gorących newsów”.</p>
<p style="text-align: justify;">Ciekawe, że żaden z panów redaktorów nie zająknął się w sprawie, która  rozpalała głowy internautów, a  mianowicie żony ministra. Przykry rozziew między sprawami dyskutowanymi publicznie w sieci a mediami, które( nie wierzę, że przypadkiem) w ogóle tego aspektu sprawy nie zauważały. Żydowskie pochodzenie pani Sikorskiej okazało się tematem zbyt ciężkim do udźwignięcia dla płochliwych komentatorów wolących udawać, że nie wiedzą o co chodzi, niż narazić się&#8230; no właśnie, komu?</p>
<p style="text-align: justify;">Mimo wszystko większą dojrzałość wykazali internauci, którzy mówiąc o wszystkim bez skrępowania potrafili zdobyć się także na <a href="http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Na-prezydenta-wybieram-jego-zone---jest-piekna,wid,12113519,wiadomosc.html" target="_blank">głos</a>, że:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">&#8230;wybrałbym na prezydenta żonę Sikorskiego niż jego samego, bo jest inteligentniejsza i nie jest bufonem</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">O dziwo, głosów typowo antysemickich było niewiele i to raczej skryte za fałszywą troską o „tajemnice państwowe” i brak obywatelstwa polskiego. Ciekawe czy ktoś pamięta jeszcze, że pierwszy prezydent wolnej Polski po zaborach był obywatelem&#8230; Szwajcarii.</p>
<p style="text-align: justify;">Minister Sikorski deklarujący, że jest głównie kandydatem „młodych” otrzymał w Lublinie <a href="http://www.wiadomosci24.pl/artykul/spotkanie_z_radoslawem_sikorskim_w_lublinie_130981.html" target="_blank">odpowiedź</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Młodzi lokalni działacze PO pozbawili jednak złudzeń Sikorskiego. Na spotkanie założyli koszulki z napisem: &#8222;Kocham Radka Sikorskiego&#8221; (przód), &#8222;Wygra Bronisław Komorowski&#8221; (tył). W ramach riposty szef MSZ wyjął koszulkę, na której widniał nadruk: &#8222;Kochamy Bronisława Komorowskiego&#8221; &#8211; wygra Radek Sikorski.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">I chyba ta jego reakcja, aczkolwiek dowcipna, mówi wszystko. Wet za wet, cios za cios, czyli dokładnie to, czego wyborcy mają już serdecznie dość w polskiej polityce.</p>
<p style="text-align: justify;">Marszałek tymczasem <a href="http://www.wprost.pl/ar/189131/Komorowski-wybory-raczej-w-pazdzierniku/" target="_blank">punktował</a> na każdym kroku podkreślając, że nawet ogłoszenie terminu wyborów prezydenckich  uzależnia od konsultacji.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Chodzi mi o to, by usłyszeć informację, czy są jakieś bardzo ważne przeszkody dla jakiegoś terminu z punktu widzenia jakiś bardzo ważnych prac prezydenckich, czy rządowych.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wyborcy daje to poczucie, że wszystko jest normalnie, spokojnie, że nie trzeba się niczym niepokoić. To procentuje przy urnie.<br />
Nasza klasa polityczna wyrosła w sporej części z walczącej Solidarności i wychowana na dość specyficznie wykładanej historii, bardzo często zapomina, że każda walka ma swój koniec, że z każdej wojny trzeba wrócić i chwycić za pług. A to, że znacznie trudniej się nim operuje niż szabelką, nie do wszystkich dociera na czas. Prędzej czy później polegną w „bitwie pod urną”.</p>
<p style="text-align: justify;">Wynik i tych i innych wyborów, jak stendahlowskie lustro, pokazuje przede wszystkim nas samych.</p>
<p><strong>Jerzy Łukaszewski</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/03/28/lustro-na-goscincu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Realny zysk z &#8222;prawyborów&#8221;</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/03/27/realny-zysk-z-prawyborow/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/03/27/realny-zysk-z-prawyborow/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 27 Mar 2010 15:24:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[autoprezentacja]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Cezary Grabarczyk]]></category>
		<category><![CDATA[głosowanie]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[odwaga cywilna]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[prawybory]]></category>
		<category><![CDATA[Radosław Sikorski]]></category>
		<category><![CDATA[wystąpienia publiczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/2010/03/27/realny-zysk-z-prawyborow/</guid>
		<description><![CDATA[Stało się to, co musiało się stać. Komorowski rozgromił Sikorskiego. Wybierali go młodzi i starzy, kobiety i mężczyźni, na wschodzie, zachodzie, północy i południu Polski. Co jednak najważniejsze, Komorowski wygrał w mediach. Nie tylko z Sikorskim, także z resztą kandydatów na prezydenta. Reżyserzy spektaklu PO pt.: „prawybory” mogą sobie pogratulować. Może nie tyle przebiegu całego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Stało się to, co musiało się stać. Komorowski rozgromił Sikorskiego. <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7707784,Komorowski_wygrywa_we_wszystkich_regionach_Polski.html" target="_blank">Wybierali go młodzi i starzy, kobiety i mężczyźni, na wschodzie, zachodzie, północy i południu Polski</a>. Co jednak najważniejsze, Komorowski wygrał w mediach. Nie tylko z Sikorskim, także z resztą kandydatów na prezydenta. </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1703"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Reżyserzy spektaklu PO pt.: „prawybory” mogą sobie pogratulować. Może nie tyle przebiegu całego wydarzenia (w tym najsłabszego momentu – <a href="http://spindoktorzy.pl/2010/03/21/pr-pr-uber-alles/" target="_blank">debaty</a>), co jego medialnego rezonansu. Była to zaprawdę godna pozazdroszczenia (przez przedstawicieli pozostałych partii) oprawa medialna rozgrywek, nomen omen, wewnątrzpartyjnych.</p>
<p style="text-align: justify;">„Prawybory” to wydarzenie budzące silne emocje, także u niedawnych oponentów. Dla Komorowskiego polityczne uniesienia stały się źródłem <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7707634,Wybory_2010___Kocham_cie__Radku__ale_wygrala_Platforma__.html" target="_blank">deklaracji uczuć najwyższych</a>:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Kocham cię Radku, wygrała Platforma. Lubię cię i cenię, ale wygrała Platforma i niech tak już zostanie!</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">A mówią, że miłość, jeżeli prawdziwa, to tylko bezwarunkowa. Wychodzi jednak na to, że miłość wprawdzie w sercu Komorowskiego jest, ale liczy się dla niego przede wszystkim to, że Platforma wygrała z Radkiem. Oj poszydzą dziennikarze z tej niezręczności, poszydzą…</p>
<p style="text-align: justify;">Zwycięstwo w „prawyborach” sprowokowało także marszałka do mówienia o tym, co jest w życiu najważniejsze. Czyżby miłość? A może pieniądze? Być może miłość i pieniądze razem wzięte? <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7707634,Wybory_2010___Kocham_cie__Radku__ale_wygrala_Platforma__.html" target="_blank">Nie tędy droga</a>:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Bardzo serdecznie i z głębokim przekonaniem chcę podziękować mojemu znakomitemu kontrkandydatowi, Radosławowi Sikorskiemu. Dziękuję za dobrą i prawdziwą walkę. To się w życiu liczy.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Okazuje się więc, że w życiu należy walczyć, o wszystko. Walka czyni życie życiem. Wówczas – walcząc właśnie – jesteśmy dopiero w stanie poczuć smak życia.</p>
<p style="text-align: justify;">Istnienie zarysowanej przez Komorowskiego, wysoce niezręcznej opozycji &#8211; PO vs Sikorski &#8211; potwierdził Cezary Grabarczyk tymi słowy:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Platforma wygrała prawybory i to jest dobry prognostyk na jesień.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Sam świeżo mianowany oponent Platformy Obywatelskiej zachował się nieco bardziej <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7707676,Wybory_2010___Bronku__jestem_do_Twojej_dyspozycji_.html" target="_blank">dżentelmeńsko</a>:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Proszę wszystkich tych, którzy głosowali na mnie, o przerzucenie swego poparcia na mego szlachetnego rywala. Proszę, byście wsparli kampanię Bronisława Komorowskiego.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nie mógł sobie jednak odmówić tego, co lubi najbardziej na świecie – kalendarzowego odliczania. Pamiętamy przecież jak podczas swojej nieudanej konwencji prawyborczej <a href="http://spindoktorzy.pl/2010/03/02/radzio-na-prezydenta-piaskownicy/" target="_blank">powiedział</a>:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Już za 297 dni będziemy mogli powiedzieć BYŁY prezydent Lech Kaczyński!</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Dziś natomiast <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7707600,Wybory_2010__Kandydatem_PO_na_prezydenta_zostaje___.html">uzupełnił</a>:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Już za 270 dni będziemy mogli powiedzieć z dumą: nasz prezydent Bronisław Komorowski!</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Na wypadek, gdyby o nim – osobniku który, przypominam, przegrał z PO, zapomniano, dodał zwracając się do Komorowskiego:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Jeśli uważasz, że cokolwiek z mojej wizji jest dobre dla Polski i warte realizacji, jestem do Twojej dyspozycji.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Na pewno coś się Komorowskiemu musiało podobać w wizji Sikorskiego. W końcu na Sikorskiego właśnie głosował Komorowski.</p>
<p style="text-align: justify;">Przegrany Sikorski postanowił ubogadzić podsumowanie swojej wypowiedzi o ciekawy element autoprezentacji:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Oddanie głosu na mnie wymagało odwagi cywilnej.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wychodzi na to, że większość członków PO tchórze, a prawdziwych bohaterów znalazło się w tej partii jedynie 31,5 procent. Nie sprecyzował Sikorski, dlaczego głosowanie na niego było aż tak potężnym wyzwaniem. Być może wkrótce, gdy obserwować będziemy masowe egzekucje jego zwolenników, oraz przejście niedobitków do leśnej partyzantki, zorientujemy się, którzy członkowie PO obdarzeni byli tak mężnymi sercami.</p>
<p style="text-align: justify;">Wracając do oprawy medialnej „prawyborów”, spin doktorom PO udało się całkowicie odwrócić uwagę mediów od pozostałych kandydatów, ale nie do roli kandydata PO, lecz do roli prezydenta RP. Umiejętnie dozowane napięcie oraz rozciągnięcie „prawyborów” w czasie sprawiło, że media i ich odbiorcy prawie całkowicie przestali interesować się prawdziwymi wyborami, skupiając się na tych wewnątrzpartyjnych. O to właśnie chodziło.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/03/27/realny-zysk-z-prawyborow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Milczenie jest złotem</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/03/23/milczenie-jest-zlotem/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/03/23/milczenie-jest-zlotem/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Mar 2010 09:27:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Olechowski]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[debata]]></category>
		<category><![CDATA[komentarze]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Migalski]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[Radosław Sikorski]]></category>
		<category><![CDATA[Tadeusz Iwiński]]></category>
		<category><![CDATA[wystąpienie publiczne]]></category>
		<category><![CDATA[Władysław Gomułka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1664</guid>
		<description><![CDATA[Legenda głosi, że to niezapomnianej pamięci tow. Gomułka jest autorem powiedzenia: „w 1939 roku staliśmy nad brzegiem przepaści. Od tego czasu zrobiliśmy wielki krok naprzód”. Swoboda wypowiedzi jest niewątpliwie instrumentem przydatnym politykowi, pod warunkiem, że jak każdego instrumentu, nauczy się on jej używać. Wśród komentujących PO-wskie prawybory polityków, nie zauważyłem ani jednego, który wykazywałby choć [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Legenda głosi, że to niezapomnianej pamięci tow. Gomułka jest autorem powiedzenia: „w 1939 roku staliśmy nad brzegiem przepaści. Od tego czasu zrobiliśmy wielki krok naprzód”.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1664"></span><br />
Swoboda wypowiedzi jest niewątpliwie instrumentem przydatnym politykowi, pod warunkiem, że jak każdego instrumentu, nauczy się on jej używać.</p>
<p style="text-align: justify;">Wśród komentujących PO-wskie prawybory polityków, nie zauważyłem ani jednego, który wykazywałby choć ślady nauki gry na tym jakże ważnym instrumencie. Co prawda po pośle Bredzińskim nie spodziewałem się wiele, bo nawet zasób inwektyw ma on tak ograniczony, że i menele z baru „Pod Pawiem” nie uznaliby go za swego, ale po innych oczekiwałem jednak odrobiny myśli PRZED wypowiedzeniem się publicznie.</p>
<p style="text-align: justify;">To, że wszyscy będą krytykować, <a href="http://spindoktorzy.pl/2010/03/18/jak-psy-pawlowa/" target="_blank">było jasne na długo przed debatą</a>, tym bardziej więc dziwi, że kiedy przyszedł moment, by popisać się elokwencją, błysnąć w mediach jakimś zgrabnym bon motem, poleciało taką płycizną, że  żal słuchać. Jeśli ma się kilka tygodni na wymyślenie jakiejś ciętej wypowiedzi, w sytuacji, gdy sam przebieg debaty nie mógł być dla nikogo niespodzianką, trzeba albo potężnego  antytalentu, albo lekceważenia odbiorcy, by pokazywać przed kamerami źle ukrywana irytację, lub co gorzej, ciężkie dowcipy mające konstrukcję bumerangu. Jak bowiem inaczej odczytać uwagi europosła Migalskiego, który niebacznie <a href="http://www.wprost.pl/ar/190016/" target="_blank">rzekł</a>:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Gdyby w rolę Bronisława Komorowskiego i Radosława Sikorskiego wcielili się Joachim Brudziński i Zbigniew Ziobro, a debatę między nimi mieliby &#8211; zamiast Sławomira Nowaka i Joanny Muchy prowadzić Beata Kempa i Przemysław Gosiewski, wówczas prasa z pewnością nazywałaby taki sposób organizacji selekcji &#8222;autorytarnym&#8221;.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Oczywiście, Migalski wie, co mówi, ale czy musi tak głośno? Obawiam się, że koledzy z partii nie będą mu wdzięczni za to mimowolne szyderstwo.</p>
<p style="text-align: justify;">Geniusz lewicy, prof. Iwiński, który zna ponoć 15 języków, doszedł chyba do momentu, w którym powinien zacząć uczyć się używania któregokolwiek z nich, by nie palić tematu tak łatwego do skrytykowania. Raczenie widzów opowieściami o tym, że to lewica wymyśliła prawybory, jest zwyczajnie żałosne. Tym bardziej, że pan profesor, wbrew swoim zwyczajom, nie ujawnił, z którym ze światowych polityków o tym rozmawiał.</p>
<p style="text-align: justify;">Ludzie przemęczeni miewają zwidy. Jednak polityk, który je ujawnia publicznie, nie zyskuje w oczach potencjalnych wyborców.<br />
Andrzej Olechowski w wywiadzie (w którym m.in. opowiada się za legalizacją niektórych narkotyków) <a href="http://www.wprost.pl/ar/190293/Olechowski-prawybory-realizuja-putinowski-scenariusz-premiera/" target="_blank">opowiada zdumiewające rzeczy</a> o uczestnikach debaty.</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Jak padło nazwisko Tusk, obaj panowie bledli.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">&#8230;zauważa Olechowski.</p>
<p style="text-align: justify;">Zresztą, wiadomo, że technika nie jest doskonała, a nie wiemy z jakiej epoki pochodzi telewizor pana Olechowskiego. Mogło mu się wydawać. Rozsądek jednak nakazywałby tego typu maglane opowieści zarezerwować na inną okazję niż wywiad, który dociera do ludzi z prawem głosu.</p>
<p style="text-align: justify;">Realizując scenariusz autodestrukcji lewica poszła jeszcze dalej. Poleciała na skargę do KRRiT.</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Ordynacja wyborcza w Polsce, jak i przyjęte zwyczaje polityczne nie nakładają na partie obowiązku wyłaniania kandydatów w prawyborach. Wskazanie kandydata na prezydenta jest wewnętrzną sprawą każdej partii. Podnoszenie tego faktu do rangi wydarzeń państwowych jest sporym nadużyciem i sztucznym kreowaniem ważnych tematów.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">&#8230;można przeczytać w <a href="http://www.gover.pl/news/szczegoly/guid/lewica-skarzy-sie-krrit" target="_blank">liście</a>.</p>
<p style="text-align: justify;">Publiczne przyznawanie się do braku kreatywności i lenistwa (PO zrobiła więcej niż miała obowiązek – skandal!) z całą pewnością przysporzy wyborców, a kompletnie niezrozumienie mechanizmu funkcjonowania mediów – sympatii tych ostatnich.</p>
<p style="text-align: justify;">To co może zdumiewać, to absolutna nieznajomość psychologii. Szczególnie jej działu zajmującego się reakcjami społecznymi. A niby powinien być to dla polityka elementarz.</p>
<p style="text-align: justify;">Nikomu z krytykujących nie wpadło do głowy, że wzniecając wokół wewnętrznej sprawy PO taki szum, zamiast ją zignorować, pracują oni na jej korzyść. Utrwalają to wydarzenie w pamięci społecznej, a że samo w sobie jest ono pomysłem trafionym – wspierają PO w jej dążeniu do ostatecznego sukcesu.</p>
<p style="text-align: justify;">Za towarzyszem Gomułką – robią duży krok naprzód.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jerzy Łukaszewski </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/03/23/milczenie-jest-zlotem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>PR, PR über alles!</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/03/21/pr-pr-uber-alles/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/03/21/pr-pr-uber-alles/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Mar 2010 21:40:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[debata]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[propaganda]]></category>
		<category><![CDATA[pytania]]></category>
		<category><![CDATA[Radosław Sikorski]]></category>
		<category><![CDATA[spektakl]]></category>
		<category><![CDATA[wystąpienie publiczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1646</guid>
		<description><![CDATA[Stało się to, co się miało stać. Nikt nie ucierpiał, niebo się nie zawaliło. Nie było fajerwerków ani owacji na stojąco. Ot debata, która wg słownika oznacza jedynie długą dyskusję na poważne tematy, sprowadzona została do czegoś na wzór pogawędki. Szoł rozpoczęło się od krótkich filmów propagandowych przedstawiających sylwetki Sikorskiego i Komorowskiego. Scenariusz obu filmów [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Stało się to, co się miało stać. Nikt nie ucierpiał, niebo się nie zawaliło. Nie było fajerwerków ani owacji na stojąco. Ot debata, która wg słownika oznacza jedynie długą dyskusję na poważne tematy, sprowadzona została do czegoś na wzór pogawędki. </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1646"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Szoł rozpoczęło się od krótkich filmów propagandowych przedstawiających sylwetki Sikorskiego i Komorowskiego. Scenariusz obu filmów był przewidywalny;  oskara nie zdobył żaden, a Malina trafia do Radosława Sikorskiego za wyolbrzymienie znaczenia pełnionej roli w rządzie w ostatniej dekadzie. Po filmie przyszedł czas na komentarz reżysera – słowo wstępne.</p>
<p style="text-align: justify;">Pierwszy, sztywno i bardzo nienaturalnie, przemówił Sikorski. Przez 5 minut prawionego monologu uśmiechał się tak, jakby miał niezły ubaw z tego co mówi. A może razem z odbiorcami śmiał się z tego, w jaki sposób przemawia. Po nim głosu udzielono Komorowskiemu, który choć przekroczył – o całe 25 sekund – programowy czas na słowo wstępne to przemówił w sposób swobodny, lecz tonem pełnym pewności.</p>
<p style="text-align: justify;">Sama debata (raczej „debata”) była nudna. Kandydaci, co oczywiste, w dużej mierze mieli takie same <a href="http://www.tvn24.pl/12690,1648763,0,1,model-mlodszy-kontra-model-starszy-kto-lepszy,wiadomosc.html" target="_blank">poglądy</a>:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>30 lat temu Bronisław Komorowski i ja mieliśmy to samo marzenie, było to marzenie o Polsce niepodległej i demokratycznej, marzenie o Polsce bez cenzury, bez więźniów politycznych i bez służb specjalnych, które wykańczają oponentów.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Zaraz po tych słowach usłyszeliśmy kolejny raz, o czym to Sikorki marzy i jak bardzo te marzenia ewoluowały od czasu gdy miał 17 lat i marzył tylko o demokracji. Komorowski natomiast, jakby chciał choć trochę podeptać marzenia Sikorskiego <a href="http://www.tvn24.pl/12690,1648763,0,1,model-mlodszy-kontra-model-starszy-kto-lepszy,wiadomosc.html" target="_blank">powiedział</a>:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Droga do najwyższego urzędu powinna prowadzić przez dokonania, a nie przez osobiste ambicje.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Z tych krótkich monologów nie dowiedzieliśmy się niczego nowego. Sikorski nadal uosabia „dzikość serca”, podczas gdy Komorowski gra „rozważną i romantyczną”.</p>
<p style="text-align: justify;">Debatę uznałam za nudą, przewidywalną, nic niewnoszącą do rozgrywki między Sikorskim a Komorowskim. Obaj znali pytania (aż 7!) i mieli przygotowane odpowiedzi na nie. Spektakl w reżyserii i obsadzie PO transmitowany był przez media, które do samego przedstawienia nic nie wniosły. Marek Migalski z PiS <a href="http://www.tvn24.pl/12690,1648763,0,1,model-mlodszy-kontra-model-starszy-kto-lepszy,wiadomosc.html" target="_blank">podziela moje zdanie</a>:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Nudy jak u cioci Marysi na imieninach, jedna z najnudniejszych godzin w moim życiu. Nie dowiedziałem się niczego nowego o kandydatach, ale przede wszystkim, niczego nowego nie dowiedzieli się Platformersi, bo przecież do nich było to skierowane</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ci, którzy oczekiwali debaty nie rozczarowali się. Odbyła się tuż po przedstawieniu, a uczestnikami byli dziennikarze, politolodzy i inne ciekawe osobistości ze świata mediów i polityki. <a href="http://www.tvn24.pl/12690,1648763,0,1,model-mlodszy-kontra-model-starszy-kto-lepszy,wiadomosc.html">Zabłysnął</a> Grzegorz Schetyna.</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Chciałbym i życzyłbym sobie żebyśmy wszyscy mogli być świadkami takich debat już w prawdziwej kampanii wyborczej. Czy tak będzie – zobaczymy, ale na pewno zwycięzcą jest Platforma Obywatelska.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nie sądzę, aby znalazło się więcej osób, które, jak Schetyna, chciałyby ustawek pod przykrywką debaty prezydenckiej. Z drugiej strony, jeśli tak miałyby wyglądać debaty to nie można wykluczyć, że zwycięzcą będzie ten, kto ma już doświadczenie w takich przedstawieniach – czyli PO.</p>
<p style="text-align: justify;">Niezaprzeczalnie debata przyniosła korzyści Sikorskiemu, który uzyskał najwyższe jak dotąd <a href="http://www.tvn24.pl/12690,1648774,0,1,sondaz-zdecydowane-poparcie-dla-marszalka,wiadomosc.html" target="_blank">poparcie</a> – 40 proc. Na koniec, co stało się już nadto oklepane, <a href="http://www.tvn24.pl/12690,1648763,0,1,model-mlodszy-kontra-model-starszy-kto-lepszy,wiadomosc.html" target="_blank">poparli się wzajemnie</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ja już zagłosowałem na Bronisława Komorowskiego, jestem pewien, że on też zagłosuje na mnie, bo tak się umówiliśmy. Dzisiaj mamy dżentelmeński pojedynek.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Jeśli był to dżentelmeński pojedynek to nie wiem po co zawracać głowę mediom i obywatelom, powtarzać wszystko to, co już zostało wcześniej powiedziane. Jednak mimo wszystko jestem ciekawa co oficjalnie wybrany kandydat na kandydata będzie mówił w ramach kampanii wyborczej. Najbardziej tego, czy będzie miał coś nowego(?) jeszcze(?) do powiedzenia.<br />
<strong><br />
Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/03/21/pr-pr-uber-alles/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wyluzuj Radku, wyluzuj</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/03/17/wyluzuj-radku-wyluzuj/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/03/17/wyluzuj-radku-wyluzuj/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Mar 2010 09:09:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Ferdynand Rymarz]]></category>
		<category><![CDATA[kampania]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[Państwowa Komisja Wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[prezydent]]></category>
		<category><![CDATA[Radosław Sikorski]]></category>
		<category><![CDATA[strategia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1607</guid>
		<description><![CDATA[Podczas gdy cała Polska zastanawiała się czy przedstawienie w reżyserii Komorowskiego i Sikorskiego jest zgodne z prawem Państwowa Komisja Wyborcza orzekła, że owszem i show can go on… Spotkania kandydatów na kandydatów nie są elementem kampanii wyborczej, która jest regulowana dopiero od chwili zarządzenia wyborów prezydenckich. Nie ma w tej kwestii żadnej regulacji prawnej i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Podczas gdy cała Polska zastanawiała się czy przedstawienie w reżyserii Komorowskiego i Sikorskiego jest zgodne z prawem Państwowa Komisja Wyborcza orzekła, że owszem i show can go on…</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1607"></span></p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Spotkania kandydatów na kandydatów nie są elementem kampanii wyborczej, która jest regulowana dopiero od chwili zarządzenia wyborów prezydenckich. Nie ma w tej kwestii żadnej regulacji prawnej i należy to traktować jako element swobody działalności partii politycznej.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Poinformował o tym w rozmowie z IAR przewodniczący komisji Ferdynand Rymarz. Tyle w kwestii prawa i konstytucji. Jednak, o czym już pisałam, bardzo trudno zgodzić się z czymś, co dla członków PKW jest takie oczywiste.<br />
Sikorski każdego dnia sprawia, że popadam w konsternację. Dobry chłopak był i mało pił – ciągle przychodzi mi to na myśl. Coś się jednak zmieniło, może nie z piciem, ale z dobrocią na pewno. Zatem „chłopak” się nakręcił jak ja za każdym razem, gdy wysyłam totolotka. Niewątpliwie jednak w swoją prezydenturę wierzy bardziej niż ja w swoją wygraną.</p>
<p style="text-align: justify;">Pan Komorowski natomiast rozważnie jak na pana w średnim wieku przystało, z klasą, której ujmuje jedynie fakt, że do kolegi Radka przemówił za pośrednictwem dziennikarzy sejmowych:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Generalnie mam taką prośbę: wyluzuj Radku, wyluzuj. Uwierz, że to są tylko prawybory na razie. Nie wolno się tak spinać i zadawać na oślep ciosy tam, gdzie ma się przyjaciół i kolegów.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Z jednej strony młodość i witalność, wręcz „dzikość serca” Sikorskiego – z drugiej „rozważna i romantyczna” postawa Komorowskiego. Ale to oczywiście nie koniec przedstawienia. Wszak jeszcze trzeba debatować o przyszłości Polski. Tylko ja się pytam po co? Po co mi oglądać starcie panów, z których nie mi przyjdzie wybierać kandydata na prezydenta? Czy panowie nie mogą się zamknąć razem z całą resztą partyjnych kolegów i koleżanek by tam, z dala ode mnie i mojego telewizora odbyć debatę, dyskusję a potem z pokorą jeden z nich da się wskazać palcem Tuskowi?</p>
<p style="text-align: justify;">Jedno jednak przyznać trzeba. Pomimo powszechnej dezaprobaty takich działań, irytacji i innych uczuć płytkich, wyższych, jakichkolwiek &#8211; strategia jest dość ciekawa. Patrząc w jakim świetle panowie ciągle siebie ukazują, niemożliwą wręcz jest do odparcia myśl, że to sprytny pomysł na wypromowanie Komorowskiego. Wszak to on bije Sikorskiego (w sondażach na pewno, czy inaczej to nie wiem) i to on jest najlepszym kontrkandydatem dla Kaczyńskiego.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Justyna Frankel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/03/17/wyluzuj-radku-wyluzuj/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak być takim samym, chociaż trochę innym</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/03/14/jak-byc-takim-samym-chociaz-troche-innym/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/03/14/jak-byc-takim-samym-chociaz-troche-innym/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 14 Mar 2010 21:59:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[odróżnianie]]></category>
		<category><![CDATA[prezydent]]></category>
		<category><![CDATA[Radosław Sikorski]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1584</guid>
		<description><![CDATA[To, że każdy człowiek jest inny, że różnimy się mniej lub bardziej, raczej nikogo nie dziwi. Wychodząc z tego założenia Radosław Sikorski postanowił swoją odmienność zaakcentować inaczej. Otóż Sikorski różni się nie tyle od urzędującego prezydenta, co różni się od niego bardziej niż jego partyjny konkurent Komorowski. Zdumiewające jak zacięta walka między Sikorskim a Komorowskim [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>To, że każdy człowiek jest inny, że różnimy się mniej lub bardziej, raczej nikogo nie dziwi. Wychodząc z tego założenia Radosław Sikorski postanowił swoją odmienność zaakcentować inaczej. Otóż Sikorski różni się nie tyle od urzędującego prezydenta, co różni się od niego bardziej niż jego partyjny konkurent Komorowski. </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1584"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Zdumiewające jak zacięta walka między Sikorskim a Komorowskim toczy się na naszych oczach. Media co chwilę dostarczają co raz to nowszych i ciekawszych historyjek z poczynań obu panów. Ktoś nie w temacie pomyśleć by mógł, że to ostateczna walka o fotel prezydencki. Cóż, nic bardziej mylnego. Całe społeczeństwo uczestniczy nie w wyborach, nie prawyborach a jedynie w przepychance dwóch kandydatów, na których wybór nie ma wpływu. Decydować będzie poniekąd Platforma, choć w rzeczywistości, o czym mniej się mówi głośno – Premier Tusk.</p>
<p style="text-align: justify;">Idealny prezydent to taki, który diametralnie różni się od obecnego, którego poparcie jest minimalne a ubieganie się o reelekcję budzi uśmiech – jeśli nie szczery śmiech. Zatem Sikorski sprytnie nie powie, że Komorowski jest podobny do Kaczyńskiego, o nie…</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Uważam, że ja się bardziej od niego różnię niż mój konkurent w prawyborach PO. Uważam, że prezydentura może być lepiej w Polsce wykorzystana.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Bardziej, znaczy jak? Osobiście podobieństwa między Komorowskim a Kaczyńskim, poza początkową literą nazwiska nie widzę. Nie wiem też na pewno czy chodzi o prezydenturę Kaczyńskiego czy może o ewentualną Komorowskiego.</p>
<p style="text-align: justify;">Zapewnienie Sikorskiego, że będzie godnie reprezentował Polskę na arenie międzynarodowej po słowach sprzed dwóch tygodni brzmi jak dobry żart. Tylko ślepiec nie zauważy, że od czasu kampanii przed prawyborami Sikorski schował takt i wyczucie w kieszeni innej marynarki (a tę nawet oddał do pralni i jeszcze nie odebrał).</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Myślę, że Pałac Prezydencki i ośrodki prezydenckie powinny być otwarte zarówno na kombatantów, jak i na młodzież.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Za cel swojej prezydentury Sikorski postawił sobie m.in. sformułowanie nowego patriotyzmu, łączącego szacunek dla weteranów i kombatantów z otwartością na młodzież. Zabrzmiało to wyniośle i bardzo poważnie. Dokładnie tak, jakby powiedział to urzędujący prezydent Kaczyński. Jak dobrze pamiętam to i on wyciągał dłoń do młodzieży klepiąc jednocześnie po plecach rencistów i emerytów. Sprytny chwyt na pozyskanie głosów różnych grup wiekowych.</p>
<p style="text-align: justify;">Bez względu na to jak słodko będą mówili o sobie panowie z PO, jak słodko będą się do nas uśmiechać nie zmienia faktu, że jest to już kampania wyborcza, którą tylko jeden z nich będzie kontynuował.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/03/14/jak-byc-takim-samym-chociaz-troche-innym/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polska na urlopie</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/03/09/polska-na-urlopie/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/03/09/polska-na-urlopie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Mar 2010 20:58:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Halicki]]></category>
		<category><![CDATA[Mariusz Błaszczak]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[MSZ]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Paszkowski]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Radosław Sikorski]]></category>
		<category><![CDATA[rzecznik]]></category>
		<category><![CDATA[Rzeczpospolita]]></category>
		<category><![CDATA[urlop]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1516</guid>
		<description><![CDATA[Niezbyt fortunny dla Radosława Sikorskiego zbieg okoliczności sprawił, że młodzieżówka PO miała oceniać kandydatów na kandydata w tym samym czasie, w którym miał miejsce ważny dla interesów Polski/zupełnie nieważny, nieformalny (*niepotrzebne skreślić) szczyt w Kordobie. Jakkolwiek by owego szczytu nie oceniać, minister Sikorski w krótkim czasie strzelił sobie drugiego już „samobója”, co nie wróży szczególnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Niezbyt fortunny dla Radosława Sikorskiego zbieg okoliczności sprawił, że młodzieżówka PO miała oceniać kandydatów na kandydata w tym samym czasie, w którym miał miejsce ważny dla interesów Polski/zupełnie nieważny, nieformalny (*niepotrzebne skreślić) szczyt w Kordobie.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1516"></span>Jakkolwiek by owego szczytu nie oceniać, minister Sikorski w krótkim czasie strzelił sobie drugiego już „samobója”, co nie wróży szczególnie dobrze jego kandydowaniu na kandydata, ani też wizerunkowi polskiej prezydentury w razie jego hipotetycznego zwycięstwa jesienią.</p>
<p style="text-align: justify;">Politycy PiS jeszcze nie otrząsnęli się po pasjonującym kongresie, a już są zmuszani do stanowczych reakcji w obronie naszego narodowego interesu, jakkolwiek by go rozumieli. Żądanie wyjaśnień od ministra wydaje się, nawiasem mówiąc, całkiem zasadne.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.wprost.pl/ar/188954/Komisja-nie-zbada-czy-Sikorski-zaniedbuje-obowiazki/" target="_blank">Portal Wprost.pl donosi</a>:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Rzecznik klubu PiS Mariusz Błaszczak powiedział, że wniosek jest już gotowy i jeszcze w poniedziałek trafi do Sejmu. Jego zdaniem komisja powinna zażądać wyjaśnień od Sikorskiego w związku z jego nieobecnością na spotkaniu ministrów spraw zagranicznych w Cordobie. Błaszczak zarzucił Sikorskiemu, że zaniedbuje swoje obowiązki konstytucyjne na rzecz kampanii wyborczej w prawyborach PO.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">W trakcie kampanii wyborczej, nie tyle rzeczywista wartość spotkania w Kordobie ma znaczenie, bo wyborcy nie są na ogół na tyle biegli w niuansach polityki zagranicznej, ile wizerunkowy wymiar decyzji Sikorskiego. Bagatelizowanie szczytu unijnego przez PO jest kolejnym błędem po wynurzeniach Tuska na temat prezydentury. Wyborca zaczyna odnosić wrażenie, że dla tej partii nic, prócz własnych wewnętrznych spraw nie ma znaczenia.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie każdy musi uwierzyć słowom posła Halickiego, szefa Komisji Spraw zagranicznych, który opierał się pomysłowi zwołania posiedzenia i&#8230;</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>&#8230;podkreślił, że weekendowe spotkanie w Cordobie nie było &#8222;merytorycznym szczytem ministrów spraw zagranicznych krajów członkowskich&#8221;, a &#8222;spotkaniem organizacyjnym, niemerytorycznym&#8221;. Również rzecznik MSZ Piotr Paszkowski podkreślał w niedzielę, że spotkanie w Cordobie było spotkaniem &#8222;nieformalnym&#8221;, na którym nie zapadają żadne decyzje.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">O wiele sensowniej byłoby kłaść nacisk na obecność na tym szczycie naszego ambasadora, który byłby przedstawiony jako „ekspert od omawianych tam spraw”. Ton lekceważenia to nie jest to co drzemiący w wyborcach tygrys lubi najbardziej.</p>
<p style="text-align: justify;">W trakcie kampanii wszystko toczy się w szybszym tempie niż zazwyczaj. Szybciej też pojawiły się pomysły, jakna przyszłość zaradzić takim sytuacjom. Pojawił się np. pomysł, by urzędnicy państwowi biorący udział w wyborach, brali na czas kampanii urlop od swoich obowiązków. Pomysł zrodziła z dużym stęknięciem góra w postaci „RzeczPiSpolitej”.</p>
<p style="text-align: justify;">Piękny przykład medialnej manipulacji przekuła w możliwy do wykorzystania oręż w postaci sondażu, w którym  indagowani rodacy odpowiadali na pomysł mający pozornie ręce , nogi a przy dużej dozie wyobraźni, nawet głowę. Wynik <a href="http://wiadomosci.wp.pl/kat,1023301,title,Czy-kandydaci-na-fotel-prezydenta-powinni-brac-urlop,wid,12054801,wiadomosc_prasa.html" target="_blank">sondażu</a> był łatwy do przewidzenia. Jeśli „Rzeczpospolita” za niego zapłaciła, to proponuję w przyszłości zwrócić się do mnie. Bez problemu odpowiem „właściwie” na każde pytanie . Za pół ceny.</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Według przeprowadzonego na zlecenie dziennika sondażu, dwie trzecie badanych uważa, że przypadku kandydowania w wyborach prezydenckich, powinni oni brać urlop od swoich obowiązków.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli redakcja powie, że spodziewała się innego wyniku, to zwyczajnie skłamie. Ale przećwiczmy ów genialny pomysł w praktyce. W wyborach bierze udział nie tylko marszałek sejmu czy alternatywnie minister spraw zagranicznych. Z całą pewnością weźmie w nich udział także obecny prezydent Polski. I co? Jemu „Rzeczpospolita” także zaproponuje „urlop? Komu jeszcze? Szefom sztabów wyborczych ? A gdybyśmy tak poszli dalej tą piękną ścieżką i zastosowali ten wynalazek powszechnie aż do wyborów samorządowych włącznie? Można by wówczas zrezygnować z dni wolnych od pracy. Cała Polska i tak byłaby na permanentnym urlopie. Żyć nie umierać!</p>
<p style="text-align: justify;">Polski wyborca też jeszcze musi się wiele nauczyć, by nie paść ofiarą manipulacji. Nie zawsze to co jest napisane jest dla nas dobre, mimo że pozornie tekst jest zgodny z naszymi pragnieniami. Dawno już temu przekonał się o tym pewien jegomość pogłaskawszy  płot, na którym napisano d***. Płot był z nieheblowanych desek, niestety&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jerzy Łukaszewski</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/03/09/polska-na-urlopie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kupą, mości panowie!</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/03/06/kupa-mosci-panowie/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/03/06/kupa-mosci-panowie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 06 Mar 2010 07:43:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[czarny PR]]></category>
		<category><![CDATA[kampania wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[nagonka]]></category>
		<category><![CDATA[Radosław Sikorski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1486</guid>
		<description><![CDATA[Zmasowany atak na Radosława Sikorskiego po jego sławetnym występie w Bydgoszczy jest tak nagły, tak gwałtowny (by nie rzec – agresywny) i prowadzony w takim tonie, że obserwator polskiej polityki nieuchronnie dochodzi do wniosku, że to co widzi od kilku dni w mediach, to produkt zmajstrowany na miarę czyichś potrzeb i na czyjeś zamówienie. Takiej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Zmasowany atak na Radosława Sikorskiego po jego sławetnym występie w Bydgoszczy jest tak nagły, tak gwałtowny (by nie rzec – agresywny) i prowadzony w takim tonie, że obserwator polskiej polityki nieuchronnie dochodzi do wniosku, że to co widzi od kilku dni w mediach, to produkt zmajstrowany na miarę czyichś potrzeb i na czyjeś zamówienie.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1486"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Takiej bowiem zgodności opinii nie było w Polsce od lat. Mało tego, znając naszą „klasę” polityczną, wolno mniemać, że jest to w zasadzie niemożliwe i nie miało prawa się zdarzyć.</p>
<p style="text-align: justify;">Skoro więc się zdarzyło, należy z uwagą przyjrzeć się tej osobliwości przyrody, tej fatamorganie wyrosłej znikąd  na pustyni polskiego chamstwa politycznego, bądź prościej – festiwalowi obłudy.</p>
<p style="text-align: justify;">To, że Sikorski zachował się niepoważnie i nieelegancko, nie ulega wątpliwości. Z tym, że jego zachowanie ani na milimetr nie odbiegło od wypracowanych w pocie czoła polskich „standardów” politycznych. Nie rzucił na owym spotkaniu ani jednej oryginalnej myśli, ani jednego własnego określenia. Wszystko co powiedział, jest w obiegu od dawna i prędzej bym się spodziewał głosów oburzonych polityków, że łamie się ich prawa autorskie  do poszczególnych stwierdzeń, niż fałszywej troski o poszanowanie głowy państwa.</p>
<p style="text-align: justify;">Cóż więc się stało takiego, że nagle Duch zstąpił na wszystkich i kazał ruszyć z krucjatą przeciw kandydatowi na kandydata? I to takiemu, którego jeszcze kilka dni temu broniło się przed ostrzałem hakowym idącym m.in. z pałacu prezydenta.</p>
<p style="text-align: justify;">Co się stało, że ludzie, którzy jeszcze wczoraj obrzucali głowę państwa każdym kawałkiem błota, jak byli w stanie znaleźć pod nogami, sugerowali prezydentowi chorobę psychiczną, alkoholizm i tuzin innych miłych przypadłości, nagle stanęli jak ten mur Spartan, by własną piersią bronić go przed wrogiem?</p>
<p style="text-align: justify;">Cuda podobno się zdarzają. Być może mamy właśnie do czynienia z jednym z nich w postaci uleczenia oczu patrzących na Sikorskiego. On jest taki sam , jak był miesiąc temu, rok temu, pięć lat temu. Nie zmienił się ani odrobinę. Jego radykalizm, jego buta, arogancja i często hucpiarskie pomysły, przenoszone nawet w życie prywatne, znane są nie od dziś.<br />
I nagle dziś zaczęły wszystkim przeszkadzać?</p>
<p style="text-align: justify;">Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że mamy do czynienia ze zjawiskiem „dobrego tła”. Jeśli chcemy się komuś wydać szczuplejsi, niż jesteśmy w rzeczywistości, wystarczy sfotografować się na tle kogoś bardziej od nas otyłego. Przeciętnej urody oblicze na tle  twarzy katastrofalnie brzydkiej nabierze subtelnego wdzięku i oszukane w ten sposób nasze poczucie estetyki uznać je może za piękne.</p>
<p style="text-align: justify;">Sikorski swoim wybrykiem sprawił naszym politykom szykującym się do wyborów prezent tyleż niespodziewany co trafiający w zapotrzebowanie. Nie wierzę, że w trakcie kampanii nie padną słowa ostrzejsze, brutalniejsze, bardziej chamskie. Z całą pewnością je usłyszymy. Jednak nawet ci, którzy ich będą używać wiedzą, iż gdzieś tam, w zakamarkach świadomości wyborcy uchowa się ich obraz jako tych, którzy grzmieli świętym oburzeniem w obronie czci, etyki i paru innych na co dzień niewiele znaczących intelektualnych abstrakcji.</p>
<p style="text-align: justify;">Oczywiście ten nagły „wspólny interes” ma wiele odcieni. Są wewnętrzne rozgrywki w PO, czego dowodem najnowszy miecz nad głowa posła Palikota. Nawiasem mówiąc, pan ów zmusza kierownictwo partii do niezwykłej ekwilibrystyki. Jak bowiem ukarać Palikota za to, że tak otwarcie występuje przeciw Sikorskiemu (jemu jednemu wierzę, że szczerze, stać go na to) w sytuacji, gdy duża część znaczących postaci w PO nie szczędzi Sikorskiemu gorzkich słów? Nawet schizofrenia ma swoje granice.</p>
<p style="text-align: justify;">Nieudolne kierownictwo SLD, nie mając pomysłu na siebie, partię i kierunek polityczny, ma wreszcie okazję zaprezentować się w gronie głoszących „słuszne poglądy”. Słuszne, bo zgodne z odczuciami znaczącego procentu opinii publicznej, co skwapliwie sprawdzono przed „oburzeniem się”.</p>
<p style="text-align: justify;">PiS jest zapewne nieco zszokowany faktem, że ktoś, kto przed chwilą zaledwie odsunął od siebie wizję zawiśnięcia na haku, sam dobrowolnie wykopał pod sobą dołek. Szok ten objawia się słabszymi, niż można by się spodziewać reakcjami tej partii na całe zdarzenie. Chyba najsłabszymi ze wszystkich ugrupowań.</p>
<p style="text-align: justify;">No i media, które w dobrze pojętym własnym interesie muszą wręcz wykorzystać tę okazję do wykazania się „obiektywizmem” i znajomością  zagadnień a zakresu etyki i szeroko rozumianej, a coraz rzadziej w nich obecnej, kultury.</p>
<p style="text-align: justify;">Gdyby wdzięczność była naturalną ludzką skłonnością, minister Sikorski długo nie mógłby się wygrzebać spod sterty prezentów nadesłanych mu przez uszczęśliwionych konkurentów.</p>
<p style="text-align: justify;">Na szczęście w sukurs ministrowi przyszedł sam pan prezydent, który sugerując niedwuznacznie, iż PiS nie jest „poważną siła polityczną” odwrócił nieco uwagi od skazanego na pożarcie nieszczęśnika. Sępy już spoglądają w inną stronę.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jerzy Łukaszewski </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/03/06/kupa-mosci-panowie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

