<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SpinDoktorzy.PL &#187; PiS</title>
	<atom:link href="http://spindoktorzy.pl/tagi/pis/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://spindoktorzy.pl</link>
	<description>Rentgen Marketingu Politycznego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 02 Nov 2011 22:10:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Sondaż rzeczywistości</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/12/22/sondaz-rzeczywistosci/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/12/22/sondaz-rzeczywistosci/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Dec 2010 08:34:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[poparcie]]></category>
		<category><![CDATA[premier]]></category>
		<category><![CDATA[prezydent]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[sondaż]]></category>
		<category><![CDATA[sondaż wyborczy]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3373</guid>
		<description><![CDATA[O tym, że wyniki sondaży poparcia dla partii politycznych nie zawsze są zgodne z realnie udzielanym poparciem nie jest żadną nowością. Po prezentowanych sondażach poparcia kandydatów na prezydenta tym bardziej mamy podstawy, by wątpić w ich wyniki. Jednakże media się nie poddają i co jakiś czas raczą odbiorcę nowym sondażem wyborczym. Dziś na łamach „Rzeczpospolitej” [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>O tym, że wyniki sondaży poparcia dla partii politycznych nie zawsze są zgodne z realnie udzielanym poparciem nie jest żadną nowością. Po prezentowanych sondażach poparcia kandydatów na prezydenta tym bardziej mamy podstawy, by wątpić w ich wyniki. Jednakże media się nie poddają i co jakiś czas raczą odbiorcę nowym sondażem wyborczym.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-3373"></span></strong>Dziś na łamach „Rzeczpospolitej” możemy poznać wyniki sonaru, jaki dla dziennika przeprowadziła Gfk Polonia. Powiedzieć, że PO jest na pierwszym miejscu, a za nią PiS i SLD to nic, co miałoby kogokolwiek zdziwić. Zdziwienie pojawia się, gdy mowa o 54 procentowym poparciu dla PO.</p>
<p style="text-align: justify">Dziwne to tym bardziej, że Platforma na dobra sprawę nie zrobiła nic, by to poparcie zyskać. Rząd w ocenie premiera działa rewelacyjnie, jednakże planowana w lecie jesienna ofensywa ustawowa przesunięta została na wiosnę przyszłego roku. Naszą kolej, jakby problemów z długami było mało zima zaskoczyła prawie tak samo jak brytyjskie lotniska. Od nowego roku kancelarie premiera i prezydenta w ramach oszczędności otrzymają więcej pieniędzy, więcej też będziemy musieli oddać do budżetu w podatkach. Planowany jest atak na nasze emerytury. A wisienką na tym torcie jest prezydent, jakby nie patrzeć wywodzący się z PO, który z doradców robi błaznów będąc sam sobie sterem i okrętem.</p>
<p style="text-align: justify">Jak wytłumaczyć taki fenomen? Logicznym byłoby założyć, iż część wyborców PO to negatywny elektorat PiS. Jednakże czy rzeczywiście wyborca przeciwny tej partii nie ma innej możliwości jak oddać głos na największego jej wroga? A może najzwyczajniej poparcie dla PO wzrasta, bo wyborcom podoba się premier mający na wszystko odpowiedź, prezydent, który rządzi jak chce i rząd, który w ocenie premiera i prezydenta wywiązuje się ze swoich obowiązków.</p>
<p style="text-align: justify">Wyniki tego sondażu i każdego następnego zweryfikuje rzeczywistość w trakcie wyborów parlamentarnych. Polacy nadal mają czas na to, by obiektywnie ocenić działania rządu i partii opozycyjnych. Jednakże Polak z natury leniwy i ktoś to musi zrobić za niego, a patrząc na stronnicze media żywiące się każdym zgrzytem w polityce na obiektywizm w ocenie nie ma co liczyć. A to już prosta droga do tego, by Polak oddał głos na tego, o którym coś słyszał/czytał, ale de facto nic o nim nie wie &#8211; czyli wszystko zależy od tego, kogo wykreują media i &#8222;wiarygodne&#8221; sondaże.</p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify"><strong> Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/12/22/sondaz-rzeczywistosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dorn marnotrawny</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/12/19/dorn-marnotrawny/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/12/19/dorn-marnotrawny/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Dec 2010 12:08:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Ludwik Dorn]]></category>
		<category><![CDATA[pijany]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Sejm]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>
		<category><![CDATA[wpadka]]></category>
		<category><![CDATA[współpraca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3357</guid>
		<description><![CDATA[Jeszcze niedawno Ludwik Dorn nie widział swojego miejsca w PiS-ie a i partia PiS nie widziała u siebie miejsca dla Dorna. Dziś PiS jest bardziej zakonserwowany niż onegdaj, Dorn dostrzegł jednak pole do współpracy &#8211; jak sam rzecz zdefiniował: „autonomicznej współpracy”. Nawet jeżeli nie wszyscy przyjmują do wiadomości, że po raz kolejny zatrudniony przez nas, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Jeszcze niedawno Ludwik Dorn nie widział swojego miejsca w PiS-ie a i partia PiS nie widziała u siebie miejsca dla Dorna. Dziś PiS jest bardziej zakonserwowany niż onegdaj, Dorn dostrzegł jednak pole do współpracy &#8211; jak sam rzecz zdefiniował: „autonomicznej współpracy”.</strong><strong><span id="more-3357"></span> </strong></p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Nawet jeżeli nie wszyscy przyjmują do wiadomości, że po raz kolejny zatrudniony przez nas, obywateli, parlamentarzysta, przetoczył się pijany przez sale i korytarze sejmowe – tak właśnie było. Społeczna akceptacja zwiększa prawdopodobieństwo takich wydarzeń a ich liczebność poszerza społeczną akceptację &#8211; i koło się zamyka. Na nieszczęście dla Ludwika Dorna zbiegło się to z jego comebackiem do PiS-u, czy – jak chciałby rzecz określać Dorn – do autonomicznej współpracy z PiS-em.</p>
<p style="text-align: justify;">Prawda jest taka: postPiS-owskie mutacje powstałe przy udziale byłych członków partii rysują inne linie ideologiczne niż ta, którą ma w głowie Dorn. Łatwo to zresztą wytłumaczyć – osobista wizja polityki w głowie Dorna zgodna jest z wizją propagowaną przez PiS, w pewnym momencie pojawiły się jednak między Dornem i liderami PiS-u różnice w interpretacji praktyki politycznej partii, stąd jego exodus.</p>
<p style="text-align: justify;">Dziś nadszedł najwyraźniej czas na odwieszenie ideologicznego płaszcza i przyodzianie się w bardziej praktyczny i zapewniejący i dający poczucie politycznego bezpieczeństwa. Dorn doszedł po prostu do wniosku, że bez PiS-u zniknie ze sceny politycznej, Jarosław Kaczyński stwierdził najwyraźniej, że PiS bez Dorna będzie słabszy niż z Dornem, stąd wzajemne ocieplenie relacji.Wszystko wyglądałoby wręcz baśniowo gdyby nie <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8835531,Politycy_i_ich__dziwne__zachowania,,ga.html" target="_blank">pijany slalom Dorna</a> między zachwyconymi wynikiem reporterskiego polowania dziennikarzami.</p>
<p style="text-align: justify;">W tej oto sposób zamiast powrotu do pierwszej ligi (przynajmniej w szeregach głównej partii opozycyjnej) mamy do czynienia z podwójną medialną i polityczną porażką czyli ze stuprocentowym wizerunkowym upadkiem Dorna. Gdy połączymy  dwa nieodległe w czasie fakty – powrót pod coraz bardziej poszarpane skrzydła Kaczyńskiego, co samo w sobie świadczy pośrednio o ugięciu się, oraz wykonywanie obowiązków zawodowych pod wpływem alkoholu, co świadczy… wiadomo o czym, rodzi się z tego obraz naprawdę żałosny. Tak doświadczony polityk jak Dorn powinien wiedzieć, że wizerunek buduje się przez lata a niszczy w godzinę, dzień, tydzień i zwykle bezpowrotnie.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/12/19/dorn-marnotrawny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Złej baletnicy &#8211; rąbek u spódnicy</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/12/06/zlej-baletnicy-rabek-u-spodnicy/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/12/06/zlej-baletnicy-rabek-u-spodnicy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Dec 2010 09:14:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Joanna Kluzik-Rostkowska]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[wybory samorządowe]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Ziobro]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3304</guid>
		<description><![CDATA[Jeszcze za dziecka tłumaczono mi, że czasem warto się zastanowić nad sobą i podejmowanymi działaniami, gdyż nie jest stosowne mieć pretensje do całego świata za własne niepowodzenia. Patrząc na zachowania niektórych polityków, widzę u nich braki w elementarnym wychowaniu. Platforma Obywatelska cieszy się z wyborczego wyniku – tak I tury wyborów samorządowych, jak i z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Jeszcze za dziecka tłumaczono mi, że czasem warto się zastanowić nad sobą i podejmowanymi działaniami, gdyż nie jest stosowne mieć pretensje do całego świata za własne niepowodzenia. Patrząc na zachowania niektórych polityków, widzę u nich braki w elementarnym wychowaniu.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-3304"></span></strong>Platforma Obywatelska cieszy się z wyborczego wyniku – tak I tury wyborów samorządowych, jak i z tury II. Prawo i Sprawiedliwość widzi problem i wskazuje winnych. Cóż się dziwić, skoro politycy tej partii wychodzą z założenia, że ich program wyborczy jest najlepszy. Mając natomiast najlepszy program wyborczy i nie osiągnąć spodziewanego wyniku wyborczego można dojść do wniosków dwojakich: albo wyborca to przygłup, który nie widzi, że program wyborczy PiS jest najlepszy, albo wyborca to przygłup i daje się manipulować przeciwnikom PiS.</p>
<p style="text-align: justify">I tak, wiedząc już w czym problem można wskazać winnego. Żeby nie wskazywać tak jednoznacznie na wyborcę, <a href="http://www.tvn24.pl/-1,1685069,0,1,pis-oslabilo-nas-pjn-po-to-dobry-wynik,wiadomosc.html" target="_blank">wskazuje się na „rozłamowców”</a>, którzy wyrzuceni z partii otrzymali poparcie tych, którzy z partii wystąpili oraz wyborców, którzy mają dość retoryki PiS.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">To na pewno osłabiło nasz wynik wyborczy, dlatego mamy dzisiaj to, co mamy</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">No właśnie. Można by powiedzieć: „jak się nie ma co się lubi, to się lubi to co ma”. Jednak w przypadku PiS nie jest to możliwe, gdyż partia gra na jedną kartę – albo zwycięstwo, albo notoryczna i zaparta walka o nie.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Walka naszych kolegów z nami w ostatnich dniach kampanii bardzo nam zaszkodziła. Podejrzewam, że zapłaciliśmy za to cenę kilkuset miejsc w samorządach.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">To ciekawe tym bardziej, gdy weźmie się pod uwagę ową walkę. Kluzik-Rostkowska, od której wszystko się zaczęło przez całą kampanię wyborczą popierała polityków w PiS w walce o miejsca w samorządach. Walka, o której mówi wiceprzewodniczący PiS nakierowana była na wyższych polityków PiS – Ziobro, Kaczyński, etc. Jednak, jak widać, krytyka rządzących przy jednoczesnym chwaleniu szeregowych polityków nie jest skuteczna, a wręcz szkodzi.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Mamy dużą grupę stałych wyborców, którzy popierają nas bez względu na to, co się wokół nas dzieje. Ostatnie wybory prezydenckie pokazały, że możemy dojść nawet do poziomu około 50 proc. poparcia. Będziemy z tego wyciągali wnioski przed wyborami parlamentarnymi. Jestem tutaj optymistą, zrobię wszystko, żeby wynik Prawa i Sprawiedliwości był jak najlepszy.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Trochę nie rozumiem, innej matematyki mnie chyba uczono. Partia o określonym wizerunku z poparciem ok. 20-25 % w ramach kampanii wyborczej zmienia wizerunek osiągając tym samym wynik ponad 30 %. Po przegranej w wyborach wraca do poprzedniego wizerunku, a co za tym idzie do poparcia na poziomie sprzed kampanii wyborczej. Odpowiedzialna za przegraną jest nie kto inny jak Kluzik-Rostkowska, która nie zapewniła wygranej, a jedynie większe poparcie. Wyrzucenie jej z partii również obniża procent poparcia, zatem znowu jest winna.</p>
<p style="text-align: justify">I tak oto doszliśmy do wniosków, całych dwóch. Po pierwsze wszystkiemu jest winna Kluzik-Rostkowska, która bez względu na to, czy działa na rzecz PiS, czy też w swoim własnym imieniu to i tak szkodzi PiS. Po drugie wyborca to przygłup, który nie rozumie, że bez względu na działania pani Kluzik-Rostkowskiej to i tak PiS jest najlepszym i jedynym wyborem.</p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
<p style="text-align: justify">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/12/06/zlej-baletnicy-rabek-u-spodnicy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nagroda Darwina</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/12/05/nagroda-darwina/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/12/05/nagroda-darwina/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 05 Dec 2010 16:01:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jerzy</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[Darwin]]></category>
		<category><![CDATA[Girzyński]]></category>
		<category><![CDATA[Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Kempa]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[ulica]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3293</guid>
		<description><![CDATA[Gdyby przyznawano nagrody Darwina za polityczne samobójstwa, posłowie PiS zdominowaliby taki konkurs na długie lata. Stwierdzenie tego oczywistego faktu, to jednak trochę za mało. Nawet najbardziej postronny obserwator  zapyta w końcu: dlaczego? Dziwne, że nikt dotąd nie zgłosił się w Komitecie Noblowskim po nagrodę za odkrycie nowego gatunku ssaka. Ten nadzwyczajny przypadek przyrodniczy zalągł się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Gdyby przyznawano nagrody Darwina za polityczne samobójstwa, posłowie PiS zdominowaliby taki konkurs na długie lata. Stwierdzenie tego oczywistego faktu, to jednak trochę za mało. Nawet najbardziej postronny obserwator  zapyta w końcu: dlaczego? <span id="more-3293"></span></strong></p>
<p style="text-align: justify">Dziwne, że nikt dotąd nie zgłosił się w Komitecie Noblowskim po nagrodę za odkrycie nowego gatunku ssaka. Ten nadzwyczajny przypadek przyrodniczy zalągł się u nas w całkiem sporych ilościach i jedno, co na pewno o nim wiadomo to to, że jest wyborcą PiS.  Jedną z jego cech charakterystycznych jest całkowita odporność na otaczającą rzeczywistość. Kiedy np. pada deszcz, to na niego nie pada, kiedy łapie mróz, on paraduje w slipkach, kiedy poseł Kurski wciska kit mówiąc cynicznie, że &#8222;ciemny lud to kupi&#8221; &#8211; on nie bierze tego do siebie. Ba &#8211; więcej &#8211; wystawia ku słońcu uzębienie ciesząc się głupkowato, jakby właśnie dostał michę, za przeproszeniem, kartofli. Biorąc pod uwagę zasady rządzące procesem ewolucji mam prawo przypuszczać, że ten gatunek przetrwa.</p>
<p style="text-align: justify">Nie złamie go też nowe doświadczenie, na jakie wystawił go znany tytan intelektu z Torunia,<a href="http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Polacy-sa-narodem-naiwnym-i-wszystko-mozna-im-wmowic,wid,12916871,wiadomosc.html"> poseł Girzyński.</a> Zapewne przypadkiem, bo gdyby wcześniej pomyślał&#8230; no tak, gdybać to my sobie możemy, szczególnie na temat jego zdolności myślenia.</p>
<blockquote><p>To wizyta czysto kurtuazyjna. Nic nie wnosi, a porozmawiać będzie można o pogodzie &#8211; tak ocenił wizytę Dmitrija Miedwiediewa w Polsce poseł PiS Zbigniew Girzyński [...] Polacy sa narodem dość naiwnym. Łatwo im coś wmówić, że coś się dzieje [...]</p></blockquote>
<p style="text-align: justify">Oczywiście, wyborca PiS nie weźmie tej pogardliwej oceny do siebie, bo on przecież nie jest naiwny&#8230; zaraz&#8230; chwileczkę&#8230;. ale czy to oznacza, że nie jest Polakiem?! Zgroza! Czy pan prezes o tym wie??!!</p>
<p style="text-align: justify">Od dłuższego czasu mamy w PiS istne zawody w rzucaniu inwektyw, a to na Palikota (zawody masowe), a to na Kluzik Rostkowską ( dla wybranych), a to na Rosję. Obrzucanie inwektywami Tuska każdy ma wpisane w zakres obowiązków.  Co i raz słychać okrzyki : &#8222;Nie lubię Rostkowskiej!&#8221;, a już za chwilę mamy odzew: &#8222;ja jeszcze bardziej nie lubię!&#8221; U Stalina przegrany był ten, kto pierwszy przestawał klaskać, u Kaczyńskiego ten, który za słabo obrzuca.</p>
<blockquote><p>Miedwiediew jest &#8222;drugorzędnym politykiem&#8221;</p></blockquote>
<p style="text-align: justify">No to przynajmniej wiemy, dlaczego śp. prezydent się z nim nie spotykał. Nie ta półka.  Co innego taka Obama. Ta może się z Rosjaninem spotykać.  Jest kim jest i nic gorszego go już spotkać nie może. Śp. prezydent spotykał się wyłącznie z równymi sobie. Np. prezydentem Gruzji. Dla wyborcy PiS to oczywiste. A nie, przepraszam &#8211; oczywista oczywistość.</p>
<p style="text-align: justify">Krytyka z automatu niesie z sobą, jak widać, wiele niebezpieczeństw. Krytykowanie tylko dlatego, że robi coś polityczny rywal wiedzie czasem wprost w pułapkę zostania durniem tygodnia. A nienaiwny wyborca PiS, który, jak udowodniliśmy, nie jest Polakiem? No cóż, patrzy na to wszystko i nuci z nadzieją : &#8222;&#8230; żeby Polska była Wolską&#8230;&#8221;</p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify"><strong>Jerzy Łukaszewski</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/12/05/nagroda-darwina/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Porozumienie ponad podziałami</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/12/01/porozumienie-ponad-podzialami/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/12/01/porozumienie-ponad-podzialami/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Dec 2010 08:27:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[porozumienie]]></category>
		<category><![CDATA[samorządy]]></category>
		<category><![CDATA[współpraca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3283</guid>
		<description><![CDATA[Teoretycznie istnieje coś takiego, jak porozumienie ponad podziałami, czyli wspólne działanie ludzi o odmiennych poglądach dla dobra większości. W praktyce owa teoria ma często zastosowanie, jednakże trudniej o takie porozumienie, gdy odmienne są poglądy polityczne. W polityce porozumienie ponad podziałami ma zastosowanie jedynie w sytuacji gdy opozycja z lewej razem z opozycją z prawej blokuje [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Teoretycznie istnieje coś takiego, jak porozumienie ponad podziałami, czyli wspólne działanie ludzi o odmiennych poglądach dla dobra większości. W praktyce owa teoria ma często zastosowanie, jednakże trudniej o takie porozumienie, gdy odmienne są poglądy polityczne.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-3283"></span></strong>W polityce porozumienie ponad podziałami ma zastosowanie jedynie w sytuacji gdy opozycja z lewej razem z opozycją z prawej blokuje działania rządu. W innej sytuacji o takie porozumienie trudniej. Jednakże <a href="http://www.rp.pl/artykul/16,572002-Mial-byc-PO---PiS--bedzie-partyjny-sad.html" target="_blank">samorządowcy uznali, że porozumienie takie jest możliwe,</a> a nawet konieczne do zapewnienia rozwoju miast i regionów.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">W pierwszej turze wyborów na prezydenta Białej Podlaskiej kandydat PO Adam Chodziński zajął trzecie miejsce. W zamian za poparcie Adama Abramowicza, kandydata PiS PO miałoby zagwarantowane współrządzenie miastem.</p>
</blockquote>
<p>Słowo się rzekło, ruszyła kampania. Na bilbordach Adam z Adamem ściskali sobie ręce na znak wzajemnego poparcia i przyszłej współpracy. Widząc to Stanisław Żmijan, szef PO na Lubelszczyźnie delikatnie mówiąc oburzył się:</p>
<p>To złamanie naszych partyjnych ustaleń. Żaden scenariusz, jaki rozważaliśmy przed rozstrzygnięciami z pierwszej tury, nie zakładał koalicji z PiS.</p>
<p style="text-align: justify">Może i nikt w PO nie myślał o koalicji z PiS, jednakże można było odnieść inne wrażenie, gdy wyżej postawieni politycy PO krytykowali „puste słowa” Jarosława Kaczyńskiego i dawali do zrozumienia, że PO może współpracować z PiS, ale PiS nie przewiduje takiego scenariusza.</p>
<p style="text-align: justify">Abramowicz twierdzi:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Nasze programy w wielu punktach były zbieżne, więc po pierwszej turze zarząd powiatowy PO uznał, że warto zawiązać koalicję na rzecz rozwoju miasta, ponad podziałami politycznymi.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Bergier z PO potwierdza, że uchwała odnośnie poparcia kandydata PiS była</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Nie znam żadnego dokumentu władz regionu, który uchylałby uchwałę zarządu powiatu</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Czy było, czy też nie to nie zmienia to faktu, iż dwaj politycy doszli do wniosku, że współrządzenie miastem w celu poprawy życia jego mieszkańców, by miasto się mogło rozwijać jest możliwe nawet pomimo różnic wynikających z partyjnych poglądów. Politycy PO uznali jednak, że jeden polityk nie będzie mówił, z kim należy współpracować i kolegę chcą postawić przed sądem koleżeńskim.</p>
<p style="text-align: justify">Co ciekawe, znana nam twarz PiS, wykluczająca jakąkolwiek współpracę z PO nie ma tu zastosowania. Okazało się, że władze PiS nie mają nic przeciwko samorządowej współpracy z PO. Zarząd okręgowy PiS w Łodzi zaapelował do wyborców o głosowanie w drugiej turze na Hannę Zdanowską, która jest kandydatką PO.</p>
<p style="text-align: justify">Widać na górze róże, na dole fiołki. Różne kolą ile wlezie wszystkich dookoła, fiołki się jakoś dogadują. Widać można, dla wyższego celu. To miłe wiedzieć, że ktoś interesuje się naszym losem i chce działać wspólnie dla naszego dobra. Przykre natomiast jest to, że ma się to tylko na skalę lokalną, gdyż im wyżej siedzi polityk tym mniej myśli o swoim wyborcy, a bardziej o tym, co ma zapisane w uchwale. Klapki na oczy i wio.</p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/12/01/porozumienie-ponad-podzialami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z czym do Amerykanów?</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/11/29/z-czym-do-amerykanow/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/11/29/z-czym-do-amerykanow/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 29 Nov 2010 10:19:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[Fotyga]]></category>
		<category><![CDATA[kurtyka]]></category>
		<category><![CDATA[Macierewicz]]></category>
		<category><![CDATA[marketung polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[mypis.pl]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3272</guid>
		<description><![CDATA[O „delegacji” Antoniego Macierewicza, Anny Fotygi i Pawła Kurtyki było dość głośno. Wraz z ich wyjazdem całe zamieszanie ucichło. A przecież pojechali, pokazali 330 tys. podpisów za powołaniem międzynarodowej komisji w/s katastrofy, które były zbierane w Polsce. Rozmawiali z amerykańskimi politykami. Wrócili. I co z tego? Cisza. Z racji braku zainteresowania mediów przebiegiem delegacji, gdyż [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>O „delegacji” Antoniego Macierewicza, Anny Fotygi i Pawła Kurtyki było dość głośno. Wraz z ich wyjazdem całe zamieszanie ucichło. A przecież pojechali, pokazali 330 tys. podpisów za powołaniem międzynarodowej komisji w/s katastrofy, które były zbierane w Polsce. Rozmawiali z amerykańskimi politykami. Wrócili. I co z tego? Cisza.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-3272"></span></strong>Z racji braku zainteresowania mediów przebiegiem delegacji, gdyż te skupione są na rozłamach i innych aferach polskiej sceny politycznej, Antoni Macierweicz udzielił wywiadu dla mypis.pl. Bo gdzie indziej wzbudziłby takie zainteresowanie? Z USA delegacja powróciła 18 listopada, minął ponad tydzień, a media dalej o PJN.</p>
<p style="text-align: justify">W delegacji brał udział także dziennikarz Gazety Polskiej, który jak wiemy z informacji udzielonych przez Macierewicza jako pierwszy przywiózł świadectwo matactw i próby likwidacji dowodów z miejsca katastrofy – Rafał Dzięciołowski.</p>
<p style="text-align: justify">Zatem misją delegacji Macierewicza było spotkanie z grupą kongresmenów w celu przekazania 330 tys. podpisów Polaków, którzy domagają się powołania niezależnej, międzynarodowej komisji badającej tę katastrofę</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Na skutek tego właśnie nieuczciwie prowadzone jest to postępowanie i śledztwo przez stronę rosyjską i niestety jak to jest aprobowane przez administrację reprezentowaną i kierowaną przez pana premiera Tuska</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Wprawdzie obecnie postępowanie i dochodzenie jest prowadzone przez prokuraturę wojskową, którą kieruje Naczelny Prokurator Wojskowy, ale przecież nie każdy musi znać strukturę prokuratury wojskowej.</p>
<p style="text-align: justify">A jak przebiegło spotkanie?</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Złożyliśmy je, przekazaliśmy je pani Ros-Lehtinen, przedstawicielce republikanów, która będzie przewodniczącą spraw zagranicznych kongresu w przyszłej kadencji, tej, która się zaczyna od stycznia przyszłego roku. Zostaliśmy przyjęci także przez pana kongresmena Rohrabachera, który był, jak zresztą wszyscy nasi rozmówcy, wstrząśnięty nieprawidłowościami popełnionymi przez Rosjan i akceptowanymi przez stronę pana Tuska podczas tego postępowania. A także przez pana senatora Baara, który zobowiązał się, że skupi grupę senatorów którzy równolegle z kongresem wniosą tę sprawę do senatu.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Macierewicz zapomniał wspomnieć, iż na tę chwilę prognozuje się jedynie, że to pani Ros-Lehtinen zostanie przewodnicząca spraw zagranicznych kongresu, gdyż obecnie jedynie zasiada w Komisji Spraw Zagranicznej Izby Reprezentantów.</p>
<p style="text-align: justify">Poza tym delegacja z Polski spotkała się z zespołami kierowniczymi, doradczymi całej grupy posłów i kongresmenów i senatorów. Wprawdzie Macierewicz wymienił kilka nazwisk, ale o tym co to za eksperci to już nie wspomina. Jednak wszyscy oni zwracają uwagę na niewiarygodność rosyjską. Chciałabym usłyszeć takiego eksperta, pracującego dla kongresmena, który otwarcie i jawnie zarzuca Rosji kłamstwo. Byłby to niewątpliwy element ocieplania stosunków z Rosją.</p>
<p>Tyle w temacie delegacji i jej działań.<a href="http://www.wolnapolska.pl/index.php/wielki-sukces-fotygi-i-macierewicza.html" target="_blank"> Politycy amerykańscy wypowiadali się w tym temacie bardziej dyplomatycznie.</a></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Zawsze myślę o Polsce jako naszym najlepszym sojuszniku, wiem, że Polacy w trudnych dla nas chwilach po ataku na WTC nie wahali się pomóc Ameryce. Jeżeli tragedia smoleńska nie zostanie wyjaśniona, będzie zatruwać klimat polityczny na lata.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Tego możemy być pewni z dwóch powodów. Polacy nie zapomną i będą domagać się wyjaśnienia przyczyn katastrofy, a Macierewicz i jemu podobni będą z tej sytuacji korzystać robiąc z tego sprawę polityczną. Jednak nie na linii Polska-Rosja, a na linii PiS-PO.</p>
<p style="text-align: justify">Delegacja Antoniego Macierewicza wyjechała do USA przemawiać w imieniu polskiego społeczeństwa, pomimo tego, że jego inicjatywę oficjalnie poparło niespełna 0,9 % Polaków. Spotkał się z kilkoma kongresmenami, podczas gdy na Kongres Amerykański składa się stu senatorów i ponad czterystu reprezentantów. Udzielił wywiadu dla portalu, który nie jest medium niezależnym. Wywiad de facto okazał się 30 min monologiem Macierewicza (tu ukłon w stronę prowadzącego „wywiad” Tomasza Matyni za oryginalną definicję wywiadu), z czego nawet nie 10 min mówił on o swoim wyjeździe i osiągnięciach, a pozostały czas poświęcił na ukazanie różnić pomiędzy administracją reprezentowaną przez pana Donalda Tuska, a partią Prawo i Sprawiedliwość. Czyli wystąpienie członka partii Prawo i Sprawiedliwość skończyła się normalnie: rząd jest zły, my jesteśmy dobrzy.</p>
<p style="text-align: justify">Jednakże moje wnioski to moja subiektywna ocena. Wam czytelnicy pozostawiam dowolność oceny. Całość wywiadu dostępna jest na stronie <a href="http://mypis.pl/aktualnosci/976-antoni-macierewicz-relacjonuje-swoja-wizyte-w-stanach-zjednoczonych" target="_blank">mypis.pl</a></p>
<p style="text-align: justify">Wspomnę tylko na koniec, że przez bardzo długi czas prezydent Bush obiecywał zniesienie wiz dla Polaków&#8230;</p>
<p style="text-align: justify"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/11/29/z-czym-do-amerykanow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czarna groteska</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/11/24/czarna-groteska/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/11/24/czarna-groteska/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Nov 2010 07:13:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Jakubiak]]></category>
		<category><![CDATA[Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PJN]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[polska jest najważniejsza]]></category>
		<category><![CDATA[rozłamowcy]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3264</guid>
		<description><![CDATA[Uczono kiedyś, jeszcze w szkole podstawowej, a nawet w przedszkolu: przykład idzie z góry. Większości nie jest obce powiedzenie „mądry głupszemu ustępuje”. Na klatkach schodowych bloków można było spotkać kartki z napisem „żądasz czystości – zachowaj ją sam”. Jednym słowem, ktoś pierwszy powinien zastosować w praktyce głoszoną teorię. O języku nienawiści stosowanym w polityce słyszymy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Uczono kiedyś, jeszcze w szkole podstawowej, a nawet w przedszkolu: przykład idzie z góry. Większości nie jest obce powiedzenie „mądry głupszemu ustępuje”. Na klatkach schodowych bloków można było spotkać kartki z napisem „żądasz czystości – zachowaj ją sam”. Jednym słowem, ktoś pierwszy powinien zastosować w praktyce głoszoną teorię.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-3264"></span></strong>O języku nienawiści stosowanym w polityce słyszymy od dłuższego czasu. Równie długo politycy nawołują do zakończenia sporów, podjęcia dialogu, porozumienia, etc. Jednak nie można powiedzieć, że jakakolwiek strona owego sporu, wykorzystująca owy język nienawiści chciała spuścić z tonu i pokazać, że jest ponad to.</p>
<p style="text-align: justify">Jarosław Kaczyński, powtarzający w kampanii prezydenckiej apel o zakończenie wojny polsko-polskiej, po przegranej w wyborach oskarżył Bronisława Komorowskiego o zakłamanie mające być powodem jego porażki. Winą za przegraną w wyborach oskarżył również swój sztab wyborczy, co po kilku miesiącach skutkowało wykluczeniem z partii dwóch posłanek. Nie inaczej było po wyborach samorządowych, gdzie za swoją przegraną obarczył „rozłamowców”. Zapomniał przy tym, że to on zrobił pierwszy krok. Ani Elżbieta Jakubiak, ani Joanna Kluzik-Rostkowska nie odeszły z partii na własną prośbę.</p>
<p style="text-align: justify">Można się spierać, czy zakładanie stowarzyszenia, a następnie zadbanie o to, by przyłączyło się do niego 13 innych posłów PiS w celu utworzenia klubu parlamentarnego było stosowne.</p>
<p style="text-align: justify">Z jednej strony politycy, członkowie poszczególnych partii mają prawo, jak każdy inny człowiek, do własnych poglądów, również do ich zmiany. Zatem jeśli ktoś z posłów PiS nie zgadzał się z działaniami prezesa, miał prawo wystąpić z partii. Natomiast osoby wyrzucone z partii, nawet te najbardziej lojalne wobec partii i prezesa, miały prawo podjąć działania według własnego uznania.</p>
<p style="text-align: justify">PiS z jednej strony wyraża przekonanie, że działania posłanek skutkowały kiepskim wynikiem w wyborach samorządowych. Z drugiej strony natomiast ewentualną nową partię posłanek traktują jako główną konkurencję dla PO, uznając tym samym zbieżność ich poglądów z PiS.</p>
<p style="text-align: justify">Osobiście nie mogę się nadziwić tym jak Jarosław Kaczyński szybko znajduje uzasadnienie swoich kiepskich wyników wyborczych; w uproszczeniu: cały świat mnie nienawidzi, ponieważ jestem taki fajny. Oczywiście z nienawiści tego świata do osoby Kaczyńskiego wynika jego niezdolność do otrzymania znacząco dużej liczby głosów. Bo przecież nie dlatego przegrywa, że ma kiepski program wyborczy, nieciekawy język retoryki i postawę człowieka wiecznie niezadowolonego (przy czym zadowolenie może dać tylko i wyłącznie zdobycie władzy).</p>
<p style="text-align: justify">Przyznać trzeba, że inicjatywa posłanek powoduje większy rozgłos, niż inicjatywa Janusza Palikota. Obie inicjatywy jednak stanowią wielki znak ostrzegawczy dla PO i PiS. Obie inicjatywy mają poparcie społeczeństwa. Jeśli nie wszyscy, to sądzę, że stanowcza większość Polaków jest zmęczona i znudzona wszelkimi konferencjami, na których w balasku fleszy i świateł kamer kolejni politycy obiecują złote góry i oskarżają wszystkich dookoła o nieczyste zamiary wobec nich. Jest to idealny czas właśnie dla nowych projektów, nowych partii, nowych polityków.</p>
<p style="text-align: justify">Palikot i byli posłowie PiS doskonale zdają sobie z tego sprawę i sprytnie wykorzystują zaistniałe okoliczności. Teraz wystarczy poczekać na rozwój sytuacji, którą obserwują szczególnie ci wyborcy, którzy już za rok będą decydować o tym, czy krajem rządzić będą ludzie składający obietnice bez pokrycia, ludzie rządni jedynie władzy, czy też ludzie rozsądni, ludzie chcący realnych zmian, mający pomysł na lepszą Polskę.</p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/11/24/czarna-groteska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polska samorządna</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/11/22/polska-samorzadna/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/11/22/polska-samorzadna/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Nov 2010 08:05:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[PSL]]></category>
		<category><![CDATA[SLD]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[wybory samorządowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3254</guid>
		<description><![CDATA[Czas na krótkie podsumowanie wyborów. To dla kogo jest to dobry czas zależy od tego, kto tę sytuację ocenia, czyli kolejny raz – punkt widzenia zależny od punktu siedzenia. Na obiektywność polityków nie mamy co liczyć, zatem oceńmy sami. Według danych Państwowej Komisji Wyborczej z ponad połowy wszystkich komisji wyborczych PO otrzymało prawie 33,5 %, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Czas na krótkie podsumowanie wyborów. To dla kogo jest to dobry czas zależy od tego, kto tę sytuację ocenia, czyli kolejny raz – punkt widzenia zależny od punktu siedzenia. Na obiektywność polityków nie mamy co liczyć, zatem oceńmy sami.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-3254"></span></strong><a href="http://www.tvn24.pl/" target="_blank">Według danych Państwowej Komisji Wyborczej</a> z ponad połowy wszystkich komisji wyborczych PO otrzymało prawie 33,5 %, PiS – ponad 23 %, SLD – prawie 16 %, niezrzeszeni &#8211; ponad 14 %, a PSL &#8211; ponad 13 %.</p>
<p style="text-align: justify">Ma się to nijak do sondaży przedwyborczych, ale przecież nie o sondaże chodzi, a o realny wynik wyborów. PO w sondażach otrzymywało ponad 40 % poparcia, zatem wynik wyborów jest znacznie gorszy.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Czy gorszy? Polemizowałbym. Na przykład w Wielkopolsce z tego co wiem mamy znacząco lepszy wynik wyborczy. Także w całej Polsce notowania są zdecydowanie wyższe od tych, które moja partia uzyskała w poprzednich wyborach samorządowych w 2006 roku.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify"><a href="http://wyborcza.pl/Polityka/1,103835,8695997,Grupinski__33__8_proc__dla_PO_to_nie_tak_zle.html" target="_blank">Grupiński ocenia wynik wyborów pozytywnie</a>. Partia ma większe poparcie niż 4 lata temu, co oznacza, że więcej Polaków popiera PO. Jednak nie każdy jest tak pozytywnie nastawiony. <a href="http://wyborcza.pl/1,75248,8696331,Kaczynski__Czas_PO_sie_konczy.html" target="_blank">Np. Jarosław Kaczyński uważa, że PiS jest lepsze</a> – lepsi ludzie, z lepszym programem, z lepszym nastawieniem do innych</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Wygralibyśmy te wybory, gdyby nie perfidna gra kilku osób przeciw nam. Gdyby nie ci ludzie mielibyśmy zwycięstwo. Czas PO się kończy, a reszta jest w naszych rękach.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Ależ oczywiście, że tak właśnie jest. Cały świat przeciw nam. Nie dość, że mamy prezydenta wybranego przez przypadek, to jeszcze „ktoś” sprawił, że mieliśmy wygraną w wyborach samorządowych, ale jej nie mamy… Z jednej strony niższy niż w sondażach wynik wyborczy PO może sugerować spadek poparcia dla tej partii, z drugiej strony jednak wynik PiS nie jest rewelacyjny, gdy porówna się go z poparciem dla tej partii z początku lipca tego roku.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Jeżeli tendencja z tegorocznych wyborów się utrzyma, SLD ma szansę na przekroczenie 20 proc. I wtedy będziemy albo konstruktywną, twardą opozycją, albo silnym koalicjantem.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify"><a href="http://wyborcza.pl/Polityka/1,103835,8695863,Olejniczak__za_rok_co_najmniej_20_proc__dla_nas.html" target="_blank">Pozytywne nastawienie polityków SLD</a> nie powinno dziwić. Faktem jest, że z wyborów na wybory uzyskują co raz to lepszy wynik. Widać, że prowadzone działania zmierzają ku odzyskaniu pozycji sprzed lat.</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://wyborcza.pl/Polityka/1,103835,8696043,Zelichowski__PSL___My_jestesmy_zadowoleni__Martwic.html" target="_blank">Najbardziej jednak jest zadowolone PSL</a></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Nasz wynik pokazuje, że sukces odniosła spokojna, merytoryczna kampania, która wielkich politycznych sporów nie przenosi w teren. My w odróżnieniu od liderów najważniejszej partii nie robiliśmy wielkiej kampanii nie zalewaliśmy ludzi potokiem demagogii.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Czy wynik ok. 13 % można nazwać sukcesem? W porównaniu z wynikiem wyborów prezydenckich jest to nawet ogromny sukces.</p>
<p style="text-align: justify">Bez względu na oceny polityków przyznać należy, że PO odniosło sukces, tym bardziej, że partia poprawiła swój wynik z wyborów w 2006 roku. SLD w wielu województwach zdobyła więcej głosów niż PiS, co wskazuje na to, iż ta partia może jest poważnym konkurentem PiS i może wyrosnąć na równie poważne zagrożenie dla PO. Wynik wyborczy PiS to również znak, że pomimo wielu, nazwijmy to „dziwnych sytuacji i dziwnej retoryki” nadal ma swoich zwolenników. I choć nadal zwolennicy tej partii to przede wszystkim Polacy ze wschodu i mniejszych miast to jednak PO powinno się zastanowić, co takiego Jarosław Kaczyński ma im do zaoferowania, że swój głos oddają na jego partię.</p>
<p style="text-align: justify">Do wyborów parlamentarnych pozostał rok. Wyborcy mają rok na to, by zastanowić się nad tym, co oferują poszczególne partie, jak również na ocenę, która z nich wywiązuje się ze swoich przedwyborczych obietnic. Politycy natomiast mają rok na to, by zastanowić się nad tym, komu służą i jak wywiązują się ze swoich obowiązków. Polacy są nie tyle znużeni, co zirytowani językiem polityków, ich obietnicami bez pokrycia i polityką bezczynności. Miejmy nadzieję, że i politycy to zrozumieją i zaczną w końcu działać – ich retorykę i płynne przemówienia już znamy, teraz czas na działania.</p>
<p><strong> Justyna Frankel</strong></p>
<p style="text-align: justify">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/11/22/polska-samorzadna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Buntowniczy taniec na jednej nodze</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/11/13/buntowniczy-taniec-jedna-noga/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/11/13/buntowniczy-taniec-jedna-noga/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Nov 2010 19:15:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Bielan]]></category>
		<category><![CDATA[bunt]]></category>
		<category><![CDATA[Elżbieta Jakubiak]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Joanna Kluzik-Rostkowska]]></category>
		<category><![CDATA[Mariusz Kamiński]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Poncyliusz]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Ziobro]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3228</guid>
		<description><![CDATA[Widać wyraźnie, że ścieżki polityczne Pawła Poncyliusza, Michała Kamińskiego, Adama Bielana i kilku innych polityków PiS-u coraz bardziej oddalają się od głównej drogi, którą podąża ta partia ze swoim liderem… Zbigniewem Ziobro na czele. Czy buntownikom brakuje odwagi do kreowania swoich losów politycznych? Poncyliusz mówi niezbyt wprost we „Wprost”: Nie chce mi się już zajmować [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Widać wyraźnie, że ścieżki polityczne Pawła Poncyliusza, Michała Kamińskiego, Adama Bielana i kilku innych polityków PiS-u coraz bardziej oddalają się od głównej drogi, którą podąża ta partia ze swoim liderem… Zbigniewem Ziobro na czele. Czy buntownikom brakuje odwagi do kreowania swoich losów politycznych?</strong><strong><span id="more-3228"></span> </strong>Poncyliusz mówi niezbyt wprost we „Wprost”:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Nie chce mi się już zajmować tą partią.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Kamiński z patosem wyrecytował wiersz Antoniego Słonimskiego:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Chociaż ci sprzyja ten wieczór mglisty</p>
<p>I noc bezgwiezdna,</p>
<p>Jakże mnie wygnasz z ziemi ojczystej,</p>
<p>Jeśli jej nie znasz?</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Adam Bielan (przebrany za blokersa) i Paweł Kowal także spotykają się z buntowniczkami Kluzik-Roztkowską i Jakubiak.</p>
<p style="text-align: justify;">Nasuwa, wręcz narzuca się pytanie: skoro chcą odejść, dlaczego nie odejdą? Skoro czują, że mogą być wyrzuceni, dlaczego nie wyprzedzą tego kroku przez bardziej samodzielne i honorowe działanie? Wiadomo, że za jakiś czas będą poza PiS-em, dlaczego więc oczekują biernie trwają w politycznym bezwładzie?</p>
<p style="text-align: justify;">Wygląda na to, że chcą zostać męczennikami. Wyrzucona ofiara to brzmi lepiej niż niewdzięczny uciekinier.</p>
<p style="text-align: justify;">Rodzi się jednak kolejne pytanie: co wydarzy się gdy Jarosław Kaczyński także zagra na czas i nie wyrzuci spiskowców? Dla PiS-u dobrze – utrzyma ślad wrażenia partii pluralistycznej, czy jednak jest to dobre dla buntowników, którym coraz mniej po drodze z Kaczyńskim? Raczej nie.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/11/13/buntowniczy-taniec-jedna-noga/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Punkt widzenia a krzesło</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/11/08/punkt-widzenia-a-krzeslo/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/11/08/punkt-widzenia-a-krzeslo/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Nov 2010 07:25:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[Elżbieta Jakubiak]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Joanna Kluzik-Rostkowska]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3209</guid>
		<description><![CDATA[Mawia się, że gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. W polityce rzecz się ma inaczej, gdyż gdzie dwóch się bije tam trzeci pozostaje w tyle. Czy to dlatego, że walka jest bardzo wciągająca, czy też dlatego, że trzeci ma małą siłę przebicia to już kwestia sporna. PiS i PO walczą ze sobą, przeciw sobie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Mawia się, że gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. W polityce rzecz się ma inaczej, gdyż gdzie dwóch się bije tam trzeci pozostaje w tyle. Czy to dlatego, że walka jest bardzo wciągająca, czy też dlatego, że trzeci ma małą siłę przebicia to już kwestia sporna.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-3209"></span></strong>PiS i PO walczą ze sobą, przeciw sobie i o nas, wyborców też walczą. Taktyka PiS cieszy zarówno zwolenników tej partii jak i jej przeciwników. O wykluczeniu Kluzik-Rostkowskiej i Jakubiak jest głośno już od kilku dni i przez dni następne ciszej raczej nie będzie. Zatem cóż takiego jest w tym wykluczeniu, że cieszy się i PiS i PO?</p>
<p style="text-align: justify">Według PiS obie panie jedynie osłabiały partię, według PO trzymały przy partii dość pokaźny elektorat, który odejdzie razem z nimi, ergo PiS zostało osłabione. Zatem mamy dwa, oczywiście różne punkty widzenia… ale jest jeszcze trzeci.</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://www.rp.pl/artykul/16,560808-Wyrzucone-nie-rezygnuja-.html" target="_blank">Wraz z rozstaniem wypłynęły także inne kwestie</a>. Np. to, że za wszystkim stoi Zbigniew Ziobro. Jak pamiętamy miałby on w niedalekiej przyszłości walczyć z Joanną Kluzik-Rostkowską o przywództwo w partii. Czyżby chciał się pozbyć głównego konkurenta i tym samym zapewnić przywództwo sobie?</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Kiedy słucham tych bajeczek dla małych dzieci, które opowiadają Joasia i pani Ela Jakubiak, to jestem naprawdę zdumiony. Twierdzenie, że Jarosław Kaczyński jest sterowany przez kogokolwiek zza zasłony czy kurtyny, jest sprzeczne z tym, co wiemy o nim przez całe lata.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Pan Ziobro zapomniał, że <a href="http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/kaczynski-dla-%E2%80%9Enewsweeka%E2%80%9D--kampanie-wymyslano-za-mnie,65188,1" target="_blank">Jarosław Kaczyński sam przyznał</a>, że w trakcie kampanii był pod wpływem silnych leków uspokajających</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Dziś mam podstawy, aby kwestionować strategię wyborczą. Byłem w takim stanie, że &#8211; uczciwie mówiąc &#8211; to za mnie wymyślano tę kampanię.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Pamiętając co Kaczyński mówił w wywiadzie dla Newsweeka można stwierdzić, iż prezesem można sterować, jeśli zatem mogli to zrobić partyjni liberałowie, z którymi prezes się nie zgadza to taki Ziobro czy Kurski może to robić bez najmniejszego wysiłku.</p>
<p>A co na to wszystko PO?</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Jestem zadowolony z postępowania pana Jarosława Kaczyńskiego, dlatego że wyrzucenie pań oznacza, iż partia będzie słabsza i jej notowania spadną, a im słabszy PiS, tym lepiej dla Polski.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Nie mogę się zgodzić z Pawłem Grasiem – może dla PO jest to rewelacyjna sytuacja, ale czy od razu dla Polski? Polska to Polacy, czyli wszyscy bez wyjątku, również ci, którzy nie popierają PO – zatem dla tych właśnie osłabienie PiS nie jest na rękę. Zatem jeśli już pan Graś twierdzi, że im słabszy PiS, tym lepiej dla Polski, to mógłby te słowa sprecyzować.</p>
<p style="text-align: justify">Dla pań, które w oczach PiS symbolizują słabość i brak lojalności posypały się propozycje przejścia do PO lub PSL. Wprawdzie PO szybko wycofało się ze swojej propozycji, ale Waldemar Pawlak potwierdził, że PSL jest partią bardzo otwartą.</p>
<p style="text-align: justify">Marszałek Schetyna tak ocenia tę sytuację</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Źle oceniam ten festiwal ofert, propozycji. To są posłanki z dużym doświadczeniem, wielką klasą, ministrowie rządu. To zła rzecz, gdy partia wyrzuca swoich liderów, polityków za próbę dyskusji, pokazanie własnego zdania. To złe dla polskiej demokracji.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Jednak PO również pozbywało się osób niewygodnych dla partii. Prezes PiS natomiast uważa, że rola Kluzik-Rostkowskiej w partii była marginalna. Zatem znów niezgodność oceny całej tej sytuacji.</p>
<p style="text-align: justify">Widać jednak i zgodność – tak jak do tej pory PO tak teraz i PiS robią co w ich mocy by odwrócić uwagę wyborców od kwestii ważnych, istotnych. Przecież nikt nie będzie śledził kampanii samorządowej kiedy na głównej scenie politycznej dzieje się tyle ciekawych rzeczy.</p>
<p style="text-align: justify">Na tej walce skorzystać powinno SLD, jako w miarę zrównoważona wewnętrznie opozycja. Jednak lewica zaangażowała się w wybory samorządowe i trzymanie się z dala od ringu, na którym toczą walkę największe ugrupowania polityczne. Zamiast stanąć jako rozjemca, tupnąć nogą i przypomnieć walczącym o co chodzi w polityce i jaka jest rola polityków to od czasu do czasu zwołają konferencję prasową by pokazać paluszkiem – ten nie jest cacy, ten robi źle.</p>
<p style="text-align: justify">Zatem moi drodzy czytelnicy – im więcej głów, tym więcej wniosków. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i jak jeszcze my możemy sobie na to pozwolić, tak politycy powinni wykazać się mniejszą przyziemnością i umiejętnością stawania ponad. Jednak jak łatwo zauważyć, jest niewielu polityków, którzy dostrzegają nas, wyborców.</p>
<p><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/11/08/punkt-widzenia-a-krzeslo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

