<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SpinDoktorzy.PL &#187; Parlament Europejski</title>
	<atom:link href="http://spindoktorzy.pl/tagi/parlament-europejski/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://spindoktorzy.pl</link>
	<description>Rentgen Marketingu Politycznego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 02 Nov 2011 22:10:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Charyzma prezydenta van Rompuya</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/02/26/charyzma-prezydenta-von-rompuya/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/02/26/charyzma-prezydenta-von-rompuya/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 21:32:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomza</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[chamstwo]]></category>
		<category><![CDATA[Floryda]]></category>
		<category><![CDATA[Herman van Rompuy]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Kurski]]></category>
		<category><![CDATA[Jerzy Buzek]]></category>
		<category><![CDATA[Mirosław Drzewiecki]]></category>
		<category><![CDATA[mop]]></category>
		<category><![CDATA[Nigel Farage]]></category>
		<category><![CDATA[obraza]]></category>
		<category><![CDATA[Parlament Europejski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1437</guid>
		<description><![CDATA[Mirosław Drzewiecki „pojechał”, dzięki czemu informacja o wywiadzie, jakiego udzielił, zdominowała serwisy. Na szczęście np. „Wiadomości” zwróciły uwagę na to, że „ostra jazda” odbywa się nie tylko na Florydzie i torze saneczkowym w Vancouver, ale i w Brukseli Jeśli ktoś nie pamięta: Herman van Rompuy to człowiek pełniący funkcję przewodniczącego Rady Europejskiej, czyli – nazywając [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Mirosław Drzewiecki „pojechał”, dzięki czemu informacja o wywiadzie, jakiego udzielił, zdominowała serwisy. Na szczęście np. „Wiadomości” zwróciły uwagę na to, że „ostra jazda” odbywa się nie tylko na Florydzie i torze saneczkowym w Vancouver, ale i w Brukseli</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1437"></span>Jeśli ktoś nie pamięta: Herman van Rompuy to człowiek pełniący funkcję przewodniczącego Rady Europejskiej, czyli – nazywając rzecz nieformalnie, ale popularnie – prezydent Unii Europejskiej. To nie żarty, to jedno z najważniejszych stanowisk w całej UE. A czy ktoś w ogóle kojarzy tego polityka?</p>
<p style="text-align: justify;">Ano właśnie – prezydent malowany. Fakt ten – ani odkrywczy, ani zaskakujący – postanowił wykorzystać Nigel Farage, lider United Kingdom Independence Party, przeciwnik traktatu konstytucyjnego i deputowany do Parlamentu Europejskiego. W swoim dzisiejszym wystąpieniu w Brukseli <a href="http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/swiat/belgowie--van-rompuy-to-nie-mokra-szmata!,54396,1" target="_blank">tak zwrócił się do siedzącego naprzeciwko niego van Rompuya</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><em>Ma pan charyzmę mokrego mopa i wygląd urzędniczyny z banku</em><em></em></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">A także:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><em>Kim jesteś? Dlaczego Cię nie znałem, nigdy o Tobie nie słyszałem? Dlaczego nikt o Tobie w Europie nie słyszał?</em></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nie był to zresztą pierwszy atak Farage’a na byłego belgijskiego premiera, bowiem nijakość, anonimowość i całkowity brak politycznej samodzielności Brytyjski konserwatysta <a href="http://www.youtube.com/watch?v=u3jXmvWQ32M" target="_blank">zarzucał obecnemu prezydentowi UE jeszcze zanim ten zdążył objąć swoje stanowisko</a>, bezpośrednio po mianowaniu go na nie.</p>
<p style="text-align: justify;">Z całą pewnością Farage mówił, co mówił, głównie po to, żeby obrazić i zwrócić na siebie uwagę. Oba cele udało mu się zrealizować w 100%. Na pewno nie przeszkodziło mu w tym to, że charyzma van Rompuya.. Zaraz, co takiego?! Otóż to.</p>
<p style="text-align: justify;">Pogardliwe odnoszenie się do urzędników banków to co prawda poziom poniżej krytyki (zwłaszcza, gdy samemu <a href="http://www.liberal-vision.org/wp-content/uploads/2009/06/nigel-farage.jpg">wygląda się</a> jak <a href="http://upload.moldova.org/social/nedefinite/g8_drunk/medvedev-drunk-g8-8.jpg">podpity prezydent Rosji</a>), ale już kolejna część cytowanej wyżej wypowiedzi znowu – niestety dla van Rompuya – nie mówi wyłącznie o prywatnym doświadczeniu Farage’a, ale sygnalizuje poważny problem: prezydent UE mało, że jest anonimowy, to jeszcze nie podejmuje żadnych działań, o których ktoś informowałby opinię publiczną.</p>
<p style="text-align: justify;">Lider brytyjskich eurosceptyków, świetnie czujący się w tego rodzaju, z pogranicza show, wystąpieniach, zachował się jak ostatni cham, czym osiągnął swój cel. Być może przewodniczący Buzek ukarze go teraz solidnie, raczej jednak co najwyżej wymierzy tylko kolejnego klapsa. Czyli opłaci się.</p>
<p style="text-align: justify;">Oczywiście nie zachęcamy do naśladowania (tym bardziej, że nie wystarczy obrażać, potrzeba mieć jeszcze do tego talent – w Polsce najbardziej obdarzony nim jest chyba Jacek Kurski). Po co więc zajmujemy się tym wszystkim? A chociażby z dwóch powodów. Po pierwsze, by zwrócić uwagę tym, którym zdarza się komentować jakieś co barwniejsze słowa rodzimych polityków, że takie rzeczy mogą się dziać „tylko w polskim Sejmie”. Po drugie, by przypomnieć, że istnieje coś takiego jak Unia Europejska, w której zachodzą bardzo istotne instytucjonalne zmiany (a dyskusja o nich bywa czasem gorąca), ostatnimi czasy bowiem temat ten w polskiej polityce zdaje się nie istnieć niemal w ogóle.</p>
<p style="text-align: justify;">A dla samego van Rompuya obraźliwa przemowa Farage’a ma jeszcze jeden, dramatyczny i upokarzający wymiar: odtąd prezydent UE – jeśli w ogóle – będzie kojarzony głównie z akcesoriami do mycia podłóg. No niestety, tak będzie.</p>
<h5 style="text-align: justify;">Piotr Tomza</h5>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/02/26/charyzma-prezydenta-von-rompuya/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Marzy i Martin Luther Kwaśniewski</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2009/12/20/marzy-i-martin-luther-kwasniewski/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2009/12/20/marzy-i-martin-luther-kwasniewski/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Dec 2009 08:26:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Aleksander Gudzowaty]]></category>
		<category><![CDATA[Aleksander Kwaśniewski]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Napieralski]]></category>
		<category><![CDATA[Jerzy Szmajdzinski]]></category>
		<category><![CDATA[Józef Oleksy]]></category>
		<category><![CDATA[krętacz]]></category>
		<category><![CDATA[Leszek Miller]]></category>
		<category><![CDATA[Oluś]]></category>
		<category><![CDATA[Parlament Europejski]]></category>
		<category><![CDATA[przemówienie]]></category>
		<category><![CDATA[rywingate]]></category>
		<category><![CDATA[sen]]></category>
		<category><![CDATA[SLD]]></category>
		<category><![CDATA[superstar]]></category>
		<category><![CDATA[Wiejska]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Olejniczak]]></category>
		<category><![CDATA[wystąpienie publiczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=868</guid>
		<description><![CDATA[SLD to najwyraźniej środowisko mówców-marzycieli. Miesiąc temu pisaliśmy o Ryszardzie Kaliszu, który – przemawiając – naśladował Martina Luthera Kinga. Tym razem jego przyjaciel i były prezydent Aleksander Kwaśniewski zabrał się za parodiowanie tego samego mówcy. Kwaśniewski wie, że stanowi, w istocie rzeczy, wizerunkową ostoję lewicy. Wiedzą o tym zapewne także wszyscy Ci, którzy marzą o [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>SLD to najwyraźniej środowisko mówców-marzycieli. Miesiąc temu pisaliśmy o Ryszardzie Kaliszu, który – <a href="http://spindoktorzy.pl/2009/11/23/martin-luther-kalisz-ma-marzenie">przemawiając –  naśladował Martina Luthera Kinga</a>. Tym razem jego przyjaciel i były prezydent Aleksander Kwaśniewski zabrał się za parodiowanie tego samego mówcy.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-868"></span><br />
Kwaśniewski wie, że stanowi, w istocie rzeczy, wizerunkową ostoję lewicy. Wiedzą o tym zapewne także wszyscy Ci, którzy marzą o powrocie SLD do gry. Nikt nie ma już natomiast wątpliwości, że nijaki Napieralski lewicy do boju nie poprowadzi, bo się do tego zwyczajnie nie nadaje. Większe szanse miałby Olejniczak, ale został wyeksportowany do Parlamentu Europejskiego i – mimo zdarzających się mu gościnnych występów na Wiejskiej – stopniowo znika ze świadomości wyborców. Nie udała się więc budowa nowych sił partyjnych na bazie młodych, bo młodzi zdążyli się już zestarzeć a SLD nadal słabe, słabsze nawet, niż świeżo po rywingate.</p>
<p style="text-align: justify;">Dlatego właśnie były prezydent, superstar lewicy, postanowił zabrać się za konsolidację SLD.  Skoro młodzi nie pomogli, zaprosił do promowania partii starych, zaprawionych w boju, także w boju z Kwaśniewskim. Bohaterami przemówienia byli bowiem połączony z Kwaśniewskim szorstką przyjaźnią Leszek Miller, oraz Józef Oleksy, który w słynnej, nagranej rozmowie z Gudzowatym <a href="http://pl.wikiquote.org/wiki/Aleksander_Kwaśniewski">mówił o Kwaśniewskim</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Oluś zawsze był krętaczem, i to małym krętaczem. Za co się brał, zawsze spierdolił. I to zjednoczenie lewicy też spierdolił.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Najwyraźniej wszyscy odłożyli chwilowo na bok sympatie i antypatie i spoglądając prawdzie w oczy: tylko wykorzystanie znanych, rozpoznawalnych twarzy lewicy może ją uratować przed stopniowym popadaniem w niebyt polityczny i komunikacyjny. Dlatego Oleksy i Miller stali się bohaterami następującej <a href="http://www.dziennik.pl/polityka/article509613/Kwasniewski_mial_sen_ze_lewica_wygra.html">wypowiedzi byłego prezydenta</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Miałem sen, kiedy syn marnotrawny, który odszedł wraca do rodziny.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">To o Millerze, a o Oleksym:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Miałem sen, gdzie syn zbyt gadatliwy mówi znowu do rzeczy.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Sen Kwaśniewskiego zawierał też, poza odniesieniami personalnymi, wątki ogólne:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Miałem sen, w którym ludzie lewicy, niezależnie od tego jaką drogę przeszli, jak bardzo się poróżnili, są ze sobą razem.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wracając do personaliów, było i o Szmajdzińskim:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Miałem sen, gdzie można powiedzieć, że mamy kandydata na prezydenta, człowieka, któremu ufam, którego talenty cenimy (&#8230;) świetnie do tej roli pasuje &#8211; Jerzego Szmajdzińskiego.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Dalej poziom patosu wystąpienia i euforii mówcy rósł i rósł, aż Kwaśniewski powiedział:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Powstańmy, powstańmy, powstańmy! (…) Jesteśmy gotowi i potrafimy. Wzmocnieni przez powracającego Leszka i wahającego się, ale bliskiego powrotu Józka, tym bardziej jesteśmy wzmocnieni.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wiedząc, jakie relacje łączą byłego prezydenta z byłymi premierami – głos ów traktować należy jako krzyk rozpaczy. Jeżeli bardzo doświadczony polityk, jakim jest Kwaśniewski nie widzi dla lewicy innego koła ratunkowego poza odgrzewaniem politycznie spalonych weteranów, w SLD musi być naprawdę źle.</p>
<p style="text-align: justify;">Poza tym kolejny przypadek naśladownictwa Kinga i wykorzystywania kaznodziejskiej konwencji przemawiania, tym razem w formie przesyconej ironią, nie robi najlepszego wrażenia. Nie tylko dlatego, że wypowiedzi Kwaśniewskiego towarzyszył charakterystyczny dla niego rubaszny uśmieszek. Także dlatego, że o swych celach politycznych mówił w kategoriach marzeń, możliwych – jego zdaniem – do spełnienia, ale marzeń, nie zadań do wykonania. Pasowało to do przemówienia Kinga, nie pasuje do wystąpienia Kwaśniewskiego, ponieważ ten ostatni mówi o codzienności konkurencji politycznej, King zaś o rewolucji polityczno-obyczajowej. Kwaśniewski przyczynił się więc do utrwalenia koncepcji odrodzenia lewicy jako przynależącej do sfery marzeń.</p>
<p style="text-align: justify;">Parafrazując słowa Oleksego, i to zjednoczenie lewicy też … raczej nie wyjdzie.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2009/12/20/marzy-i-martin-luther-kwasniewski/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Richard Henry Europejczyk</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2009/10/23/richard-henry-europejczyk/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2009/10/23/richard-henry-europejczyk/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Oct 2009 19:53:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[BlogoLans]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Lepper]]></category>
		<category><![CDATA[Parlament Europejski]]></category>
		<category><![CDATA[Ryszard Czarnecki]]></category>
		<category><![CDATA[Samoobrona]]></category>
		<category><![CDATA[Sejm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.com/?p=168</guid>
		<description><![CDATA[Czarnecki, polityk kameleon, postanowił wypowiedzieć się na blogu także w dniu, w którym nie miał nic do powiedzenia. Nie ma tematu, ale okazja do autokreacji zawsze się znajdzie. Ale jakiej autokreacji! Sami zobaczcie. Notka blogowa z 23 października 2009 nie była długa, warto więc przytoczyć ją w całości: Po czterech dniach spędzonych w Parlamencie Europejskim [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Czarnecki, polityk kameleon, postanowił wypowiedzieć się na blogu także w dniu, w którym nie miał nic do powiedzenia. Nie ma tematu, ale okazja do autokreacji zawsze się znajdzie. Ale jakiej autokreacji! Sami zobaczcie.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-168"></span></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://ryszardczarnecki.blog.onet.pl/Strasburg-nudniejszy-Warszawa-,2,ID393287874,n">Notka blogowa z 23 października 2009</a> nie była długa, warto więc przytoczyć ją w całości:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Po czterech dniach spędzonych w Parlamencie Europejskim w Strasburgu &#8211; kilka godzin na Wiejskiej w Warszawie. Sesja i tu i tu, ale&#8230; jakże inna atmosfera. Tam pracowicie, ale spokojnie i raczej merytorycznie &#8211; tu polityczny ul, bitewny zgiełk, poselski rejwach. Tam tylko raz w tym tygodniu rezolucja potępiająca Berlusconiego (która w końcu i tak nie przeszła) rozpaliła do czerwoności salę plenarną &#8211; tutaj emocje sięgają zenitu codziennie, co godzinę, permanentnie. Tam &#8211; szacunek, nawet jeśli trochę udawany, dla oponenta, tu wrogość śmiertelna, atmosfera bij &#8211; zabij i kto &#8211; kogo. Tam nudniej. Tu &#8211; straszniej&#8230;</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Co takiego stara się powiedzieć czytelnikom swojego bloga Ryszard Czarnecki? Że jest ponadto wszystko. Jest europosłem pełną gębą i zatracił już zdolność pojmowania sensu lokalnych, polskich, politycznych wojenek. Konserwatysta z PiS-u jest więc, jak widać, euroentuzjastą, czego byśmy o nim do niedawna raczej nie powiedzieli. Fascynuje go harmonia prac Parlamentu Europejskiego, razi go „polityczny ul, bitewny zgiełk, poselski rejwach”. Skąd taka wrażliwość obyczajowa Czarneckiego? Trudno powiedzieć.</p>
<p style="text-align: justify;">Zapewne właśnie z uwagi na wrodzone zamiłowanie do wszystkiego co uporządkowane, spokojne i harmonijne, związał się przed pięcioma laty z Samoobroną (partią dla której harmonia to drugie imię), by wykorzystując marketingowe zaplecze tego ugrupowania dostać się do Parlamentu Europejskiego. Z tego samego zapewne powodu wszedł w 2005 roku w skład komitetu wspierającego Andrzeja Leppera (znanego obrońcę harmonii i spokoju w polityce) jako kandydata na prezydenta. To tylko wybrane elementy najnowszej historii politycznej Ryszarda Czarneckiego, obecnie europarlamentarzysty PiS-u.</p>
<p style="text-align: justify;">Znając swój długi i skomplikowany życiorys polityczny, poseł Czarnecki powinien trzy razy zastanowić się, zanim zacznie mówić o polskim Sejmie z pozycji Europejczyka, któremu obce są realia politykowania w Polsce. Czy tego chce, czy nie, jest uosobieniem wszystkiego, co typowe dla polskiego parlamentaryzmu: nietrwałości struktur partyjnych, koniunkturalizmu i skłonności do niekończących się i często bezproduktywnych, politycznych walk na słowa. Jak widać nie pamięta euro Czarnecki, jak polskim Czarneckim był.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2009/10/23/richard-henry-europejczyk/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Siwiec &#8211; Sprite, PiS &#8211; pragnienie</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2009/10/20/siwiec-sprite-pis-pragnienie/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2009/10/20/siwiec-sprite-pis-pragnienie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 20 Oct 2009 20:19:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[BlogoLans]]></category>
		<category><![CDATA[głosowanie]]></category>
		<category><![CDATA[immunitet]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Paweł II]]></category>
		<category><![CDATA[Joanna Senyszyn]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Migalski]]></category>
		<category><![CDATA[Parlament Europejski]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[SLD]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Ziobro]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.com/?p=117</guid>
		<description><![CDATA[Parlament Europejski miał wczoraj okazję zająć się egzotycznym – z punktu widzenia większości europarlamentarzystów – wnioskiem: o odebranie immunitetu Markowi Siwcowi. Siwiec immunitet zachował, polegli wnioskodawcy z PiS-u. Wniosek zrodził się w głowie Zbigniewa Ziobry w roku 2007. Chciał pogrążyć Siwca za to, że 12 lat temu wykonał on gest uznany za parodię zachowania Jana [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Parlament Europejski miał wczoraj okazję zająć się egzotycznym – z punktu widzenia większości europarlamentarzystów – wnioskiem: o odebranie immunitetu Markowi Siwcowi. Siwiec immunitet zachował, polegli wnioskodawcy z PiS-u.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span id="more-117"></span> </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong></strong>Wniosek zrodził się w głowie Zbigniewa Ziobry w roku 2007. Chciał pogrążyć Siwca za to, że 12 lat temu wykonał on gest uznany za parodię zachowania Jana Pawła II podczas pielgrzymek do Polski. Siwiec za swoje zachowanie już dawno przeprosił a sądy wielokrotnie umarzały postępowanie w tej sprawie. Jedna z jego blogowych notek (z 2007 roku) zawierała nawet nawiązanie do korespondencji prowadzonej przez winowajcę z władzami Watykanu:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Gdyby Watykan, a w szczególności szef tego państwa, miał do mnie jakiekolwiek pretensje za zaistniałą sytuację, to były przez te lata dziesiątki okazji, aby takie zachowanie zademonstrować. O braku jakiejkolwiek urazy przekonuje mnie także wymiana korespondencji jaką w tej sprawie poczyniłem swego czasu ze Stolicą Apostolską.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Dziś sprawa Siwca trafiła na europejskie salony. Posłowie PE rozważali, czy pocałowanie ziemi z uśmiechem na twarzy, któremu towarzyszyły entuzjastyczne reakcje Aleksandra Kwaśniewskiego, to przewinienie dużego kalibru, które skutkować winno odebraniem Siwcowi immunitetu. Stwierdzili że nie. Co na to europosłowie?</p>
<p style="text-align: justify;">Joanna Senyszyn skomentowała wydarzenie na swoim blogu. Uznała, że wynik głosowania traktować należy jako „przegraną ludzi słabej wiary”. Dlaczego? Europosłanka wyjaśnia:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Z Polaków, za odebraniem Siwcowi immunitetu głosowali wyłącznie europosłowie Kaczyńskiego: Czarnecki, Kurski, Legutko, Migalski, Tomaszewski i Włosowicz. Wstrzymali się Cymański i Gróbarczyk. Przeciwnych, czyli posiadających silniejsze uczucia religijne, których tak łatwo obrazić się nie da, było wśród kaczystów zaledwie dwóch. Poręba i Szymański.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Senyszyn stoi więc na stanowisku, że odczucie obrazy uczuć religijnych wywołane przez rzecz tak małą – gest  Siwca świadczy o chwiejności czegoś tak pozornie wielkiego, jak wiara obrażonych.</p>
<p style="text-align: justify;">Co na to europoseł Migalski? Także zareagował na blogu. Skoncentrował się jednak na ciekawym, jego zdaniem, zbiegu okoliczności:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Dziełem zupełnej koincydencji jest to, że w dniu, w którym głosujemy w PE sprawę pozbawienia Marka Siwca immunitetu za naśmiewanie się z papieża, ja miałem kolejną rozprawę w Katowicach z powództwa Jana Iwanka, znanego w środowisku SB jako TW &#8222;Piotr&#8221;. Facet jest dyrektorem mojego Instytutu na Uniwersytecie Śląskim i za komuny kapował na kolegów do esbecji.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Latający ornitolog nie odnotowywałby zapewne rzeczonej koincydencji, gdyby jej nie uznał za groteskowe zrządzenie losu. W jego mniemaniu sytuacja wygląda następująco: przewinienie komunisty zostało zlekceważone przez PE, pseudoprzewinienie tropiciela komunistów zostało uznane przez polski sąd za prawdziwe przewinienie, przewinienie którym warto się zająć.</p>
<p style="text-align: justify;">Obserwacja obrad PE daje możliwość zdystansowania się względem spraw, ludzi, problemów uznawanych w Polsce za kwestie o fundamentalnym znaczeniu. Niejeden europoseł zadał sobie zapewne przy tej okazji pytanie: O co właściwie chodzi? O co tyle hałasu?</p>
<p style="text-align: justify;">Jak widać europarlamentarzyści z Polski traktują PE jako przedłużenie krajowej areny sporów politycznych. Utrudni to prowadzenie przez nich spójnej, konsekwentnej polityki wspierania polskich interesów w UE.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2009/10/20/siwiec-sprite-pis-pragnienie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

