Euforia panny młodej

Euforia panny młodej

„A mówiłem, nie pijcie przed weselem, a mówiłem, przynajmniej nie za wiele…” śpiewano w starej piosence i wszystko wskazuje na to, że jak wiele takich złotych myśli,  ta także będzie miała zastosowanie i to w odniesieniu do konkretnego przypadku w polskiej polityce.

Święta, święta i po świętach…

Święta, święta i po świętach…

No to po wyborach, przynajmniej I ich turze. Komorowski zdobył ponad 41 % głosów, Kaczyński prawie 37 %, Napieralski prawie 14 %, ku zaskoczeniu wielu – Korwin-Mikke 2,5% – więcej od Pawlaka, który otrzymał niespełna 2%.

Na głębokiej wodzie

Na głębokiej wodzie

Nawet w filmie o wyjątkowo pasjonującym wątku głównym, są i aktorzy i tematy drugoplanowe. W tle akcji wiodącej rozgrywane są inne konflikty, aktorzy przezywają swoje małe dramaty, które choć stanowią jedynie podkład najważniejszego obrazu, dla występujących w nich postaci są równie ważne i często stanowią o ich filmowym być, albo nie być.

Faryzeusze wszystkich krajów łączcie się!

Faryzeusze wszystkich krajów łączcie się!

Właściwie nie wiadomo dlaczego faryzeusze mają taką „złą prasę”. Obiektywnie  rzecz biorąc, było to ugrupowanie bardzo zasłużone dla życia swego narodu, a z Ewangelii wynika niezbicie, że jedynie z nimi tak naprawdę było o czym rozmawiać. Do historii przeszli jednak jako symbol fałszu i obłudy.

Ktoś musi być winien, by niewinny był ktoś

Ktoś musi być winien, by niewinny był ktoś

Obecną sytuację opisać można tuningując stary, PRL-owski dowcip : czego najpierw szukają Polacy, kiedy dotknie ich jakieś nieszczęście? Drogi ucieczki, sposobu na uratowanie dobytku, czy metody na opanowanie sytuacji? Odpowiedź brzmi: Polacy najpierw szukają winnego.

Kiełbasa wyborcza z dodatkami

Kiełbasa wyborcza z dodatkami

Drobne upominki podtrzymują przyjaźń – powiada stare przysłowie. W kontekście wyborczym zwykle sprowadza się to do gadżetów zachęcających nas do głosowania. Czy wiara w to, że długopis z logiem partii przełoży się na głos wrzucony do urny, jest naiwna?

Brutalne prymitywy i moralni zwycięzcy

Brutalne prymitywy i moralni zwycięzcy

We wsi wybierano sołtysa. Jeden wyrecytował formułkę o wierności stronom rodzinnym, drugi wzdychał, że rozumie ciężką dolę rolnika. Trzeci pokazał zebranym samoprzylepną naklejkę z Myszką Miki. „Chcecie mieć takie na motorach? Załatwię!” Wygrał.

Kto z kim? I po co?

Kto z kim? I po co?

Kiedyś na ulicy zaczepił przechodnia pewien jegomość. – To dziwne – rzekł. Kiedy widziałem pana z dala, sądziłem, że to pan. Kiedy podszedł pan bliżej, myślałem, że to pański brat. A teraz widzę, że to ani pan, ani pański brat.