Znicz dla dziadka z Wehrmachtu

Znicz dla dziadka z Wehrmachtu

Politycy polscy są w większości sprinterami. Stać ich czasem na szaleńczy bieg, efektowny finisz, ale wszystko to na krótkim dystansie. Jest paru średniodystansowców i ci budują swój wizerunek nie na jakimś bieżącym wydarzeniu, ale na idei. Długodystansowców, budujących wizerunek na refleksji nie ma. Są ratlerki, pudelki, dogi, że o bulterierach nie wspomnę. Żubrów nie ma.

Czas detronizacji?

Czas detronizacji?

Jeszcze za wcześnie, by mówić o dacie, ale o samym fakcie zaczyna być głośno. Tak, wszyscy w PiS-ie stopniowo godzą się z faktem, że Jarosław Kaczyński nie będzie wiecznym prezesem partii. Dotąd nie było jednak klimatu do dyskutowania o następcach.  Panta rei.

Słów kilka

Słów kilka

O deklaracji łódzkiej słyszał już każdy. Cytaty z jej treści przytaczały różne media, zainteresowani mogli przeczytać całość na stronach różnych portali internetowych. Cóż zatem jest takiego w tej deklaracji, że prezydent nie chce jej podpisać, a politycy PiS uzależniają od tego podpisu swoją współpracę z rządem.

Kochajmy się!

Kochajmy się!

Budowanie wizerunku przynosi czasem efekty uboczne. Z tego jak przedstawiamy siebie światu można bez trudu wyczytać, jaki świat istnieje w naszych wyobrażeniach. Jakiego świata chcemy. Sprawą zasadniczą jest to, czy naszą wizją zachęcimy innych, czy wprost przeciwnie.

Przepraszam

Przepraszam

Prawo i Sprawiedliwość w ramach szantażu obiecuje współpracę zaraz po tym jak usłyszy przeprosiny. Bronisław Komorowski odstawia szopkę przepraszając za Kurskiego, zamiast za Palikota. Oto w jaki sposób politycy chcą pokazać, że stać ich na dyplomację i łagodny język dyskusji politycznej.

Braterstwo

Braterstwo

Komunikacyjnego siłowania ciąg dalszy. Prezes PiS-u stara się przy każdej okazji dowieść, że wszystkie nieszczęścia świata projektuje i wprowadza w życie PO z Donaldem Tuskiem na czele, Donald Tusk i PO starają się dowieść, że zależy im na pojednaniu, porozumieniu ponad podziałami, innymi słowy – braterskich relacjach.

Łapaj złodzieja!

Łapaj złodzieja!

Są pewne standardy zachowań stare jak świat. Ponieważ są skuteczne, nie zmieniają się i pewnie nie zmienią. Można najwyżej zdumiewać się ludzkiej naiwności, na której wciąż żerują. Jednym z takich zachowań jest to, że złodziej odwracając od siebie uwagę pierwszy i najgłośniej krzyczy: łapaj złodzieja!

Jak to robią inni?

Jak to robią inni?

Mówi się, że wytrawny polityk ćwiczy pewien zespół zachowań i nawet w sytuacji niespodziewanej „zagra” tak, jak tego oczekuje od niego publiczność. Może to zabrzmi cynicznie, ale dotyczy to także sytuacji wielkich katastrof. Spójrzmy, jak to wygląda od 24 godzin w Chile.

Gorączka wyborcza

Gorączka wyborcza

Co raz bardziej czuć zbliżające się wybory samorządowe. Niby zostało jeszcze trochę czasu, ale jak to zwykle w polityce bywa, lepiej dmuchać na zimne.

Wyliczanka

Wyliczanka

Rząd miał się wziąć do roboty. Wraz z objęciem Komorowskiego urzędu prezydenta skończyły się wygodne wymówki jakoby to poprzedni prezydent blokował rządowe projekty. Czas sprawdzić czy coś z tych obietnic zostało zrealizowane.