Demografia marketingu politycznego

Demografia marketingu politycznego

Dziś gruchnęła druzgocąca dla zwolenników PiS-u wiadomość. W wielkich miastach Polski pozostało im ledwie 15 procent poparcia (z niedawnych ok. 30 procent). Sytuacja wygląda naprawdę beznadziejnie. Przynajmniej dopóki nie przyglądniemy się strukturze demograficznej Polski.

Młodzieżówkowy marketing polityczny

Młodzieżówkowy marketing polityczny

Młodość idzie często w parze z polityką; dodaje jej energii i ubogaca ją o element kreatywności. Podczas politycznego happeningu, który zorganizowała młodzieżówka PO, powiało raczej stęchlizną, a przez schludny strój lidera grupy, która przybyła do siedziby PiS-u aby wręczyć prezesowi PiS-u bilet do Egiptu, prześwitywały dresowe lampasy.

Masz cipkę? Wyłącznie?

Masz cipkę? Wyłącznie?

Współczesną kobietę należy traktować głębiej i na szerszym podłożu! – zagrzmiał swego czasu mistrz Wańkowicz wzbudzając zrozumiały entuzjazm słuchaczek, jako że wyszedł z tym postulatem w trakcie jakiejś publicznej debaty przy udziale płci żeńskiej. Żart? Oczywiście. Dziś jednak byłby wzięty serio.

Polska na urlopie

Polska na urlopie

Niezbyt fortunny dla Radosława Sikorskiego zbieg okoliczności sprawił, że młodzieżówka PO miała oceniać kandydatów na kandydata w tym samym czasie, w którym miał miejsce ważny dla interesów Polski/zupełnie nieważny, nieformalny (*niepotrzebne skreślić) szczyt w Kordobie.

Jak Kaczyński Kaczyńskiego

Jak Kaczyński Kaczyńskiego

Kolejny dzień kongresu PiS przyniósł nie mniejsze atrakcje niż poprzedni. Tym razem partyjni koledzy i partyjne koleżanki nie słuchali monologu o wyższości Jarosława nad Donaldem. Dziś spotkali się by wesprzeć brata wielkiego wodza.

Wiesław! Wiesław! Polska! Gierek!

Wiesław! Wiesław! Polska! Gierek!

Jeśli ktoś oczekiwał czegoś nowego po przemówieniu Jarosława Kaczyńskiego na kongresie PiS, może pogratulować sobie optymizmu. Podobno pomaga w życiu. Za to trzewia co starszych obserwatorów raz po raz szarpane były kłami wygłodniałej nostalgii na widok tego jakże wiernie odtworzonego realsocjalistycznego widowiska.

Kaczyński wysyła nas do Egiptu

Kaczyński wysyła nas do Egiptu

Jarosław Kaczyński pozazdrościł prawie tygodniowej dyskusji w temacie wystąpienia Sikorskiego i dostarczył nie lada atrakcji na dzisiejszym kongresie PiS w Poznaniu. Pokazał się jak zawsze z naganną dykcją, głową pełną ambitnych (czyt. niemożliwych do osiągnięcia) pomysłów, nie zapomniał również o polityce miłości – a wszystko to (bo ciebie kocham) by pokazać, że będzie idealnym premierem.

Kupą, mości panowie!

Kupą, mości panowie!

Zmasowany atak na Radosława Sikorskiego po jego sławetnym występie w Bydgoszczy jest tak nagły, tak gwałtowny (by nie rzec – agresywny) i prowadzony w takim tonie, że obserwator polskiej polityki nieuchronnie dochodzi do wniosku, że to co widzi od kilku dni w mediach, to produkt zmajstrowany na miarę czyichś potrzeb i na czyjeś zamówienie.

Radzio na prezydenta piaskownicy

Radzio na prezydenta piaskownicy

Wystąpienie Sikorskiego podczas niedzielnej konwencji w Bydgoszczy pokazało, że jest nie tylko młodym ale i niedojrzałym kandydatem na kandydata. Mieszanina komunikacyjnej dziecinady z karykaturą amerykańskiego marketingu politycznego.

Spin doktorzy PiS-u na dywaniku

Spin doktorzy PiS-u na dywaniku

Już dawno nie dostało się prezesowi Kaczyńskiemu od mediów (w tym od nas) tak bardzo. I to na dodatek za słowa, których nie wypowiedział wprost, choć – bądźmy szczerzy – miał na myśli.