<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SpinDoktorzy.PL &#187; Lech Kaczyński</title>
	<atom:link href="http://spindoktorzy.pl/tagi/lech-kaczynski/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://spindoktorzy.pl</link>
	<description>Rentgen Marketingu Politycznego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 02 Nov 2011 22:10:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Nowa praprzyczyna</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2011/01/22/nowa-praprzyczyna/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2011/01/22/nowa-praprzyczyna/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 22 Jan 2011 12:04:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Katastrofa]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[przyczyna]]></category>
		<category><![CDATA[Smoleńsk]]></category>
		<category><![CDATA[wina]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3397</guid>
		<description><![CDATA[Jarosław Kaczyński wciąż eksploatuje dyżurny temat PiS-u – katastrofę smoleńską oraz katalog jej uhierarchizowanych przyczyn. Jak się okazuje osobisty zamach Putina wymierzony w prezydenta Kaczyńskiego zaczyna przegrywać z działaniami innego wybitnego spiskowego stratega – Tuska. Dziś okazało się, że to jednak nie Putin, w porozumieniu z załogą wieży kontrolnej lotniska, jest najbardziej odpowiedzialny za zamach. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Jarosław Kaczyński wciąż eksploatuje dyżurny temat PiS-u – katastrofę smoleńską oraz katalog jej uhierarchizowanych przyczyn. Jak się okazuje osobisty zamach Putina wymierzony w prezydenta Kaczyńskiego zaczyna przegrywać z działaniami innego wybitnego spiskowego stratega – Tuska.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-3397"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Dziś okazało się, że to jednak nie Putin, w porozumieniu z załogą wieży kontrolnej lotniska, jest najbardziej odpowiedzialny za zamach. W kręgach PiS-owskich nikt hipotezy zamachu nie porzucił, zmieniły się jedynie okoliczności wyklucia spisku.</p>
<p style="text-align: justify;">Dziś Jarosław Kaczyński powiedział:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Na czoło wysuwa się wina podstawowa za rozdzielenie wizyt.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Okazuje się, że to Tusk jest winny, ale jego wina ulokowana jest obecnie w innym nieco miejscu. Rozdzielił wizytę orszaku premiera od wizyty orszaku prezydenta. To oczywiście wielki błąd; o ile ciekawiej byłoby, gdyby pod Smoleńskiem spadł samolot, na którego pokładzie byłby prezydent i premier oraz, w wersji optymalnej, wszyscy członkowie rządu i kancelarii prezydenta, wszyscy szefowie polskich sił zbrojnych a najlepiej także szefowie wywiadu i kontrwywiadu. Rozdzielenie wizyt to był więc rzeczywiście karygodny błąd.</p>
<p style="text-align: justify;">Poza tym, jak wiadomo, Lech Kaczyński marzył o wspólnym locie z Donaldem Tuskiem, o dzieleniu miejsca numer jeden w delegacji ze swoim przyjacielem premierem, o uczestnictwie w uroczystościach w Katyniu wedle scenariusza pisanego przez kancelarię premiera. Niestety, wrogo nastawiony do Lecha Kaczyńskiego Donald Tusk nie zgodził się, choć Lech Kaczyński o to pojednanie i wspólną, zgodną delegację, zabiegał do ostatniej chwili.</p>
<p style="text-align: justify;">Skończmy ten szkic o charakterze political fiction. Nikt nie był tu zainteresowany wspólną wizytą i całe szczęście, bo byłaby ona potencjalnie najniebezpieczniejszą eskapadą polskich polityków w historii tego państwa. Ujmowanie tego faktu jako praprzyczyny katastrofy smoleńskiej zakrawa więc na obłęd.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2011/01/22/nowa-praprzyczyna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Początek ZiobEry</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/12/21/poczatek-ziobery/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/12/21/poczatek-ziobery/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Dec 2010 13:25:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[era]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[Wawel]]></category>
		<category><![CDATA[Witold Ziobro]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Ziobro]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3365</guid>
		<description><![CDATA[Kaczyński zagłębia się w bezmiar szaleństwa a Ziobro buduje PiS-BIS. Jesteśmy świadkami przemian prowadzących do rewolucji po prawej stronie polskiej sceny politycznej. Czas pokaże czy będą to zmiany na lepsze. Kolejne wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego przestały dziwić kogokolwiek a nawet, w co trudno uwierzyć, przestały cieszyć jego najzagorzalszych przeciwników. Ostatnia rewelacja to wejście Kaczyńskiego w rozważania [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Kaczyński zagłębia się w bezmiar szaleństwa a Ziobro buduje PiS-BIS. Jesteśmy świadkami przemian prowadzących do rewolucji po prawej stronie polskiej sceny politycznej. Czas pokaże czy będą to zmiany na lepsze.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-3365"></span>Kolejne wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego przestały dziwić kogokolwiek a nawet, w co trudno uwierzyć, przestały cieszyć jego najzagorzalszych przeciwników. Ostatnia rewelacja to wejście Kaczyńskiego w <a href="http://wiadomosci.onet.pl/raporty/katastrofa-smolenska/l-kaczynski-nie-lezy-na-wawelu-zglaszam-propozycje,1,4087672,wiadomosc.html" target="_self">rozważania</a><strong> </strong>na temat tożsamości osób pochowanych po Tragedii Smoleńskiej na Wawelu:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Nie ukrywam, że o ile rozpoznałem ciało mojego śp. brata na lotnisku (w Smoleńsku), i tu nie miałem wątpliwości, podałem zresztą charakterystyczne cechy i one zostały potwierdzone &#8211; bliznę na ręce po ciężkim złamaniu &#8211; o tyle, kiedy już widziałem ciało przywiezione do Polski w trumnie, to go nie rozpoznałem. Tutaj to był człowiek, który w ogóle nie przypominał mojego brata. Mówiono mi, że to on.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Twierdzi, że nie ukrywa, a jednak albo ukrywał, albo nie wie co mówi. Skoro bowiem miał wątpliwości, nic nie stało na przeszkodzie, by je wyraził przed uroczystym pogrzebem w miejscu pochówku polskich monarchów. Trudno też uwierzyć, że nawet wstrząśnięty czy przygnębiony Kaczyński przemilczałby fakt, że w trumnie podpisanej „Lech Kaczyński” leży inne ciało; trudno uwierzyć, że nie zrobiłby z tego faktu antyrządowej i antyrosyjskiej afery. A jednak nie zrobił. Daje to więc podstawy do sformułowania wątpliwości na temat prawdomówności bądź poczytalności prezesa PiS-u.</p>
<p style="text-align: justify;">Tymczasem na zapleczu PiS-u zaczyna się dziać coraz więcej. <a href="http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/ten-drugi-ziobro,1,4086756,kiosk-wiadomosc.html" target="_self">Jak donosi Newsweek</a>, brat Zbigniewa Ziobry, Witold, jest postacią bardziej wpływową, niż można byłoby sądzić w oparciu o przegląd obsady partyjnych stanowisk. Piotr Śmiłowicz i Andrzej Stankiewicz z Newsweeka idą jeszcze dalej, stawiając tezę, iż to właśnie bracia Ziobro, a konretnie &#8211; Zbigniew sterowany przez Witolda &#8211; są najbardziej zainteresowani upadkiem autorytetu Jarosława Kaczyńskiego i zwolnieniem miejsca prezesa, które mógłby objąć Zbigniew Ziobro. Po odejściu grupy posłów do nowopowstałego stowarzyszenia PJN zaistniały wyjątkowo korzystne ku temu okoliczności. Należy więc oczekiwać szybkiej i wcale nie tak nieoczekiwanej zmiany miejsc.</p>
<p style="text-align: justify;">Trudno powiedzieć, jak wyglądałby polityczny PiS bez Kaczyńskiego, z Ziobro na czele. Jedno jest pewne &#8211; byłby bytem marketingowo i wizerunkowo skuteczniejszym i być może stanowiącym realną konkurencję dla PO.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/12/21/poczatek-ziobery/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Święty w Meksyku Europy</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/10/12/swiety-w-meksyku-europy/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/10/12/swiety-w-meksyku-europy/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 12 Oct 2010 19:28:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[aktywiści]]></category>
		<category><![CDATA[kult]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Maria Kaczyńska]]></category>
		<category><![CDATA[Meksyk Europy]]></category>
		<category><![CDATA[profanum]]></category>
		<category><![CDATA[sacrum]]></category>
		<category><![CDATA[Sopot]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3105</guid>
		<description><![CDATA[Wojna między dwoma Polskami toczy się nie tylko pod Pałacem Prezydenckim, ale i w okolicy sopockiego mieszkania Lecha i Marii Kaczyńskich. Rodzi się nowa, świecko-sakralna tradycja: czczenia Lecha Kaczyńskiego jako męczennika: obrońcy wolnej (od PO) Polski i bojownika o ponowne oddanie ojczyzny w ręce prawdziwych Polaków (czyli PiS-u). Mieszkańcy sopockiej kamienicy, w której przed objęciem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Wojna między dwoma Polskami toczy się nie tylko pod Pałacem Prezydenckim, ale i w okolicy sopockiego mieszkania Lecha i Marii Kaczyńskich. <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8500553,_Czujemy_sie_jak_na_cmentarzu____skarza_sie_mieszkancy.html" target="_blank">Rodzi się nowa, świecko-sakralna tradycja</a>: czczenia Lecha Kaczyńskiego jako męczennika: obrońcy wolnej (od PO) Polski i bojownika o ponowne oddanie ojczyzny w ręce prawdziwych Polaków (czyli PiS-u).</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-3105"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Mieszkańcy sopockiej kamienicy, w której przed objęciem urzędu mieszkał tragicznie zmarły prezydent Kaczyński, są kolejnymi ofiarami nowego, quasi katolickiego kultu – św. Lecha. Ich – owych mieszkańców – codziennością stały się wielogodzinne modły pod oknami, setki zniczy, partiotyczne plakaty, flagi powleczone kirem i inne symbole trwale wpisane w otaczający ich krajobraz. O ile było to w jakimś sensie zrozumiałe 10 kwietnia 2010 i w ciągu kilku kolejnych dni – dziś, pół roku po katastrofie, mieszkańcy tego – było nie było – wielorodzinnego domu mają prawo być sfrustrowani. Zwolennicy nowego kultu odbierają im jednak to prawo.</p>
<p style="text-align: justify;">Obecnie nie są to już, jak twierdzą mieszkańcy owej kamienicy, spontaniczne działania pojedynczych, przypadkowych osób lecz zorganizowane akcje z udziałem dowożonych mikrobusami aktywistów. Próby zaprowadzenia porządku kończą się wyzwiskami kierowanymi w stronę broniących swej prywatności i współwłasności mieszkańców kamienicy. Chętnych do ulicznego uprawiania kultu nie brakuje, brakuje jednak chętnych do sprzątania po wielogodzinnych ceremoniach. W sprzątaniu nie pomagają też władze miasta. Ale to nie wszystko – jak mówią sprzedawcy &#8211; rodzą się także pomysły urządzania w mieszkaniu Kaczyńskich muzeum, lub – mniej daleko idąca wizja – wmurowywania tablicy pamiątkowej w ścianę kamienicy lub kościoła, do którego uczęszczała para prezydencka.</p>
<p style="text-align: justify;">Opisywane przypadki świadczą o coraz większym oddaleniu instytucjonalnego kościoła od kościoła ludowego, współtworzonego przez ludzi, czyli zgodnego z najczęściej przyjmowaną definicją kościoła. Skoro aktywiści radykalnych, hybrydowych nurtów łączących ludowy wymiar religijności ze skrajnie ksenofobiczną wizją Polski, nie czują się otoczeni opieką przez kościół instytucjonalny, angażują się w kreowanie kościoła alternatywnego, ludowego, prawdziwie polskiego i dążącego do poznania „prawdy” na temat przyczyn katastrofy. Słowo „prawda” zostało otoczone cudzysłowiem nie w celu zakwestionowania sensowności spiskowej wizji rzeczywistości prezentowanej przez tych ludzi, lecz w celu zaakcentowania braku ich zainteresowania prawdą. To, co interesuje ich szczególnie, to kształtowanie legendy byłego prezydenta i działanie w kierunku jej jak najszerszego rozpowszechnienia. Gdy prawda nie sprzyja realizacji tego celu – kwestionują ją. Sprzyjają temu zarówno spektakle pod Pałacem Prezydenckim, jak i ceremonie pod sopocką kamienicą.</p>
<p style="text-align: justify;">Jakie konsekwencje wizerunkowo-polityczne niesie to wszystko? Jarosław Kaczyński stojąc na czele PiS-u i – równocześnie – udzielając otwartego poparcia wspomnianym aktywistom, konsoliduje zastępy swych najwierniejszych wyznawców ale i odpycha licznych potencjalnych wyborców zniechęconych rządami PO-PSL. Elektorat PiS-u staje się więc wyjątkowo ujednolicony i coraz radykalniejszy w sądach i działaniach. Dochodzi więc na naszych oczach do lepperyzacji PiS-u, Kaczyńskiego w kierunku jawnej kontestacji demokratycznego systemu politycznego. Zmniejszyło się zatem zarówno prawdopodobieństwo zniknięcia PiS-u z polskiej sceny politycznej, jak i rozszerzenia przez partię Jarosława Kaczyńskiego wpływów politycznych w kierunku środowisk ideowo umiarkowanych.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/10/12/swiety-w-meksyku-europy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak się tworzy legendę</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/09/08/jak-sie-tworzy-legende/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/09/08/jak-sie-tworzy-legende/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Sep 2010 06:41:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[kreowanie wizerunku]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[SLD]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2980</guid>
		<description><![CDATA[Po śmierci Marylin Monroe, Johna F. Kennediego czy też Elvisa Presleya zagorzali fani gwiazd podważali tę śmierć lub jej okoliczności. Do dziś kwestionuje się samobójstwo aktorki, faktyczną śmierć piosenkarza i okoliczności zabójstwa polityka. Teraz Polska. Do wykreowania legendy, mitu wystarczy śmierć. To tak wiele i tak niewiele – w zależności, z której strony popatrzeć. Śmierć [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Po śmierci Marylin Monroe, Johna F. Kennediego czy też Elvisa Presleya zagorzali fani gwiazd podważali tę śmierć lub jej okoliczności. Do dziś kwestionuje się samobójstwo aktorki, faktyczną śmierć piosenkarza i okoliczności zabójstwa polityka. Teraz Polska.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-2980"></span></strong>Do wykreowania legendy, mitu wystarczy śmierć. To tak wiele i tak niewiele – w zależności, z której strony popatrzeć. Śmierć mamy. Czyją? Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Jaką? Tu pojawia się kilka wersji. Na początek była to śmierć męczeńska. Brat zmarłego i jego najbliższe otoczenie chciało nam wmówić, iż prezydent zginął za swoje przekonania z ręki wrogów wyznawanej przez niego ideologii. Bardzo naciągane. Następnie mieliśmy zbrodnię, która ostatecznie miała być zbrodnią polityczną. Następnie wręcz zamach, sabotaż ze strony rosyjskiej. OK. Jeśli choć jedna osoba będzie przez to lepiej spała &#8211; to niech tak będzie. Wszak nikt nie zabroni nam interpretować rzeczywistości przez pryzmat własnych przekonań.</p>
<p style="text-align: justify">Jedną rzeczą jest, gdy ową rzeczywistość tłumaczy sobie statystyczny Kowalski, inną, gdy rzeczywistość kreuje przywódca partii, nawet opozycyjnej. <a href="http://wyborcza.pl/1,75248,8347823,To_Lech_Kaczynski_bedzie_symbolem__S_.html" target="_blank">W Gazecie Wyborczej możemy przeczytać</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Ci, którzy pomniejszają rolę Lecha Kaczyńskiego&#8221;, boją się, że w obliczu nieuchronnej kompromitacji Lecha Wałęsy to on stanie się &#8222;symbolicznym patronem ruchu solidarnościowego&#8221;. W tym Kaczyński widzi niechęć do upamiętnienia jego brata.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Zdziwiłby się niejeden, gdyby brat zmarłego prezydenta nie chciał upamiętnić jego osoby. Patrząc obiektywnie to z uwagi na wielkość tragedii smoleńskiej upamiętnienie to się należy – tak prezydentowi, jak i pozostałym ofiarom. Jednym ze sposobów, niejako wyróżnienia Lecha Kaczyńskiego był pochówek na Wawelu. Okoliczności tego pochówku to już inna kwestia.</p>
<p style="text-align: justify">Prezes PiS domaga się pomnika Lecha Kaczyńskiego. Ja pytam dlaczego? Lech Kaczyński nie jest jedynym prezydentem, którego życie zakończyło się w tragicznych okolicznościach. Przypominam także, że na pokładzie TU-154 skończyło się także życie ostatniego prezydenta Polski na uchodźctwie, Ryszarda Kaczorowskiego. Śmierci Narutowicza, także prezydenta przypominać chyba nie ma potrzeby. Zatem, nim stanie pomnik Lecha, może upamiętnić najpierw pozostałych nie żyjących już prezydentów? A żeby nie było sporu, kto pierwszy, proponuję pierwszeństwo według dat śmierci.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Według Kaczyńskiego dorobek jego brata jest niepowtarzalny, ale Polska, która go uczci, &#8222;nie będzie Polską, której oni chcą&#8221;. &#8222;Tak jak Piłsudski nie mógł być symbolem PRL. Tak samo Lech Kaczyński &#8211; przy całej nieporównywalności postaci &#8211; nie może być symbolem kondominium rosyjsko-niemieckiego w Polsce&#8221;.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Nie rozumiem. Czyż dorobek każdego z prezydentów jest niepowtarzalny? Z czego wynikać miałaby wielkość Lecha Kaczyńskiego i dlaczego większy miałby być od pozostałych prezydentów? Przecież to nie okoliczności śmierci stanowią o wielkości człowieka, a jego czyny za życia.</p>
<p style="text-align: justify">Jarosław Kaczyński bardzo usilnie walczy o pamięć o swoim bracie. W mojej opinii nie jest to konieczne, gdyż właśnie ze względu na okoliczności śmierci Lecha naród będzie go pamiętał lepiej niż jakiegokolwiek jego poprzednika. A może właśnie o to chodzi? Że dokonania te nie są tak wielkie by naród miał pamiętać?</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">To Lech Kaczyński będzie symbolem &#8222;S&#8221; – Bo Wałęsa sprzeniewierzył się jej ideałom.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Sądzę, że Wałęsa stał się symbolem Solidarności z bardzo  prostego powodu: był głośniejszy, było go więcej i nikt go wtedy nie powstrzymywał. Te 30 lat temu nie było nikogo, kto głośno powiedziałby, że Wałęsa sprzeniewierza się ideałom „S”. To wychodziło, mniej lub bardziej przez kolejne dekady. Wychodziło w ramach walki o władzę. I właśnie okoliczności, w jakich wysuwane były wnioski sprawiają, że niektórzy szczerze wątpią w brak uczciwych zamiarów Lecha Wałęsy i uczciwość zamiarów Jarosława Kaczyńskiego. Nie wątpię oczywiście, że podejmie wysiłek by symbolem stał się jego brat &#8211; skoro on sam nie może &#8211; sądzę jednak, że symbolem pozostanie Wałęsa, gdyż nawet &#8222;Bolek&#8221; mu w tym nie zaszkodził. Niesmaczne jest jednak przekonanie Kaczyńskiego, że to on może kreować rzeczywistość, że może narzucić swoją opinię i wolę wszystkim swoim rodakom i całemu światu.</p>
<p style="text-align: justify">Widzę człowieka, który robi co w jego mocy by stanąć na piedestale. Widzę człowieka, który jest tak przekonany o słuszności poglądów, że poglądy inne z góry nazywa złymi, a ludzi je wyrażających ‘nie Polakami’. Widzę też małość Jarosława, która nasila się od śmierci jego brata – tak jakby Jarosław nic nie znaczył bez Lecha. Może jest w tym jakaś prawda, skoro rządy Jarosława spotkały się ze sprzeciwem społeczeństwa i skończyły się nim minęła połowa kadencji rządu. Sam Lech Kaczyński też nie cieszył się zbyt dużym poparciem społecznym, jednakże widzę w tym winę Jarosława, którego zachowanie, w połączeniu z posłuszeństwem Lecha wobec partii działało na niekorzyść prezydentury.</p>
<p style="text-align: justify">Desperacja Jarosława Kaczyńskiego nie prowadzi do niczego dobrego. Jako prezes partii opozycyjnej powinien wytykać błędy rządu. Teoretycznie to robi, w praktyce nie chodzi o brak kultury polityków partii rządzącej czy też bezpodstawne zarzuty odnośnie odpowiedzialności za katastrofę smoleńską. Dlaczego nie słyszeliśmy, by Jarosław Kaczyński kwestionował słuszność podnoszenia podatku VAT oraz propozycji innych rozwiązań załatania dziury budżetowej? Dlaczego prezes nie wypowiedział się w sprawie ewentualnego zamrożenia wpłat składek emerytalnych do OFE? Słyszeliśmy natomiast sprzeciw SLD i ich propozycje rozwiązania problemów finansowych państwa. I tu też nie ma co liczyć na silną opozycję, gdyż głos lewicy jest de facto ledwo słyszalny.</p>
<p style="text-align: justify">Zatem o co chodzi? Jedna partia opozycyjna ustami i działaniami prezesa skupia się na stworzeniu legendy i mitu Lecha Kaczyńskiego, a druga pomrukuje z dezaprobatą pod nosem. Natomiast partia rządząca cieszy się monopolem władzy robiąc co chce, a nie co powinna.</p>
<p><strong> Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/09/08/jak-sie-tworzy-legende/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wetowanie wetowania</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/08/14/wetowanie-wetowania/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/08/14/wetowanie-wetowania/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 14 Aug 2010 20:15:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[krzyż]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[weto]]></category>
		<category><![CDATA[zespół parlamentarno-rządowy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2863</guid>
		<description><![CDATA[Jak wynika z doniesień „Rzeczpospolitej”, w PO pracuje zespół parlamentarno-rządowy, który analizuje ustawy zawetowane przez prezydenta Kaczyńskiego. Odkręcają, korygują, poprawiają, wymazują. Co z tego wyniknie? Platforma Obywatelska dłubie w wetach Kaczyńskiego z zamiarem ponownej weryfikacji ich zasadności. Jak łatwo się domyślić, rezultat będzie taki, że weta owe okażą się niezasadne. Jakie weta? Cztery w sprawie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Jak wynika z doniesień  „Rzeczpospolitej”, w PO pracuje zespół parlamentarno-rządowy, który analizuje ustawy zawetowane przez prezydenta Kaczyńskiego.  Odkręcają, korygują, poprawiają, wymazują. Co z tego wyniknie?</strong><br />
<span id="more-2863"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Platforma Obywatelska dłubie w wetach Kaczyńskiego z zamiarem ponownej weryfikacji ich zasadności. Jak łatwo się domyślić, rezultat będzie taki, że weta owe okażą się niezasadne. Jakie weta? Cztery w sprawie ustaw dotyczących służby zdrowia i zmian okołobudżetowych – to po pierwsze. Niektóre ustawy zostaną nawet wycofane z Trybunału Konstytucyjnego, do którego skierował je Lech Kaczyński, co pozwoli na ich wejście w życie wyłącznie dzięki  podpisowi prezydenta Komorowskiego (m.in. dotycząca prawa budowlanego,  Najwyższej Izby Kontroli, spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych oraz radiofonii i telewizji).</p>
<p style="text-align: justify;">Konstytucjonaliści stwierdzili, oczywiście słusznie, że Komorowski nie ma obowiązku utrzymywania linii politycznej Kaczyńskiego. Nie ma, to prawda. Ale czy słusznie zamierza sfalsyfikować decyzje byłego prezydenta? Słusznie, niesłusznie – na pewno dzieje się to zbyt wcześnie. Wystarczy spojrzeć co dzieje się w sprawie krzyża postawionego przez harcerzy pod Pałacem Prezydenckim. Jego ewentualne legalne usunięcie traktowane jest jako zamach na polskość, zamach na PiS, obraza honoru, godności i pamięci prezydenta Kaczyńskiego. Aż strach pomyśleć, jaka będzie oficjalna, medialna interpretacja podpisów Komorowskiego pod ustawami, które zawetował Kaczyński. Jeżeli stratedzy PiS-u wykorzystają to tak, jak wykorzystują niezgrabne posunięcia ludzi Komorowskiego w sprawie krzyża, może polać się krew, politycznie-metaforyczna oczywiście.</p>
<p><strong>Rafał Garpiel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/08/14/wetowanie-wetowania/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kaczyński cytuje Komorowskiego</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/08/07/kaczynski-cytuje-komorowskiego/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/08/07/kaczynski-cytuje-komorowskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 Aug 2010 12:30:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[argumentacja]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[wystąpienie publiczne]]></category>
		<category><![CDATA[zaprzysiężenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2829</guid>
		<description><![CDATA[Jarosław Kaczyński został ostrzelany przez dziennikarzy na okoliczność swojej nieobecności podczas zaprzysiężenia prezydenta Bronisława Komorowskiego. Miał na tego rodzaju gotowe i – trzeba przyznać – dobrze uargumentowane odpowiedzi. Tylko dobrze, bo do ideału było bardzo daleko. Niestety dla prezesa PiS-u, ma on tendencję do marnowania nawet najlepszego materiału marketingowego i tym razem trochę popłynął, jednak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Jarosław Kaczyński został ostrzelany przez dziennikarzy na okoliczność swojej nieobecności podczas zaprzysiężenia prezydenta Bronisława Komorowskiego. Miał na tego rodzaju gotowe i – trzeba przyznać – <a href="http://wiadomosci.onet.pl/2207490,11,kaczynski_to_zaprzysiezenie_bylo_wynikiem_smierci_mojego_brata,item.html" target="_blank">dobrze uargumentowane odpowiedzi</a>. </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2829"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Tylko dobrze, bo do ideału było bardzo daleko. Niestety dla prezesa PiS-u, ma on tendencję do marnowania nawet najlepszego materiału marketingowego i tym razem trochę popłynął, jednak co najmniej kilka jego strzałów trafia w środek pola oznaczonego numerem 10.</p>
<p style="text-align: justify;">Za niestosowne uznać należy to, co powiedział dziennikarzowi&#8230;</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ja w ogólne te pytania uważam za nieco niestosowne.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">…ponieważ nie był pytany o nieobecność na kameralnych imieninach u Palikota, lecz na zaprzysiężeniu prezydenta kraju w którym żyje i uprawia politykę. Zaczynamy więc od minusa.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ja chcę państwu przypomnieć, że to zaprzysiężenie było wynikiem śmierci mojego brata, mojej bratowej, moich przyjaciół, wielu innych ludzi, więc ja bym w tym kontekście raczej nie mówił o święcie. Gdyby to było 23 grudnia, tak jakby było, gdyby nie było katastrofy, to niezależnie od tego, kto by wybrał, dużo łatwo by o święcie mówić.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">To zaprzysiężenie było, bądźmy szczerzy, w niewielkim stopniu powiązane przyczynowo ze śmiercią Marii Kaczyńskiej, tym bardziej – ze śmiercią przyjaciół prezesa PiS-u i „wielu innych ludzi”. Minus dla Kaczyńskiego. Umiarkowany plusik za resztę – w istocie świętowanie demokracji miałoby nieco inny wymiar gdybyśmy mieli do czynienia z ustępowaniem z urzędu i wstępowaniem na urząd w normalnym, niczym nie zakłóconym trybie.</p>
<p style="text-align: justify;">A teraz seria plusów dla Kaczyńskiego:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ja przypomnę, że pan Komorowski przywitał wybór Lecha Kaczyńskiego na prezydenta Rzeczypospolitej słowami „Szkoda Polski”.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Trafiony zatopiony. Blamaż związany z wypowiedzią Komorowskiego jako wicemarszałka sejmu jest znacznie większego kalibru, niż nieobecność szefa opozycyjnej partii na zaprzysiężeniu Komorowskiego.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Pan Komorowski później mówił „Jaka wizyta taki zamach. Z 30 metrów tylko ślepy snajper by nie trafił”. A o co chodziło? O sytuację, kiedy kolumna samochodów, w której był prezydent Rzeczypospolitej, została zatrzymana przy użyciu broni palnej. Proszę sobie wyobrazić, np. że kolumna samochodów, gdzie jest prezydent Sarkozy, zostaje zatrzymana przy użyciu broni palnej a przewodniczący zgromadzenia narodowego w ten sposób się wypowiada.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Trafiony zatopiony. Niezależnie od tego, co sobie myślał o sprawie statystyczny Kowalski, Komorowskiemu nie wypadało mówić takich rzeczy. Raz jeszcze mamy więc do czynienia z wysoce niestosowną wypowiedzią marszałka na temat urzędującej (wówczas) głowy państwa. Poza tym Kaczyński użył bardzo trafionej analogii do hipotetycznej sytuacji, w której miałby się znaleźć Sarkozy. Reasumując – kolejny znaczący plus.</p>
<p style="text-align: justify;">Ostatnia sprawa, sprawa najcięższego kalibru:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">A są przecież sprawy dalej idące: ta wypowiedź mówiąca o tym, że „prezydent gdzieś poleci i może będzie po wszystkim”. Otóż ta wypowiedź powinna być przedmiotem działań śledczych i mam nadzieję, że będzie, jeśli nie teraz to kiedyś.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Z grubej rury poszło. Rzeczywiście 29 kwietnia 2009 w wywiadzie dla RMF-u Komorowski <a href="http://www.youtube.com/watch?v=86GcCrR4R_s&amp;feature=player_embedded" target="_blank">powiedział coś dziwnego</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wie pan, przyjdą wybory prezydenckie, albo prezydent będzie gdzieś leciał i to się wszystko zmieni.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wszystkim gorliwie walczącym ze spiskowymi teoriami należy zadać pytanie: co innego, poza tym, co wyczytał z tej wypowiedzi Kaczyński, mógł mieć na myśli Komorowski? Tym razem jednak plus umiarkowany, bo Kaczyński stara się instrumentalnie &#8222;jechać&#8221; na emocjach związanych z przekonaniem o zamachu w tle katastrofy smoleńskiej.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak czy owak – plusy przeważają. Dobre wystąpienie polityczne bolesne dla oponentów. O nic innego przecież w politycznej komunikacji nie chodzi.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/08/07/kaczynski-cytuje-komorowskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wróg publiczny</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/07/31/wrog-publiczny/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/07/31/wrog-publiczny/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 31 Jul 2010 20:12:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[BlogoLans]]></category>
		<category><![CDATA[Kompania Piwowarska]]></category>
		<category><![CDATA[Lech]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Wałęsa]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Migalski]]></category>
		<category><![CDATA[reklama]]></category>
		<category><![CDATA[Ryszard Czarnecki]]></category>
		<category><![CDATA[Wawel]]></category>
		<category><![CDATA[wrzawa medialna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2773</guid>
		<description><![CDATA[Zadarł z PiS-em. Pewnie nie wiedział co czyni, pewnie gdyby wiedział, nigdy by PiS-owi nie podskoczył. No ale stało się. Europoseł PiS-u Marek Migalski się wkurzył i aż strach pomyśleć co teraz z nim będzie. O kim mowa? O Lechu. Tzn. o piwie „Lech”. W jaki sposób podpadło? Billboard reklamowy tego napoju alkoholowego, zawierający hasło [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Zadarł z PiS-em. Pewnie nie wiedział co czyni, pewnie gdyby wiedział, nigdy by PiS-owi nie podskoczył. No ale stało się. Europoseł PiS-u Marek Migalski się wkurzył  i aż strach pomyśleć co teraz z nim będzie.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2773"></span></p>
<p style="text-align: justify;">O kim mowa? O Lechu. Tzn. o piwie „Lech”. W jaki sposób podpadło? Billboard reklamowy tego napoju alkoholowego, zawierający hasło „Zimny Lech”, zawisł w okolicy Wawelu, gdzie… No właśnie.</p>
<p style="text-align: justify;">Marek Migalski <a href="http://migalski.blog.onet.pl/Wzywam-do-bojkotu-konsumenckie,2,ID411703750,n" target="_blank">nie poszedł wprawdzie w teorie spiskowe</a>:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Nie wiem, czy asocjacje ze ś. p. Lechem Kaczyńskim były zamierzone, czy też nie. Skłonny nawet jestem uwierzyć, że jest to nieszczęśliwy przypadek i tak jakoś głupio wyszło. To mogło się zdarzyć i nie można wykluczyć nieintencjonalności Kompanii Piwowarskiej.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">To prawda. Nie można. Nie można też wykluczyć „nieintencjonalności” producentów 6,5 centymetrowych gwoździ, których możemy wprawdzie oskarżać o to, że niejaki <a href="http://deser.pl/deser/1,83453,5302228,Wbil_sobie_6_5_centymetrowy_gwozdz_prosto_w_czaszke_.html" target="_blank">George Chandler z Kansas City</a> wbił sobie taki gwóźdź w głowę. Jest jednak prawdopodobne, że producent tych gwoździ nie chciał zaszkodzić panu Chandlerowi.</p>
<p>Migalski idzie dalej:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Dla bardzo wielu osób ta specyficzna reklama piwa Lech może godzić w ich pamięć o zmarłym prezydencie. Jeśli więc producenci tego trunku mają dobre intencje, odstąpią od tej formy reklamy. Warto zareagować spokojnie, bez histerii, bez  bigoterii i zacietrzewienia.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Odnośnie braku histerii i bigoterii oraz zacietrzewienia &#8211; na to już raczej, panie europośle Migalski, za późno.</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Jako klienci mamy pewne formy nacisku na podmioty gospodarcze. Wzywam więc do konsumenckiego bojkotu piwa Lech oraz do akcji nadsyłania protestów wobec tej akcji na adres spółki.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">To prawda, dysponujemy takimi formami nacisku. Powstaje jednak pytanie: czy mamy do czynienia z okolicznościami na tyle drastycznymi?</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://ryszardczarnecki.blog.onet.pl/Bojkotuje-Kompanie-Piwowarska-,2,ID411683745,RS1,n" target="_blank">Czarnecki idzie znacznie dalej</a>:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Autorzy tego pomysłu &#8211; podmiot biznesowy, który go firmuje &#8211; muszą zostać ukarani. I to przykładnie &#8211; tak, aby nie znajdowali naśladowców w takiej pseudomarketingowej ohydzie.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Mam kilka okolicznościowych uzupełniających pomysłów, być może przypadną do gustu europosłom Migalskiemu i Czarneckiemu:</p>
<p style="text-align: justify;">1.	Zakaz nadawania noworodkom imienia Lech: prędzej czy później umrą i będzie to przejawem jawnej kpiny ze zmarłego prezydenta;<br />
2.	Zakaz używania w dyskursie publicznym określenia „zimny”. Nikt nie ma chyba wątpliwości, że to aluzja do zmarłego prezydenta;<br />
3.	Nakaz zmiany imienia przez Lecha Wałęsę. Nosi je ewidentnie na złość zmarłemu prezydentowi.</p>
<p style="text-align: justify;">Zatrzymajmy się na chwilę. Załóżmy, że producent piwa „Lech” a raczej firma odpowiedzialna za jego reklamę, zrobiła to specjalnie. Jest to możliwe a nawet całkiem prawdopodobne. Co można zrobić, by poprawić sprzedaż tego piwa? Zapewnić marce intensywną medialną ekspozycję i dyskusję publiczną na temat reklamy, czyli wszystko to, co zrobił europoseł Migalski. Kompania Piwowarska powinna zwrócić się do niego przynajmniej z listem dziękczynnym.</p>
<p style="text-align: justify;">PiS stara się od jakiegoś czasu zmienić wizerunek, sprawić wrażenie partii ludzi nieco mniej skoncentrowanych na symbolach, bardziej zaś na działaniu. W tym przypadku mamy do czynienia z wrzawą idealnie wspierającą tradycyjnie pojęty wizerunek tej partii.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/07/31/wrog-publiczny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kaczyńscy na językach</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/07/25/kaczynscy-na-jezykach/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/07/25/kaczynscy-na-jezykach/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 25 Jul 2010 10:08:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[popularność]]></category>
		<category><![CDATA[strategia]]></category>
		<category><![CDATA[taktyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2741</guid>
		<description><![CDATA[Nie miejmy złudzeń: polityk, którego widać i słychać, to polityk popularny a polityk popularny, to polityk, który cieszy się poparciem wyborczym. Nie żadne tam programy polityczne czy tym bardziej racjonalne, propaństwowe działania. Ranking popularności osób publicznych w Polsce (napisali.pl) zdominowali w ciągu ostatnich dwóch tygodni Kaczyńscy: Jarosław i… Lech. Tak, o Lechu Kaczyńskim pisze się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Nie miejmy złudzeń: polityk, którego widać i słychać, to polityk popularny a polityk popularny, to polityk, który  cieszy się poparciem wyborczym. Nie żadne tam programy polityczne czy tym bardziej racjonalne, propaństwowe działania.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2741"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Ranking popularności osób publicznych w Polsce (<a href="http://www.napisali.pl/" target="_blank">napisali.pl</a>) zdominowali w ciągu ostatnich dwóch tygodni Kaczyńscy: Jarosław i… Lech. Tak, o Lechu Kaczyńskim pisze się obecnie częściej niż o Bronisławie Komorowskim (było nie było – prezydencie) i Donaldzie Tusku (było nie było – premierze).</p>
<p style="text-align: justify;">Nie ma w tym niczego dziwnego. Strategia obrana przez Jarosława Kaczyńskiego jest prosta i ma się nijak do niedawnego, kolejnego już zresztą epizodu ocieplania wizerunku: po pierwsze walka z PO, po drugie walka z PO, po trzecie walka z PO z pomocą brata, nieżyjącego brata.</p>
<p style="text-align: justify;">Prezes PiS opanował – w praktyce – więc dwa pierwsze miejsca rankingu, bowiem to właśnie za sprawą jego poczynań medialnych pisze i mówi się obecnie dużo o byłym prezydencie, katastrofie smoleńskiej i, co najważniejsze dla Jarosława Kaczyńskiego, zaniedbaniach rządu PO związanych z wyjaśnianiem jej przyczyn.</p>
<p style="text-align: justify;">Mamy więc do czynienia z sytuacją, gdy strategiczna pozycja głównego gracza opozycji budowana jest z dużym naciskiem na antagonizowanie PO i PiS-u w oparciu o stosunek do katastrofy smoleńskiej. Ze względu na mizerię wypowiedzi polityków PO na ten temat powstaje taktycznie wykreowane przez strategów PiS-u wrażenie, że ludzie PO są zamieszani w katastrofę smoleńską więc nie są zainteresowani wyjaśnianiem jej okoliczności, zaś PiS to reprezentant tych wszystkich obywateli, którzy chcą się dowiedzieć, kto, jak i dlaczego zabrał im prezydenta. Tak, tego jeszcze niedawno tak bardzo kochanego przez naród prezydenta. Jeżeli konsekwentne wdrażanie tej strategii przyniesie pożądane skutki, będzie to stanowić potwierdzenie reguły: im prostsza, bardziej siermiężna strategia tym skuteczniejsza. Dlaczego? Jakim cudem?  Bo i naród… nie wypada mówić głośno.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/07/25/kaczynscy-na-jezykach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pamiętajcie o prezydentach</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/07/19/pamietajcie-o-prezydentach/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/07/19/pamietajcie-o-prezydentach/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Jul 2010 07:24:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Aleksander Kwaśniewski]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Wałęsa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2716</guid>
		<description><![CDATA[Raczej nie mamy co liczyć na wizerunki naszych prezydentów wyryte wysoko w skałach. Nie możemy liczyć nawet, że UFO wypali takowe gdzieś na jakimś polu. Polaku radź sobie sam? Ba! Polak potrafi! Nazwiskiem Wałęsy nazwano lotnisko w Gdańsku. Lech Kaczyński został pochowany wśród królów, a park w Sopocie nosi nazwisko pary prezydenckiej – lista będzie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Raczej nie mamy co liczyć na wizerunki naszych prezydentów wyryte wysoko w skałach. Nie możemy liczyć nawet, że UFO wypali takowe gdzieś na jakimś polu. Polaku radź sobie sam? Ba! Polak potrafi!</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-2716"></span></strong>Nazwiskiem Wałęsy nazwano lotnisko w Gdańsku. Lech Kaczyński został pochowany wśród królów, a park w Sopocie nosi nazwisko pary prezydenckiej – lista będzie dłuższa, wystarczy poczekać na wynik wojny o krzyż i inne „upamiętnienia”. Jednak nie o tym dziś a o Kwaśniewskim.</p>
<p style="text-align: justify">Nie dziwi to, iż powstało jego „muzeum”, gdyż o tym było głośno już jakiś czas temu. Dziwne jest to, że pomysł poparł rządzący Białogardem PiS oraz to, że otwarcia dokonał sam Kwaśniewski.</p>
<p style="text-align: justify">Wróćmy najpierw jednak do lewicowego PiS. Jarosław Kaczyński jeszcze w trakcie kampanii prezydenckiej pozwolił na to, by mówić, że PiS jest trochę lewicowy. W ramach tej ‘trochę lewicowości’ sprzeciwił się praktycznie wszystkim warunkom postawionym przez bardzo lewicowego Napieralskiego. Następnie, również w celu podkreślenia lewicowych zapędów radni PiS z Warszawy nie stawili się na głosowanie, nie wzięli w nim udziału lub wstrzymali się od głosu w sprawie przyznania honorowego obywatelstwa Kwaśniewskiemu. Wprawdzie były prezydent ostatecznie honorowym obywatelem Warszawy został jednak PiS nie miało w tym swojego udziału.</p>
<p style="text-align: justify">Zdrowym rozsądkiem wykazał się Zbigniew Raczewski, burmistrz Białogardu, polityk PiS. Przekonywał, iż wystawa orderów i odznaczeń Kwaśniewskiego będzie idealną promocją miasta. Trudno się z nim nie zgodzić. Były prezydent pomimo wpadek i incydentów cieszył się popularnością.</p>
<p style="text-align: justify">Niby zwykła wystawa odznaczeń zrobiona z wielką pompą w ramach promocji miasta. Jednak w tym miejscu warto zwrócić uwagę, iż Kwaśniewski nie budzi dziś kontrowersji, a jest wielce szanowany. Dziwi to jeśli przyjrzeć się Wałęsie, który jest szanowany tylko przez swoich zwolenników, a do dziś uważany jest za, delikatnie mówiąc, człowieka mówiącego co mu ślina na język przyniesie.</p>
<p style="text-align: justify">Teraz polityka dotyka nie samych kwestii politycznych i gospodarczych państwa a sumienia i moralności. Przenika do społeczeństwa dzieląc je zamiast jednoczyć. Spory między politykami wchodzą w nasze życie sprawiając, że i my zaczynamy się kłócić o jakże małoistotne rzeczy. Nikt nie zmusi nikogo do darzenia sympatią polityków opcji politycznej, której nie popieramy. Nie oznacza to jednak, że jak ktoś jest inny to musi być gorszy. Skoro nie nam oceniać to dlaczego to robimy? Bo to się dobrze sprzedaje. Tylko im bardziej jesteśmy przeciwko wszystkim i wszystkiemu co jest inne, to prowadzi to do nienawiści. Nienawiści, której nie było za rządów prawicy i lewicy.</p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/07/19/pamietajcie-o-prezydentach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Komunikacyjne katharsis Palikota?</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/05/16/komunikacyjne-katharsis-palikota/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/05/16/komunikacyjne-katharsis-palikota/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 16 May 2010 12:16:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[BlogoLans]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[katharsis]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Newsweek]]></category>
		<category><![CDATA[prezydent]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2374</guid>
		<description><![CDATA[Palikot zdecydował się na udzielenie wywiadu &#8222;Newsweekowi&#8221;, choć, wiedząc, o co będzie pytany, mógł omijać redakcję z daleka. Czy zmienił zdanie na temat Lecha Kaczyńskiego? I tak i nie. Niejednoznaczność odpowiedzi na to pytanie nie oznacza jednak, że Palikot wyrażał się precyzyjnie. Dziennikarze przypomnieli Palikotowi jego słowa (z książki opublikowanej tuż przed katastrofą smoleńską) na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Palikot zdecydował się na udzielenie wywiadu &#8222;Newsweekowi&#8221;, choć, wiedząc, o co będzie pytany, mógł omijać redakcję z daleka. Czy zmienił zdanie na temat Lecha Kaczyńskiego? I tak i nie. Niejednoznaczność odpowiedzi na to pytanie nie oznacza jednak, że Palikot wyrażał się precyzyjnie. </strong><span id="more-2374"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Dziennikarze przypomnieli Palikotowi jego słowa (z książki opublikowanej tuż przed katastrofą smoleńską) na temat Lecha Kaczyńskiego jako prezydenta Polski:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Był nikim, aż sam byłem zdziwiony, jak mało znaczył.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Na pytanie, czy obecnie też tak uważa, Palikot odpowiada:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Nie. (…) Nie będę tak już mówił. 10 kwietnia ten dawny, agresywny i bezwzględny Janusz Palikot zginął pod Smoleńskiem wraz z Lechem Kaczyńskim.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Sprytnie, choć, dla zwolenników PiS-u &#8211; bardzo drażniąco. Zwłaszcza, gdy przypomnimy sobie, że „dawny” Palikot już parokrotnie „umierał” a potem niepostrzeżenie wracał między żywych.</p>
<p style="text-align: justify;">Oto inny cytat przypominany posłowi PO w dziennikarsko-sadystyczny sposób, tym razem z bloga, notki z 2 września 2009:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Zmęczeni i zestresowani Japończycy uprawiają seks z lalkami, gdyż te niczego od nich nie oczekują. Dostarczają podwójnej rozkoszy: seksualnej i psychicznej. Podobny jest stosunek Lecha Kaczyńskiego do Polski: zaspokajać wszystkie swoje polityczne potrzeby i niczego w zmian. Kupmy mu lalkę!</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Palikot na to:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Wiem, że dzisiaj takie cytaty stawiają mnie w beznadziejnym położeniu. Co mam powiedzieć w obliczu tego, że Lech Kaczyński zginął lecąc do Katynia i leży na Wawelu?</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">To prawda – stawiają. Choć nie powinny. Jeżeli cokolwiek stawia(ło) Palikota w złym świetle to sposób w jaki uprawia(ł) komunikację polityczną. Przewartościowywanie jego wypowiedzi z uwzględnieniem śmierci ich głównego bohatera nie jest jednak uczciwe, podobnie jak nieuczciwe byłoby przewartościowywanie wypowiedzi Lecha Kaczyńskiego:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Spieprzaj dziadu!</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">…w hipotetycznej sytuacji, w której wspomniany „dziad” byłby martwy. Wypowiedź taka nie stałaby się ani bardziej kulturalna ani mniej kulturalna, widzielibyśmy ją jednak w innym świetle i tu właśnie popełniamy –  jako tylko ludzie i aż ludzie – błąd.</p>
<p style="text-align: justify;">Kolejny „strzał” dziennikarzy &#8222;Newsweeka&#8221; cytatem z bloga Palikota w samo serce Palikota, biegnie w podobnym, względem wyżej zarysowanego, kierunku:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Gdyby było tak, że Jarosław Kaczyński udaje Lecha, który od dawna już nie żyje – tylko po to aby wciąż stwarzać swoje szanse polityczne – to byłby to prawdziwy skandal. Mamy zasadnicze wątpliwości, czy Lech żyje?”.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Palikot słusznie oponuje:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Proszę nie nadużywać sytuacji. (…) Jest nadużyciem wzięcie cytatu z innej epoki i przypominanie go dziś, po Smoleńsku.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">To sprowokowało dziennikarzy do dopytywania. Po pytaniu:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>A na pewno jest inna epoka?</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Pojawia się wreszcie oczekiwana przez nich samokrytyka posła PO:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>W przypadku Janusza Palikota tak. Byłem bardzo uwikłany w Lecha Kaczyńskiego tą swoją ostrą krytyką, przekraczającą granice. Dla mnie śmierć prezydenta jest także częścią mnie samego. Być może symbolicznie — na moim przykładzie — będzie szansa pokazać: nie warto przekraczać granic.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Samokrytyka dotyczy jednak wyłącznie formy komunikacji nie zaś jej treściowego trzonu. Na kolejne pytanie dziennikarzy:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Na grobie prezydenta na Wawelu pan był?</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Palikot odpowiada:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Nie.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Podobnie jak na następne:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>&#8222;Newsweek&#8221;: Wybiera się pan?</p>
<p>Janusz Palikot: Nie.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Odpowiedź na pytanie:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>A dobrze się stało, że Lech Kaczyński został pochowany w tym wyjątkowym miejscu?</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">…rozwiewa wszelkie wątpliwości dziennikarzy i czytelników „Newsweeka” odnośnie zakresu skruchy posła PO:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Nie. To był zły prezydent.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Niejeden raz obserwowaliśmy wielkie metamorfozy polityków, metamorfozy instrumentalne i podporządkowane realizacji bieżących celów politycznych. Tak też możemy odczytywać deklarację Palikota; jej ocenianie stanie się możliwe dopiero, gdy zobaczymy, czy czyny (także czyny medialne posła PO) będą szły w parze z zapowiedzią wielkiej przemiany. Pamiętając jednak poprzednie zapowiedzi Palikota, spodziewać się można, że wkrótce wróci do dawnego stylu, zmieni się jedynie obiekt jego ataków i będzie najprawdopodobniej obiekt spokrewniony z Lechem Kaczyńskim.</p>
<p style="text-align: justify;">Przyznać jednak należy, że Palikot zachował się pod pewnym względem konsekwentnie. Zrewidował, przynajmniej w warstwie deklaracji, swoje podejście do formy uprawianej przez siebie komunikacji politycznej, nie zmienił jednak nic w treści, nie stał się wyznawcą legendy Lecha Kaczyńskiego i to go chroni przed śmiesznością.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/05/16/komunikacyjne-katharsis-palikota/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

