<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SpinDoktorzy.PL &#187; Lech Kaczyński</title>
	<atom:link href="http://spindoktorzy.pl/tagi/lech-kaczynski/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://spindoktorzy.pl</link>
	<description>Rentgen Marketingu Politycznego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Sep 2010 22:13:37 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Jak się tworzy legendę</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/09/08/jak-sie-tworzy-legende/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/09/08/jak-sie-tworzy-legende/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Sep 2010 06:41:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[kreowanie wizerunku]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[SLD]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2980</guid>
		<description><![CDATA[Po śmierci Marylin Monroe, Johna F. Kennediego czy też Elvisa Presleya zagorzali fani gwiazd podważali tę śmierć lub jej okoliczności. Do dziś kwestionuje się samobójstwo aktorki, faktyczną śmierć piosenkarza i okoliczności zabójstwa polityka. Teraz Polska.
Do wykreowania legendy, mitu wystarczy śmierć. To tak wiele i tak niewiele – w zależności, z której strony popatrzeć. Śmierć mamy. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Po śmierci Marylin Monroe, Johna F. Kennediego czy też Elvisa Presleya zagorzali fani gwiazd podważali tę śmierć lub jej okoliczności. Do dziś kwestionuje się samobójstwo aktorki, faktyczną śmierć piosenkarza i okoliczności zabójstwa polityka. Teraz Polska.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-2980"></span></strong>Do wykreowania legendy, mitu wystarczy śmierć. To tak wiele i tak niewiele – w zależności, z której strony popatrzeć. Śmierć mamy. Czyją? Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Jaką? Tu pojawia się kilka wersji. Na początek była to śmierć męczeńska. Brat zmarłego i jego najbliższe otoczenie chciało nam wmówić, iż prezydent zginął za swoje przekonania z ręki wrogów wyznawanej przez niego ideologii. Bardzo naciągane. Następnie mieliśmy zbrodnię, która ostatecznie miała być zbrodnią polityczną. Następnie wręcz zamach, sabotaż ze strony rosyjskiej. OK. Jeśli choć jedna osoba będzie przez to lepiej spała &#8211; to niech tak będzie. Wszak nikt nie zabroni nam interpretować rzeczywistości przez pryzmat własnych przekonań.</p>
<p style="text-align: justify">Jedną rzeczą jest, gdy ową rzeczywistość tłumaczy sobie statystyczny Kowalski, inną, gdy rzeczywistość kreuje przywódca partii, nawet opozycyjnej. <a href="http://wyborcza.pl/1,75248,8347823,To_Lech_Kaczynski_bedzie_symbolem__S_.html" target="_blank">W Gazecie Wyborczej możemy przeczytać</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Ci, którzy pomniejszają rolę Lecha Kaczyńskiego&#8221;, boją się, że w obliczu nieuchronnej kompromitacji Lecha Wałęsy to on stanie się &#8220;symbolicznym patronem ruchu solidarnościowego&#8221;. W tym Kaczyński widzi niechęć do upamiętnienia jego brata.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Zdziwiłby się niejeden, gdyby brat zmarłego prezydenta nie chciał upamiętnić jego osoby. Patrząc obiektywnie to z uwagi na wielkość tragedii smoleńskiej upamiętnienie to się należy – tak prezydentowi, jak i pozostałym ofiarom. Jednym ze sposobów, niejako wyróżnienia Lecha Kaczyńskiego był pochówek na Wawelu. Okoliczności tego pochówku to już inna kwestia.</p>
<p style="text-align: justify">Prezes PiS domaga się pomnika Lecha Kaczyńskiego. Ja pytam dlaczego? Lech Kaczyński nie jest jedynym prezydentem, którego życie zakończyło się w tragicznych okolicznościach. Przypominam także, że na pokładzie TU-154 skończyło się także życie ostatniego prezydenta Polski na uchodźctwie, Ryszarda Kaczorowskiego. Śmierci Narutowicza, także prezydenta przypominać chyba nie ma potrzeby. Zatem, nim stanie pomnik Lecha, może upamiętnić najpierw pozostałych nie żyjących już prezydentów? A żeby nie było sporu, kto pierwszy, proponuję pierwszeństwo według dat śmierci.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Według Kaczyńskiego dorobek jego brata jest niepowtarzalny, ale Polska, która go uczci, &#8220;nie będzie Polską, której oni chcą&#8221;. &#8220;Tak jak Piłsudski nie mógł być symbolem PRL. Tak samo Lech Kaczyński &#8211; przy całej nieporównywalności postaci &#8211; nie może być symbolem kondominium rosyjsko-niemieckiego w Polsce&#8221;.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Nie rozumiem. Czyż dorobek każdego z prezydentów jest niepowtarzalny? Z czego wynikać miałaby wielkość Lecha Kaczyńskiego i dlaczego większy miałby być od pozostałych prezydentów? Przecież to nie okoliczności śmierci stanowią o wielkości człowieka, a jego czyny za życia.</p>
<p style="text-align: justify">Jarosław Kaczyński bardzo usilnie walczy o pamięć o swoim bracie. W mojej opinii nie jest to konieczne, gdyż właśnie ze względu na okoliczności śmierci Lecha naród będzie go pamiętał lepiej niż jakiegokolwiek jego poprzednika. A może właśnie o to chodzi? Że dokonania te nie są tak wielkie by naród miał pamiętać?</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">To Lech Kaczyński będzie symbolem &#8220;S&#8221; – Bo Wałęsa sprzeniewierzył się jej ideałom.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Sądzę, że Wałęsa stał się symbolem Solidarności z bardzo  prostego powodu: był głośniejszy, było go więcej i nikt go wtedy nie powstrzymywał. Te 30 lat temu nie było nikogo, kto głośno powiedziałby, że Wałęsa sprzeniewierza się ideałom „S”. To wychodziło, mniej lub bardziej przez kolejne dekady. Wychodziło w ramach walki o władzę. I właśnie okoliczności, w jakich wysuwane były wnioski sprawiają, że niektórzy szczerze wątpią w brak uczciwych zamiarów Lecha Wałęsy i uczciwość zamiarów Jarosława Kaczyńskiego. Nie wątpię oczywiście, że podejmie wysiłek by symbolem stał się jego brat &#8211; skoro on sam nie może &#8211; sądzę jednak, że symbolem pozostanie Wałęsa, gdyż nawet &#8220;Bolek&#8221; mu w tym nie zaszkodził. Niesmaczne jest jednak przekonanie Kaczyńskiego, że to on może kreować rzeczywistość, że może narzucić swoją opinię i wolę wszystkim swoim rodakom i całemu światu.</p>
<p style="text-align: justify">Widzę człowieka, który robi co w jego mocy by stanąć na piedestale. Widzę człowieka, który jest tak przekonany o słuszności poglądów, że poglądy inne z góry nazywa złymi, a ludzi je wyrażających ‘nie Polakami’. Widzę też małość Jarosława, która nasila się od śmierci jego brata – tak jakby Jarosław nic nie znaczył bez Lecha. Może jest w tym jakaś prawda, skoro rządy Jarosława spotkały się ze sprzeciwem społeczeństwa i skończyły się nim minęła połowa kadencji rządu. Sam Lech Kaczyński też nie cieszył się zbyt dużym poparciem społecznym, jednakże widzę w tym winę Jarosława, którego zachowanie, w połączeniu z posłuszeństwem Lecha wobec partii działało na niekorzyść prezydentury.</p>
<p style="text-align: justify">Desperacja Jarosława Kaczyńskiego nie prowadzi do niczego dobrego. Jako prezes partii opozycyjnej powinien wytykać błędy rządu. Teoretycznie to robi, w praktyce nie chodzi o brak kultury polityków partii rządzącej czy też bezpodstawne zarzuty odnośnie odpowiedzialności za katastrofę smoleńską. Dlaczego nie słyszeliśmy, by Jarosław Kaczyński kwestionował słuszność podnoszenia podatku VAT oraz propozycji innych rozwiązań załatania dziury budżetowej? Dlaczego prezes nie wypowiedział się w sprawie ewentualnego zamrożenia wpłat składek emerytalnych do OFE? Słyszeliśmy natomiast sprzeciw SLD i ich propozycje rozwiązania problemów finansowych państwa. I tu też nie ma co liczyć na silną opozycję, gdyż głos lewicy jest de facto ledwo słyszalny.</p>
<p style="text-align: justify">Zatem o co chodzi? Jedna partia opozycyjna ustami i działaniami prezesa skupia się na stworzeniu legendy i mitu Lecha Kaczyńskiego, a druga pomrukuje z dezaprobatą pod nosem. Natomiast partia rządząca cieszy się monopolem władzy robiąc co chce, a nie co powinna.</p>
<p><strong> Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/09/08/jak-sie-tworzy-legende/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wetowanie wetowania</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/08/14/wetowanie-wetowania/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/08/14/wetowanie-wetowania/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 14 Aug 2010 20:15:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[krzyż]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[weto]]></category>
		<category><![CDATA[zespół parlamentarno-rządowy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2863</guid>
		<description><![CDATA[Jak wynika z doniesień  „Rzeczpospolitej”, w PO pracuje zespół parlamentarno-rządowy, który analizuje ustawy zawetowane przez prezydenta Kaczyńskiego.  Odkręcają, korygują, poprawiają, wymazują. Co z tego wyniknie?

Platforma Obywatelska dłubie w wetach Kaczyńskiego z zamiarem ponownej weryfikacji ich zasadności. Jak łatwo się domyślić, rezultat będzie taki, że weta owe okażą się niezasadne. Jakie weta? Cztery w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Jak wynika z doniesień  „Rzeczpospolitej”, w PO pracuje zespół parlamentarno-rządowy, który analizuje ustawy zawetowane przez prezydenta Kaczyńskiego.  Odkręcają, korygują, poprawiają, wymazują. Co z tego wyniknie?</strong><br />
<span id="more-2863"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Platforma Obywatelska dłubie w wetach Kaczyńskiego z zamiarem ponownej weryfikacji ich zasadności. Jak łatwo się domyślić, rezultat będzie taki, że weta owe okażą się niezasadne. Jakie weta? Cztery w sprawie ustaw dotyczących służby zdrowia i zmian okołobudżetowych – to po pierwsze. Niektóre ustawy zostaną nawet wycofane z Trybunału Konstytucyjnego, do którego skierował je Lech Kaczyński, co pozwoli na ich wejście w życie wyłącznie dzięki  podpisowi prezydenta Komorowskiego (m.in. dotycząca prawa budowlanego,  Najwyższej Izby Kontroli, spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych oraz radiofonii i telewizji).</p>
<p style="text-align: justify;">Konstytucjonaliści stwierdzili, oczywiście słusznie, że Komorowski nie ma obowiązku utrzymywania linii politycznej Kaczyńskiego. Nie ma, to prawda. Ale czy słusznie zamierza sfalsyfikować decyzje byłego prezydenta? Słusznie, niesłusznie – na pewno dzieje się to zbyt wcześnie. Wystarczy spojrzeć co dzieje się w sprawie krzyża postawionego przez harcerzy pod Pałacem Prezydenckim. Jego ewentualne legalne usunięcie traktowane jest jako zamach na polskość, zamach na PiS, obraza honoru, godności i pamięci prezydenta Kaczyńskiego. Aż strach pomyśleć, jaka będzie oficjalna, medialna interpretacja podpisów Komorowskiego pod ustawami, które zawetował Kaczyński. Jeżeli stratedzy PiS-u wykorzystają to tak, jak wykorzystują niezgrabne posunięcia ludzi Komorowskiego w sprawie krzyża, może polać się krew, politycznie-metaforyczna oczywiście.</p>
<p><strong>Rafał Garpiel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/08/14/wetowanie-wetowania/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kaczyński cytuje Komorowskiego</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/08/07/kaczynski-cytuje-komorowskiego/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/08/07/kaczynski-cytuje-komorowskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 Aug 2010 12:30:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[argumentacja]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[wystąpienie publiczne]]></category>
		<category><![CDATA[zaprzysiężenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2829</guid>
		<description><![CDATA[Jarosław Kaczyński został ostrzelany przez dziennikarzy na okoliczność swojej nieobecności podczas zaprzysiężenia prezydenta Bronisława Komorowskiego. Miał na tego rodzaju gotowe i – trzeba przyznać – dobrze uargumentowane odpowiedzi. 

Tylko dobrze, bo do ideału było bardzo daleko. Niestety dla prezesa PiS-u, ma on tendencję do marnowania nawet najlepszego materiału marketingowego i tym razem trochę popłynął, jednak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Jarosław Kaczyński został ostrzelany przez dziennikarzy na okoliczność swojej nieobecności podczas zaprzysiężenia prezydenta Bronisława Komorowskiego. Miał na tego rodzaju gotowe i – trzeba przyznać – <a href="http://wiadomosci.onet.pl/2207490,11,kaczynski_to_zaprzysiezenie_bylo_wynikiem_smierci_mojego_brata,item.html" target="_blank">dobrze uargumentowane odpowiedzi</a>. </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2829"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Tylko dobrze, bo do ideału było bardzo daleko. Niestety dla prezesa PiS-u, ma on tendencję do marnowania nawet najlepszego materiału marketingowego i tym razem trochę popłynął, jednak co najmniej kilka jego strzałów trafia w środek pola oznaczonego numerem 10.</p>
<p style="text-align: justify;">Za niestosowne uznać należy to, co powiedział dziennikarzowi&#8230;</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ja w ogólne te pytania uważam za nieco niestosowne.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">…ponieważ nie był pytany o nieobecność na kameralnych imieninach u Palikota, lecz na zaprzysiężeniu prezydenta kraju w którym żyje i uprawia politykę. Zaczynamy więc od minusa.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ja chcę państwu przypomnieć, że to zaprzysiężenie było wynikiem śmierci mojego brata, mojej bratowej, moich przyjaciół, wielu innych ludzi, więc ja bym w tym kontekście raczej nie mówił o święcie. Gdyby to było 23 grudnia, tak jakby było, gdyby nie było katastrofy, to niezależnie od tego, kto by wybrał, dużo łatwo by o święcie mówić.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">To zaprzysiężenie było, bądźmy szczerzy, w niewielkim stopniu powiązane przyczynowo ze śmiercią Marii Kaczyńskiej, tym bardziej – ze śmiercią przyjaciół prezesa PiS-u i „wielu innych ludzi”. Minus dla Kaczyńskiego. Umiarkowany plusik za resztę – w istocie świętowanie demokracji miałoby nieco inny wymiar gdybyśmy mieli do czynienia z ustępowaniem z urzędu i wstępowaniem na urząd w normalnym, niczym nie zakłóconym trybie.</p>
<p style="text-align: justify;">A teraz seria plusów dla Kaczyńskiego:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ja przypomnę, że pan Komorowski przywitał wybór Lecha Kaczyńskiego na prezydenta Rzeczypospolitej słowami „Szkoda Polski”.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Trafiony zatopiony. Blamaż związany z wypowiedzią Komorowskiego jako wicemarszałka sejmu jest znacznie większego kalibru, niż nieobecność szefa opozycyjnej partii na zaprzysiężeniu Komorowskiego.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Pan Komorowski później mówił „Jaka wizyta taki zamach. Z 30 metrów tylko ślepy snajper by nie trafił”. A o co chodziło? O sytuację, kiedy kolumna samochodów, w której był prezydent Rzeczypospolitej, została zatrzymana przy użyciu broni palnej. Proszę sobie wyobrazić, np. że kolumna samochodów, gdzie jest prezydent Sarkozy, zostaje zatrzymana przy użyciu broni palnej a przewodniczący zgromadzenia narodowego w ten sposób się wypowiada.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Trafiony zatopiony. Niezależnie od tego, co sobie myślał o sprawie statystyczny Kowalski, Komorowskiemu nie wypadało mówić takich rzeczy. Raz jeszcze mamy więc do czynienia z wysoce niestosowną wypowiedzią marszałka na temat urzędującej (wówczas) głowy państwa. Poza tym Kaczyński użył bardzo trafionej analogii do hipotetycznej sytuacji, w której miałby się znaleźć Sarkozy. Reasumując – kolejny znaczący plus.</p>
<p style="text-align: justify;">Ostatnia sprawa, sprawa najcięższego kalibru:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">A są przecież sprawy dalej idące: ta wypowiedź mówiąca o tym, że „prezydent gdzieś poleci i może będzie po wszystkim”. Otóż ta wypowiedź powinna być przedmiotem działań śledczych i mam nadzieję, że będzie, jeśli nie teraz to kiedyś.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Z grubej rury poszło. Rzeczywiście 29 kwietnia 2009 w wywiadzie dla RMF-u Komorowski <a href="http://www.youtube.com/watch?v=86GcCrR4R_s&amp;feature=player_embedded" target="_blank">powiedział coś dziwnego</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wie pan, przyjdą wybory prezydenckie, albo prezydent będzie gdzieś leciał i to się wszystko zmieni.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wszystkim gorliwie walczącym ze spiskowymi teoriami należy zadać pytanie: co innego, poza tym, co wyczytał z tej wypowiedzi Kaczyński, mógł mieć na myśli Komorowski? Tym razem jednak plus umiarkowany, bo Kaczyński stara się instrumentalnie &#8220;jechać&#8221; na emocjach związanych z przekonaniem o zamachu w tle katastrofy smoleńskiej.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak czy owak – plusy przeważają. Dobre wystąpienie polityczne bolesne dla oponentów. O nic innego przecież w politycznej komunikacji nie chodzi.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/08/07/kaczynski-cytuje-komorowskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wróg publiczny</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/07/31/wrog-publiczny/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/07/31/wrog-publiczny/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 31 Jul 2010 20:12:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[BlogoLans]]></category>
		<category><![CDATA[Kompania Piwowarska]]></category>
		<category><![CDATA[Lech]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Wałęsa]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Migalski]]></category>
		<category><![CDATA[reklama]]></category>
		<category><![CDATA[Ryszard Czarnecki]]></category>
		<category><![CDATA[Wawel]]></category>
		<category><![CDATA[wrzawa medialna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2773</guid>
		<description><![CDATA[Zadarł z PiS-em. Pewnie nie wiedział co czyni, pewnie gdyby wiedział, nigdy by PiS-owi nie podskoczył. No ale stało się. Europoseł PiS-u Marek Migalski się wkurzył  i aż strach pomyśleć co teraz z nim będzie.

O kim mowa? O Lechu. Tzn. o piwie „Lech”. W jaki sposób podpadło? Billboard reklamowy tego napoju alkoholowego, zawierający hasło [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Zadarł z PiS-em. Pewnie nie wiedział co czyni, pewnie gdyby wiedział, nigdy by PiS-owi nie podskoczył. No ale stało się. Europoseł PiS-u Marek Migalski się wkurzył  i aż strach pomyśleć co teraz z nim będzie.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2773"></span></p>
<p style="text-align: justify;">O kim mowa? O Lechu. Tzn. o piwie „Lech”. W jaki sposób podpadło? Billboard reklamowy tego napoju alkoholowego, zawierający hasło „Zimny Lech”, zawisł w okolicy Wawelu, gdzie… No właśnie.</p>
<p style="text-align: justify;">Marek Migalski <a href="http://migalski.blog.onet.pl/Wzywam-do-bojkotu-konsumenckie,2,ID411703750,n" target="_blank">nie poszedł wprawdzie w teorie spiskowe</a>:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Nie wiem, czy asocjacje ze ś. p. Lechem Kaczyńskim były zamierzone, czy też nie. Skłonny nawet jestem uwierzyć, że jest to nieszczęśliwy przypadek i tak jakoś głupio wyszło. To mogło się zdarzyć i nie można wykluczyć nieintencjonalności Kompanii Piwowarskiej.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">To prawda. Nie można. Nie można też wykluczyć „nieintencjonalności” producentów 6,5 centymetrowych gwoździ, których możemy wprawdzie oskarżać o to, że niejaki <a href="http://deser.pl/deser/1,83453,5302228,Wbil_sobie_6_5_centymetrowy_gwozdz_prosto_w_czaszke_.html" target="_blank">George Chandler z Kansas City</a> wbił sobie taki gwóźdź w głowę. Jest jednak prawdopodobne, że producent tych gwoździ nie chciał zaszkodzić panu Chandlerowi.</p>
<p>Migalski idzie dalej:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Dla bardzo wielu osób ta specyficzna reklama piwa Lech może godzić w ich pamięć o zmarłym prezydencie. Jeśli więc producenci tego trunku mają dobre intencje, odstąpią od tej formy reklamy. Warto zareagować spokojnie, bez histerii, bez  bigoterii i zacietrzewienia.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Odnośnie braku histerii i bigoterii oraz zacietrzewienia &#8211; na to już raczej, panie europośle Migalski, za późno.</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Jako klienci mamy pewne formy nacisku na podmioty gospodarcze. Wzywam więc do konsumenckiego bojkotu piwa Lech oraz do akcji nadsyłania protestów wobec tej akcji na adres spółki.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">To prawda, dysponujemy takimi formami nacisku. Powstaje jednak pytanie: czy mamy do czynienia z okolicznościami na tyle drastycznymi?</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://ryszardczarnecki.blog.onet.pl/Bojkotuje-Kompanie-Piwowarska-,2,ID411683745,RS1,n" target="_blank">Czarnecki idzie znacznie dalej</a>:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Autorzy tego pomysłu &#8211; podmiot biznesowy, który go firmuje &#8211; muszą zostać ukarani. I to przykładnie &#8211; tak, aby nie znajdowali naśladowców w takiej pseudomarketingowej ohydzie.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Mam kilka okolicznościowych uzupełniających pomysłów, być może przypadną do gustu europosłom Migalskiemu i Czarneckiemu:</p>
<p style="text-align: justify;">1.	Zakaz nadawania noworodkom imienia Lech: prędzej czy później umrą i będzie to przejawem jawnej kpiny ze zmarłego prezydenta;<br />
2.	Zakaz używania w dyskursie publicznym określenia „zimny”. Nikt nie ma chyba wątpliwości, że to aluzja do zmarłego prezydenta;<br />
3.	Nakaz zmiany imienia przez Lecha Wałęsę. Nosi je ewidentnie na złość zmarłemu prezydentowi.</p>
<p style="text-align: justify;">Zatrzymajmy się na chwilę. Załóżmy, że producent piwa „Lech” a raczej firma odpowiedzialna za jego reklamę, zrobiła to specjalnie. Jest to możliwe a nawet całkiem prawdopodobne. Co można zrobić, by poprawić sprzedaż tego piwa? Zapewnić marce intensywną medialną ekspozycję i dyskusję publiczną na temat reklamy, czyli wszystko to, co zrobił europoseł Migalski. Kompania Piwowarska powinna zwrócić się do niego przynajmniej z listem dziękczynnym.</p>
<p style="text-align: justify;">PiS stara się od jakiegoś czasu zmienić wizerunek, sprawić wrażenie partii ludzi nieco mniej skoncentrowanych na symbolach, bardziej zaś na działaniu. W tym przypadku mamy do czynienia z wrzawą idealnie wspierającą tradycyjnie pojęty wizerunek tej partii.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/07/31/wrog-publiczny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kaczyńscy na językach</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/07/25/kaczynscy-na-jezykach/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/07/25/kaczynscy-na-jezykach/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 25 Jul 2010 10:08:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[popularność]]></category>
		<category><![CDATA[strategia]]></category>
		<category><![CDATA[taktyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2741</guid>
		<description><![CDATA[Nie miejmy złudzeń: polityk, którego widać i słychać, to polityk popularny a polityk popularny, to polityk, który  cieszy się poparciem wyborczym. Nie żadne tam programy polityczne czy tym bardziej racjonalne, propaństwowe działania.

Ranking popularności osób publicznych w Polsce (napisali.pl) zdominowali w ciągu ostatnich dwóch tygodni Kaczyńscy: Jarosław i… Lech. Tak, o Lechu Kaczyńskim pisze się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Nie miejmy złudzeń: polityk, którego widać i słychać, to polityk popularny a polityk popularny, to polityk, który  cieszy się poparciem wyborczym. Nie żadne tam programy polityczne czy tym bardziej racjonalne, propaństwowe działania.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2741"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Ranking popularności osób publicznych w Polsce (<a href="http://www.napisali.pl/" target="_blank">napisali.pl</a>) zdominowali w ciągu ostatnich dwóch tygodni Kaczyńscy: Jarosław i… Lech. Tak, o Lechu Kaczyńskim pisze się obecnie częściej niż o Bronisławie Komorowskim (było nie było – prezydencie) i Donaldzie Tusku (było nie było – premierze).</p>
<p style="text-align: justify;">Nie ma w tym niczego dziwnego. Strategia obrana przez Jarosława Kaczyńskiego jest prosta i ma się nijak do niedawnego, kolejnego już zresztą epizodu ocieplania wizerunku: po pierwsze walka z PO, po drugie walka z PO, po trzecie walka z PO z pomocą brata, nieżyjącego brata.</p>
<p style="text-align: justify;">Prezes PiS opanował – w praktyce – więc dwa pierwsze miejsca rankingu, bowiem to właśnie za sprawą jego poczynań medialnych pisze i mówi się obecnie dużo o byłym prezydencie, katastrofie smoleńskiej i, co najważniejsze dla Jarosława Kaczyńskiego, zaniedbaniach rządu PO związanych z wyjaśnianiem jej przyczyn.</p>
<p style="text-align: justify;">Mamy więc do czynienia z sytuacją, gdy strategiczna pozycja głównego gracza opozycji budowana jest z dużym naciskiem na antagonizowanie PO i PiS-u w oparciu o stosunek do katastrofy smoleńskiej. Ze względu na mizerię wypowiedzi polityków PO na ten temat powstaje taktycznie wykreowane przez strategów PiS-u wrażenie, że ludzie PO są zamieszani w katastrofę smoleńską więc nie są zainteresowani wyjaśnianiem jej okoliczności, zaś PiS to reprezentant tych wszystkich obywateli, którzy chcą się dowiedzieć, kto, jak i dlaczego zabrał im prezydenta. Tak, tego jeszcze niedawno tak bardzo kochanego przez naród prezydenta. Jeżeli konsekwentne wdrażanie tej strategii przyniesie pożądane skutki, będzie to stanowić potwierdzenie reguły: im prostsza, bardziej siermiężna strategia tym skuteczniejsza. Dlaczego? Jakim cudem?  Bo i naród… nie wypada mówić głośno.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/07/25/kaczynscy-na-jezykach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pamiętajcie o prezydentach</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/07/19/pamietajcie-o-prezydentach/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/07/19/pamietajcie-o-prezydentach/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Jul 2010 07:24:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Aleksander Kwaśniewski]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Wałęsa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2716</guid>
		<description><![CDATA[Raczej nie mamy co liczyć na wizerunki naszych prezydentów wyryte wysoko w skałach. Nie możemy liczyć nawet, że UFO wypali takowe gdzieś na jakimś polu. Polaku radź sobie sam? Ba! Polak potrafi!
Nazwiskiem Wałęsy nazwano lotnisko w Gdańsku. Lech Kaczyński został pochowany wśród królów, a park w Sopocie nosi nazwisko pary prezydenckiej – lista będzie dłuższa, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Raczej nie mamy co liczyć na wizerunki naszych prezydentów wyryte wysoko w skałach. Nie możemy liczyć nawet, że UFO wypali takowe gdzieś na jakimś polu. Polaku radź sobie sam? Ba! Polak potrafi!</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-2716"></span></strong>Nazwiskiem Wałęsy nazwano lotnisko w Gdańsku. Lech Kaczyński został pochowany wśród królów, a park w Sopocie nosi nazwisko pary prezydenckiej – lista będzie dłuższa, wystarczy poczekać na wynik wojny o krzyż i inne „upamiętnienia”. Jednak nie o tym dziś a o Kwaśniewskim.</p>
<p style="text-align: justify">Nie dziwi to, iż powstało jego „muzeum”, gdyż o tym było głośno już jakiś czas temu. Dziwne jest to, że pomysł poparł rządzący Białogardem PiS oraz to, że otwarcia dokonał sam Kwaśniewski.</p>
<p style="text-align: justify">Wróćmy najpierw jednak do lewicowego PiS. Jarosław Kaczyński jeszcze w trakcie kampanii prezydenckiej pozwolił na to, by mówić, że PiS jest trochę lewicowy. W ramach tej ‘trochę lewicowości’ sprzeciwił się praktycznie wszystkim warunkom postawionym przez bardzo lewicowego Napieralskiego. Następnie, również w celu podkreślenia lewicowych zapędów radni PiS z Warszawy nie stawili się na głosowanie, nie wzięli w nim udziału lub wstrzymali się od głosu w sprawie przyznania honorowego obywatelstwa Kwaśniewskiemu. Wprawdzie były prezydent ostatecznie honorowym obywatelem Warszawy został jednak PiS nie miało w tym swojego udziału.</p>
<p style="text-align: justify">Zdrowym rozsądkiem wykazał się Zbigniew Raczewski, burmistrz Białogardu, polityk PiS. Przekonywał, iż wystawa orderów i odznaczeń Kwaśniewskiego będzie idealną promocją miasta. Trudno się z nim nie zgodzić. Były prezydent pomimo wpadek i incydentów cieszył się popularnością.</p>
<p style="text-align: justify">Niby zwykła wystawa odznaczeń zrobiona z wielką pompą w ramach promocji miasta. Jednak w tym miejscu warto zwrócić uwagę, iż Kwaśniewski nie budzi dziś kontrowersji, a jest wielce szanowany. Dziwi to jeśli przyjrzeć się Wałęsie, który jest szanowany tylko przez swoich zwolenników, a do dziś uważany jest za, delikatnie mówiąc, człowieka mówiącego co mu ślina na język przyniesie.</p>
<p style="text-align: justify">Teraz polityka dotyka nie samych kwestii politycznych i gospodarczych państwa a sumienia i moralności. Przenika do społeczeństwa dzieląc je zamiast jednoczyć. Spory między politykami wchodzą w nasze życie sprawiając, że i my zaczynamy się kłócić o jakże małoistotne rzeczy. Nikt nie zmusi nikogo do darzenia sympatią polityków opcji politycznej, której nie popieramy. Nie oznacza to jednak, że jak ktoś jest inny to musi być gorszy. Skoro nie nam oceniać to dlaczego to robimy? Bo to się dobrze sprzedaje. Tylko im bardziej jesteśmy przeciwko wszystkim i wszystkiemu co jest inne, to prowadzi to do nienawiści. Nienawiści, której nie było za rządów prawicy i lewicy.</p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/07/19/pamietajcie-o-prezydentach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Komunikacyjne katharsis Palikota?</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/05/16/komunikacyjne-katharsis-palikota/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/05/16/komunikacyjne-katharsis-palikota/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 16 May 2010 12:16:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[BlogoLans]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[katharsis]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Newsweek]]></category>
		<category><![CDATA[prezydent]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2374</guid>
		<description><![CDATA[Palikot zdecydował się na udzielenie wywiadu &#8220;Newsweekowi&#8221;, choć, wiedząc, o co będzie pytany, mógł omijać redakcję z daleka. Czy zmienił zdanie na temat Lecha Kaczyńskiego? I tak i nie. Niejednoznaczność odpowiedzi na to pytanie nie oznacza jednak, że Palikot wyrażał się precyzyjnie. 
Dziennikarze przypomnieli Palikotowi jego słowa (z książki opublikowanej tuż przed katastrofą smoleńską) na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Palikot zdecydował się na udzielenie wywiadu &#8220;Newsweekowi&#8221;, choć, wiedząc, o co będzie pytany, mógł omijać redakcję z daleka. Czy zmienił zdanie na temat Lecha Kaczyńskiego? I tak i nie. Niejednoznaczność odpowiedzi na to pytanie nie oznacza jednak, że Palikot wyrażał się precyzyjnie. </strong><span id="more-2374"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Dziennikarze przypomnieli Palikotowi jego słowa (z książki opublikowanej tuż przed katastrofą smoleńską) na temat Lecha Kaczyńskiego jako prezydenta Polski:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Był nikim, aż sam byłem zdziwiony, jak mało znaczył.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Na pytanie, czy obecnie też tak uważa, Palikot odpowiada:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Nie. (…) Nie będę tak już mówił. 10 kwietnia ten dawny, agresywny i bezwzględny Janusz Palikot zginął pod Smoleńskiem wraz z Lechem Kaczyńskim.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Sprytnie, choć, dla zwolenników PiS-u &#8211; bardzo drażniąco. Zwłaszcza, gdy przypomnimy sobie, że „dawny” Palikot już parokrotnie „umierał” a potem niepostrzeżenie wracał między żywych.</p>
<p style="text-align: justify;">Oto inny cytat przypominany posłowi PO w dziennikarsko-sadystyczny sposób, tym razem z bloga, notki z 2 września 2009:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Zmęczeni i zestresowani Japończycy uprawiają seks z lalkami, gdyż te niczego od nich nie oczekują. Dostarczają podwójnej rozkoszy: seksualnej i psychicznej. Podobny jest stosunek Lecha Kaczyńskiego do Polski: zaspokajać wszystkie swoje polityczne potrzeby i niczego w zmian. Kupmy mu lalkę!</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Palikot na to:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Wiem, że dzisiaj takie cytaty stawiają mnie w beznadziejnym położeniu. Co mam powiedzieć w obliczu tego, że Lech Kaczyński zginął lecąc do Katynia i leży na Wawelu?</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">To prawda – stawiają. Choć nie powinny. Jeżeli cokolwiek stawia(ło) Palikota w złym świetle to sposób w jaki uprawia(ł) komunikację polityczną. Przewartościowywanie jego wypowiedzi z uwzględnieniem śmierci ich głównego bohatera nie jest jednak uczciwe, podobnie jak nieuczciwe byłoby przewartościowywanie wypowiedzi Lecha Kaczyńskiego:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Spieprzaj dziadu!</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">…w hipotetycznej sytuacji, w której wspomniany „dziad” byłby martwy. Wypowiedź taka nie stałaby się ani bardziej kulturalna ani mniej kulturalna, widzielibyśmy ją jednak w innym świetle i tu właśnie popełniamy –  jako tylko ludzie i aż ludzie – błąd.</p>
<p style="text-align: justify;">Kolejny „strzał” dziennikarzy &#8220;Newsweeka&#8221; cytatem z bloga Palikota w samo serce Palikota, biegnie w podobnym, względem wyżej zarysowanego, kierunku:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Gdyby było tak, że Jarosław Kaczyński udaje Lecha, który od dawna już nie żyje – tylko po to aby wciąż stwarzać swoje szanse polityczne – to byłby to prawdziwy skandal. Mamy zasadnicze wątpliwości, czy Lech żyje?”.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Palikot słusznie oponuje:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Proszę nie nadużywać sytuacji. (…) Jest nadużyciem wzięcie cytatu z innej epoki i przypominanie go dziś, po Smoleńsku.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">To sprowokowało dziennikarzy do dopytywania. Po pytaniu:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>A na pewno jest inna epoka?</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Pojawia się wreszcie oczekiwana przez nich samokrytyka posła PO:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>W przypadku Janusza Palikota tak. Byłem bardzo uwikłany w Lecha Kaczyńskiego tą swoją ostrą krytyką, przekraczającą granice. Dla mnie śmierć prezydenta jest także częścią mnie samego. Być może symbolicznie — na moim przykładzie — będzie szansa pokazać: nie warto przekraczać granic.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Samokrytyka dotyczy jednak wyłącznie formy komunikacji nie zaś jej treściowego trzonu. Na kolejne pytanie dziennikarzy:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Na grobie prezydenta na Wawelu pan był?</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Palikot odpowiada:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Nie.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Podobnie jak na następne:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>&#8220;Newsweek&#8221;: Wybiera się pan?</p>
<p>Janusz Palikot: Nie.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Odpowiedź na pytanie:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>A dobrze się stało, że Lech Kaczyński został pochowany w tym wyjątkowym miejscu?</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">…rozwiewa wszelkie wątpliwości dziennikarzy i czytelników „Newsweeka” odnośnie zakresu skruchy posła PO:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Nie. To był zły prezydent.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Niejeden raz obserwowaliśmy wielkie metamorfozy polityków, metamorfozy instrumentalne i podporządkowane realizacji bieżących celów politycznych. Tak też możemy odczytywać deklarację Palikota; jej ocenianie stanie się możliwe dopiero, gdy zobaczymy, czy czyny (także czyny medialne posła PO) będą szły w parze z zapowiedzią wielkiej przemiany. Pamiętając jednak poprzednie zapowiedzi Palikota, spodziewać się można, że wkrótce wróci do dawnego stylu, zmieni się jedynie obiekt jego ataków i będzie najprawdopodobniej obiekt spokrewniony z Lechem Kaczyńskim.</p>
<p style="text-align: justify;">Przyznać jednak należy, że Palikot zachował się pod pewnym względem konsekwentnie. Zrewidował, przynajmniej w warstwie deklaracji, swoje podejście do formy uprawianej przez siebie komunikacji politycznej, nie zmienił jednak nic w treści, nie stał się wyznawcą legendy Lecha Kaczyńskiego i to go chroni przed śmiesznością.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/05/16/komunikacyjne-katharsis-palikota/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Staniszkis spin doktorem Kaczyńskiego</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/05/02/staniszkis-spin-doktorem-kaczynskiego/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/05/02/staniszkis-spin-doktorem-kaczynskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 02 May 2010 15:34:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[agitacja]]></category>
		<category><![CDATA[Jadwiga Staniszkis]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[kampania]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[socjolog]]></category>
		<category><![CDATA[spin doktor]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2211</guid>
		<description><![CDATA[ProPiS-owskie sympatie Jadwigi Staniszkis nie są chyba dla nikogo tajemnicą. Nie ma też w nich niczego nagannego. W ich publicznym, bardzo jednoznacznym prezentowaniu &#8211; także.  No może poza drobnym szczegółem: Staniszkis to socjolog, socjolog polityki i w tej jedynie roli, nie prywatnie, pojawia się w mediach.

Staniszkis przewiduje, że Kaczyński wygra wybory prezydenckie. Ma do tego, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>ProPiS-owskie sympatie Jadwigi Staniszkis nie są chyba dla nikogo tajemnicą. Nie ma też w nich niczego nagannego. W ich publicznym, bardzo jednoznacznym prezentowaniu &#8211; także.  No może poza drobnym szczegółem: Staniszkis to socjolog, socjolog polityki i w tej jedynie roli, nie prywatnie, pojawia się w mediach.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2211"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Staniszkis <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7836070,Wybory_2010__Staniszkis__Kaczynski_ma_ogromne_szanse.html" target="_blank">przewiduje</a>, że Kaczyński wygra wybory prezydenckie. Ma do tego, Staniszkis, Kaczyński zresztą też, pełne prawo. Analizy z pogranicza socjologii polityki i politologii mogą a nawet powinny prowadzić analityka do jakiś wniosków, najlepiej mocno osadzonych w przesłankach. W tym przypadku jednak wnioski są dość daleko idące i słabo ugruntowane. Staniszkis stwierdza w TVN24:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Uważam, że Jarosław Kaczyński mógłby wygrać w każdych wyborach.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">W każdych, to znaczy… w każdych, ale to każdych? Najwyraźniej tak. Niezależnie od personaliów, osiągnięć oraz jakości i zasięgu kampanii kontrkandydatów. Z każdym i już. Takiego wniosku socjolog polityki nie powinien ryzykować, nawet jeżeli  dysponuje mocnymi przesłankami. Czy Staniszkis ma takie w garści? Dlaczego Kaczyński wygrałby z każdym?</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Po prostu jest bardzo dobry. (…) Jest człowiekiem, który ma wolę i inteligencję. Ma bardzo skomplikowaną stronę uczuciową i dlatego wszyscy mężczyźni, którzy z nim pracują, boją się go, a wszystkie kobiety, które go znają, chcą się nim opiekować.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Poza tym:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Polska przez rządy PO jest w złym stanie.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Zatrzymajmy się na chwilę przy „argumentacji”. Z określeniem „po prostu jest bardzo dobry” nie można a nawet nie wypada polemizować, bo nie wiadomo o co chodzi. Jeżeli jednak Staniszkis sądzi, że Kaczyński jest dobry pod każdym, istotnym w prowadzeniu polityki i kampanii wyborczej względem, zaryzykuję stwierdzenie: to nie prawda &#8211; nie będę jednak rozwijał wątku.</p>
<p style="text-align: justify;">Im dalej tym ciekawiej. Dowiadujemy się od Staniszkis, że prezes PiS-u ma wolę i inteligencję. O co tym razem chodzi? W przypadku inteligencji – zapewne o jej wysoki współczynnik. W przypadku woli – możemy jedynie domniemywać, że o coś na kształt woli uczynienia Polski silnym państwem a polskiego społeczeństwa &#8211; sprawiedliwym. Te zalatujące PRL-owską propagandą motywy przypisywała Staniszkis Lechowi Kaczyńskiemu i <a href="http://www.tvn24.pl/12690,1653118,0,1,musi-dokonczyc-zadanie-brata,wiadomosc.html" target="_blank">jest przekonana</a>, że są one bliskie także Jarosławowi Kaczyńskiemu.  Można by jednak zaryzykować stwierdzenie, że wolą taką charakteryzuje się bardzo wielu polityków a różnica tkwi w tym, jak sobie realiazję owej woli wyobrażają.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli natomiast uszczegółowienia moje, oparte na domysłach przecież, nie są trafione, sformułowanie: ma wolę i inteligencję – traci sens. Każdy ma wolę i inteligencję, diabeł zaś tkwi w szczegółach, których nie poznajemy.</p>
<p style="text-align: justify;">Jak się jednak okazuje, za decyzją narodu wspierającą kandydaturę Kaczyńskiego winna stać nie tylko powszechna świadomość woli i inteligencji prezesa PiS-u,  ale i „skomplikowanej strony uczuciowej” Jarosława Kaczyńskiego. Ze względu na nią (choć nie wiadomo dlaczego) mężczyźni boją się prezesa PiS-u, zaś kobiety chcą się nim opiekować. Czy Staniszkis naprawdę powiedziała to, co chciała powiedzieć? Czy uczuciowość polityka wywołująca lęki u mężczyzn, zaś u kobiet &#8211; aktywację instynktu opiekuńczego, to atuty polityka? W jakich okolicznościach miałyby one być wykorzystane?</p>
<p style="text-align: justify;">Najważniejsze i naznaczone przynajmniej cieniem racjonalności, choć już nie obiektywizmu, stwierdzenie Staniszkis, to skojarzenie prawdopodobieństwa wygranej Kaczyńskiego ze złym stanem Polski zawinionym przez PO jako partię rządzącą. Konkretów nie poznaliśmy i przy tej okazji, nie mniej jednak zapoznaliśmy się przynajmniej ze schematycznym i prymitywnym w formie argumentem w stylu: wybierzmy X, bo Y jest bad, very bad. Argument ten jest jednak równie często wypowiadany przez zwolenników wszystkich pierwszoligowych partii, w tym względzie Staniszkis, jako medialne wsparcie Kaczyńskiego, szczególnie się nie wyróżnia.</p>
<p style="text-align: justify;">Warto jednak pamiętać, że jedyny  czytelny argument Staniszkis, który miałby przemówić na korzyść Kaczyńskiego, ujmuje go jako alternatywę względem tego, co złe, czyli PO, nie prezentując, w ramach owej alternatywnej propozycji, ani jednego atutu. Poza wyżej opisanymi, ale tych chyba nie należy traktować poważnie.</p>
<p style="text-align: justify;">Staniszkis zabrała się więc za aktywne wspieranie Kaczyńskiego w mediach, pełniąc – de facto – rolę jego spin doktora. Nie ona jedna wychodzi, jako socjolog bądź politolog, z roli i agituje. Nie jest to ani dziwna ani wyjątkowo związana z PiS-em tendencja. Wypadałoby jednak, przez rozpoczęciem agitacji, przygotować jakieś argumenty. Dowolne, nawet słabe byłyby lepsze niż puste miejsce, które Staniszkis pozostawiła widzom do samodzielnego wypełnienia.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/05/02/staniszkis-spin-doktorem-kaczynskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Precz! Won! Wynocha!</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/04/28/precz-won-wynocha/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/04/28/precz-won-wynocha/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Apr 2010 07:31:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[BlogoLans]]></category>
		<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[RadioLans]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Bielan]]></category>
		<category><![CDATA[Bogusław Klich]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Edmund Kllich]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyńki]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Ludwik Dorn]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[MON]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2164</guid>
		<description><![CDATA[Zapamiętaliśmy Andrzeja Leppera i jego słynne już, a w pewnych kręgach kultowe, „Balcerowicz musi odejść”. Hasło nawet znalazło się w Wikipedii, co dla wielu jest wyznacznikiem większej popularności.
Czasy się zmieniają, zmieniają się politycy i oto mamy nowy slogan: „Klich musi odejść”. Jednak w wykonaniu Ludwika Dorna, jeśli Klich sam nie zechce odejść to powinien zostać [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Zapamiętaliśmy Andrzeja Leppera i jego słynne już, a w pewnych kręgach kultowe, „Balcerowicz musi odejść”. Hasło nawet znalazło się w Wikipedii, co dla wielu jest wyznacznikiem większej popularności.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span id="more-2164"></span></strong>Czasy się zmieniają, zmieniają się politycy i oto mamy nowy slogan: „Klich musi odejść”. Jednak w wykonaniu Ludwika Dorna, jeśli Klich sam nie zechce odejść to powinien zostać zmuszony przez premiera.<a href="http://dorn.blog.onet.pl/2,ID405355911,index.html" target="_blank"> Dorn wystosował apel</a>: Apel do premiera Donalda Tuska w sprawie odwołania ministra Bogdana Klicha.</p>
<p style="text-align: justify;">Apel jest dość obszerny, obfituje w cytaty, porównania i zestawienia, które mają na celu ukazanie braku rzetelności i kompetencji ministra Klicha. Sam Dorn wydaje się nakręcać w miarę pisania tekstu. Najpierw tytułem wstępu przybliża katastrofy lotnicze, oskarża, cytuje a później apeluje:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Uważam za konieczne zaapelować do Pana Premiera o skłonienie Ministra Obrony Narodowej &#8211; pana Bogdana Klicha &#8211; do złożenia dymisji lub też odwołanie go ze stanowiska szefa resortu.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Apel oczywiście uzasadnia kolejnymi dowodami i cytatami na potwierdzenie dowodów, kolejne oskarżenia i … apeluje:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Szanowny Panie Premierze, Ten dobór cytatów ( można je mnożyć) wskazuje na to, że pan minister Klich nie wypełnił swego podstawowego obowiązku […]. Powinien zostać zdymisjonowany w imię podstawowych zasad odpowiedzialności politycznej członków rządu.</p>
</blockquote>
<p>I kolejne dowody, cytaty, uzasadnienia i… apel? Nie.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Uprzejmie informuję Pana Premiera, że jeśli mój apel nie spotka się z pozytywnym odzewem, to zmuszony będę do podjęcia działań politycznych, których celem będzie zgłoszenie wobec pana ministra Klicha wniosku o wotum nieufności.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">A kuku. Dwa apele, mnóstwo dowodów, cytatów wypowiedzi mających potwierdzić zarzuty Dorna. Jednak autor apelu zakłada, że jednak ilość dowodów może nie być wystarczająca, by Klich sam poddał się dymisji lub też Tusk miałby go odwołać. Jak się nie da po dobroci&#8230; postraszymy wotum nieufności.</p>
<p style="text-align: justify;">W tym miejscu warto zauważyć, że pole do manewrów Dorna przygotował wcześniej Bielan (na marginesie: to ciekawe, że częściej o eurodeputowanym Bielanie słychać w Polsce niż w Brukseli). W ramach ukrócenia spekulacji odnośnie smoleńskiej katastrofy i tego, że Lech Kaczyński mógłby zmusić pilota do lądowania &#8211; tak jak to miało miejsce w Gruzji w 2008 roku, <a href="http://www.tvn24.pl/12690,1653569,0,1,bielan-to-klich-kazal-ladowac-klich-to-czyste-klamstwo,wiadomosc.html" target="_blank">Bielan po dwóch latach milczenia ogłosił światu</a>, że to Klich właśnie kazał pilotowi lądować.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Rozkazu nie wydawał pan prezydent, tylko minister obrony narodowej po rozmowie z panem prezydentem. Dowództwo sił powietrznych wydało rozkaz piszemy na polecenie ministra Klicha, szefa MON</p>
</blockquote>
<p>Klich zaprzecza:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">To czyste kłamstwo. Prezydent zadzwonił do mnie i polecił mi zmianę trasy lotu samolotu, tak żeby mógł dolecieć do Tibilisi i ja wysłuchałem tego co pan prezydent miał mi do powiedzenia. Odmówiłem wykonania tego polecenia, ponieważ polecenia wydawać mi może tylko pan premier, który jest moim zwierzchnikiem i na tym rozmowa się skończyła</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nim jednak Bogdan Klich zaczął odbijać piłeczkę z Bielanem wcześniej odbijał ją z Klichem – nie sam ze sobą, z Klichem, Edmundem Klichem. <a href="http://www.tvn24.pl/12690,1653371,0,1,klich-nie-musielismy-byc-petentem-rosjan,wiadomosc.html" target="_blank">Edmund Klich zarzucił ministrowi</a>, że pozwala na to by Rosjanie traktowali nas jak petentów w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem. Twierdzi również, że Rosjanie ograniczają nam dostęp do informacji, na co Bogdan Klich daje przyzwolenie.</p>
<p style="text-align: justify;">W ten oto sposób wyłania nam się kozioł ofiarny. Bogdan Klich nie pilnuje spraw związanych ze śledztwem w sprawie rozbicia się TU-154. Pozwala by Rosjanie zatajali przed nami informacje. Gdy pojawiają się sugestie, że może to sam Lech Kaczyński zmusił pilota do lądowania pod Smoleńskiem jak to miało miejsce wcześniej w Gruzji, Bielan wyjawia ukrywane przez dwa lata informacje – to Bogdan Klich kazał lądować prezydentowi pod ostrzałem. Teraz pojawia się Dorn, który ma dowody na to, że Bogdan Klich ma trudności w rozeznaniu rzeczywistości i nie panuje nad resortem dopuszczając się zaniedbań.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie bardzo jednak wiem na co patrzę. Czemu to ma służyć? Nie jestem również pewna czego to dowodzi i co ukazuje. Widzę natomiast przepychanki między PO a PiS. Widzę Bielana, który zachowuje się jak ratlerek Jarosława Kaczyńskiego &#8211; szczeka, ujada, podgryza kostki i&#8230; nic więcej.  Dorna, który chce wykorzystać sytuację do pojednania się z Jarosławem, wrócić do roli ‘trzeciego bliźniaka’. Widzę Edmunda Klicha, któremu obiecano czekoladę a dostał landrynkę i zaczął głośno krzyczeć. I widzę Bogdana Klicha, który nie radzi sobie z żadnym z trzech wymienionych. Dobrze, że ring ma tylko cztery narożniki.</p>
<p><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/04/28/precz-won-wynocha/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trzecia grupa trzymająca władzę</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/04/26/trzecia-grupa-trzymajaca-wladze/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/04/26/trzecia-grupa-trzymajaca-wladze/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Apr 2010 05:26:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Bielan]]></category>
		<category><![CDATA[grupa trzymająca władzę]]></category>
		<category><![CDATA[GTW]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[kandydat na prezydenta]]></category>
		<category><![CDATA[kandydatura]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Solidarność]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2122</guid>
		<description><![CDATA[Jeszcze nie poznaliśmy tej pierwszej, a już mamy drugą, a może nawet i trzecią. Grupę trzymającą władzę. Tym razem grupa trzyma władzę nad Jarosławem K. Kim oni są? Czego pragną? Czy mogą nam zaszkodzić?
Najpierw grupa trzymająca władzę, dla ułatwienia nazwijmy ją GTW, namówiła Jarosława K. by pochował brata i bratową na Wawelu.

Jarosław Kaczyński był osobą, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Jeszcze nie poznaliśmy tej pierwszej, a już mamy drugą, a może nawet i trzecią. Grupę trzymającą władzę. Tym razem grupa trzyma władzę nad Jarosławem K. Kim oni są? Czego pragną? Czy mogą nam zaszkodzić?</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-2122"></span></strong>Najpierw grupa trzymająca władzę, dla ułatwienia nazwijmy ją<a href="http://www.tvn24.pl/0,1652211,0,1,bielan-jaroslawa-do-wawelu-trzeba-bylo-przekonywac,wiadomosc.html" target="_blank"> GTW, namówiła Jarosława K.</a> by pochował brata i bratową na Wawelu.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Jarosław Kaczyński był osobą, która była wręcz przekonywana do tego pomysłu […]Były osoby, które rozmawiały z księdzem kardynałem Dziwiszem zanim rozmawiały z Jarosławem Kaczyńskim</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Nie da się jednak GTW przypisać wymysłom Bielana – jak bardzo ciekawe by one nie były.</p>
<blockquote><p>Inicjatywa pochodziła od rodziny i od wielu, wielu osób.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify">Kardynał <a href="http://www.tvn24.pl/0,1652211,0,1,bielan-jaroslawa-do-wawelu-trzeba-bylo-przekonywac,wiadomosc.html" target="_blank">Dziwisz zdaje się potwierdzać</a> istnienie w/w grupy.</p>
<p style="text-align: justify">Przez tydzień przyszło nam żyć w niepewności, zastanawiając się kim są ci ludzie, tak wiele, wiele osób. O dziwo Bielan nie zechciał zdradzić akurat tej tajemnicy.</p>
<p style="text-align: justify">Mariusz Błaszczak,<a href="http://www.tvn24.pl/12690,1653346,0,1,sla-listy-do-kaczynskiego--i-apeluja-startuj-w-wyborach,wiadomosc.html" target="_blank"> rzecznik klubu PiS zdradza</a>, że również decyzja (oczywiście ewentualna) Jarosława K. o kandydowaniu na prezydenta podjęta była(by) za namową kolejnej grupy.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Listy i maile, a w nich apele o start w wyborach prezydenckich ślą do Jarosława Kaczyńskiego intelektualiści, związkowcy, naukowcy, samorządowcy, organizacje i osoby prywatne.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Jeśli ktoś liczył na zachowanie indywidualności przez Jarosława był w błędzie, tak samo ten, który myślał, że prezydentura Lecha była jego własną…</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Tylko pan jest gwarantem kontynuowania podjętego dzieła naprawy Rzeczpospolitej</p>
</blockquote>
<blockquote><p>Naturalnym kandydatem jest Jarosław Kaczyński, sukcesor prezydentury Lecha Kaczyńskiego</p></blockquote>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Te tysiące, dziesiątki tysięcy listów docierają do prezesa […] Jestem przekonany, że pan prezes weźmie je pod uwagę, ogłaszając swoją decyzję</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Zatem jaki będzie teraz wizerunek Jarosława? Przede wszystkim będzie on szlachetny. Z czystych, ideologicznych pobudek weźmie na siebie ciężar prezydentury. Posłucha głosu narodu, czy też Solidarności jako trzeciej GTW i choć zapewne nie chce będzie kandydował – bo musi, bo ma do spełnienia obywatelski obowiązek. Będzie wytykał palcami tych, którzy wcześniej wytykali jego brata. Już nie będzie się go postrzegać jako krzykacza, człowieka mającego pretensje o wszystko i do każdego – przecież teraz ma prawo mieć pretensje.</p>
<p style="text-align: justify">Sądzę, że zarówno zwolennicy PiS i Jarosława K., jak również sam Jarosław wierzą, że w ramach pojednania i refleksji po tragedii społeczeństwo zapomniało za co krytykowało Lecha Kaczyńskiego. Ba! Sądzą pewnie, że w ramach tej samej refleksji społeczeństwo dalekie będzie od kolejnej krytyki. Jarosław jednak powinien pamiętać, że choć Polacy to naród wielkiego serca to jednak wiecznie niezadowolony i bardzo pamiętliwy. Pamiętamy,  że nie chcieliśmy przedłużać prezydentury Lecha; dlaczego więc Jarosław miałby ją kontynuować?</p>
<p style="text-align: justify">Chciałabym się mylić. Chciałabym usłyszeć jutro, że nie będzie kandydował. Zyskałby w moich oczach wiele, sądzę, że nie tylko w moich. Jednak nie sądzę, aby prezes myślał takimi kategoriami. Sądzę, że związki zawodowe są dla niego ważniejsze niż sondaże wśród zwykłych obywateli. Czym jest nasz głos wobec tych, którzy trzymają władzę? Pozostaje pytanie nie o to kim oni są, ale czy w ogóle istnieją. Wszak znane są przypadki wymyślonych przyjaciół.</p>
<p><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/04/26/trzecia-grupa-trzymajaca-wladze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
