Romaszewski poza PiS-em
Legendarny opozycjonista z czasów PRL-u Zbigniew Romaszewski odszedł, bo wymuszano na nim sposób głosowania w sprawie immunitetu Piesiewicza. Wolał być poza klubem niż w klubie i głosować niezgodnie z własnym sumieniem.
Legendarny opozycjonista z czasów PRL-u Zbigniew Romaszewski odszedł, bo wymuszano na nim sposób głosowania w sprawie immunitetu Piesiewicza. Wolał być poza klubem niż w klubie i głosować niezgodnie z własnym sumieniem.
Prokuratura zapragnęła odebrać Piesiewiczowi immunitet, zaś Senacka Komisja Regulaminowa zapragnęła się temu sprzeciwić. Warto przy tej okazji powtórzyć pytanie zasadnicze: jaką funkcję pełni immunitet?
Od niepamiętnych czasów przekonywano nas, że są wokół osoby, którym wolno więcej. A to dzięki pochodzeniu, a to dzięki pieniądzom, czasem za sprawą płci, innym razem przez kolor skóry. Teoretycznie w demokratycznym reżimie XXI wieku, w środku Europy, takich przywilejów „z definicji” już nie ma. Teoretycznie…