<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SpinDoktorzy.PL &#187; kościół</title>
	<atom:link href="http://spindoktorzy.pl/tagi/kosciol/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://spindoktorzy.pl</link>
	<description>Rentgen Marketingu Politycznego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 02 Nov 2011 22:10:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Kto się ubrał w ornat?</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/08/16/kto-sie-ubral-w-ornat/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/08/16/kto-sie-ubral-w-ornat/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Aug 2010 07:18:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jerzy</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[biskup]]></category>
		<category><![CDATA[Dzięga]]></category>
		<category><![CDATA[Głódź]]></category>
		<category><![CDATA[kościół]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[Miller]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2872</guid>
		<description><![CDATA[Polska komunikacja międzyludzka doszła już do takiego stanu, że na dobrą sprawę, moglibyśmy przestać w ogóle ze sobą rozmawiać. I tak się nie dogadamy. Problem w tym, że ew. alternatywy też nie za bardzo się nam uśmiechają. Od czasu wybuchu konfliktu o krzyż wiele osób publicznych wypowiadało się na temat ew. udziału Kościoła w rozwiązaniu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Polska komunikacja międzyludzka doszła już do takiego stanu, że na dobrą sprawę, moglibyśmy przestać w ogóle ze sobą rozmawiać. I tak się nie dogadamy. Problem w tym, że ew. alternatywy też nie za bardzo się nam uśmiechają.<span id="more-2872"></span></strong></p>
<p style="text-align: justify">Od czasu wybuchu konfliktu o krzyż wiele osób publicznych wypowiadało się na temat ew. udziału Kościoła w rozwiązaniu problemu.  Najnowsza wypowiedź pochodzi<a href="http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,To-Jaroslaw-Kaczynski-podsyca-konflikt-przed-krzyzem,wid,12571882,wiadomosc.html"> z ust Leszka Millera </a></p>
<blockquote><p>Według byłego premiera, protestujący wokół krzyża zamienili się w sektę religijną, która działa na niekorzyść Kościoła.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify">Trudno nie przyznać racji, zwłaszcza gdy po wypowiedział arcybiskupa Nycza i prymasa Kowalczyka z &#8222;obozu obrońców&#8221; poleciały niezbyt przychylne (łagodnie mówiąc) słowa na ich temat.  Niemal od początku większość komentatorów twierdzi, że Kościół na całej sprawie straci. Kościół, który bez pomocy państwowych pałek i kodeksu karnego nie potrafi sobie poradzić z garstką ponoć &#8222;wiernych&#8221;, to Kościół bez autorytetu, bez mocy, bez szacunku. Nie czas dywagować, dlaczego tak jest. Czy owocują lata skupienia się na pozyskiwaniu (pod nazwą &#8222;odzyskiwanie&#8221;) dóbr materialnych, a zaniedbania pracy właściwej organizacji religijnej? W dużej mierze tak. Jednak podstawową przyczyną jest widoczny coraz bardziej podział polskiego Kościoła. W czasie bowiem, gdy na Jasnej Górze prymas, wydawałoby się, jednoznacznie określił swoje stanowisko wobec problemu krzyża, jeden z liderów nurtu &#8222;odzyskiwawczego&#8221;, biskup <a href="http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Narod-chce-pomnika-Dosc-neurozy-antyreligijnej,wid,12571217,wiadomosc.html">gdański Głódź grzmiał</a></p>
<blockquote><p>- Tych wielkich powinności wobec tamtych ofiar nie da się zbyć arogancją, odseparowaniem się od odczuć tysięcy, kordonem służb porządkowych i barierek, pospiesznie wykonaną tablicą, odsłonięciem bez tych, którzy powinni w nim uczestniczyć: rodzin ofiar, uczestników narodowego czuwania. Nie da się zbyć oschłością serc, nie da się zbyć przekreśleniem lekcji krzyża -</p></blockquote>
<p style="text-align: justify">Oczywiście, biskup Głódź wypowiada się &#8222;w imieniu narodu&#8221;, który dał mu po temu stosowną legitymację. Jeszcze <a href="http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100816&amp;typ=wi&amp;id=wi21.txt">ciekawiej zachowuje się biskup Dzięga</a>, który &#8222;twórczo zinterpretował&#8221; słowa prymasa i metropolity warszawskiego.</p>
<blockquote><p>zalecam spokojne przestudiowanie tekstu Oświadczenia Prezydium Konferencji Episkopatu Polski i Księdza Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego na temat sytuacji na Krakowskim Przedmieściu. W tym oświadczeniu są bardzo głębokie i słuszne obserwacje oraz uwagi ważne dla polityków i dla wszystkich wiernych, a jednocześnie jest tam zawarte pełne zaufanie do wiernych świeckich, że prawidłowo odczytają kolejne sytuacje i prawidłowo zareagują.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify">Kompletne rozmydlenie dość jasnego przekazu prymasa, które tym samym traci swoją siłę.  Udawanie, że nie zna się podłoża konfliktu, dla innych widocznego gołym okiem. Po co? czyżby po to, by szkodzić Kościołowi? Nie sądzę. To raczej metoda na zapewnienie sobie korzyści w przyszłości, poprzez &#8222;obstawienie&#8221; obu stron. Ktokolwiek wygra, zawsze będzie koło niego jakiś biskup i Kościół z czystym sumieniem będzie mógł powiedzieć: &#8222;byliśmy po słusznej stronie&#8221;. Patrzeć i podziwiać!</p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify"><strong>Jerzy Łukaszewski</strong></p>
<p style="text-align: justify">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/08/16/kto-sie-ubral-w-ornat/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Poszukiwany, poszukiwana.</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/08/12/poszukiwany-poszukiwana/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/08/12/poszukiwany-poszukiwana/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 12 Aug 2010 00:21:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jerzy</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[Gosiewska]]></category>
		<category><![CDATA[Graś]]></category>
		<category><![CDATA[kościół]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[Mucha]]></category>
		<category><![CDATA[państwo]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2854</guid>
		<description><![CDATA[Nikt specjalnie się nie dziwi widząc bandytę i złodzieja. To przykre, ale należące do naszego świata zjawisko.  Jednak dziwi się, kiedy policjant zamiast reagować, czeka, aż przestępca &#8222;sam się nawróci&#8221;. To nie jest rola policjanta. Ostatnio niemal wszyscy poszukują wyjścia z patowej sytuacji, jaka zachodzi w sprawie krzyża przed pałacem.  Tak przynajmniej twierdzą. To, że [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Nikt specjalnie się nie dziwi widząc bandytę i złodzieja. To przykre, ale należące do naszego świata zjawisko.  Jednak dziwi się, kiedy policjant zamiast reagować, czeka, aż przestępca &#8222;sam się nawróci&#8221;. To nie jest rola policjanta.<span id="more-2854"></span></strong></p>
<p style="text-align: justify">Ostatnio niemal wszyscy poszukują wyjścia z patowej sytuacji, jaka zachodzi w sprawie krzyża przed pałacem.  Tak przynajmniej twierdzą. To, że kłamią, jak najęci, widać gołym okiem. Przyzwyczajeni do prowadzenia swoich małych gierek politycy nie zauważyli, że sprawa, o której mowa, zaczyna dotykać fundamentów ustrojowych państwa i wobec tego wypadałoby zmienić język. Ten, którym posługują się obecnie jest nieadekwatny do sytuacji i coraz bardziej zaczyna razić. Z tym, że są pewne różnice.</p>
<p style="text-align: justify">Można zrozumieć Jarosława Kaczyńskiego, eskalującego swoją prywatną wojnę z rządem i w gruncie rzeczy &#8211; z Polską. Wiadomo, że póki to nie będzie jego Polska, gotów jest jej szkodzić na każdym polu, zawsze i wszędzie.  Może rzucać  <a href="http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Zaskakujace-oswiadczenie-Kaczynskiego-o-katastrofie,wid,12562170,wiadomosc.html">oskarżenia nie wspierając ich faktami. </a></p>
<blockquote><p>wielka kampania przeciwko prezydentowi, wzmocniona po wyborach 2007 roku nieustannym łamaniem przez rząd konstytucji i ustaw zwykłych i zwieńczona wymierzoną w prezydenta własnego państwa katyńską grą Donalda Tuska z Władimirem Putinem, w oczywisty sposób obniżała bezpieczeństwo prezydenta i zwiększała prawdopodobieństwo katastrofy</p></blockquote>
<p style="text-align: justify">Oczywiście, szkoda, że nie podaje przykładów owego łamania prawa, ale trudno, musimy zadowolić się stwierdzeniem, że to &#8222;oczywistość&#8221;. Natomiast trudno zrozumieć, że polski rząd puszcza płazem oskarżenia, za które, jak to mawia pan prezes &#8222;w normalnej demokracji&#8221;, człowiek stanąłby przed sądem. Polskie państwo przyzwyczaiło nas do tego, że można je dowolnie lżyć, znieważać i na domiar wszystkiego uchodzić za patriotę. Wzorzec z Sevres patriotyzmu. Rzecznik rządu, któremu najwyraźniej nie przeszkadza ewidentne łamanie prawa w rzeczonej sprawie,<a href="http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Rzad-nie-uzyje-przemocy-w-sprawie-krzyza,wid,12562043,wiadomosc.html"> z rozbrajającą szczerością powiada </a></p>
<blockquote><p>rząd czeka, aż &#8222;opadną emocje&#8221; w tej sprawie.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify">Jasne. Proponuję tę samą strategię w przypadku każdego przestępstwa. Nie zatrzymujmy przestępców, dopóki &#8222;nie opadną emocje&#8221;.  Nowość na skalę światową! Bądźmy pionierami! Warunki mamy po temu znakomite, co docenia np. pani<a href="http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Gosiewska-jakas-tam-tablica-nie-wystarczy,wid,12562009,wiadomosc.html"> Gosiewska, która mówi, że </a></p>
<blockquote><p>tablica jest zbyt słabym upamiętnieniem tragedii pod Smoleńskiem. &#8211; Ta armia ludzi, bardzo zasłużonych dla tego kraju, zasługuje na coś więcej niż jakąś tam tablicę</p></blockquote>
<p style="text-align: justify">I to ona będzie o tym decydować. Ma rację, bo ktoś musi. Jeśli powołane do tego organa &#8222;czekają aż opadną emocje&#8221;, zawsze znajdzie się ktoś, kto je w tym wyręczy. Oczywiście, jest pewną niezręcznością, że mówi to wdowa po człowieku, który w sejmie oskarżał pilota lecącego do Gruzji o tchórzostwo i żądał jego ukarania, ale któż by tam takie duperele pamiętał. Pani Gosiewska też nie pamiętała, by spytać o zdanie wszystkie rodziny ofiar i nikt jej tego nie wypomina. O istniejących procedurach dot. stawiania pomników już nie wspominam, bo prawo nie jest od tego, by go przestrzegać. Nie w Polsce.</p>
<p style="text-align: justify">Niezwykle ciekawymi spostrzeżeniami dzieli się z nami<a href="http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Kaczynski-moze-ale-nie-chce-rozwiazac-sporu-o-krzyz,wid,12562666,wiadomosc_prasa.html"> posłanka Mucha </a></p>
<blockquote><p>Jarosław Kaczyński &#8222;nie ma żadnego interesu politycznego w tym, aby do tego rozwiązania doprowadzić&#8221;. Natomiast &#8222;zainteresowani są hierarchowie kościelni, ponieważ na awanturze wokół krzyża najbardziej traci Kościół. Nie mogą oni oczywiście jednoznacznie zdeklarować się po żadnej stronie sporu, bo jasna deklaracja mogłaby narazić polski Kościół na pęknięcie&#8221;.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify">Dziwnym trafem posłanka rządzącej partii słowem nie wspomina, jaki interes ma rząd pozwalając na lekceważenie prawa. A o tym posłanka PO powinna powiedzieć nam przede wszystkim. Bo o ile jestem w stanie zrozumieć zanarchizowaną opozycję, to rządu nijak.  Czekając &#8222;aż opadną emocje&#8221; politycy PO uczą społeczeństwo rzeczy niebezpiecznych, które w przyszłości mogą poważnie zagrozić państwu. Polska to nie jest prywatny folwark pana Tuska, ani pana Kaczyńskiego. Jej los nie może zależeć od cech charakteru tego czy innego polityka, bo to znamię  zupełnie innego ustroju, niż ten, który teoretycznie mamy u siebie.</p>
<p style="text-align: justify">Państwo. Polska. Poszukiwany, poszukiwana.<strong> </strong></p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify"><strong>Jerzy Łukaszewski</strong></p>
<p style="text-align: justify">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/08/12/poszukiwany-poszukiwana/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kolejna odsłona</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/08/11/kolejna-odslona/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/08/11/kolejna-odslona/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Aug 2010 06:45:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Napieralski]]></category>
		<category><![CDATA[kościół]]></category>
		<category><![CDATA[krzyż]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[neutralność]]></category>
		<category><![CDATA[państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Pałac prezydencki]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2847</guid>
		<description><![CDATA[Gdyby każdy gorliwy katolik biorący udział w sporze o krzyż, przestrzegałby zasad swojej wiary sporu de facto by nie było. Kościół pozwolił, by jego symbol został wykorzystany w brudnej grze politycznej. Państwo ugięło się pod presją &#8216;wierzących&#8217;, by zlekceważyć tych, którzy wierzą, ale niekoniecznie w Boga. Jarosław Kaczyński zaangażował się w obronę symbolu religijnego, obrazującego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Gdyby każdy gorliwy katolik biorący udział w sporze o krzyż, przestrzegałby zasad swojej wiary sporu de facto by nie było. Kościół pozwolił, by jego symbol został wykorzystany w brudnej grze politycznej. Państwo ugięło się pod presją &#8216;wierzących&#8217;, by zlekceważyć tych, którzy wierzą, ale niekoniecznie w Boga. </strong></p>
<p style="text-align: justify"><span id="more-2847"></span>Jarosław Kaczyński zaangażował się w obronę symbolu religijnego, obrazującego pamięć o zmarłych tragicznie w katastrofie TU-154. W drugim narożniku Grzegorz Napieralski broniący świeckości państwa. Najpierw list do prezydenta, petycje w Internecie, nawoływania via Facebook i Twitter.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Ostatnie wydarzenia pod Pałacem Prezydenckim dowiodły słabości państwa. Dowiodły, że religia wkracza bardzo mocno w kompetencje państwa i zagraża jego neutralności światopoglądowej.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Napieralski albo ma krótką i wybiórczą pamięć, albo nie bardzo kojarzy fakty z życia politycznego swojej partii. To SLD podpisało konkordat, to SLD z powodu mocnej ingerencji kościoła w sprawy państwa nie mogła np. uchwalić ustawy antyaborcyjnej w takiej formie, w jakiej ją przygotowała. Ostatnie wydarzenia najwyżej ukazują to, jak Polacy potrafią walczyć między sobą o słuszność swoich poglądów, niekoniecznie religijnych.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Pałac Prezydencki jest dla Polaków symbolem. Symbolem władzy, demokracji, obrony praw mniejszości. I właśnie tam dochodzi do scen agresji. Okazało się, że państwo jest na tyle słabe, że nie potrafi zapewnić, by ten symbol demokracji był dla wszystkich.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Państwo pozwoliło na to, by krzyż stanął w tym miejscu. Państwo pozwoliło, by tysiące ludzi mogło w tym miejscu oddać cześć tym, którzy zginęli w katastrofie TU-154. Państwo pozwoliło, by krzyż, symbol ukrzyżowania Chrystusa stał się symbolem pamięci de facto prezydenta Kaczyńskiego. Państwo pozwoliło, by ktoś pod tym krzyżem sprzeciwił się jego przeniesieniu. Tak. Państwo jest słabe, ulega naciskom swoich obywateli. A obywatele – w ilości siła – wykorzystują to przy każdej możliwej okazji. Państwo pozwala na strajki i palenie opon na ulicach, blokowanie ulic, dlaczego miałoby zabronić manifestacji poglądów, również religijnych?</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">W wielu sytuacjach dochodziło do ingerencji jednego tylko wyznania. Największy żal mam do polityków, bo wielu z nich wykorzystywało religię i symbole religijne do walki politycznej. To spotęgowało wydarzenia przed pałacem.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Dwa razy tak. Ingerowało zawsze wyznanie rzymskokatolickie, wszak jesteśmy narodem tego wyznania. To, że pewnie sprawy by się miały inaczej, gdyby wprowadzony został podatek kościelny, to już inna bajka. Trudno nie wykorzystywać symbolu krzyża w walce politycznej, skoro wielu wierzących jest bardzo czułych na jakiekolwiek zabiegi związane z tym symbolem.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">[…] obywatele powinni zrozumieć, że Polska jest dla wszystkich. Także dla ludzi niewierzących i wyznawców innych religii.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Ależ obywatele to rozumieją. Jednak ktoś (lewica) pozwolił na to, by kościół stał się integralną częścią państwa.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Lepiej, by nikt nie stawiał krzyży w miejscach do tego nieprzeznaczonych i lepiej, żeby nikt nie profanował krzyży. Są miejsca kultu, gdzie państwo nie powinno ingerować, i są instytucje państwowe, które muszą być neutralne. To akurat jest zagrożone.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Idąc dalej. Spór o krzyż to również spory toczące się wokół meczetów. Niby jesteśmy narodem tolerancyjnym, to jednak tolerancja nasza maleje, gdy napotykamy coś czego nie rozumiemy, lub coś co nam się nie podoba – choć najczęściej też jest to wynikiem niewiedzy.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">My konsekwentnie od dłuższego czasu mówimy o rozdziale Kościoła od państwa. Gdyby obowiązywały u nas europejskie standardy, nie mielibyśmy dzisiaj tego problemu.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Może warto było jednak nie podpisywać konkordatu?</p>
<p style="text-align: justify">Kościół nie powinien brać udziału w polityce państwa z bardzo prostej przyczyny. O tym, kto będzie decydował o polityce naszego kraju decydujemy my, naród w wyborach powszechnych. Przedstawicieli kościoła nikt nie wybiera.  Kościół z demokracją ma niewiele wspólnego. Kościół ma swoje problemy, państwo swoje.</p>
<p style="text-align: justify">Zatem może niech kościół przestanie się zasłaniać ilością wyznawców. Niech premier Tusk zostawi podatki w spokoju, a zlikwiduje fundusz kościelny wprowadzając na to miejsce podatek kościelny. Niech Kościół utrzymuje się tylko z wierzących, a kieszenie innych wyznawców i ateistów zostawi w spokoju. Nikt nie wyobraża sobie np. gwiazdy Dawida na ścianie urzędu, zatem może przenieśmy krzyż, jak każdy inny symbol religijny do miejsca mu należnego. Niech religia pozostanie w świątyniach, a o narodzie nie będzie decydował ktoś, kto ma prawo głosu z racji przyjętych święceń, a ktoś kogo naród wskazał, by mówił w jego imieniu.</p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify">Cytaty pochodzą z wywiadu udzielonego przez Grzegorza Napieralskiego dla &#8222;Rzeczpospolita&#8221; &#8211; &#8222;<a href="http://www.rp.pl/artykul/2,520675_Religia_zagraza_neutralnosci_panstwa__.html" target="_blank">Religia zagraża neutralności państwa</a>&#8222;</p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/08/11/kolejna-odslona/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ja tu rządzę!</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/08/04/ja-tu-rzadze/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/08/04/ja-tu-rzadze/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Aug 2010 06:35:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[BlogoLans]]></category>
		<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[harcerstwo]]></category>
		<category><![CDATA[harcerze]]></category>
		<category><![CDATA[kancelaria prezydenta]]></category>
		<category><![CDATA[kler]]></category>
		<category><![CDATA[kościół]]></category>
		<category><![CDATA[krzyż]]></category>
		<category><![CDATA[kuria]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[strajk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2807</guid>
		<description><![CDATA[Ja, czyli kto? Tłum. Tłumy strajkujące na ulicach Warszawy wskazały drogę do osiągnięcia celu. Im głośniej się krzyczy, tym większe prawdopodobieństwo, że ludzie na stołkach to usłyszą. Jak jeszcze w przypadków związkowców można przyjąć, iż walczyli w słusznej sprawie większości, tak w przypadku walki pod Pałacem Prezydenckim już niekoniecznie. Wielkie zmiany w 1989 roku doprowadziły [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Ja, czyli kto? Tłum. Tłumy strajkujące na ulicach Warszawy wskazały drogę do osiągnięcia celu. Im głośniej się krzyczy, tym większe prawdopodobieństwo, że ludzie na stołkach to usłyszą. Jak jeszcze w przypadków związkowców można przyjąć, iż walczyli w słusznej sprawie większości, tak w przypadku walki pod Pałacem Prezydenckim już niekoniecznie.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-2807"></span></strong>Wielkie zmiany w 1989 roku doprowadziły do tego, że Kościół w Polsce ma dużo do powiedzenia w kwestii polityki. Zaskakujące jest jednak to, że jak łatwo ‘wiernym’ zaakceptować wolę kleru odnośnie aborcji, in vitro i krzyży w szkołach i urzędach, tak już niekoniecznie w stosunku do krzyża pod Pałacem Prezydenckim.</p>
<p style="text-align: justify">Na stronie internetowej <a href="http://www.prezydent.pl/aktualnosci/dzialalnosc-kancelarii/art,762,wspolne-oswiadczenie-w-sprawie-krzyza.html" target="_blank">prezydent.pl</a> można zapoznać się z treścią oświadczenia, jakie wydali wspólnie: Kancelaria Prezydenta RP, Kuria Metropolitalna Warszawska, Duszpasterstwo Akademickie, Związek Harcerstwa Polskiego, a nawet Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Krzyż przed Pałacem Prezydenckim został ustawiony, aby łączyć w modlitwie Polaków gromadzących się w dniach żałoby narodowej po tragicznej katastrofie Smoleńskiej.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Niewątpliwie, gdyby ktokolwiek wiedział, że zamiast łączyć, podzieli on Polaków nigdy by tego krzyża nie postawiono. Jednocześnie warto zauważyć, iż pod krzyżem tym łączyło się tysiące Polaków, podczas gdy przeciwników jego przeniesienia tysięcy już nie było.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Wszyscy ludzie dobrej woli, a szczególnie wierzący chrześcijanie, są zobowiązani bronić znaku krzyża przed wszelką instrumentalizacją i znieważeniem. Dlatego Kuria Metropolitalna Warszawska nie może milczeć w sytuacji używania znaku krzyża do celów pozareligijnych.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Ależ obrońcy, tak oddanie walczący wczoraj pod krzyżem nie robili nic innego, jak bronili go. Przed czym? Tego  to chyba sami do końca nie są pewni. Jako obrońcy pamięci wszystkich ofiar powinni pomóc w przeniesieniu krzyża, gdyż nie ważne gdzie ta pamięć będzie przywoływana, ale ważne jak.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Zgromadzeni wciąż trzymają transparenty, palą znicze, wykrzykują &#8222;Tu  jest Polska&#8221;, &#8222;Hańba&#8221;, &#8222;Stan wojenny&#8221; &#8222;Rząd musi odejść&#8221;. Skandują  również imię Jarosława Kaczyńskiego. Jedna z kobiet próbowała przywiązać  się do krzyża.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify"><a href="http://wyborcza.pl/1,75248,8208694,_Bolszewicy_____Jarek__Jarek____Wyzwiska_i_przepychanki.html">I tu pojawia się kwestia pozareligijności</a>. Wczorajsza awantura stanowi niejako potwierdzenie przekonania, iż nowy prezydent powinien pełnić służbę w cieniu swojego poprzednika, przy czym cieniem tym nie ma być to czego poprzednik dokonał, ale krzyż, który postawiono przed Pałacem prezydenckim, de facto dla upamiętnienia tragicznej śmierci jego i jego małżonki.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Jest nam przykro, że uzgodniona wcześniej uroczystość poświęcenia i przeniesienia krzyża do Kościoła Akademickiego św. Anny nie mogła się odbyć. W poczuciu odpowiedzialności za zgromadzonych oraz przez szacunek dla tego ważnego dla nas wszystkich symbolu, zdecydowaliśmy o pozostawieniu krzyża w dotychczasowym miejscu.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Osobiście mi przykro nie jest. Jest mi wstyd. Wstyd mi, że w imię pamięci zmarłych dokonuje się &#8222;werbalna profanacja ich szczątków&#8221; &#8211; bo widać zbiorową profanację uprawiać można. Równie dobrze, w imię tych samych przekonań można zrobić potańcówkę na cmentarzu.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Nadal uważamy, że tylko w drodze dialogu może zostać wypracowane trwałe rozwiązanie, będące godnym upamiętnieniem ofiar katastrofy smoleńskiej, na którym nam wszystkim zależy. Ogrom tej tragedii i duchowy wymiar tamtych dni zasługują na takie upamiętnienie.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Historia pokazuje, iż dialog z rozszalałym tłumem nie jest możliwy. Jednocześnie tłum ten się  uspokoi, gdy <a href="http://senyszyn.blog.onet.pl/KOMOROWSKI-UKRZYZOWANY,2,ID411889149,n">zostaną spełnione jego żądania</a>.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Głośno odczytywano apel o ekshumację szczątków ofiar katastrofy w Smoleńsku, domagano się przesłuchania minister zdrowia Ewy Kopacz i szefa MON Bogdana Klicha, a także dymisji rządu. Zebraniodśpiewali m.in. &#8222;Boże, coś Polskę&#8221; i hymn Polski.</p>
<p style="text-align: justify">Szantaż  jest przestępstwem. Postawienie krzyża bez zgłoszenia – także.    Podobnie, jak uniemożliwienie zabrania krzyża tym, którzy go  bezprawnie   postawili, czyli harcerzom. Chwilowo mamy do czynienia z  potrójnym   złamaniem polskiego prawa. Zgoda organów państwa na  bezprawie rozbestwia   przestępców. Toteż z każdym dniem liczba  naruszanych przepisów będzie   rosła.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">W tym miejscu wyrażam głębokie przekonanie, że gdyby tylko rodzina zmarłego prezydenta, czyli jak wiemy, przede wszystkim jego brat opowiedział się za przeniesieniem krzyża, tłum nagle by ustąpił. Abra-kadabra.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Apelujemy do wszystkich ludzi dobrej woli, by nam w tym pomogli.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Dobra wola pozostała w domach, razem z tymi, którzy wstydzą się za ‘obrońców krzyża’.</p>
<p style="text-align: justify">Zgadzam się z tłumem w jednej kwestii: „tu jest Polska”. Tak właśnie tutaj załatwia się swoje sprawy. Po pierwsze: w białych rękawiczkach – lepiej na siebie tłum napuścić, niż samemu się postawić. Po drugie: głośno krzyczeć. Im głośniej się w tym kraju krzyczy, tym szybciej ludzie na stołkach ustępują &#8211; możliwe, że w myśl zasady &#8222;mądry głupiemu ustępuje&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify">Ale czy to jest demokracja? Kiedy tysiąc krzyczy nie, a milion w domu mówi tak? Wstyd mi za tych, którzy podżegają, wstyd mi za tych, którzy dają się zwieść. Znamy krzyż jako broń – przed wampirami, widać nastały nowe czasy i można wykorzystać go jako broń w walce politycznej. Nie wiem czy przykre to czy śmieszne, ale przepraszam za ten tłum, gdyż nie wiedzą co czynią.</p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/08/04/ja-tu-rzadze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Abyście byli jedno (J.17,23)</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/05/25/abyscie-byli-jedno-j-1723/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/05/25/abyscie-byli-jedno-j-1723/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 May 2010 02:59:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jerzy</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[episkopat]]></category>
		<category><![CDATA[komunia]]></category>
		<category><![CDATA[konkordat]]></category>
		<category><![CDATA[kościół]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[Monet]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2456</guid>
		<description><![CDATA[W historii sztuki, począwszy od XIX wieku, karierę zrobiło słowo impression,  użyte w tytule jednego z obrazów Moneta. W przełożeniu na język komunikacji społecznej oznacza tyle, że portret krowy może ktoś uznać za podobiznę sokoła, i że ten ktoś ma do tego absolutne prawo. Po ponad stu latach codziennie ktoś pokazuje nam jakąś krowę, tłumacząc, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>W historii sztuki, począwszy od XIX wieku, karierę zrobiło słowo impression,  użyte w tytule jednego z obrazów Moneta. W przełożeniu na język komunikacji społecznej oznacza tyle, że portret krowy może ktoś uznać za podobiznę sokoła, i że ten ktoś ma do tego absolutne prawo. </strong></p>
<p style="text-align: justify">Po ponad stu latach codziennie ktoś pokazuje nam jakąś krowę, tłumacząc, że jest to sokół, a liczba protestujących maleje.  Niekoniecznie jednak oznacza to większe wyrobienie artystyczne społeczeństwa. Może oznaczać świadomą rezygnację z własnego zdania na rzecz autorytetu. W Polsce czasy politycznych zwrotów zwykle owocowały gwałtownymi i intuicyjnymi poszukiwaniami życiowych drogowskazów.</p>
<p style="text-align: justify">Za jedną z takich „opok” lubi uważać się Kościół  i trzeba przyznać, że niezależnie od jego roli w dziejach widzianej oczami historyka, wobec sporej części społeczeństwa grał rolę owego sokoła. Jest więc rzeczą normalną, że w systemie demokratycznym niektórzy politycy  starają się pozyskać tę grupę wyborców, tym bardziej, że zwykle jest ona dość zdyscyplinowana i przewidywalna. Jednak, jak to w życiu, nie ma nic za darmo. Podstawową przeszkodą jest własna chęć Kościoła odgrywania roli politycznej i bezpośredniego wpływu na państwo. Ciekawe, że o istnieniu <a href="http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TA/TAI/konkordat_rp.html">konkordatu, który z pkt.1 głosi, że</a></p>
<blockquote><p>Rzeczpospolita Polska i Stolica Apostolska potwierdzają, że Państwo i Kościół katolicki są — każde w swej dziedzinie — niezależne i autonomiczne oraz zobowiązują się do pełnego poszanowania tej zasady we wzajemnych stosunkach i we współdziałaniu dla rozwoju człowieka i dobra wspólnego.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify">Kościół przypomina sobie jedynie w momentach, kiedy, jak mu się wydaje, jego interes (w dosłownym rozumieniu) jest zagrożony. W drugą stronę to nie działa, głównie dzięki politykom, którzy za cenę oddanych głosów frymarczą zasadami  funkcjonowania państwa. Kościół <a href="http://arturstopka.blog.onet.pl/Mam-prawo-to-wiedziec,2,ID406817164,n">nie waha się stawiać żądań wprost </a></p>
<blockquote><p>Wśród pierwszych jasnych odpowiedzi od kandydatów na Prezydenta RP oczekuję tych na pytania [...] Jak się zachowa, gdy na jego biurku wyląduje ustawa dopuszczająca sztuczne zapłodnienie lub eutanazję? Czy będzie w stanie nie tylko odrzucać ustawy, ale również występować z inicjatywą ustawodawczą w najważniejszych, życiowych kwestiach?&#8221;.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify">Wyobrażacie sobie żądania państwa wobec Kościoła dotyczące np. wsparcia jego polityki zagranicznej? Idę o zakład, że wówczas okazałoby się, że „Kościół polityką się nie zajmuje”.</p>
<p style="text-align: justify">Ostatnio wchodzenie w politykę kuchennymi drzwiami znalazło nowy wymiar, za sprawą Rady d/s Rodziny Konferencji Episkopatu Polski, która wydała mocno brzmiący<a href="http://www.episkopat.pl/?a=dokumentyKEP&amp;doc=2010519_0"> komunikat, w którym czytamy </a></p>
<blockquote><p>Duszpasterze i Diecezjalni Doradcy Życia z niepokojem przyjęli wiadomość, że w Sejmie odrzucono poselski projekt „Contra in vitro” bez możliwości dalszej nad nim dyskusji. Kościół od zawsze broni najsłabszych, a zwłaszcza całkowicie bezbronnych, jakimi są dzieci poczęte. Należy pamiętać, że ci którzy je zabijają i ci, którzy czynnie uczestniczą w zabijaniu, bądź ustanawiają prawa przeciwko życiu poczętemu, a takim jest życie dziecka w stanie embrionalnym, w ogromnym procencie niszczone w procedurze in vitro, stają w jawnej sprzeczności z nauczaniem Kościoła Katolickiego i nie mogą przystępować do Komunii świętej, dopóki nie zmienią swojej postawy.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify">Teoretycznie rzecz dotyczy spraw religijnych. Teoretycznie, bo nikt nie jest aż tak naiwny, by nie kojarzyć tego komunikatu (a także czasu jego ogłoszenia) z gorącym okresem politycznym w Polsce. Część środowisk politycznych odwołujących się do katolicyzmu poparła gorąco tak radykalne  stanowisko w nadziei, że pomoże to w konsolidacji głosów popierających Jarosława Kaczyńskiego, sukcesora swego mitologizowanego na siłę brata. Jednak nawet ze strony katolicko konserwatywnej <a href="http://www.konserwatyzm.pl/aktualnosci.php/Ogloszenie/5691/">odezwały się głosy odmienne. </a></p>
<blockquote><p>1<strong>. </strong>Lech Kaczyński był także zajadłym obrońcą in vitro, a więc także podlega pod kan. 915. Nie powinien być dopuszczony do sakramentów, nie powinien być więc pochowany w poświęconej ziemi i z udziałem czołowych przedstawicieli Kościoła katolickiego. Dodajmy, że Maria Kaczyńska miała w tej kwestii jeszcze bardziej odmienne poglądy niż Kościół katolicki.</p>
<p>2. Jeśli dobrze pamiętam, to w czasie pogrzebu do Komunii św. przystąpiła także córka Państwa Kaczyńskich, która od lat żyje w związku niesakramentalnym.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify">Cios celny, tak dla Kościoła zaangażowanego w budowanie (nie bez własnych widoków) legendy zmarłego tragicznie prezydenta, jak i dla jego samozwańczych sukcesorów. Czy odniesie jakiś skutek? Nie sądzę.<a href="http://www.rp.pl/artykul/484170_In_vitro__komunia___koscielny_spor.html"> Jeśli bowiem czytam, że </a></p>
<blockquote><p>Rada episkopatu nie ma prawa formułować wypowiedzi doktrynalnych. To należy do uprawnień całego episkopatu i to działającego jednomyślnie– mówi „Rz” ekspert w dziedzinie prawa rzymskiego ks. prof. Franciszek Longchamps de Berier, członek zespołu ds. bioetycznych episkopatu.[...] Nie można prosto powiedzieć, że niszczenie embrionów w procedurze in vitro, które jest oczywiście zabijaniem, ale nie jest aborcją, podpada pod kary kościelne, jakie pociąga za sobą aborcja</p></blockquote>
<p style="text-align: justify">to nie chce mi się wierzyć, że polski episkopat nie posiada prawników, którzy powiedzą to samo. Sprawa wygląda więc na manipulację obliczoną na zysk doraźny. Zanim się bowiem sprawa wyjaśni ostatecznie i episkopat wycofa ze swej decyzji, będzie już po wyborach.</p>
<p style="text-align: justify">Z jednym zastrzeżeniem. Po wyborach będzie jeszcze więcej wiernych mających wątpliwości, do jakiego kościoła należą. Takich, którzy coraz częściej widzą krowę.</p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify"><strong>Jerzy Łukaszewski</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/05/25/abyscie-byli-jedno-j-1723/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ku pokrzepieniu serc</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/04/22/ku-pokrzepieniu-serc/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/04/22/ku-pokrzepieniu-serc/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Apr 2010 12:27:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[prezydent]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2053</guid>
		<description><![CDATA[Nieliczni pamiętają o cięgach, jakie spadły na H. Sienkiewicza ze strony historyków za jego wizję historii zaprezentowaną w Trylogii, a przede wszystkim za gloryfikację nędznego, w gruncie rzeczy króla, jakim był Jan Kazimierz. Zastrzeżenia historyków przeczytało tysiące osób. Trylogię – kilkadziesiąt milionów. Jej sukces, prócz walorów literackich należy tłumaczyć tym, że&#8230; była potrzebna. Podtrzymująca nadzieję [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Nieliczni pamiętają o cięgach, jakie spadły na H. Sienkiewicza ze strony historyków za jego wizję historii zaprezentowaną w Trylogii, a przede wszystkim za gloryfikację nędznego, w gruncie rzeczy króla, jakim był Jan Kazimierz.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><span id="more-2053"></span>Zastrzeżenia historyków przeczytało tysiące osób. Trylogię – kilkadziesiąt milionów. Jej sukces, prócz walorów literackich należy tłumaczyć tym, że&#8230; była potrzebna. Podtrzymująca nadzieję w czasach zaborów i będąca elementem narodowej mitologii po nich. Ktoś uznał, że mitologia jest niezbędna. Uczyliśmy się więc o „tradycyjnej”, polskiej tolerancji, tłumacząc ją „szczególnymi przymiotami” naszego narodu, nie wiedząc, ani na czym ona tak naprawdę polegała, ani tego, że nie było dla niej alternatywy. Uczono nas „historycznego” zestawienia Polak – katolik, nie tłumacząc, że jego autorem jest&#8230; Bismarck, a ono samo służyło sprawie wynaradawiania Mazurów. Itd.</p>
<p style="text-align: justify">Mijają tysiące lat, powstają i giną cywilizacje, a człowiek się nie zmienia. Mit okazuje się wciąż jego duchową potrzebą. Dlaczego tak jest? Levy Bruhl widział w tym <a href="http://media.wp.pl/kat,1022943,wid,12190955,wiadomosc.html" target="_blank">różnicę między człowiekiem cywilizowanym a dzikim</a>.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Wskazuje więc francuski antropolog specyficzne cechy myślenia prelogicznego: mistyczny charakter wyobrażeń zbiorowych, skłonność do myślenia afektywnego – poprzez emocje</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">C. Levi Strauss nie pozostawił jednak złudzeń.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">klasyk antropologii zwrócił uwagę, że zdolność (a nawet skłonność) do myślenia mitologicznego, a tym samym tworzenia mitów nie została zarezerwowana li tylko dla „dzikich”, ale stanowi naturalne wyposażenie każdego człowieka, również tego „nowoczesnego” – miłośnika croissantów i porannej prasy</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Stawiając kropkę nad i, przypomnijmy, że L. Kołakowski potrzebę mitu odniósł wprost do nas, jemu współczesnych.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">upatrywał jej źródeł właśnie w potrzebie przeżywania świata jako sensownego i celowego, postrzegania go jako bytu ciągłego oraz w potrzebie wiary w trwałość ważnych dla nas i naszej grupy wartości.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Byłoby dziwne, gdyby tej szczególnej cechy człowieka nikt nie próbował wykorzystać dla własnych celów. W sposób oczywisty „dostawcą mitów” jest polityk, który odwołując się do szerokich rzesz społecznych, musi albo znaleźć coś, co te rzesze naprawdę łączy, albo to coś stworzyć. Jako „właściciel mitu” staje się władcą dusz. Przykładem jest mityzacja postaci. Mieliśmy w międzywojniu mit Marszałka, mit Stalina skrojony na miarę legendarnych mocarzy z bylin do dziś nie daje się wykorzenić, na własne oczy widzieliśmy tworzenie mitu Wałęsy, czy Jana Pawła II. Każda z tych postaci doczekała się także swego anty-mitu, jako że polityka bywa wielobarwna. Z grubsza można powiedzieć, że i jedni i drudzy byli ze swojego tworu zadowoleni, a to przede wszystkim dlatego, że „materiał” był bogaty i pozwalał na harce nieograniczonej wprost inwencji.</p>
<p style="text-align: justify">Kusi jednak pytanie: czy można stworzyć mit „z niczego”? Na pewno można próbować. Mit jest przydatny, trudny w zwalczaniu, łatwy do akceptacji, zwalnia z odpowiedzialności za samodzielne myślenie. Polityk, czy stronnictwo chcące dawać poczucie wspólnoty, musi mieć mit w zestawie swoich środków komunikacji. Jeśli zaś komuś przyjdzie w sukurs Kościół, najlepszy specjalista od tworzenia mitów – sukces jest gwarantowany. I przychodzi, na naszych oczach, nie czekając, a wręcz z niebywałym pośpiechem, jakby bojąc się, że stosowna chwila umknie, budując mit zmarłego tragicznie prezydenta. <a href="http://fakty.interia.pl/news/homilia-prymasa-polski,1466372,1423,3" target="_blank">Prymas w żałobnej homilii</a> zastosował taki oto trick:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Śp. pan prezydent nie mógł przypuszczać, że za obronę tej prawdy przyjdzie mu zapłacić własnym życiem.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Zaś dwa zdania dalej :</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Przypomniał nam o tym nie kto inny, a sam pan nasz Jezus Chrystus, który oddał swoje życie dobrowolnie, z miłości; zginął niesprawiedliwą i gwałtowną śmiercią [...]Poprzez wspólnotę życia i losu z Chrystusem zmartwychwstałym, ludzkie ofiary i cierpienia nabierają też całkowicie nowego znaczenia.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Samo to zestawienie musi zapaść w pamięć. Szczegóły homilii szybko ulegną zatarciu, to zestawienie nie. Popsuły nieco budowlę koronowane głowy, które nie dotarły na Wawel, a których prymas nie zdążył usunąć z homilii, na ich obecności budując twierdzenie o wielkości zmarłego, ale takie szczegóły z czasem  pójdą w niepamięć. Wpadka konstruktora jest chwilowa i nieznaczna. Mistrzostwem świata jest zaś ukazanie decyzji kard. Dziwisza, przez dużą część społeczeństwa postrzeganej, jako wyraz megalomanii i pychy Kościoła <a href="http://media.wp.pl/kat,1022943,wid,12190264,wiadomosc.html" target="_blank">pod postacią&#8230; aktu odwagi</a>.</p>
<p style="text-align: justify">Zdumiewać może tylko, że tacy niezłomni „bojownicy o prawdę”, jak ksiądz Zaleski tak sprawnie posługują się metodami, których nie powstydziłby się najlepszy na świecie manipulator. Mój ulubiony przykład z jego wynurzeń, to absolutnie doskonała definicja rozsądku.</p>
<blockquote><p>Były też głosy rozsądku, do których zaliczyć można apel popierający decyzję kardynała</p></blockquote>
<p style="text-align: justify">Prawda, jakie proste? Ten, kto mnie popiera, jest rozsądny, a kto nie&#8230;</p>
<p style="text-align: justify">Mistrzowskie manipulowanie słowami i pojęciami w stylu:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">W kontekście tego wielkiego dobra zwracamy się do wielu środowisk społecznych, politycznych, naukowych i kulturalnych oraz do mediów, aby zaniechać niepotrzebnych sporów o miejsce pochówku prezydenckiej pary.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Aż dziw, że nikt nie zadał wprost pytania o istotę wymienionego „dobra”. Biskupi nie sprecyzowali, bo i po co? Ważne, że to słowo padło, gdzieś zakiełkowało w świadomości, szczegóły nie są takie istotne. Za rok, za dziesięć, nikt o to nie zapyta, a fakt będzie już „uświęcony tradycją”.</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://wiadomosci.wp.pl/kat,1515,title,Ulica-Kaczynskiego-podzielila-mieszkancow-Wisly,wid,12196002,wiadomosc.html" target="_blank">Opanowywanie świadomości</a> odbywa z  tupetem, za to bez autorów z imienia i nazwiska. Znamienne. Za kilka lat te drobiazgi nikogo nie zainteresują.</p>
<p style="text-align: justify">Za rok, za dziesięć, dzisiejsze spory odejdą w niepamięć, wszystko się zmieni. Przyjdą inni ludzie, będą spierać się o coś innego. Mit pozostanie. Mit wielkiego króla, który walczył o Polskę. I najwyżej jakiś niegrzeczny smarkacz na szkolnej wycieczce, zada głupie pytanie: z kim?</p>
<p style="text-align: justify"><strong>Jerzy Łukaszewski</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/04/22/ku-pokrzepieniu-serc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Historia magistra vitae?</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/04/15/historia-magistra-vitae/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/04/15/historia-magistra-vitae/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Apr 2010 08:02:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Zoll]]></category>
		<category><![CDATA[bohaterowie]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Financial Times]]></category>
		<category><![CDATA[kościół]]></category>
		<category><![CDATA[OPZZ]]></category>
		<category><![CDATA[państwo]]></category>
		<category><![CDATA[patriotyzm]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Wiesława Tarnowska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1962</guid>
		<description><![CDATA[Nie mam wątpliwości, że szkolne lekcje historii szkodzą Polsce. Wypuszczają absolwentów nauczonych, że patriotą jest ten, który o Ojczyznę walczy. Ten, który coś dla niej wywalczy – już niekoniecznie. Ten, który niczego nie wywalczy, ale za to zginie – jest dodatkowo bohaterem narodowym. Mało który nauczyciel tłumaczy uczniom, ile zbrodniczej głupoty szerzyło się wśród wodzów [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Nie mam wątpliwości, że szkolne lekcje historii szkodzą Polsce. Wypuszczają absolwentów nauczonych, że patriotą jest ten, który o Ojczyznę walczy. Ten, który coś dla niej wywalczy – już niekoniecznie. Ten, który niczego nie wywalczy, ale za to zginie – jest dodatkowo bohaterem narodowym.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1962"></span><br />
Mało który nauczyciel tłumaczy uczniom, ile zbrodniczej głupoty szerzyło się wśród wodzów powstania listopadowego. Nie znam żadnego, który powiedziałby dobre słowo o margrabim Wielopolskim, choć lata po powstaniu styczniowym dowiodły, że to on miał rację.</p>
<p style="text-align: justify;">Oba powstania uczniowie znają i czczą, jak pan Bóg i pan profesor kazali. O powstaniu wielkopolskim, które przyniosło najwięcej konkretnych korzyści, wspomina się półgębkiem. Ma ono zasadniczą wadę – dało Ojczyźnie najmniej męczenników. Poznaniacy zbyt dobrze je zorganizowali.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie wolno odmawiać patriotyzmu nikomu. Inna rzecz, że różnice w jego pojmowaniu są często tak wielkie, że wywołują niepowstrzymane emocje, a niekiedy i oskarżenia.</p>
<p style="text-align: justify;">Patrząc dziś na nasz kraj można odnieść wrażenie, że widzimy dwie Polski. Tę skierowaną ku przeszłości, zanurzoną w martyrologii, zafascynowaną własnymi klęskami i cierpieniem, oraz tę drugą, w codziennym mozole wypracowującą sobie miejsce wśród innych narodów.</p>
<p style="text-align: justify;">Przywykliśmy, że do pierwszej należy Kościół, instytucja konserwatywna, powoli zmieniająca swoje myślenie, patrząca na świat z innej perspektywy. Nie dziwiły więc w ostatnich dniach (poza zupełnie skandalicznymi wybrykami) wzniosłe wezwania, w których nie istniała żadna realna treść. Widocznie pasterze uznali, że duch żywi się słowem. Im wznioślejszym, im wyżej szybującym pod obłokami – tym lepiej. Mają do tego pełne prawo.</p>
<p style="text-align: justify;">Pewnym kuriozum były jednak podobne wezwania płynące z instytucji raczej dotąd z duchowością nie związanych. Jak <a href="http://finanse.wp.pl/kat,58434,title,Zwiazki-do-pracodawcow-pozwolcie-sie-narodowi-wyplakac,wid,12168957,wiadomosc.html?ticaid=19fd5&amp;_ticrsn=3" target="_blank">zaznaczyła</a> wiceprzewodnicząca OPZZ Wiesława Taranowska:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Trzeba pozwolić narodowi na wypłakanie się i przeżycie żałoby. [...] Jeśli pracownika nie będzie przez jakiś czas, to świat się nie zawali &#8211; zaznaczyła Wiesława Taranowska.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nie wiem, czy pani Tomaszewska chciałaby jechać pociągiem, który w pewnym momencie stanąłby w polu bo „maszynista musi się wypłakać”. Możliwe, że chciałaby. Póki co maszyniści pociągu zwanego państwem pracują. Nie zawsze jest to łatwe i wymaga sporej delikatności. Jest jednak, co by nie mówić – konieczne. Nawet „chłodni” fachowcy potrafią mieć nieco różne opinie.</p>
<p style="text-align: justify;">Drobny przykład:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Marszałek Komorowski na pewno może się wstrzymać z ułaskawieniami, powoływaniem sędziów czy wręczaniem orderów.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.dziennik.pl/polityka/article585815/Warto_by_marszalek_sie_konsultowal.html" target="_blank">&#8230;twierdzi</a> prof. Zoll.</p>
<p style="text-align: justify;">Ale już prof. Safjan <a href="http://www.dziennik.pl/polityka/article585815/Warto_by_marszalek_sie_konsultowal.html" target="_blank">widzi to inaczej</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Na przykład jeśli chodzi o mianowanie sędziów, to przecież stan przejściowy nie można paraliżować funkcjonowania systemu. Właśnie głowa państwa ma za zadanie wypełnić takie luki.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ważne jest jednak to, że państwo nie stanęło, że pracuje. Pogrążeni w żałobie nie zawsze chcemy pamiętać, że żaden ból, żaden żal nie zwolni nikogo od wypełnienia jego obowiązków. A ci, którzy mieli początkowo pretensje do tymczasowej głowy państwa, że już podjął pierwsze decyzje personalne, jakby powstrzymali swoje pierwsze, niechętne odruchy rozumiejąc, że na spory i dyskusje przyjdzie czas.</p>
<p style="text-align: justify;">Dziś marszałek robi to co musi. Jeśli zrobi coś źle, nie ma wątpliwości, że zostanie mu to wytknięte a przecież do stracenia ma on wiele, jak wiemy.</p>
<p style="text-align: justify;">Komentatorzy Financial Times <a href="http://forsal.pl/artykuly/412761,ft_komentuje_tragedia_dowiedzie_sily_polski.html#" target="_blank">nie mają wątpliwości:</a></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Pomimo strat tak wielu przywódców, instytucje polskiego państwa funkcjonują. Zgodnie z konstytucją prerogatywy władzy prezydenckiej przejął przywódca parlamentu, który ogłosi wybory prezydenckie w ciągu 60 dni. Bank centralny dał jasno do zrozumienia, że jego praca nie zostanie zakłócona.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">To może być słabe pocieszenie. Ale z punktu widzenia historycznych zmagań Polski, to nie są sprawy błahe. Zachowanie normalności, w jej prozaicznym aspekcie, stanowi wielkie zwycięstwo, do którego ofiary przyczyniły się za swego życia.</p>
<p style="text-align: justify;">Nawet niezbyt przychylni rządowi dziennikarze krajowi, zaczęli ten fakt <a href="http://www.dziennik.pl/opinie/article585975/Mamy_stabilne_panstwo.html" target="_blank">zauważać</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nie mamy złudzeń, żywioł polityczny wróci i przykryje ulotne chwile narodowego spokoju. Nie zmieni jednak czegoś, co w harmidrze awantur partyjnych udało się zbudować. Trwałych struktur stabilnego, demokratycznego państwa. Uroczystości żałobne to też rzadka okazja do zadumy, że jest coś, co nam się udało.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wypada tylko mieć nadzieję, że politycy z tej „drugiej Polski” wezmą pod uwagę, że ta codzienna, mało medialna praca, toczy się także w ich i ich wyborców interesie. I że byłoby kiepskim sposobem na uczczenie pamięci zmarłych tragicznie polityków, gdybyśmy pozwolili na to, by to nieszczęście miało wpływ na rzecz tak „mało wzniosłą” jak giełdowe kursy.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jerzy Łukaszewski </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/04/15/historia-magistra-vitae/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>To ci jajo!</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/04/05/to-ci-jajo/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/04/05/to-ci-jajo/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Apr 2010 10:58:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[kościół]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[PR]]></category>
		<category><![CDATA[Radio Maryja]]></category>
		<category><![CDATA[tolerancja]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[wybaczenie]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1814</guid>
		<description><![CDATA[To już ponad 20 lat jak naród polski pozwala na to, aby jego kraj był państwem kościelnym. Oczywiście nie oficjalnie, oficjalnie to kościół w ogóle nie miesza się w politykę. W teorii mamy rozdzielność państwa i kościoła, a w praktyce to kler mówi kto i na kogo ma głosować (choć nie wprost oczywiście). Z racji [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>To już ponad 20 lat jak naród polski pozwala na to, aby jego kraj był państwem kościelnym. Oczywiście nie oficjalnie, oficjalnie to kościół w ogóle nie miesza się w politykę. W teorii mamy rozdzielność państwa i kościoła, a w praktyce to kler mówi kto i na kogo ma głosować (choć nie wprost oczywiście).</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1814"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Z racji tego, że niektórzy rozróżniają wierzących i takowych, ale nie praktykujących, <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7733215,Abp_Michalik__Polska_staje_sie_panstwem_partyjnym_.html">kler przemawia tylko do tych drugich</a></p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p><a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7733215,Abp_Michalik__Polska_staje_sie_panstwem_partyjnym_.html"></a>Jest to niebezpieczne, że nie państwowość, nie troska o państwo, o naród, o patriotyzm, o zdrowie narodu, ale troska o interes mojej partii jest na pierwszym miejscu. Jest to bardzo niebezpieczny stan.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Tak jak dla księdza, proboszcza jego parafia będzie najważniejsza, tak dla polityka najważniejsza będzie jego partia. Oczywiście możemy dać się oszukać lub wierzyć w to, że ‘trzódka’ jest ważna. Ba! Najważniejsza. Ważna jest owszem, bo płaci. Podatki płaci, a jedni to dokładają jeszcze na tacę.</p>
<p style="text-align: justify;">Politykom zależy ogólnie na tych, którzy płacą podatki. Również zależy im bardzo na szczególnym pozyskaniu tych, którzy dają na tacę. To o tyle dziwne, że dający na tacę też płacą podatki. Jednak nie trudno zauważyć, że partiom politycznym zależy na poparciu kościoła, najbardziej PiS-owi – oni liczą również na poparcie ojca Rydzyka.</p>
<p style="text-align: justify;">Lech Kaczyński może czuć się niepewnie bez poparcia Radia Maryja w I turze wyborów – niewielu daje mu szansę na II turę. Gdy już jednak do tego dojdzie to <a href="http://www.tvn24.pl/12690,1650182,0,1,lech-kaczynski-bez-radia-maryja,wiadomosc.html" target="_blank">Radio Maryja poprze obecnego prezydenta przeciwko Komorowskiemu</a>.</p>
<p style="text-align: justify;">Zatem mamy kościół, który popiera tę partię, w której program <a href="http://www.tvn24.pl/-1,1650756,0,1,o-wyborach-w-wielkanoc,wiadomosc.html) oraz tolerancja dla „ludzi innego wyznania i bezwyznaniowych” (http://www.tvn24.pl/-1,1650756,0,1,o-wyborach-w-wielkanoc,wiadomosc.html" target="_blank">wpisuje się przebaczenie</a>:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Niemcom, i Rosjanom, i sąsiadom, i tym którzy przykrość nam na co dzień wyrządzają.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">oraz <a href="http://www.tvn24.pl/-1,1650756,0,1,o-wyborach-w-wielkanoc,wiadomosc.html" target="_blank">tolerancję</a> dla:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>ludzi innego wyznania i bezwyznaniowych.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Mamy również ojca Rydzyka, który pozostaje wierny braciom Kaczyńskim. I domyślać się możemy, czy ta partia, w której sercach polityków żyje troska o Polskę moralną i etyczną to PO czy PiS. A jeśli Radio Maryja poprze PiS, a kościół poprze PO? … To ci jajo będzie.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong> </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/04/05/to-ci-jajo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Antykościelny marketing polityczny Millera</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/01/27/antykoscielny-marketing-polityczny-millera/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/01/27/antykoscielny-marketing-polityczny-millera/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 27 Jan 2010 17:18:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[BlogoLans]]></category>
		<category><![CDATA[bp. Tadeusz Pieronek]]></category>
		<category><![CDATA[kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Leszek Miller]]></category>
		<category><![CDATA[marketing antykościelny]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PR]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1122</guid>
		<description><![CDATA[Leszek Miller należy do najpoczytniejszych blogerów-polityków. Zwykle komentuje bieżące wydarzenia oceniając je wedle własnego sumienia. Dziś bieżące wydarzenie stało się jedynie pretekstem do przypomnienia kto tu jest przeciw. Bez wątpienia gafy nie są przedstawicielom kościoła katolickiego obce. Bp. Pieronkowi zdarzyło się co najmniej kilka mocno kontrowersyjnych wypowiedzi i jedna z nich sprowokowała Leszka Millera do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Leszek Miller należy do najpoczytniejszych blogerów-polityków. Zwykle komentuje bieżące wydarzenia oceniając je wedle własnego sumienia. Dziś bieżące wydarzenie stało się jedynie pretekstem do przypomnienia kto tu jest przeciw.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1122"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Bez wątpienia gafy nie są przedstawicielom kościoła katolickiego obce. Bp. Pieronkowi zdarzyło się co najmniej kilka mocno kontrowersyjnych wypowiedzi i jedna z nich sprowokowała Leszka Millera do <a href="http://leszek-miller.blog.onet.pl/Papiez-Pieronka,2,ID399191330,n" target="_blank">blogowego komentarza</a>. Co ciekawe, skomentował nieaktualną wypowiedź Pieronka a aktualną potraktował jedynie jako pretekst. Należałoby sobie zadać pytanie: czy zareagował na wydarzenie, czy też miał chęć wyrażenia opinii i dopasował do tego jedno z wydarzeń?</p>
<p style="text-align: justify;">Pretekst do blogowej aktywności Millera jest następujący:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Tadeusz Pieronek uznał za nierzetelny wywiad przeprowadzony z nim przez szefa włoskiego portalu pontifex.roma. Dziennikarz cytował w nim słowa hierarchy, że „Szoah, jako taki to żydowski wymysł&#8221;, a pamięć o Holokauście wykorzystywana jest, jako „broń propagandowa&#8221;. Biskup oświadczył, że wywiad nie był przez niego autoryzowany, a zawarte w nim sformułowania są „nadinterpretacją&#8221;.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Miller zadbał o to, by jego wypowiedź nie zabrzmiała zbyt agresywnie, dlatego dodał:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Być może tak było. W mediach zdarzają się przeinaczenia, a także zwykłe kłamstwa. Sięgnijmy zatem do słów, które Pieronek nie kwestionuje, a jakie odnoszą się do krytyki wywołanej złożeniem przez Benedykta XVI podpisu pod dekretem o heroiczności cnót Piusa XII, co umożliwia jego wyniesienie na ołtarze.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Pozostała, większa część postu dotyczy już li wyłącznie Piusa XII i jego konszachtów z hitlerowcami. Nie jest to samo w sobie ani dziwne ani naganne. Do światowej, w tym polskiej opinii publicznej winny docierać fakty składające się na czarne karty z historii Watykanu. Dlaczego jednak Miller mówił przede wszystkim o starej wypowiedzi Pieronka, mimo iż post został napisany pod wpływem nowej? Dlatego, że nowa nie niesie ze sobą tak wyrazistej kontrowersji.</p>
<p style="text-align: justify;">Miller stara się najwyraźniej zaznaczyć swój punkt widzenia na kościół i jego polityczną rolę. Tak się nieszczęśliwie złożyło, że nie znalazł aktualnego wydarzenia, które dostatecznie dobitnie obrazowałoby skazy na wizerunku kościoła, dlatego przypomniał skazę nieco zdezaktualizowaną, ale przynajmniej bezsprzecznie widowiskową.</p>
<p style="text-align: justify;">Kampania wyborcza, której częścią jest zawsze medialna walka o wyrazistość, jest jak widać w pełnym rozpędzie. Post Millera nie wygląda na rezultat wielkiego ideowego wzburzenia; jest raczej elementem świadomej polityki PR-owskiej prowadzonej w sieci.</p>
<p><a href="http://spindoktorzy.pl/2009/12/03/premia-dla-researchera-nagana-dla-millera/" target="_blank">Więcej o blogerze Leszku Millerze</a>.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/01/27/antykoscielny-marketing-polityczny-millera/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prawie jak we Wrześni: pod petycją podpisało się czterech uczniów</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2009/12/09/prawie-jak-we-wrzesni-pod-petycja-podpisalo-sie-czterech-uczniow/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2009/12/09/prawie-jak-we-wrzesni-pod-petycja-podpisalo-sie-czterech-uczniow/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Dec 2009 23:03:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomza</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[agenda setting]]></category>
		<category><![CDATA[kościół]]></category>
		<category><![CDATA[krzyże w szkole]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=776</guid>
		<description><![CDATA[Czy można „zrobić newsa” z petycji, pod którą jej inicjatorom nie udało się zebrać podpisów? Można, jeśli sprawę (tu: usunięcie krzyży ze szkół) uważa się za coś ważniejszego od zdrowego rozsądku i nie czuje się wstydu przed obrażaniem inteligencji czytelników. W roli polityków tym razem, niestety, dziennikarze. Ten news znalazł się w poniedziałkowy wieczór wśród [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Czy można „zrobić newsa” z petycji, pod którą jej inicjatorom nie udało się zebrać podpisów? Można, jeśli sprawę (tu: usunięcie krzyży ze szkół) uważa się za coś ważniejszego od zdrowego rozsądku i nie czuje się wstydu przed obrażaniem inteligencji czytelników. W roli polityków tym razem, niestety, dziennikarze.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-776"></span><a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7339311,We_Wroclawiu_krzyze_pozostana__Ale_bedzie_debata.html" target="_blank">Ten news</a> znalazł się w poniedziałkowy wieczór wśród dziesięciu aktualnie najważniejszych wiadomości w portalu Gazeta.pl, przez moment nawet lokując się na – eksponowanej, jakby nie patrzeć – pozycji numer dwa (dajemy w całości, nie jest to zbyt długie):</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><strong>We Wrocławiu krzyże pozostaną. Ale będzie debata<br />
</strong><br />
Krzyże na razie zostają na ścianach XIV LO we Wrocławiu &#8211; tak po dyskusji z uczniami zdecydował dyrektor, Marek Łaźniak. W ubiegłym tygodniu maturzyści napisali petycję, w której domagają się zdjęcia krzyży z sal.</p>
<p>Spotkanie z uczniami trwało 45 minut. &#8211; Trudno tu dojść do kompromisu &#8211; mówi radiu TOK FM dyrektor Łaźniak. &#8211; Gdyby tak nie było, to pewnie niepotrzebna byłaby decyzja Trybunału Europejskiego.</p>
<p>Uczniowie wyszli z gabinetu dyrektora lekko rozczarowani. &#8211; Dyrektor powołał się na rozporządzenie ministra edukacji z 1992 roku, które mówi, że krzyże w salach mogą wisieć &#8211; mówi Zuzanna Niemier, autorka petycji.- Ale przyznał nam też rację, że to rozporządzenie jest niezgodne z Konstytucją &#8211; kwituje maturzystka.</p>
<p>Dlatego konieczna jest debata. 16 grudnia wszyscy uczniowie XIV LO we Wrocławiu będą mogli zabrać głoś w tej sprawie.</p>
<p>W szkolnych salach wiszą cztery krzyże. Pod petycją, w której maturzyści domagają się zdjęcia krzyży, podpisało się czterech uczniów.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Doceńmy autorkę tekstu, Małgorzatę Agaciak z TOK FM, że mimo wszystko dziennikarska rzetelność nie pozwoliła jej pominąć informacji, która znalazła się w ostatnim zdaniu: pod petycją podpisało się czterech uczniów. Czterech uczniów! To żart? Chyba nie, mamy przecież informację, która poszła na całą Polskę, inicjatorom petycji (a zarazem połowie wszystkich popierających ją uczniów!) zrobiono efektowne zdjęcie w lekko egzystencjalistycznym klimacie, tłumaczy się dyrektor szkoły. Powtórzmy:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Pod petycją podpisało się czterech uczniów.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Aż trudno uwierzyć. Ale może jesteśmy niesprawiedliwi, może po chamsku się czepiamy? Przecież młodzi obywatele, Zuzanna i Arkadiusz, mogli dopiero z inicjatywą wystartować, i tylko nie zdążyli jeszcze zebrać podpisów, newralgiczna czwórka nie powinna więc razić. Może to nawet aż, a nie tylko cztery.</p>
<p style="text-align: justify;">Ale popatrzmy na linki, znajdujące się przy cytowanym wyżej tekście w rubryce „ZOBACZ TAKŻE”. Wśród nich taki: <a href="http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,7328378,A_jednak_wybuchla_awantura_o_krzyze_w__czternastce_.html" target="_blank">„A jednak wybuchła awantura o krzyże”</a>. Z czwartku, 3 grudnia. Wybuch awantury dotyczy tej samej petycji, podpisanej wówczas przez – uwaga – trzy osoby (inicjatorzy stanowili więc dwie trzecie), a to oznacza, że w ciągu tych kilku dni nastąpił jednak radykalny postęp i wyraźny wzrost niepokojów młodzieży: liczba podpisów wzrosła o 33%, niepokorni maturzyści zdobyli stronnika.</p>
<p style="text-align: justify;">Powtórzę to raz jeszcze, bo rzecz – mówiąc zwyczajnie – po prostu się w pale nie mieści: pod petycją podpisało się czterech uczniów, a ktoś robi z tego newsa wieczoru. To jest dbałość o jakość debaty publicznej? To jest wpajanie młodzieży wartości obywatelskich? Dziennikarze, realizując polityczne cele, powinni się jednak bardziej miarkować.</p>
<h5 style="text-align: justify;">Piotr Tomza</h5>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2009/12/09/prawie-jak-we-wrzesni-pod-petycja-podpisalo-sie-czterech-uczniow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

