Znowu w formie

Znowu w formie

Kiedy Jarosław Kaczyński zaczął głosić teorię zrównoważonego rozwoju, był to początek zmiany, którą nie wszyscy politycy dostrzegli. Fakt, że większość wolalaby zrównoważonego prezesa, nie ma tu nic do rzeczy. Prezes nareszcie zaczął być sobą.

Gorączka wyborcza

Gorączka wyborcza

Co raz bardziej czuć zbliżające się wybory samorządowe. Niby zostało jeszcze trochę czasu, ale jak to zwykle w polityce bywa, lepiej dmuchać na zimne.

Barbie, Ken i Kaczyński

Barbie, Ken i Kaczyński

Jarosław Kaczyński jeszcze nie skończył niszczyć siebie samego. Dostrzegł najwyraźniej, że jego polityczna kompromitacja może być jeszcze większa, jeszcze pełniejsza, jeszcze dalej idąca i przybił kolejne gwoździe do trumny swojego wizerunku politycznego.

Barwy kampanii

Barwy kampanii

Jeśli Bronisław Komorowski wygra wybory, to wszystko pójdzie w niepamięć. W polityce rzadko kiedy bowiem liczy się coś więcej niż skuteczność. A skuteczna może być nawet przegrana kampania, byleby tylko przyniosła 50% głosów + 1. Przegrana, jak ta Bronisława Komorowskiego.

Ucieczka do przodu

Ucieczka do przodu

Tak naprawdę nie ma wielkiej różnicy, czy rzekoma przemiana Jarosława Kaczyńskiego jest głęboka i rzeczywista, czy też jest wyłącznie taktycznym wybiegiem. Grunt, że wywołała popłoch w otoczeniu Bronisława Komorowskiego. Popłoch najzupełniej autentyczny.

Euforia panny młodej

Euforia panny młodej

„A mówiłem, nie pijcie przed weselem, a mówiłem, przynajmniej nie za wiele…” śpiewano w starej piosence i wszystko wskazuje na to, że jak wiele takich złotych myśli,  ta także będzie miała zastosowanie i to w odniesieniu do konkretnego przypadku w polskiej polityce.

Niebezpiecznie rdzewiejąca brzytwa

Niebezpiecznie rdzewiejąca brzytwa

Poparcie dla Bronisława Komorowskiego topnieje w tempie, którego chyba nikt nie przewidywał, w dodatku bynajmniej nie za sprawą mistrzowskich posunięć jego rywala. Winny jest sam kandydat oraz sztab, który robi mu kampanię. No i Janusz Palikot.

Rozum, persona non grata

Rozum, persona non grata

Pamiętam takie skecze kabaretowe z okresu PRL, których schemat polegał na wizycie petenta w jakimś urzędzie. Petent tłumaczy, wyjaśnia swoją sprawę, urzędnik słucha, kiwa ze zrozumieniem głową, po czym wygłasza klasyczną dla tamtych czasów kwestię: ” – Pan ma rację, ale…”

Staniszkis spin doktorem Kaczyńskiego

Staniszkis spin doktorem Kaczyńskiego

ProPiS-owskie sympatie Jadwigi Staniszkis nie są chyba dla nikogo tajemnicą. Nie ma też w nich niczego nagannego. W ich publicznym, bardzo jednoznacznym prezentowaniu – także.  No może poza drobnym szczegółem: Staniszkis to socjolog, socjolog polityki i w tej jedynie roli, nie prywatnie, pojawia się w mediach.

Wojny plemienne

Wojny plemienne

Możemy świni doczepić rogi. Czemu nie? Możemy przyszyć jej ogon z kitką.Wymalować grzbiet w piękne, czarno – białe plamy, obuć w szerokie kopyta, pod brzuchem umieścić wymiona. Możemy, ale ona i tak nie zamuczy.