<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SpinDoktorzy.PL &#187; Jarosław Kaczyński</title>
	<atom:link href="http://spindoktorzy.pl/tagi/jaroslaw-kaczynski/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://spindoktorzy.pl</link>
	<description>Rentgen Marketingu Politycznego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 02 Nov 2011 22:10:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Nowa praprzyczyna</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2011/01/22/nowa-praprzyczyna/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2011/01/22/nowa-praprzyczyna/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 22 Jan 2011 12:04:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Katastrofa]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[przyczyna]]></category>
		<category><![CDATA[Smoleńsk]]></category>
		<category><![CDATA[wina]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3397</guid>
		<description><![CDATA[Jarosław Kaczyński wciąż eksploatuje dyżurny temat PiS-u – katastrofę smoleńską oraz katalog jej uhierarchizowanych przyczyn. Jak się okazuje osobisty zamach Putina wymierzony w prezydenta Kaczyńskiego zaczyna przegrywać z działaniami innego wybitnego spiskowego stratega – Tuska. Dziś okazało się, że to jednak nie Putin, w porozumieniu z załogą wieży kontrolnej lotniska, jest najbardziej odpowiedzialny za zamach. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Jarosław Kaczyński wciąż eksploatuje dyżurny temat PiS-u – katastrofę smoleńską oraz katalog jej uhierarchizowanych przyczyn. Jak się okazuje osobisty zamach Putina wymierzony w prezydenta Kaczyńskiego zaczyna przegrywać z działaniami innego wybitnego spiskowego stratega – Tuska.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-3397"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Dziś okazało się, że to jednak nie Putin, w porozumieniu z załogą wieży kontrolnej lotniska, jest najbardziej odpowiedzialny za zamach. W kręgach PiS-owskich nikt hipotezy zamachu nie porzucił, zmieniły się jedynie okoliczności wyklucia spisku.</p>
<p style="text-align: justify;">Dziś Jarosław Kaczyński powiedział:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Na czoło wysuwa się wina podstawowa za rozdzielenie wizyt.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Okazuje się, że to Tusk jest winny, ale jego wina ulokowana jest obecnie w innym nieco miejscu. Rozdzielił wizytę orszaku premiera od wizyty orszaku prezydenta. To oczywiście wielki błąd; o ile ciekawiej byłoby, gdyby pod Smoleńskiem spadł samolot, na którego pokładzie byłby prezydent i premier oraz, w wersji optymalnej, wszyscy członkowie rządu i kancelarii prezydenta, wszyscy szefowie polskich sił zbrojnych a najlepiej także szefowie wywiadu i kontrwywiadu. Rozdzielenie wizyt to był więc rzeczywiście karygodny błąd.</p>
<p style="text-align: justify;">Poza tym, jak wiadomo, Lech Kaczyński marzył o wspólnym locie z Donaldem Tuskiem, o dzieleniu miejsca numer jeden w delegacji ze swoim przyjacielem premierem, o uczestnictwie w uroczystościach w Katyniu wedle scenariusza pisanego przez kancelarię premiera. Niestety, wrogo nastawiony do Lecha Kaczyńskiego Donald Tusk nie zgodził się, choć Lech Kaczyński o to pojednanie i wspólną, zgodną delegację, zabiegał do ostatniej chwili.</p>
<p style="text-align: justify;">Skończmy ten szkic o charakterze political fiction. Nikt nie był tu zainteresowany wspólną wizytą i całe szczęście, bo byłaby ona potencjalnie najniebezpieczniejszą eskapadą polskich polityków w historii tego państwa. Ujmowanie tego faktu jako praprzyczyny katastrofy smoleńskiej zakrawa więc na obłęd.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2011/01/22/nowa-praprzyczyna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Początek ZiobEry</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/12/21/poczatek-ziobery/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/12/21/poczatek-ziobery/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Dec 2010 13:25:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[era]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[Wawel]]></category>
		<category><![CDATA[Witold Ziobro]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Ziobro]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3365</guid>
		<description><![CDATA[Kaczyński zagłębia się w bezmiar szaleństwa a Ziobro buduje PiS-BIS. Jesteśmy świadkami przemian prowadzących do rewolucji po prawej stronie polskiej sceny politycznej. Czas pokaże czy będą to zmiany na lepsze. Kolejne wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego przestały dziwić kogokolwiek a nawet, w co trudno uwierzyć, przestały cieszyć jego najzagorzalszych przeciwników. Ostatnia rewelacja to wejście Kaczyńskiego w rozważania [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Kaczyński zagłębia się w bezmiar szaleństwa a Ziobro buduje PiS-BIS. Jesteśmy świadkami przemian prowadzących do rewolucji po prawej stronie polskiej sceny politycznej. Czas pokaże czy będą to zmiany na lepsze.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-3365"></span>Kolejne wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego przestały dziwić kogokolwiek a nawet, w co trudno uwierzyć, przestały cieszyć jego najzagorzalszych przeciwników. Ostatnia rewelacja to wejście Kaczyńskiego w <a href="http://wiadomosci.onet.pl/raporty/katastrofa-smolenska/l-kaczynski-nie-lezy-na-wawelu-zglaszam-propozycje,1,4087672,wiadomosc.html" target="_self">rozważania</a><strong> </strong>na temat tożsamości osób pochowanych po Tragedii Smoleńskiej na Wawelu:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Nie ukrywam, że o ile rozpoznałem ciało mojego śp. brata na lotnisku (w Smoleńsku), i tu nie miałem wątpliwości, podałem zresztą charakterystyczne cechy i one zostały potwierdzone &#8211; bliznę na ręce po ciężkim złamaniu &#8211; o tyle, kiedy już widziałem ciało przywiezione do Polski w trumnie, to go nie rozpoznałem. Tutaj to był człowiek, który w ogóle nie przypominał mojego brata. Mówiono mi, że to on.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Twierdzi, że nie ukrywa, a jednak albo ukrywał, albo nie wie co mówi. Skoro bowiem miał wątpliwości, nic nie stało na przeszkodzie, by je wyraził przed uroczystym pogrzebem w miejscu pochówku polskich monarchów. Trudno też uwierzyć, że nawet wstrząśnięty czy przygnębiony Kaczyński przemilczałby fakt, że w trumnie podpisanej „Lech Kaczyński” leży inne ciało; trudno uwierzyć, że nie zrobiłby z tego faktu antyrządowej i antyrosyjskiej afery. A jednak nie zrobił. Daje to więc podstawy do sformułowania wątpliwości na temat prawdomówności bądź poczytalności prezesa PiS-u.</p>
<p style="text-align: justify;">Tymczasem na zapleczu PiS-u zaczyna się dziać coraz więcej. <a href="http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/ten-drugi-ziobro,1,4086756,kiosk-wiadomosc.html" target="_self">Jak donosi Newsweek</a>, brat Zbigniewa Ziobry, Witold, jest postacią bardziej wpływową, niż można byłoby sądzić w oparciu o przegląd obsady partyjnych stanowisk. Piotr Śmiłowicz i Andrzej Stankiewicz z Newsweeka idą jeszcze dalej, stawiając tezę, iż to właśnie bracia Ziobro, a konretnie &#8211; Zbigniew sterowany przez Witolda &#8211; są najbardziej zainteresowani upadkiem autorytetu Jarosława Kaczyńskiego i zwolnieniem miejsca prezesa, które mógłby objąć Zbigniew Ziobro. Po odejściu grupy posłów do nowopowstałego stowarzyszenia PJN zaistniały wyjątkowo korzystne ku temu okoliczności. Należy więc oczekiwać szybkiej i wcale nie tak nieoczekiwanej zmiany miejsc.</p>
<p style="text-align: justify;">Trudno powiedzieć, jak wyglądałby polityczny PiS bez Kaczyńskiego, z Ziobro na czele. Jedno jest pewne &#8211; byłby bytem marketingowo i wizerunkowo skuteczniejszym i być może stanowiącym realną konkurencję dla PO.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/12/21/poczatek-ziobery/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dorn marnotrawny</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/12/19/dorn-marnotrawny/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/12/19/dorn-marnotrawny/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Dec 2010 12:08:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Ludwik Dorn]]></category>
		<category><![CDATA[pijany]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Sejm]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>
		<category><![CDATA[wpadka]]></category>
		<category><![CDATA[współpraca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3357</guid>
		<description><![CDATA[Jeszcze niedawno Ludwik Dorn nie widział swojego miejsca w PiS-ie a i partia PiS nie widziała u siebie miejsca dla Dorna. Dziś PiS jest bardziej zakonserwowany niż onegdaj, Dorn dostrzegł jednak pole do współpracy &#8211; jak sam rzecz zdefiniował: „autonomicznej współpracy”. Nawet jeżeli nie wszyscy przyjmują do wiadomości, że po raz kolejny zatrudniony przez nas, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Jeszcze niedawno Ludwik Dorn nie widział swojego miejsca w PiS-ie a i partia PiS nie widziała u siebie miejsca dla Dorna. Dziś PiS jest bardziej zakonserwowany niż onegdaj, Dorn dostrzegł jednak pole do współpracy &#8211; jak sam rzecz zdefiniował: „autonomicznej współpracy”.</strong><strong><span id="more-3357"></span> </strong></p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Nawet jeżeli nie wszyscy przyjmują do wiadomości, że po raz kolejny zatrudniony przez nas, obywateli, parlamentarzysta, przetoczył się pijany przez sale i korytarze sejmowe – tak właśnie było. Społeczna akceptacja zwiększa prawdopodobieństwo takich wydarzeń a ich liczebność poszerza społeczną akceptację &#8211; i koło się zamyka. Na nieszczęście dla Ludwika Dorna zbiegło się to z jego comebackiem do PiS-u, czy – jak chciałby rzecz określać Dorn – do autonomicznej współpracy z PiS-em.</p>
<p style="text-align: justify;">Prawda jest taka: postPiS-owskie mutacje powstałe przy udziale byłych członków partii rysują inne linie ideologiczne niż ta, którą ma w głowie Dorn. Łatwo to zresztą wytłumaczyć – osobista wizja polityki w głowie Dorna zgodna jest z wizją propagowaną przez PiS, w pewnym momencie pojawiły się jednak między Dornem i liderami PiS-u różnice w interpretacji praktyki politycznej partii, stąd jego exodus.</p>
<p style="text-align: justify;">Dziś nadszedł najwyraźniej czas na odwieszenie ideologicznego płaszcza i przyodzianie się w bardziej praktyczny i zapewniejący i dający poczucie politycznego bezpieczeństwa. Dorn doszedł po prostu do wniosku, że bez PiS-u zniknie ze sceny politycznej, Jarosław Kaczyński stwierdził najwyraźniej, że PiS bez Dorna będzie słabszy niż z Dornem, stąd wzajemne ocieplenie relacji.Wszystko wyglądałoby wręcz baśniowo gdyby nie <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8835531,Politycy_i_ich__dziwne__zachowania,,ga.html" target="_blank">pijany slalom Dorna</a> między zachwyconymi wynikiem reporterskiego polowania dziennikarzami.</p>
<p style="text-align: justify;">W tej oto sposób zamiast powrotu do pierwszej ligi (przynajmniej w szeregach głównej partii opozycyjnej) mamy do czynienia z podwójną medialną i polityczną porażką czyli ze stuprocentowym wizerunkowym upadkiem Dorna. Gdy połączymy  dwa nieodległe w czasie fakty – powrót pod coraz bardziej poszarpane skrzydła Kaczyńskiego, co samo w sobie świadczy pośrednio o ugięciu się, oraz wykonywanie obowiązków zawodowych pod wpływem alkoholu, co świadczy… wiadomo o czym, rodzi się z tego obraz naprawdę żałosny. Tak doświadczony polityk jak Dorn powinien wiedzieć, że wizerunek buduje się przez lata a niszczy w godzinę, dzień, tydzień i zwykle bezpowrotnie.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/12/19/dorn-marnotrawny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Złej baletnicy &#8211; rąbek u spódnicy</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/12/06/zlej-baletnicy-rabek-u-spodnicy/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/12/06/zlej-baletnicy-rabek-u-spodnicy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Dec 2010 09:14:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Joanna Kluzik-Rostkowska]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[wybory samorządowe]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Ziobro]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3304</guid>
		<description><![CDATA[Jeszcze za dziecka tłumaczono mi, że czasem warto się zastanowić nad sobą i podejmowanymi działaniami, gdyż nie jest stosowne mieć pretensje do całego świata za własne niepowodzenia. Patrząc na zachowania niektórych polityków, widzę u nich braki w elementarnym wychowaniu. Platforma Obywatelska cieszy się z wyborczego wyniku – tak I tury wyborów samorządowych, jak i z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Jeszcze za dziecka tłumaczono mi, że czasem warto się zastanowić nad sobą i podejmowanymi działaniami, gdyż nie jest stosowne mieć pretensje do całego świata za własne niepowodzenia. Patrząc na zachowania niektórych polityków, widzę u nich braki w elementarnym wychowaniu.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-3304"></span></strong>Platforma Obywatelska cieszy się z wyborczego wyniku – tak I tury wyborów samorządowych, jak i z tury II. Prawo i Sprawiedliwość widzi problem i wskazuje winnych. Cóż się dziwić, skoro politycy tej partii wychodzą z założenia, że ich program wyborczy jest najlepszy. Mając natomiast najlepszy program wyborczy i nie osiągnąć spodziewanego wyniku wyborczego można dojść do wniosków dwojakich: albo wyborca to przygłup, który nie widzi, że program wyborczy PiS jest najlepszy, albo wyborca to przygłup i daje się manipulować przeciwnikom PiS.</p>
<p style="text-align: justify">I tak, wiedząc już w czym problem można wskazać winnego. Żeby nie wskazywać tak jednoznacznie na wyborcę, <a href="http://www.tvn24.pl/-1,1685069,0,1,pis-oslabilo-nas-pjn-po-to-dobry-wynik,wiadomosc.html" target="_blank">wskazuje się na „rozłamowców”</a>, którzy wyrzuceni z partii otrzymali poparcie tych, którzy z partii wystąpili oraz wyborców, którzy mają dość retoryki PiS.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">To na pewno osłabiło nasz wynik wyborczy, dlatego mamy dzisiaj to, co mamy</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">No właśnie. Można by powiedzieć: „jak się nie ma co się lubi, to się lubi to co ma”. Jednak w przypadku PiS nie jest to możliwe, gdyż partia gra na jedną kartę – albo zwycięstwo, albo notoryczna i zaparta walka o nie.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Walka naszych kolegów z nami w ostatnich dniach kampanii bardzo nam zaszkodziła. Podejrzewam, że zapłaciliśmy za to cenę kilkuset miejsc w samorządach.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">To ciekawe tym bardziej, gdy weźmie się pod uwagę ową walkę. Kluzik-Rostkowska, od której wszystko się zaczęło przez całą kampanię wyborczą popierała polityków w PiS w walce o miejsca w samorządach. Walka, o której mówi wiceprzewodniczący PiS nakierowana była na wyższych polityków PiS – Ziobro, Kaczyński, etc. Jednak, jak widać, krytyka rządzących przy jednoczesnym chwaleniu szeregowych polityków nie jest skuteczna, a wręcz szkodzi.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Mamy dużą grupę stałych wyborców, którzy popierają nas bez względu na to, co się wokół nas dzieje. Ostatnie wybory prezydenckie pokazały, że możemy dojść nawet do poziomu około 50 proc. poparcia. Będziemy z tego wyciągali wnioski przed wyborami parlamentarnymi. Jestem tutaj optymistą, zrobię wszystko, żeby wynik Prawa i Sprawiedliwości był jak najlepszy.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Trochę nie rozumiem, innej matematyki mnie chyba uczono. Partia o określonym wizerunku z poparciem ok. 20-25 % w ramach kampanii wyborczej zmienia wizerunek osiągając tym samym wynik ponad 30 %. Po przegranej w wyborach wraca do poprzedniego wizerunku, a co za tym idzie do poparcia na poziomie sprzed kampanii wyborczej. Odpowiedzialna za przegraną jest nie kto inny jak Kluzik-Rostkowska, która nie zapewniła wygranej, a jedynie większe poparcie. Wyrzucenie jej z partii również obniża procent poparcia, zatem znowu jest winna.</p>
<p style="text-align: justify">I tak oto doszliśmy do wniosków, całych dwóch. Po pierwsze wszystkiemu jest winna Kluzik-Rostkowska, która bez względu na to, czy działa na rzecz PiS, czy też w swoim własnym imieniu to i tak szkodzi PiS. Po drugie wyborca to przygłup, który nie rozumie, że bez względu na działania pani Kluzik-Rostkowskiej to i tak PiS jest najlepszym i jedynym wyborem.</p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
<p style="text-align: justify">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/12/06/zlej-baletnicy-rabek-u-spodnicy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Misja specjalna</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/11/15/misja-specjalna/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/11/15/misja-specjalna/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 15 Nov 2010 10:25:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Fotyga]]></category>
		<category><![CDATA[Antoni Macierewicz]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[kongres]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3234</guid>
		<description><![CDATA[W ramach działań na rzecz ujawnienia prawdy smoleńskiej Antoni Macierewicz wpadł na rewelacyjny pomysł – o pomoc należy poprosić Amerykanów. Biorąc pod uwagę stereotyp, iż Amerykanie lubują się w teoriach spiskowych oraz to, że podobną teorię tworzy Macierewicz należy przyznać, iż misja może zakończyć się sukcesem. Jednak nim Macierewicz wraz z panią Fotygą przemówią przed [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>W ramach działań na rzecz ujawnienia prawdy smoleńskiej Antoni Macierewicz wpadł na rewelacyjny pomysł – o pomoc należy poprosić Amerykanów. Biorąc pod uwagę stereotyp, iż Amerykanie lubują się w teoriach spiskowych oraz to, że podobną teorię tworzy Macierewicz należy przyznać, iż misja może zakończyć się sukcesem.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-3234"></span></strong>Jednak nim Macierewicz wraz z panią Fotygą przemówią przed Kongresem w Polsce rozgorzał kolejny spór. Tym razem i znów – o racjonalność działań polityków PiS, szczególnie w ujawnianiu owej tajemnicy smoleńskiej.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Uważam, że to jest absolutny i totalny skandal, ocierający się wręcz o zdradę. Gdyby w każdych innych warunkach doszło do sytuacji, że mamy legalne państwo, legalny rząd, legalne władze, legalne instytucje i ktoś zwraca się do obcego mocarstwa mówiąc, że te instytucje są niewiarygodne, że to państwo jest nieważne, że to, czym to państwo się zajmuje budzi wątpliwości, (&#8230;) to jest sytuacja absolutnie skandaliczna i niedopuszczalna.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Trudno odmówić racji <a href="http://wyborcza.pl/Polityka/1,103835,8657358,_Skandal____gest_Kozakiewicza___PO_i_lewica_o_wizycie.html" target="_blank">rzecznikowi rządu</a>. Z drugiej strony negowanie rządu i jego kompetencji przez polityków PiS też nie jest czymś zupełnie nowym. Raczej przeszło się nad tym do porządku dziennego.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Ta wizyta wpisuje się w kontekst tego, że w sprawach katastrofy smoleńskiej PiS w ogóle nie uznaje państwa polskiego. Zarzucacie (państwu polskiemu) działania zdradliwe i podłe, a teraz przenosicie je jeszcze na grunt amerykańskiej opinii publicznej. Bawicie się zapałkami nawet nie przy rozlanej benzynie, ale przy płonącej benzynie.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Jednakże nie można zarzucić PiS brak logiki w postępowaniu. Logika działania jest zachowana, gdy przyjmie się, iż PiS jest partią jednego przesłania – zniszczyć rząd, poprzeć dowodami teorię, iż to rząd Polski jest odpowiedzialny za katastrofę smoleńską.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Nie widzę tutaj żadnego problemu, że ekspert pani Fotyga, która pracuje dla jednej partii, i parlamentarzysta jadą lobbować u ekspertów i parlamentarzystów amerykańskich, żeby ich zainteresować tym raportem i uzyskać jakąś pomoc.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Samo „proszę” nie wystarczy. Trzeba wiedzieć jeszcze o co prosić i uważać, bo jeszcze dostanie się to, o co się poprosi. Jednocześnie chciałabym, tak osobiście, aby pan <a href="http://www.tvn24.pl/12690,1682378,0,1,fotyga-i-macierewicz-w-usa-to-bedzie-wizyta-ekspercka,wiadomosc.html" target="_blank">Waszczykowski</a> sprecyzował w jakiej dziedzinie ekspertem jest pani Fotyga. Ekspertem do spraw podważania pozycji rządu w oczach Amerykanów? Ekspertem do spraw dyplomacji? Ekspertem do spraw ośmieszania narodu polskiego? Ekspertem lotnictwa i katastrof lotniczych?</p>
<p style="text-align: justify">Wizyta ma być ekspercka – przekonać znawców i ekspertów amerykańskich do zainteresowania się katastrofą smoleńską. Zatem trochę nie rozumiem dlaczego Macierweicz i Fotyga chcą przemawiać przed Kongresem. Już prędzej zrozumiałabym konsultacje z NASA.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Ja sama jako osoba zupełnie prywatna wysyłałam w tej sprawie list do kongresmena Kinga.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Pani Fotyga przyznaje, iż działania mają charakter prywatny. Fakt, że decyzja nie została skonsultowana z ministrem Sikorskim, ambasada polska w USA nie została poproszona o wsparcie również sugeruje prywatę. Tym bardziej zastanawiam się nad kwestią sfinansowania wyprawy oraz tego, jakim prawem dwie osoby prywatne będą przemawiały przed Kongresem w imieniu całego narodu polskiego.</p>
<p style="text-align: justify">Uprawianie polityki zagranicznej przez dwóch posłów nie przełoży się na pozytywny wizerunek naszego kraju. Nie dość, że Jarosław Kaczyński jawnie kwestionuje władzę wybraną w powszechnych i demokratycznych wyborach (swoją drogą lekceważy także naród, który zadecydował w tych wyborach) to jeszcze poczynania polityków jego partii dodatkowo dyskredytują działania rządu.</p>
<p style="text-align: justify">Sytuacja jest kuriozalna. Wyjazdowi sprzeciwia się każda opcja polityczna. Jednakże jak już rzeczywistość kilka razy pokazała – Jarosław Kaczyński oraz jego przyboczni pozostają poza prawem. Robią co chcą, mówią co chcą i w ramach wolności jednostki podważają wolny wybór tych, którzy robią i mówią coś innego niż oni. Jeśli na tym polega demokracja to warto się zastanowić czy polska rzeczywistość jest odbiciem teorii demokracji czy może mamy zupełnie inny system w kraju.</p>
<p style="text-align: justify">
<p><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/11/15/misja-specjalna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Buntowniczy taniec na jednej nodze</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/11/13/buntowniczy-taniec-jedna-noga/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/11/13/buntowniczy-taniec-jedna-noga/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Nov 2010 19:15:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Bielan]]></category>
		<category><![CDATA[bunt]]></category>
		<category><![CDATA[Elżbieta Jakubiak]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Joanna Kluzik-Rostkowska]]></category>
		<category><![CDATA[Mariusz Kamiński]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Poncyliusz]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Ziobro]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3228</guid>
		<description><![CDATA[Widać wyraźnie, że ścieżki polityczne Pawła Poncyliusza, Michała Kamińskiego, Adama Bielana i kilku innych polityków PiS-u coraz bardziej oddalają się od głównej drogi, którą podąża ta partia ze swoim liderem… Zbigniewem Ziobro na czele. Czy buntownikom brakuje odwagi do kreowania swoich losów politycznych? Poncyliusz mówi niezbyt wprost we „Wprost”: Nie chce mi się już zajmować [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Widać wyraźnie, że ścieżki polityczne Pawła Poncyliusza, Michała Kamińskiego, Adama Bielana i kilku innych polityków PiS-u coraz bardziej oddalają się od głównej drogi, którą podąża ta partia ze swoim liderem… Zbigniewem Ziobro na czele. Czy buntownikom brakuje odwagi do kreowania swoich losów politycznych?</strong><strong><span id="more-3228"></span> </strong>Poncyliusz mówi niezbyt wprost we „Wprost”:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Nie chce mi się już zajmować tą partią.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Kamiński z patosem wyrecytował wiersz Antoniego Słonimskiego:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Chociaż ci sprzyja ten wieczór mglisty</p>
<p>I noc bezgwiezdna,</p>
<p>Jakże mnie wygnasz z ziemi ojczystej,</p>
<p>Jeśli jej nie znasz?</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Adam Bielan (przebrany za blokersa) i Paweł Kowal także spotykają się z buntowniczkami Kluzik-Roztkowską i Jakubiak.</p>
<p style="text-align: justify;">Nasuwa, wręcz narzuca się pytanie: skoro chcą odejść, dlaczego nie odejdą? Skoro czują, że mogą być wyrzuceni, dlaczego nie wyprzedzą tego kroku przez bardziej samodzielne i honorowe działanie? Wiadomo, że za jakiś czas będą poza PiS-em, dlaczego więc oczekują biernie trwają w politycznym bezwładzie?</p>
<p style="text-align: justify;">Wygląda na to, że chcą zostać męczennikami. Wyrzucona ofiara to brzmi lepiej niż niewdzięczny uciekinier.</p>
<p style="text-align: justify;">Rodzi się jednak kolejne pytanie: co wydarzy się gdy Jarosław Kaczyński także zagra na czas i nie wyrzuci spiskowców? Dla PiS-u dobrze – utrzyma ślad wrażenia partii pluralistycznej, czy jednak jest to dobre dla buntowników, którym coraz mniej po drodze z Kaczyńskim? Raczej nie.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/11/13/buntowniczy-taniec-jedna-noga/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Punkt widzenia a krzesło</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/11/08/punkt-widzenia-a-krzeslo/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/11/08/punkt-widzenia-a-krzeslo/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Nov 2010 07:25:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[Elżbieta Jakubiak]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Joanna Kluzik-Rostkowska]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3209</guid>
		<description><![CDATA[Mawia się, że gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. W polityce rzecz się ma inaczej, gdyż gdzie dwóch się bije tam trzeci pozostaje w tyle. Czy to dlatego, że walka jest bardzo wciągająca, czy też dlatego, że trzeci ma małą siłę przebicia to już kwestia sporna. PiS i PO walczą ze sobą, przeciw sobie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Mawia się, że gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. W polityce rzecz się ma inaczej, gdyż gdzie dwóch się bije tam trzeci pozostaje w tyle. Czy to dlatego, że walka jest bardzo wciągająca, czy też dlatego, że trzeci ma małą siłę przebicia to już kwestia sporna.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-3209"></span></strong>PiS i PO walczą ze sobą, przeciw sobie i o nas, wyborców też walczą. Taktyka PiS cieszy zarówno zwolenników tej partii jak i jej przeciwników. O wykluczeniu Kluzik-Rostkowskiej i Jakubiak jest głośno już od kilku dni i przez dni następne ciszej raczej nie będzie. Zatem cóż takiego jest w tym wykluczeniu, że cieszy się i PiS i PO?</p>
<p style="text-align: justify">Według PiS obie panie jedynie osłabiały partię, według PO trzymały przy partii dość pokaźny elektorat, który odejdzie razem z nimi, ergo PiS zostało osłabione. Zatem mamy dwa, oczywiście różne punkty widzenia… ale jest jeszcze trzeci.</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://www.rp.pl/artykul/16,560808-Wyrzucone-nie-rezygnuja-.html" target="_blank">Wraz z rozstaniem wypłynęły także inne kwestie</a>. Np. to, że za wszystkim stoi Zbigniew Ziobro. Jak pamiętamy miałby on w niedalekiej przyszłości walczyć z Joanną Kluzik-Rostkowską o przywództwo w partii. Czyżby chciał się pozbyć głównego konkurenta i tym samym zapewnić przywództwo sobie?</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Kiedy słucham tych bajeczek dla małych dzieci, które opowiadają Joasia i pani Ela Jakubiak, to jestem naprawdę zdumiony. Twierdzenie, że Jarosław Kaczyński jest sterowany przez kogokolwiek zza zasłony czy kurtyny, jest sprzeczne z tym, co wiemy o nim przez całe lata.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Pan Ziobro zapomniał, że <a href="http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/kaczynski-dla-%E2%80%9Enewsweeka%E2%80%9D--kampanie-wymyslano-za-mnie,65188,1" target="_blank">Jarosław Kaczyński sam przyznał</a>, że w trakcie kampanii był pod wpływem silnych leków uspokajających</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Dziś mam podstawy, aby kwestionować strategię wyborczą. Byłem w takim stanie, że &#8211; uczciwie mówiąc &#8211; to za mnie wymyślano tę kampanię.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Pamiętając co Kaczyński mówił w wywiadzie dla Newsweeka można stwierdzić, iż prezesem można sterować, jeśli zatem mogli to zrobić partyjni liberałowie, z którymi prezes się nie zgadza to taki Ziobro czy Kurski może to robić bez najmniejszego wysiłku.</p>
<p>A co na to wszystko PO?</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Jestem zadowolony z postępowania pana Jarosława Kaczyńskiego, dlatego że wyrzucenie pań oznacza, iż partia będzie słabsza i jej notowania spadną, a im słabszy PiS, tym lepiej dla Polski.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Nie mogę się zgodzić z Pawłem Grasiem – może dla PO jest to rewelacyjna sytuacja, ale czy od razu dla Polski? Polska to Polacy, czyli wszyscy bez wyjątku, również ci, którzy nie popierają PO – zatem dla tych właśnie osłabienie PiS nie jest na rękę. Zatem jeśli już pan Graś twierdzi, że im słabszy PiS, tym lepiej dla Polski, to mógłby te słowa sprecyzować.</p>
<p style="text-align: justify">Dla pań, które w oczach PiS symbolizują słabość i brak lojalności posypały się propozycje przejścia do PO lub PSL. Wprawdzie PO szybko wycofało się ze swojej propozycji, ale Waldemar Pawlak potwierdził, że PSL jest partią bardzo otwartą.</p>
<p style="text-align: justify">Marszałek Schetyna tak ocenia tę sytuację</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Źle oceniam ten festiwal ofert, propozycji. To są posłanki z dużym doświadczeniem, wielką klasą, ministrowie rządu. To zła rzecz, gdy partia wyrzuca swoich liderów, polityków za próbę dyskusji, pokazanie własnego zdania. To złe dla polskiej demokracji.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Jednak PO również pozbywało się osób niewygodnych dla partii. Prezes PiS natomiast uważa, że rola Kluzik-Rostkowskiej w partii była marginalna. Zatem znów niezgodność oceny całej tej sytuacji.</p>
<p style="text-align: justify">Widać jednak i zgodność – tak jak do tej pory PO tak teraz i PiS robią co w ich mocy by odwrócić uwagę wyborców od kwestii ważnych, istotnych. Przecież nikt nie będzie śledził kampanii samorządowej kiedy na głównej scenie politycznej dzieje się tyle ciekawych rzeczy.</p>
<p style="text-align: justify">Na tej walce skorzystać powinno SLD, jako w miarę zrównoważona wewnętrznie opozycja. Jednak lewica zaangażowała się w wybory samorządowe i trzymanie się z dala od ringu, na którym toczą walkę największe ugrupowania polityczne. Zamiast stanąć jako rozjemca, tupnąć nogą i przypomnieć walczącym o co chodzi w polityce i jaka jest rola polityków to od czasu do czasu zwołają konferencję prasową by pokazać paluszkiem – ten nie jest cacy, ten robi źle.</p>
<p style="text-align: justify">Zatem moi drodzy czytelnicy – im więcej głów, tym więcej wniosków. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i jak jeszcze my możemy sobie na to pozwolić, tak politycy powinni wykazać się mniejszą przyziemnością i umiejętnością stawania ponad. Jednak jak łatwo zauważyć, jest niewielu polityków, którzy dostrzegają nas, wyborców.</p>
<p><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/11/08/punkt-widzenia-a-krzeslo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Im gorzej tym lepiej</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/11/06/im-gorzej-tym-lepiej/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/11/06/im-gorzej-tym-lepiej/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 06 Nov 2010 16:48:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[antagonizm]]></category>
		<category><![CDATA[dychotomia]]></category>
		<category><![CDATA[Elżbieta Jakubiak]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Joanna Kluzik-Rostowska]]></category>
		<category><![CDATA[Katastofa Smoleńska]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja polityczna]]></category>
		<category><![CDATA[konfrontacja]]></category>
		<category><![CDATA[martyrologia]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[strategia]]></category>
		<category><![CDATA[taktyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3205</guid>
		<description><![CDATA[Każda kolejna wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego dowodzi, że przyjęta przez niego taktyka wyborcza i strategia budowania wizerunku PiS-u wymaga nieszczęść, ofiar-męczenników i cierpienia. PiS AD 2010 to partia stuprocentowo martyrologiczna, niezdolna do funkcjonowania w warunkach pokoju. Samorządowa konwencja PiS-u w Łodzi to dla prezesa Kaczyńskiego kolejna okazja do rysowania czarno-białego obrazu polskiej rzeczywistości politycznej. Dlatego zamiast [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Każda kolejna wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego dowodzi, że przyjęta przez niego taktyka wyborcza i strategia budowania wizerunku PiS-u wymaga nieszczęść, ofiar-męczenników i cierpienia. PiS AD 2010 to partia stuprocentowo martyrologiczna, niezdolna do funkcjonowania w warunkach pokoju.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-3205"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Samorządowa konwencja PiS-u w Łodzi to dla prezesa Kaczyńskiego kolejna okazja do rysowania czarno-białego obrazu polskiej rzeczywistości politycznej. Dlatego zamiast skupiać się na wyjaśnieniach kontrowersyjnych decyzji kadrowych z ostatnich dni, skoncentrował się w wyłącznie na wątkach martyrologicznych, ofierze Ryszarda C. Marku Rosiaku i rannym Pawle Kowalskim.</p>
<p style="text-align: justify;">Gdzie leżą, w jego mniemaniu, przyczyny tragicznego wydarzenia z łódzkiego biura PiS-u? Są wynikiem:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>&#8230;stanu głębokiej choroby moralnej części naszej klasy politycznej.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Oczywiście choroba ta jest bardzo selektywna w doborze nosicieli; są nimi wyłącznie ludzie PO, nie dotknęła natomiast nikogo z PiS-u. No, może poza właśnie wyrzuconymi Kluzik-Rostowską i Jakubiak, ale to już byłe członkinie PiS-u.</p>
<p style="text-align: justify;">Kaczyński postanowił też zażartować (trudno o inną interpretację niżej cytowanych słów):</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>To nie my siejemy wiatr, to nie my uczyniliśmy z nienawiści do politycznego przeciwnika podstawową metodę działania, można powiedzieć fundament swoich rządów.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nie, co złego to nie PiS, co złego to nie Kaczyński, jak głosi staropolskie przysłowie.</p>
<p style="text-align: justify;">Dodał następnie, na wypadek gdyby z przedstawionych przesłanek nie każdy wyciągnął właściwy wniosek:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Te wybory, które są przed nami, też powinny być odpowiedzią na to, co dzieje się w kraju &#8211; zaakcentował.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Powiedział też coś, co można odnieść zarówno do PiS-u jak i PO, ale sam skoncentrował się na liderach partii względem których, chciałoby się dodać, pięknie się różni:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>W kraju cywilizowanym i demokratycznym takie nawet bardzo daleko idące różnice są rzeczą normalną i nie muszą prowadzić do tego rodzaju skutków pod jednym warunkiem, że nikt nie przyjmuje, że socjotechnika nienawiści jest znakomitym sposobem utrzymywania się przy władzy &#8211; powiedział Kaczyński.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Komunikacja polityczna Kaczyńskiego była do niedawna całkowicie skoncentrowana na śmierci Lecha Kaczyńskiego i okolicznościach Katastrofy Smoleńskiej, dziś zaś skupia się wyłącznie na morderstwie w łódzkiej siedzibie PiS-u. Widać więc wyraźnie, że prezesowi PiS-u brakuje pomysłu na pozytywny przekaz lub chęci do jego kreowania, znakomicie czuje się natomiast w komunikacji konfrontacyjnej, dychotomizującej i antagonizującej.</p>
<p style="text-align: justify;">Można więc odnieść wrażenie, że każde kolejne tragiczne wydarzenie, którego ofiarą jest ktoś z otoczenia Kaczyńskiego, to dla niego odżywka moralna, materiał stanowiący punkt wyjścia i dojścia komunikacji politycznej, którą uprawia. Ten wzorzec komunikacji na pewno odpowiada najtwardszemu elektoratowi tej partii, nie ma jednak szans dotrzeć do szerszych kręgów społecznych. Kaczyński skazuje się więc, wciąż angażując się z retorykę konfrontacyjną, na marginalizację ale i stabilizację polityczną. Najwyraźniej doszedł do wniosku, że lepsze twarde 20 % niż miękkie 40%.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/11/06/im-gorzej-tym-lepiej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sporów nigdy dość</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/11/03/sporow-nigdy-dosc/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/11/03/sporow-nigdy-dosc/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Nov 2010 08:49:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Joanna Kluzik-Rostowska]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Poncyliusz]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Ziobro]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3191</guid>
		<description><![CDATA[Spory dobrze się sprzedają – to chyba zauważyli wszyscy, którzy śledzą wiadomości z kraju. Gdy sporu nie ma możemy liczyć na to, że media wykreują dla nas odpowiedni, czyli przyciągający uwagę, odwracający ją natomiast od innych, ważniejszych kwestii. Nie inaczej ma się rzecz obecnie. Gazeta Wyborcza informuje o sporze w szeregach PiS. Niby nic nowego, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Spory dobrze się sprzedają – to chyba zauważyli wszyscy, którzy śledzą wiadomości z kraju. Gdy sporu nie ma możemy liczyć na to, że media wykreują dla nas odpowiedni, czyli przyciągający uwagę, odwracający ją natomiast od innych, ważniejszych kwestii. Nie inaczej ma się rzecz obecnie.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-3191"></span></strong><a href="http://wyborcza.pl/1,75478,8597998,Joanna_Kluzik_Rostkowska_rzuca_wyzwanie_Zbigniewowi.html" target="_blank">Gazeta Wyborcza informuje</a> o sporze w szeregach PiS. Niby nic nowego, jednak jest to o tyle ciekawe, że prognozowana jest przegrana PiS w wyborach samorządowych, ustąpienie Jarosława Kaczyńskiego z funkcji prezesa partii i walka o jego miejsce między Joanną Kluzik-Rostkowską i Zbigniewem Ziobro.</p>
<p style="text-align: justify">Dwóch polityków Prawa i Sprawiedliwości poinformowało Wyborczą:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Na spotkaniu z najbliższymi współpracownikami zapowiedział, że jeśli wynik w wyborach samorządowych będzie bardzo zły, to zrzeknie się funkcji prezesa.</p>
</blockquote>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Deklaracja tym razem mogła być szczera, ale prezes tak naprawdę nie sądzi, by musiał odchodzić z polityki. Jest przekonany, że wynik w sejmikach będzie bardzo dobry, zbliżony do jego rezultatu w pierwszej turze wyborów prezydenckich, czyli ok. 36 proc.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Zastanawiający jest fakt sprzeczności informacji. Jarosław Kaczyński jakiś czas temu zapowiedział, że niezależnie od sytuacji ustępować ze swojego stanowiska nie będzie. A tu nagle okazuje się, że jednak myśli o tym. Oczywiście rzeczywistość zweryfikuje poprawność obu informacji – ale to nie teraz, teraz możemy się zastanawiać, która wersja jest bliższa przekonaniom prezesa. Wiceprezes partii, Adam Lipiński przekonuje do wcześniejszych słów prezesa.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Musiałbym o nim (zebraniu – przyp. red.) wiedzieć. Wybory samorządowe są zresztą na tyle specyficzne i zdecentralizowane, że trudno o łatwą ocenę wyniku. Możemy porównywać je z poprzednimi samorządowymi, parlamentarnymi i z pierwszą turą wyborów prezydenckich. Jestem pewien, że będziemy mieli więcej radnych niż teraz, a w kilku sejmikach zdobędziemy większość samodzielną bądź w koalicji.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Myśleć pozytywnie nikt nikomu nie zabroni, wszak pozytywne nastawienie jest czynnikiem rzutującym na podejmowane działania, a co za tym idzie efekt końcowy.</p>
<p style="text-align: justify">To jednak nie jest spór, sporną kwestią jest to, kto obejmie dowodzenie partią po tym, jak Jarosław Kaczyński ustąpi z funkcji prezesa.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Realizowane są koncepcje Zbigniewa Ziobry. Mamy duże różnice w poparciu między PiS a PO, duży poziom nieufności do Jarosława Kaczyńskiego, brak możliwości koalicyjnych i jeszcze brak pomysłu na odklejenie gęby. A jeśli chcemy być solidną opozycją, musimy tę gębę odkleić. Odkleimy ją, jeśli wrócimy do polityki, jaką uprawialiśmy w kampanii prezydenckiej.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Niby „oczywista oczywistość” jednak należy pamiętać, że PiS ma swój twardy elektorat, który niechętnie widzi kogokolwiek innego na czele partii, uznając jedynie Jarosława Kaczyńskiego. Bez niego PiS nie będzie już nigdy tą samą partią, a tworzenie nowej na fundamentach starej jest trudniejsze, niż stworzenie nowej (patrz: historia SLD). Owa gęba mi osobiście kojarzy się jedynie z twarzą Jarosława Kaczyńskiego, który na dobrą sprawę sprawia, że PiS jest partią jednego człowieka.</p>
<p style="text-align: justify">Liberałowie PiS powinni już dawno działać w kierunku tworzenia własnej partii, bez oszukiwania wyborców, że ich poglądy są w większej mierze prawicowe. Wyborcy PiS są prawicowi, często wręcz skrajnie – zatem nic dziwnego, że pojawienie się na scenie liberałów obok skrajnie prawicowego prezesa dało większy wynik wyborczy w wyborach prezydenckich – zejście liberałów ze sceny odebrało ten elektorat.</p>
<p style="text-align: justify">To jest czysta matematyka. Partia Kluzik-Rostkowskiej, Poncyliusza i pozostałych liberałów osiągnęłaby dobry wynik w wyborach (poparcie z wyborów prezydenckich – obecne poparcie =  poparcie dla liberałów). Jednakże widać, że politycy wolą pozostawać w cieniu swojego prezesa (tak bezpieczniej) licząc na to, że może karta się odwróci i dane im będzie poprowadzić partię do zwycięstwa (być może, ale nie na pewno).</p>
<p style="text-align: justify">Wyborcy oczekują od polityków konkretnych działań, odwagi, rzetelności i konsekwencji. Odwagi Jarosławowi Kaczyńskiemu nie brakuje, brakuje jej jego współpracownikom. Braku konsekwencji też zarzucić nie można, pytanie czy partia obrała dobry kierunek i upiera się przy rzeczach istotnych dla wyborców. Ocenę tego oraz rzetelności działań pozostawiam wyborcom.</p>
<p style="text-align: justify"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/11/03/sporow-nigdy-dosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czarny wtorek polskiej polityki</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/10/19/czarny-wtorek-polskiej-polityki/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/10/19/czarny-wtorek-polskiej-polityki/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 19 Oct 2010 19:12:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[agresja]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[napad]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[zabójstwo]]></category>
		<category><![CDATA[Łódź]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3126</guid>
		<description><![CDATA[Stało się. Żenująco niski poziom dyskursu politycznego ostatnich lat to jeden z bodźców, który popchnął człowieka do czegoś więcej niż przepychanek u stóp krzyża. Z nienawiści do PiS-u zabił przypadkowe osoby tylko dlatego, że przebywały w łódzkiej siedzibie tej partii. Dla polskiej polityki nadeszła dziś nowa era. Ryszard C. wtargnął do łódzkiej siedziby PiS i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Stało się. Żenująco niski poziom dyskursu politycznego ostatnich lat to jeden z bodźców, który popchnął człowieka do czegoś więcej niż przepychanek u stóp krzyża. Z nienawiści do PiS-u zabił przypadkowe osoby tylko dlatego, że przebywały w łódzkiej siedzibie tej partii. Dla polskiej polityki nadeszła dziś nowa era.</strong><strong><span id="more-3126"></span> </strong></p>
<p style="text-align: justify;">Ryszard C. wtargnął do łódzkiej siedziby PiS i <a href="http://wiadomosci.onet.pl/raporty/napad-na-biuro-pis/sprawca-ataku-przyznal-sie-do-winy-nienawidze-poli,1,3738339,wiadomosc.html" target="_blank">zastrzelił</a> Marka Rosiaka, asystenta europosła PiS Janusza Wojciechowskiego. Ciężko ranił drugą osobę &#8211; asystenta posła Jarosława Jagiełły &#8211; Pawła Kowalskiego. Przyznał się do popełnienia wymienionych czynów.</p>
<p style="text-align: justify;">Jarosław Kaczyński, bohater następującej wypowiedzi sprawcy:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Chciałem zabić Kaczyńskiego, ale miałem za małą broń!</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">… nie zaskoczył formą i treścią swojego komentarza:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">To jest śmierć z powodów politycznych. Nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości i tutaj odpowiedzialność polityków PO z Donaldem Tuskiem na czele jest zupełnie jasna, chociaż oczywiście jest to odpowiedzialność o charakterze moralnym i politycznym. Można powiedzieć &#8211; kolejna odpowiedzialność.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Prezes PiS-u jest w błędzie. Mówiąc precyzyjnie, można przypisać mu rację jedynie w pewnym zakresie: owszem, Donald Tusk i PO ponoszą odpowiedzialność za to wydarzenie, ale nie mniejszą niż Jarosław Kaczyński i PiS. Oczywiście, jak słusznie zauważyło wielu komentatorów, w tym Jarosław Kaczyński, nie jest kwestią przypadku, że ten konkretny osobnik napadł właśnie na siedzibę PiS-u, jest natomiast kwestią przypadku, że mamy dziś do czynienia z atakiem właśnie na działaczy PiSu. Jak to pogodzić?</p>
<p style="text-align: justify;">Osobista i – jak widać – bezgraniczna nienawiść sprawcy do polityków Prawa i Sprawiedliwości spowodowała, że ofiarami są przedstawiciele tej partii. Nie ulega jednak wątpliwości, że równie żarliwie nienawistnie nastawionych do polityków osób nie brakuje zarówno pośród przeciwników PiS-u jak i PO, SLD, PSL-u i wszystkich innych, mniejszych i większych ugrupowań. Oznacza to, że z tego rodzaju aktami przemocy mogliśmy i nadal możemy mieć do czynienia w stosunku do działaczy z innych partii.</p>
<p style="text-align: justify;">Dzisiejsze wydarzenie jest bardzo istotne z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze, dla Jarosława Kaczyńskiego jest to namacalne potwierdzenie wizji polskiej polityki, która rozwija się w jego głowie od wielu lat a – ze szczególną intensywnością – od kilku miesięcy. Spiskowa teoria rzeczywistości, której jest wyznawcą, została dziś bardzo obficie odżywiona a PiS zyskał kolejnego męczennika. Po drugie – tego rodzaju medialne artefakty z reguły nakłaniają do naśladownictwa osoby o podobnym stanie emocji i podobnej kondycji psychicznej. Istnieje więc, niestety, niemałe prawdopodobieństwo, że wkrótce usłyszymy o kolejnych tego rodzaju przypadkach i zbliżymy się – w ten sposób – do wzorów publicznych zachowań znanych z USA.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/10/19/czarny-wtorek-polskiej-polityki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

