<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SpinDoktorzy.PL &#187; Janusz Palikot</title>
	<atom:link href="http://spindoktorzy.pl/tagi/janusz-palikot/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://spindoktorzy.pl</link>
	<description>Rentgen Marketingu Politycznego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 02 Nov 2011 22:10:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Czy o Palikocie można mówić neutralnie?</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/10/15/czy-o-palikocie-mozna-mowic-neutralnie/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/10/15/czy-o-palikocie-mozna-mowic-neutralnie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 15 Oct 2010 13:33:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomza</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[RadioLans]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[Lena Kolarska-Bobińska]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Wikiński]]></category>
		<category><![CDATA[Przyjazne Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3118</guid>
		<description><![CDATA[Albo że błazen, hochsztapler i kretyn, albo genialny, bezkompromisowy, odważny, wykrzykujący to, o czym inni boją się nawet pomyśleć. Choćby chcieli. Merytoryczne opinie o Januszu Palikocie pojawiają się rzadko. Coś zaproponować spróbowała europosłanka PO Lena Kolarska-Bobińska. Okazało się, że to laurka, ale i tak niech jej słowa staną się punktem wyjścia. Ja miałam okazję patrzeć [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Albo że błazen, hochsztapler i kretyn, albo genialny, bezkompromisowy, odważny, wykrzykujący to, o czym inni boją się nawet pomyśleć. Choćby chcieli. Merytoryczne opinie o Januszu Palikocie pojawiają się rzadko. Coś zaproponować spróbowała europosłanka PO Lena Kolarska-Bobińska. Okazało się, że to laurka, ale i tak niech jej słowa staną się punktem wyjścia.</strong></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-3118"></span>Ja miałam okazję patrzeć na to, jak on robi politykę, jak jeździ po wsiach bardzo ciężko pracując i nie bojąc się konfrontacji z ludźmi. A politycy bardzo często spotykają się z wyborcami na wielkich spotkaniach, a on szedł do rolników &#8211; najbardziej rozzłoszczonych wyborców &#8211; i nie bał się. Powiększył uczestnictwo w PO na Lubelszczyźnie prawie czterokrotnie. Tego się nie robi, bo jest znanym ze swoich medialnych występów.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Miłe słowa i – co by nie mówić – wnoszące coś do opisu byłego już posła Platformy Obywatelskiej. Okazuje się bowiem, że potrafi on nie tylko organizować spektakularne wystąpienia publiczne, ale i – tak zwanie – działać w terenie. Co jeszcze mówi <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8509566,Pracowity__odwazny__ambitny__Laurka_dla_Palikota_od.html">w wywiadzie dla Tok FM</a> życzliwa Palikotowi pani profesor? Odnosząc się do jego odważnej postawy względem elektoratu, który w założeniu i teoretycznie powinien być mu raczej niechętny, dodaje:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">To, czego brakuje PO, to program dla wsi. Platforma rządzi i jeśli chce wygrywać wybory, to taki program musi mieć.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Z kontekstu wynika, że plan ma być może Palikot. Zanim o tym jednak, najpierw krótka wycieczka na margines. Europosłanka w dwóch krótkich zdaniach, nie tylko strzela sobie (oczywiście jeśli identyfikuje się jakoś z Platformą) w stopę, lecz również mówi nieprawdę. Po pierwsze, skoro rządząca od trzech lat partia nie dysponuje programem dla wsi, europosłanka Kolarska-Bobińska jest zaś tej partii częścią, nie świadczy to o niej (posłance, chociaż partii rzecz jasna również) najlepiej, tym bardziej, że program taki uważa za rzecz potrzebną. Po drugie, jak wskazuje obecny stan posiadania PO w parlamencie oraz zgodnie wszystkie sondaże, Platforma wcale programu dla wsi mieć nie musi, by rządzić i wygrać kolejne wybory. Jak na razie świetnie wystarcza komunikacyjna skuteczność Donalda Tuska i przychylność „liderów opinii”.</p>
<p style="text-align: justify;">Wróćmy jednak do Palikota, posła na Sejm od lat już z górą pięciu. Jeśli jego sukcesy w uprawianiu polityki, która dotyczy ludzi mieszkających i pracujących na wsi, sprowadzają się do skutecznego przekonywania, by wstępować w szeregi reprezentowanej przez siebie organizacji, to autentycznie i bardzo dobrze – dla organizacji.</p>
<p style="text-align: justify;">Piszę o tym bez cienia sarkazmu – jeśli prawdą jest to, o czym mówi europosłanka, że poseł Palikot jest skuteczny w „oddolnym” przekonywaniu ludzi do swoich racji – a nie mam powodów, by sądzić, że prof. Kolarska-Bobińska mówi nieprawdę &#8211; to jest to bardzo ważny i jednoznacznie pozytywny, w dodatku wreszcie merytoryczny, element charakterystyki Palikota. Tak się powinno uprawiać politykę. Źle jednak, gdy na skutecznym przekonywaniu się kończy.</p>
<p style="text-align: justify;">Kryterium oceny polityka partyjnego (lidera regionalnego) może być to, o ile zwiększył liczebność partii, kryterium oceny posła, członka gremium ustawodawczego, musi być już jednak co innego.</p>
<p style="text-align: justify;">Trzy lata temu, gdy PO, zwyciężywszy wybory, przejmowała władzę, znakiem rozpoznawczym Janusza Palikota nie była jeszcze brutalna krytyka Lecha Kaczyńskiego czy kampania na rzecz laicyzacji państwa, ale walka z rozmaitymi prawno-biurokratycznymi bublami i absurdami zapisanymi w ustawach, krępującymi działalność przedsiębiorców i utrudniającymi życie reszcie obywateli. W tym klimacie powstała sejmowa Komisja Nadzwyczajna „Przyjazne Państwo”. Dokładnie 20 grudnia 2007 roku.</p>
<p style="text-align: justify;">Niedługo miną już trzy długie lata.</p>
<p style="text-align: justify;">Czemu Janusz Palikot nie chwali się jej osiągnięciami? Skoro nie ma czym, dlaczego nikt go o tę porażkę nie pyta? To nie tylko złośliwość i wyciąganie na siłę Palikotowi jakichś niepowodzeń czy niedoskonałości. Komisja „Przyjazne Państwo” jeszcze trzy lata temu była jego odpowiedzią na pytanie, jak wreszcie należy w Polsce uprawiać politykę. To on ją „wymyślił” i w pewnym momencie o nią opierał swój wizerunek i nią uzasadniał, dlaczego akurat on się do polityki nadaje, w związku z czym warto na niego głosować.</p>
<p style="text-align: justify;">Opowiedzenie, co się stało, że się nie udało, byłoby co najmniej interesujące i również wniosłoby coś merytorycznego do charakterystyki politycznej skuteczności (już w wymiarze nie tylko partyjnym, ale i państwowym) posła Palikota.</p>
<p style="text-align: justify;">W marcowym (a więc starym, ale za to sprzed katastrofy, kiedy warunki polityczne były mniej więcej podobne do tych, jakie panowały w chwili powołania „Przyjaznego Państwa”) <a href="http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/palikot-nie-chce-placic-na-przyjazne-panstwo,55025,1">„Newsweeku”</a> znalazłem coś takiego:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wiceprzewodniczący komisji Marek Wikiński (SLD) zauważył w środę w rozmowie z &#8222;Newsweekiem&#8221;, że komisja jest bojkotowana przez członków gabinetu Tuska. – Na początku przychodzili do nas ministrowie lub ich zastępcy. Teraz szefowie resortów przysyłają naczelników wydziałów – ubolewa nad prestiżowym policzkiem poseł Wikiński.</p>
<p style="text-align: justify;">Według niego również sam Palikot stracił zainteresowanie pracami komisji, np. nie zwołuje już posiedzeń w tygodniu, gdy nie ma obrad Sejmu. – Przewodniczący kazał nam przygotować propozycje projektów ustaw, ale od kilku miesięcy nie zwołuje żadnego spotkania, żeby o nich porozmawiać.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Emocjonując się narodzinami drugiego „dziecka” Janusza Palikota, warto by wiedzieć, co się stało, że umarło pierwsze. Oczywiście wina może leżeć po stronie Kaczyńskich oraz rosnących wpływów kościelnych w życiu publicznym, ale co, jeśli jest jednak trochę inaczej?</p>
<h5 style="text-align: justify;">Piotr Tomza</h5>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/10/15/czy-o-palikocie-mozna-mowic-neutralnie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tusk jak Ultimate Warrior</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/10/02/tusk-jak-ultimate-warrior/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/10/02/tusk-jak-ultimate-warrior/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 02 Oct 2010 13:13:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[dopalacze]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[zasłona dymna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3069</guid>
		<description><![CDATA[Powiało grozą – sprzedawcy i dystrybutorzy dopalaczy w panice rozpierzchli się, pochowali po piwnicach i czekają na rozwój wypadków. Wiedzą jednak: biada im – wszak w sprawie dopalaczy przemówił sam premier Tusk! I na dodatek zapowiedział, że bedzie brutalny! Tusk rzekł co następuje: Wczoraj w nocy specjalny zespół rządowy z moim udziałem podjął stosowne decyzję [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Powiało grozą – sprzedawcy i dystrybutorzy dopalaczy w panice rozpierzchli się, pochowali po piwnicach i czekają na rozwój wypadków. Wiedzą jednak: biada im – wszak w sprawie dopalaczy przemówił sam premier Tusk! I na dodatek zapowiedział, że bedzie brutalny!</strong><span id="more-3069"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Tusk rzekł co następuje:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Wczoraj w nocy specjalny zespół rządowy z moim udziałem podjął stosowne decyzję i tę kwestię rozstrzygniemy w trybie błyskawicznym, w sposób zdecydowany, żeby nie powiedzieć brutalny. Nie będzie litości dla tych, którzy życie młodych obiecujących ludzi chcą zamienić w piekło uzależnienia &#8211; powiedział premier w sobotę podczas inauguracji roku akademickiego w Akademii Sztuki w Szczecinie.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">a następnie dodał:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Potraktujcie ten komunikat także jako swój komunikat, bo wasz wybór waszej drogi życiowej jest największym, najmocniejszym i najmądrzejszym uzasadnieniem takich decyzji, jakie my podejmujemy, kiedy trzeba walczyć ze złem. Dla takich ludzi jak wy, warto podejmować nawet najtrudniejsze decyzje.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Przeanalizujmy wypowiedź premiera punkt po punkcie konfrontując ją z rzeczywistością. Jaka jest – wypada zacząć od niej właśnie – rzeczywistość? Brutalna, jak zapowiedziane działania premiera. Pierwszy sklep z dopalaczami założono ponad 2 lata temu w Łodzi. Wówczas właśnie zaszczepiono na polskim gruncie modę, obyczaj i taktykę omijania prawa w jednym, słowem: modus operandi umożliwiający legalny handel narkotykami. Od początku było wiadomo, że handel tzw. produktami kolekcjonerskimi to tylko zasłona dymna, od początku było wiadomo, że brak zdecydowanej reakcji władz państwowych pozwoli na swobodny rozwój i  &#8211; co najważniejsze i najgorsze – fizyczne i psychiczne przyzwyczajenie konsumentów do tego zjawiska.</p>
<p style="text-align: justify;">Oczywiście władze państwowe i lokalne nie pozostawały bezczynne, brakowało jednak przemyślanego i, co najważniejsze, skutecznego sposobu zwalczania procederu. I tak sklepy z dopalaczami wpisały się w krajobraz miast polskich stając się realną alternatywą dla innych śmiercionośnych używek, np. alkoholu, z którego sprzedaży państwo czerpie ogromne korzyści.</p>
<p style="text-align: justify;">Nagle, po upływie 2 lat od zaistnienia dopalaczy na polskim rynku, premiera Tuska olśniło. Postanowił działać „w trybie błyskawicznym”, jakkolwiek to brzmi po dwuletniej bezczynności. Będzie „zdecydowany” i „brutalny” niczym Ultimate Warrior. Nie będzie litości dla tych wszystkich którzy współtworzą „piekło uzależnienia” młodych ludzi.</p>
<p style="text-align: justify;">Najdziwniejsze jednak wydaje się to, że dla Tuska działanie zwalczające dopalacze opierają się na „najtrudniejszych decyzjach”. Dlaczego podjęcie decyzji o obronie młodych ludzi przed „piekłem uzależnienia” było trudne? Trudno zgadnąć.</p>
<p style="text-align: justify;">Zastanawiające wydaje się także bardzo daleko idące, ale widoczne od ok. 2 tygodni, zaangażowanie mediów w relacjonowanie każdego pojedynczego przypadku zażycia dopalaczy ze złym dla spożywającego skutkiem, choć zgadywać należy, że w ciągu ostatnich dwóch lat obecności tych środków na rynku polskim było takich przypadków równie dużo, jeżeli nie więcej. Zastanawiające wydaje się także to, że Tusk przystąpił do medialnej wojny z dopalaczami właśnie wtedy, gdy Palikot wbija nóż w plecy PO. Wiele wskazuje na to, że mamy do czynienia z nośnym, atrakcyjnym medialnie i budzącym emocje tematem zastępczym, czyli zastępującym wewnątrzpartyjną dyskusję, do której w populistyczny sposób nawoływał Palikot.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/10/02/tusk-jak-ultimate-warrior/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Palikot na scenie</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/09/13/palikot-na-scenie/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/09/13/palikot-na-scenie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 13 Sep 2010 06:50:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[BlogoLans]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Antoni Mężydło]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2993</guid>
		<description><![CDATA[W mediach za dużo ostatnio Jarosława Kaczyńskiego. Janusz Palikot poczuł się zapomniany i pominięty. Jednak dla Palikota powrót na języki, nawet w sytuacji, gdy większość skupia się na zrozumieniu działań Kaczyńskiego nie stanowi większego wyzwania. Wystarczy wpis na blogu i zapowiedź możliwości startu w wyborach z własną partią. Dzisiejszy wpis, &#8222;Żony Jarosława&#8222;, mógłby nawet bawić, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>W mediach za dużo ostatnio Jarosława Kaczyńskiego. Janusz Palikot poczuł się zapomniany i pominięty. Jednak dla Palikota powrót na języki, nawet w sytuacji, gdy większość skupia się na zrozumieniu działań Kaczyńskiego nie stanowi większego wyzwania. Wystarczy wpis na blogu i zapowiedź możliwości startu w wyborach z własną partią.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-2993"></span></strong>Dzisiejszy wpis, &#8222;<a href="http://palikot.blog.onet.pl/Zony-Jaroslawa,2,ID414431039,n" target="_blank">Żony Jarosława</a>&#8222;, mógłby nawet bawić, gdyby nie ostatnia „żona”</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">10. Mama JADWIGA – JEDYNA ŻONA, zabroniona bo kazirodcza.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Pan Janusz powinien wiedzieć, że zagrania typu „a twoja matka…” są rodem z podwórka. Prędzej spodziewałabym się takiego tekstu od nastolatka, dodatkowo nie bardzo rozwiniętego. Od polityka wymaga się więcej, chociażby dobrego języka. Wychodzę z założenia, iż inteligentny człowiek potrafi tak ubliżyć rozmówcy, iż ten jeszcze za to podziękuje. Widać Palikot nie potrafi.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Śmierć Lecha Kaczyńskiego miała dla mnie ten dobry skutek, że przez kilka miesięcy nikt się mną nie interesował, bo jako rzekomy zabójca Lecha nie miałem szans.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Pan Janusz znowu wykazuje się (nie pierwszy raz) bardzo selektywną pamięcią. Ja pamiętam, że po śmierci Lecha Kaczyńskiego na chwilę Palikot umilkł, jednakże wrócił bardzo szybko z bardzo oryginalnymi tekstami, również pod adresem zmarłego prezydenta. Ponieważ Palikot nie byłby sobą, gdyby jego wypowiedź była ‘zwyczajnie zwyczajna’ ,zatem wzbudzał dość duże zainteresowanie.</p>
<p style="text-align: justify">Jego partyjnym kolegom zachowanie takie (czyt. kręcenie afery) nie przeszkadza tak długo, jak długo negatywne skutki nie odbijają się na całej partii. Kiedy Palikot występował w towarzystwie wibratora i świńskiego łba wszystko było jeszcze do przyjęcia. W chwili, gdy występy działały na niekorzyść kandydującego na urząd prezydenta Bronisława Komorowskiego, to już nie było zabawne. Grożenie palcem i ogólnopolskie dywagacje na temat tego, czy Palikot zostanie usunięty z partii na kolejny wniosek kolegów partyjnych, czy też nie przestały już być godne uwagi. Natomiast jeśli sam Palikot nie wyklucza odejścia i założenia własnej partii to warto, chociażby w ramach odpoczynku od codziennych zaskakujących wypowiedzi Kaczyńskiego zastanowić się chwilę.</p>
<p style="text-align: justify">Antoni Mężydło, wymieniony przez Palikota w dzisiejszym wpisie na blogu na szóstej pozycji, jako żona nielojalna, ale kochająca w wywiadzie na <a href="http://www.polskatimes.pl/stronaglowna/306704,mezydlo-niech-palikot-zaklada-partie-i-popelnia-polityczna,id,t.html#material_2" target="_blank">Polska The Times</a> jasno określa swoje poglądy</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Niemożliwe, aby sąd partyjny nie ukarał Palikota. Jego wypowiedzi bardzo szkodziły zarówno PO, jak i Bronisławowi Komorowskiemu. Po prostu nas ośmieszał. O jego działalności najlepiej świadczy wynik wyborczy z jego miasta &#8211; Lublin jest jedynym z największych polskich miast, gdzie wygrał Jarosław Kaczyński. Palikot jątrzy, dzieli i pracuje ewidentnie przeciwko PO.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Nie wiem dlaczego ukaranie nie jest niemożliwe. Rzeczywistość pokazała, że Janusz Palikot musi mieć fory w partii, że partia wiele jest mu w stanie wybaczyć. Cóż takiego stało się przez ostatnie miesiące, że teraz miałoby być inaczej? Co do ośmieszenia to niewielu zaprzeczy, znam również takich, którzy wyrażają przekonanie, iż Palikot znajduje się na liście płac Kaczyńskiego jako ten, który niszczy partię od środka i pracuje na rzecz PiS.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Niech zakłada partię. Myśli pan, że osiągnęłaby przyzwoity rezultat? To będzie ugrupowanie jednoprocentowe. Lewacki program Palikota, który obecnie jest chyba bardziej na lewo niż &#8222;Krytyka Polityczna&#8221; i Piotr Ikonowicz, nie zyska poparcia Polaków. Polski nie da się zzapateryzować. Powtarzam: niech zakłada partię i popełnia polityczną śmierć.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Choć wątpię w dwucyfrowe poparcie dla Palikota to jednak nie wykluczam, że będzie miał co robić. Korwin-Mikke też słynie z kontrowersyjnych przekonań i pomysłów, jednakże swój żelazny elektorat posiada. Jeszcze się obaj panowie dogadają i będą lepsi od byłej PPPP.</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://www.tvn24.pl/12690,1672965,0,1,palikot-chce-odejsc-droga-wolna,wiadomosc.html" target="_blank">Zielone światło</a> dla Palikota zapalił także szef klubu PO Tomczykiewicz</p>
<blockquote><p>Z pewnością Platforma nie będzie się przesuwała na lewo, bo Platforma była tworzona jako partia centroprawicowa. Jak Palikotowi program Platformy nie odpowiada, wolna droga</p></blockquote>
<p style="text-align: justify">Jeśli Palikot tak bardzo ma lewicowe poglądy to po co w ogóle wstępował do PO? Może zamiast zakładać własną partię będzie starał się dostać do np. SLD? Tylko czy jakakolwiek partia posiadająca choć jednego członka o zdrowym rozsądku przyjęłaby na swój pokład pilota kamikadze?</p>
<p style="text-align: justify">To nie jest tak, że Palikot mówi same bzdury. Nie jest tak, że wszystkie podejmowane przez Palikota działania są destrukcyjne. Palikot ma w zwyczaju mówić to co myśli, przy czym wydawać by się mogło, iż najpierw powie, a potem pomyśli. Jednak poźniejsze zachowanie daje podstawę by sądzić, iż nawet najbardziej chaotyczne poczynania Palikota są przemyślane krótko, a nawet średniookresowo. To, że nikt nie myśli o skutkach jakie mogą mieć miejsce w odrobinę dalszej przyszłości to już inna bajka. Ta bajka, w której Palikot jest złym charakterem i jak to w bajkach bywa, zostaje pokonany przez dobrego rycerza.</p>
<p><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/09/13/palikot-na-scenie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Palikot sobie sterem i okrętem</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/08/21/palikot-sobie-sterem-i-okretem/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/08/21/palikot-sobie-sterem-i-okretem/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Aug 2010 13:42:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[Magdalena Środa]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[Ryszard Kalisz]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[stowarzyszenie]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Olejniczak]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2902</guid>
		<description><![CDATA[Jako że na polskiej scenie politycznej nie ma zbyt wielu osób deklarujących otwarcie poparcie dla działań Janusza Palikota, postanowił on takie osoby zorganizować i nadać im oficjalne ramy działalności. Palikot coraz bardziej się usamodzielnia; przygrywa solo od dawna, obecnie zamierza też samodzielnie tańczyć i śpiewać. Staje się więc, w sensie politycznym, całkowicie samowystarczalny. Zakłada stowarzyszenie, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Jako że na polskiej scenie politycznej nie ma zbyt wielu osób deklarujących otwarcie poparcie dla działań Janusza Palikota, postanowił on takie osoby zorganizować i nadać im oficjalne ramy działalności. </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2902"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Palikot coraz bardziej się usamodzielnia; przygrywa solo od dawna, obecnie zamierza też samodzielnie tańczyć i śpiewać. Staje się więc, w sensie politycznym, całkowicie samowystarczalny.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://wiadomosci.onet.pl/2212709,11,kongres_ruchu_poparcia_palikota_wytoczy_ciezkie_ideowe_armaty,item.html" target="_blank">Zakłada stowarzyszenie</a>, myśli także o zespole parlamentarnym, a wszystko to po to, by stworzyć ramy instytucjonalne dla promowania tematów  uchodzących w Polsce za kontrowersyjne, takich jak eutanazja, legalizacja związków partnerskich, zniesienie kar za obrazę prezydenta i uczucia religijne, podatek liniowy, parytety, edukacja seksualna w szkołach i in vitro.</p>
<p style="text-align: justify;">Poza tym poseł deklaruje:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>W 2011 r. chciałbym wejść do rządu.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Plany są więc, jak widać, szeroko zakrojone i mają się – co najważniejsze – nijak do planów liderów jego macierzystej partii, która, jako ugrupowanie masowe, podchodzi do wspomnianych tematów z dużą ostrożnością.</p>
<p style="text-align: justify;">Palikot zapowiada, że współtwórcami stowarzyszenia nie bądą wyłącznie osoby anonimowe:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Będzie trochę znanych nazwisk, na przykład Magdalena Środa. Cieszyłbym się też z obecności Ryszarda Kalisza i Wojciecha Olejniczaka. Nachalnie pchają się do mnie też politycy, którzy nie mają co ze sobą zrobić, ale oni mnie nie interesują. Zależy mi na ludziach nowych i świeżych, których w polityce jeszcze nie było.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Widać wyraźnie, że Palikot dąży do ucieleśnienia swojego nienowego przecież planu – stworzenia państwa w państwie, tworu politycznego budowanego z pomocą infrastruktury PO, którego ostateczny kształt może się stać się realną konkurencją nie tylko dla Platformy Obywatelskiej, ale także dla SLD w jego obecnej postaci. Liderzy PO mają więc obecnie twardy orzech do zgryzienia: muszą zdecydować jak ustosunkować się do coraz wyraźniej zarysowanych, samodzielnych inicjatyw posła-skandalisty by na tym nie stracić – w sensie politycznym i wizerunkowym.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/08/21/palikot-sobie-sterem-i-okretem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Palikot pluje na swoich</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/08/13/palikot-pluje-na-swoich/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/08/13/palikot-pluje-na-swoich/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Aug 2010 19:09:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[gafy]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[słabość]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2859</guid>
		<description><![CDATA[Nie jest tajemnicą, że Bronisława Komorowskiego i Janusza Palikota łączy przyjaźń. Nie przeszkadza to jednak Palikotowi w krytykowaniu prezydenta; robi to zresztą coraz częściej i coraz mocniej. O co poszło tym razem? O krzyż. Palikot powiedział w TVN24: Dzisiaj powinna tam wejść policja i wyprowadzić w kajdankach. Prokuratura powinna postawić im zarzuty. Tak by się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Nie jest tajemnicą, że Bronisława Komorowskiego i Janusza Palikota łączy przyjaźń. Nie przeszkadza to jednak Palikotowi w krytykowaniu prezydenta; robi to zresztą coraz częściej i coraz mocniej. O co poszło tym razem? O krzyż.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span id="more-2859"></span> </strong></p>
<p style="text-align: justify;">Palikot powiedział w TVN24:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Dzisiaj powinna tam wejść policja i wyprowadzić w kajdankach. Prokuratura powinna postawić im zarzuty. Tak by się stało w każdym normalnym państwie.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wypowiedź dotyczy oczywiście krzyża pod Pałacem Prezydenckim, wokół którego wszyscy chodzą ostatnio na palcach. Poseł-skandalista nie spodziewa się jednak, że problem zostanie rozwiązany we właściwy, jego zdaniem, sposób . Dlaczego?</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Wszyscy stchórzyli: biskupi, Episkopat, Kancelaria Prezydenta, minister spraw wewnętrznych i administracji, prokuratura. Prezydent stchórzył tak samo, jak większość establishmentu. Jedyni, którzy mieli odwagę zareagować, to byli ludzie, którzy 3 sierpnia wyrazili swoją niezgodę na łamanie prawa w centrum stolicy.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Trudno zresztą nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że…</p>
<p style="text-align: justify;">…władza nie zdała egzaminu i nie potrafiła zapewnić przestrzegania prawa, a miliony ludzi mają poczucie, że wszystko wolno (…) Polskie państwo straci na bierności prezydenta.</p>
<p style="text-align: justify;">Tym razem Palikot krytykuje bez dwóch zdań słusznie. Wizerunek Komorowskiego na tym raczej nie zyska, został zresztą osłabiony przez sam fakt jego – Komorowskiego – bezczynności w sytuacji wojny o krzyż. Mamy więc w tym przypadku do czynienia z dwoma „strzałami” wizerunkowymi:</p>
<p style="text-align: justify;">Jeden wymierzony jest w PO a strzelającym jest Palikot; pokazuje on bowiem słabość rządu i świeżo upieczonego prezydenta Komorowskiego.</p>
<p style="text-align: justify;">Drugi strzał, także wymierzony w PO i w Komorowskiego, to strzał samego Komorowskiego. Początek jego prezydentury zostanie bowiem zapamiętany jako naznaczony niezdecydowaniem, słabością i bezradnością w obliczu populistycznych wyskoków fundamentalistów, nie tyle religijnych, co społeczno-politycznych.</p>
<p style="text-align: justify;">Reasumując, marny to fundament pod wizerunek Komorowskiego, którego cała kampania prezydencka zbudowana była na gafach.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/08/13/palikot-pluje-na-swoich/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kaczyński cytuje Komorowskiego</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/08/07/kaczynski-cytuje-komorowskiego/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/08/07/kaczynski-cytuje-komorowskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 Aug 2010 12:30:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[argumentacja]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[wystąpienie publiczne]]></category>
		<category><![CDATA[zaprzysiężenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2829</guid>
		<description><![CDATA[Jarosław Kaczyński został ostrzelany przez dziennikarzy na okoliczność swojej nieobecności podczas zaprzysiężenia prezydenta Bronisława Komorowskiego. Miał na tego rodzaju gotowe i – trzeba przyznać – dobrze uargumentowane odpowiedzi. Tylko dobrze, bo do ideału było bardzo daleko. Niestety dla prezesa PiS-u, ma on tendencję do marnowania nawet najlepszego materiału marketingowego i tym razem trochę popłynął, jednak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Jarosław Kaczyński został ostrzelany przez dziennikarzy na okoliczność swojej nieobecności podczas zaprzysiężenia prezydenta Bronisława Komorowskiego. Miał na tego rodzaju gotowe i – trzeba przyznać – <a href="http://wiadomosci.onet.pl/2207490,11,kaczynski_to_zaprzysiezenie_bylo_wynikiem_smierci_mojego_brata,item.html" target="_blank">dobrze uargumentowane odpowiedzi</a>. </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2829"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Tylko dobrze, bo do ideału było bardzo daleko. Niestety dla prezesa PiS-u, ma on tendencję do marnowania nawet najlepszego materiału marketingowego i tym razem trochę popłynął, jednak co najmniej kilka jego strzałów trafia w środek pola oznaczonego numerem 10.</p>
<p style="text-align: justify;">Za niestosowne uznać należy to, co powiedział dziennikarzowi&#8230;</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ja w ogólne te pytania uważam za nieco niestosowne.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">…ponieważ nie był pytany o nieobecność na kameralnych imieninach u Palikota, lecz na zaprzysiężeniu prezydenta kraju w którym żyje i uprawia politykę. Zaczynamy więc od minusa.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ja chcę państwu przypomnieć, że to zaprzysiężenie było wynikiem śmierci mojego brata, mojej bratowej, moich przyjaciół, wielu innych ludzi, więc ja bym w tym kontekście raczej nie mówił o święcie. Gdyby to było 23 grudnia, tak jakby było, gdyby nie było katastrofy, to niezależnie od tego, kto by wybrał, dużo łatwo by o święcie mówić.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">To zaprzysiężenie było, bądźmy szczerzy, w niewielkim stopniu powiązane przyczynowo ze śmiercią Marii Kaczyńskiej, tym bardziej – ze śmiercią przyjaciół prezesa PiS-u i „wielu innych ludzi”. Minus dla Kaczyńskiego. Umiarkowany plusik za resztę – w istocie świętowanie demokracji miałoby nieco inny wymiar gdybyśmy mieli do czynienia z ustępowaniem z urzędu i wstępowaniem na urząd w normalnym, niczym nie zakłóconym trybie.</p>
<p style="text-align: justify;">A teraz seria plusów dla Kaczyńskiego:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ja przypomnę, że pan Komorowski przywitał wybór Lecha Kaczyńskiego na prezydenta Rzeczypospolitej słowami „Szkoda Polski”.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Trafiony zatopiony. Blamaż związany z wypowiedzią Komorowskiego jako wicemarszałka sejmu jest znacznie większego kalibru, niż nieobecność szefa opozycyjnej partii na zaprzysiężeniu Komorowskiego.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Pan Komorowski później mówił „Jaka wizyta taki zamach. Z 30 metrów tylko ślepy snajper by nie trafił”. A o co chodziło? O sytuację, kiedy kolumna samochodów, w której był prezydent Rzeczypospolitej, została zatrzymana przy użyciu broni palnej. Proszę sobie wyobrazić, np. że kolumna samochodów, gdzie jest prezydent Sarkozy, zostaje zatrzymana przy użyciu broni palnej a przewodniczący zgromadzenia narodowego w ten sposób się wypowiada.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Trafiony zatopiony. Niezależnie od tego, co sobie myślał o sprawie statystyczny Kowalski, Komorowskiemu nie wypadało mówić takich rzeczy. Raz jeszcze mamy więc do czynienia z wysoce niestosowną wypowiedzią marszałka na temat urzędującej (wówczas) głowy państwa. Poza tym Kaczyński użył bardzo trafionej analogii do hipotetycznej sytuacji, w której miałby się znaleźć Sarkozy. Reasumując – kolejny znaczący plus.</p>
<p style="text-align: justify;">Ostatnia sprawa, sprawa najcięższego kalibru:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">A są przecież sprawy dalej idące: ta wypowiedź mówiąca o tym, że „prezydent gdzieś poleci i może będzie po wszystkim”. Otóż ta wypowiedź powinna być przedmiotem działań śledczych i mam nadzieję, że będzie, jeśli nie teraz to kiedyś.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Z grubej rury poszło. Rzeczywiście 29 kwietnia 2009 w wywiadzie dla RMF-u Komorowski <a href="http://www.youtube.com/watch?v=86GcCrR4R_s&amp;feature=player_embedded" target="_blank">powiedział coś dziwnego</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wie pan, przyjdą wybory prezydenckie, albo prezydent będzie gdzieś leciał i to się wszystko zmieni.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wszystkim gorliwie walczącym ze spiskowymi teoriami należy zadać pytanie: co innego, poza tym, co wyczytał z tej wypowiedzi Kaczyński, mógł mieć na myśli Komorowski? Tym razem jednak plus umiarkowany, bo Kaczyński stara się instrumentalnie &#8222;jechać&#8221; na emocjach związanych z przekonaniem o zamachu w tle katastrofy smoleńskiej.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak czy owak – plusy przeważają. Dobre wystąpienie polityczne bolesne dla oponentów. O nic innego przecież w politycznej komunikacji nie chodzi.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/08/07/kaczynski-cytuje-komorowskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polska język trudna język</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/07/21/polska-jezyk-trudna-jezyk/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/07/21/polska-jezyk-trudna-jezyk/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Jul 2010 08:27:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Antoni Macierewicz]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[komisja]]></category>
		<category><![CDATA[komisje śledcze]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[prawo]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Rogalski]]></category>
		<category><![CDATA[Smoleńsk]]></category>
		<category><![CDATA[sprawiedliwość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2719</guid>
		<description><![CDATA[Może polscy politycy nie władają polszczyzną na zasadzie: ‘Kali jeść, Kali pić”, jednakże do prawidłowej polszczyzny im bardzo daleko. Nie mowa tu tylko o niechlujnej wymowie, ale także o tym, w jaki sposób dobierają słowa i jak nie przejmują się ich znaczeniem. Tak, dziś mowa o języku polskim. Wprawdzie daleko mi do polonistki czy też [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Może polscy politycy nie władają polszczyzną na zasadzie: ‘Kali jeść, Kali pić”, jednakże do prawidłowej polszczyzny im bardzo daleko. Nie mowa tu tylko o niechlujnej wymowie, ale także o tym, w jaki sposób dobierają słowa i jak nie przejmują się ich znaczeniem.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-2719"></span></strong>Tak, dziś mowa o języku polskim. Wprawdzie daleko mi do polonistki czy też filologa, to jednak bardzo drażni mnie to, w jaki sposób nasi politycy władają językiem ojczystym. Pomijam już  fakt, iż każdy ewidentnie, z premedytacją i nagminnie ułatwia sobie wymowę zamieniając „ą” na końcu wyrazu na „om” &#8211; niby nic wielkiego, a jednak ucho drażni. Jednak to drażnienie jest niczym w porównaniu z tym, jakie słowa &#8211; i to wielkie słowa &#8211; rzucane są przez polityków bardzo nieodpowiedzialnie.</p>
<p style="text-align: justify">Na początek oczywiście i niezmiennie „męczeństwo”, jednak tu rozwodzić się nie będę, bo pisałam o tym w poprzednich tekstach. Wczoraj pojawiło się nowe, równie mocne słowo: „zbrodnia”. <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,8159631,Macierewicz_nie_ma_watpliwosci__Zdarzyla_sie_zbrodnia.html" target="_blank">Antoni Macierewicz</a> pytany o użyte pojęcie odpowiada:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Nie mam wątpliwości, że mamy do czynienia z sytuacją tak straszliwą, tak dramatyczną, że każde słowo, które uwypukla dramatyzm tej sytuacji jest właściwe. Bardzo chętnie wrócę do tej kwestii później. Nie mam wątpliwości, że w trakcie tych wydarzeń mieliśmy do czynienia także z takimi, które na to słowo zasługują. A całość zostanie określona po zakończeniu prac komisji.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Istnieje wiele słów, które mogą uwypuklić tą sytuację. Takim słowem jest przede wszystkim „tragedia” i „katastrofa”, które w swoich definicjach wyczerpują całe zajście z 10 kwietnia. Jednak to za mało. Trzeba zagrzmieć, a &#8222;zbrodnia&#8221; to jak piorun z nieba. Sam Macierewicz przyznaje, że używa tego słowa w przekonaniu, iż komisja ustali, że zbrodnia miała miejsce. Partia mająca w swojej nazwie i prawo i sprawiedliwość orzeka o winie przed rozpoczęciem procesu i nie uznaje zasady domniemania niewinności.</p>
<p style="text-align: justify">Tego samego dnia, kilka godzin później, ten sam pan wyjaśnia co miał na myśli mówiąc „zbrodnia”.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Zbrodnia, to zgodnie ze słownikiem języka polskiego, czyn, który wymaga najwyższego potępienia moralnego. Tak było w tym wypadku, co do tego nie ma wątpliwości.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Tak, owszem, słownikowa definicja się zgadza. Do tego można jeszcze dodać „ciężkie przestępstwo”, przy czym samo „przestępstwo” jest definiowane jako czyn zabroniony pod groźbą kary. Zatem jeśli pan Macierewicz nie ma wątpliwości, iż miała miejsce zbrodnia, wie także kto jest za nią odpowiedzialny, to czy w takim przypadku nie powinien donieść tego do stosownego prokuratora?</p>
<p style="text-align: justify">Idąc nadal tą logiką, pamiętając także o tym, iż szukamy odpowiedzialnego politycznie należałoby wyjaśnić również to, dlaczego na pokładzie jednego samolotu znajdował się zwierzchnik sił zbrojnych oraz wszyscy dowódcy tych sił. Komisja powinna także pamiętać, iż nie chodzi tu tylko o prezydenta, ale również o pozostałe ofiary katastrofy. Patrząc jednak co się dzieje pod Pałacem Prezydenckim sądzę, że już niewielu ludzi pamięta, że w katastrofie zginęło w sumie 96 osób.</p>
<p style="text-align: justify">Udział w wyciąganiu ze słownika stosownie uwypuklających cokolwiek słów ma również Palikot, na którego doniesienie do prokuratury złożył <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8156933,Posel_PiS_doniosl_do_prokuratury_na_Palikota__Za_wpis.html" target="_blank">Rafał Rogalski</a>.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Niewątpliwie jego działanie było umyślne nakierowane na obrazę i umniejszenie czci dla szczątków śp. Przemysława Gosiewskiego. Informacja zawarta na blogu nie miała na celu niczego więcej niż werbalne zbezczeszczenie zwłok tragicznie zmarłego. Dokonano bowiem bezprawnego zestawienia osoby zmarłego, który miał być widziany żywy na peronie we Włoszczowie w czasie &#8222;zmagania z Rosjanami&#8221; w momencie kiedy już nie żył.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Jak to się ma do osoby zmarłego Gosiewskiego? Ano ma się tak, że w imię wyśmiewania poczynań polityków PiS Palikot nadszarpnął najwyżej dobre imię zmarłego. Oczywiście i prawu i sprawiedliwości musi stać się zadość, więc i tu można interpretować zapisy dowolnie. Choć Palikot jak zawsze wypowiedział się niestosownie, to jednak nie zbezcześcił szczątków &#8211; czego chciałby Rogalski.  Nie wiem też co to jest &#8222;werbalne zbezczeszczenie szczątków”. Samo „zbezczeszczenie” to potraktowanie czegoś bez należytego szacunku i to rozumiem, ale werbalne? Zwłok? Tego już moja logika nie pojmuje. Wiem jednak jaką dowolność interpretacji pozostawiają polskie przepisy prawne.</p>
<p style="text-align: justify">Cały ten szum uniemożliwiający spokojne wyjaśnianie sprawy katastrofy TU-154 sprawia, że zaczynam wątpić w szczere intencje wyjaśniających. Lepiej przecież budzić w Polakach rozważania teorii spiskowych. Wszak nie od dziś wiadomo, że Polacy uwielbiają narzekać i pokazywać palcem winnych w myśl zasady, że „co złego to nie ja”.  Zauważyć należy także, że ulubionym słowem, rzucanym ostatnio najczęściej przez PiS to &#8222;niewątpliwie&#8221;. Niewątpliwie politycy PiS nie mają wątpliwości co do jakiejkolwiek winy i odpowiedzialności rządu, a rząd jest winny i to bez wątpienia, niewątpliwie w każdej sytuacji.</p>
<p style="text-align: justify">I tak zamiast skupiać się na rzeczach istotnych będziemy obserwować przepychanki i kolejne nadinterpretacje. Przecież prawo prawem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie. Tym bardziej, gdy robimy tak, by to prawo stanowić. Tu można liczyć jedynie na rozum Polaka i jego wiarę, że nikt nie stoi ponad prawem&#8230; bez wątpienia.</p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/07/21/polska-jezyk-trudna-jezyk/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niebezpiecznie rdzewiejąca brzytwa</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/06/11/niebezpiecznie-rdzewiejaca-brzytwa/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/06/11/niebezpiecznie-rdzewiejaca-brzytwa/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 Jun 2010 06:25:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomza</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[brzytwa]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[kampania]]></category>
		<category><![CDATA[Sławomir Nowak]]></category>
		<category><![CDATA[wąsy]]></category>
		<category><![CDATA[wybory prezydenckie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2552</guid>
		<description><![CDATA[Poparcie dla Bronisława Komorowskiego topnieje w tempie, którego chyba nikt nie przewidywał, w dodatku bynajmniej nie za sprawą mistrzowskich posunięć jego rywala. Winny jest sam kandydat oraz sztab, który robi mu kampanię. No i Janusz Palikot. Jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna”, w otoczeniu marszałka narasta codzienny konflikt i nerwowość: &#8222;Niemal codziennie praca w sztabie zaczyna [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Poparcie dla Bronisława Komorowskiego topnieje w tempie, którego chyba nikt nie przewidywał, w dodatku bynajmniej nie za sprawą mistrzowskich posunięć jego rywala. Winny jest sam kandydat oraz sztab, który robi mu kampanię. No i Janusz Palikot.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2552"></span>Jak podaje <a href="http://www.dziennik.pl/polityka/wybory-prezydenckie-2010/article624719/PO_w_panice_Konflikt_w_sztabie_marszalka.html?page=1">„Dziennik Gazeta Prawna”</a>, w otoczeniu marszałka narasta codzienny konflikt i nerwowość:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>&#8222;Niemal codziennie praca w sztabie zaczyna się od wybuchu złości Sławomira Nowaka, który rzuca ostrymi słowami po kolejnych wpadkach Komorowskiego&#8221; &#8211; opowiada osoba związana ze sztabem.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">I dalej:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Komorowski nie ufa szefowi swojego sztabu Sławomirowi Nowakowi. Nowak boi się natomiast wpływów Grzegorza Schetyny, który nieformalnie starał się wyznaczać kierunki kampanii.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Warunki do pracy więc rzeczywiście nie najlepsze, przy czym ciskający się na wpadki Komorowskiego Nowak powinien mieć świadomość, że podatność kandydata na podejmowanie niekorzystnych dla siebie działań wynika tak samo z nieporadności jego samego, jak i z braku pomysłu na kampanię, a za to odpowiada już Nowak.</p>
<p style="text-align: justify;">Główny zadaniowiec PO zdaje się zresztą po prostu sam nieprzekonany do słuszności wystawienia przez partię kandydatury akurat Komorowskiego. O ile nie byłoby w tym nic złego, gdyby potrafił to ukryć, to jednak najwyraźniej nie potrafi i zaczyna mu to przeszkadzać w działaniu.</p>
<p style="text-align: justify;">Do tego dochodzi przedziwna niemożność/niechęć do „spacyfikowania” Janusza Palikota, który wytrwale pracuje, by stać się jedną z głównych postaci tej kampanii, i – trzeba przyznać – cel ten realizuje skutecznie. Problem w tym jednak, że celem PO powinna być nie realizacja ambicji Janusza Palikota, co wyborcze zwycięstwo Bronisława Komorowskiego. Ktoś chyba o tym zapomniał. Chociaż akcje biłgorajskiego performera przekonać mogą jedynie już przekonanych i są wyłącznie igrzyskami dla twardych zwolenników PO, co zgodnie podkreśla znakomita większość komentatorów (w cytowanym artykule z „DGP” Jarosław Flis), Bronisław Komorowski, w imię partyjnej lojalności, wiary, że agresja Palikota jednak pomaga w pozyskiwaniu elektoratu, bądź kto wie, czego jeszcze, nie chce się od swojego kolegi odciąć.</p>
<p style="text-align: justify;">Świetną do tego okazję miał wczoraj, <a href="http://wybory.gazeta.pl/wybory/1,106728,7999920,Wybory_2010__Komorowski_na_Facebooku___Nie_bede_podpisywal.html">odpowiadając publicznie na pytania zadawane mu przez użytkowników jednego z internetowych portali społecznościowych</a>. Zagadnięty, czy przyjaźni się z Palikotem, odpowiedział:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Ze mną i Palikotem to jak z Kościołem i państwem. Szanujemy swoją autonomię, znamy się od wielu lat, a ja staram się być wierny przyjaźniom. Jest wiele spraw, które mnie w nim irytują, przeszkadzają, ale cenię go za autentyczność.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">I wszystko świetnie, lojalna przyjaźń to piękna sprawa, ale po co to wstawka o autentyczności? Autentyczność Palikota, człowieka z gumowym penisem? Komu Palikot nie przeszkadza, ten i tak zagłosuje na Komorowskiego. Najwyższa pora, by marszałek zaczął adresować swój przekaz także do wyborców mniej zdeklarowanych.</p>
<p style="text-align: justify;">W rozmowie padło też pytanie o wąsy. Komorowski:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Na pewno ich nie zgolę. Noszę je od jednego z pierwszego aresztowań w latach 80. Tam nie miałem maszynki i tak zostało. Jeśli nie zwariuje, że muszę się odmładzać, to wąsy zostaną.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Odpowiedź znakomita, wygrywająca temat do maksimum. Brzytwa rdzewieje, najwyższa pora, by jej użyć. Oczywiście wąsy zostawiając w spokoju – znacznie korzystniej będzie odciąć się od Palikota.</p>
<h5 style="text-align: justify;">Piotr Tomza</h5>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/06/11/niebezpiecznie-rdzewiejaca-brzytwa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przemiana za przemianę</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/06/09/przemiana-za-przemiane/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/06/09/przemiana-za-przemiane/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Jun 2010 08:12:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[kampania wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[wiec polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[wybory 2010]]></category>
		<category><![CDATA[wybory prezydenckie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2542</guid>
		<description><![CDATA[Na polskiej scenie politycznej jest tylko jedna osoba, która może zastąpić nie jedną grupę szybkiego reagowania. Janusz Palikot kolejny raz udowodnił, że odpowiednia oprawa dla wypowiadanych słów ma strategiczne znaczenie w dążeniu do określonego celu. Osiąganie celu przez Palikota zawsze jest spektakularne. Jednak to, czego nie można mu zabrać to fakt, że zawsze osiąga swój [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Na polskiej scenie politycznej jest tylko jedna osoba, która może zastąpić nie jedną grupę szybkiego reagowania. Janusz Palikot kolejny raz udowodnił, że odpowiednia oprawa dla wypowiadanych słów ma strategiczne znaczenie w dążeniu do określonego celu.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-2542"></span></strong>Osiąganie celu przez Palikota zawsze jest spektakularne. Jednak to, czego nie można mu zabrać to fakt, że zawsze osiąga swój cel. Po katastrofie pod Smoleńskiem Palikot ucichł, co świadczyć może jedynie o tym, że nie jest tak bezczelny i bezmyślny jakby chcieli tego jego przeciwnicy. Cisza jednak najczęściej zapowiada burzę.</p>
<p style="text-align: justify">Wiatrem goniącym deszczowe chmury była <a href="http://news.money.pl/artykul/palikot;zmienil;sie;przez;smierc;prezydenta,219,0,620763.html" target="_blank">‘śmierć’ Janusza Palikota</a>.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Janusz Palikot, którego znacie, zginął z Lechem Kaczyńskim 10 kwietnia. Teraz jest nowy Janusz Palikot.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Cała przemiana trwała krócej niż medialno-polityczna dyskusja o niej. Jednak cel został osiągnięty – taka przemiana Palikota jaka Kaczyńskiego. Teraz, niczym grom z jasnego nieba spada nam P<a href="http://www.tvn24.pl/12690,1659792,,,wiece-palikota-i-kaczynskiego-moze-byc-karczemna-awantura,wiadomosc.html" target="_blank">alikot ze swoją wątpliwością</a> o zdrowie psychiczne Kaczyńskiego</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Czy jesteśmy pewni, że ten głęboki wstrząs, który miał miejsce w przypadku Jarosława Kaczyńskiego, nie zaowocował jakimiś trwałymi zmianami jego psychiki? Czy możemy sobie poradzić potem z sytuacją, w której osoba niezdolna do wykonywania tej funkcji zostanie na fali tego nieszczęścia i współczucia wybrana na prezydenta naszego kraju?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Takie zarzuty w ustach Palikota nie powinny nikogo dziwić. Jednak należałoby zastanowić się nad logiką jego rozumowania. Czyż nie było tak, że Jarosław Kaczyński po 10 kwietnia przemówił dopiero na pogrzebie – nie swojego brata, a Sławomira Skrzypka? Czyż nie było tak, że choć cały świat wiedział, że będzie kandydował, on sam ‘zastanawiał się’ nad tym? Czyż nie było tak, że pokazał zupełnie inną niż dotąd twarz w orędziu do narodu rosyjskiego? Czyż nie zakończył wojny polsko-polskiej aby ‘pokojowo’ atakować poczynania rządu?</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://wyborcza.pl/1,75478,7989298,Palikot__a_ktory_kandydat_zdrowy_.html">Kaczyński chciał porozumienia</a>, wspólnego działania, zaniechania krzyków i ostrej kampanii wyborczej. Brak pazura w kampanii jest naturalne dla polityka, który walczy o urząd sprawowany do tej pory przez tragicznie zmarłego brata.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Może to tylko trauma po tej wielkiej tragedii, może wciąż nie może się pozbierać? Ale tym bardziej mnie dziwi, że człowiek, który nie potrafi się pozbierać, zachowuje się zupełnie inaczej i ma odwagę kandydować. Podejrzewam w tym zabieg marketingowy. Bardzo sprytny, ale też cyniczny.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Można wypełniać testament zmarłego, choć jest to ryzykowne. Wśród wielu głosów, wielu polityków z różnych partii słychać było nawoływanie do niewykorzystywania tragedii dla celów kampanii wyborczej &#8211; najgłośniej nawoływali oczywiście politycy z ramienia PiS. Widać <a href="http://www.wprost.pl/ar/198012/Kaczynski-bede-realizowal-testament-mojego-brata/?K=1&amp;KI=276663" target="_blank">prezes ma szczególne przywileje</a>.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Testament mojego brata będę ze wszystkich sił realizował, bo to jest i moja idea. Brat był mężem stanu, ja się będę starał</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Jest to również ryzykowne chociażby ze względu na fakt, że prezydentury Lecha nie popierała znaczna część społeczeństwa. Trudno zatem przeciwników Lecha przeciągnąć na swoją stronę obietnicą kontynuowania jego dzieła. Poparcie Jarosława Kaczyńskiego jednak rośnie – jednak &#8211; wprost proporcjonalnie do ilości wpadek Bronisława Komorowskiego.</p>
<p style="text-align: justify">Dziś <a href="http://www.tvn24.pl/12690,1659792,,,wiece-palikota-i-kaczynskiego-moze-byc-karczemna-awantura,wiadomosc.html" target="_blank">w Lublinie dwa wiece</a> – Kaczyńskiego i Palikota. Powodem organizacji wiecu przez Palikota jest oczywiście obawa</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Wiele innych kłamstw, oszustw i nieprawdziwych informacji musi być przypomniane teraz, kiedy jego metoda socjotechnicznego oszustwa Polaków &#8211; przebrania się za kogoś innego niż on naprawdę jest &#8211; okazuje się być na tyle skuteczna, iż realnie nam wszystkim zagraża kolejna epoka kłamstw Jarosława Kaczyńskiego</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Tak oto kończy się epoka nowego Palikota – na scenę wkracza stary, dobrze każdemu znany Janusz.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Ta prowokacja pokazuje, że szumna zapowiedź zmiany Janusza Palikota ma taką samą wartość jak jego okulary, czyli zerową</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Jednak pan Kowalczyk z PiS zapomniał, że przemiana Palikota była odzwierciedleniem, symbolem czy też aluzją do przemiany Kaczyńskiego. Zatem wartość przemiany Palikota jest taka sama jak i Kaczyńskiego. O wartości obu tych przemian świadczą jednak poczynania obu panów, lecz tylko w kontekście celów, do których oni dążą poprzez te poczynania.</p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/06/09/przemiana-za-przemiane/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Komunikacyjne katharsis Palikota?</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/05/16/komunikacyjne-katharsis-palikota/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/05/16/komunikacyjne-katharsis-palikota/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 16 May 2010 12:16:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[BlogoLans]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[katharsis]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Newsweek]]></category>
		<category><![CDATA[prezydent]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2374</guid>
		<description><![CDATA[Palikot zdecydował się na udzielenie wywiadu &#8222;Newsweekowi&#8221;, choć, wiedząc, o co będzie pytany, mógł omijać redakcję z daleka. Czy zmienił zdanie na temat Lecha Kaczyńskiego? I tak i nie. Niejednoznaczność odpowiedzi na to pytanie nie oznacza jednak, że Palikot wyrażał się precyzyjnie. Dziennikarze przypomnieli Palikotowi jego słowa (z książki opublikowanej tuż przed katastrofą smoleńską) na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Palikot zdecydował się na udzielenie wywiadu &#8222;Newsweekowi&#8221;, choć, wiedząc, o co będzie pytany, mógł omijać redakcję z daleka. Czy zmienił zdanie na temat Lecha Kaczyńskiego? I tak i nie. Niejednoznaczność odpowiedzi na to pytanie nie oznacza jednak, że Palikot wyrażał się precyzyjnie. </strong><span id="more-2374"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Dziennikarze przypomnieli Palikotowi jego słowa (z książki opublikowanej tuż przed katastrofą smoleńską) na temat Lecha Kaczyńskiego jako prezydenta Polski:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Był nikim, aż sam byłem zdziwiony, jak mało znaczył.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Na pytanie, czy obecnie też tak uważa, Palikot odpowiada:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Nie. (…) Nie będę tak już mówił. 10 kwietnia ten dawny, agresywny i bezwzględny Janusz Palikot zginął pod Smoleńskiem wraz z Lechem Kaczyńskim.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Sprytnie, choć, dla zwolenników PiS-u &#8211; bardzo drażniąco. Zwłaszcza, gdy przypomnimy sobie, że „dawny” Palikot już parokrotnie „umierał” a potem niepostrzeżenie wracał między żywych.</p>
<p style="text-align: justify;">Oto inny cytat przypominany posłowi PO w dziennikarsko-sadystyczny sposób, tym razem z bloga, notki z 2 września 2009:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Zmęczeni i zestresowani Japończycy uprawiają seks z lalkami, gdyż te niczego od nich nie oczekują. Dostarczają podwójnej rozkoszy: seksualnej i psychicznej. Podobny jest stosunek Lecha Kaczyńskiego do Polski: zaspokajać wszystkie swoje polityczne potrzeby i niczego w zmian. Kupmy mu lalkę!</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Palikot na to:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Wiem, że dzisiaj takie cytaty stawiają mnie w beznadziejnym położeniu. Co mam powiedzieć w obliczu tego, że Lech Kaczyński zginął lecąc do Katynia i leży na Wawelu?</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">To prawda – stawiają. Choć nie powinny. Jeżeli cokolwiek stawia(ło) Palikota w złym świetle to sposób w jaki uprawia(ł) komunikację polityczną. Przewartościowywanie jego wypowiedzi z uwzględnieniem śmierci ich głównego bohatera nie jest jednak uczciwe, podobnie jak nieuczciwe byłoby przewartościowywanie wypowiedzi Lecha Kaczyńskiego:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Spieprzaj dziadu!</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">…w hipotetycznej sytuacji, w której wspomniany „dziad” byłby martwy. Wypowiedź taka nie stałaby się ani bardziej kulturalna ani mniej kulturalna, widzielibyśmy ją jednak w innym świetle i tu właśnie popełniamy –  jako tylko ludzie i aż ludzie – błąd.</p>
<p style="text-align: justify;">Kolejny „strzał” dziennikarzy &#8222;Newsweeka&#8221; cytatem z bloga Palikota w samo serce Palikota, biegnie w podobnym, względem wyżej zarysowanego, kierunku:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Gdyby było tak, że Jarosław Kaczyński udaje Lecha, który od dawna już nie żyje – tylko po to aby wciąż stwarzać swoje szanse polityczne – to byłby to prawdziwy skandal. Mamy zasadnicze wątpliwości, czy Lech żyje?”.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Palikot słusznie oponuje:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Proszę nie nadużywać sytuacji. (…) Jest nadużyciem wzięcie cytatu z innej epoki i przypominanie go dziś, po Smoleńsku.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">To sprowokowało dziennikarzy do dopytywania. Po pytaniu:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>A na pewno jest inna epoka?</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Pojawia się wreszcie oczekiwana przez nich samokrytyka posła PO:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>W przypadku Janusza Palikota tak. Byłem bardzo uwikłany w Lecha Kaczyńskiego tą swoją ostrą krytyką, przekraczającą granice. Dla mnie śmierć prezydenta jest także częścią mnie samego. Być może symbolicznie — na moim przykładzie — będzie szansa pokazać: nie warto przekraczać granic.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Samokrytyka dotyczy jednak wyłącznie formy komunikacji nie zaś jej treściowego trzonu. Na kolejne pytanie dziennikarzy:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Na grobie prezydenta na Wawelu pan był?</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Palikot odpowiada:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Nie.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Podobnie jak na następne:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>&#8222;Newsweek&#8221;: Wybiera się pan?</p>
<p>Janusz Palikot: Nie.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Odpowiedź na pytanie:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>A dobrze się stało, że Lech Kaczyński został pochowany w tym wyjątkowym miejscu?</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">…rozwiewa wszelkie wątpliwości dziennikarzy i czytelników „Newsweeka” odnośnie zakresu skruchy posła PO:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Nie. To był zły prezydent.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Niejeden raz obserwowaliśmy wielkie metamorfozy polityków, metamorfozy instrumentalne i podporządkowane realizacji bieżących celów politycznych. Tak też możemy odczytywać deklarację Palikota; jej ocenianie stanie się możliwe dopiero, gdy zobaczymy, czy czyny (także czyny medialne posła PO) będą szły w parze z zapowiedzią wielkiej przemiany. Pamiętając jednak poprzednie zapowiedzi Palikota, spodziewać się można, że wkrótce wróci do dawnego stylu, zmieni się jedynie obiekt jego ataków i będzie najprawdopodobniej obiekt spokrewniony z Lechem Kaczyńskim.</p>
<p style="text-align: justify;">Przyznać jednak należy, że Palikot zachował się pod pewnym względem konsekwentnie. Zrewidował, przynajmniej w warstwie deklaracji, swoje podejście do formy uprawianej przez siebie komunikacji politycznej, nie zmienił jednak nic w treści, nie stał się wyznawcą legendy Lecha Kaczyńskiego i to go chroni przed śmiesznością.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/05/16/komunikacyjne-katharsis-palikota/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

