<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SpinDoktorzy.PL &#187; Janusz Palikot</title>
	<atom:link href="http://spindoktorzy.pl/tagi/janusz-palikot/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://spindoktorzy.pl</link>
	<description>Rentgen Marketingu Politycznego</description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Sep 2010 06:38:58 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Palikot sobie sterem i okrętem</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/08/21/palikot-sobie-sterem-i-okretem/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/08/21/palikot-sobie-sterem-i-okretem/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Aug 2010 13:42:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[Magdalena Środa]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[Ryszard Kalisz]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[stowarzyszenie]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Olejniczak]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2902</guid>
		<description><![CDATA[Jako że na polskiej scenie politycznej nie ma zbyt wielu osób deklarujących otwarcie poparcie dla działań Janusza Palikota, postanowił on takie osoby zorganizować i nadać im oficjalne ramy działalności. 

Palikot coraz bardziej się usamodzielnia; przygrywa solo od dawna, obecnie zamierza też samodzielnie tańczyć i śpiewać. Staje się więc, w sensie politycznym, całkowicie samowystarczalny.
Zakłada stowarzyszenie, myśli [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Jako że na polskiej scenie politycznej nie ma zbyt wielu osób deklarujących otwarcie poparcie dla działań Janusza Palikota, postanowił on takie osoby zorganizować i nadać im oficjalne ramy działalności. </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2902"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Palikot coraz bardziej się usamodzielnia; przygrywa solo od dawna, obecnie zamierza też samodzielnie tańczyć i śpiewać. Staje się więc, w sensie politycznym, całkowicie samowystarczalny.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://wiadomosci.onet.pl/2212709,11,kongres_ruchu_poparcia_palikota_wytoczy_ciezkie_ideowe_armaty,item.html" target="_blank">Zakłada stowarzyszenie</a>, myśli także o zespole parlamentarnym, a wszystko to po to, by stworzyć ramy instytucjonalne dla promowania tematów  uchodzących w Polsce za kontrowersyjne, takich jak eutanazja, legalizacja związków partnerskich, zniesienie kar za obrazę prezydenta i uczucia religijne, podatek liniowy, parytety, edukacja seksualna w szkołach i in vitro.</p>
<p style="text-align: justify;">Poza tym poseł deklaruje:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>W 2011 r. chciałbym wejść do rządu.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Plany są więc, jak widać, szeroko zakrojone i mają się – co najważniejsze – nijak do planów liderów jego macierzystej partii, która, jako ugrupowanie masowe, podchodzi do wspomnianych tematów z dużą ostrożnością.</p>
<p style="text-align: justify;">Palikot zapowiada, że współtwórcami stowarzyszenia nie bądą wyłącznie osoby anonimowe:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Będzie trochę znanych nazwisk, na przykład Magdalena Środa. Cieszyłbym się też z obecności Ryszarda Kalisza i Wojciecha Olejniczaka. Nachalnie pchają się do mnie też politycy, którzy nie mają co ze sobą zrobić, ale oni mnie nie interesują. Zależy mi na ludziach nowych i świeżych, których w polityce jeszcze nie było.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Widać wyraźnie, że Palikot dąży do ucieleśnienia swojego nienowego przecież planu – stworzenia państwa w państwie, tworu politycznego budowanego z pomocą infrastruktury PO, którego ostateczny kształt może się stać się realną konkurencją nie tylko dla Platformy Obywatelskiej, ale także dla SLD w jego obecnej postaci. Liderzy PO mają więc obecnie twardy orzech do zgryzienia: muszą zdecydować jak ustosunkować się do coraz wyraźniej zarysowanych, samodzielnych inicjatyw posła-skandalisty by na tym nie stracić – w sensie politycznym i wizerunkowym.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/08/21/palikot-sobie-sterem-i-okretem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Palikot pluje na swoich</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/08/13/palikot-pluje-na-swoich/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/08/13/palikot-pluje-na-swoich/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Aug 2010 19:09:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[gafy]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[słabość]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2859</guid>
		<description><![CDATA[Nie jest tajemnicą, że Bronisława Komorowskiego i Janusza Palikota łączy przyjaźń. Nie przeszkadza to jednak Palikotowi w krytykowaniu prezydenta; robi to zresztą coraz częściej i coraz mocniej. O co poszło tym razem? O krzyż.
 
Palikot powiedział w TVN24:
Dzisiaj powinna tam wejść policja i wyprowadzić w kajdankach. Prokuratura powinna postawić im zarzuty. Tak by się stało [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Nie jest tajemnicą, że Bronisława Komorowskiego i Janusza Palikota łączy przyjaźń. Nie przeszkadza to jednak Palikotowi w krytykowaniu prezydenta; robi to zresztą coraz częściej i coraz mocniej. O co poszło tym razem? O krzyż.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span id="more-2859"></span> </strong></p>
<p style="text-align: justify;">Palikot powiedział w TVN24:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Dzisiaj powinna tam wejść policja i wyprowadzić w kajdankach. Prokuratura powinna postawić im zarzuty. Tak by się stało w każdym normalnym państwie.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wypowiedź dotyczy oczywiście krzyża pod Pałacem Prezydenckim, wokół którego wszyscy chodzą ostatnio na palcach. Poseł-skandalista nie spodziewa się jednak, że problem zostanie rozwiązany we właściwy, jego zdaniem, sposób . Dlaczego?</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Wszyscy stchórzyli: biskupi, Episkopat, Kancelaria Prezydenta, minister spraw wewnętrznych i administracji, prokuratura. Prezydent stchórzył tak samo, jak większość establishmentu. Jedyni, którzy mieli odwagę zareagować, to byli ludzie, którzy 3 sierpnia wyrazili swoją niezgodę na łamanie prawa w centrum stolicy.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Trudno zresztą nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że…</p>
<p style="text-align: justify;">…władza nie zdała egzaminu i nie potrafiła zapewnić przestrzegania prawa, a miliony ludzi mają poczucie, że wszystko wolno (…) Polskie państwo straci na bierności prezydenta.</p>
<p style="text-align: justify;">Tym razem Palikot krytykuje bez dwóch zdań słusznie. Wizerunek Komorowskiego na tym raczej nie zyska, został zresztą osłabiony przez sam fakt jego – Komorowskiego – bezczynności w sytuacji wojny o krzyż. Mamy więc w tym przypadku do czynienia z dwoma „strzałami” wizerunkowymi:</p>
<p style="text-align: justify;">Jeden wymierzony jest w PO a strzelającym jest Palikot; pokazuje on bowiem słabość rządu i świeżo upieczonego prezydenta Komorowskiego.</p>
<p style="text-align: justify;">Drugi strzał, także wymierzony w PO i w Komorowskiego, to strzał samego Komorowskiego. Początek jego prezydentury zostanie bowiem zapamiętany jako naznaczony niezdecydowaniem, słabością i bezradnością w obliczu populistycznych wyskoków fundamentalistów, nie tyle religijnych, co społeczno-politycznych.</p>
<p style="text-align: justify;">Reasumując, marny to fundament pod wizerunek Komorowskiego, którego cała kampania prezydencka zbudowana była na gafach.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/08/13/palikot-pluje-na-swoich/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kaczyński cytuje Komorowskiego</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/08/07/kaczynski-cytuje-komorowskiego/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/08/07/kaczynski-cytuje-komorowskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 Aug 2010 12:30:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[argumentacja]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[wystąpienie publiczne]]></category>
		<category><![CDATA[zaprzysiężenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2829</guid>
		<description><![CDATA[Jarosław Kaczyński został ostrzelany przez dziennikarzy na okoliczność swojej nieobecności podczas zaprzysiężenia prezydenta Bronisława Komorowskiego. Miał na tego rodzaju gotowe i – trzeba przyznać – dobrze uargumentowane odpowiedzi. 

Tylko dobrze, bo do ideału było bardzo daleko. Niestety dla prezesa PiS-u, ma on tendencję do marnowania nawet najlepszego materiału marketingowego i tym razem trochę popłynął, jednak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Jarosław Kaczyński został ostrzelany przez dziennikarzy na okoliczność swojej nieobecności podczas zaprzysiężenia prezydenta Bronisława Komorowskiego. Miał na tego rodzaju gotowe i – trzeba przyznać – <a href="http://wiadomosci.onet.pl/2207490,11,kaczynski_to_zaprzysiezenie_bylo_wynikiem_smierci_mojego_brata,item.html" target="_blank">dobrze uargumentowane odpowiedzi</a>. </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2829"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Tylko dobrze, bo do ideału było bardzo daleko. Niestety dla prezesa PiS-u, ma on tendencję do marnowania nawet najlepszego materiału marketingowego i tym razem trochę popłynął, jednak co najmniej kilka jego strzałów trafia w środek pola oznaczonego numerem 10.</p>
<p style="text-align: justify;">Za niestosowne uznać należy to, co powiedział dziennikarzowi&#8230;</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ja w ogólne te pytania uważam za nieco niestosowne.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">…ponieważ nie był pytany o nieobecność na kameralnych imieninach u Palikota, lecz na zaprzysiężeniu prezydenta kraju w którym żyje i uprawia politykę. Zaczynamy więc od minusa.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ja chcę państwu przypomnieć, że to zaprzysiężenie było wynikiem śmierci mojego brata, mojej bratowej, moich przyjaciół, wielu innych ludzi, więc ja bym w tym kontekście raczej nie mówił o święcie. Gdyby to było 23 grudnia, tak jakby było, gdyby nie było katastrofy, to niezależnie od tego, kto by wybrał, dużo łatwo by o święcie mówić.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">To zaprzysiężenie było, bądźmy szczerzy, w niewielkim stopniu powiązane przyczynowo ze śmiercią Marii Kaczyńskiej, tym bardziej – ze śmiercią przyjaciół prezesa PiS-u i „wielu innych ludzi”. Minus dla Kaczyńskiego. Umiarkowany plusik za resztę – w istocie świętowanie demokracji miałoby nieco inny wymiar gdybyśmy mieli do czynienia z ustępowaniem z urzędu i wstępowaniem na urząd w normalnym, niczym nie zakłóconym trybie.</p>
<p style="text-align: justify;">A teraz seria plusów dla Kaczyńskiego:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ja przypomnę, że pan Komorowski przywitał wybór Lecha Kaczyńskiego na prezydenta Rzeczypospolitej słowami „Szkoda Polski”.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Trafiony zatopiony. Blamaż związany z wypowiedzią Komorowskiego jako wicemarszałka sejmu jest znacznie większego kalibru, niż nieobecność szefa opozycyjnej partii na zaprzysiężeniu Komorowskiego.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Pan Komorowski później mówił „Jaka wizyta taki zamach. Z 30 metrów tylko ślepy snajper by nie trafił”. A o co chodziło? O sytuację, kiedy kolumna samochodów, w której był prezydent Rzeczypospolitej, została zatrzymana przy użyciu broni palnej. Proszę sobie wyobrazić, np. że kolumna samochodów, gdzie jest prezydent Sarkozy, zostaje zatrzymana przy użyciu broni palnej a przewodniczący zgromadzenia narodowego w ten sposób się wypowiada.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Trafiony zatopiony. Niezależnie od tego, co sobie myślał o sprawie statystyczny Kowalski, Komorowskiemu nie wypadało mówić takich rzeczy. Raz jeszcze mamy więc do czynienia z wysoce niestosowną wypowiedzią marszałka na temat urzędującej (wówczas) głowy państwa. Poza tym Kaczyński użył bardzo trafionej analogii do hipotetycznej sytuacji, w której miałby się znaleźć Sarkozy. Reasumując – kolejny znaczący plus.</p>
<p style="text-align: justify;">Ostatnia sprawa, sprawa najcięższego kalibru:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">A są przecież sprawy dalej idące: ta wypowiedź mówiąca o tym, że „prezydent gdzieś poleci i może będzie po wszystkim”. Otóż ta wypowiedź powinna być przedmiotem działań śledczych i mam nadzieję, że będzie, jeśli nie teraz to kiedyś.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Z grubej rury poszło. Rzeczywiście 29 kwietnia 2009 w wywiadzie dla RMF-u Komorowski <a href="http://www.youtube.com/watch?v=86GcCrR4R_s&amp;feature=player_embedded" target="_blank">powiedział coś dziwnego</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wie pan, przyjdą wybory prezydenckie, albo prezydent będzie gdzieś leciał i to się wszystko zmieni.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wszystkim gorliwie walczącym ze spiskowymi teoriami należy zadać pytanie: co innego, poza tym, co wyczytał z tej wypowiedzi Kaczyński, mógł mieć na myśli Komorowski? Tym razem jednak plus umiarkowany, bo Kaczyński stara się instrumentalnie &#8220;jechać&#8221; na emocjach związanych z przekonaniem o zamachu w tle katastrofy smoleńskiej.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak czy owak – plusy przeważają. Dobre wystąpienie polityczne bolesne dla oponentów. O nic innego przecież w politycznej komunikacji nie chodzi.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/08/07/kaczynski-cytuje-komorowskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polska język trudna język</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/07/21/polska-jezyk-trudna-jezyk/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/07/21/polska-jezyk-trudna-jezyk/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Jul 2010 08:27:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Antoni Macierewicz]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[komisja]]></category>
		<category><![CDATA[komisje śledcze]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[prawo]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Rogalski]]></category>
		<category><![CDATA[Smoleńsk]]></category>
		<category><![CDATA[sprawiedliwość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2719</guid>
		<description><![CDATA[Może polscy politycy nie władają polszczyzną na zasadzie: ‘Kali jeść, Kali pić”, jednakże do prawidłowej polszczyzny im bardzo daleko. Nie mowa tu tylko o niechlujnej wymowie, ale także o tym, w jaki sposób dobierają słowa i jak nie przejmują się ich znaczeniem.
Tak, dziś mowa o języku polskim. Wprawdzie daleko mi do polonistki czy też filologa, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Może polscy politycy nie władają polszczyzną na zasadzie: ‘Kali jeść, Kali pić”, jednakże do prawidłowej polszczyzny im bardzo daleko. Nie mowa tu tylko o niechlujnej wymowie, ale także o tym, w jaki sposób dobierają słowa i jak nie przejmują się ich znaczeniem.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-2719"></span></strong>Tak, dziś mowa o języku polskim. Wprawdzie daleko mi do polonistki czy też filologa, to jednak bardzo drażni mnie to, w jaki sposób nasi politycy władają językiem ojczystym. Pomijam już  fakt, iż każdy ewidentnie, z premedytacją i nagminnie ułatwia sobie wymowę zamieniając „ą” na końcu wyrazu na „om” &#8211; niby nic wielkiego, a jednak ucho drażni. Jednak to drażnienie jest niczym w porównaniu z tym, jakie słowa &#8211; i to wielkie słowa &#8211; rzucane są przez polityków bardzo nieodpowiedzialnie.</p>
<p style="text-align: justify">Na początek oczywiście i niezmiennie „męczeństwo”, jednak tu rozwodzić się nie będę, bo pisałam o tym w poprzednich tekstach. Wczoraj pojawiło się nowe, równie mocne słowo: „zbrodnia”. <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,8159631,Macierewicz_nie_ma_watpliwosci__Zdarzyla_sie_zbrodnia.html" target="_blank">Antoni Macierewicz</a> pytany o użyte pojęcie odpowiada:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Nie mam wątpliwości, że mamy do czynienia z sytuacją tak straszliwą, tak dramatyczną, że każde słowo, które uwypukla dramatyzm tej sytuacji jest właściwe. Bardzo chętnie wrócę do tej kwestii później. Nie mam wątpliwości, że w trakcie tych wydarzeń mieliśmy do czynienia także z takimi, które na to słowo zasługują. A całość zostanie określona po zakończeniu prac komisji.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Istnieje wiele słów, które mogą uwypuklić tą sytuację. Takim słowem jest przede wszystkim „tragedia” i „katastrofa”, które w swoich definicjach wyczerpują całe zajście z 10 kwietnia. Jednak to za mało. Trzeba zagrzmieć, a &#8220;zbrodnia&#8221; to jak piorun z nieba. Sam Macierewicz przyznaje, że używa tego słowa w przekonaniu, iż komisja ustali, że zbrodnia miała miejsce. Partia mająca w swojej nazwie i prawo i sprawiedliwość orzeka o winie przed rozpoczęciem procesu i nie uznaje zasady domniemania niewinności.</p>
<p style="text-align: justify">Tego samego dnia, kilka godzin później, ten sam pan wyjaśnia co miał na myśli mówiąc „zbrodnia”.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Zbrodnia, to zgodnie ze słownikiem języka polskiego, czyn, który wymaga najwyższego potępienia moralnego. Tak było w tym wypadku, co do tego nie ma wątpliwości.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Tak, owszem, słownikowa definicja się zgadza. Do tego można jeszcze dodać „ciężkie przestępstwo”, przy czym samo „przestępstwo” jest definiowane jako czyn zabroniony pod groźbą kary. Zatem jeśli pan Macierewicz nie ma wątpliwości, iż miała miejsce zbrodnia, wie także kto jest za nią odpowiedzialny, to czy w takim przypadku nie powinien donieść tego do stosownego prokuratora?</p>
<p style="text-align: justify">Idąc nadal tą logiką, pamiętając także o tym, iż szukamy odpowiedzialnego politycznie należałoby wyjaśnić również to, dlaczego na pokładzie jednego samolotu znajdował się zwierzchnik sił zbrojnych oraz wszyscy dowódcy tych sił. Komisja powinna także pamiętać, iż nie chodzi tu tylko o prezydenta, ale również o pozostałe ofiary katastrofy. Patrząc jednak co się dzieje pod Pałacem Prezydenckim sądzę, że już niewielu ludzi pamięta, że w katastrofie zginęło w sumie 96 osób.</p>
<p style="text-align: justify">Udział w wyciąganiu ze słownika stosownie uwypuklających cokolwiek słów ma również Palikot, na którego doniesienie do prokuratury złożył <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8156933,Posel_PiS_doniosl_do_prokuratury_na_Palikota__Za_wpis.html" target="_blank">Rafał Rogalski</a>.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Niewątpliwie jego działanie było umyślne nakierowane na obrazę i umniejszenie czci dla szczątków śp. Przemysława Gosiewskiego. Informacja zawarta na blogu nie miała na celu niczego więcej niż werbalne zbezczeszczenie zwłok tragicznie zmarłego. Dokonano bowiem bezprawnego zestawienia osoby zmarłego, który miał być widziany żywy na peronie we Włoszczowie w czasie &#8220;zmagania z Rosjanami&#8221; w momencie kiedy już nie żył.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Jak to się ma do osoby zmarłego Gosiewskiego? Ano ma się tak, że w imię wyśmiewania poczynań polityków PiS Palikot nadszarpnął najwyżej dobre imię zmarłego. Oczywiście i prawu i sprawiedliwości musi stać się zadość, więc i tu można interpretować zapisy dowolnie. Choć Palikot jak zawsze wypowiedział się niestosownie, to jednak nie zbezcześcił szczątków &#8211; czego chciałby Rogalski.  Nie wiem też co to jest &#8220;werbalne zbezczeszczenie szczątków”. Samo „zbezczeszczenie” to potraktowanie czegoś bez należytego szacunku i to rozumiem, ale werbalne? Zwłok? Tego już moja logika nie pojmuje. Wiem jednak jaką dowolność interpretacji pozostawiają polskie przepisy prawne.</p>
<p style="text-align: justify">Cały ten szum uniemożliwiający spokojne wyjaśnianie sprawy katastrofy TU-154 sprawia, że zaczynam wątpić w szczere intencje wyjaśniających. Lepiej przecież budzić w Polakach rozważania teorii spiskowych. Wszak nie od dziś wiadomo, że Polacy uwielbiają narzekać i pokazywać palcem winnych w myśl zasady, że „co złego to nie ja”.  Zauważyć należy także, że ulubionym słowem, rzucanym ostatnio najczęściej przez PiS to &#8220;niewątpliwie&#8221;. Niewątpliwie politycy PiS nie mają wątpliwości co do jakiejkolwiek winy i odpowiedzialności rządu, a rząd jest winny i to bez wątpienia, niewątpliwie w każdej sytuacji.</p>
<p style="text-align: justify">I tak zamiast skupiać się na rzeczach istotnych będziemy obserwować przepychanki i kolejne nadinterpretacje. Przecież prawo prawem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie. Tym bardziej, gdy robimy tak, by to prawo stanowić. Tu można liczyć jedynie na rozum Polaka i jego wiarę, że nikt nie stoi ponad prawem&#8230; bez wątpienia.</p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/07/21/polska-jezyk-trudna-jezyk/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niebezpiecznie rdzewiejąca brzytwa</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/06/11/niebezpiecznie-rdzewiejaca-brzytwa/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/06/11/niebezpiecznie-rdzewiejaca-brzytwa/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 Jun 2010 06:25:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomza</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[brzytwa]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[kampania]]></category>
		<category><![CDATA[Sławomir Nowak]]></category>
		<category><![CDATA[wąsy]]></category>
		<category><![CDATA[wybory prezydenckie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2552</guid>
		<description><![CDATA[Poparcie dla Bronisława Komorowskiego topnieje w tempie, którego chyba nikt nie przewidywał, w dodatku bynajmniej nie za sprawą mistrzowskich posunięć jego rywala. Winny jest sam kandydat oraz sztab, który robi mu kampanię. No i Janusz Palikot.
Jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna”, w otoczeniu marszałka narasta codzienny konflikt i nerwowość:
&#8220;Niemal codziennie praca w sztabie zaczyna się od [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Poparcie dla Bronisława Komorowskiego topnieje w tempie, którego chyba nikt nie przewidywał, w dodatku bynajmniej nie za sprawą mistrzowskich posunięć jego rywala. Winny jest sam kandydat oraz sztab, który robi mu kampanię. No i Janusz Palikot.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2552"></span>Jak podaje <a href="http://www.dziennik.pl/polityka/wybory-prezydenckie-2010/article624719/PO_w_panice_Konflikt_w_sztabie_marszalka.html?page=1">„Dziennik Gazeta Prawna”</a>, w otoczeniu marszałka narasta codzienny konflikt i nerwowość:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>&#8220;Niemal codziennie praca w sztabie zaczyna się od wybuchu złości Sławomira Nowaka, który rzuca ostrymi słowami po kolejnych wpadkach Komorowskiego&#8221; &#8211; opowiada osoba związana ze sztabem.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">I dalej:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Komorowski nie ufa szefowi swojego sztabu Sławomirowi Nowakowi. Nowak boi się natomiast wpływów Grzegorza Schetyny, który nieformalnie starał się wyznaczać kierunki kampanii.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Warunki do pracy więc rzeczywiście nie najlepsze, przy czym ciskający się na wpadki Komorowskiego Nowak powinien mieć świadomość, że podatność kandydata na podejmowanie niekorzystnych dla siebie działań wynika tak samo z nieporadności jego samego, jak i z braku pomysłu na kampanię, a za to odpowiada już Nowak.</p>
<p style="text-align: justify;">Główny zadaniowiec PO zdaje się zresztą po prostu sam nieprzekonany do słuszności wystawienia przez partię kandydatury akurat Komorowskiego. O ile nie byłoby w tym nic złego, gdyby potrafił to ukryć, to jednak najwyraźniej nie potrafi i zaczyna mu to przeszkadzać w działaniu.</p>
<p style="text-align: justify;">Do tego dochodzi przedziwna niemożność/niechęć do „spacyfikowania” Janusza Palikota, który wytrwale pracuje, by stać się jedną z głównych postaci tej kampanii, i – trzeba przyznać – cel ten realizuje skutecznie. Problem w tym jednak, że celem PO powinna być nie realizacja ambicji Janusza Palikota, co wyborcze zwycięstwo Bronisława Komorowskiego. Ktoś chyba o tym zapomniał. Chociaż akcje biłgorajskiego performera przekonać mogą jedynie już przekonanych i są wyłącznie igrzyskami dla twardych zwolenników PO, co zgodnie podkreśla znakomita większość komentatorów (w cytowanym artykule z „DGP” Jarosław Flis), Bronisław Komorowski, w imię partyjnej lojalności, wiary, że agresja Palikota jednak pomaga w pozyskiwaniu elektoratu, bądź kto wie, czego jeszcze, nie chce się od swojego kolegi odciąć.</p>
<p style="text-align: justify;">Świetną do tego okazję miał wczoraj, <a href="http://wybory.gazeta.pl/wybory/1,106728,7999920,Wybory_2010__Komorowski_na_Facebooku___Nie_bede_podpisywal.html">odpowiadając publicznie na pytania zadawane mu przez użytkowników jednego z internetowych portali społecznościowych</a>. Zagadnięty, czy przyjaźni się z Palikotem, odpowiedział:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Ze mną i Palikotem to jak z Kościołem i państwem. Szanujemy swoją autonomię, znamy się od wielu lat, a ja staram się być wierny przyjaźniom. Jest wiele spraw, które mnie w nim irytują, przeszkadzają, ale cenię go za autentyczność.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">I wszystko świetnie, lojalna przyjaźń to piękna sprawa, ale po co to wstawka o autentyczności? Autentyczność Palikota, człowieka z gumowym penisem? Komu Palikot nie przeszkadza, ten i tak zagłosuje na Komorowskiego. Najwyższa pora, by marszałek zaczął adresować swój przekaz także do wyborców mniej zdeklarowanych.</p>
<p style="text-align: justify;">W rozmowie padło też pytanie o wąsy. Komorowski:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Na pewno ich nie zgolę. Noszę je od jednego z pierwszego aresztowań w latach 80. Tam nie miałem maszynki i tak zostało. Jeśli nie zwariuje, że muszę się odmładzać, to wąsy zostaną.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Odpowiedź znakomita, wygrywająca temat do maksimum. Brzytwa rdzewieje, najwyższa pora, by jej użyć. Oczywiście wąsy zostawiając w spokoju – znacznie korzystniej będzie odciąć się od Palikota.</p>
<h5 style="text-align: justify;">Piotr Tomza</h5>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/06/11/niebezpiecznie-rdzewiejaca-brzytwa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przemiana za przemianę</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/06/09/przemiana-za-przemiane/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/06/09/przemiana-za-przemiane/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Jun 2010 08:12:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[kampania wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[wiec polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[wybory 2010]]></category>
		<category><![CDATA[wybory prezydenckie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2542</guid>
		<description><![CDATA[Na polskiej scenie politycznej jest tylko jedna osoba, która może zastąpić nie jedną grupę szybkiego reagowania. Janusz Palikot kolejny raz udowodnił, że odpowiednia oprawa dla wypowiadanych słów ma strategiczne znaczenie w dążeniu do określonego celu.
Osiąganie celu przez Palikota zawsze jest spektakularne. Jednak to, czego nie można mu zabrać to fakt, że zawsze osiąga swój cel. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Na polskiej scenie politycznej jest tylko jedna osoba, która może zastąpić nie jedną grupę szybkiego reagowania. Janusz Palikot kolejny raz udowodnił, że odpowiednia oprawa dla wypowiadanych słów ma strategiczne znaczenie w dążeniu do określonego celu.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-2542"></span></strong>Osiąganie celu przez Palikota zawsze jest spektakularne. Jednak to, czego nie można mu zabrać to fakt, że zawsze osiąga swój cel. Po katastrofie pod Smoleńskiem Palikot ucichł, co świadczyć może jedynie o tym, że nie jest tak bezczelny i bezmyślny jakby chcieli tego jego przeciwnicy. Cisza jednak najczęściej zapowiada burzę.</p>
<p style="text-align: justify">Wiatrem goniącym deszczowe chmury była <a href="http://news.money.pl/artykul/palikot;zmienil;sie;przez;smierc;prezydenta,219,0,620763.html" target="_blank">‘śmierć’ Janusza Palikota</a>.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Janusz Palikot, którego znacie, zginął z Lechem Kaczyńskim 10 kwietnia. Teraz jest nowy Janusz Palikot.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Cała przemiana trwała krócej niż medialno-polityczna dyskusja o niej. Jednak cel został osiągnięty – taka przemiana Palikota jaka Kaczyńskiego. Teraz, niczym grom z jasnego nieba spada nam P<a href="http://www.tvn24.pl/12690,1659792,,,wiece-palikota-i-kaczynskiego-moze-byc-karczemna-awantura,wiadomosc.html" target="_blank">alikot ze swoją wątpliwością</a> o zdrowie psychiczne Kaczyńskiego</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Czy jesteśmy pewni, że ten głęboki wstrząs, który miał miejsce w przypadku Jarosława Kaczyńskiego, nie zaowocował jakimiś trwałymi zmianami jego psychiki? Czy możemy sobie poradzić potem z sytuacją, w której osoba niezdolna do wykonywania tej funkcji zostanie na fali tego nieszczęścia i współczucia wybrana na prezydenta naszego kraju?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Takie zarzuty w ustach Palikota nie powinny nikogo dziwić. Jednak należałoby zastanowić się nad logiką jego rozumowania. Czyż nie było tak, że Jarosław Kaczyński po 10 kwietnia przemówił dopiero na pogrzebie – nie swojego brata, a Sławomira Skrzypka? Czyż nie było tak, że choć cały świat wiedział, że będzie kandydował, on sam ‘zastanawiał się’ nad tym? Czyż nie było tak, że pokazał zupełnie inną niż dotąd twarz w orędziu do narodu rosyjskiego? Czyż nie zakończył wojny polsko-polskiej aby ‘pokojowo’ atakować poczynania rządu?</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://wyborcza.pl/1,75478,7989298,Palikot__a_ktory_kandydat_zdrowy_.html">Kaczyński chciał porozumienia</a>, wspólnego działania, zaniechania krzyków i ostrej kampanii wyborczej. Brak pazura w kampanii jest naturalne dla polityka, który walczy o urząd sprawowany do tej pory przez tragicznie zmarłego brata.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Może to tylko trauma po tej wielkiej tragedii, może wciąż nie może się pozbierać? Ale tym bardziej mnie dziwi, że człowiek, który nie potrafi się pozbierać, zachowuje się zupełnie inaczej i ma odwagę kandydować. Podejrzewam w tym zabieg marketingowy. Bardzo sprytny, ale też cyniczny.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Można wypełniać testament zmarłego, choć jest to ryzykowne. Wśród wielu głosów, wielu polityków z różnych partii słychać było nawoływanie do niewykorzystywania tragedii dla celów kampanii wyborczej &#8211; najgłośniej nawoływali oczywiście politycy z ramienia PiS. Widać <a href="http://www.wprost.pl/ar/198012/Kaczynski-bede-realizowal-testament-mojego-brata/?K=1&amp;KI=276663" target="_blank">prezes ma szczególne przywileje</a>.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Testament mojego brata będę ze wszystkich sił realizował, bo to jest i moja idea. Brat był mężem stanu, ja się będę starał</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Jest to również ryzykowne chociażby ze względu na fakt, że prezydentury Lecha nie popierała znaczna część społeczeństwa. Trudno zatem przeciwników Lecha przeciągnąć na swoją stronę obietnicą kontynuowania jego dzieła. Poparcie Jarosława Kaczyńskiego jednak rośnie – jednak &#8211; wprost proporcjonalnie do ilości wpadek Bronisława Komorowskiego.</p>
<p style="text-align: justify">Dziś <a href="http://www.tvn24.pl/12690,1659792,,,wiece-palikota-i-kaczynskiego-moze-byc-karczemna-awantura,wiadomosc.html" target="_blank">w Lublinie dwa wiece</a> – Kaczyńskiego i Palikota. Powodem organizacji wiecu przez Palikota jest oczywiście obawa</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Wiele innych kłamstw, oszustw i nieprawdziwych informacji musi być przypomniane teraz, kiedy jego metoda socjotechnicznego oszustwa Polaków &#8211; przebrania się za kogoś innego niż on naprawdę jest &#8211; okazuje się być na tyle skuteczna, iż realnie nam wszystkim zagraża kolejna epoka kłamstw Jarosława Kaczyńskiego</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Tak oto kończy się epoka nowego Palikota – na scenę wkracza stary, dobrze każdemu znany Janusz.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Ta prowokacja pokazuje, że szumna zapowiedź zmiany Janusza Palikota ma taką samą wartość jak jego okulary, czyli zerową</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Jednak pan Kowalczyk z PiS zapomniał, że przemiana Palikota była odzwierciedleniem, symbolem czy też aluzją do przemiany Kaczyńskiego. Zatem wartość przemiany Palikota jest taka sama jak i Kaczyńskiego. O wartości obu tych przemian świadczą jednak poczynania obu panów, lecz tylko w kontekście celów, do których oni dążą poprzez te poczynania.</p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/06/09/przemiana-za-przemiane/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Komunikacyjne katharsis Palikota?</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/05/16/komunikacyjne-katharsis-palikota/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/05/16/komunikacyjne-katharsis-palikota/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 16 May 2010 12:16:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[BlogoLans]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[katharsis]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Newsweek]]></category>
		<category><![CDATA[prezydent]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2374</guid>
		<description><![CDATA[Palikot zdecydował się na udzielenie wywiadu &#8220;Newsweekowi&#8221;, choć, wiedząc, o co będzie pytany, mógł omijać redakcję z daleka. Czy zmienił zdanie na temat Lecha Kaczyńskiego? I tak i nie. Niejednoznaczność odpowiedzi na to pytanie nie oznacza jednak, że Palikot wyrażał się precyzyjnie. 
Dziennikarze przypomnieli Palikotowi jego słowa (z książki opublikowanej tuż przed katastrofą smoleńską) na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Palikot zdecydował się na udzielenie wywiadu &#8220;Newsweekowi&#8221;, choć, wiedząc, o co będzie pytany, mógł omijać redakcję z daleka. Czy zmienił zdanie na temat Lecha Kaczyńskiego? I tak i nie. Niejednoznaczność odpowiedzi na to pytanie nie oznacza jednak, że Palikot wyrażał się precyzyjnie. </strong><span id="more-2374"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Dziennikarze przypomnieli Palikotowi jego słowa (z książki opublikowanej tuż przed katastrofą smoleńską) na temat Lecha Kaczyńskiego jako prezydenta Polski:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Był nikim, aż sam byłem zdziwiony, jak mało znaczył.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Na pytanie, czy obecnie też tak uważa, Palikot odpowiada:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Nie. (…) Nie będę tak już mówił. 10 kwietnia ten dawny, agresywny i bezwzględny Janusz Palikot zginął pod Smoleńskiem wraz z Lechem Kaczyńskim.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Sprytnie, choć, dla zwolenników PiS-u &#8211; bardzo drażniąco. Zwłaszcza, gdy przypomnimy sobie, że „dawny” Palikot już parokrotnie „umierał” a potem niepostrzeżenie wracał między żywych.</p>
<p style="text-align: justify;">Oto inny cytat przypominany posłowi PO w dziennikarsko-sadystyczny sposób, tym razem z bloga, notki z 2 września 2009:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Zmęczeni i zestresowani Japończycy uprawiają seks z lalkami, gdyż te niczego od nich nie oczekują. Dostarczają podwójnej rozkoszy: seksualnej i psychicznej. Podobny jest stosunek Lecha Kaczyńskiego do Polski: zaspokajać wszystkie swoje polityczne potrzeby i niczego w zmian. Kupmy mu lalkę!</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Palikot na to:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Wiem, że dzisiaj takie cytaty stawiają mnie w beznadziejnym położeniu. Co mam powiedzieć w obliczu tego, że Lech Kaczyński zginął lecąc do Katynia i leży na Wawelu?</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">To prawda – stawiają. Choć nie powinny. Jeżeli cokolwiek stawia(ło) Palikota w złym świetle to sposób w jaki uprawia(ł) komunikację polityczną. Przewartościowywanie jego wypowiedzi z uwzględnieniem śmierci ich głównego bohatera nie jest jednak uczciwe, podobnie jak nieuczciwe byłoby przewartościowywanie wypowiedzi Lecha Kaczyńskiego:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Spieprzaj dziadu!</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">…w hipotetycznej sytuacji, w której wspomniany „dziad” byłby martwy. Wypowiedź taka nie stałaby się ani bardziej kulturalna ani mniej kulturalna, widzielibyśmy ją jednak w innym świetle i tu właśnie popełniamy –  jako tylko ludzie i aż ludzie – błąd.</p>
<p style="text-align: justify;">Kolejny „strzał” dziennikarzy &#8220;Newsweeka&#8221; cytatem z bloga Palikota w samo serce Palikota, biegnie w podobnym, względem wyżej zarysowanego, kierunku:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Gdyby było tak, że Jarosław Kaczyński udaje Lecha, który od dawna już nie żyje – tylko po to aby wciąż stwarzać swoje szanse polityczne – to byłby to prawdziwy skandal. Mamy zasadnicze wątpliwości, czy Lech żyje?”.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Palikot słusznie oponuje:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Proszę nie nadużywać sytuacji. (…) Jest nadużyciem wzięcie cytatu z innej epoki i przypominanie go dziś, po Smoleńsku.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">To sprowokowało dziennikarzy do dopytywania. Po pytaniu:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>A na pewno jest inna epoka?</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Pojawia się wreszcie oczekiwana przez nich samokrytyka posła PO:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>W przypadku Janusza Palikota tak. Byłem bardzo uwikłany w Lecha Kaczyńskiego tą swoją ostrą krytyką, przekraczającą granice. Dla mnie śmierć prezydenta jest także częścią mnie samego. Być może symbolicznie — na moim przykładzie — będzie szansa pokazać: nie warto przekraczać granic.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Samokrytyka dotyczy jednak wyłącznie formy komunikacji nie zaś jej treściowego trzonu. Na kolejne pytanie dziennikarzy:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Na grobie prezydenta na Wawelu pan był?</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Palikot odpowiada:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Nie.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Podobnie jak na następne:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>&#8220;Newsweek&#8221;: Wybiera się pan?</p>
<p>Janusz Palikot: Nie.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Odpowiedź na pytanie:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>A dobrze się stało, że Lech Kaczyński został pochowany w tym wyjątkowym miejscu?</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">…rozwiewa wszelkie wątpliwości dziennikarzy i czytelników „Newsweeka” odnośnie zakresu skruchy posła PO:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Nie. To był zły prezydent.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Niejeden raz obserwowaliśmy wielkie metamorfozy polityków, metamorfozy instrumentalne i podporządkowane realizacji bieżących celów politycznych. Tak też możemy odczytywać deklarację Palikota; jej ocenianie stanie się możliwe dopiero, gdy zobaczymy, czy czyny (także czyny medialne posła PO) będą szły w parze z zapowiedzią wielkiej przemiany. Pamiętając jednak poprzednie zapowiedzi Palikota, spodziewać się można, że wkrótce wróci do dawnego stylu, zmieni się jedynie obiekt jego ataków i będzie najprawdopodobniej obiekt spokrewniony z Lechem Kaczyńskim.</p>
<p style="text-align: justify;">Przyznać jednak należy, że Palikot zachował się pod pewnym względem konsekwentnie. Zrewidował, przynajmniej w warstwie deklaracji, swoje podejście do formy uprawianej przez siebie komunikacji politycznej, nie zmienił jednak nic w treści, nie stał się wyznawcą legendy Lecha Kaczyńskiego i to go chroni przed śmiesznością.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/05/16/komunikacyjne-katharsis-palikota/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chodź, opowiem ci bajkę, jak kot palił fajkę</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/04/07/choc-opowiem-ci-bajke-jak-kot-palil-fajke/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/04/07/choc-opowiem-ci-bajke-jak-kot-palil-fajke/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 07 Apr 2010 07:24:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Schetyna]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[Joanna Mucha]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[prawybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1844</guid>
		<description><![CDATA[Wydawać by się mogło, że po szczęśliwym zakończeniu prawyborów, czyli wyboru Komorowskiego na kandydata do fotela prezydenckiego, przez jakiś czas będzie cicho o politykach Platformy. Nic bardziej mylnego. Kolejny raz nie zawiódł Janusz Palikot – choć tym razem nie ze swojej inicjatywy.
Janusz w pewnym momencie zaczął grać na siebie, a nie na nas wszystkich. To [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Wydawać by się mogło, że po szczęśliwym zakończeniu prawyborów, czyli wyboru Komorowskiego na kandydata do fotela prezydenckiego, przez jakiś czas będzie cicho o politykach Platformy. Nic bardziej mylnego. Kolejny raz nie zawiódł Janusz Palikot – choć tym razem nie ze swojej inicjatywy.<span id="more-1844"></span></strong></p>
<blockquote><p>Janusz w pewnym momencie zaczął grać na siebie, a nie na nas wszystkich. To jest bardzo złe. Te ostatnie wypowiedzi, które miały służyć Bronisławowi Komorowskiemu, zaszkodziły nam wszystkim.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">W „Faktach po faktach” na partyjnego kolegę <a href="http://www.tvn24.pl/24466,1646209,0,1,janusz-zaczal-grac-na-siebie,wiadomosc.html" target="_blank">skarżyła się Joanna Mucha</a>. Wcześniej, <a href="http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,7735600,Janusz_Palikot_pojdzie_w_odstawke__Nowy_kandydat_na.html" target="_blank">na konferencji prasowej</a> zgłosiła Karpińskiego na szefa regionu. Obecnie w Lublinie Platformie szefuje Palikot.</p>
<blockquote><p>Wychodzimy naprzeciw ambicjom Palikota. […] Regionem zajmie się poseł Karpiński, z naszą wszelką pomocą, natomiast poseł Palikot będzie miał szansę realizowania swoich ambicji na szczeblu centralnym.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Na konferencji zabrakło Żmijana i Palikota. <a href="http://lublin.gazeta.pl/lublin/1,35640,7736722,Karpinski_rywalem_Palikota_do_wladzy_w_lubelskiej.html" target="_blank">Żmijan odgrodził się od działań kolegów z regionu:</a></p>
<blockquote><p>Oświadczam, że w związku z działaniami niektórych moich kolegów, parlamentarzystów Platformy Obywatelskiej Ziemi Lubelskiej nie będę uczestniczył w żadnych gierkach i manipulacjach prowadzonych wokół wyboru władz regionalnych Platformy Obywatelskiej RP pod dyktando osób z zewnątrz.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.tvn24.pl/12690,1650948,0,1,palikot-ma-rywala-to-genialny-efekt-prawyborow,wiadomosc.html" target="_blank">Odpowiedź Palikota</a> była równie szybka.</p>
<blockquote><p>Jest to niewątpliwie genialny efekt popularyzowanej przeze mnie idei prawyborów.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Stwierdził on również, że to wojna między Schetyną a Tuskiem – gdzie Schetyna=Karpiński – i on, <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7737706,palikot_o_kontrkandydacie__to_genialny_efekt_prawyborow.html" target="_blank">Palikot, staje po stronie Tuska</a>.</p>
<blockquote><p>Oświadczam, że w sporze tym, kandydując na Przewodniczącego Regionu Lubelskiego, staję zdecydowanie po stronie Donalda Tuska.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nie trudno się dziwić patrząc na tę sytuację przez pryzmat ostatnich prawyborów w PO. Gdy <a href="http://www.tvn24.pl/12690,1650088,0,1,palikot-jest-sfrustrowany-i-agresywny,wiadomosc.html" target="_blank">Palikot obarczył Schetynę winą</a> za niską frekwencję w prawyborach, ten stwierdził:</p>
<blockquote><p>Janusz Palikot jest agresywny, sfrustrowany złym wynikiem w prawyborach na Lubelszczyźnie, kandyduje niedługo na szefa regionu i nie jest pewien swojego zwycięstwa. Na pewno nie gra fair.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Palikot zawsze mówi wprost to, co większość myśli, ale nie wypada im mówić o tym głośno. Jestem przekonana, że jego postępowanie ma cichy poklask wśród tych partyjnych kolegów, którzy głośno go krytykują. Przecież ktoś, kto przysparza partii tylu problemów już dawno powinien być z niej usunięty. A Janusz co? W ramach <a href="http://palikot.blog.onet.pl/Przepowiednie,2,ID401850911,n" target="_blank">przeprosin za obrazę</a> Sikorskiego napisał 100 razy „Nasz kandydat Radosław Sikorski” – kara adekwatna?</p>
<p style="text-align: justify;">Być może wystawienie Karpińskiego po to, by udowodnić jak niskie ma Palikot poparcie w swoim regionie ma być karą za jego wypowiedzi oraz próbą usadzenia w rzędzie – najlepiej z zamkniętymi ustami. Warto jednak przy tym pamiętać, że kot fajkę palił a kocica nosa papierosem upaliła i to do niej doktora wołali…</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/04/07/choc-opowiem-ci-bajke-jak-kot-palil-fajke/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prawie jak Gombrowicz, czyli Palikot niestety nie milczy</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/02/23/prawie-jak-gombrowicz-czyli-palikot-niestety-nie-milczy/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/02/23/prawie-jak-gombrowicz-czyli-palikot-niestety-nie-milczy/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Feb 2010 22:16:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomza</dc:creator>
				<category><![CDATA[BlogoLans]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[prawybory]]></category>
		<category><![CDATA[Radek Sikorski]]></category>
		<category><![CDATA[Witold Gombrowicz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1401</guid>
		<description><![CDATA[Chwilę mnie nie było, a tu nic się nie zmieniło: Januszowi Palikotowi nadal wydaje się, że jest inteligentny, zabawny i zawsze o krok do przodu. Wykpiwa milczenie Gowina, wykpiwa milczenie Giertycha. A gdyby tak wziął przykład z kolegi (kolegów)?
Przedprawyborcza atmosfera w partii, której członkowie brzydzą się hakami i – jak chipsy Cheetos z niegdysiejszej reklamy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Chwilę mnie nie było, a tu nic się nie zmieniło: Januszowi Palikotowi nadal wydaje się, że jest inteligentny, zabawny i zawsze o krok do przodu. Wykpiwa milczenie Gowina, wykpiwa milczenie Giertycha. A gdyby tak wziął przykład z kolegi (kolegów)?</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span id="more-1401"></span></strong>Przedprawyborcza atmosfera w partii, której członkowie brzydzą się hakami i – jak chipsy Cheetos z niegdysiejszej reklamy – grają fair (cokolwiek miałoby to znaczyć) wydaje się nieco senna i niemrawa, choć bardzo możliwe, że to tylko złudzenie. Trochę jak w rodzinie, w której, choć wszyscy szczerze się nie znoszą, publicznie odgrywają role chodzących ideałów. A komu wydaje się, że jest enfant terrible? Oczywiście Palikotowi.</p>
<p style="text-align: justify;">Jak przystało na twardziela (pistolet i dildo w końcu zobowiązują), <a href="http://palikot.blog.onet.pl/Milczenie-Gowina,2,ID401245346,n" target="_blank">przywalić postanowił</a> w najbardziej spolegliwego. Wiadomo, Gowin przynajmniej nie odda, więc jazda:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Usłyszałem od pewnej dziennikarki, że Jarosław Gowin postanowił milczeć i nie popierać publicznie Radosława Sikorskiego. Bardzo dobrze &#8211; w ten sposób nie będzie mu szkodził przynajmniej.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Przynajmniej. Nie milczy za to dziennikarka, nie milczy Palikot (przy okazji nie zaszkodzi puścić w miasto przekaz, że ma się te znajomości). Czy coś z tego wynika?</p>
<p style="text-align: justify;">Z pewnością. Dojść jednak co, wcale nie jest tak łatwo. Oto bowiem Palikota cieszy postawa Gowina (jw.), ale i go martwi, a przynajmniej niepokoi. Dlaczego? Nie pytajcie, będziemy tylko cytować:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Mam nadzieję jednak, że milczenie mojego kolegi klubowego w sprawie kandydatury Sikorskiego nie oznacza, że zacznie on za kilka dni namiętnie popierać Bronisława Komorowskiego, gdyż to mogło by rzeczywiście wręcz zrujnować szanse mojego wieloletniego kolegi. Zacząłem się rzeczywiście bać milczenia Gowina.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Bez ładu i składu, ale grunt to mieć kolegów („Chwała nam i naszym kolegom, ch&#8230; precz”, jak pisał w smsie klasyk). I w imię polityki miłości walić tak, żeby jak najmocniej bolało. Bo czemuż miałby sobie biłgorajski filozof oszczędzić porównania Gowina do Giertycha? Robi to dokładnie na koniec swojego sprzecznego z zasadami poprawnego rozumowania wpisu.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Milczenie Gowina. Milczenie Giertycha. Co oni chcą wymilczeć w tym milczeniu?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Prawie jak Gombrowicz. Czemu nikt życzliwy w końcu nie powie mu, że to nudne?</p>
<h5 style="text-align: justify;">Piotr Tomza</h5>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/02/23/prawie-jak-gombrowicz-czyli-palikot-niestety-nie-milczy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rządzący na wagarach</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/02/22/rzadzacy-na-wagarach/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/02/22/rzadzacy-na-wagarach/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Feb 2010 14:05:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[czarny PR]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Grzegorek]]></category>
		<category><![CDATA[marketing politycznyc]]></category>
		<category><![CDATA[nieobecności]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[PSL]]></category>
		<category><![CDATA[Sejm]]></category>
		<category><![CDATA[Stanisław Husowski]]></category>
		<category><![CDATA[Tadeusz Jarmuzewicz]]></category>
		<category><![CDATA[wagary]]></category>
		<category><![CDATA[Waldemar Pawlak]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Ziobro]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1370</guid>
		<description><![CDATA[Tytuł prowokuje, bo ma prowokować. Jeżeli z raportu Kancelarii Sejmu wynika, że wśród trzech najczęściej wagarujących w 2009 roku posłów byli wicepremier Pawlak i Palikot, wiceprzewodniczący klubu PO, trudno nie dostrzec w tym materiału na kampanię z zakresu czarnego PR-u.

W czołówce, obok Pawlaka (51 nieobecności, co przełożyło się na obniżenie poselskiego uposażenia o ok. 20 [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Tytuł prowokuje, bo ma prowokować. Jeżeli z raportu Kancelarii Sejmu wynika, że wśród trzech najczęściej wagarujących w 2009 roku posłów byli wicepremier Pawlak i Palikot, wiceprzewodniczący klubu PO, trudno nie dostrzec w tym materiału na kampanię z zakresu czarnego PR-u.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong></strong><span id="more-1370"></span><br />
W czołówce, obok Pawlaka (51 nieobecności, co przełożyło się na obniżenie poselskiego uposażenia o ok. 20 4000 zł) i Palikota (19 nieobecności i o ok. 7 600 zł niższe uposażenie) znalazł się także znacznie mniej znany poseł &#8211; niejaki Tadeusz Jarmuzewicz (37 nieobecności, stratny z tego powodu o ok. 14 800 zł). Niestety dla PO – Jarmuzewicz jest także z PO. Czy to oznacza, że rządzący wagarują, a opozycja pracuje? Oczywiście nie, byłoby to zbyt daleko idące uproszczenie. Nie da się jednak ukryć, że liderzy listy zdystansowali pozostałych parlamentarzystów. Do ich osiągnięć zbliżyli się jedynie Ziobro z PiS-u (9 nieobecności) i Stanisław Husowski (8 nieobecności) z&#8230; PO.</p>
<p style="text-align: justify;">Może to kwestia przypadku? Tak się po prostu w tym roku ułożyło? Niestety dla wyżej wymienionych – nie. Rok wcześniej liderem był Jarmuzewicz (32 nieobecności) z PO, zaraz za nim uplasował się Krzysztof Grzegorek (26 nieobecności) z PO, zaś kolejni wysoko notowani wagarowicze to Pawlak (25 nieobecności) i Palikot (19 nieobecności).</p>
<p style="text-align: justify;">Oczywiście przy rozliczaniu posłów z ich nieobecności należy brać pod uwagę ich pracę w komisjach. Kto zatem jest liderem nieobecności w ramach prac w komisjach? Tu – z oczywistych powodów – jakichkolwiek nieobecności było znacznie mniej, ale wśród osób, którzy mogą się pochwalić liderowaniem (tym razem ex aequo w wieloma innymi) na liście wagarowiczów znalazł się poseł Palikot, ten sam poseł, który tłumaczył się kiedyś z nieobecności na obradach plenarnych powołując się na swoje zaangażowanie w prace komisji.</p>
<p style="text-align: justify;">Czy to oznacza, że Pawlak, Jarmuzewicz, Palikot, Grzegorek to najbardziej leniwi i najmniej przydatni dla sejmu i Polski posłowie? Niekoniecznie. Obecność na obradach to tylko jeden ze wskaźników pracowitości. Nie ulega jednak wątpliwości, że dziś upubliczniony raport znajdzie odzwierciedlenie w działaniach spin doktorów PiS-u bądź SLD w ramach zliżających się wyborów. Jak wiadomo &#8211; z wizerunkowego punktu widzenia rządzącym zawsze mniej wolno, datego trudno o równie wymowny materiał na przekaz z zakresu czarnego PR-u.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/02/22/rzadzacy-na-wagarach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
