Prawie jak Gombrowicz, czyli Palikot niestety nie milczy

Prawie jak Gombrowicz, czyli Palikot niestety nie milczy

Chwilę mnie nie było, a tu nic się nie zmieniło: Januszowi Palikotowi nadal wydaje się, że jest inteligentny, zabawny i zawsze o krok do przodu. Wykpiwa milczenie Gowina, wykpiwa milczenie Giertycha. A gdyby tak wziął przykład z kolegi (kolegów)?

Rządzący na wagarach

Rządzący na wagarach

Tytuł prowokuje, bo ma prowokować. Jeżeli z raportu Kancelarii Sejmu wynika, że wśród trzech najczęściej wagarujących w 2009 roku posłów byli wicepremier Pawlak i Palikot, wiceprzewodniczący klubu PO, trudno nie dostrzec w tym materiału na kampanię z zakresu czarnego PR-u.

Giertych na Platformę

Giertych na Platformę

Dziennikarze Rzeczpospolitej zaczynają przebąkiwać o sojuszu PO-LPR. Oczywiście sojuszu ukierunkowanym przeciw PiS-owi. Czy uraz do prezesa PiS może okazać się na tyle silny, by pchnąć Giertycha w stronę PO?

Palikot na prezydenta

Palikot na prezydenta

Sytuacja w PO zmienia się jak w kalejdoskopie. Góry partyjne coraz poważniej rozpatrują wprowadzenie w życie idei prawyborów. Pomysł podoba się Schetynie a także Palikotowi, który mógłby wówczas poprzeć siebie samego.

Palikota „Świenta prowda” o Kamińskim

Palikota „Świenta prowda” o Kamińskim

Nikt już chyba nie ma wątpliwości co do tego, że Mariusz Kamiński bezstronnym politycznie szefem CBA nie był, obecnie zaś nie jest bezstronnym byłym szefem CBA. Rozminął się też zapewne co najmniej kilkukrotnie z prawdą. Palikot skorzystał z tych informacji operując faktami w iście Palikotowy sposób.

Jak to było z tym winnym i jego tłumaczeniem?

Jak to było z tym winnym i jego tłumaczeniem?

Albo Palikot przyjął w noc sylwestrową zbyt rygorystyczne, względem siebie, postanowienia, albo stracił resztki politycznego instynktu. Tak czy owak efekt jest taki, że pisząc na swoim blogu notkę pt.: „Ludzie kultury a Platforma Obywatelska” strzelił sobie w kolano a Platformie walnął w nos.

Osobliwa definicja lobbysty

Osobliwa definicja lobbysty

Tak się, szczęśliwie bądź nieszczęśliwie składa, że Palikot jest systematycznie bohaterem naszych artykułów. Tym razem zasłużył sobie na uwagę za sprawą manipulacyjnej definicji „prawdziwego lobbysty”, którą lansował przy okazji swych ulubionych postgombrowiczowskich wynurzeń.

Palikot się tłumaczy: „Tłumacząc się, przegrywamy wizerunkowo”

Palikot się tłumaczy: „Tłumacząc się, przegrywamy wizerunkowo”

Polityka, zwłaszcza współcześnie, w ogromnym stopniu polega na robieniu dobrego wrażenia i budowaniu pozytywnego wizerunku. Niekoniecznie jednak na opowiadaniu o tym. Tuz nad tuzy politycznego PR, przynajmniej we własnym mniemaniu, czyli – a jakże – Janusz Palikot najwyraźniej o tym zapomniał. I się pogubił.

Głód centrolewicy

Głód centrolewicy

Janusz Palikot przytacza dziś na swoim blogu wyniki listopadowego badania CBOS-u pokazującego poziom zaufania do polityków. Na stronie CBOS-u są natomiast wyniki z października. Przyjrzyjmy się jednym i drugim.

Wiara (w Palikota) czyni cuda

Wiara (w Palikota) czyni cuda

Mamy kłopot – wypowiedział się aktor, nie polityk. Może więc dać temu spokój? Ale jak, kiedy Marek Kondrat wygłasza sądy tak jednoznacznie polityczne, tak bardzo zaangażowane, że w dobie „kryzysu ławkowego” (zbyt krótkie rezerwy kadrowe), Donald Tusk być może powinien zaproponować mu stanowisko doradcy?