<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SpinDoktorzy.PL &#187; hazargate</title>
	<atom:link href="http://spindoktorzy.pl/tagi/hazargate/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://spindoktorzy.pl</link>
	<description>Rentgen Marketingu Politycznego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 02 Nov 2011 22:10:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Fraszka na komisję hazardową</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/02/12/fraszka-na-komisje-hazardowa/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/02/12/fraszka-na-komisje-hazardowa/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 12 Feb 2010 10:38:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[bohaterowie]]></category>
		<category><![CDATA[folklor polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[Franciszek Stefaniuk]]></category>
		<category><![CDATA[hazargate]]></category>
		<category><![CDATA[komisja śledcza]]></category>
		<category><![CDATA[PSL]]></category>
		<category><![CDATA[serial]]></category>
		<category><![CDATA[spektakl]]></category>
		<category><![CDATA[świadek]]></category>
		<category><![CDATA[teatr]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1297</guid>
		<description><![CDATA[W dzisiejszej Gazecie Wyborczej opublikowano fraszkę autorstwa Franciszka Stefaniuka, śledczego z PSL-u. Jak na śledczego wykazał się być może zbyt daleko idącym dystansem, niewątpliwie jednak trafił w sedno sprawy. Tak, Stefaniuk uchwycił ostygłą już i wpisaną w polski folklor polityczny kulturę komisji śledczej. Jak ją opisał? Świadek (standard) Czy pan pamięta? Nie, nie pamiętam. No [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>W dzisiejszej Gazecie Wyborczej opublikowano fraszkę autorstwa Franciszka Stefaniuka, śledczego z PSL-u. Jak na śledczego wykazał się być może zbyt daleko idącym dystansem, niewątpliwie jednak trafił w sedno sprawy.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1297"></span>Tak, Stefaniuk uchwycił ostygłą już i wpisaną w polski folklor polityczny kulturę komisji śledczej. Jak ją opisał?</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Świadek<br />
(standard)<br />
Czy pan pamięta?<br />
Nie, nie pamiętam.<br />
No rzeczywiście tak to się zdarza,<br />
A &#8222;to&#8221; pan pamięta?<br />
Nie proszę pana. Pan się powtarza.<br />
Niech pan przypomni.<br />
Już zapomniałem.<br />
A zna pan &#8222;tamtego&#8221;?<br />
Nigdy nie znałem.<br />
Czy z jakąś figurą pan się przyjaźnił?<br />
Gdyby tak było to bym się zbłaźnił.<br />
Czy zna pan tych gości od interesów?<br />
Ja nawet nie znam własnego adresu.<br />
A kiedy pan w sprawie tak się rozeznał?<br />
Jam tak naprawdę sprawy tej nie znał.<br />
To co pan wiedział?<br />
Nic nie wiedziałem.<br />
Czy prawdę pan mówi?<br />
Toż przysięgałem.<br />
Czy pan jakiś szczegół w pamięci zachował?<br />
To tajemnica ze wszech miar państwowa.<br />
Jak pan uważa skąd takie piekło?<br />
Bo byłem szczelny ale przeciekło&#8230;<br />
Pan działał na pozór, choć mówił że dzielnie.<br />
Myślałem że jeszcze wszystko uszczelnię.<br />
Zgodnie z etyką, czy było formalnie?<br />
Nawet jak błąd był, to także legalnie.<br />
To jaka w tej sprawie jest polityka?<br />
By jak najprędzej dopędzić królika.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">W zasadzie bardziej straszno niż śmieszno. Świadek-bohater fraszki nie pamięta, nie zna nikogo, z nikim się nie przyjaźni, nie zna sprawy lub nie powie czegoś, co jest objęte tajemnicą państwową. Jeżeli nawet postępuje nieetycznie to wciąż w zgodzie z prawem. Jakże prawdziwy obraz przynależących bardziej do świata sztuki teatralnej niż politycznej komisji śledczych, sensacyjnych seriali o sporej oglądalności, dużej zmienności głównych bohaterów i – jak to seriale – całkowitej merytorycznej bezużyteczności. Rodzi się jednak pytania, po co Stefaniuk wszedł do komisji? Żeby powiedzieć, że nie gra w golfa?</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/02/12/fraszka-na-komisje-hazardowa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jarosław Kaczyński nago</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/02/05/jaroslaw-kaczynski-nago/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/02/05/jaroslaw-kaczynski-nago/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2010 22:38:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Bartosz Arłukowicz]]></category>
		<category><![CDATA[hazargate]]></category>
		<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[komisja śledcza]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[luz]]></category>
		<category><![CDATA[Pereiro i Borubar]]></category>
		<category><![CDATA[polityczny PR]]></category>
		<category><![CDATA[przesłuchanie]]></category>
		<category><![CDATA[uśmiech]]></category>
		<category><![CDATA[wystąpienie publiczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1217</guid>
		<description><![CDATA[Hitem dnia dzisiejszego było wystąpienie przed obliczem komisji ds. hazardgate prezesa PiS-u Jarosława Kaczyńskiego. Dało się wyczuć dobre humory zarówno śledczych jak i przesłuchiwanego. Można wręcz zaryzykować stwierdzenie, że zrobiło się luźno, jak przy barze. Tytuł jest oczywiście jedynie małą prowokacją motywowaną tym, że większość mediów huczy dziś przede wszystkim na temat przejęzyczenia Kaczyńskiego. Językowe [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Hitem dnia dzisiejszego było wystąpienie przed obliczem komisji ds. hazardgate prezesa PiS-u Jarosława Kaczyńskiego. Dało się wyczuć dobre humory zarówno śledczych jak i przesłuchiwanego. Można wręcz zaryzykować stwierdzenie, że zrobiło się luźno, jak przy barze.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1217"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Tytuł jest oczywiście jedynie małą prowokacją motywowaną tym, że większość mediów huczy dziś przede wszystkim na temat przejęzyczenia Kaczyńskiego. Językowe potknięcia są oczywiście istotne z PR-owskiego punktu widzenia. Takie są już mediów ale i ich konsumentów preferencje, że się w ich prezentowaniu lubują. A polityk nago, to dopiero byłaby gratka! Wszyscy jednak pozostali w ubraniach, zawiedzionych przepraszam.</p>
<p style="text-align: justify;">Istotnie, prezes PiS, podobnie jak jego brat – prezydent, myli nazwiska. Śledczy Arunkiewicz z lewicy dołączył tym samym do innych przejęzyczeniowych ofiar Kaczyńskich – piłkarzy Pereiry i Borubara. Nie jest to jednak ani najciekawszy ani najważniejszy punkt dzisiejszego przesłuchania.</p>
<p style="text-align: justify;">Po pierwsze – trzeba powiedzieć uczciwie: Kaczyński zaskoczył swoich przeciwników stylem swojego dzisiejszego wystąpienia. Był rozluźniony, uśmiechnięty i utrzymał ten stan w trakcie całego przesłuchania;</p>
<p style="text-align: justify;">Po drugie – odpowiadał na zadane pytania konkretnie i zwięźle, odróżniając się pod tym względem od przesłuchiwanego premiera Tuska;</p>
<p style="text-align: justify;">Po trzecie wreszcie – nie wpadł w ciąg wypowiedzi na temat tego, gdzie stało ZOMO i tym podobnych, tak bardzo charakterystycznych dla jego niegdysiejszych wystąpień publicznych. Mimo kilku populistycznych wstawek nie tylko nie wdał się w propagandową wojnę, ale nawet – po przesłuchaniu – pochwalił przewodniczącego komisji (z PO w końcu) za sposób prowadzenia przesłuchania.</p>
<p style="text-align: justify;">Dzisiejsze zachowanie Kaczyńskiego wydało się Arłukowiczowi-Arunkiewiczowi na tyle zaskakujące, że powiedział w pewnym momencie:</p>
<blockquote style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Panie premierze, po wielu latach obserwacji pana premiera na scenie politycznej, z dzisiejszego przesłuchania wynoszę wniosek, że pan potrafi się uśmiechnąć i jest to najlepsza informacja z dnia dzisiejszego. Nie mam pytań &#8211; mówi Bartosz Arłukowicz.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ciemna strona tego przesłuchania to zachowanie Kempy. Jej pytania oprawione w lizusowskie ozdrobniki w rodzaju:</p>
<blockquote style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">O Mira, Zbycha i Rycha nie będę pana pytać, bo to nie nasza ekipa i nie nasza afera.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">&#8230;nie pomagały ani komisji ani samemu Kaczyńskiemu. Lepiej wypadł Wassermann, który zamiar łaszenia się wokół nóg Kaczyńskiego po prostu zadawał mu pytania.</p>
<p style="text-align: justify;">Do wizerunku Jarosława Kaczyńskiego można się przyczepić i nie trzeba długo szukać, by znaleźć niedociągnięcia. Nie da się jednak ukryć, że postępy są zauważalne. Jeżeli ucywilizowanie medialnej prezentacji Kaczyńskiego utrzyma się do czasu wyborów, może mieć to wpływ na wyborców wahających się.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/02/05/jaroslaw-kaczynski-nago/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

