<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SpinDoktorzy.PL &#187; Grzegorz Schetyna</title>
	<atom:link href="http://spindoktorzy.pl/tagi/grzegorz-schetyna/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://spindoktorzy.pl</link>
	<description>Rentgen Marketingu Politycznego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 02 Nov 2011 22:10:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Braterstwo</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/10/23/3151/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/10/23/3151/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 23 Oct 2010 20:23:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[biuro poselskie]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Schetyna]]></category>
		<category><![CDATA[hołd]]></category>
		<category><![CDATA[kwiaty]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Rosiak]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[Łódź]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3151</guid>
		<description><![CDATA[Komunikacyjnego siłowania ciąg dalszy. Prezes PiS-u stara się przy każdej okazji dowieść, że wszystkie nieszczęścia świata projektuje i wprowadza w życie PO z Donaldem Tuskiem na czele, Donald Tusk i PO starają się dowieść, że zależy im na pojednaniu, porozumieniu ponad podziałami, innymi słowy &#8211; braterskich relacjach. Jarosław Kaczyński nie przypuszcza, sądzi, ma wrażenie, czy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Komunikacyjnego siłowania ciąg dalszy. Prezes PiS-u stara się przy każdej okazji dowieść, że wszystkie nieszczęścia świata projektuje i wprowadza w życie PO z Donaldem Tuskiem na czele, Donald Tusk i PO starają się dowieść, że zależy im na pojednaniu, porozumieniu ponad podziałami, innymi słowy &#8211; braterskich relacjach.</strong><span id="more-3151"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Jarosław Kaczyński nie przypuszcza, sądzi, ma wrażenie, czy nawet uzasadnione podejrzenie. On po prostu wie, że zamiana wody Nilu w krew, inwazja żab, komarów, much, szarańczy pomór bydła, wrzody, grad,  ciemności oraz śmierć pierworodnych to plagi, które onegdaj zasłał na Egipt Donald Tusk. I tak od starożytności do współczesności – Tusk i PO są winni wszystkiemu co złe. Są więc także – w mniemaniu prezesa PiS-u &#8211; odpowiedzialni za tragiczne wydarzenia w biurze poselskim w Łodzi.</p>
<p style="text-align: justify;">Z drugiej strony barykady – Bronisław Komorowski, Donald Tusk i Grzegorz Schetyna, wirtuozi marketingu politycznego, dokonali dziś czynu niebywale medialnego ale i – nie należy tego wykluczać – szczerego. Złożyli dziś kwiaty przed biurem PiS-u w Łodzi i – tym samym – hołd Markowi Rosiakowi, ofierze szaleńca.</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Jesteśmy tutaj dzisiaj razem, bo choć państwo polskie pracuje normalnie, wiele rzeczy się dzieje, trzeba w tym miejscu pochylić głowy. Trzeba w tym miejscu pokazać to, że mimo wszystkich różnic, Polacy są sobie braćmi.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">…powiedział prezydent.</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Każdy, kto podnosi rękę na brata, każdy kto przelewa braterską krew, jest godny potępienia. Nawet jeśli jest to szaleniec, ale jeśli gdzieś w jego szalonej głowie mieszały się motywy niezrozumiałe dla nas, z jakimiś poglądami, nienawiścią o podłożu politycznym, trzeba mówić o tej zbrodni jako bratobójczej.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">…dodał, by podsumować rzecz następująco:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Chcieliśmy jednocześnie zapowiedzieć, że jako państwo polskie, jako osoby wypełniające obowiązki władzy w państwie polskim, będziemy dbali o to, aby nienawiść nie przysłoniła tego, co jest istotą trwania społeczeństwa i narodu, a więc właśnie poczucia więzi braterskich.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Brat, brata braterstwem pogania – można by rzec. Wstrząs wstrząsem, emocje emocjami, ale spin doktorzy Komorowskiego nie zmarnowali tej okazji do zaprezentowania pojednawczej polityki PO w stosunku do PiS-u i lidera tej partii – Jarosława Kaczyńskiego. Stratedzy PO i prezydenta mają bowiem pełną świadomość, że ich łagodny PR znakomicie kontrastuje względem agresywnego, konfrontacyjnego nastawienia Kaczyńskiego. Dzięki przewidywalności zachowań lidera PiS-u spin doktorzy PO mają bardzo ułatwione zadanie: wypaść dobrze na tle, które tworzy Kaczyński – to cel bajecznie łatwy do zrealizowania.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/10/23/3151/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Krótka opowieść o Shreku</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/09/29/krotka-opowiesc-o-shreku/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/09/29/krotka-opowiesc-o-shreku/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 29 Sep 2010 07:18:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Schetyna]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[Shrek]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3064</guid>
		<description><![CDATA[Grzegorz Schetyna, znany także jako Shrek, stara się jak może by ukrócić spekulacje o wewnętrznych problemach Platformy. Kto oglądał perypetie ten wie, że Shrek jest postacią bardzo pozytywną pomimo wielu negatywnych cech. Wszak ma wielkie serce, wprost proporcjonalne do wielkości całego ciała. Co innego postać z bajki, co innego postać marszałka sejmu. Wprawdzie ochrzczenie Schetyny [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Grzegorz Schetyna, znany także jako Shrek, stara się jak może by ukrócić spekulacje o wewnętrznych problemach Platformy. Kto oglądał perypetie ten wie, że Shrek jest postacią bardzo pozytywną pomimo wielu negatywnych cech. Wszak ma wielkie serce, wprost proporcjonalne do wielkości całego ciała.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-3064"></span></strong>Co innego postać z bajki, co innego postać marszałka sejmu. Wprawdzie ochrzczenie Schetyny Shrekiem miało być żartobliwe i pełne uroku, jednak warto się zastanowić, czy tak być powinno.</p>
<p style="text-align: justify">Polityka Donalda Tuska jest dość prosta: bicie popularności poprzez luźny sposób bycia. Tylko, że owy luz jaki cechuje naszego premiera przekłada się także na luz w pełnionych obowiązkach. Nikomu raczej nie trzeba udowadniać, że rządy PO to dużo mniej lub bardziej dobrej gadki premiera oraz zero konkretów i działania. <a href="http://wyborcza.pl/1,75248,8438023,Schetyna__Jestem_wicesamcem_alfa_w_PO.html" target="_blank">Co na to Schetyna?</a></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Tusk jest samcem alfa. Ja jestem wicesamcem alfa. Donald Tusk jest premierem, przewodniczącym PO &#8211; to jest poza kwestią. Jest pytanie, co będzie, kiedy wygramy kolejne wybory</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Aż strach pomyśleć co…</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Ustaliliśmy, że będziemy dalej ściśle współpracować. Nie możemy sobie pozwolić, na jakiekolwiek walki w PO. Kluczową perspektywą dla Platformy są wybory parlamentarne, które musimy wygrać. Wtedy Donald Tusk będzie dalej szefem PO i premierem. Ja mam być wiceprzewodniczącym. Ale to nie jest tylko partia Tuska i Schetyny. Trzeba uwzględnić też aspiracje innych polityków.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Tu przydałoby się trochę szczerości, która była niewątpliwą cecha charakterystyczna Shreka. Mówił co myślał, Schetyna myśli co mówi. Osobiście byłam przekonana, że wybory partia chce wygrać by działać na korzyść wyborców, a tu nie – a kuku – żeby premier pozostał premierem i szefem PO, a Schetyna wiceprzewodniczącym.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Wygramy wybory samorządowe i parlamentarne, które dadzą nam drugą kadencję. Dlatego dziś jest dobry moment na ostrzeżenie. Nie możemy powtórzyć błędu SLD i AWS &#8211; konfliktu na szczytach, czy konfliktu spółdzielni. Tusk mówił: jeśli nie będziemy pilnować siebie, to ludzie nas przypilnują. Ma oczywiście rację</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Ludzie już pilnują. I liczą. Ile ustaw, ile reform. A czasu nie pozostało wiele. Co do błędów SLD natomiast, to proponowałabym głębsze zastanowienie w tej kwestii. Wysokie poparcie dla tego ugrupowania nie wzięło się z nikąd.</p>
<p style="text-align: justify">PO natomiast powiela błędy PiS. Nie mówi się o tym. co partia chce osiągnąć poprzez wygraną w wyborach. PiS chce wygrać by rządzić, by odstawić PO, by wyjaśnić katastrofę smoleńską. PO chce wygrać, by było tak jak jest. Pozostaje zatem pytanie, dlaczego wygrać chce PSL czy SLD. Może znajdzie się ktoś, kto chce wygrać wybory, by spełnić oczekiwania swoich wyborców.</p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/09/29/krotka-opowiesc-o-shreku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sternicy świadomości</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/07/10/sternicy-swiadomosci/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/07/10/sternicy-swiadomosci/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 10 Jul 2010 10:43:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomza</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Schetyna]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Żakowski]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Dworak]]></category>
		<category><![CDATA[KRRiTv]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Luft]]></category>
		<category><![CDATA[niesmak]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2680</guid>
		<description><![CDATA[Prezydent elekt Bronisław Komorowski zaskoczył, pokazując, że od czasu do czasu może próbować być samodzielny. Gesty, mające wybić go na niepodległość, wykonał &#8211; jak wiele innych &#8211; ze sporą nieporadnością. Reakcje? To w końcu prezydent nie-Kaczyński, więc przychylne. Wizerunkowo wypadło to wręcz beznadziejnie. Ledwo PKW skończyła liczyć ważnie wypełnione karty do głosowania, wciąż wówczas jeszcze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Prezydent elekt Bronisław Komorowski zaskoczył, pokazując, że od czasu do czasu może próbować być samodzielny. Gesty, mające wybić go na niepodległość, wykonał &#8211; jak wiele innych &#8211; ze sporą nieporadnością. Reakcje? To w końcu prezydent nie-Kaczyński, więc przychylne.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong></strong><span id="more-2680"></span>Wizerunkowo wypadło to wręcz beznadziejnie. Ledwo PKW skończyła liczyć ważnie wypełnione karty do głosowania, wciąż wówczas jeszcze marszałek Sejmu podjął niezwykle mocno polityczne decyzje personalne, w obszarze, który „od zawsze” budził ogromne kontrowersje, a jakim są nominacje do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Emocjom zresztą trudno się dziwić, chodzi w końcu bowiem o „sterników świadomości”, mających niejaki wpływ na kształt systemu medialnego w Polsce.</p>
<p style="text-align: justify;">Zanim o tym, kogo Komorowski mianował, konieczne są przynajmniej dwa słowa o stylu, w jakim to zrobił. Bo to w nim właśnie (stylu) postanowił wyrazić swoją niezależność. Nominacje – formalnie jeszcze jako p.o. prezydenta – ogłosił, jeśli wierzyć jego kolegom (?), bez konsultacji z kimkolwiek. Grzegorz Schetyna w każdym razie był zaskoczony. O Tusku też nie mówiło się, że wszystko wiedział.</p>
<p style="text-align: justify;">Zamieszanie potęgują jeszcze jakieś dziwne okoliczności, że Komorowski nominacje podpisał w środę, ogłosił je zaś dopiero dwa dni później, a wszystko – wiele na to wskazuje – po to, by do maksimum wykorzystać, że jest jeszcze p.o. prezydenta, i nie czekać.</p>
<p style="text-align: justify;">Chaos, niesmak, nieporozumienia. I to nawet w ramach zwycięskiego obozu: PiS – jakkolwiek heretycko by to nie zabrzmiało – tym razem nie maczał w tym palców. Pierwszy tydzień sławnego końca wojny polsko-polskiej, panowania zgody oraz pięciuset dni spokoju i ciężkiej, fachowej pracy.</p>
<p style="text-align: justify;">Powtórzmy: same okoliczności wizerunkowo fatalne. A nazwiska? Jeszcze gorzej. I nie chodzi o to, by podważać kwalifikacje Jana Dworaka czy Krzysztofa Lufta, bo to w tym kontekście wcale nie jest takie istotne (niestety). Rzecz w tym, że – raz jeszcze – wizerunkowo, są to kandydatury najłatwiejsze do podważenia z możliwych. Obaj panowie, słusznie zresztą, identyfikowani są jako związani z Platformą Obywatelską i jej ludźmi funkcjonariusze.</p>
<p style="text-align: justify;">Kontrowersyjna jest w szczególności nominacja dla Krzysztofa Lufta, jednego z głównych medialnych doradców Komorowskiego w czasie kampanii (i szefa biura prasowego Kancelarii Sejmu zarazem). Jeśli ktoś taki, działacz – nazwijmy go – frontowy, zostaje następnie skierowany „na odcinek” „projektowania kierunku polityki państwowej w dziedzinie radiofonii i telewizji”, to powinno to zostać ocenione jednoznacznie negatywnie, można mieć bowiem uzasadnione obawy, że na nowym stanowisku Krzysztof Luft będzie realizował stare zadania.</p>
<p style="text-align: justify;">Czy Luft jest rzeczywiście niezastąpionym i jedynym w kraju fachowcem znającym się na regulowaniu rynku mediów elektronicznych w Polsce, że Komorowski nie mógł zrezygnować z jego – tak bardzo niesmacznej w całym kontekście &#8211; kandydatury?</p>
<p style="text-align: justify;">Widać nie mógł. Widać, że chciał też chyba coś pokazać Tuskowi i Schetynie. Wyszło niezręcznie, ale kto niby miałby go za to skrytykować? Jest przecież prezydentem nie-Kaczyńskim!</p>
<p style="text-align: justify;">Na koniec pouczający fragment wywiadu z Jackiem Żakowskim, <a href="http://www.rp.pl/artykul/2,506062_Rzniecie_tepym_nozem.html">opublikowanego w „Rzeczpospolitej”</a> a propos:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Rz: Mamy dwóch nowych członków KRRiT. Jan Dworak i Krzysztof Luft to bezpartyjni fachowcy? PO zapowiadała, że tylko tacy będą teraz rządzić mediami.</p>
<p style="text-align: justify;">Jacek Żakowski: Dworak z pewnością tak. Jest bliski środowiskowo PO, ale jest niezależny od partyjnych instytucji. Sprzeciwiał się np. likwidacji abonamentu. O Lufcie mogę powiedzieć mniej.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Bez obaw, na bank jest spoko!</p>
<h5 style="text-align: justify;">Piotr Tomza</h5>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/07/10/sternicy-swiadomosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chodź, opowiem ci bajkę, jak kot palił fajkę</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/04/07/choc-opowiem-ci-bajke-jak-kot-palil-fajke/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/04/07/choc-opowiem-ci-bajke-jak-kot-palil-fajke/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 07 Apr 2010 07:24:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Schetyna]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[Joanna Mucha]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[prawybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1844</guid>
		<description><![CDATA[Wydawać by się mogło, że po szczęśliwym zakończeniu prawyborów, czyli wyboru Komorowskiego na kandydata do fotela prezydenckiego, przez jakiś czas będzie cicho o politykach Platformy. Nic bardziej mylnego. Kolejny raz nie zawiódł Janusz Palikot – choć tym razem nie ze swojej inicjatywy. Janusz w pewnym momencie zaczął grać na siebie, a nie na nas wszystkich. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Wydawać by się mogło, że po szczęśliwym zakończeniu prawyborów, czyli wyboru Komorowskiego na kandydata do fotela prezydenckiego, przez jakiś czas będzie cicho o politykach Platformy. Nic bardziej mylnego. Kolejny raz nie zawiódł Janusz Palikot – choć tym razem nie ze swojej inicjatywy.<span id="more-1844"></span></strong></p>
<blockquote><p>Janusz w pewnym momencie zaczął grać na siebie, a nie na nas wszystkich. To jest bardzo złe. Te ostatnie wypowiedzi, które miały służyć Bronisławowi Komorowskiemu, zaszkodziły nam wszystkim.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">W „Faktach po faktach” na partyjnego kolegę <a href="http://www.tvn24.pl/24466,1646209,0,1,janusz-zaczal-grac-na-siebie,wiadomosc.html" target="_blank">skarżyła się Joanna Mucha</a>. Wcześniej, <a href="http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,7735600,Janusz_Palikot_pojdzie_w_odstawke__Nowy_kandydat_na.html" target="_blank">na konferencji prasowej</a> zgłosiła Karpińskiego na szefa regionu. Obecnie w Lublinie Platformie szefuje Palikot.</p>
<blockquote><p>Wychodzimy naprzeciw ambicjom Palikota. […] Regionem zajmie się poseł Karpiński, z naszą wszelką pomocą, natomiast poseł Palikot będzie miał szansę realizowania swoich ambicji na szczeblu centralnym.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Na konferencji zabrakło Żmijana i Palikota. <a href="http://lublin.gazeta.pl/lublin/1,35640,7736722,Karpinski_rywalem_Palikota_do_wladzy_w_lubelskiej.html" target="_blank">Żmijan odgrodził się od działań kolegów z regionu:</a></p>
<blockquote><p>Oświadczam, że w związku z działaniami niektórych moich kolegów, parlamentarzystów Platformy Obywatelskiej Ziemi Lubelskiej nie będę uczestniczył w żadnych gierkach i manipulacjach prowadzonych wokół wyboru władz regionalnych Platformy Obywatelskiej RP pod dyktando osób z zewnątrz.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.tvn24.pl/12690,1650948,0,1,palikot-ma-rywala-to-genialny-efekt-prawyborow,wiadomosc.html" target="_blank">Odpowiedź Palikota</a> była równie szybka.</p>
<blockquote><p>Jest to niewątpliwie genialny efekt popularyzowanej przeze mnie idei prawyborów.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Stwierdził on również, że to wojna między Schetyną a Tuskiem – gdzie Schetyna=Karpiński – i on, <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7737706,palikot_o_kontrkandydacie__to_genialny_efekt_prawyborow.html" target="_blank">Palikot, staje po stronie Tuska</a>.</p>
<blockquote><p>Oświadczam, że w sporze tym, kandydując na Przewodniczącego Regionu Lubelskiego, staję zdecydowanie po stronie Donalda Tuska.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nie trudno się dziwić patrząc na tę sytuację przez pryzmat ostatnich prawyborów w PO. Gdy <a href="http://www.tvn24.pl/12690,1650088,0,1,palikot-jest-sfrustrowany-i-agresywny,wiadomosc.html" target="_blank">Palikot obarczył Schetynę winą</a> za niską frekwencję w prawyborach, ten stwierdził:</p>
<blockquote><p>Janusz Palikot jest agresywny, sfrustrowany złym wynikiem w prawyborach na Lubelszczyźnie, kandyduje niedługo na szefa regionu i nie jest pewien swojego zwycięstwa. Na pewno nie gra fair.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Palikot zawsze mówi wprost to, co większość myśli, ale nie wypada im mówić o tym głośno. Jestem przekonana, że jego postępowanie ma cichy poklask wśród tych partyjnych kolegów, którzy głośno go krytykują. Przecież ktoś, kto przysparza partii tylu problemów już dawno powinien być z niej usunięty. A Janusz co? W ramach <a href="http://palikot.blog.onet.pl/Przepowiednie,2,ID401850911,n" target="_blank">przeprosin za obrazę</a> Sikorskiego napisał 100 razy „Nasz kandydat Radosław Sikorski” – kara adekwatna?</p>
<p style="text-align: justify;">Być może wystawienie Karpińskiego po to, by udowodnić jak niskie ma Palikot poparcie w swoim regionie ma być karą za jego wypowiedzi oraz próbą usadzenia w rzędzie – najlepiej z zamkniętymi ustami. Warto jednak przy tym pamiętać, że kot fajkę palił a kocica nosa papierosem upaliła i to do niej doktora wołali…</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/04/07/choc-opowiem-ci-bajke-jak-kot-palil-fajke/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie rób drugiemu&#8230; za co ci nie płacą</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/03/15/nie-rob-drugiemu-za-co-ci-nie-placa/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/03/15/nie-rob-drugiemu-za-co-ci-nie-placa/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 15 Mar 2010 22:44:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Aleksander Kwaśniewski]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Fotyga]]></category>
		<category><![CDATA[argumenty]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[gra]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Schetyna]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Leszek Miller]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Zalewski]]></category>
		<category><![CDATA[piłka nożna]]></category>
		<category><![CDATA[szorstka przyjaźń]]></category>
		<category><![CDATA[zaciekłość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1588</guid>
		<description><![CDATA[Przywykliśmy uważać politykę za rodzaj gry, połączenie publicznej partii szachów z grą w piłkę w państwie Majów. Tam przegrywający płacili za klęskę głowami. W grze, jak to w grze, relacje osobiste się nie liczą. Osoby serdecznie się nie znoszące współpracują zgodnie, bo takie są reguły. „Szorstka przyjaźń” Leszka Millera i Aleksandra Kwaśniewskiego była najlepszą egzemplifikacją [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Przywykliśmy uważać politykę za rodzaj gry, połączenie publicznej  partii szachów z grą w piłkę w państwie Majów. Tam przegrywający płacili za klęskę głowami. W grze, jak to w grze, relacje osobiste się nie liczą.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span id="more-1588"></span> </strong></p>
<p style="text-align: justify;">Osoby serdecznie się nie znoszące współpracują zgodnie, bo takie są reguły. „Szorstka przyjaźń” Leszka Millera i Aleksandra Kwaśniewskiego była najlepszą egzemplifikacją tej zasady. Polityczna „egzekucja” Grzegorza Schetyny, zaprzyjaźnionego z premierem także, choć w druga stronę. W jednym i w drugim przypadku, osobisty stosunek do innego polityka składano w ofierze na ołtarzu „sprawy”, co przez publiczność było przyjmowane  ze zrozumieniem.</p>
<p style="text-align: justify;">Jednak  ta zasada została skażona przez polityków uważających, że polityka musi być podporządkowana ICH stosunkowi do innego człowieka. Niektórzy pamiętają sprawę posła Zalewskiego, który „śmiał” zapytać minister Fotygę o rzeczywisty wymiar odtrąbionego sukcesu w czasie unijnych negocjacji. A był to jego obowiązek, jako przewodniczącego komisji sejmowej. Można zrozumieć niechętny odbiór takiego pytania, natomiast rodzaj reakcji, z jakimi się spotkał, stanowi kuriozum warte opisania w podręcznikach.</p>
<p style="text-align: justify;">Oto najwyższy urzędnik w państwie&#8230; obraził się. Zerwał wieloletnią znajomość. Zdarza się, choć niekoniecznie trzeba o tym informować cały kraj. Gorzej, że w świadomości wyborców utrwalił się pogląd, iż poseł Zalewski z tego właśnie powodu stracił swoją funkcję państwową. Ergo: posiadł ją w swoim czasie z powodu wręcz przeciwnego i nie miało to żadnego związku z jego umiejętnościami.</p>
<p style="text-align: justify;">Strzał do własnej bramki. Prezes PiS mówiąc o Donaldzie Tusku,  nie potrafi zdjąć z twarzy wyrazu zaciekłości i zmienić tembru głosu na łagodniejszy. Można zrozumieć głęboką niechęć do rywala, ale szkolnym  błędem jest okazywanie tego w sposób tak „osobisty”. Błędem, bo odbiorca widząc to nie będzie już przywiązywał wagi do serwowanych argumentów, jak poważne by nie były.<br />
Odbiorca widzi, że Kaczyński organicznie wręcz nie znosi Tuska, i że tym się kieruje mówiąc na dowolny temat.</p>
<p style="text-align: justify;">Prezes przesadzał, gdy krytykując posunięcia rządu, za każdym razem dodawał frazę „&#8230;i osobiście Donalda Tuska”, co po jakimś czasie zaczęło być wręcz zabawne. Sam słyszałem jakieś przemówienie J.Kaczyńskiego, w którym powiedział, że rząd pracuje źle. Po chwili zorientował się, że zdanie było niepełne i pospiesznie dodał brakujący fragment „&#8230;i osobiście Donald Tusk”.</p>
<p style="text-align: justify;">Można to było uzasadnić chęcią zdyskredytowania rywala brata w wyborach prezydenckich. Po rezygnacji premiera ze startu nie uzasadnia tego nic. A maniera pozostała, czego byliśmy świadkami  na niedawnym kongresie.</p>
<p style="text-align: justify;">Gorzej, gdy osobista niechęć zaczęła zaćmiewać rozsądek. Trudno nazwać rozsądnymi wystąpienia, w których zaczął zarzucać premierowi przestępstwo.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,J-Kaczynski-Tusk-popelnil-przestepstwo,wid,11977220,wiadomosc.html" target="_blank">Niedawny przykład</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Donald Tusk dokonał w sposób celowy, zamierzony, przecieku i dopuścił się przestępstwa, i powinien być za to sądzony.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nie miejsce tu na analizę przyczyn widocznej na każdym kroku osobistej niechęci. Warto jedynie odnotować, że nawet u wiernych pretorian zauważalne jest coraz większe zniechęcenie. Wyraźnie widzą, że jest to droga dla polityka samobójcza i tylko z pozoru skuteczna, bo idąca na rękę mediom lubującym się w skandalikach i małych sensacyjkach. Medialny potwór szybciej zmienia swe kulinarne gusty niż polityk jest w stanie zmienić sposób myślenia.</p>
<p style="text-align: justify;">A jest jeszcze inna strona tego medalu. To politycy z grona najbliższych, którzy ten błąd potrafią cynicznie wykorzystać dla własnych celów. Uwielbiana przez braci Kaczyńskich matka, <a href="http://wyborcza.pl/kampania/1,103459,7405019,Z_jak_Ziobro__B_jak_Buzek.html" target="_blank">tak mówi</a> o Zbigniewie Ziobrze:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">To zdolny człowiek. Kiedyś dzwonił do mnie radzić się, a właściwie rozmawiać o drobnych sprawach. Dziś już nie dzwoni. Jest za granicą. Myślę, że jest teraz bardzo pewny siebie.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nie jest moją rolą pozbawiać starszą panią złudzeń, jej wolno wierzyć w szczerość intencji eks ministra.</p>
<p style="text-align: justify;">Polityka sprowadzana do poziomu tabloidalnego, bazująca na sympatiach i antypatiach, ma wiele  wad. Przede wszystkim jednak jest bezpłodna, co po pewnym czasie nawet dla mało wyrobionego odbiorcy staje się widoczne jak na dłoni. Ona nigdzie nie prowadzi, niczego nie załatwi. Jest wężem, który koniec końców zje własny ogon.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jerzy Łukaszewski </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/03/15/nie-rob-drugiemu-za-co-ci-nie-placa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sobiesiak stanął okoniem</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/02/11/sobiesiak-stanal-okoniem/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/02/11/sobiesiak-stanal-okoniem/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Feb 2010 17:40:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Schetyna]]></category>
		<category><![CDATA[hazardgate]]></category>
		<category><![CDATA[komisja hazardowa]]></category>
		<category><![CDATA[komisja śledcza]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[przesłuchanie]]></category>
		<category><![CDATA[Ryszard Sobiesiak]]></category>
		<category><![CDATA[teatrzyk]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1289</guid>
		<description><![CDATA[Komisję ds. hazargate odwiedził słynny Rychu. Była to pierwsza i zarazem ostatnia okazja, którą mógł wykorzystać do wyjaśnienia swojego stanowiska w sprawie i odniesienia się do stanowisk innych osób. Mógł, ale wolał stanąć do walki z komisją. Zaczęło się od dość nieudolnego w formie choć pod względem treści – całkiem sensownego odczytu Sobiesiaka, który zasiadł [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Komisję ds. hazargate odwiedził słynny Rychu. Była to pierwsza i zarazem ostatnia okazja, którą mógł wykorzystać do wyjaśnienia swojego stanowiska w sprawie i odniesienia się do stanowisk innych osób. Mógł, ale wolał stanąć do walki z komisją.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1289"></span><br />
Zaczęło się od dość nieudolnego w formie choć pod względem treści – całkiem sensownego odczytu Sobiesiaka, który zasiadł do stołu w asyście prawnika. Powiedział, że stał się przedmiotem medialnej nagonki, co jest bezsprzecznie prawdą, oraz że jego nazwisko stało się narzędziem walki politycznej, co także zgadza się  z rzeczywistością.</p>
<p style="text-align: justify;">Było też kilka złośliwości, np. skierowana do Kempy i Wassermanna:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Nie wstydzą się Państwo, że mają za znajomego Mariusza K.? (…) Gdyby pan Kamiński żył w czasach inkwizycji, zostalibyśmy oskarżeni o czary i spaleni na stosie.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Mimo, wydawałoby się, dobrego przygotowania Sobiesiaka do przesłuchania, z czasem zaczął popełniać głupie błędy, np. zaprzeczając, że korzystał z tzw. bezpiecznego telefonu (prepaid):</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Stary aparat mi się psuł. Dostałem nowy numer wraz z nowym aparatem.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ta wypowiedź świadczy o głębokiej wierze Sobiesiaka w bezgraniczną naiwność, bądź głupotę słuchaczy, widzów i członków komisji razem wziąwszy. Wpływowemu biznesmenowi psuje się telefon, kupuje więc nowy z nowym numerem? Absurdalne. Nowy aparat – możliwe, wręcz pewne, nowy numer – absolutnie niemożliwe. Nie dla człowieka z jego pozycją w biznesie.</p>
<p style="text-align: justify;">Potem zaczyna się przepychanka w sprawie utajnienia obrad, czego chce pełnomocnik Sobiesiaka. Wniosek przepada a Sobiesiak pogrąża się coraz bardziej, uchylając się od odpowiedzi na pytania członków komisji, które są w jego sytuacji najmniej problematyczne:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Kiedy poznał pan pana Grzegorza Schetynę?</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Pełnomocnik Sobiesiaka odpowiada powołując się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Proszę o uchylenie tego pytania.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Kolejne pytania:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Ile razy w latach 2008/2009 spotykał się pan z panem wicepremierem Grzegorzem Schetyną?</p></blockquote>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Sobiesiak: Odmawiam odpowiedzi na to pytanie</p>
<p>Co było przedmiotem rozmowy pana z panem Grzegorzem Schetyną na lotnisku we Wrocławiu?</p>
<p>Sobiesiak: Już powiedziałem, nie mam nic więcej do dodania w tej sprawie.</p>
<p>A dlaczego przed rozmową na lotnisku z panem Grzegorzem Schetyną rozmawiał pan z panem Janem Koskiem?</p>
<p>Sobiesiak: Wyjaśniłem już te sprawy w mowie przedwstępnej odmawiam, nic więcej nie powiem.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">I tak dalej i tym podobne, w końcu &#8211; wyłączenie jawności i koniec spektaklu. Reasumując – Sobiesiak ma prawo mieć pretensje do dziennikarzy i polityków, którzy wydali na niego wyrok zanim rozpoczęło się jakiekolwiek postępowanie wyjaśniające. Przyjął jednak niewłaściwą metodę dochodzenia swoich praw.</p>
<p style="text-align: justify;">Na pytanie o moment poznania Schetyny i częstotliwość spotkań w latach 2008 – 2009 mógł spokojnie i zapewne zgodnie z prawdą odpowiedzieć: &#8222;nie pamiętam&#8221;. Na pozostałe pytania –gorzej, tu nie mógł wybrnąć w tak prosty sposób, chyba że, wzorując się na Tusku, stwierdziłby, że ze Schetyną rozmawiał tak często, że nie pamięta co było przedmiotem konkretnych rozmów na lotnisku.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie zmienia to faktu, że uchylanie się od odpowiedzi na pytania o relacje ze Schetyną pośrednio pogrąża samego Schetynę a Sobiesiaka pozycjonuje na poziomie Rywina, który przy z prawa do uchylania się od odpowiedzi korzystał bardzo chętnie.</p>
<p style="text-align: justify;">Czy jednak Sobiesiak zyskał na tym wizerunkowo? Co najmniej wątpliwe. Sobiesiak popełnił więc błąd taktyczny wypowiadając wojnę komisji śledczej. Prawdziwe postępowanie toczy się przecież w sądach i prokuraturach, przed obliczem komisji śledczej można jedynie zagrać w teatrzyku, obronić lub pogrążyć swój wizerunek. Sobiesiak wybrał opcję nr 2.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/02/11/sobiesiak-stanal-okoniem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Palikot na prezydenta</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/02/10/palikot-na-prezydenta/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/02/10/palikot-na-prezydenta/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Feb 2010 16:19:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[RadioLans]]></category>
		<category><![CDATA[Bogdan Zdrojewski]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Schetyna]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Krzysztof Bielecki]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[prezydent]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1281</guid>
		<description><![CDATA[Sytuacja w PO zmienia się jak w kalejdoskopie. Góry partyjne coraz poważniej rozpatrują wprowadzenie w życie idei prawyborów. Pomysł podoba się Schetynie a także Palikotowi, który mógłby wówczas poprzeć siebie samego. Demokratyzacja relacji wewnątrzpartyjnych leży na sercu Palikota. Tak przynajmniej można by wywnioskować z jego wypowiedzi w radiu TOK FM. Wybieramy władze Platformy na wszystkich [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Sytuacja w PO zmienia się jak w kalejdoskopie. Góry partyjne coraz poważniej rozpatrują wprowadzenie w życie idei prawyborów. Pomysł podoba się Schetynie a także Palikotowi, który mógłby wówczas poprzeć siebie samego.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong></strong><span id="more-1281"></span><br />
Demokratyzacja relacji wewnątrzpartyjnych leży na sercu Palikota. Tak przynajmniej można by wywnioskować z jego wypowiedzi w radiu TOK FM.</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Wybieramy władze Platformy na wszystkich szczeblach i chcemy zapytać członków Platformy, jakie jest ich zdanie w tej sprawie, kogo chcieliby poprzeć, kto jest według nich lepszym kandydatem.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Co ciekawe, nawet dotąd daleki od podobnych wizji Schetyna zmienia zdanie:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Będziemy starali się przekonać zarząd &#8211; rozmawiałem z przewodniczącym Donaldem Tuskiem &#8211; właśnie do takiej obywatelskiej debaty wewnątrz Platformy na temat kandydata w wyborach prezydenckich. Ta propozycja jest bardzo bliska prawyborom, bardzo się cieszę. To będzie zdemokratyzowanie procesu wyborczego, jeśli pozwoli się decydować regionom. Stworzy się też możliwość wewnętrznej kampanii w Platformie, bo jak sobie wyobrażam, regiony będą zapraszały kandydatów, a ci będą mogli przekonywać do swoich poglądów.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Palikot dodaje, że najlepszym dla PO rozwiązaniem byłoby stworzenie możliwości startu w prawyborach możliwie dużej liczbie polityków, co pozwoliłoby na weryfikację poparcia, jakim się cieszą. Zaprezentował nawet kilka swoich pomysłów personalnych:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Może się zdecydować na przykład minister kultury Bogdan Zdrojewski albo Jan Krzysztof Bielecki.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">W rękawie Palikota znajduje się jednak as &#8211; pomysł najciekawszy, który bez wątpienia zostanie wkrótce skomentowany przez speców PiS-u ds. marketingu politycznego:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Ja sam rozważę swoją kandydaturę. Warto, żeby to była szeroka lista, a nie tylko dwuosobowa. (…) Jeśli będą tylko dwie kandydatury, poprę Komorowskiego. Chyba że sam zdecyduję się kandydować, wtedy naturalnie będę popierał siebie – powiedział.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Zastanówmy się co takiego mogłoby się wydarzyć, gdyby Palikot zdecydował się wystartować w prawyborach.</p>
<p style="text-align: justify;">Po pierwsze – zgłaszając jedynie wolę udziału w prawyborach wylałby miód na serce spin doktorów PiS-u, którzy z tego powodu zaczęliby wieszać psy na Platformie Obywatelskiej jako partii ośmieszającej majestat urzędu prezydenta. Zwłaszcza po baaardzo niezręcznej konferencji Tuska, podczas której zapowiedział on rezygnację z kandydowania w wyborach prezydenckich i jednocześnie całkowicie bezmyślnie zdeprecjonował ten urząd porównując go do urzędu premiera.</p>
<p style="text-align: justify;">Po drugie – wielu, szczególnie młodym członkom PO wizja Palikota jako prezydenta mogłaby spodobać się na tyle, by oddać na niego głos w wewnątrzpartyjnych wyborach, co mogłoby spowodować, że wszedłby do finałowej dwójki. To z kolei mogłoby doprowadzić do podziału PO. Niektórzy członkowie tej partii i tak muszą na co dzień zaciskać zęby świadomi faktu znaczących wpływów Palikota w PO i równocześnie nieszczególnie zadowoleni ze stylu uprawiania przez niego polityki. Dobry wynik Palikota w prawyborach mógłby przelać czarę goryczy polityków reprezentujących konserwatywne skrzydło PO.</p>
<p style="text-align: justify;">Po trzecie, najmniej prawdopodobnym ale ciekawym scenariuszem wydarzeń byłoby wystawienie Palikota jako kandydata PO w wyborach prezydenckich. Bez wątpienia doprowadziłoby to do rozpadu partii, ale to akurat problem partii, nie obywateli. Co stałoby się jednak, gdyby obywatele uznali, że Palikot to lepszy kandydat na prezydenta, niż Kaczyński, Olechowski, Szmajdziński? Pytanie to pozostawimy, wyjątkowo, bez odpowiedzi.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/02/10/palikot-na-prezydenta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Taktyczna niepamięć Tuska</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/02/04/taktyczna-niepamiec-tuska/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/02/04/taktyczna-niepamiec-tuska/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Feb 2010 10:28:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[amnezja]]></category>
		<category><![CDATA[autoprezentacja]]></category>
		<category><![CDATA[Beata Kempa]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Schetyna]]></category>
		<category><![CDATA[hazardgate]]></category>
		<category><![CDATA[komisja śledcza]]></category>
		<category><![CDATA[niepamięć]]></category>
		<category><![CDATA[pamięć długotrwała]]></category>
		<category><![CDATA[premier]]></category>
		<category><![CDATA[przesłuchanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1200</guid>
		<description><![CDATA[Tusk dołączył dziś do bardzo licznego grona polityków (różnych opcji) dotkniętych głębokim defektem pamięci długotrwałej. Podobno nie pamięta, o czym rozmawiał ze Schetyną przed dymisją Kamińskiego. Do walki z Tuskiem podczas obrad komisji ds. hazardgate najlepiej przygotowała się, co chyba nikogo nie dziwi, śledcza Kempa. Zebrała się w sobie i najuprzejmiej jak potrafiła zadała premierowi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Tusk dołączył dziś do bardzo licznego grona polityków (różnych opcji) dotkniętych głębokim defektem pamięci długotrwałej. Podobno nie pamięta, o czym rozmawiał ze Schetyną przed dymisją Kamińskiego.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1200"></span><br />
Do walki z Tuskiem podczas obrad komisji ds. hazardgate najlepiej przygotowała się, co chyba nikogo nie dziwi, śledcza Kempa. Zebrała się w sobie i najuprzejmiej jak potrafiła zadała premierowi pytanie:</p>
<blockquote style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Wczoraj pan wicepremier Schetyna był uprzejmy zeznać, że panowie rozmawialiście przed podjęciem tej decyzji, o dymisji. Proszę powiedzieć o czym panowie rozmawialiście.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">To, w gruncie rzeczy, dość głupie pytanie – streszczając: o czym rozmawialiście rozmawiając o dymisji? Jako że Tuskowi odpowiedź szła jak po grudzie, odpowiemy Kempie w jego imieniu: Tusk rozmawiając ze Schetyną o dymisji Kamińskiego rozmawiał ze Schetyną o dymisji Kamińskiego. Zobaczmy jednak jaką odpowiedź na to pytanie przygotował sobie Tusk:</p>
<blockquote style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Z moimi współpracownikami, szczególnie z tymi, z którymi tak blisko współpracuję, w takiej pozycji w jakiej wówczas ale także dzisiaj jest Grzegorz Schetyna, rozmawiamy często kilka razy dziennie na różne tematy.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Hmm&#8230; To sympatyczne i budujące. Ludzie powinni ze sobą rozmawiać. Ale co to ma wspólnego z zadanym przez Kempę pytaniem? Sama śledcza postanowiła zdyscyplikować przesłuchiwanego premiera, mówiąc:</p>
<blockquote style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Ale to było po wybuchu afery i dotyczyła stricte ta rozmowa kwestii afery hazardowej. Czy mógłby  pan się skupić na tej rozmowie.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Tusk jednak zbyt długo przygotowywał się do tego przesłuchania, by teraz dać się nakłonić do odpowiadania na pytania wprost i stosownie do ich treści. Kontynuował więc prezentację wizji relacji na linii Tusk – Schetyna:</p>
<blockquote style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Tak jak już mówiłem, Grzegorz Schetyna jako wicepremier, także jako sekretarz generalny Platformy, jest dla mnie partnerem z którym ustalam różne rzeczy wielokrotnie jednego dnia kilka razy.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Hmm&#8230; Tego byśmy akurat, na miejscu Tuska nie mówili. Przepraszamy, przerwaliśmy premierowi:</p>
<blockquote style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Każde pytanie dotyczące rozmowy sprzed wielu miesięcy z kimś, z kim rozmawia się wiele razy dziennie, szczegółowe pytanie, w przypadku świadka jest pytaniem na które nie można znaleźć precyzyjnej odpowiedzi. Ja mogę, jak rozumiem taka jest też intencja komisji, wyjaśniać zasadnicze motywy,  intencje, okoliczności,natomiast nie będę w stanie rekonstruować minuta po minucie zdarzeń, które miały miejsce wiele miesięcy temu.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Tak tak tak. Zasadnicze motywy, intencje i okoliczności są na pewno bardzo interesujące i chętnie poznamy ich obraz, ale jeszcze chętniej poznalibyśmy odpowiedź na pytanie, czego – szczegółowo rzecz ujmując – dotyczyła rozmowa Tuska i Schetyny tuż przed dymisją Kamińskiego. Obstawiamy, że rozważał, zasięgając opinii osoby żywotnie zainteresowanej duszeniem hazargate, czy ma Kamińskiego dymisjonować, czy nie. Gdyby było inaczej, atak politycznej amnezji zapewne by się Tuskowi nie przydarzył. Ta choroba ma bowiem to do siebie, że atakuje wyłącznie w sytuacjach, w których trzeba przypomnieć sobie coś kompromitującego lub przynajmniej niekorzystnego dla osoby mówiącej.</p>
<p style="text-align: justify;">Bez wątpienia rozmowa Schetyny z Tuskiem na temat dymisjonowania Kamińskiego była najzwyczajniejszym wśród zwyczajnych wydarzeń w polityce i równocześnie wydarzeniem, które wyciągane na światło dzienne podczas przesłuchania (najpierw Schetyny, który chlapnął na ten temat) stawia premiera w bardzo złym świetle.</p>
<p>Zasłanianie się upływem czasu, wielością rozmów prowadzonych z danym rozmówcą jest o tyle bez sensu, że nasza pamięć nie działa w tak prymitywny, jak chciałby nas przekonać Tusk, sposób. To nie jest tak, że każda rozmowa z każdym rozmówcą trafia do jednego wora. Jest oczywiste, że Tusk świetnie pamięta tę rozmowę, w odróżnieniu od wielu innych, dotykających znacznie bardziej błahych problemów.</p>
<p style="text-align: justify;">Wizerunek przesłuchiwanego pytanego o fakty z bliższej i dalszej przeszłości jest, w podobnych okolicznościach, zawsze zagrożony. Od umiejętnie sterowanej autoprezentacji zależy, czy przesłuchiwany wyjdzie ze sprawy obronną ręką. W tym przypadku wizerunek Tuska zależał nie tylko od niego samego, ale też od Schetyny, który wczoraj powiedział o jedno słowo za dużo.</p>
<p><strong>Rafał Garpiel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/02/04/taktyczna-niepamiec-tuska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sikorski na prezydenta! Między wierszami.</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/01/28/sikorski-na-prezydenta-miedzy-wierszami/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/01/28/sikorski-na-prezydenta-miedzy-wierszami/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 28 Jan 2010 08:54:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[RadioLans]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Schetyna]]></category>
		<category><![CDATA[hazardgate]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Gowin]]></category>
		<category><![CDATA[Mirosław Drzewiecki]]></category>
		<category><![CDATA[prezydent]]></category>
		<category><![CDATA[Radosław Sikorski]]></category>
		<category><![CDATA[sondaże]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Chlebowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1144</guid>
		<description><![CDATA[Czwartek godzina 11.00 to moment, w którym Polacy dowiedzą się, czy premier chce, czy nie chce być prezydentem. Decyzja ta będzie – zdaniem Gowina – miarą wielkości Tuska. W RMF-ie Piasecki zadał Gowinowi pytanie o ewentualne, a właściwie prawie już pewne zastępstwo za Tuska w wyścigu do prezydentury: A jeśli nie Tusk, to kto? Komorowski [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Czwartek godzina 11.00 to moment, w którym Polacy dowiedzą się, czy premier chce, czy nie chce być prezydentem. Decyzja ta będzie – zdaniem Gowina – miarą wielkości Tuska.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1144"></span><br />
W RMF-ie Piasecki zadał Gowinowi pytanie o ewentualne, a właściwie prawie już pewne zastępstwo za Tuska w wyścigu do prezydentury:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">A jeśli nie Tusk, to kto? Komorowski czy Sikorski?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Gowin na to:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Myślę, że obydwaj mają bardzo duże szanse. Ale nie ukrywam, że ponieważ kompetencje prezydenta dotyczą w ogromnej mierze spraw międzynarodowych, to tutaj kompetencje Radosława Sikorskiego wydają mi się odpowiedniejsze do tego urzędu.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Piasecki dopytuje o konfigurację wpływów wewnątrzpartyjnych:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ale czy Radosław Sikorski jest kandydatem wybieralnym?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Gowin odpowiada odwołując się do preferencji mas:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Sondaże pokazują, że cieszy się zaufaniem i popularnością porównywalną z Donaldem Tuskiem.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wybór kandydata PO wskaże poniekąd, w jakim kierunku ideologicznym partia podąży. Sikorski byłby bowiem kandydatem zakrzywionym ku PiS-owi. A jego konkurent w obrębie PO – Komorowski? Piasecki pyta Gowina:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">A to co zrobił marszałek Bronisław Komorowski z pana ustawą in vitro, to nie jest dla pana policzek?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Gowin odpowiada:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">To jest rozwiązanie bardzo szkodliwe z punktu widzenia ochrony życia w Polsce. Mam nadzieję, że pan marszałek w tej sprawie zweryfikuje swoje podejście.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Piasecki zapytał na szczęście także o problem, którego trudno nie dostrzec, nawet jeżeli jest się wiernym wyznawcą PO:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">A jeszcze wracając trochę do tego, co się wydarzy dzisiaj o 11, nie ma pan smutnego poczucia, że Donald Tusk próbuje trochę odrzucić uwagę od przesłuchania Mirosława Drzewieckiego?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Gowin nie ma wątpliwości, choć, uczciwie mówiąc &#8211; rzetelnie ocenia kolegów partyjnych:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nie. Absolutnie nie mam takiego poczucia. Ja zresztą oczekuje przesłuchania Mirosława Drzewieckiego z całkowitym spokojem. Moim zdaniem na podstawie tego, co już do tej pory wiemy, rzeczy najważniejsze są jasne. Jasne jest niewłaściwe postępowanie i Mirosława Drzewieckiego, i Zbigniewa Chlebowskiego. Jasne jest, że z tej sprawy obronną ręką wyjdzie Grzegorz Schetyna. Jasne jest przede wszystkim to, co najważniejsze dla Polski, że w tej sprawie całkowicie czyste ręce miał Donald Tusk.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Podsumujmy. Tusk najpewniej ogłosi, że rezygnuje z walki o prezydenturę, bo tyle zadań przed nim, bo ciężkie czasy, bo trzeba dokończyć to, co się zaczęło itd. itp. Powie pewnie także, że w związku z powyższym proponuje nam równie atrakcyjną opcję kandydacką – Sikorskiego. Znany, lubiany, światowy i do tego młody i dynamiczny. Polaków nie trzeba zresztą przekonywać, jego popularność sięga wysokiego pułapu zagospodarowanego przez Marylę Rodowicz czy Dodę.</p>
<p style="text-align: justify;">Co z aferą hazardową? Jeżeli Tusk jest tak krystalicznie czysty, jak mówią – nomen omen – zarówno <a href="http://spindoktorzy.pl/2010/01/21/palikota-„swienta-prowda”-o-kaminskim/" target="_blank">Palikot</a> jak i Gowin, to  bardzo pobrudził się zapowiedzią swego decydującego wystąpienia nakładającego się czasowo na przesłuchanie Drzewieckiego. To jedno z najważniejszych przesłuchań w sprawie hazardgate i premier o tym wie. Z jednej strony taką decyzję uznać należy za wizerunkową porażkę, z drugiej strony patrząc – jeżeli przeciągnie uwagę telewidzów na siebie, być może rzeczywiście mniejsza liczba potencjalnych wyborców PO zobaczy na żywo kolejny odcinek żenującego spektaklu którego reżyserem jest Sekuła.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/01/28/sikorski-na-prezydenta-miedzy-wierszami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Piskorski rozgryza Tuska?</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2009/11/28/piskorski-rozgryza-tuska/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2009/11/28/piskorski-rozgryza-tuska/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Nov 2009 16:27:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[BlogoLans]]></category>
		<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Schetyna]]></category>
		<category><![CDATA[idee fixe]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[odwracanie uwagi]]></category>
		<category><![CDATA[opinia publiczna]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Piskorski]]></category>
		<category><![CDATA[sondaże]]></category>
		<category><![CDATA[spin doktorzy]]></category>
		<category><![CDATA[strategia komunikacyjna]]></category>
		<category><![CDATA[zmiany konstytucji]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=668</guid>
		<description><![CDATA[Tak przynajmniej mu się wydaje. Dzisiejsza notka blogowa Piskorskiego zawiera jego interpretację zaprezentowanych przez Tuska planów zmiany konstytucji i towarzyszących tej prezentacji okoliczności. Interpretację podporządkowaną ulubionej tezie Piskorskiego. Osobisty nieprzyjaciel  Tuska nie powinien być traktowany jako miarodajne źródło opinii na temat marketingowego tła politycznych posunięć premiera. Byłoby jednak poważnym błędem lekceważenie jego głosu. Piskorski zadaje [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Tak przynajmniej mu się wydaje. <a href="http://piskorski.blog.onet.pl/Tusk-testuje-swoje-przywodztwo,2,ID395248970,n">Dzisiejsza notka blogowa Piskorskiego</a> zawiera jego interpretację zaprezentowanych przez Tuska planów zmiany konstytucji i towarzyszących tej prezentacji okoliczności. Interpretację podporządkowaną ulubionej tezie Piskorskiego.</strong><br />
<span id="more-668"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Osobisty nieprzyjaciel  Tuska nie powinien być traktowany jako miarodajne źródło opinii na temat marketingowego tła politycznych posunięć premiera. Byłoby jednak poważnym błędem lekceważenie jego głosu. Piskorski zadaje istotne pytanie:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Kiedy przed tygodniem Donald Tusk przedstawiał swoje rewolucyjne pomysły na zmianę Konstytucji było jasne, że nie są one do przeprowadzenia jeszcze przed przyszłorocznymi wyborami. Po co więc premier wywołuje ogólnonarodową debatę nad projektem, który nie ma szans na realizacje?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Dalej Piskorski stara się dowieść, że zmiana konstytucji, jako przedmiot medialno-politycznych dyskusji, miała przesłonić aferę hazardową i po to jedynie ową debatę rozkręcono. Uznał ponadto, że dyskusja ta miała również odwrócić uwagę od porażki minister zdrowia w związku z brakiem decyzji o kupieniu szczepionek na groźną odmianę grypy. Stwierdził co następuje:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Odwracanie uwagi opinii publicznej od rzeczywistych problemów i przerzucanie jej na drugorzędne ale bezpieczne dla rządu tematy jest bez wątpienia jednym ze znaków firmowych obecnej ekipy i metodą wykorzystywaną przez spin doctorów premiera coraz częściej.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Bzdura. Prawdą jest wprawdzie, że odwracanie uwagi opinii publicznej od niewygodnych tematów to sprawdzona strategia komunikacyjna PO. Prawdą jest jednak także, że stosują ją wszystkie partie. Nie jest natomiast prawdą, że zmiana konstytucji to temat bezpieczny dla rządu i Tuska. Wręcz przeciwnie: budzi dużo kontrowersji i jak wynika z sondaży – większość Polaków ma na temat ograniczania roli prezydenta zupełnie odmienne, względem Tuskowego, zdanie. Piskorski kontynuuje:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ogłaszając propozycje radykalnych zmian w Konstytucji Tusk kompletnie zaskoczył swoją partię. Nawet członkowie kierownictwa PO nie wiedzieli, że premier szykuje tak rewolucyjny projekt.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Bzdura, nie wymagająca jednak komentarza, ponieważ z całą pewnością sam Piskorski nie wierzy w to, co napisał. Napisał to jednak tylko i wyłącznie po to, by wesprzeć argumentację swojej ulubionej tezy: Tusk jest samotnym graczem skłóconym ze wszystkimi co doprowadzi go do zagłady politycznej. Piskorski argumentuje rzecz następująco:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Zaskakując własnych współpracowników szef Platformy zwyczajnie testuje ich lojalność. Test ten nie wypadł jednak dla Tuska specjalnie pomyślnie. Zamiast wiernopoddańczych pochwał, do których przyzwyczaili premiera politycy PO, propozycja zmian konstytucyjnych spotkała się z nader umiarkowana reakcją, szczególnie ze strony Grzegorza Schetyny i Bronisława Komorowskiego.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">W to akurat możemy śmiało uwierzyć. Nie sposób jednak dać wiarę w to, że Tusk wprowadza do obiegu medialnego jakieś propozycje, a następnie Schetyna czy Komorowski się im przyglądają, zastanawiają się nad nimi, by wreszcie je ocenić in plus lub in minus. Robią to bez wątpienia w ramach wewnątrzpartyjnych dyskusji. Piskorskiemu zależy jednak na udowodnieniu jego ulubionej tezy, stara się więc wykreować wrażenie, że Tusk siedzi i knuje i nikogo o owych knowaniach nie informuje, chyba że za pośrednictwem mediów.</p>
<p>Poza zawoalowanym dowodzeniem drążącej go od wewnątrz idee fixe Piskorski ujawnił także element swojego myślenia życzeniowego:</p>
<blockquote><p>Być może jesteśmy właśnie światkami poważnego przeobrażania w Platformie Obywatelskiej, która będzie stawać się coraz bardziej niezależna od premiera i jego doradców.</p></blockquote>
<p>Czasami warto przyglądnąć się bliżej wypowiedzi skrajnie subiektywnej, wrogiej względem osoby, której dotyczy. Im wyższy poziom owej wrogości, tym silniejsza zaślepienie lub wola wywołania zaślepienia u czytelników. Element zaślepienia u Piskorskiego wystąpił; jest zapewne przyczyną użycia przez niego słowa „światkami” w kontekście, który nie wskazuje, iż miał na myśli małe światy. Tak naprawdę jednak Piskorski jest w pełni świadomy, że to co pisze jest prawdziwe tylko w części. Chce jedynie przekonać  swoich potencjalnych zwolenników, że Tusk to diabeł wcielony i na dodatek &#8211; polityczny odludek.</p>
<p>Wróćmy do zadanego przez Piskorskiego pytania – po co Tuskowi dyskusja o zmianach konstytucji? Prawdą jest, że raczej nie po to, by doprowadzać do zmian w konstytucji. Po co zatem? Najprawdopodobniej spin doktorzy PO naprawdę sądzili, że zapowiedź działań porządkujących relacje na linii premier – prezydent spotkają się z akceptacją Polaków. Nie spotkały się, czego konsekwencją może być małe tąpnięcie w sondażach poparcia dla Tuska i PO. Totalitarne zapędy premiera wystraszyły wyborców, zobaczymy czy na długo.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2009/11/28/piskorski-rozgryza-tuska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

