<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SpinDoktorzy.PL &#187; eksperci</title>
	<atom:link href="http://spindoktorzy.pl/tagi/eksperci/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://spindoktorzy.pl</link>
	<description>Rentgen Marketingu Politycznego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 02 Nov 2011 22:10:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Ekspert, czyli koń, który mówi</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/04/18/ekspert-czyli-kon-ktory-mowi/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/04/18/ekspert-czyli-kon-ktory-mowi/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 Apr 2010 10:45:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[autorytety]]></category>
		<category><![CDATA[eksperci]]></category>
		<category><![CDATA[ekspert]]></category>
		<category><![CDATA[Katastrofa]]></category>
		<category><![CDATA[Katyń]]></category>
		<category><![CDATA[Nasz Dziennik]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Drozdowicz]]></category>
		<category><![CDATA[Smoleńsk]]></category>
		<category><![CDATA[USA Today]]></category>
		<category><![CDATA[Wiktor Suworow]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2004</guid>
		<description><![CDATA[Przepowiednie Nostradamusa w niczym nie są gorsze od Faktu czy Super Expressu. Zaspokajają odwieczną ludzką potrzebę obcowania z tajemnicą, niezwykłością, posiadają moc wyzwalania nas od tandetnej powszedniości dnia codziennego. Teraz tę potrzebę zaspokajają także eksperci. Katastrofa na lotnisku w Smoleńsku i zarządzona tygodniowa żałoba sprawiły, że media stały się dość monotematyczne. Sęk w tym, że [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Przepowiednie Nostradamusa w niczym nie są gorsze od Faktu czy Super Expressu. Zaspokajają odwieczną ludzką potrzebę obcowania z tajemnicą, niezwykłością, posiadają moc wyzwalania nas od tandetnej powszedniości dnia codziennego. Teraz tę potrzebę zaspokajają także eksperci.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2004"></span>Katastrofa na lotnisku w Smoleńsku i zarządzona tygodniowa żałoba sprawiły, że media stały się dość monotematyczne. Sęk w tym, że na taką ewentualność nie były, co zrozumiałe, przygotowane. Pomysłowość dziennikarzy zaczęła się wyczerpywać około środka tygodnia, kreatywność na granicy rozpaczy kazała im publikować po kilka razy te same teksty pod innymi tytułami, ale i to nie wystarczyło.</p>
<p style="text-align: justify;">Doszło do tego, do czego dojść nieuchronnie musiało. Sięgnięto po teorie spiskowe, wszelako na dwa różne sposoby. Tytuły, od których nikt niczego mądrego nie oczekuje i które nie udają tego czym nie są , śmiało publikowały każdy idiotyzm, na jaki natrafiły. Tytułu aspirujące do roli poważnych, choćby o ograniczonym zasięgu tej powagi, sięgnęły do ekspertów.</p>
<p style="text-align: justify;">Eksperci chwycili w lot okazję do zdobycia swoich „5 minut”. Zaczęły się pojawiać ekspertyzy tak mądre, że zawodowi piloci nijak nie mogli ich zrozumieć. I chyba o to chodziło, bo co to niby za mądrość, którą każdy zrozumie?  Dla ułatwienia ograniczę się do jednego tytułu zamieszczającego tego rodzaju opinie, bo te same wywiady ukazywały się w kilku miejscach na raz.</p>
<p style="text-align: justify;">Niedługo po katastrofie „Nasz Dziennik” opublikował rozmowę z ekspertem lotniczym, R. Drozdowiczem.  Nie jestem znawcą technicznych problemów awiacji, ale zastanowiło mnie, że już drugi wywiad z tym panem został <a href="http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=tk&amp;dat=20100417&amp;id=tk14.txt" target="_blank">opatrzony notką</a>:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Dr inż. Robert Drozdowicz w Laboratorium Aerodynamicznym Katedry Teorii Konstrukcji Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego (dawna nazwa: Politechnika Szczecińska) realizuje zajęcia w ramach godzin zleconych i nie jest pracownikiem etatowym. Jego wypowiedzi dla mediów mają charakter prywatny i nie mają jakiegokolwiek związku z uczelnią.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Dziwna uczelnia, prawda? Mieć  wybitnego eksperta i tak wyraźnie się od niego dystansować? Zdumiewające.</p>
<p style="text-align: justify;">Na szczęście nie jest on jedynym, na którego można liczyć. Można np. powołać się na równie poważną gazetę „USA Today”, amerykańską, co powinno zrobić odpowiednie wrażenie na czytelniku i zaserwować <a href="    http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=tk&amp;dat=20100417&amp;id=tk24.txt" target="_blank">informację</a>:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Informacje ujawniane przez stronę rosyjską &#8211; w tym m.in. wspomniane zahaczenie skrzydła samolotu o drzewo, co ma rzekomo wyjaśniać rozbicie się polskiego samolotu &#8211; nie dla wszystkich są wiarygodne. Między innymi dziennik &#8222;USA Today&#8221;, opierając się na opinii ekspertów od bezpieczeństwa lotów, zastanawia się, dlaczego rozbił się prezydencki tupolew, który wyposażony był w najnowocześniejszy system ostrzegania przed przeszkodami</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">„Zastanawia się”- to znaczy wg. „Naszego Dziennika” &#8211; kwestionuje. Oczywiście, pada również nazwisko eksperta, John Cox, oraz argument nie do odparcia: gazeta podkreśla, że od 20 lat, czyli od momentu, gdy TAWS został wprowadzony do użytku, nigdy nie zawiódł i żaden z samolotów wyposażony w ten system nigdy nie rozbił się przy podchodzeniu do lądowania.</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Dlatego ta katastrofa robi się coraz bardziej tajemnicza.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">No fakt, nawet nie próbuję zaprzeczać. W myśl tego typu logiki, nigdy nie było w historii pierwszego wypadku samochodowego. Od razu był drugi, który już nie dziwił i nie był tajemniczy. Jakby tego było mało, pojawia się ekspert z nazwiskiem powalającym na kolana. Rosjanin, który w sposób mało zawoalowany oskarża Rosję.</p>
<p style="text-align: justify;">Któż mógłby być bardziej wiarygodny niż Wiktor Suworow?  Wybitny talent literacki objawił się już na początku rozmowy, gdy sławny autor <a href="http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=tk&amp;dat=20100417&amp;id=tk22.txt" target="_blank">zaczął tak</a>:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Nie znam co prawda zbyt wielu szczegółów dotyczących tragedii, do której doszło w ubiegłą sobotę w Smoleńsku, ale czas, kiedy Putin był u władzy, obfitował w polityczny terror.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Dodałbym, że w tym samym czasie zdrożało masło w Nowej Zelandii. Nie wiem, czy to ma związek ze smoleńską tragedią, ale chyba ma. Naciskany na powrót do właściwego tematu rozmowy, zagadnięty o krążący w internecie filmik, pisarz odpowiada:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Ja nie lubię też osądzać, wolę przedstawiać fakty. Ale bardzo &#8211; podkreślam &#8211; bardzo dużo dziwnych rzeczy pojawia się wokół smoleńskiej tragedii.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">I tak mniej więcej do końca. Zachęcany, wręcz naciskany przez dziennikarza ekspert brnie w jakieś niestworzone bajdy, wikła się w niedopowiedzeniach, sugestiach, zastrzegając się co chwila, że nic nie wie.</p>
<p style="text-align: justify;">I to właśnie łączy wszystkie trzy przedstawione wyżej „autorytety”. Żaden z tych panów nie był na lotnisku, nie uczestniczył w badaniach szczątków samolotu, co absolutnie nie przeszkadza mu brać ochoczo udziału w dyskusji i to w roli eksperta. Żaden nie zna tego egzemplarza samolotu, co ma istotne znaczenie, gdy się mówi o konstrukcji tak wiekowej, żaden nie pofatygował się nawet poczytać tego co już media podawały i od czasu do czasu rzuca sugerujące tajemnicę pytanie, na które od kilku dni już znamy odpowiedź.</p>
<p style="text-align: justify;">Powie ktoś, że jeśli człowiek chce się wygłupiać na swój rachunek to mu wolno. To prawda. Póki robi to na użytek głodnych sensacji czytelników, którzy zawsze będą woleli sensacje od nudnej prawdy, to nie jest to jeszcze grzech śmiertelny.</p>
<p style="text-align: justify;">Tylko, że czas czytelników właśnie się skończył. Od jutra na „ekspertów” zaczną się powoływać ci, od których zależy i wasz i mój byt.</p>
<p style="text-align: justify;">I wtedy to przestanie być śmieszne.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jerzy Łukaszewski</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/04/18/ekspert-czyli-kon-ktory-mowi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Administratywistka z zawodu, prawnik z powołania</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/01/05/administratywistka-z-zawodu-prawnik-z-powolania/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/01/05/administratywistka-z-zawodu-prawnik-z-powolania/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 04 Jan 2010 23:29:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[administratywistka]]></category>
		<category><![CDATA[autoprezentacja]]></category>
		<category><![CDATA[Beata Kempa]]></category>
		<category><![CDATA[eksperci]]></category>
		<category><![CDATA[hazardgate]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[polityczny PR]]></category>
		<category><![CDATA[prawnik]]></category>
		<category><![CDATA[Sławomir Neumann]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie]]></category>
		<category><![CDATA[życiorys]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=971</guid>
		<description><![CDATA[Nawet naiwni obserwatorzy polskiej sceny politycznej nie sądzili zapewne, że przesłuchanie Beaty Kempy przed obliczem komisji ds.hazardgate będzie nudne. I nie było. Tym razem popłynęli i śledczy PO i sama Kempa. Jeszcze przed rozpoczęciem posiedzenia komisji miał miejsce niczym nieskrępowany wybuch optymizmu członka komisji – Sławomira Naumana z PO, który rzekł: To będzie standardowe przesłuchanie, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Nawet naiwni obserwatorzy polskiej sceny politycznej nie sądzili zapewne, że przesłuchanie Beaty Kempy przed obliczem komisji ds.hazardgate będzie nudne. I nie było. Tym razem popłynęli i śledczy PO i sama Kempa.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-971"></span><br />
Jeszcze przed rozpoczęciem posiedzenia komisji miał miejsce niczym nieskrępowany wybuch optymizmu członka komisji – Sławomira Naumana z PO, który rzekł:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">To będzie standardowe przesłuchanie, to nie jest świadek, który ma przynieść przełom w pracach komisji. Podchodzę do tego z dużym spokojem.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Oczywiście prawdą jest, że nie od Kempy, jako świadka, zależy wyjaśnienie afery hazardowej. Zakładanie jednak, że jej przesłuchanie będzie w formie i treści standardowe, było jednak przejawem wielkiej naiwności.</p>
<p style="text-align: justify;">Kempa zaczęła, z marketingowego punktu widzenia – najlepiej jak mógła. Przeniosła cały środek ciężkości ze swojego udziału w niegdysiejszych pracach nad ustawą hazardową na sedno problemu, umoczenie pierwszoplanowych polityków PO:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Oświadczam, że nie znam Rysia, ani Mira, ani Zbycha, ani Grzesia, osobiście ani towarzysko. (&#8230;) Nikomu nie obiecywałam, że na 90 proc. coś załatwię. Nie ustalałam, jak ma wyglądać jakakolwiek ustawa na cmentarzu, na CPN-ie. (&#8230;) Nie spędzałam również żadnego sylwestra w spa, a żaden Rysio nie finansował mojej kampanii wyborczej.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wiadomo, nie była to wypowiedź – biorąc pod uwagę okoliczności – wartościowa merytorycznie. Ale nie oszukujmy się, większość wypowiedzi padających podczas obrad komisji śledczych nie spełnia tego warunku. Był to jednak bolesny dla uszu śledczych PO akt złośliwości politycznej, który miał zaboleć i zabolał.</p>
<p style="text-align: justify;">Śledczy PO postanowili więc, podobnie jak Beata Kempa, nie zajmować się aferą hazardową. Dla nich wyjątkowo frapującym wątkiem stało się&#8230; wykształcenie posłanki. Wiedząc, że tytułuje się od zawsze jako prawnik powęszyli i&#8230; wywęszyli. Że prawnikiem nie jest.</p>
<p style="text-align: justify;">Problem musiałbyć niezwykle poważny, bo poruszył go sam przewodniczący Sekuła:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Czy po prostu ma pani prawo do tego tytułu prawnika?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">na co Kempa odpowiedziała:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Jestem magistrem prawa administracyjnego i za takiego się uważam. Pojęcie prawnik jest to sprawa, którą powinien wyjaśnić ekspert.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">To ciekawe. Wydawało się, że wykształcenie wyższe, podobnie jak średnie czy podstawowe, jest weryfikowalne w oparciu o wpis, w tym przypadku na dyplomie ukończenia studiów a tu taka niespodzianka: trzeba zatrudnić ekspertów, którzy ustalą, jakim wykształceniem może pochwalić się Kempa. Dobrze, że nie ma takiej konieczności przy okazji każdego pojedynczego procesu rekrutacyjnego i weryfikacji wykształcenia kandydatów do pracy w milionach firm na świecie. Z drugiej strony  dałoby to pracę kolejnym milionom ekspertów!</p>
<p>Wracając do meritum, po chwili zapytano Kempę czy  skończyła aplikację prawniczą. Nie skończyła. Wątek wykształcenia Kempy wydał się równie atrakcyjny innemu śledczemu &#8211; Jarosławowi Urbaniakowi, przypadkiem także z PO. Ów odwołał się do informacji, które zdobył grzebiąc w internecie. Wynikało z nich, że Kempa skończyła administrację na Uniwersytecie Wrocławskim, nie zaś prawo administracyjne. Prawo studiowała wprawdzie, ale podyplomowo a co za tym idzie – tytuł prawnika jej nie przysługuje.</p>
<p style="text-align: justify;">Pozostająca pod ostrzałem śledczych PO Kempa powiedziała:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">To, czy ja skończyłam prawo administracyjne czy podyplomowe studia z zakresu prawa, czy miałam inne doświadczenia, nie ma żadnego znaczenia dla wyjaśnienia afery hazardowej.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">To prawda, nie ma to najmniejszego znaczenia. Ale jednym z poważniejszych błędów PR-owskich, który może popełnić osoba publiczna, między innymi – polityk, to fałszowanie swojego życiorysu. Jeżeli skończyła administrację, winna się przedstawiać jako absolwentka administracji, bądź – jeżeli ktoś lubi gimnastykę słowną: administratywistka.</p>
<p style="text-align: justify;">Doświadczenie samozwańczo przypisującego sobie wyższe wykształcenie byłego prezydenta Kwaśniewskiego winno być dla wszystkich polityków przestrogą. Jak widać nie jest. Jedyne, co osiągnęła Kempa fałszując w codziennej autoprezentacji ścieżkę swojego wykształcenia, to wyposażenie swoich adwersarzy w argumenty, niemerytoryczne, zawsze jednak argumenty podważające jej wiarygodność.</p>
<p style="text-align: justify;">Rozpoczęcie dyskusji o wykształceniu Kempy podczas obrad komisji to bardzo tani, prymitywny chwyt, ale chwyt możliwy do zastosowania ze względu na próżność Kempy i owej próżności autoprezentacyjne konsekwencje.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/01/05/administratywistka-z-zawodu-prawnik-z-powolania/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

