Łapaj złodzieja!

Łapaj złodzieja!

Są pewne standardy zachowań stare jak świat. Ponieważ są skuteczne, nie zmieniają się i pewnie nie zmienią. Można najwyżej zdumiewać się ludzkiej naiwności, na której wciąż żerują. Jednym z takich zachowań jest to, że złodziej odwracając od siebie uwagę pierwszy i najgłośniej krzyczy: łapaj złodzieja!

Korozja ?

Korozja ?

Kiedy Sienkiewicz opisywał, jak to pan Michał z murzami „lali wodę na szable”, co miało być przypieczętowaniem zgody i braku agresywnych zamiarów, czytelnicy na ogół nie zastanawiali się, co się stanie z tak potraktowaną stalą. A przecież to oczywiste.

Piaskiem po oczach

Piaskiem po oczach

Pierwszą część debaty oglądałam z zaciekawieniem, druga zaczęła mnie już męczyć, niewiele brakowało bym nie obejrzała trzeciej. Jednak warto było wytrwać do końca, by zobaczyć nie tyle uścisk dłoni kontrkandydatów, co ich krótką wymianę zdań – zapewne sądzili, że poza kamerami i mikrofonem.

Rozum, persona non grata

Rozum, persona non grata

Pamiętam takie skecze kabaretowe z okresu PRL, których schemat polegał na wizycie petenta w jakimś urzędzie. Petent tłumaczy, wyjaśnia swoją sprawę, urzędnik słucha, kiwa ze zrozumieniem głową, po czym wygłasza klasyczną dla tamtych czasów kwestię: ” – Pan ma rację, ale…”

Milczenie jest złotem

Milczenie jest złotem

Legenda głosi, że to niezapomnianej pamięci tow. Gomułka jest autorem powiedzenia: „w 1939 roku staliśmy nad brzegiem przepaści. Od tego czasu zrobiliśmy wielki krok naprzód”.

PR, PR über alles!

PR, PR über alles!

Stało się to, co się miało stać. Nikt nie ucierpiał, niebo się nie zawaliło. Nie było fajerwerków ani owacji na stojąco. Ot debata, która wg słownika oznacza jedynie długą dyskusję na poważne tematy, sprowadzona została do czegoś na wzór pogawędki.

Masz cipkę? Wyłącznie?

Masz cipkę? Wyłącznie?

Współczesną kobietę należy traktować głębiej i na szerszym podłożu! – zagrzmiał swego czasu mistrz Wańkowicz wzbudzając zrozumiały entuzjazm słuchaczek, jako że wyszedł z tym postulatem w trakcie jakiejś publicznej debaty przy udziale płci żeńskiej. Żart? Oczywiście. Dziś jednak byłby wzięty serio.