Wyluzuj Radku, wyluzuj
Podczas gdy cała Polska zastanawiała się czy przedstawienie w reżyserii Komorowskiego i Sikorskiego jest zgodne z prawem Państwowa Komisja Wyborcza orzekła, że owszem i show can go on…
Podczas gdy cała Polska zastanawiała się czy przedstawienie w reżyserii Komorowskiego i Sikorskiego jest zgodne z prawem Państwowa Komisja Wyborcza orzekła, że owszem i show can go on…
To, że każdy człowiek jest inny, że różnimy się mniej lub bardziej, raczej nikogo nie dziwi. Wychodząc z tego założenia Radosław Sikorski postanowił swoją odmienność zaakcentować inaczej. Otóż Sikorski różni się nie tyle od urzędującego prezydenta, co różni się od niego bardziej niż jego partyjny konkurent Komorowski.
Mówiąc wprost: trochę to dziwaczne. 36 posłanek PO pisze list miłosny do kandydata na kandydata, on zaś – na co dzień przykładny ojciec rodziny – odpowiada wierszem, który na twarzach części elektoratu wywoła uśmiech, a może i nawet rumieniec. Reszcie pozostaje zażenowanie. Wszystko zaś i tak jest kwestią proporcji
Chwilę mnie nie było, a tu nic się nie zmieniło: Januszowi Palikotowi nadal wydaje się, że jest inteligentny, zabawny i zawsze o krok do przodu. Wykpiwa milczenie Gowina, wykpiwa milczenie Giertycha. A gdyby tak wziął przykład z kolegi (kolegów)?
Dzisiejszy wywiad kandydata na kandydata – Bronisława Komorowskiego dla RMF-u pokazuje, że to polityk – nazwijmy to delikatnie i w stylu Komorowskiego – ostrożny i niezbyt samodzielny światopoglądowo.
Wydaje się co najmniej zastanawiające, dlaczego w prezydenckich sondażach przedwyborczych wygrywa człowiek który powtarza w kółko, że kandydował nie będzie. Chyba, że pojawi się ryzyko reelekcji Kaczyńskiego. No właśnie, chyba, że.
Czwartek godzina 11.00 to moment, w którym Polacy dowiedzą się, czy premier chce, czy nie chce być prezydentem. Decyzja ta będzie – zdaniem Gowina – miarą wielkości Tuska.
Tak przynajmniej mu się wydaje. Dzisiejsza notka blogowa Piskorskiego zawiera jego interpretację zaprezentowanych przez Tuska planów zmiany konstytucji i towarzyszących tej prezentacji okoliczności. Interpretację podporządkowaną ulubionej tezie Piskorskiego.
Powoływać się na brukowiec? Odrażające i niegodne. Ale gdyby nie ten „szmatławy, niemiecki” dziennik, skąd dowiedzielibyśmy się o tym, jaki jest „codzienny” stosunek Marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego do prawa i przyzwoitości. Przez rękawiczki więc, ale gazetę otwieramy (tym łatwiej, że to wydanie elektroniczne).
Janusz Palikot przytacza dziś na swoim blogu wyniki listopadowego badania CBOS-u pokazującego poziom zaufania do polityków. Na stronie CBOS-u są natomiast wyniki z października. Przyjrzyjmy się jednym i drugim.