<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SpinDoktorzy.PL &#187; argumentacja</title>
	<atom:link href="http://spindoktorzy.pl/tagi/argumentacja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://spindoktorzy.pl</link>
	<description>Rentgen Marketingu Politycznego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 02 Nov 2011 22:10:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Kaczyński cytuje Komorowskiego</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/08/07/kaczynski-cytuje-komorowskiego/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/08/07/kaczynski-cytuje-komorowskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 Aug 2010 12:30:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[argumentacja]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[wystąpienie publiczne]]></category>
		<category><![CDATA[zaprzysiężenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2829</guid>
		<description><![CDATA[Jarosław Kaczyński został ostrzelany przez dziennikarzy na okoliczność swojej nieobecności podczas zaprzysiężenia prezydenta Bronisława Komorowskiego. Miał na tego rodzaju gotowe i – trzeba przyznać – dobrze uargumentowane odpowiedzi. Tylko dobrze, bo do ideału było bardzo daleko. Niestety dla prezesa PiS-u, ma on tendencję do marnowania nawet najlepszego materiału marketingowego i tym razem trochę popłynął, jednak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Jarosław Kaczyński został ostrzelany przez dziennikarzy na okoliczność swojej nieobecności podczas zaprzysiężenia prezydenta Bronisława Komorowskiego. Miał na tego rodzaju gotowe i – trzeba przyznać – <a href="http://wiadomosci.onet.pl/2207490,11,kaczynski_to_zaprzysiezenie_bylo_wynikiem_smierci_mojego_brata,item.html" target="_blank">dobrze uargumentowane odpowiedzi</a>. </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2829"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Tylko dobrze, bo do ideału było bardzo daleko. Niestety dla prezesa PiS-u, ma on tendencję do marnowania nawet najlepszego materiału marketingowego i tym razem trochę popłynął, jednak co najmniej kilka jego strzałów trafia w środek pola oznaczonego numerem 10.</p>
<p style="text-align: justify;">Za niestosowne uznać należy to, co powiedział dziennikarzowi&#8230;</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ja w ogólne te pytania uważam za nieco niestosowne.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">…ponieważ nie był pytany o nieobecność na kameralnych imieninach u Palikota, lecz na zaprzysiężeniu prezydenta kraju w którym żyje i uprawia politykę. Zaczynamy więc od minusa.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ja chcę państwu przypomnieć, że to zaprzysiężenie było wynikiem śmierci mojego brata, mojej bratowej, moich przyjaciół, wielu innych ludzi, więc ja bym w tym kontekście raczej nie mówił o święcie. Gdyby to było 23 grudnia, tak jakby było, gdyby nie było katastrofy, to niezależnie od tego, kto by wybrał, dużo łatwo by o święcie mówić.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">To zaprzysiężenie było, bądźmy szczerzy, w niewielkim stopniu powiązane przyczynowo ze śmiercią Marii Kaczyńskiej, tym bardziej – ze śmiercią przyjaciół prezesa PiS-u i „wielu innych ludzi”. Minus dla Kaczyńskiego. Umiarkowany plusik za resztę – w istocie świętowanie demokracji miałoby nieco inny wymiar gdybyśmy mieli do czynienia z ustępowaniem z urzędu i wstępowaniem na urząd w normalnym, niczym nie zakłóconym trybie.</p>
<p style="text-align: justify;">A teraz seria plusów dla Kaczyńskiego:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ja przypomnę, że pan Komorowski przywitał wybór Lecha Kaczyńskiego na prezydenta Rzeczypospolitej słowami „Szkoda Polski”.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Trafiony zatopiony. Blamaż związany z wypowiedzią Komorowskiego jako wicemarszałka sejmu jest znacznie większego kalibru, niż nieobecność szefa opozycyjnej partii na zaprzysiężeniu Komorowskiego.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Pan Komorowski później mówił „Jaka wizyta taki zamach. Z 30 metrów tylko ślepy snajper by nie trafił”. A o co chodziło? O sytuację, kiedy kolumna samochodów, w której był prezydent Rzeczypospolitej, została zatrzymana przy użyciu broni palnej. Proszę sobie wyobrazić, np. że kolumna samochodów, gdzie jest prezydent Sarkozy, zostaje zatrzymana przy użyciu broni palnej a przewodniczący zgromadzenia narodowego w ten sposób się wypowiada.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Trafiony zatopiony. Niezależnie od tego, co sobie myślał o sprawie statystyczny Kowalski, Komorowskiemu nie wypadało mówić takich rzeczy. Raz jeszcze mamy więc do czynienia z wysoce niestosowną wypowiedzią marszałka na temat urzędującej (wówczas) głowy państwa. Poza tym Kaczyński użył bardzo trafionej analogii do hipotetycznej sytuacji, w której miałby się znaleźć Sarkozy. Reasumując – kolejny znaczący plus.</p>
<p style="text-align: justify;">Ostatnia sprawa, sprawa najcięższego kalibru:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">A są przecież sprawy dalej idące: ta wypowiedź mówiąca o tym, że „prezydent gdzieś poleci i może będzie po wszystkim”. Otóż ta wypowiedź powinna być przedmiotem działań śledczych i mam nadzieję, że będzie, jeśli nie teraz to kiedyś.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Z grubej rury poszło. Rzeczywiście 29 kwietnia 2009 w wywiadzie dla RMF-u Komorowski <a href="http://www.youtube.com/watch?v=86GcCrR4R_s&amp;feature=player_embedded" target="_blank">powiedział coś dziwnego</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wie pan, przyjdą wybory prezydenckie, albo prezydent będzie gdzieś leciał i to się wszystko zmieni.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wszystkim gorliwie walczącym ze spiskowymi teoriami należy zadać pytanie: co innego, poza tym, co wyczytał z tej wypowiedzi Kaczyński, mógł mieć na myśli Komorowski? Tym razem jednak plus umiarkowany, bo Kaczyński stara się instrumentalnie &#8222;jechać&#8221; na emocjach związanych z przekonaniem o zamachu w tle katastrofy smoleńskiej.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak czy owak – plusy przeważają. Dobre wystąpienie polityczne bolesne dla oponentów. O nic innego przecież w politycznej komunikacji nie chodzi.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/08/07/kaczynski-cytuje-komorowskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Masz cipkę? Wyłącznie?</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/03/11/masz-cipke-wylacznie/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/03/11/masz-cipke-wylacznie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 11:59:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[argument]]></category>
		<category><![CDATA[argumentacja]]></category>
		<category><![CDATA[Beata Kempa]]></category>
		<category><![CDATA[debata]]></category>
		<category><![CDATA[feministki]]></category>
		<category><![CDATA[ideologia]]></category>
		<category><![CDATA[Magdalena Środa]]></category>
		<category><![CDATA[Manifa]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[Marzena Wróbel]]></category>
		<category><![CDATA[Partia Kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[parytet]]></category>
		<category><![CDATA[polityczny PR]]></category>
		<category><![CDATA[Renata Beger]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1559</guid>
		<description><![CDATA[Współczesną kobietę należy traktować głębiej i na szerszym podłożu! – zagrzmiał swego czasu mistrz Wańkowicz wzbudzając zrozumiały entuzjazm słuchaczek, jako że wyszedł z tym postulatem w trakcie jakiejś publicznej debaty przy udziale płci żeńskiej. Żart? Oczywiście. Dziś jednak byłby wzięty serio. Ruchy kobiece/feministyczne we współczesnym świecie są tak zideologizowane, że praktycznie jakakolwiek rozmowa z nimi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Współczesną kobietę należy traktować głębiej i na szerszym podłożu! – zagrzmiał swego czasu mistrz Wańkowicz wzbudzając zrozumiały entuzjazm słuchaczek, jako że wyszedł z tym postulatem w trakcie jakiejś publicznej debaty przy  udziale płci żeńskiej. Żart? Oczywiście. Dziś jednak byłby wzięty serio.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1559"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Ruchy kobiece/feministyczne we współczesnym świecie są tak zideologizowane, że praktycznie jakakolwiek rozmowa z nimi przypomina dyskusję Eskimosa z lemurem. Nie ma jak się spotkać.</p>
<p style="text-align: justify;">Problem  praw kobiet i zagadnienia pochodne, są ważne, nawet bardzo. Nie da się jednak niczego osiągnąć samemu ośmieszając temat. Jeśli bowiem, ulubiona do niedawna przeze mnie komentatorka życia publicznego, prof. Środa, na proste pytanie: ile jest 2&#215;2? Odpowiada, że „wg. kobiet – 4!”, to rzecz poważna być przestaje.</p>
<p style="text-align: justify;">Słucham z uwagą  wypowiedzi walczących pań i zdumiewa mnie coś, co należy nazwać karygodną amatorszczyzną. Kongres Kobiet to był popis celebrytek plus nijak do Polski nieprzystające kalki sprowadzone bez składu i ładu z Zachodu.</p>
<p style="text-align: justify;">Wystąpienia pań – polityczek obfitują w argumenty tak demagogiczne, że aż dziw bierze, że żadna się nad nimi chwilę nie zastanowi.<br />
Swego czasu jak jeden mąż głosiły, że „kobiety w polityce łagodzą obyczaje”. Proszę wybaczyć, ale wolałbym, by posłanki Beger, Kempa czy Wróbel, niczego mi nie łagodziły. Czy jest ktoś, kto w obliczu tych nazwisk potraktuje taki argument poważnie?</p>
<p style="text-align: justify;">Równie oklepanym argumentem jest to, że „kobiety są lepiej wykształcone”. Oczywiście, bez wyjaśnienia, że statystyka ta dotyczy ogółu społeczeństwa a nie konkretnych branż czy stanowisk. Taki szwindel łatwo wykazać &#8211;  kolejny argument chybiony.</p>
<p style="text-align: justify;">Dużą popularnością cieszyły się na tegorocznej Manifie  hasła typu :”mam cipkę”. Cieszy mnie, oczywiście, fakt iż panie posiadły już tę skrywaną przed nimi wiedzę, ale śpieszę zapewnić, że większe wrażenie na adresatach zrobiłby plakat: „mam rozum”. W odróżnieniu od mężczyzn, którzy są głupi.</p>
<p style="text-align: justify;">Założycielka Partii Kobiet <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5543675,Gretkowska_na_Woodstock__Faceci_sa_glupi__Trzeba_emigrowac.html" target="_blank">mówi wprost</a>:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Facetami trzeba manipulować. A manipuluje się przecież kimś głupszym. Z drugiej strony, traktujemy mężczyznę jak najwyższe dobro, bo przynosi do domu pieniądze. Takie rozdwojenie jest schizofreniczne i nieuczciwe. Oszukujemy się, nasze partnerstwo jest chore. Nie na tym polega miłość.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Sądzę, że trudno będzie przekonać kogokolwiek, iż miłość polega na ciągłej walce i wzajemnym wyliczaniu sobie czasu pracy</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Kobieta pracuje w domu o 10 godzin więcej tygodniowo niż mężczyzna. Dlaczego się na to godzimy? Dlaczego jesteśmy służącymi facetów? Same jesteśmy sobie winne. Robimy małe ruchy, które pokazują, że zgadzamy się na bycie służącymi. Wytrę stół, bo on nie zrobi tego porządnie. Od tego się zaczyna. Na nierównych zarobkach się kończy. Oddychamy brakiem praw i demokracji.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Oczywiście, że polski model partnerstwa jest daleki od ideału, ale ideałem tym na pewno nie jest para, która zamiast kochać się i szanować, prowadzi na bieżąco rachunkowość. Rozumiem, że Gretkowska wolałaby jeść kolację  na zaświnionym stole, niż wytrzeć go (bo on porządnie tego nie zrobi), lub zwrócić partnerowi z uśmiechem uwagę, że dziś jego kolej na porządki. Jeśli feministki będą propagować taki model partnerstwa, to ich skuteczność będzie zerowa.</p>
<p style="text-align: justify;">Parytet. Słowo, które zrobiło karierę. Bzdura, a jednak sprzedaje się świetnie, ma w sobie pozorną logikę, pachnie sprawiedliwością, nowoczesnością. Mistrzostwo marketingowe.</p>
<p style="text-align: justify;">Dotąd żaden z polityków nie śmiał otwarcie powiedzieć, że to idiotyzm (jak wszystkie sztuczne konstrukcje społeczne).<br />
Wystarczy pomyśleć, co by się stało , gdybyśmy taką rzecz wprowadzili w życie. Mogłoby się zdarzyć, że jakaś partia ma 8 doskonałych kandydatek do wstawienia na listy. Niestety, miejsc tylko 12, a więc połowa MUSI przypaść mężczyznom. Zamiast więc dwóch świetnych pań, musi wstawić dwóch bęcwałów tylko dlatego, by zachować parytet. Niewiarygodne? Ależ jak najbardziej wiarygodne. <a href="http://www.sfora.pl/Kobiety-cierpia-przez-rownouprawnienie-a15921" target="_blank">Świadectwa przychodzą</a> z krajów tak chętnie wskazywanych przez feministki jako wzór.</p>
<p style="text-align: justify;">44 młode Szwedki nie dostały się na medycynę będąc na egzaminie lepsze od swych kolegów tylko dlatego, że&#8230; limit żeńskich miejsc się wyczerpał. Oczywiście, jako prawdziwe feministki oddały sprawę do sądu i &#8230;wygrały.</p>
<p>Kiedy  wygodnie to parytet, a kiedy on działa przeciw nam, idziemy do sądu? Dziwne, że o tych faktach żadna z walczących pań nie mówi. Błąd. Nic tak źle nie robi „sprawie” jak łatwa do wytknięcia nieuczciwość argumentacji.</p>
<p style="text-align: justify;">Wnioski nasuwają się same. Jedyną skuteczną drogą jest dyskusja serio, mająca na celu rozwiązanie istniejących problemów, nie zaś krzyk i hałas toczony w myśl hasła „kto kogo”. Mężczyźni może i są głupsi, ale czytać potrafią. Pomijanie faktów niewygodnych, ewidentne przeinaczenia historyczne i statystyczne przywoływane jako argumenty, zapracują przeciw Wam.</p>
<p style="text-align: justify;">Istnieją rzeczywiste i poważne przyczyny, zgodne z kierunkiem rozwoju procesu historycznego, by model stosunków damsko – męskich się zmieniał. I zmieni się, od tego nie ma odwrotu. Hałas Manify z jej cyrkową oprawą zamiast uczciwej i rzeczowej dyskusji, może jedynie ten proces opóźnić.</p>
<p><strong>Jerzy Łukaszewski</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/03/11/masz-cipke-wylacznie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wiesław! Wiesław! Polska! Gierek!</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/03/08/wieslaw-wieslaw-polska-gierek/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/03/08/wieslaw-wieslaw-polska-gierek/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Mar 2010 05:34:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[BlogoLans]]></category>
		<category><![CDATA[TeleLans]]></category>
		<category><![CDATA[argumentacja]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[kongres]]></category>
		<category><![CDATA[Ludwik Dorn]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[prezes]]></category>
		<category><![CDATA[utwierdzanie w wierze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1498</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli ktoś oczekiwał czegoś nowego po przemówieniu Jarosława Kaczyńskiego na kongresie PiS, może pogratulować sobie optymizmu. Podobno pomaga w życiu. Za to trzewia co starszych obserwatorów raz po raz szarpane były kłami wygłodniałej nostalgii na widok tego jakże wiernie odtworzonego realsocjalistycznego widowiska. Zadziwiające, że im głośniej PiS ogłasza „nowe otwarcie”, tym głębiej sięga do przeszłości [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Jeśli ktoś oczekiwał czegoś nowego po przemówieniu Jarosława Kaczyńskiego na kongresie PiS, może pogratulować sobie optymizmu. Podobno pomaga w życiu. Za to trzewia co starszych obserwatorów raz po raz  szarpane były kłami wygłodniałej nostalgii na widok tego jakże wiernie odtworzonego realsocjalistycznego widowiska.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1498"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Zadziwiające, że im głośniej PiS ogłasza „nowe otwarcie”, tym głębiej sięga do przeszłości po środki wyrazu, którymi chce do tego otwarcia przekonać. Nawet prezes nie odmówił sobie gomułkowskiego wymachiwania palcem. No, ale przecież miał na co (i na kogo)</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.pis.org.pl/article.php?id=16912" target="_blank">Już jutro może być tak, że zamiast wydawać miliardy na szkoły, szpitale, drogi i nasze bezpieczeństwo &#8211; będziemy musieli te dziesiątki miliardów spłacić bankom” &#8211; powiedział. „Kiedy my rządziliśmy deficyt wynosił 16 mld, a teraz są to 52 miliardy, a jest to tylko deficyt oficjalny i jest jeszcze ukryty, a więc jest on przeszło trzy razy większy na głowę.</a></p>
</blockquote>
<p>Tylko wróg mógłby w tym momencie zadać pytanie o te szpitale i drogi za rządów PiS, kiedy przecież takiego zadłużenia nie było. Nie było jednak wrogów na sali.</p>
<p style="text-align: justify;">Konstrukcję przemówienia można odebrać jako wyraz głębokiej niewiary prezesa w możliwość intelektualnego rozwoju członków swojej partii. Bowiem wbrew zapowiedziom, przemówienie było skierowane wyłącznie do nich. Język, argumentacja, ukierunkowanie emocji – wszystko w nim było nastawione na „utwierdzenie w wierze”, nie na zdobycie nowych obszarów. Członkom PiS wg. prezesa trzeba wszystko pokazywać w schemacie czarno-białym. Subtelniejszych odcieni nie wychwycą. Istnienia większej liczby partii niż dwie nie ogarną.</p>
<p style="text-align: justify;">Po odmówieniu obowiązkowej litanii:</p>
<blockquote><p>Czy Donald Tusk dotrzymał wyborczych obietnic?”</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">z tym pytaniem zwrócił się Jarosław Kaczyński do uczestników kongresu.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nie</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">usłyszał chóralną odpowiedź.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Czy (Donald Tusk) bronił polskich warsztatów pracy, czy bronił polskich stoczni, czy bezradnie przyglądał się ich upadkowi? Czy prowadzi działania zmierzające do tego, aby Polsce nie groziła drożyzna, ta drożyzna, która godzi dzisiaj w miliony polskich rodzin?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">pytał Jarosław Kaczyński. Przypomniał, że premier Donald Tusk obiecywał też uczciwość:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Czy Donald Tusk broni dzisiaj bohaterów afery hazardowej?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">pytał. Delegaci odpowiedzieli:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">tak</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Odkrzyczano hymn ku czci : „Jaroslaw, Jarosław” , choć refren „zwyciężymy” okazał się zbyt trudny wokalnie i chór wyraźnie obniżał tonację.</p>
<p style="text-align: justify;">Prezes okazał swe miłosierdzie wyborcom PO. Panisko&#8230;</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Miliony ludzi z najlepszych intencji głosowało na PO (&#8230;) Ci ludzie zostali wprowadzeni w błąd, ale oni nie mają żadnego powodu się wstydzić.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wizję wczasów w Egipcie ktoś złośliwy mógłby skwitować życzeniami, by jak najszybciej się spełniła. Szczególnie dla pana prezesa. Na czas nieokreślony.</p>
<p style="text-align: justify;">Niekompatybilność pana Kaczyńskiego z otaczającą go rzeczywistością szybko wytknął były „trzeci bliźniak” <a href="http://dorn.blog.onet.pl/POBIELANIE-GROBOW-I-WYBOR-KAND,2,ID402075172,n" target="_blank">na swoim blogu</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Każdy kto planował rodzinny urlop wie, że pod względem cenowym przy porównywalnym standardzie można bez trudu znaleźć oferty wczasów w Egipcie ( zwłaszcza w ofercie last minute), które są cenowo konkurencyjne wobec wczasów krajowych.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ku uspokojeniu Marii Czubaszek, która w „Drugim śniadaniu mistrzów” „denerwowała się”, czy aby na pewno wybiorą Jarosława ponownie na prezesa, niespodzianek nie było.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeszcze trochę, a pan prezes będzie mógł mówić jak „mały Cezar” ze starej komedii:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Mija 10 lat odkąd wybrałem się prezesem. Musicie przyznać, że dobrze wybraliście&#8230;</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Musicie. I to jest właściwe słowo w tej sytuacji&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jerzy Łukaszewski </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/03/08/wieslaw-wieslaw-polska-gierek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Senyszyn krzyżuje Czarneckiego</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2009/11/04/senyszyn-krzyzuje-czarneckiego/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2009/11/04/senyszyn-krzyzuje-czarneckiego/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Nov 2009 18:48:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[BlogoLans]]></category>
		<category><![CDATA[argumentacja]]></category>
		<category><![CDATA[ateizm]]></category>
		<category><![CDATA[blogowy bój]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijaństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Europejski Trybunał Praw Człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Joanna Senyszyn]]></category>
		<category><![CDATA[katolicyzm]]></category>
		<category><![CDATA[krzyż]]></category>
		<category><![CDATA[neutralność światopoglądowa]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Ryszard Czarnecki]]></category>
		<category><![CDATA[SLD]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.com/?p=260</guid>
		<description><![CDATA[Obywatelka Finlandii dostanie 5 tys. euro za straty moralne wynikające z obecności chrześcijańskich krzyży we włoskiej szkole, do której chodzą jej dzieci. Przy okazji w Polsce wrócił modny onegdaj temat: czy krzyż powinien, czy nie powinien wisieć w miejscu publicznym. Blogowy bój w tej sprawie stoczyli Czarnecki z PiS-u i Senyszyn z SLD. Dla zagorzałego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Obywatelka Finlandii dostanie 5 tys. euro za straty moralne wynikające z obecności chrześcijańskich krzyży we włoskiej szkole, do której chodzą jej dzieci. Przy okazji w Polsce wrócił modny onegdaj temat: czy krzyż powinien, czy nie powinien wisieć w miejscu publicznym. Blogowy bój w tej sprawie stoczyli <a href="http://ryszardczarnecki.blog.onet.pl/Idiotyczny-wyrok-Trybunalu-w-S,2,ID393885550,n">Czarnecki</a> z PiS-u i <a href="http://senyszyn.blog.onet.pl/CZY-POLSCE-GROZI-OGOLNONARODOW,2,ID393895694,n">Senyszyn</a> z SLD</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-260"></span> Dla zagorzałego obrońcy praw Kościoła katolickiego  &#8211; Ryszarda Czarneckiego – doszło do moralnie druzgocącej  katastrofy. Orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka odbiera Europie europejskość, bo przecież, powiedziałby Czarnecki, katolicyzm równa się europejskości a europejskość katolicyzmowi.</p>
<p style="text-align: justify;">Czarnecki odwołał się do bardzo wyświechtanej już argumentacji opartej na poszanowaniu dla tradycji i historii Europy a właściwie na wyobrażeniu owej tradycji i historii:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>W Europie z jej chrześcijańską historią, chrześcijańskim dziedzictwem i odwiecznymi wartościami opartymi o Dekalog, zakwestionowano znaki tej wiary. Wiary zresztą będącej sprawą wciąż ważną dla kilkuset milionów Europejczyków. To wstyd, to bezsens, to żenada.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Idąc od końca, trudno się z Czarneckim nie zgodzić. Wstyd, bezsens, żenada – to właściwe podsumowanie wypowiedzi, w której mowa jest o „odwiecznych” wartościach wnikających z Dekalogu. Albo są bowiem odwieczne (z czym można łatwo i rzeczowo polemizować) albo wynikają z Dekalogu, który – nawet w mniemaniu najgorliwszych wiernych – nie jest odwieczny. Poza tym Europa ma, a i owszem, korzenie chrześcijańskie. Ma jednak także znacznie starsze korzenie, korzenie zwane pogardliwie pogańskimi. Biorąc pod uwagę fakt, że o tradycji mówimy zwykle odwołując się do tego, co wcześniejsze, względem tego co późniejsze, Europa ma korzenie pogańskie i basta.</p>
<p style="text-align: justify;">Czarnecki zadbał o to, by powiało grozą. Okazuje się bowiem, że Chrześcijanie w Europie, a wśród nich Katolicy w Polsce, są  w prawdziwym niebezpieczeństwie:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>I kolejny przykład na to, jak niewielka mniejszość terroryzuje znaczącą większość. A także przykład na to, jak osoba obcego kraju nie szanuje tradycji i prawa państwa, w którym mieszka i które daje jej chleb. (&#8230;) Wyobraźmy sobie sytuację, w której np. w Polsce jakiś cudzoziemiec &#8211; osobisty nieprzyjaciel Pana Boga &#8211; zmusza nas i nasze dzieci &#8211; na siłę, na chama, do ateizmu czy prymitywnie pojmowanego laicyzmu. Albo że muzułmańscy emigranci, np. z krajów dawnego ZSRR, domagają się zdjęcia krzyży, bo razi to ich islamską duszę (a nawet żądają powieszenia półksiężyca…). To, co wczoraj było &#8222;political fiction&#8221; dziś nie wydaje się już takie niemożliwe.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Czytelnik wynurzeń Czarneckiego musi dostrzec, że albo autor nie rozumie, co to znaczy „neutrum”, albo rozumie, ale ma swoich czytelników za idiotów. Załóżmy jednak, że nie ma tak złego mniemania o czytelnikach swojego bloga. Postarajmy się więc, by pojęcie neutralności stało się dla Czarneckiego czytelne. Otóż neutralne jest to, co &#8211; najprościej rzecz ujmując – nie jest ukierunkowane. Zaprawdę trudno kogoś sterroryzować oczekiwaniem neutralności. Trudno też uznać, że neutralność kogokolwiek boli. Jeżeli przyrównalibyśmy religijność do temperatury w otoczeniu człowieka, łatwo dowieźć, że zbyt wysoka i zbyt niska jest dla niego trudna do zniesienia.  Jeżeli natomiast człowiekowi nie jest za zimno ani za ciepło, możemy powiedzieć, że w jego otoczeniu panuje temperatura  &#8211; w jego subiektywnym odczuciu – neutralna.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli Czarnecki naprawdę widzi analogię między oczekiwaniem religijnej, światopoglądowej neutralności a narzucaniem czegokolwiek, to powinien przejść gruntowną reedukację.</p>
<p style="text-align: justify;">Joanna Senyszyn zareagowała na notkę blogową Czarneckiego z właściwym sobie sarkazmem:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Europoseł Czarnecki jest bardziej Henry niż Richard. Oczywiście Henry Ford, który o słynnym modelu T samochodu swojego nazwiska powiedział, że może być w każdym kolorze, byle był to kolor czarny. Czarnecki tak właśnie myśli o religijnych symbolach. Mogą wisieć w publicznych miejscach pod warunkiem, że są chrześcijańskie.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Skoncentrowała się także na dowodzeniu, że zwolenników symbolicznej neutralności światopoglądowej w miejscach publicznych łatwo znaleźć także pośród wierzących:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Europoseł Czarnecki na pewno świetnie pamięta, jak wielu polskich katolików, będących w RFN na saksach, po pierwszej wypłacie pomniejszonej o podatek na Kościół katolicki, zadeklarowało się jako niewierzący.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Problem wydaje się jednak o wiele głębszy. Stanowisko Czarneckiego i jemu podobnych wynika z błędnego, przyjmowanego przez nich założenia, że ateizm  to konkurencyjna względem chrześcijaństwa siła nadprzyrodzona a oczekiwanie neutralności światopoglądowej to przejaw wypowiedzianej chrześcijaństwu wojny religijnej. Najwyraźniej trudno niektórym zrozumieć różnicę między usuwaniem symboli religijnych z miejsc publicznych a ich rytualnym niszczeniem.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2009/11/04/senyszyn-krzyzuje-czarneckiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wujek Janusz, mistrz ciętej riposty</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2009/10/14/wujek-janusz-mistrz-cietej-riposty/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2009/10/14/wujek-janusz-mistrz-cietej-riposty/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Oct 2009 10:12:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomza</dc:creator>
				<category><![CDATA[BlogoLans]]></category>
		<category><![CDATA[afera]]></category>
		<category><![CDATA[argumentacja]]></category>
		<category><![CDATA[CBA]]></category>
		<category><![CDATA[cięta riposta]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.com/?p=161</guid>
		<description><![CDATA[Oto król polemiki: Wujek Janusz, mistrz ciętej riposty. Z tego słynie. Głównie słynie. Lecz gdy akurat nie wchodzi z butami w prywatne życie matki Jarosława Kaczyńskiego, a jego samego nie zmusza – w wolnościowo-tolerancyjnym widzie – do ‘coming outu’, radzi sobie z argumentacją, no cóż&#8230; gorzej? Nie, wcale nie gorzej. Chociaż lepiej też nie. Tak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Oto król polemiki: Wujek Janusz, mistrz ciętej riposty. Z tego słynie. Głównie słynie. Lecz gdy akurat nie wchodzi z butami w prywatne życie matki Jarosława Kaczyńskiego, a jego samego nie zmusza – w wolnościowo-tolerancyjnym widzie – do ‘coming outu’, radzi sobie z argumentacją, no cóż&#8230; gorzej?</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-161"></span>Nie, wcale nie gorzej. Chociaż lepiej też nie. Tak samo? Pudło. Po prostu z niej rezygnuje. Oto metoda godna filozofa. Zobaczmy: modelowy wpis blogowy &#8211; <a href="http://palikot.blog.onet.pl/Afera-CBA,2,ID392739951,n" target="_blank">„Afera CBA”</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nie ma żadnej afery hazardowej i nie ma afery stoczniowej. Słowo afera tu w ogóle nie pasuje. W sprawie stoczni może miało miejsce co najwyżej przekroczenie uprawnień w celu ratowania stoczni, a w sprawie hazardowej naganne są jedynie kontakty, a dokładniej styl kontaktów polityków PO i biznesmenów.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Koniec i kropka: nie ma, żadnej, nie pasuje. Coś tam może, najwyżej, jedynie. Ale to albo dla ojczyzny ratowania, albo w kwestii stylu, a nawet dokładniej stylu. Być może gotyckiego – przy czym nie tego od strzelistych katedr, ale od czarnych makijaży i mrocznej muzyki. To bowiem tłumaczyłoby jakoś przynajmniej posiedzenia na cmentarzu. Ale Palikot w szczegóły się nie wdaje. Jego mowa jest: Tak, tak; nie, nie:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Jest za to wielka afera CBA. Afera nadużycia służb specjalnych do walki politycznej. Mariusz Kamiński jeszcze wyjdzie bokiem PiSowi! Będą wcześniej czy później aresztowania w CBA.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Stwierdzenia mocne, a przy tym nieweryfikowalne. Idealne. Uzasadnienia? Może później. Na razie zajmijmy się PiS. To przez nich w końcu to całe zamieszanie, które znów przeszkadza pracować:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Firma [CBA] była prowadzona w sposób całkowicie amatorski.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Co za tym przemawia? Niekorzystne dla Skarbu Państwa zapisy ustawy hazardowej nie przeszły, polityczne walczaki („Rysiu, walczę”) bez wyczucia stylu zostały wyeliminowane z polityki, więc może jednak nie było tak źle? Było, bo tako rzecze Janusz Palikot: pełna amatorszczyzna. Nie to co – powiedzmy – raporty Julii Pitery.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Do tego łatwo będzie  wykazać polityczne koneksje. Brudziński, Ziobro, Kaczyński są rzeczywiście jak karpie, które się cieszą, że wigilia idzie.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ała. Jeśli pójdzie równie łatwo, jak trwające od dwóch lat rozliczanie nadużyć i zbrodni IV RP przez nową władze, to faktycznie aferzyści Brudziński, Ziobro i Kaczyński mają się czego obawiać. „Polityczne koneksje” to zarzut, z którego tak łatwo się nie wykaraskają. Tym bardziej, że Wujek Janusz już go tam odpowiednio uargumentuje.</p>
<h5 style="text-align: justify;">Tomasz Sankara</h5>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2009/10/14/wujek-janusz-mistrz-cietej-riposty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

