Kolumb odkrył Amerykę
Z polityką jest jak z wędkowaniem. Niby wszyscy wszystko wiedzą, wszystko już zostało powiedziane, niewiele może nas zaskoczyć. A jednak zawsze to miło, kiedy znajdzie się powód, by znów o tym pogadać.
Z polityką jest jak z wędkowaniem. Niby wszyscy wszystko wiedzą, wszystko już zostało powiedziane, niewiele może nas zaskoczyć. A jednak zawsze to miło, kiedy znajdzie się powód, by znów o tym pogadać.
Już nie w Pałacu, jak to drzewiej bywało, ale skromnie, zwyczajnie, jak inni. Aleksander Kwaśniewski sam pofatygował się wczoraj do studia TVN, by jako prezydent – były, ale wciąż przecież wszystkich Polaków – bezstronnie recenzować i radzić. Udało się jak prezydentura.
Oto król polemiki: Wujek Janusz, mistrz ciętej riposty. Z tego słynie. Głównie słynie. Lecz gdy akurat nie wchodzi z butami w prywatne życie matki Jarosława Kaczyńskiego, a jego samego nie zmusza – w wolnościowo-tolerancyjnym widzie – do ‘coming outu’, radzi sobie z argumentacją, no cóż… gorzej?