Wyluzuj Radku, wyluzuj
Podczas gdy cała Polska zastanawiała się czy przedstawienie w reżyserii Komorowskiego i Sikorskiego jest zgodne z prawem Państwowa Komisja Wyborcza orzekła, że owszem i show can go on…
Podczas gdy cała Polska zastanawiała się czy przedstawienie w reżyserii Komorowskiego i Sikorskiego jest zgodne z prawem Państwowa Komisja Wyborcza orzekła, że owszem i show can go on…
Jeśli poważny argument w sporze, w którym jedną z postaci jest szef rządu, to stwierdzenie, że dana pielęgniarka „jest” oraz potwierdzenie tego na papierze, to.. No właśnie: czy ktoś sobie tu robi jaja?
To, że każdy człowiek jest inny, że różnimy się mniej lub bardziej, raczej nikogo nie dziwi. Wychodząc z tego założenia Radosław Sikorski postanowił swoją odmienność zaakcentować inaczej. Otóż Sikorski różni się nie tyle od urzędującego prezydenta, co różni się od niego bardziej niż jego partyjny konkurent Komorowski.
Młodość idzie często w parze z polityką; dodaje jej energii i ubogaca ją o element kreatywności. Podczas politycznego happeningu, który zorganizowała młodzieżówka PO, powiało raczej stęchlizną, a przez schludny strój lidera grupy, która przybyła do siedziby PiS-u aby wręczyć prezesowi PiS-u bilet do Egiptu, prześwitywały dresowe lampasy.
Walka na photoshopowe umiejętności, groźba zabicia kotka oraz pijackie burdy rozpuszczonej młodzieży z bogatych rodzin: w tym roku wybory odbywają się nie tylko w Polsce, ale też w Wielkiej Brytanii. Głos zabrał nawet Radek Sikorski. Wątpliwe, by ucieszyło to Davida Camerona
Kolejny dzień kongresu PiS przyniósł nie mniejsze atrakcje niż poprzedni. Tym razem partyjni koledzy i partyjne koleżanki nie słuchali monologu o wyższości Jarosława nad Donaldem. Dziś spotkali się by wesprzeć brata wielkiego wodza.
Jeśli ktoś oczekiwał czegoś nowego po przemówieniu Jarosława Kaczyńskiego na kongresie PiS, może pogratulować sobie optymizmu. Podobno pomaga w życiu. Za to trzewia co starszych obserwatorów raz po raz szarpane były kłami wygłodniałej nostalgii na widok tego jakże wiernie odtworzonego realsocjalistycznego widowiska.
Jarosław Kaczyński pozazdrościł prawie tygodniowej dyskusji w temacie wystąpienia Sikorskiego i dostarczył nie lada atrakcji na dzisiejszym kongresie PiS w Poznaniu. Pokazał się jak zawsze z naganną dykcją, głową pełną ambitnych (czyt. niemożliwych do osiągnięcia) pomysłów, nie zapomniał również o polityce miłości – a wszystko to (bo ciebie kocham) by pokazać, że będzie idealnym premierem.
Zmasowany atak na Radosława Sikorskiego po jego sławetnym występie w Bydgoszczy jest tak nagły, tak gwałtowny (by nie rzec – agresywny) i prowadzony w takim tonie, że obserwator polskiej polityki nieuchronnie dochodzi do wniosku, że to co widzi od kilku dni w mediach, to produkt zmajstrowany na miarę czyichś potrzeb i na czyjeś zamówienie.
Wystąpienie Sikorskiego podczas niedzielnej konwencji w Bydgoszczy pokazało, że jest nie tylko młodym ale i niedojrzałym kandydatem na kandydata. Mieszanina komunikacyjnej dziecinady z karykaturą amerykańskiego marketingu politycznego.