<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SpinDoktorzy.PL &#187; RadioLans</title>
	<atom:link href="http://spindoktorzy.pl/kategorie/radiolans/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://spindoktorzy.pl</link>
	<description>Rentgen Marketingu Politycznego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 02 Nov 2011 22:10:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Czy o Palikocie można mówić neutralnie?</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/10/15/czy-o-palikocie-mozna-mowic-neutralnie/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/10/15/czy-o-palikocie-mozna-mowic-neutralnie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 15 Oct 2010 13:33:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomza</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[RadioLans]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[Lena Kolarska-Bobińska]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Wikiński]]></category>
		<category><![CDATA[Przyjazne Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3118</guid>
		<description><![CDATA[Albo że błazen, hochsztapler i kretyn, albo genialny, bezkompromisowy, odważny, wykrzykujący to, o czym inni boją się nawet pomyśleć. Choćby chcieli. Merytoryczne opinie o Januszu Palikocie pojawiają się rzadko. Coś zaproponować spróbowała europosłanka PO Lena Kolarska-Bobińska. Okazało się, że to laurka, ale i tak niech jej słowa staną się punktem wyjścia. Ja miałam okazję patrzeć [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Albo że błazen, hochsztapler i kretyn, albo genialny, bezkompromisowy, odważny, wykrzykujący to, o czym inni boją się nawet pomyśleć. Choćby chcieli. Merytoryczne opinie o Januszu Palikocie pojawiają się rzadko. Coś zaproponować spróbowała europosłanka PO Lena Kolarska-Bobińska. Okazało się, że to laurka, ale i tak niech jej słowa staną się punktem wyjścia.</strong></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-3118"></span>Ja miałam okazję patrzeć na to, jak on robi politykę, jak jeździ po wsiach bardzo ciężko pracując i nie bojąc się konfrontacji z ludźmi. A politycy bardzo często spotykają się z wyborcami na wielkich spotkaniach, a on szedł do rolników &#8211; najbardziej rozzłoszczonych wyborców &#8211; i nie bał się. Powiększył uczestnictwo w PO na Lubelszczyźnie prawie czterokrotnie. Tego się nie robi, bo jest znanym ze swoich medialnych występów.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Miłe słowa i – co by nie mówić – wnoszące coś do opisu byłego już posła Platformy Obywatelskiej. Okazuje się bowiem, że potrafi on nie tylko organizować spektakularne wystąpienia publiczne, ale i – tak zwanie – działać w terenie. Co jeszcze mówi <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8509566,Pracowity__odwazny__ambitny__Laurka_dla_Palikota_od.html">w wywiadzie dla Tok FM</a> życzliwa Palikotowi pani profesor? Odnosząc się do jego odważnej postawy względem elektoratu, który w założeniu i teoretycznie powinien być mu raczej niechętny, dodaje:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">To, czego brakuje PO, to program dla wsi. Platforma rządzi i jeśli chce wygrywać wybory, to taki program musi mieć.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Z kontekstu wynika, że plan ma być może Palikot. Zanim o tym jednak, najpierw krótka wycieczka na margines. Europosłanka w dwóch krótkich zdaniach, nie tylko strzela sobie (oczywiście jeśli identyfikuje się jakoś z Platformą) w stopę, lecz również mówi nieprawdę. Po pierwsze, skoro rządząca od trzech lat partia nie dysponuje programem dla wsi, europosłanka Kolarska-Bobińska jest zaś tej partii częścią, nie świadczy to o niej (posłance, chociaż partii rzecz jasna również) najlepiej, tym bardziej, że program taki uważa za rzecz potrzebną. Po drugie, jak wskazuje obecny stan posiadania PO w parlamencie oraz zgodnie wszystkie sondaże, Platforma wcale programu dla wsi mieć nie musi, by rządzić i wygrać kolejne wybory. Jak na razie świetnie wystarcza komunikacyjna skuteczność Donalda Tuska i przychylność „liderów opinii”.</p>
<p style="text-align: justify;">Wróćmy jednak do Palikota, posła na Sejm od lat już z górą pięciu. Jeśli jego sukcesy w uprawianiu polityki, która dotyczy ludzi mieszkających i pracujących na wsi, sprowadzają się do skutecznego przekonywania, by wstępować w szeregi reprezentowanej przez siebie organizacji, to autentycznie i bardzo dobrze – dla organizacji.</p>
<p style="text-align: justify;">Piszę o tym bez cienia sarkazmu – jeśli prawdą jest to, o czym mówi europosłanka, że poseł Palikot jest skuteczny w „oddolnym” przekonywaniu ludzi do swoich racji – a nie mam powodów, by sądzić, że prof. Kolarska-Bobińska mówi nieprawdę &#8211; to jest to bardzo ważny i jednoznacznie pozytywny, w dodatku wreszcie merytoryczny, element charakterystyki Palikota. Tak się powinno uprawiać politykę. Źle jednak, gdy na skutecznym przekonywaniu się kończy.</p>
<p style="text-align: justify;">Kryterium oceny polityka partyjnego (lidera regionalnego) może być to, o ile zwiększył liczebność partii, kryterium oceny posła, członka gremium ustawodawczego, musi być już jednak co innego.</p>
<p style="text-align: justify;">Trzy lata temu, gdy PO, zwyciężywszy wybory, przejmowała władzę, znakiem rozpoznawczym Janusza Palikota nie była jeszcze brutalna krytyka Lecha Kaczyńskiego czy kampania na rzecz laicyzacji państwa, ale walka z rozmaitymi prawno-biurokratycznymi bublami i absurdami zapisanymi w ustawach, krępującymi działalność przedsiębiorców i utrudniającymi życie reszcie obywateli. W tym klimacie powstała sejmowa Komisja Nadzwyczajna „Przyjazne Państwo”. Dokładnie 20 grudnia 2007 roku.</p>
<p style="text-align: justify;">Niedługo miną już trzy długie lata.</p>
<p style="text-align: justify;">Czemu Janusz Palikot nie chwali się jej osiągnięciami? Skoro nie ma czym, dlaczego nikt go o tę porażkę nie pyta? To nie tylko złośliwość i wyciąganie na siłę Palikotowi jakichś niepowodzeń czy niedoskonałości. Komisja „Przyjazne Państwo” jeszcze trzy lata temu była jego odpowiedzią na pytanie, jak wreszcie należy w Polsce uprawiać politykę. To on ją „wymyślił” i w pewnym momencie o nią opierał swój wizerunek i nią uzasadniał, dlaczego akurat on się do polityki nadaje, w związku z czym warto na niego głosować.</p>
<p style="text-align: justify;">Opowiedzenie, co się stało, że się nie udało, byłoby co najmniej interesujące i również wniosłoby coś merytorycznego do charakterystyki politycznej skuteczności (już w wymiarze nie tylko partyjnym, ale i państwowym) posła Palikota.</p>
<p style="text-align: justify;">W marcowym (a więc starym, ale za to sprzed katastrofy, kiedy warunki polityczne były mniej więcej podobne do tych, jakie panowały w chwili powołania „Przyjaznego Państwa”) <a href="http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/palikot-nie-chce-placic-na-przyjazne-panstwo,55025,1">„Newsweeku”</a> znalazłem coś takiego:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wiceprzewodniczący komisji Marek Wikiński (SLD) zauważył w środę w rozmowie z &#8222;Newsweekiem&#8221;, że komisja jest bojkotowana przez członków gabinetu Tuska. – Na początku przychodzili do nas ministrowie lub ich zastępcy. Teraz szefowie resortów przysyłają naczelników wydziałów – ubolewa nad prestiżowym policzkiem poseł Wikiński.</p>
<p style="text-align: justify;">Według niego również sam Palikot stracił zainteresowanie pracami komisji, np. nie zwołuje już posiedzeń w tygodniu, gdy nie ma obrad Sejmu. – Przewodniczący kazał nam przygotować propozycje projektów ustaw, ale od kilku miesięcy nie zwołuje żadnego spotkania, żeby o nich porozmawiać.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Emocjonując się narodzinami drugiego „dziecka” Janusza Palikota, warto by wiedzieć, co się stało, że umarło pierwsze. Oczywiście wina może leżeć po stronie Kaczyńskich oraz rosnących wpływów kościelnych w życiu publicznym, ale co, jeśli jest jednak trochę inaczej?</p>
<h5 style="text-align: justify;">Piotr Tomza</h5>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/10/15/czy-o-palikocie-mozna-mowic-neutralnie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Proza lepsza</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/04/30/proza-lepsza/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/04/30/proza-lepsza/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Apr 2010 11:34:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomza</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[RadioLans]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Marek Rymkiewicz]]></category>
		<category><![CDATA[kampania prezydencka]]></category>
		<category><![CDATA[Kuba Wojewódzki]]></category>
		<category><![CDATA[Michał Figurski]]></category>
		<category><![CDATA[wiersze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2185</guid>
		<description><![CDATA[Dwa teksty wierszowane pojawiły się w mediach u progu kampanii prezydenckiej. Jeden kosmiczny, egzaltowanie romantyczny, drugi rynsztokowy, wulgarnie pseudo-młodzieżowy. Szkoda, że powstały. Zestawianie i porównywanie jako autorów tekstów wierszowanych Jarosława Marka Rymkiewicza oraz Kuby Wojewódzkiego i Michała Figurskiego, to sprawa – delikatnie ujmując &#8211; mocno kontrowersyjna, dlatego lepiej skupić się na samych utworach, a jeszcze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Dwa teksty wierszowane pojawiły się w mediach u progu kampanii prezydenckiej. Jeden kosmiczny, egzaltowanie romantyczny, drugi rynsztokowy, wulgarnie pseudo-młodzieżowy. Szkoda, że powstały.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2185"></span>Zestawianie i porównywanie jako autorów tekstów wierszowanych Jarosława Marka Rymkiewicza oraz Kuby Wojewódzkiego i Michała Figurskiego, to sprawa – delikatnie ujmując &#8211; mocno kontrowersyjna, dlatego lepiej skupić się na samych utworach, a jeszcze lepiej na tym, co wokół nich.</p>
<p style="text-align: justify;">W wierszu Rymkiewicza <a href="http://www.rp.pl/artykul/464644.html" target="_blank">„Do Jarosława Kaczyńskiego”</a> pojawiają się takie m.in. frazy jak:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>I znowu są dwie Polski – są jej dwa oblicza</p>
<p>Jakub Jasiński wstaje z książki Mickiewicza</p>
<p>Polska go nie pytała czy ma chęć umierać</p>
<p>A on wiedział – że tego nie wolno wybierać</p>
<p>Dwie Polski – ta o której wiedzieli prorocy</p>
<p>I ta którą w objęcia bierze car północy</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Całość zaś kończy się dramatycznym wezwaniem:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Jarosławie! Pan jeszcze coś jest winien Bratu!</p>
<p>Dokąd idziecie? Z Polską co się będzie działo?</p>
<p>O to nas teraz pyta to spalone ciało</p>
<p>I jest tak że Pan musi coś zrobić w tej sprawie</p>
<p>Niech się Pan trzyma – Drogi Panie Jarosławie</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Po prostu hardkor. Dlaczego „Rzeczpospolita” zdecydowała się opublikować coś aż tak bardzo oderwanego od współczesnego języka i nie tylko języka? Pewnie po prostu ciężko było odmówić, inne wytłumaczenie doprawdy trudno sobie wyobrazić. A naprawdę lepiej byłoby wykazać się nieco większą stanowczością.</p>
<p style="text-align: justify;">Bo „Do Jarosława Kaczyńskiego” to jeden z przykładów nie tak rzadko powielanego przez przedstawicieli – najszerzej i najogólniej rzecz ujmując – środowisk konserwatywnych błędu polegającego na – tym razem krótko – strzelaniu po własnych stopach, wystawianiu się do bicia, prowokowaniu szyderstw itd. Czy górnolotne rymy faktycznie są w stanie poruszyć wyobraźnię czytelników w roku 2010? Czy autentycznie zagrzewają, poruszają, podrywają? Można, a nawet należy mieć wątpliwości. Zaraz za to, i to już na pewno, stają się okazją do „toczenia beki” dla wszystkich, którzy tylko czekają, aż „oszołomy” znowu „z czymś wyskoczą”. No i wyskakują, osiągając efekt dokładnie przeciwskuteczny.</p>
<p style="text-align: justify;">A <a href="http://www.rp.pl/artykul/468510.html" target="_blank">rymy Wojewódzkiego i Figurskiego</a>? Zaprezentowali je w prowadzonej przez siebie audycji „Poranny WF” na antenie Radia Eska. Zamiast trzynastozgłoskowca jest – powiedzmy – rap, inny jest też adresat, tu: każdy Polak. Jakość i sensowność frazy warto ocenić samemu:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Bój się Polaku, bój się, wraca IV RP</p>
<p style="text-align: justify;">zamarli na Helu, zamarli na Wawelu</p>
<p style="text-align: justify;">po trupach do celu, po trupach do celu</p>
<p style="text-align: justify;">nie wierzył nikt, choć wielu wątpiło wielu</p>
<p style="text-align: justify;">a Jarek na to po trupach do celu, po trupach do celu (&#8230;)</p>
<p style="text-align: justify;">Jarek, Jarek, przyjaciół ma wielu</p>
<p style="text-align: justify;">każdy chce leżeć na Wawelu</p>
<p style="text-align: justify;">na oczach twoich kraj wylał dziecko z kąpielu</p>
<p style="text-align: justify;">a Jarek na to po trupach do celu, po trupach do celu</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">I tutaj więc mamy do czynienia z elementami typowymi, w tym przypadku dla środowiska wyluzowanych prześmiewców, obrońców zagrożonej z wielu demokracji (w pewnym sensie analogicznie do zagrożonej u Rymkiewicza Polski), piętnujących realne i potencjalne absurdy IV RP. Też mamy tu dwie Polski, przy czym ta właściwa to w utworze duetu artystów radiowych ta zdroworozsądkowa, drżąca przed IV RP (której z kolei najczarniejszymi przejawami okazują się Irasiad i Borubar). Założony efekt – wyśmianie przeciwników politycznych – tym razem jednak nie zostaje osiągnięty, a to z uwagi na – nieobcą i Rymkiewiczowi – przesadę. Celowo pomijam wątek tego, na jakiej podstawie oparty jest zarzut, iż Jarosław Kaczyński idzie „po trupach do celu”, bo to temat na osobne rozważanie. Istotne jest, że się pojawia. I sprawia, że następuje przegięcie. Brutalna insynuacja, że ktoś koniunkturalnie wykorzystuje śmierć swojego brata, w dodatku wymierzona w człowieka, który nie dalej jak trzy tygodnie temu stracił najbliższych i przyjaciół, to coś, co powoduje, że już chyba nikt Wojewódzkiemu i Figurskiemu nie uwierzy, że zależy im, by w kampanii prezydenckiej nie „grano katastrofą”.</p>
<p style="text-align: justify;">Lepiej było mówić prozą. A jeszcze lepiej – nie mówić wcale.</p>
<h5 style="text-align: justify;">Piotr Tomza</h5>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/04/30/proza-lepsza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Precz! Won! Wynocha!</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/04/28/precz-won-wynocha/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/04/28/precz-won-wynocha/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Apr 2010 07:31:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[BlogoLans]]></category>
		<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[RadioLans]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Bielan]]></category>
		<category><![CDATA[Bogusław Klich]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Edmund Kllich]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyńki]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Ludwik Dorn]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[MON]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2164</guid>
		<description><![CDATA[Zapamiętaliśmy Andrzeja Leppera i jego słynne już, a w pewnych kręgach kultowe, „Balcerowicz musi odejść”. Hasło nawet znalazło się w Wikipedii, co dla wielu jest wyznacznikiem większej popularności. Czasy się zmieniają, zmieniają się politycy i oto mamy nowy slogan: „Klich musi odejść”. Jednak w wykonaniu Ludwika Dorna, jeśli Klich sam nie zechce odejść to powinien [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Zapamiętaliśmy Andrzeja Leppera i jego słynne już, a w pewnych kręgach kultowe, „Balcerowicz musi odejść”. Hasło nawet znalazło się w Wikipedii, co dla wielu jest wyznacznikiem większej popularności.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span id="more-2164"></span></strong>Czasy się zmieniają, zmieniają się politycy i oto mamy nowy slogan: „Klich musi odejść”. Jednak w wykonaniu Ludwika Dorna, jeśli Klich sam nie zechce odejść to powinien zostać zmuszony przez premiera.<a href="http://dorn.blog.onet.pl/2,ID405355911,index.html" target="_blank"> Dorn wystosował apel</a>: Apel do premiera Donalda Tuska w sprawie odwołania ministra Bogdana Klicha.</p>
<p style="text-align: justify;">Apel jest dość obszerny, obfituje w cytaty, porównania i zestawienia, które mają na celu ukazanie braku rzetelności i kompetencji ministra Klicha. Sam Dorn wydaje się nakręcać w miarę pisania tekstu. Najpierw tytułem wstępu przybliża katastrofy lotnicze, oskarża, cytuje a później apeluje:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Uważam za konieczne zaapelować do Pana Premiera o skłonienie Ministra Obrony Narodowej &#8211; pana Bogdana Klicha &#8211; do złożenia dymisji lub też odwołanie go ze stanowiska szefa resortu.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Apel oczywiście uzasadnia kolejnymi dowodami i cytatami na potwierdzenie dowodów, kolejne oskarżenia i … apeluje:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Szanowny Panie Premierze, Ten dobór cytatów ( można je mnożyć) wskazuje na to, że pan minister Klich nie wypełnił swego podstawowego obowiązku […]. Powinien zostać zdymisjonowany w imię podstawowych zasad odpowiedzialności politycznej członków rządu.</p>
</blockquote>
<p>I kolejne dowody, cytaty, uzasadnienia i… apel? Nie.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Uprzejmie informuję Pana Premiera, że jeśli mój apel nie spotka się z pozytywnym odzewem, to zmuszony będę do podjęcia działań politycznych, których celem będzie zgłoszenie wobec pana ministra Klicha wniosku o wotum nieufności.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">A kuku. Dwa apele, mnóstwo dowodów, cytatów wypowiedzi mających potwierdzić zarzuty Dorna. Jednak autor apelu zakłada, że jednak ilość dowodów może nie być wystarczająca, by Klich sam poddał się dymisji lub też Tusk miałby go odwołać. Jak się nie da po dobroci&#8230; postraszymy wotum nieufności.</p>
<p style="text-align: justify;">W tym miejscu warto zauważyć, że pole do manewrów Dorna przygotował wcześniej Bielan (na marginesie: to ciekawe, że częściej o eurodeputowanym Bielanie słychać w Polsce niż w Brukseli). W ramach ukrócenia spekulacji odnośnie smoleńskiej katastrofy i tego, że Lech Kaczyński mógłby zmusić pilota do lądowania &#8211; tak jak to miało miejsce w Gruzji w 2008 roku, <a href="http://www.tvn24.pl/12690,1653569,0,1,bielan-to-klich-kazal-ladowac-klich-to-czyste-klamstwo,wiadomosc.html" target="_blank">Bielan po dwóch latach milczenia ogłosił światu</a>, że to Klich właśnie kazał pilotowi lądować.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Rozkazu nie wydawał pan prezydent, tylko minister obrony narodowej po rozmowie z panem prezydentem. Dowództwo sił powietrznych wydało rozkaz piszemy na polecenie ministra Klicha, szefa MON</p>
</blockquote>
<p>Klich zaprzecza:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">To czyste kłamstwo. Prezydent zadzwonił do mnie i polecił mi zmianę trasy lotu samolotu, tak żeby mógł dolecieć do Tibilisi i ja wysłuchałem tego co pan prezydent miał mi do powiedzenia. Odmówiłem wykonania tego polecenia, ponieważ polecenia wydawać mi może tylko pan premier, który jest moim zwierzchnikiem i na tym rozmowa się skończyła</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nim jednak Bogdan Klich zaczął odbijać piłeczkę z Bielanem wcześniej odbijał ją z Klichem – nie sam ze sobą, z Klichem, Edmundem Klichem. <a href="http://www.tvn24.pl/12690,1653371,0,1,klich-nie-musielismy-byc-petentem-rosjan,wiadomosc.html" target="_blank">Edmund Klich zarzucił ministrowi</a>, że pozwala na to by Rosjanie traktowali nas jak petentów w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem. Twierdzi również, że Rosjanie ograniczają nam dostęp do informacji, na co Bogdan Klich daje przyzwolenie.</p>
<p style="text-align: justify;">W ten oto sposób wyłania nam się kozioł ofiarny. Bogdan Klich nie pilnuje spraw związanych ze śledztwem w sprawie rozbicia się TU-154. Pozwala by Rosjanie zatajali przed nami informacje. Gdy pojawiają się sugestie, że może to sam Lech Kaczyński zmusił pilota do lądowania pod Smoleńskiem jak to miało miejsce wcześniej w Gruzji, Bielan wyjawia ukrywane przez dwa lata informacje – to Bogdan Klich kazał lądować prezydentowi pod ostrzałem. Teraz pojawia się Dorn, który ma dowody na to, że Bogdan Klich ma trudności w rozeznaniu rzeczywistości i nie panuje nad resortem dopuszczając się zaniedbań.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie bardzo jednak wiem na co patrzę. Czemu to ma służyć? Nie jestem również pewna czego to dowodzi i co ukazuje. Widzę natomiast przepychanki między PO a PiS. Widzę Bielana, który zachowuje się jak ratlerek Jarosława Kaczyńskiego &#8211; szczeka, ujada, podgryza kostki i&#8230; nic więcej.  Dorna, który chce wykorzystać sytuację do pojednania się z Jarosławem, wrócić do roli ‘trzeciego bliźniaka’. Widzę Edmunda Klicha, któremu obiecano czekoladę a dostał landrynkę i zaczął głośno krzyczeć. I widzę Bogdana Klicha, który nie radzi sobie z żadnym z trzech wymienionych. Dobrze, że ring ma tylko cztery narożniki.</p>
<p><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/04/28/precz-won-wynocha/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Widmo</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/04/23/widmo/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/04/23/widmo/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Apr 2010 09:13:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomza</dc:creator>
				<category><![CDATA[RadioLans]]></category>
		<category><![CDATA[IV RP]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Leszek Miller]]></category>
		<category><![CDATA[Smoleńsk]]></category>
		<category><![CDATA[TOK FM]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Nałęcz]]></category>
		<category><![CDATA[tragedia]]></category>
		<category><![CDATA[widmo]]></category>
		<category><![CDATA[wybory prezydenckie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=2063</guid>
		<description><![CDATA[W tym tygodniu, za sprawą wywiadów udzielonych radiu TOK FM przez dwóch niegdysiejszych rywali z czasów afery Rywina, poznaliśmy jedno ze słów, które – spokojnie można na to postawić pieniądze – w najbliższej kampanii prezydenckiej odmieniane będzie w wielu przypadkach. Zarówno Leszek Miller jak i Tomasz Nałęcz to już przede wszystkim postaci historyczne. Mimo, że [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>W tym tygodniu, za sprawą wywiadów udzielonych radiu TOK FM przez dwóch niegdysiejszych rywali z czasów afery Rywina, poznaliśmy jedno ze słów, które – spokojnie można na to postawić pieniądze – w najbliższej kampanii prezydenckiej odmieniane będzie w wielu przypadkach.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-2063"></span>Zarówno Leszek Miller jak i Tomasz Nałęcz to już przede wszystkim postaci historyczne. Mimo, że ten drugi był jeszcze niedawno nawet kandydatem na prezydenta, obaj wyraźnie lepiej czują się w roli ekspertów-komentatorów niż polityków „frontowych”. Były premier wszedł nawet – z klimatu jego wypowiedzi wynika, że z przyjemnością – w jakieś makabryczno-groteskowe buty eksperta od udziału w katastrofach powietrznych, które podsunęli mu niektórzy dziennikarze. Nie bardzo jest kogo zapytać, co działo się w samolocie nad Smoleńskiem, niech chociaż <a href="http://www.tvn24.pl/12690,1652965,0,1,miller-smierc-w-samolocie-nie-jest-meczenska,wiadomosc.html">Leszek rzuci dwa słowa, jak było w helikopterze</a>.</p>
<p style="text-align: justify;">Na dwóch słowach się jednak nie kończy. Obu panów łączy bowiem obawa przed widmem – widmem IV RP.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,7803834,Miller__Trzeba_zadac_pytanie__kto_personalnie_ponosi.html">Leszek Miller</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><em>Wraca widmo IV RP. (&#8230;) niebezpieczeństwo recydywy IV RP istnieje i temu się trzeba przeciwstawić.</em></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7800265,Wybory_2010__Nalecz_w_TOK_FM__Wraca_widmo_IV_Rzeczpospolitej.html">Tomasz Nałęcz</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><em>Wraca przerażające widmo czwartej Rzeczpospolitej</em></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Brrr. Zmrożony? Nałęcz jeszcze dokłada, i to wcale nie węgla do pieca:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><em>I to jeszcze mniej sympatyczne, bo jest to próba ubrania tego widma w traumę smoleńską.</em></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Czym się jednak charakteryzuje to widmo i dlaczego ma nas przerażać? Ano właśnie nie bardzo wiadomo. Bo jeśli (jak twierdzi Miller),</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><em>Nie ulega wątpliwości, że Jarosław Kaczyński będzie ze smoleńskiej traumy korzystał.</em></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">to mamy tu wyłącznie opis i projekcje tego, co będzie. Ale to przecież ma być jedynie dodatkiem i brutalizacją czegoś już i bez „traumy smoleńskiej” (na ten termin-klucz też warto zwrócić uwagę, pomysłowość, jak nazwać śmierć 96 osób jest bowiem spora) przerażającego. Tylko czego?</p>
<p style="text-align: justify;">Tego z wypowiedzi Nałęcza i Millera się nie dowiemy. Widmo, przerażenie, niebezpieczeństwo, recydywa. I to powinno słuchaczom wystarczyć. Grunt, by powtórzyć te słowa odpowiednią, nie mniejszą od, ilość razy.</p>
<p style="text-align: justify;">Krytyczną oceną rządów PiS w latach 2006-2007 da się sensownie uzasadnić na setki sposobów. Dlaczego jednak byli liderzy lewicy (i naturalnie nie tylko oni) tak niechętnie sięgają po mocne przecież racjonalne argumenty? Przyczyn może być wiele, a możliwa odpowiedź np. taka: merytoryczna, choćby miażdżąca, ocena IV RP, wymaga prowadzenia sporu na poziomie racjonalnym właśnie, z odwoływaniem się do kryteriów, które da się zastosować do opisu i oceny także innych niż pisowski rządów. I co wtedy? Mroczny czar znika.</p>
<p style="text-align: justify;">Widmo, przerażenie, niebezpieczeństwo, recydywa (warto zwrócić uwagę na słownikowe znaczenie wyrazu: „ponowne popełnienie przestępstwa przez osobę już karaną”!) – to zdecydowanie brzmi znacznie lepiej.</p>
<h5 style="text-align: justify;">Piotr Tomza</h5>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/04/23/widmo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wilki, las, natura</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/04/13/wilki-las-natura/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/04/13/wilki-las-natura/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Apr 2010 07:33:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[BlogoLans]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[RadioLans]]></category>
		<category><![CDATA[Artur Górski]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Kurski]]></category>
		<category><![CDATA[katafstrofa]]></category>
		<category><![CDATA[Katyń]]></category>
		<category><![CDATA[Smoleńsk]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Girzyński]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1944</guid>
		<description><![CDATA[Często probierzem naiwności człowieka jest jego stosunek do innych ludzi. Zgodnie z tą zasadą jestem człowiekiem naiwnym. Jeszcze dwa dni temu założyłbym się, że polityk to też człowiek. Żeby zresztą tylko polityk&#8230; Wielu ludzi nie mogło się doczekać zakończenia żałoby, by zobaczyć na powrót swoich ulubionych gladiatorów, a po ich wygranej potyczce skierować kciuk  w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Często probierzem naiwności człowieka jest jego stosunek do innych ludzi. Zgodnie z tą zasadą jestem człowiekiem naiwnym. Jeszcze dwa dni temu założyłbym się, że polityk to też człowiek. Żeby zresztą tylko polityk&#8230;</strong><span id="more-1944"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Wielu ludzi nie mogło się doczekać zakończenia żałoby, by zobaczyć na powrót swoich ulubionych gladiatorów, a po ich wygranej potyczce skierować kciuk  w dół. Natury się nie oszuka. Jednak i oni chyba zostali nieco zaskoczeni faktem, że sprawy potoczyły się tak szybko.</p>
<p style="text-align: justify;">Rozpoczął poseł Girzyński, który <a href="http://girzynski.blog.onet.pl/Lech-Kaczynski-Refleksje-po-z-,2,ID404321326,n" target="_blank">na swoim blogu</a> dał ciekawą wykładnię relacji polsko-niebieskich.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Bóg zabrał Go bo tam trzeba ludzi dobrych.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">No i mam problem. Czy pan poseł chciał przez to powiedzieć, że tu nie potrzeba?  No cóż, pan poseł pewnie wie lepiej niż my maluczcy.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Zwieńczył Jego skronie koroną męczeństwa, abyśmy zrozumieli sens Jego życia!</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wspaniały hymn, gdyby jeszcze tak zgrać go z resztą orkiestry. Niestety, inny solista nijak <a href="http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,7755550,Jacek_Kurski__Wszystkie_napiecia_polityczne_mialy.html" target="_blank">nie chce zauważyć</a> boskiego planu. Obwinia ludzi i to w charakterystyczny dla siebie sposób.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Za dużo było konfliktów, za dużo napięć. To wszystko miało jakieś przełożenie na tę tragedię, jestem o tym przekonany. Rozdzielone uroczystości. Bez sensu.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Pomijając mijanie się z faktami, co u posła Kurskiego już nie zdumiewa, bo były to dwie różne uroczystości mające nieco inny cel, a nie rozdzielona jedna, nie umiem wyobrazić sobie w jaki sposób konflikty przełożyły się na sprawność prezydenckiego samolotu i pilota? Chyba, że pan poseł miał na myśli to co głośno <a href="http://www.alert24.pl/alert24/1,84880,7763307,Szokujaca_homilia_w_Archikatedrze_Przemyskiej__POSLUCHAJ_.html" target="_blank">powiedział w niedzielnej homilii</a> prałat Zbigniew Suchy.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">To mogło się wydarzyć w środę [gdy w Katyniu był premier Tusk - red]. Ale metaforyczne w środę: &#8222;te oczodoły wołają o prawdę&#8221; premiera polskiego rządu wywołały zachwyt. Już na drugi dzień liberalni politycy, opiniotwórczy Michnik od dawna niepiszący, zaproponowali posprzątać tropy pamięci z katyńskiego lasu, zapomnieć ślady profanacji znad charkowskich grobów.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wyroki boskie są zaiste niezbadane. Tusk poleciał i przeżył. I Bóg do tego dopuscił!</p>
<p style="text-align: justify;">I żeby nie było wątpliwości:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Marszałek Sejmu wypowiedział słowa, że wobec tej tragedii nie ma podziału na lewicę i prawicę, nieważne jest czy ktoś wierzy, czy nie. Nie, panie marszałku &#8211; nie ma zgody. Jest jeszcze libertyński środek i dopóki nie usłyszę słów, które przeproszą te zwłoki, które dziś spoczywają w Pałacu Namiestnikowskim za słowa, że prezydent może być niskiego wzrostu, ale nie może być mały, będzie mi trudno.</p>
</blockquote>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Dlaczego ciągle musimy żyć z goryczą reprezentowania nas przez ludzi którzy nie klękają na podniesienie, bo są agnostykami i dlatego nie podchodzą do stołu uczty? Dlaczego musimy pozostawać z goryczą reprezentowania nas przez ludzi, którzy na świeżym miejscu bólu, mokrym od krwi, klęczą niechlujnie dla potrzeb socjotechniki?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nie moją jest rzeczą sugerowanie polityki personalnej w Kościele, ale człowiek, który pozwala sobie na dywagacje, kto powinien żyć, a kto zginąć, w zależności od jego sympatii politycznych w żadnej normalnej instytucji nie zagrzałby długo miejsca. Co innego naukowiec. W trosce o wysoki poziom etyczny i naukowy uczelni, na uniwersytetach zatrudnia się ludzi potrafiących oceniać obiektywnie rzeczywistość zgodnie z metodologią po to właśnie wymyśloną, by nie dać się zwieść osobistym preferencjom. Jeden z takich właśnie ludzi <a href="http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100412&amp;typ=tk&amp;id=tk38.txt" target="_blank">powiada</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Puszczona przez Rosjan wersja, że powodem był błąd pilota, który nie posłuchał zaleceń wieży i postanowił mimo wszystko lądować w Smoleńsku, a nie skierować maszynę na inne lotnisko, jest mało wiarygodna w oczach specjalistów. Zresztą fakt, że prezydent RP korzystał z sowieckiego jeszcze samolotu, daje dużo do myślenia.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Osobiście, na miejscu rektora, posłałbym pana profesora na emeryturę, by miał więcej czasu na to „myślenie”, bo widać, że zajęć ma aż nadto.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie wiem, czy wolno mi w czasie żałoby narodowej przytaczać <a href="http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100412&amp;typ=tk&amp;id=tk17.txt" target="_blank">wypowiedź posła Górskiego</a>, by nie być posądzonym o szerzenie niestosownych żartów w takich dniach. Cóż, zaryzykuję:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Rosjanie chcieli prawdopodobnie uniemożliwić prezydentowi Kaczyńskiemu wzięcie udziału w sobotnich uroczystościach, aby ich ranga i wymowa nie przyćmiła tych sprzed kilku dni.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Na koniec najgorsza chyba wiadomość. Nie byłoby problemu, gdyby wszyscy  ci ludzie mówili ot, tak, „sobie a muzom”. Niestety, oni mówią do innych ludzi, wiedząc, że słuchacze naprawdę istnieją i że się z nimi zgodzą. W tym kontekście pomysły autorów fantastyki naukowej o istnieniu światów równoległych, nie są wcale takie dalekie od rzeczywistości.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jerzy Łukaszewski</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/04/13/wilki-las-natura/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„Idąc torem logicznym”, czyli „Srebrne Usta 2009”</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/03/04/%e2%80%9eidac-torem-logicznym%e2%80%9d-czyli-%e2%80%9esrebrne-usta-2009%e2%80%9d/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/03/04/%e2%80%9eidac-torem-logicznym%e2%80%9d-czyli-%e2%80%9esrebrne-usta-2009%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Mar 2010 12:59:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomza</dc:creator>
				<category><![CDATA[RadioLans]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Czuma]]></category>
		<category><![CDATA[Franciszek Stefaniuk]]></category>
		<category><![CDATA[Ludwik Dorn]]></category>
		<category><![CDATA[Nelli Rokita]]></category>
		<category><![CDATA[plebiscyt]]></category>
		<category><![CDATA[Sebastian Karpiniuk]]></category>
		<category><![CDATA[Srebrne Usta 2009]]></category>
		<category><![CDATA[tor logiczny]]></category>
		<category><![CDATA[Władysław Bartoszewski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1473</guid>
		<description><![CDATA[Dziś znowu będzie o radiu, na szczęście w innym już niż wczoraj kontekście. Słuchacze Trójki wybrali najbarwniejsze wypowiedzi polityków, jakie padły w ubiegłym roku. Plebiscyt wygrał Sebastian Karpiniuk z PO. Jego koalicyjny kolega, Franciszek Stefaniuk, ma prawo czuć się rozgoryczony Konkurencja była nie tylko spora, ale i mocna. Przyjrzyjmy się czołówce. Wśród nominowanych do nagrody [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Dziś znowu będzie o radiu, na szczęście w innym już <a href="http://spindoktorzy.pl/2010/03/03/niewiele-brakowalo/" target="_blank">niż wczoraj</a> kontekście. Słuchacze Trójki wybrali najbarwniejsze wypowiedzi polityków, jakie padły w ubiegłym roku. Plebiscyt wygrał Sebastian Karpiniuk z PO. Jego koalicyjny kolega, Franciszek Stefaniuk, ma prawo czuć się rozgoryczony</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1473"></span>Konkurencja była nie tylko spora, ale i mocna. Przyjrzyjmy się czołówce. Wśród nominowanych do nagrody zdań roku, znalazły się m.in. <a href="http://www.polskieradio.pl/wiadomosci/kraj/artykul136223.html " target="_blank">takie</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><em>Idąc torem logicznym własnego rozumowania, nie mam pytań.</em> [Franciszek Stefaniuk]</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Prawda jest tylko jedna i prawda leży zawsze tam, gdzie leży.</em> [Sebastian Karpiniuk]</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Dwubiegunowy stan depresyjno-maniakalny, który przejawia się w ustawicznym powracaniu do jednego zdarzenia. Podobno u kobiet objawia się to poprzez gotowanie tylko jednego rodzaju obiadu.</em> [Andrzej Czuma]</p>
<p style="text-align: justify;"><em>To jest swego rodzaju filozofia walki ezoterycznej abstrakcji z realnym życiem, realnymi ludźmi i ich realnymi prawami.</em> [Ludwik Dorn]</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nie tyle nie wymagają one komentarza, co nie bardzo na niego pozwalają. Jak bowiem odnieść się do rojeń Andrzeja Czumy? Jak sprawić, by przenieść się na częstotliwość, na której nadaje? Mowa jest wszak nie o byle czym, ale o dwubiegunowym stanie depresyjno-maniakalnym, objawiającym się gotowaniem jednego tylko rodzaju obiadu, że pozwolimy sobie na taki skrót czy parafrazę. Halo! Ziemia?</p>
<p style="text-align: justify;">Aż chciałoby się zacytować – no właśnie – posła Stefaniuka i podejść kawałek torem logicznym w kierunku obszaru całkowicie wolnego od pytań. A w stawce była przecież jeszcze Nelli Rokita, której słów jednak najzwyczajniej w świecie nie odważyliśmy się przytoczyć.</p>
<p style="text-align: justify;">Ale można na to popatrzeć i z innej strony. Chlapnąć głupotę zdarzyć się może przecież każdemu. Całkiem istotne za to pozostaje co dalej. I w tej sytuacji szacunek dla Karpiniuka. <a href="http://wiadomosci.onet.pl/2136804,11,ten_konkurs_powinna_byla_wygrac_nelli_rokita,item.html" target="_blank">Komentując przyznanie mu pierwszej nagrody</a>, odniósł się do tego wydarzenia całkiem zgrabnie:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><em>Byłem zaledwie odtwórcą zacnych słów Władysława Bartoszewskiego i zupełnie się nie spodziewałem tej nagrody. Wciąż szukam tej prawdy i mam nadzieję, że nasze wspólne poszukiwania zostaną uwieńczone sukcesem.</em></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">A więc i wytłumaczył się nieźle, i zaśmiał sam z siebie – z dystansem, z pomysłem, naprawdę niegłupio. Mało tego – dodał jeszcze, że:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><em>(&#8230;) ten konkurs powinna była wygrać Nelli Rokita. Pan Franciszek Stefaniuk też na pewno był lepszy ode mnie.</em></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Z tym drugim zdaniem nie możemy się nie zgodzić. Tym bardziej, że Stefaniuk, w przeciwieństwie do Karpiniuka (co zrozumiałe, ten już może bowiem osiąść na laurach, poseł PSL dalej zaś jest pretendentem), nie marnuje okazji, by punktować na „Srebrne Usta 2010”. Tak komentował swój brązowy medal:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><em>Moje wypowiedzi nie mają charakteru luzu pełnego, ja się dostosowuję do sytuacji. Zawsze staram się ważyć słowa, ale jeżeli by mi się zdarzyło coś niefortunnego powiedzieć, to się staram przeprosić i zrobić krok do tyłu.</em></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><em></em>Następny plebiscyt już za rok.</p>
<h5 style="text-align: justify;">Piotr Tomza</h5>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/03/04/%e2%80%9eidac-torem-logicznym%e2%80%9d-czyli-%e2%80%9esrebrne-usta-2009%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niewiele brakowało?</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/03/03/niewiele-brakowalo/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/03/03/niewiele-brakowalo/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Mar 2010 13:07:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomza</dc:creator>
				<category><![CDATA[RadioLans]]></category>
		<category><![CDATA[gazeta.pl]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Sobala]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[kawał]]></category>
		<category><![CDATA[Kuba Wojewódzki]]></category>
		<category><![CDATA[Michał Figurski]]></category>
		<category><![CDATA[Polskie Radio]]></category>
		<category><![CDATA[Trójka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1470</guid>
		<description><![CDATA[Zawsze apolityczni dziennikarze Radia Eska Rock, Michał Figurski i Kuba Wojewódzki, postanowili zrobić kawał. Komu? Tym razem wyjątkowo oryginalnie – Jarosławowi Kaczyńskiemu. Zadzwonili do jego biura poselskiego z zaproszeniem, by były premier poprowadził audycję „Zapraszamy do Trójki” w Programie III Polskiego Radia Figurski podawał się za nowomianowanego dyrektora „Trójki”, kojarzonego z PiS-em Jacka Sobalę, Wojewódzki [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Zawsze apolityczni dziennikarze Radia Eska Rock, Michał Figurski i Kuba Wojewódzki, postanowili zrobić kawał. Komu? Tym razem wyjątkowo oryginalnie – Jarosławowi Kaczyńskiemu. Zadzwonili do jego biura poselskiego z zaproszeniem, by były premier poprowadził audycję „Zapraszamy do Trójki” w Programie III Polskiego Radia</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1470"></span>Figurski podawał się za nowomianowanego dyrektora „Trójki”, kojarzonego z PiS-em Jacka Sobalę, Wojewódzki zaś za dziennikarza Jakuba Strzyczkowskiego, faktycznie prowadzącego „Zapraszamy do Trójki”.</p>
<p style="text-align: justify;">Zadzwonili. Odebrała pracownica biura poselskiego. Miłe powitanie, po czym Figurski-Sobala zaczyna:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Prośba jest taka, żeby w dniu odsłonięcia krzyża u nas na Myśliwieckiej 3/5/7 (w zasadzie dwóch krzyży, które w tej chwili będą ustawiane), chciałbym, żeby tego dnia pan prezes Jarosław Kaczyński poprowadził nasze pasmo &#8221;Zapraszamy do Trójki&#8221;. To znaczy był współgospodarzem, bo oczywiście nie jedynym gospodarzem. Jak ja mam z panią tę sprawę załatwić?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Co na to kobieta?</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Przekażę panu prezesowi. (&#8230;) Po rozmowie z panem prezesem oczywiście skontaktuję się z najwyższa przyjemnością z panem. Bardzo panu dziękuję. A ja również bardzo serdecznie pana pozdrawiam w imieniu pana prezesa i własnym. Było mi bardzo miło z państwem rozmawiać. Dziękuję bardzo.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">I tyle. Nie oddzwoniła. Przemyślny plan się zatem nie powiódł, pani z biura poselskiego grzecznie żartownisiów spławiła (niezależnie od tego, czy zorientowała się, o co chodzi, czy nie, z całą pewnością nie chwyciła gładko zarzuconego przez jej rozmówców haczyka), Kaczyński do studia Trójki się nie zgłosił.</p>
<p style="text-align: justify;">Ale co? Na tym miałoby się skończyć? Żart był przecież zaplanowany, Figurski z Wojewódzkim po raz kolejny wykonali kawał dobrej, ciężkiej roboty na froncie walki z PiS o Wolną Polską i pozwolić to teraz jednej nieużytej babie od Kaczora zmarnować? Niedoczekanie!</p>
<p style="text-align: justify;">Informacja o telefonie Figurskiego i Wojewódzkiego <a href="http://deser.pl/deser/1,97052,7620987,Figurski_i_Wojewodzki_chcieli_wkrecic_Kaczynskiego.html" target="_blank">trafiła więc na czołówkę portalu gazeta.pl</a>. Ktoś uznał, że faktycznie jest to aktualnie jedna z 10 najważniejszych informacji z kraju i ze świata: „Figurski i Wojewódzki wkręcają J. Kaczyńskiego do Trójki”. Petarda!</p>
<p style="text-align: justify;">A pierwsze zdanie tekstu? Takie jak nasz tytuł, tyle, że bez znaku zapytania. Niewiele brakowało – w ogóle niewiele brakuje.</p>
<p style="text-align: justify;">I żeby była jasność: tak, mamy świadomość, że my też właśnie zajęliśmy się nieudanym żartem Wojewódzkiego i Figurskiego, uznając, że wydarzenie było na tyle istotne, by o nim pisać. No cóż. Trudno.</p>
<h5 style="text-align: justify;">Piotr Tomza</h5>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/03/03/niewiele-brakowalo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mięciutki Komorowski</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/02/20/mieciutki-komorowski/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/02/20/mieciutki-komorowski/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 20 Feb 2010 12:13:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[RadioLans]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[miękki światopogląd]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[premier]]></category>
		<category><![CDATA[prezydent]]></category>
		<category><![CDATA[regułki]]></category>
		<category><![CDATA[samodzielność]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>
		<category><![CDATA[wizja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1353</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiejszy wywiad kandydata na kandydata – Bronisława Komorowskiego dla RMF-u pokazuje, że to polityk – nazwijmy to delikatnie i w stylu Komorowskiego – ostrożny i niezbyt samodzielny światopoglądowo. Zanim Agnieszka Burzyńska skończyła pytanie, którego pierwsza część brzmiała: Ale nie przykro panu, że premier… Komorowski wyrecytował to, co sobie przygotował w domu: Chodzi jednak o zmianę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Dzisiejszy <a href="http://www.rmf24.pl/opinie/wywiady/przesluchanie/news-bronislaw-komorowski-nie-zamierzam-odbierac-zyrandola-l,nId,238808" target="_blank">wywiad kandydata na kandydata – Bronisława Komorowskiego dla RMF-u</a> pokazuje, że to polityk – nazwijmy to delikatnie i w stylu Komorowskiego – ostrożny i niezbyt samodzielny światopoglądowo.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span id="more-1353"></span></strong></p>
<p style="text-align: justify;">Zanim Agnieszka Burzyńska skończyła pytanie, którego pierwsza część brzmiała:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Ale nie przykro panu, że premier…</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Komorowski wyrecytował to, co sobie przygotował w domu:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Chodzi jednak o zmianę w Pałacu nie dla samej zmiany, tylko chodzi o to, żeby urząd prezydenta uczynić zarówno elementem spajającym politykę państwa, jak i całego społeczeństwa… By budować wspólnotę po pierwsze, a po drugie, by Pałac Prezydencki był elementem wspierającym proces modernizacji kraju, a nie przeszkadzającym, tak jak się zdarzyło przy reformie rolnej.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Bardzo ładnie. Nie wiadomo jednak, dlaczego powiedział to co powiedział w tym właśnie momencie. Być może żeby nie zapomnieć, bo to dość długa regułka była. Burzyńska postanowiła jednak zadać pytanie w całości:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">A nie przykro panu, że premier ogłaszając rezygnację ze startu, każdym swoim słowem przekazywał wiadomość: „Ja jestem za dobry na takie stanowisko, ale jest taki człowiek w Platformie (czytaj: pan), któremu Pałac i żyrandol wystarczą”. Zabolało pana czy nie?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Pytanie proste w swej istocie i bez dwóch zdań sensowne. Tusk rzeczywiście popłynął, gdy podczas ogłaszania swojej rezygnacji z kandydowania w wyborach prezydenckich przy okazji całkowicie zdeprecjonował sam urząd. Komorowski  odparł ponownie bardzo wymijająco:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Więc jeszcze raz mówię: ja idę zupełnie innym zamysłem. (…) Celem jest stworzenie mocnego wehikułu, który będzie Polskę będzie prowadził w kierunku modernizacji w stylu zachodnim.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">OK. Niech będzie. Nie wiemy wprawdzie, co sądzi Komorowski na temat wypowiedzi swojego szefa, Tuska, z większą łatwością odniósł się jednak do słów byłego kolegi partyjnego – Rokity, które przytoczyła Burzyńska:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Jan Rokita mówi w dzisiejszym wywiadzie dla „Polski”: „Donald Tusk jest jak demiurg. Otworzył licytację na wiernopoddańcze oświadczenie. Jest reżyserem, który chce zobaczyć, co kukiełki potrafią zagrać same, z której strony publiczność najbardziej się śmieje i której bije brawo&#8221;. Nie czuje się pan taką kukiełką?</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Odpowiedź nie była naznaczona onieśmieleniem wywołanym analogiczną prośbą o nawiązywanie do słów Tuska:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>No tak politykę widzi Jan Rokita. Ja widzę zupełnie inaczej. Pewnie pani też słyszy, że żadnych deklaracji wiernopoddańczych nie składam. Składam jedną deklarację…</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ośmieliła się i Burzyńska i postanowiła iść za ciosem i dopytać Komorowskiego o opinię na temat wypowiedzi premiera:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Ale to lekceważące oświadczenie Donalda Tuska spowodowało właśnie takie wypowiedzi.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Komorowski wrócił jednak  na z góry upatrzone pozycje:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Składam deklarację i to deklarację publiczną, nie konkretnej osobie, że chcę kandydować po to, aby urząd prezydenta był urzędem wspierającym modernizację kraju, a nie przeszkadzającym.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Bezsensowne byłoby cytowanie innych fragmentów tego wywiadu, przebiegał bowiem w całości wedle wyżej przedstawionego schematu. Komorowski pytany o opinie prezentował na gładko wypolerowane regułki, gdy natomiast pytano go o stosunek do wypowiedzi Tuska, recytował regułki o charakterze ogólnym, doskonałe na każdą okazję.</p>
<p style="text-align: justify;">Wystarczy to może kandydatowi na kandydata, ale trochę za mało jak na kandydata właściwego. Kandydat na prezydenta nie może być tak miękki światopoglądowo, nawet jeżeli wywodzi się z partii o tak silnie zarysowanej jednoosobowej władzy. Zbytnio zbliża się to do klimatu znanego wyborcom z czasów zwycięstwa Lecha Kaczyńskiego, którego symbolem stała się wypowiedź: „Panie prezesie, melduję wykonanie zadania”.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie chodzi jednak o to, by Komorowski wdawał się w publiczne polemiki z Tuskiem. Zbyt ostentacyjne uciekanie od pytań, które mają na celu weryfikację jego światopoglądu, robi jednak bardzo złe wrażenie. Jeżeli nie chce ujawniać własnych opinii, lub opinie te są w stu procentach zgodne z opiniami Tuska, dla dobra swojej kandydatury powinien chociaż udawać, że jest jednostką światopoglądowo autonomiczną i mówić swoim językiem prezentując swoje, przynajmniej częściowo odróżniające się od partyjnych, wizje polityki polskiej.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/02/20/mieciutki-komorowski/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Palikot na prezydenta</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/02/10/palikot-na-prezydenta/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/02/10/palikot-na-prezydenta/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Feb 2010 16:19:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[RadioLans]]></category>
		<category><![CDATA[Bogdan Zdrojewski]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Schetyna]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Krzysztof Bielecki]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[prezydent]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1281</guid>
		<description><![CDATA[Sytuacja w PO zmienia się jak w kalejdoskopie. Góry partyjne coraz poważniej rozpatrują wprowadzenie w życie idei prawyborów. Pomysł podoba się Schetynie a także Palikotowi, który mógłby wówczas poprzeć siebie samego. Demokratyzacja relacji wewnątrzpartyjnych leży na sercu Palikota. Tak przynajmniej można by wywnioskować z jego wypowiedzi w radiu TOK FM. Wybieramy władze Platformy na wszystkich [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Sytuacja w PO zmienia się jak w kalejdoskopie. Góry partyjne coraz poważniej rozpatrują wprowadzenie w życie idei prawyborów. Pomysł podoba się Schetynie a także Palikotowi, który mógłby wówczas poprzeć siebie samego.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong></strong><span id="more-1281"></span><br />
Demokratyzacja relacji wewnątrzpartyjnych leży na sercu Palikota. Tak przynajmniej można by wywnioskować z jego wypowiedzi w radiu TOK FM.</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Wybieramy władze Platformy na wszystkich szczeblach i chcemy zapytać członków Platformy, jakie jest ich zdanie w tej sprawie, kogo chcieliby poprzeć, kto jest według nich lepszym kandydatem.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Co ciekawe, nawet dotąd daleki od podobnych wizji Schetyna zmienia zdanie:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Będziemy starali się przekonać zarząd &#8211; rozmawiałem z przewodniczącym Donaldem Tuskiem &#8211; właśnie do takiej obywatelskiej debaty wewnątrz Platformy na temat kandydata w wyborach prezydenckich. Ta propozycja jest bardzo bliska prawyborom, bardzo się cieszę. To będzie zdemokratyzowanie procesu wyborczego, jeśli pozwoli się decydować regionom. Stworzy się też możliwość wewnętrznej kampanii w Platformie, bo jak sobie wyobrażam, regiony będą zapraszały kandydatów, a ci będą mogli przekonywać do swoich poglądów.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Palikot dodaje, że najlepszym dla PO rozwiązaniem byłoby stworzenie możliwości startu w prawyborach możliwie dużej liczbie polityków, co pozwoliłoby na weryfikację poparcia, jakim się cieszą. Zaprezentował nawet kilka swoich pomysłów personalnych:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Może się zdecydować na przykład minister kultury Bogdan Zdrojewski albo Jan Krzysztof Bielecki.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">W rękawie Palikota znajduje się jednak as &#8211; pomysł najciekawszy, który bez wątpienia zostanie wkrótce skomentowany przez speców PiS-u ds. marketingu politycznego:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Ja sam rozważę swoją kandydaturę. Warto, żeby to była szeroka lista, a nie tylko dwuosobowa. (…) Jeśli będą tylko dwie kandydatury, poprę Komorowskiego. Chyba że sam zdecyduję się kandydować, wtedy naturalnie będę popierał siebie – powiedział.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Zastanówmy się co takiego mogłoby się wydarzyć, gdyby Palikot zdecydował się wystartować w prawyborach.</p>
<p style="text-align: justify;">Po pierwsze – zgłaszając jedynie wolę udziału w prawyborach wylałby miód na serce spin doktorów PiS-u, którzy z tego powodu zaczęliby wieszać psy na Platformie Obywatelskiej jako partii ośmieszającej majestat urzędu prezydenta. Zwłaszcza po baaardzo niezręcznej konferencji Tuska, podczas której zapowiedział on rezygnację z kandydowania w wyborach prezydenckich i jednocześnie całkowicie bezmyślnie zdeprecjonował ten urząd porównując go do urzędu premiera.</p>
<p style="text-align: justify;">Po drugie – wielu, szczególnie młodym członkom PO wizja Palikota jako prezydenta mogłaby spodobać się na tyle, by oddać na niego głos w wewnątrzpartyjnych wyborach, co mogłoby spowodować, że wszedłby do finałowej dwójki. To z kolei mogłoby doprowadzić do podziału PO. Niektórzy członkowie tej partii i tak muszą na co dzień zaciskać zęby świadomi faktu znaczących wpływów Palikota w PO i równocześnie nieszczególnie zadowoleni ze stylu uprawiania przez niego polityki. Dobry wynik Palikota w prawyborach mógłby przelać czarę goryczy polityków reprezentujących konserwatywne skrzydło PO.</p>
<p style="text-align: justify;">Po trzecie, najmniej prawdopodobnym ale ciekawym scenariuszem wydarzeń byłoby wystawienie Palikota jako kandydata PO w wyborach prezydenckich. Bez wątpienia doprowadziłoby to do rozpadu partii, ale to akurat problem partii, nie obywateli. Co stałoby się jednak, gdyby obywatele uznali, że Palikot to lepszy kandydat na prezydenta, niż Kaczyński, Olechowski, Szmajdziński? Pytanie to pozostawimy, wyjątkowo, bez odpowiedzi.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/02/10/palikot-na-prezydenta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sikorski na prezydenta! Między wierszami.</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/01/28/sikorski-na-prezydenta-miedzy-wierszami/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/01/28/sikorski-na-prezydenta-miedzy-wierszami/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 28 Jan 2010 08:54:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[RadioLans]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Schetyna]]></category>
		<category><![CDATA[hazardgate]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Gowin]]></category>
		<category><![CDATA[Mirosław Drzewiecki]]></category>
		<category><![CDATA[prezydent]]></category>
		<category><![CDATA[Radosław Sikorski]]></category>
		<category><![CDATA[sondaże]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Chlebowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=1144</guid>
		<description><![CDATA[Czwartek godzina 11.00 to moment, w którym Polacy dowiedzą się, czy premier chce, czy nie chce być prezydentem. Decyzja ta będzie – zdaniem Gowina – miarą wielkości Tuska. W RMF-ie Piasecki zadał Gowinowi pytanie o ewentualne, a właściwie prawie już pewne zastępstwo za Tuska w wyścigu do prezydentury: A jeśli nie Tusk, to kto? Komorowski [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Czwartek godzina 11.00 to moment, w którym Polacy dowiedzą się, czy premier chce, czy nie chce być prezydentem. Decyzja ta będzie – zdaniem Gowina – miarą wielkości Tuska.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1144"></span><br />
W RMF-ie Piasecki zadał Gowinowi pytanie o ewentualne, a właściwie prawie już pewne zastępstwo za Tuska w wyścigu do prezydentury:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">A jeśli nie Tusk, to kto? Komorowski czy Sikorski?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Gowin na to:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Myślę, że obydwaj mają bardzo duże szanse. Ale nie ukrywam, że ponieważ kompetencje prezydenta dotyczą w ogromnej mierze spraw międzynarodowych, to tutaj kompetencje Radosława Sikorskiego wydają mi się odpowiedniejsze do tego urzędu.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Piasecki dopytuje o konfigurację wpływów wewnątrzpartyjnych:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ale czy Radosław Sikorski jest kandydatem wybieralnym?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Gowin odpowiada odwołując się do preferencji mas:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Sondaże pokazują, że cieszy się zaufaniem i popularnością porównywalną z Donaldem Tuskiem.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wybór kandydata PO wskaże poniekąd, w jakim kierunku ideologicznym partia podąży. Sikorski byłby bowiem kandydatem zakrzywionym ku PiS-owi. A jego konkurent w obrębie PO – Komorowski? Piasecki pyta Gowina:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">A to co zrobił marszałek Bronisław Komorowski z pana ustawą in vitro, to nie jest dla pana policzek?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Gowin odpowiada:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">To jest rozwiązanie bardzo szkodliwe z punktu widzenia ochrony życia w Polsce. Mam nadzieję, że pan marszałek w tej sprawie zweryfikuje swoje podejście.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Piasecki zapytał na szczęście także o problem, którego trudno nie dostrzec, nawet jeżeli jest się wiernym wyznawcą PO:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">A jeszcze wracając trochę do tego, co się wydarzy dzisiaj o 11, nie ma pan smutnego poczucia, że Donald Tusk próbuje trochę odrzucić uwagę od przesłuchania Mirosława Drzewieckiego?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Gowin nie ma wątpliwości, choć, uczciwie mówiąc &#8211; rzetelnie ocenia kolegów partyjnych:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nie. Absolutnie nie mam takiego poczucia. Ja zresztą oczekuje przesłuchania Mirosława Drzewieckiego z całkowitym spokojem. Moim zdaniem na podstawie tego, co już do tej pory wiemy, rzeczy najważniejsze są jasne. Jasne jest niewłaściwe postępowanie i Mirosława Drzewieckiego, i Zbigniewa Chlebowskiego. Jasne jest, że z tej sprawy obronną ręką wyjdzie Grzegorz Schetyna. Jasne jest przede wszystkim to, co najważniejsze dla Polski, że w tej sprawie całkowicie czyste ręce miał Donald Tusk.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Podsumujmy. Tusk najpewniej ogłosi, że rezygnuje z walki o prezydenturę, bo tyle zadań przed nim, bo ciężkie czasy, bo trzeba dokończyć to, co się zaczęło itd. itp. Powie pewnie także, że w związku z powyższym proponuje nam równie atrakcyjną opcję kandydacką – Sikorskiego. Znany, lubiany, światowy i do tego młody i dynamiczny. Polaków nie trzeba zresztą przekonywać, jego popularność sięga wysokiego pułapu zagospodarowanego przez Marylę Rodowicz czy Dodę.</p>
<p style="text-align: justify;">Co z aferą hazardową? Jeżeli Tusk jest tak krystalicznie czysty, jak mówią – nomen omen – zarówno <a href="http://spindoktorzy.pl/2010/01/21/palikota-„swienta-prowda”-o-kaminskim/" target="_blank">Palikot</a> jak i Gowin, to  bardzo pobrudził się zapowiedzią swego decydującego wystąpienia nakładającego się czasowo na przesłuchanie Drzewieckiego. To jedno z najważniejszych przesłuchań w sprawie hazardgate i premier o tym wie. Z jednej strony taką decyzję uznać należy za wizerunkową porażkę, z drugiej strony patrząc – jeżeli przeciągnie uwagę telewidzów na siebie, być może rzeczywiście mniejsza liczba potencjalnych wyborców PO zobaczy na żywo kolejny odcinek żenującego spektaklu którego reżyserem jest Sekuła.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rafał Garpiel </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/01/28/sikorski-na-prezydenta-miedzy-wierszami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

