Proza lepsza
Dwa teksty wierszowane pojawiły się w mediach u progu kampanii prezydenckiej. Jeden kosmiczny, egzaltowanie romantyczny, drugi rynsztokowy, wulgarnie pseudo-młodzieżowy. Szkoda, że powstały.
Dwa teksty wierszowane pojawiły się w mediach u progu kampanii prezydenckiej. Jeden kosmiczny, egzaltowanie romantyczny, drugi rynsztokowy, wulgarnie pseudo-młodzieżowy. Szkoda, że powstały.
Zapamiętaliśmy Andrzeja Leppera i jego słynne już, a w pewnych kręgach kultowe, „Balcerowicz musi odejść”. Hasło nawet znalazło się w Wikipedii, co dla wielu jest wyznacznikiem większej popularności.
W tym tygodniu, za sprawą wywiadów udzielonych radiu TOK FM przez dwóch niegdysiejszych rywali z czasów afery Rywina, poznaliśmy jedno ze słów, które – spokojnie można na to postawić pieniądze – w najbliższej kampanii prezydenckiej odmieniane będzie w wielu przypadkach.
Często probierzem naiwności człowieka jest jego stosunek do innych ludzi. Zgodnie z tą zasadą jestem człowiekiem naiwnym. Jeszcze dwa dni temu założyłbym się, że polityk to też człowiek. Żeby zresztą tylko polityk…
Dziś znowu będzie o radiu, na szczęście w innym już niż wczoraj kontekście. Słuchacze Trójki wybrali najbarwniejsze wypowiedzi polityków, jakie padły w ubiegłym roku. Plebiscyt wygrał Sebastian Karpiniuk z PO. Jego koalicyjny kolega, Franciszek Stefaniuk, ma prawo czuć się rozgoryczony
Zawsze apolityczni dziennikarze Radia Eska Rock, Michał Figurski i Kuba Wojewódzki, postanowili zrobić kawał. Komu? Tym razem wyjątkowo oryginalnie – Jarosławowi Kaczyńskiemu. Zadzwonili do jego biura poselskiego z zaproszeniem, by były premier poprowadził audycję „Zapraszamy do Trójki” w Programie III Polskiego Radia
Dzisiejszy wywiad kandydata na kandydata – Bronisława Komorowskiego dla RMF-u pokazuje, że to polityk – nazwijmy to delikatnie i w stylu Komorowskiego – ostrożny i niezbyt samodzielny światopoglądowo.
Sytuacja w PO zmienia się jak w kalejdoskopie. Góry partyjne coraz poważniej rozpatrują wprowadzenie w życie idei prawyborów. Pomysł podoba się Schetynie a także Palikotowi, który mógłby wówczas poprzeć siebie samego.
Czwartek godzina 11.00 to moment, w którym Polacy dowiedzą się, czy premier chce, czy nie chce być prezydentem. Decyzja ta będzie – zdaniem Gowina – miarą wielkości Tuska.
U Moniki Olejnik w Radiu Zet pojawiła się śledcza Beata Kempa, którą poproszono o zaopiniowanie zeznań Mariusza Kamińskiego przed obliczem komisji ds. hazardgate. Zadano jej jedno niewygodne pytanie, postanowiła więc odpowiedzieć na szereg innych, których akurat Olejnik nie zadała. Dwadzieścia dwie minuty słownych przepychanek.