Z czym do Amerykanów?
O „delegacji” Antoniego Macierewicza, Anny Fotygi i Pawła Kurtyki było dość głośno. Wraz z ich wyjazdem całe zamieszanie ucichło. A przecież pojechali, pokazali 330 tys. podpisów za powołaniem międzynarodowej komisji w/s katastrofy, które były zbierane w Polsce. Rozmawiali z amerykańskimi politykami. Wrócili. I co z tego? Cisza.









