<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>SpinDoktorzy.PL &#187; Ponad</title>
	<atom:link href="http://spindoktorzy.pl/kategorie/ponad/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://spindoktorzy.pl</link>
	<description>Rentgen Marketingu Politycznego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 02 Nov 2011 22:10:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Szczęśliwego nowego…</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2011/01/03/szczesliwego-nowego%e2%80%a6/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2011/01/03/szczesliwego-nowego%e2%80%a6/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 03 Jan 2011 07:11:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[zmiany]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3381</guid>
		<description><![CDATA[Nowy rok witamy z nadzieją, że coś się zmieni w polskiej polityce. Jak pokazują różne sondaże liczymy na to, że poprawi się język polityków, a rządzący w końcu wezmą się do pracy. Czyli my Polacy mamy takie same nadzieje jakie mieliśmy dokładnie rok temu. Nie jestem optymistką i choć bardzo bym chciała to nie wierzę, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Nowy rok witamy z nadzieją, że coś się zmieni w polskiej polityce. Jak pokazują różne sondaże liczymy na to, że poprawi się język polityków, a rządzący w końcu wezmą się do pracy. Czyli my Polacy mamy takie same nadzieje jakie mieliśmy dokładnie rok temu.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-3381"></span></strong>Nie jestem optymistką i choć bardzo bym chciała to nie wierzę, że Polacy doznają olśnienia i zmienią ekipę rządzącą – wszak nasz premier jak nikt inny przed nim nie robił totalnie nic na rzecz poprawy życia obywateli przy jednoczesnym uprawianiu propagandy sukcesu.</p>
<p style="text-align: justify">A gdyby tak obniżyć podatki a dziurę budżetową załatać oszczędnościami w formie obcięcia wynagrodzeń dla polityków i likwidacją dotacji dla Kościoła?</p>
<p style="text-align: justify">A gdyby tak zlikwidować urząd prezydenta i z pieniędzy w ten sposób zaoszczędzonych usprawnić system referendum, by obywatele mogli decydować o tym, jakie prawo obowiązuje w ich kraju?</p>
<p style="text-align: justify">A gdyby tak politycy przestali obijać się na sali sejmowej, bo za każdą ich nieobecność i bierność mieliby potrącane spore kwoty z wynagrodzenia?</p>
<p style="text-align: justify">A gdyby tak rząd zajął się pracą nad reformą KRUS likwidując niesprawiedliwy system ubezpieczeń bijących po kieszeni tych, którzy nie są rolnikami?</p>
<p style="text-align: justify">A gdyby tak zmienić strukturę NFZ likwidując zbędne stanowiska i urzędy i blokując możliwość wydawania pieniędzy na okazałe obiekty, które nie mają nic wspólnego z jakością pełnionych obowiązków przez urzędników pracujących w nich?</p>
<p style="text-align: justify">A gdyby tak przyszły emeryt miał możliwość wyboru pomiędzy ZUSem a OFE, a ZUS nie zabierałby sporej części składki do OFE?</p>
<p style="text-align: justify">A jakby politycy byli karani za to, że zamiast prowadzić prace nad ustawami organizują konferencje prasowe w celu obsmarowania projektów innych ugrupowań?</p>
<p style="text-align: justify">A gdybać to można w nieskończoność – wszak ile głów tyle pomysłów.</p>
<p style="text-align: justify">Ze swojej strony wszystkim życzę, by ten rok dla polityki był zupełnie inny niż miniony. By obywatele zauważyli co się dzieje, ile słów polityków nie ma pokrycia w rzeczywistości i że nie zawsze tak przecież było.</p>
<p style="text-align: justify">Politykom natomiast życzę, by w końcu wzięli się do roboty i przypomnieli sobie, że pracują dla wyborców a nie dla swojej wygody. Żeby polityka była polityką a sejm przestał być piaskownicą, w której politycy kłócą się o łopatkę i wiaderko.</p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2011/01/03/szczesliwego-nowego%e2%80%a6/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sondaż rzeczywistości</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/12/22/sondaz-rzeczywistosci/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/12/22/sondaz-rzeczywistosci/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Dec 2010 08:34:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[poparcie]]></category>
		<category><![CDATA[premier]]></category>
		<category><![CDATA[prezydent]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[sondaż]]></category>
		<category><![CDATA[sondaż wyborczy]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3373</guid>
		<description><![CDATA[O tym, że wyniki sondaży poparcia dla partii politycznych nie zawsze są zgodne z realnie udzielanym poparciem nie jest żadną nowością. Po prezentowanych sondażach poparcia kandydatów na prezydenta tym bardziej mamy podstawy, by wątpić w ich wyniki. Jednakże media się nie poddają i co jakiś czas raczą odbiorcę nowym sondażem wyborczym. Dziś na łamach „Rzeczpospolitej” [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>O tym, że wyniki sondaży poparcia dla partii politycznych nie zawsze są zgodne z realnie udzielanym poparciem nie jest żadną nowością. Po prezentowanych sondażach poparcia kandydatów na prezydenta tym bardziej mamy podstawy, by wątpić w ich wyniki. Jednakże media się nie poddają i co jakiś czas raczą odbiorcę nowym sondażem wyborczym.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-3373"></span></strong>Dziś na łamach „Rzeczpospolitej” możemy poznać wyniki sonaru, jaki dla dziennika przeprowadziła Gfk Polonia. Powiedzieć, że PO jest na pierwszym miejscu, a za nią PiS i SLD to nic, co miałoby kogokolwiek zdziwić. Zdziwienie pojawia się, gdy mowa o 54 procentowym poparciu dla PO.</p>
<p style="text-align: justify">Dziwne to tym bardziej, że Platforma na dobra sprawę nie zrobiła nic, by to poparcie zyskać. Rząd w ocenie premiera działa rewelacyjnie, jednakże planowana w lecie jesienna ofensywa ustawowa przesunięta została na wiosnę przyszłego roku. Naszą kolej, jakby problemów z długami było mało zima zaskoczyła prawie tak samo jak brytyjskie lotniska. Od nowego roku kancelarie premiera i prezydenta w ramach oszczędności otrzymają więcej pieniędzy, więcej też będziemy musieli oddać do budżetu w podatkach. Planowany jest atak na nasze emerytury. A wisienką na tym torcie jest prezydent, jakby nie patrzeć wywodzący się z PO, który z doradców robi błaznów będąc sam sobie sterem i okrętem.</p>
<p style="text-align: justify">Jak wytłumaczyć taki fenomen? Logicznym byłoby założyć, iż część wyborców PO to negatywny elektorat PiS. Jednakże czy rzeczywiście wyborca przeciwny tej partii nie ma innej możliwości jak oddać głos na największego jej wroga? A może najzwyczajniej poparcie dla PO wzrasta, bo wyborcom podoba się premier mający na wszystko odpowiedź, prezydent, który rządzi jak chce i rząd, który w ocenie premiera i prezydenta wywiązuje się ze swoich obowiązków.</p>
<p style="text-align: justify">Wyniki tego sondażu i każdego następnego zweryfikuje rzeczywistość w trakcie wyborów parlamentarnych. Polacy nadal mają czas na to, by obiektywnie ocenić działania rządu i partii opozycyjnych. Jednakże Polak z natury leniwy i ktoś to musi zrobić za niego, a patrząc na stronnicze media żywiące się każdym zgrzytem w polityce na obiektywizm w ocenie nie ma co liczyć. A to już prosta droga do tego, by Polak oddał głos na tego, o którym coś słyszał/czytał, ale de facto nic o nim nie wie &#8211; czyli wszystko zależy od tego, kogo wykreują media i &#8222;wiarygodne&#8221; sondaże.</p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify"><strong> Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/12/22/sondaz-rzeczywistosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie ma tego złego?</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/12/15/nie-ma-tego-zlego/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/12/15/nie-ma-tego-zlego/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 15 Dec 2010 08:38:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[boom ustawowy]]></category>
		<category><![CDATA[jesienna ofensywa]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[opozycja]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3351</guid>
		<description><![CDATA[Mawiają niektórzy, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Rząd po raz kolejny robi sobie przerwę przesuwając zapowiadane reformy na przyszły rok. Czy to zło, z którego wyjdzie wiele dobrego? Jeszcze trudno ocenić, warto jednak się zastanowić. Gwoli przypomnienia: Rząd nie mógł przeprowadzić żadnych reform, ani wprowadzić w życie ważnych ustaw. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Mawiają niektórzy, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Rząd po raz kolejny robi sobie przerwę przesuwając zapowiadane reformy na przyszły rok. Czy to zło, z którego wyjdzie wiele dobrego? Jeszcze trudno ocenić, warto jednak się zastanowić.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-3351"></span></strong>Gwoli przypomnienia: Rząd nie mógł przeprowadzić żadnych reform, ani wprowadzić w życie ważnych ustaw. Gdy już pokonał przeszkodę w postaci opozycji w sejmie, to na drodze stawał prezydent Kaczyński. Gdy Komorowski wygrał wybory prezydenckie zaapelował do parlamentarzystów o 500 dni spokoju. Te 500 jesiennych dni miało być  tłem dla &#8222;boomu&#8221; ustawowego. Choć w kalendarzu jesienne dni się dopiero kończą, to <a href="http://wyborcza.pl/Polityka/1,103835,8818514,Sejm_z_urlopu_idzie_na_urlop.html" target="_blank">za oknem już prawdziwa zima. W Sejmie też</a>.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Dobrze, że komisje wnikliwie analizują projekty ustaw, bo jak Sejm się spieszy, to powstają buble prawne, a nam chodzi o uchwalanie dobrego prawa. Dajemy sobie czas do marca, żeby zakończyć prace nad ustawami zgłoszonymi w ramach jesiennej ofensywy.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">No genialnie wręcz. Nie dość, że całą jesień to jeszcze i wiosnę. Zatem co robili do tego czasu? Czy to znaczy, że projekty zgłoszone w ramach jesiennej ofensywy pisane były na kolanie i teraz trzeba nad nimi pracować?</p>
<p style="text-align: justify">Dostaliśmy ustawę o dopalaczach. Wprawdzie wszystkie znaki na niebie i zmieni wskazują, iż ta to dopiero pisana była na kolanie, ale przecież nie można zarzucić Tuskowi, że nic nie zrobił. Teraz jeszcze byle szybko przegłosować podwyżkę podatku VAT i jednoczesne ograniczenia wydatków z budżetu w ramach ustaw: budżetowej i o wydatkach publicznych.</p>
<p style="text-align: justify">&#8222;Boomu&#8221; ustawowego jak nie było, tak nie ma. Oczywiście nikt nie zabroni nam wierzyć, iż będzie miał miejsce na wiosnę przyszłego roku. Mamy podstawy do tej dość naiwnej wiary: wybory parlamentarne. Sądzę jednak, że Tusk bardziej wierzy w swoje hasła wygłaszane w ramach propagandy sukcesu, niż jego wyborcy. Owszem, poparcie dla PO jest wysokie, jednak nie jest to jedyna partia, na którą można oddać głos po to tylko, by nie oddać go na PiS. Poza tym sądzę, iż wyborcy widzą, że może i gra toczy się pomiędzy tymi dwoma partiami, to jednak nie są to jedyne partie. Powinni też sobie przypomnieć, że takiego mordobicie politycznego wcześniej nie oglądali.</p>
<p style="text-align: justify">Może zatem te inne partię będą umiały zrobić więcej niż stanąć w kącie i mówić o swoich sukcesach, nawet w przypadku ich braku, lub stanąć w drugim i narzekać, że cały świat się im sprzeciwia, gdy oni chcą tyle dobrego zrobić dla tego świata.</p>
<p style="text-align: justify">Posiedzenie Sejmu w nowym roku dwudniowe – potem przerwa z okazji święta Trzech Króli. A potem może coś ruszy… a może znajdzie się kolejny powód do przesunięcia obrad. W sumie to wymówka w postaci braku czasu może być lepsza, niż zwalanie winy za brak efektów na opozycję czy wetującego prezydenta.</p>
<p style="text-align: justify">Z drugiej strony przecież, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Może zwyczajnie Tusk wychodzi z założenia, że nie będzie można mu zarzucić złych rozwiązań, gdyż nigdy nie wprowadził żadnych. Jednak jaki sens ma to tłumaczenie, gdy jeszcze niedawno słyszeliśmy z ust premiera, że ten się nie myli, co nic nie robi?</p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
<p style="text-align: justify">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/12/15/nie-ma-tego-zlego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>I stała się Polska&#8230; najważniejsza</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/12/13/i-stala-sie-polska-najwazniejsza/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/12/13/i-stala-sie-polska-najwazniejsza/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 13 Dec 2010 07:38:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[Jakubiak]]></category>
		<category><![CDATA[Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Kamiński]]></category>
		<category><![CDATA[Kluzik Rostkowska]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[Migalski]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Poncyliusz]]></category>
		<category><![CDATA[PJN]]></category>
		<category><![CDATA[polska jest najważniejsza]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3331</guid>
		<description><![CDATA[Banalne, bo przecież dla każdego Polaka – jak sądzę – właśnie Polska jest najważniejsza. Tym razem nie hasło wyborcze, a partia. „Rozłamowcy” wczoraj oficjalnie rozpoczęli swoją działalność jako partia polityczna Polska Jest Najważniejsza. Cóż nam, Polakom, po tej nowej partii? Otwieramy dziś nowy rozdział polskiej polityki, zaczynamy oficjalnie działalność partii politycznej &#8211; Polska Jest Najważniejsza [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Banalne, bo przecież dla każdego Polaka – jak sądzę – właśnie Polska jest najważniejsza. Tym razem nie hasło wyborcze, a partia. „Rozłamowcy” wczoraj oficjalnie rozpoczęli swoją działalność jako partia polityczna Polska Jest Najważniejsza. Cóż nam, Polakom, po tej nowej partii?</strong></p>
<blockquote><p><strong><span id="more-3331"></span></strong>Otwieramy dziś nowy rozdział polskiej polityki, zaczynamy oficjalnie działalność partii politycznej &#8211; Polska Jest Najważniejsza</p></blockquote>
<p style="text-align: justify">Nowy rozdział jest to bezspornie, gdyż w sporze o poprawność sprawowania władzy będziemy mieć kolejną partię do punktowania. Na początek jednak punktowany jest premier wraz ze swoim rządem</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Został wybrany, by wziąć odpowiedzialność za Polskę i ciężko dla niej pracować. Mój najpoważniejszy zarzut wobec premiera Tuska brzmi: brakuje panu odwagi. Odwagi prowadzenia poważnej polityki i traktowania opinii publicznej jako partnera do debaty o Polsce.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify"><a href="http://wyborcza.pl/Polityka/1,103835,8805144,Pierwszy_kongres_PJN__w_kinie_Kultura_tlumy.html" target="_blank">Dość ambitny plan ma pani Kluzik-Rostkowska</a>. Jak odczytuję jej słowa – zamierza ona traktować opinię publiczną, czyli nikogo innego jak wszystkich Polaków (ciekawe, czy też tych bez prawa do głosowania) jako partnera do debaty. Szkoda tylko, że nie wiemy jak ta debata będzie wyglądała. Skąd partia będzie czerpała wiedzę odnośnie zmian, jakie chciałaby opinia publiczna widzieć – przykładowo.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Panowie zejdźcie na ziemie, bo wasze spory i awantury na groźne miny nikogo już w Polsce nie interesują. Chcemy dać Polakom nadzieję, chcemy, by polska polityka kosztowała ludzi mniej nerwów, emocji i mniej pieniędzy, chcemy żeby polska polityka była bardziej lokalna, żebyśmy w naszych miasteczkach, wsiach mieli większy bezpośredni wpływ na otoczenie.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Ale Polacy nie chcą nadziei tylko konkrety. Nadzieję na spełnienie obietnic wyborczych mają wyborcy Tuska, nadzieję na zmiany wyborcy pozostałych partii. Zatem jeszcze raz: nie nadzieja jest potrzebna Polakom, a dotrzymywanie obietnic wyborczych. A polityka lokalna ma się lepiej niż ta na szczycie – co pokazały wybory samorządowe. Lepiej rządzą ci, którzy od partii trzymają się z dala. Zatem nic tu po PJN, bezpartyjni są lepsi. I na marginesie &#8211; Kluzik-Rostkowska w trakcie kampanii Kaczyńskiego jakoś nie działała w sposób pokazujący, że można działać bez sporów &#8211; wręcz przeciwnie, punktowała Komorowskiego w sposób złośliwy, tak jak zwykle rozpoczyna się spory.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Wszystkim, którzy marzą o nowoczesnym, ale nie zapominającym o tradycji społeczeństwie, o rodzinie, która opiekuje się dziećmi i troszczy o seniorów, mówię dzisiaj &#8222;chodźcie z nami&#8221;. Wszystkim, którzy chcą, żeby politycy zajmowali się tym, by młodzi ludzie po zakończeniu edukacji mieli szanse na pierwszą pracę, a nie na rejestrację w urzędzie zatrudnienia, mówię &#8222;chodźcie z nami&#8221;.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Tylko tyle? Pójdziemy z wami i co będziemy z tego mieć? Jakie propozycje dla rodzin, seniorów i studentów? Do tej pory prowadzone są już działania na rzecz promocji edukacji na kierunkach, które gwarantują zatrudnienie po ukończeniu uczelni. Promocja rodziny też jest. To, że jest to tylko promocja, cóż… nie wiemy co innego proponuje PJN.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Wierzymy w wolny rynek, własność prywatną, wolność w działaniu niezależną od woli urzędników lub jej braku. Będziemy walczyć o to, by polskie sądy rozstrzygały sprawy gospodarcze i administracyjne w ciągu 90 dni, będziemy walczyć o redukcję długiej listy zezwoleń i koncesji, koniecznych przy zakładaniu firm.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Super, super, rewelacja. Tym bardziej, że „jedno okienko” Tuska nie wypaliło, a sprawy w sądach ciągną się latami. Tylko, że trzeba do tego zmiany nie organizacyjnej, a organizacyjno-prawnej.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Czas skończyć z mentalnością władz, która nie pozwala się rozwijać swoim obywatelom. Rodzina musi być dla nas najważniejsza. Przyszły rok przyniesie troskę o to, czy dzieci będą miały na podręczniki, na wypoczynek. Będziemy się zastanawiać nad tym, kiedy nasze dzieci kupią swoje mieszkanie. Dziś rodzina w Polsce jest traktowana jak inkubator energii, ale jak uwolnić tę energię. Polityka rodzinna jest dziś problemem dla państwa. Dlaczego posiadanie dzieci oznacza wyrzeczenie? Dlaczego praca zawodowa jest rezygnacją z rodziny?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Jeszcze lepsze niż wolny rynek. Może zacznijmy od tego, żeby podręczniki nie zmieniały się co rok. Skąd dzieci mają mieć na wypoczynek? Zarabiać, powiedzmy od 9 roku życia?</p>
<p style="text-align: justify">Tu podam pani Jakubiak odpowiedź na jej pytania: grosze płatne na urlopie wychowawczym, za mało żłobków, pracodawcy, którzy znajdą pretekst by zwolnić świeżo upieczoną mamę pomimo tego, że teoretycznie ma ona gwarancję zatrudnienia, etc.</p>
<p style="text-align: justify">Jak widać PJN ma pomysł na Polskę. Szkoda jednak, że pomysł ten sprowadza się do ogólnikowego wytykania systemów, które w Polsce nie za dobrze funkcjonują. Politycy PJN powiedzieli głośno to, na co każdy Polak mniej lub więcej narzeka. Ale polityka to konkrety, działanie, pomysły. O tym co jest źle i powinno być zmienione słyszeliśmy już w trakcie kampanii wyborczej PO. A nadzieję i alternatywę, według Napieralskiego stanowi SLD.</p>
<p style="text-align: justify">Bez względu na to jak bardzo przychylamy się, lub uchylamy, od propozycji PJN powinniśmy pamiętać o jednym i najważniejszym – politycy zakładający PJN przez wiele lat związani byli z Prawem i Sprawiedliwością. Mieli swoje dwa lata na to, by pokazać czy są słowni i jakie mają pomysły. Ci sami politycy wiązali się z LPR i Samoobroną pomimo zapewnień, ze takiej koalicji nie będzie. Na nic tłumaczenia, że decydował prezes partii – wtedy mu się nie sprzeciwili. Sprzeciwili się dopiero, gdy zawisła nad nimi groźba usunięcia z partii, gdy już ktoś podjął działania zmierzające do założenia własnej partii. Zatem czy politycy, którzy może i z własnej woli, ale nie do końca nieprzymuszonej wyszli z rodzimej partii i założyli własną, alternatywną są godni zaufania? Czy nie jest tak, że tonący brzytwy się trzyma?</p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/12/13/i-stala-sie-polska-najwazniejsza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nieważne?</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/12/03/niewazne/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/12/03/niewazne/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 03 Dec 2010 15:10:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomza</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[wybory samorządowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3290</guid>
		<description><![CDATA[Blisko 1,8 mln głosów oddanych w wyborach do sejmików wojewódzkich przed dwoma tygodniami było nieważnych. To ponad 12% wszystkich wrzuconych do urn kart. 12%, czyli wynik np. dla średniej wielkości partii nie do pogardzenia. Tymczasem politycy (zwłaszcza opozycyjni!) jakoś nie podejmują tematu. To co, nieważne, że nieważne? Używanie wielkich słów i wyciąganie bardzo poważnych wniosków [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Blisko 1,8 mln głosów oddanych w wyborach do sejmików wojewódzkich przed dwoma tygodniami było nieważnych. To ponad 12% wszystkich wrzuconych do urn kart. 12%, czyli wynik np. dla średniej wielkości partii nie do pogardzenia. Tymczasem politycy (zwłaszcza opozycyjni!) jakoś nie podejmują tematu. To co, nieważne, że nieważne?</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong></strong><span id="more-3290"></span>Używanie wielkich słów i wyciąganie bardzo poważnych wniosków wywołuje zwykle śmiech zamiast spodziewanych efektów, ale w tej sytuacji chyba inaczej nie można. 1,8 mln nieważnych głosów przy nie oszałamiającej przecież frekwencji to czerwona lampka ostrzegająca, że coś jest nie tak z demokracją.</p>
<p style="text-align: justify;">A jeśli takie stwierdzenie to przesada i mamy do czynienia tylko z jednorazowym „wyskokiem” to znaczy, że ktoś gdzieś popełnił poważne błędy, w związku z tym, ktoś jest za nie odpowiedzialny i wreszcie – musi za ponieść konsekwencje. Właśnie „musi”, a nie tylko powinien, no chyba że mamy zupełnie gdzieś – tak jest &#8211; demokrację. Czyli wracamy do wielkich słów.</p>
<p style="text-align: justify;">No ale co może być większą zbrodnią przeciwko systemowi opierającemu się na okresowym wybieraniu przez obywateli swoich przedstawicieli, od doprowadzenia do sytuacji, w której wybór dokonany przez prawie 2 mln tychże obywateli zostaje unieważniony? Sprawienie, że nieważne będą 3 albo 4 mln głosów? Chyba tak.</p>
<p style="text-align: justify;">Wytłumaczenia, które przychodzą mi do głowy, gdy próbuję zrozumieć ten kuriozalną sytuacją, są następujące:</p>
<p style="text-align: justify;">a). obywatele się wkurzyli, oddali głosy sprzeciwu; prawdopodobne, i owszem, ale chyba jednak nie w takiej skali. W drugiej turze wyborów prezydenckich Komorowski vs. Kaczyński, gdy poziom emocji oraz skłonność do manifestacji były jednak – nie da się ukryć – znacznie większe, niż podczas wyborów do sejmików wojewódzkich, głosów nieważnych oddano ok. 200 tys., co stanowiło 1,2% ogółu wszystkich głosów. Nie twierdzę, że jest to dowód na cokolwiek, poza tym, że w drugiej turze wyborów prezydenckich w lecie 2010 roku oddano ok. 200 tys. nieważnych głosów, ale jednak rzecz daje do myślenia, że liczba 1,8 mln jest nienormalna, co najmniej dziwna. W dodatku dlaczego obiektem obywatelskiej kampanii sprzeciwu stały się akurat sejmiki wojewódzkie? W wyborach do rad gmin nieważnych głosów było znacznie mniej (ok. 5%).</p>
<p style="text-align: justify;">b). obywatele (przynajmniej ponad 1/10 z tych, którzy poszli do głosowania) nie potrafią wykonać prostej czynności polegającej na zaznaczeniu długopisem krzyżyka w odpowiedniej kratce. No pewnie, wytłumaczenie wygodne, można sobie przy okazji pododawać do niego różne wyjątkowo świeże i prawdziwe bon moty z kategorii „tylko Polacy mogli zrobić coś takiego” oraz „to się mogło zdarzyć tylko w Polsce”, i sprawa załatwiona. Tyle, że argument przytoczony w punkcie a)., tu też znajdzie zastosowanie.</p>
<p style="text-align: justify;">c). karty do głosowania zostały źle przygotowane, wyborcom trudno było się połapać, dlatego popełniali błędy przy ich wypełnianiu i w konsekwencji wrzucali do urn makulaturę. Ta wersja jest bardzo prawdopodobna, tym bardziej, że jak zwróciła uwagę np. „Gazeta Wyborcza”:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><em>karta do głosowania w wyborach do sejmików, np. w województwie mazowieckim, miała formę broszury, co również mogło zmylić wyborców.</em></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><em></em>A więc to pewnie dlatego. Jeśli tak, znów mamy różne opcje:</p>
<p style="text-align: justify;">1) albo złe przygotowanie kart było rezultatem fuszerki, ignorancji, dziadostwa i czego tam jeszcze;</p>
<p style="text-align: justify;">2) albo było działaniem intencjonalnym.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak naprawdę w obu przypadkach mamy do czynienia z czymś skandalicznym i osoby odpowiedzialne za to muszą zostać wskazane i ukarane. Znowu: jakkolwiek patetycznie by to nie brzmiało. No ale co nas ma obchodzić na poważnie, jeśli nie właśnie wybory i – pozwolę sobie na wycieczkę po bandzie – ich, a zatem całego procesu demokratycznego, najbardziej intymny moment, w którym wyborca wskazuje swojego przedstawiciela i wrzuca kartę do urny?! Jeśli z tego robimy sobie jaja, to po co w ogóle ten cały cyrk i bajdurzenie o sprawowaniu władzy zwierzchniej przez naród?</p>
<p style="text-align: justify;">Oczywiście ewentualna odpowiedź numer 2 obciążona jest zarzutem, że to już teoria spiskowa. Z logicznego punktu widzenia równie teoriospiskowe jest co prawda twierdzenie, że przyczyną była fuszerka, ale nie wdawajmy się w jałowe dyskusje. Tak, odpowiedź, że 1,8 mln głosów zostało w wyborach do sejmików wojewódzkich oddanych w sposób nieważny, bo komuś na tym zależało, nie brzmi za dobrze i na kilometr trąci jakąś obsesją. W dodatku wymaga też dopowiedzenia, komu miałoby na tym zależeć, w jaki sposób sprawił, że nieważne głosy oddawali głównie jego (ICH) przeciwnicy (bo chyba o to musiałoby chodzić) itd. itp.</p>
<p style="text-align: justify;">Wiadomo, fantasmagorie.</p>
<p style="text-align: justify;">Odpowiedź nr 1 (ta o fuszerce) jest już wystarczająco przerażająca. A jeszcze bardziej, że jakoś nie słychać, by ktokolwiek domagał się wyjaśnień. Za to w sprawie senatora, którego nagrano, jak mówi po polsku w sposób jak najbardziej dla wszystkich zrozumiały, afera.</p>
<h5 style="text-align: justify;">Piotr Tomza</h5>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/12/03/niewazne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Porozumienie ponad podziałami</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/12/01/porozumienie-ponad-podzialami/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/12/01/porozumienie-ponad-podzialami/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Dec 2010 08:27:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[porozumienie]]></category>
		<category><![CDATA[samorządy]]></category>
		<category><![CDATA[współpraca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3283</guid>
		<description><![CDATA[Teoretycznie istnieje coś takiego, jak porozumienie ponad podziałami, czyli wspólne działanie ludzi o odmiennych poglądach dla dobra większości. W praktyce owa teoria ma często zastosowanie, jednakże trudniej o takie porozumienie, gdy odmienne są poglądy polityczne. W polityce porozumienie ponad podziałami ma zastosowanie jedynie w sytuacji gdy opozycja z lewej razem z opozycją z prawej blokuje [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Teoretycznie istnieje coś takiego, jak porozumienie ponad podziałami, czyli wspólne działanie ludzi o odmiennych poglądach dla dobra większości. W praktyce owa teoria ma często zastosowanie, jednakże trudniej o takie porozumienie, gdy odmienne są poglądy polityczne.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-3283"></span></strong>W polityce porozumienie ponad podziałami ma zastosowanie jedynie w sytuacji gdy opozycja z lewej razem z opozycją z prawej blokuje działania rządu. W innej sytuacji o takie porozumienie trudniej. Jednakże <a href="http://www.rp.pl/artykul/16,572002-Mial-byc-PO---PiS--bedzie-partyjny-sad.html" target="_blank">samorządowcy uznali, że porozumienie takie jest możliwe,</a> a nawet konieczne do zapewnienia rozwoju miast i regionów.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">W pierwszej turze wyborów na prezydenta Białej Podlaskiej kandydat PO Adam Chodziński zajął trzecie miejsce. W zamian za poparcie Adama Abramowicza, kandydata PiS PO miałoby zagwarantowane współrządzenie miastem.</p>
</blockquote>
<p>Słowo się rzekło, ruszyła kampania. Na bilbordach Adam z Adamem ściskali sobie ręce na znak wzajemnego poparcia i przyszłej współpracy. Widząc to Stanisław Żmijan, szef PO na Lubelszczyźnie delikatnie mówiąc oburzył się:</p>
<p>To złamanie naszych partyjnych ustaleń. Żaden scenariusz, jaki rozważaliśmy przed rozstrzygnięciami z pierwszej tury, nie zakładał koalicji z PiS.</p>
<p style="text-align: justify">Może i nikt w PO nie myślał o koalicji z PiS, jednakże można było odnieść inne wrażenie, gdy wyżej postawieni politycy PO krytykowali „puste słowa” Jarosława Kaczyńskiego i dawali do zrozumienia, że PO może współpracować z PiS, ale PiS nie przewiduje takiego scenariusza.</p>
<p style="text-align: justify">Abramowicz twierdzi:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Nasze programy w wielu punktach były zbieżne, więc po pierwszej turze zarząd powiatowy PO uznał, że warto zawiązać koalicję na rzecz rozwoju miasta, ponad podziałami politycznymi.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Bergier z PO potwierdza, że uchwała odnośnie poparcia kandydata PiS była</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Nie znam żadnego dokumentu władz regionu, który uchylałby uchwałę zarządu powiatu</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Czy było, czy też nie to nie zmienia to faktu, iż dwaj politycy doszli do wniosku, że współrządzenie miastem w celu poprawy życia jego mieszkańców, by miasto się mogło rozwijać jest możliwe nawet pomimo różnic wynikających z partyjnych poglądów. Politycy PO uznali jednak, że jeden polityk nie będzie mówił, z kim należy współpracować i kolegę chcą postawić przed sądem koleżeńskim.</p>
<p style="text-align: justify">Co ciekawe, znana nam twarz PiS, wykluczająca jakąkolwiek współpracę z PO nie ma tu zastosowania. Okazało się, że władze PiS nie mają nic przeciwko samorządowej współpracy z PO. Zarząd okręgowy PiS w Łodzi zaapelował do wyborców o głosowanie w drugiej turze na Hannę Zdanowską, która jest kandydatką PO.</p>
<p style="text-align: justify">Widać na górze róże, na dole fiołki. Różne kolą ile wlezie wszystkich dookoła, fiołki się jakoś dogadują. Widać można, dla wyższego celu. To miłe wiedzieć, że ktoś interesuje się naszym losem i chce działać wspólnie dla naszego dobra. Przykre natomiast jest to, że ma się to tylko na skalę lokalną, gdyż im wyżej siedzi polityk tym mniej myśli o swoim wyborcy, a bardziej o tym, co ma zapisane w uchwale. Klapki na oczy i wio.</p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/12/01/porozumienie-ponad-podzialami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z czym do Amerykanów?</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/11/29/z-czym-do-amerykanow/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/11/29/z-czym-do-amerykanow/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 29 Nov 2010 10:19:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[Fotyga]]></category>
		<category><![CDATA[kurtyka]]></category>
		<category><![CDATA[Macierewicz]]></category>
		<category><![CDATA[marketung polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[mypis.pl]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3272</guid>
		<description><![CDATA[O „delegacji” Antoniego Macierewicza, Anny Fotygi i Pawła Kurtyki było dość głośno. Wraz z ich wyjazdem całe zamieszanie ucichło. A przecież pojechali, pokazali 330 tys. podpisów za powołaniem międzynarodowej komisji w/s katastrofy, które były zbierane w Polsce. Rozmawiali z amerykańskimi politykami. Wrócili. I co z tego? Cisza. Z racji braku zainteresowania mediów przebiegiem delegacji, gdyż [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>O „delegacji” Antoniego Macierewicza, Anny Fotygi i Pawła Kurtyki było dość głośno. Wraz z ich wyjazdem całe zamieszanie ucichło. A przecież pojechali, pokazali 330 tys. podpisów za powołaniem międzynarodowej komisji w/s katastrofy, które były zbierane w Polsce. Rozmawiali z amerykańskimi politykami. Wrócili. I co z tego? Cisza.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-3272"></span></strong>Z racji braku zainteresowania mediów przebiegiem delegacji, gdyż te skupione są na rozłamach i innych aferach polskiej sceny politycznej, Antoni Macierweicz udzielił wywiadu dla mypis.pl. Bo gdzie indziej wzbudziłby takie zainteresowanie? Z USA delegacja powróciła 18 listopada, minął ponad tydzień, a media dalej o PJN.</p>
<p style="text-align: justify">W delegacji brał udział także dziennikarz Gazety Polskiej, który jak wiemy z informacji udzielonych przez Macierewicza jako pierwszy przywiózł świadectwo matactw i próby likwidacji dowodów z miejsca katastrofy – Rafał Dzięciołowski.</p>
<p style="text-align: justify">Zatem misją delegacji Macierewicza było spotkanie z grupą kongresmenów w celu przekazania 330 tys. podpisów Polaków, którzy domagają się powołania niezależnej, międzynarodowej komisji badającej tę katastrofę</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Na skutek tego właśnie nieuczciwie prowadzone jest to postępowanie i śledztwo przez stronę rosyjską i niestety jak to jest aprobowane przez administrację reprezentowaną i kierowaną przez pana premiera Tuska</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Wprawdzie obecnie postępowanie i dochodzenie jest prowadzone przez prokuraturę wojskową, którą kieruje Naczelny Prokurator Wojskowy, ale przecież nie każdy musi znać strukturę prokuratury wojskowej.</p>
<p style="text-align: justify">A jak przebiegło spotkanie?</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Złożyliśmy je, przekazaliśmy je pani Ros-Lehtinen, przedstawicielce republikanów, która będzie przewodniczącą spraw zagranicznych kongresu w przyszłej kadencji, tej, która się zaczyna od stycznia przyszłego roku. Zostaliśmy przyjęci także przez pana kongresmena Rohrabachera, który był, jak zresztą wszyscy nasi rozmówcy, wstrząśnięty nieprawidłowościami popełnionymi przez Rosjan i akceptowanymi przez stronę pana Tuska podczas tego postępowania. A także przez pana senatora Baara, który zobowiązał się, że skupi grupę senatorów którzy równolegle z kongresem wniosą tę sprawę do senatu.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Macierewicz zapomniał wspomnieć, iż na tę chwilę prognozuje się jedynie, że to pani Ros-Lehtinen zostanie przewodnicząca spraw zagranicznych kongresu, gdyż obecnie jedynie zasiada w Komisji Spraw Zagranicznej Izby Reprezentantów.</p>
<p style="text-align: justify">Poza tym delegacja z Polski spotkała się z zespołami kierowniczymi, doradczymi całej grupy posłów i kongresmenów i senatorów. Wprawdzie Macierewicz wymienił kilka nazwisk, ale o tym co to za eksperci to już nie wspomina. Jednak wszyscy oni zwracają uwagę na niewiarygodność rosyjską. Chciałabym usłyszeć takiego eksperta, pracującego dla kongresmena, który otwarcie i jawnie zarzuca Rosji kłamstwo. Byłby to niewątpliwy element ocieplania stosunków z Rosją.</p>
<p>Tyle w temacie delegacji i jej działań.<a href="http://www.wolnapolska.pl/index.php/wielki-sukces-fotygi-i-macierewicza.html" target="_blank"> Politycy amerykańscy wypowiadali się w tym temacie bardziej dyplomatycznie.</a></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Zawsze myślę o Polsce jako naszym najlepszym sojuszniku, wiem, że Polacy w trudnych dla nas chwilach po ataku na WTC nie wahali się pomóc Ameryce. Jeżeli tragedia smoleńska nie zostanie wyjaśniona, będzie zatruwać klimat polityczny na lata.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Tego możemy być pewni z dwóch powodów. Polacy nie zapomną i będą domagać się wyjaśnienia przyczyn katastrofy, a Macierewicz i jemu podobni będą z tej sytuacji korzystać robiąc z tego sprawę polityczną. Jednak nie na linii Polska-Rosja, a na linii PiS-PO.</p>
<p style="text-align: justify">Delegacja Antoniego Macierewicza wyjechała do USA przemawiać w imieniu polskiego społeczeństwa, pomimo tego, że jego inicjatywę oficjalnie poparło niespełna 0,9 % Polaków. Spotkał się z kilkoma kongresmenami, podczas gdy na Kongres Amerykański składa się stu senatorów i ponad czterystu reprezentantów. Udzielił wywiadu dla portalu, który nie jest medium niezależnym. Wywiad de facto okazał się 30 min monologiem Macierewicza (tu ukłon w stronę prowadzącego „wywiad” Tomasza Matyni za oryginalną definicję wywiadu), z czego nawet nie 10 min mówił on o swoim wyjeździe i osiągnięciach, a pozostały czas poświęcił na ukazanie różnić pomiędzy administracją reprezentowaną przez pana Donalda Tuska, a partią Prawo i Sprawiedliwość. Czyli wystąpienie członka partii Prawo i Sprawiedliwość skończyła się normalnie: rząd jest zły, my jesteśmy dobrzy.</p>
<p style="text-align: justify">Jednakże moje wnioski to moja subiektywna ocena. Wam czytelnicy pozostawiam dowolność oceny. Całość wywiadu dostępna jest na stronie <a href="http://mypis.pl/aktualnosci/976-antoni-macierewicz-relacjonuje-swoja-wizyte-w-stanach-zjednoczonych" target="_blank">mypis.pl</a></p>
<p style="text-align: justify">Wspomnę tylko na koniec, że przez bardzo długi czas prezydent Bush obiecywał zniesienie wiz dla Polaków&#8230;</p>
<p style="text-align: justify"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/11/29/z-czym-do-amerykanow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czarna groteska</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/11/24/czarna-groteska/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/11/24/czarna-groteska/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Nov 2010 07:13:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Jakubiak]]></category>
		<category><![CDATA[Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PJN]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[polska jest najważniejsza]]></category>
		<category><![CDATA[rozłamowcy]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3264</guid>
		<description><![CDATA[Uczono kiedyś, jeszcze w szkole podstawowej, a nawet w przedszkolu: przykład idzie z góry. Większości nie jest obce powiedzenie „mądry głupszemu ustępuje”. Na klatkach schodowych bloków można było spotkać kartki z napisem „żądasz czystości – zachowaj ją sam”. Jednym słowem, ktoś pierwszy powinien zastosować w praktyce głoszoną teorię. O języku nienawiści stosowanym w polityce słyszymy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Uczono kiedyś, jeszcze w szkole podstawowej, a nawet w przedszkolu: przykład idzie z góry. Większości nie jest obce powiedzenie „mądry głupszemu ustępuje”. Na klatkach schodowych bloków można było spotkać kartki z napisem „żądasz czystości – zachowaj ją sam”. Jednym słowem, ktoś pierwszy powinien zastosować w praktyce głoszoną teorię.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-3264"></span></strong>O języku nienawiści stosowanym w polityce słyszymy od dłuższego czasu. Równie długo politycy nawołują do zakończenia sporów, podjęcia dialogu, porozumienia, etc. Jednak nie można powiedzieć, że jakakolwiek strona owego sporu, wykorzystująca owy język nienawiści chciała spuścić z tonu i pokazać, że jest ponad to.</p>
<p style="text-align: justify">Jarosław Kaczyński, powtarzający w kampanii prezydenckiej apel o zakończenie wojny polsko-polskiej, po przegranej w wyborach oskarżył Bronisława Komorowskiego o zakłamanie mające być powodem jego porażki. Winą za przegraną w wyborach oskarżył również swój sztab wyborczy, co po kilku miesiącach skutkowało wykluczeniem z partii dwóch posłanek. Nie inaczej było po wyborach samorządowych, gdzie za swoją przegraną obarczył „rozłamowców”. Zapomniał przy tym, że to on zrobił pierwszy krok. Ani Elżbieta Jakubiak, ani Joanna Kluzik-Rostkowska nie odeszły z partii na własną prośbę.</p>
<p style="text-align: justify">Można się spierać, czy zakładanie stowarzyszenia, a następnie zadbanie o to, by przyłączyło się do niego 13 innych posłów PiS w celu utworzenia klubu parlamentarnego było stosowne.</p>
<p style="text-align: justify">Z jednej strony politycy, członkowie poszczególnych partii mają prawo, jak każdy inny człowiek, do własnych poglądów, również do ich zmiany. Zatem jeśli ktoś z posłów PiS nie zgadzał się z działaniami prezesa, miał prawo wystąpić z partii. Natomiast osoby wyrzucone z partii, nawet te najbardziej lojalne wobec partii i prezesa, miały prawo podjąć działania według własnego uznania.</p>
<p style="text-align: justify">PiS z jednej strony wyraża przekonanie, że działania posłanek skutkowały kiepskim wynikiem w wyborach samorządowych. Z drugiej strony natomiast ewentualną nową partię posłanek traktują jako główną konkurencję dla PO, uznając tym samym zbieżność ich poglądów z PiS.</p>
<p style="text-align: justify">Osobiście nie mogę się nadziwić tym jak Jarosław Kaczyński szybko znajduje uzasadnienie swoich kiepskich wyników wyborczych; w uproszczeniu: cały świat mnie nienawidzi, ponieważ jestem taki fajny. Oczywiście z nienawiści tego świata do osoby Kaczyńskiego wynika jego niezdolność do otrzymania znacząco dużej liczby głosów. Bo przecież nie dlatego przegrywa, że ma kiepski program wyborczy, nieciekawy język retoryki i postawę człowieka wiecznie niezadowolonego (przy czym zadowolenie może dać tylko i wyłącznie zdobycie władzy).</p>
<p style="text-align: justify">Przyznać trzeba, że inicjatywa posłanek powoduje większy rozgłos, niż inicjatywa Janusza Palikota. Obie inicjatywy jednak stanowią wielki znak ostrzegawczy dla PO i PiS. Obie inicjatywy mają poparcie społeczeństwa. Jeśli nie wszyscy, to sądzę, że stanowcza większość Polaków jest zmęczona i znudzona wszelkimi konferencjami, na których w balasku fleszy i świateł kamer kolejni politycy obiecują złote góry i oskarżają wszystkich dookoła o nieczyste zamiary wobec nich. Jest to idealny czas właśnie dla nowych projektów, nowych partii, nowych polityków.</p>
<p style="text-align: justify">Palikot i byli posłowie PiS doskonale zdają sobie z tego sprawę i sprytnie wykorzystują zaistniałe okoliczności. Teraz wystarczy poczekać na rozwój sytuacji, którą obserwują szczególnie ci wyborcy, którzy już za rok będą decydować o tym, czy krajem rządzić będą ludzie składający obietnice bez pokrycia, ludzie rządni jedynie władzy, czy też ludzie rozsądni, ludzie chcący realnych zmian, mający pomysł na lepszą Polskę.</p>
<p style="text-align: justify">
<p style="text-align: justify"><strong>Justyna Frankel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/11/24/czarna-groteska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polska samorządna</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/11/22/polska-samorzadna/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/11/22/polska-samorzadna/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Nov 2010 08:05:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Prasolans]]></category>
		<category><![CDATA[marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[PSL]]></category>
		<category><![CDATA[SLD]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[wybory samorządowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3254</guid>
		<description><![CDATA[Czas na krótkie podsumowanie wyborów. To dla kogo jest to dobry czas zależy od tego, kto tę sytuację ocenia, czyli kolejny raz – punkt widzenia zależny od punktu siedzenia. Na obiektywność polityków nie mamy co liczyć, zatem oceńmy sami. Według danych Państwowej Komisji Wyborczej z ponad połowy wszystkich komisji wyborczych PO otrzymało prawie 33,5 %, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Czas na krótkie podsumowanie wyborów. To dla kogo jest to dobry czas zależy od tego, kto tę sytuację ocenia, czyli kolejny raz – punkt widzenia zależny od punktu siedzenia. Na obiektywność polityków nie mamy co liczyć, zatem oceńmy sami.</strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong><span id="more-3254"></span></strong><a href="http://www.tvn24.pl/" target="_blank">Według danych Państwowej Komisji Wyborczej</a> z ponad połowy wszystkich komisji wyborczych PO otrzymało prawie 33,5 %, PiS – ponad 23 %, SLD – prawie 16 %, niezrzeszeni &#8211; ponad 14 %, a PSL &#8211; ponad 13 %.</p>
<p style="text-align: justify">Ma się to nijak do sondaży przedwyborczych, ale przecież nie o sondaże chodzi, a o realny wynik wyborów. PO w sondażach otrzymywało ponad 40 % poparcia, zatem wynik wyborów jest znacznie gorszy.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Czy gorszy? Polemizowałbym. Na przykład w Wielkopolsce z tego co wiem mamy znacząco lepszy wynik wyborczy. Także w całej Polsce notowania są zdecydowanie wyższe od tych, które moja partia uzyskała w poprzednich wyborach samorządowych w 2006 roku.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify"><a href="http://wyborcza.pl/Polityka/1,103835,8695997,Grupinski__33__8_proc__dla_PO_to_nie_tak_zle.html" target="_blank">Grupiński ocenia wynik wyborów pozytywnie</a>. Partia ma większe poparcie niż 4 lata temu, co oznacza, że więcej Polaków popiera PO. Jednak nie każdy jest tak pozytywnie nastawiony. <a href="http://wyborcza.pl/1,75248,8696331,Kaczynski__Czas_PO_sie_konczy.html" target="_blank">Np. Jarosław Kaczyński uważa, że PiS jest lepsze</a> – lepsi ludzie, z lepszym programem, z lepszym nastawieniem do innych</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Wygralibyśmy te wybory, gdyby nie perfidna gra kilku osób przeciw nam. Gdyby nie ci ludzie mielibyśmy zwycięstwo. Czas PO się kończy, a reszta jest w naszych rękach.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Ależ oczywiście, że tak właśnie jest. Cały świat przeciw nam. Nie dość, że mamy prezydenta wybranego przez przypadek, to jeszcze „ktoś” sprawił, że mieliśmy wygraną w wyborach samorządowych, ale jej nie mamy… Z jednej strony niższy niż w sondażach wynik wyborczy PO może sugerować spadek poparcia dla tej partii, z drugiej strony jednak wynik PiS nie jest rewelacyjny, gdy porówna się go z poparciem dla tej partii z początku lipca tego roku.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Jeżeli tendencja z tegorocznych wyborów się utrzyma, SLD ma szansę na przekroczenie 20 proc. I wtedy będziemy albo konstruktywną, twardą opozycją, albo silnym koalicjantem.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify"><a href="http://wyborcza.pl/Polityka/1,103835,8695863,Olejniczak__za_rok_co_najmniej_20_proc__dla_nas.html" target="_blank">Pozytywne nastawienie polityków SLD</a> nie powinno dziwić. Faktem jest, że z wyborów na wybory uzyskują co raz to lepszy wynik. Widać, że prowadzone działania zmierzają ku odzyskaniu pozycji sprzed lat.</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://wyborcza.pl/Polityka/1,103835,8696043,Zelichowski__PSL___My_jestesmy_zadowoleni__Martwic.html" target="_blank">Najbardziej jednak jest zadowolone PSL</a></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">Nasz wynik pokazuje, że sukces odniosła spokojna, merytoryczna kampania, która wielkich politycznych sporów nie przenosi w teren. My w odróżnieniu od liderów najważniejszej partii nie robiliśmy wielkiej kampanii nie zalewaliśmy ludzi potokiem demagogii.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Czy wynik ok. 13 % można nazwać sukcesem? W porównaniu z wynikiem wyborów prezydenckich jest to nawet ogromny sukces.</p>
<p style="text-align: justify">Bez względu na oceny polityków przyznać należy, że PO odniosło sukces, tym bardziej, że partia poprawiła swój wynik z wyborów w 2006 roku. SLD w wielu województwach zdobyła więcej głosów niż PiS, co wskazuje na to, iż ta partia może jest poważnym konkurentem PiS i może wyrosnąć na równie poważne zagrożenie dla PO. Wynik wyborczy PiS to również znak, że pomimo wielu, nazwijmy to „dziwnych sytuacji i dziwnej retoryki” nadal ma swoich zwolenników. I choć nadal zwolennicy tej partii to przede wszystkim Polacy ze wschodu i mniejszych miast to jednak PO powinno się zastanowić, co takiego Jarosław Kaczyński ma im do zaoferowania, że swój głos oddają na jego partię.</p>
<p style="text-align: justify">Do wyborów parlamentarnych pozostał rok. Wyborcy mają rok na to, by zastanowić się nad tym, co oferują poszczególne partie, jak również na ocenę, która z nich wywiązuje się ze swoich przedwyborczych obietnic. Politycy natomiast mają rok na to, by zastanowić się nad tym, komu służą i jak wywiązują się ze swoich obowiązków. Polacy są nie tyle znużeni, co zirytowani językiem polityków, ich obietnicami bez pokrycia i polityką bezczynności. Miejmy nadzieję, że i politycy to zrozumieją i zaczną w końcu działać – ich retorykę i płynne przemówienia już znamy, teraz czas na działania.</p>
<p><strong> Justyna Frankel</strong></p>
<p style="text-align: justify">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/11/22/polska-samorzadna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pułapka Tuska</title>
		<link>http://spindoktorzy.pl/2010/11/19/pulapka-tuska/</link>
		<comments>http://spindoktorzy.pl/2010/11/19/pulapka-tuska/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Nov 2010 12:44:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomza</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ponad]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[prezydenci miast]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[wybory samorządowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://spindoktorzy.pl/?p=3252</guid>
		<description><![CDATA[Wybory samorządowe to oczywiście inna skala i inny wymiar niż wybory ogólnopolskie, ale mimo wszystko &#8211; kampania była wyjątkowo niemrawa. Wybory samorządowe odbędą się za dwa dni, ale gdyby – przynajmniej w największych miastach – z jakiegoś powodu zostały nagle odwołane, pewnie większość obywateli i tak nie zwróciłaby na to uwagi. Weźmy dwa ważne pod [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Wybory samorządowe to oczywiście inna skala i inny wymiar niż wybory ogólnopolskie, ale mimo wszystko &#8211; kampania była wyjątkowo niemrawa.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong></strong><span id="more-3252"></span>Wybory samorządowe odbędą się za dwa dni, ale gdyby – przynajmniej w największych miastach – z jakiegoś powodu zostały nagle odwołane, pewnie większość obywateli i tak nie zwróciłaby na to uwagi.</p>
<p style="text-align: justify;">Weźmy dwa ważne pod wieloma względami ośrodki – Kraków i Warszawa. Niby stawka jest niebagatelna, niby jest o co walczyć, a jednak &#8211; jakby za bardzo nikomu się nie chciało. Sondaże pokazują, że faworyci są pewni, i nawet jeśli nie wygrają już teraz, tj. w pierwszej turze, to najwyżej na zwycięstwo będą musieli poczekać te dwa tygodnie. O ile w przypadku Jacka Majchrowskiego i Hanny Gronkiewicz-Waltz pewna ospałość i defensywny charakter ich kampanii są w związku z tym zrozumiałe, o tyle niewielki stopień zainteresowania tym, co wydarzy się 21 listopada, u kontrkandydatów zakrawa na kuriozum.</p>
<p style="text-align: justify;">Owszem, są jakieś debaty, są jakieś plakaty, ale wszystko tak boleśnie przewidywalne i standardowe, tak mało interesujące i nieprzekonujące, że doprawdy trudno zrozumieć, dlaczego wyborcom miałoby zależeć na sukcesie np. Andrzeja Dudy czy Wojciecha Olejniczaka, skoro – wydaje się – nie zależy na tym im samym.</p>
<p style="text-align: justify;">Być może tak przytłaczające są te sondaże, a być może w drugiej turze – jeśli do niej dojdzie – Czesław Bielecki w Warszawie i zwłaszcza Stanisław Kracik w Krakowie jednak ostro zawalczą i czymś zaskoczą, a ich obecna bierność jest wyłącznie wynikiem kalkulacji i oszczędzaniem sił przed decydującym starciem.</p>
<p style="text-align: justify;">Być może.</p>
<p style="text-align: justify;">Jest także taka ewentualność, że wszyscy wzięli sobie zbyt mocno do serca plakatowy apel premiera Donalda Tuska: „Nie róbmy polityki”. Jego partyjni podwładni ze względów oczywistych, a rywale – bo widzą, że jeśli ktoś naprawdę zna się w Polsce na politycznym PR-ze, to właśnie premier. I nie szkodzi, że apel jest absurdalny, a w ustach polityka – i to zaprawionego w bojach &#8211; brzmi tak, że nawet uczeń w szkole, po chwili niezbyt intensywnej analizy, rozpozna jak wiele ma on wspólnego z pojęciem hipokryzji. Ale nie szkodzi, bo nie to się liczy w tej branży – chodzi o efekt i o efektowne brzmienie, a tego hasłu Tuska nie sposób odmówić.</p>
<p style="text-align: justify;">Tyle tylko, że nie robić polityki w kampanii wyborczej? Ktoś się nabrał. Na luksus takiego konstruowania własnego wizerunku, może sobie pozwolić wyłącznie władza. Ci, którzy do jej sprawowania dopiero aspirują, nie za bardzo mogą rozwinąć temat jak premier, bo na razie – jak świetni by nie byli – jeszcze nie budują boisk piłkarskich i mostów, no chyba, że prowadzą firmy budowlane, które radzą sobie z wygrywaniem publicznych przetargów.</p>
<p style="text-align: justify;">PS. A ponieważ w kampanii było aż tak niemrawo, do głównego obiegu przekazów w mediach centralnych szeroką ławą weszli kandydaci-UFO. Wśród nich niekwestionowanym liderem jest oczywiście Dawid Ch. z Jaworzna, identyfikowany – i to nawet <a href="http://wybory.onet.pl/samorzadowe-2010/aktualnosci/kandydat-od-ja-pier-zostal-zatrzymany,1,3785905,aktualnosc.html">w nagłówku serwisu Onet.pl</a> – jednoznacznie jako „kandydat od ja pierdolę”, ale to już temat na oddzielną historię.</p>
<h5 style="text-align: justify;">Piotr Tomza</h5>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://spindoktorzy.pl/2010/11/19/pulapka-tuska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

