Wilki, las, natura
Często probierzem naiwności człowieka jest jego stosunek do innych ludzi. Zgodnie z tą zasadą jestem człowiekiem naiwnym. Jeszcze dwa dni temu założyłbym się, że polityk to też człowiek. Żeby zresztą tylko polityk…
Często probierzem naiwności człowieka jest jego stosunek do innych ludzi. Zgodnie z tą zasadą jestem człowiekiem naiwnym. Jeszcze dwa dni temu założyłbym się, że polityk to też człowiek. Żeby zresztą tylko polityk…
Tak się złożyło, że dziś będzie znowu o Lepperze. Zapewne nie wszyscy rzecz odnotowali, na wszelki wypadek ogłaszam wszem i wobec: Andrzej Lepper został blogerem. Nie jest już wprawdzie politykiem głównego nurtu ale historia lubi się powtarzać, warto więc być z jego blogiem na bieżąco.
Nowa wersja starej reklamy: uderzamy człowieka w głowę komputerem za 3 tys. PLN. Głowa pęka. Powtarzamy operację przy użyciu prymitywnej maczugi za 87,50 PLN sztuka. Głowa pęka. Głos zza kadru: jeśli efekt ten sam, to po co przepłacać?
Eh, kiedyś to były czasy! A każda okazja jest dobra, żeby powspominać. Dla Jerzego Szmajdzińskiego pretekstem do podróży w przeszłość okazała się decyzja rządu Tuska, by planowaną elektrownię atomową wybudować w Żarnowcu. Czyli dokładnie tam, gdzie 30 lat temu, chcieli to zrobić ówcześnie partyjni towarzysze popularnego SuperSzmai. Ale wtedy oszołomy nie chciały słuchać.
Jeśli ktoś oczekiwał czegoś nowego po przemówieniu Jarosława Kaczyńskiego na kongresie PiS, może pogratulować sobie optymizmu. Podobno pomaga w życiu. Za to trzewia co starszych obserwatorów raz po raz szarpane były kłami wygłodniałej nostalgii na widok tego jakże wiernie odtworzonego realsocjalistycznego widowiska.
Bardzo aktywny onegdaj polityk LPR-u i nie mniej aktywny bloger dał głos. Na łamach swojego bloga zaprezentował punkt widzenia narodowca na współczesną Endecję.
Chwilę mnie nie było, a tu nic się nie zmieniło: Januszowi Palikotowi nadal wydaje się, że jest inteligentny, zabawny i zawsze o krok do przodu. Wykpiwa milczenie Gowina, wykpiwa milczenie Giertycha. A gdyby tak wziął przykład z kolegi (kolegów)?
Dziennikarze Rzeczpospolitej zaczynają przebąkiwać o sojuszu PO-LPR. Oczywiście sojuszu ukierunkowanym przeciw PiS-owi. Czy uraz do prezesa PiS może okazać się na tyle silny, by pchnąć Giertycha w stronę PO?
Tak się nieszczęśliwie złożyło, że zanim zabraliśmy się za omówienie niesamowitej wizji polskiej polityki autorstwa byłego doradcy ministra Drzewieckiego – Marcina Rosoła, zrobił to za nas przewodniczący SDPL Wojciech Filemonowicz. Mówi się – trudno i się nawiązuje.
Migalski sympatykiem PO i Tuska nie jest, nikt nie spodziewa się więc po nim zachwalania czegokolwiek, co wychodzi z tamtej strony sceny politycznej. Ale żeby od razu sięgać po tak prymitywne propagandowe chwyty? Wstyd!