Nowa praprzyczyna
Tagi: Donald Tusk, Jarosław Kaczyński, Katastrofa, Lech Kaczyński, przyczyna, Smoleńsk, wina
http://g.gazetaprawna.pl/p/_wspolne/pliki/199000/199984.jpg
Jarosław Kaczyński wciąż eksploatuje dyżurny temat PiS-u – katastrofę smoleńską oraz katalog jej uhierarchizowanych przyczyn. Jak się okazuje osobisty zamach Putina wymierzony w prezydenta Kaczyńskiego zaczyna przegrywać z działaniami innego wybitnego spiskowego stratega – Tuska.
Dziś okazało się, że to jednak nie Putin, w porozumieniu z załogą wieży kontrolnej lotniska, jest najbardziej odpowiedzialny za zamach. W kręgach PiS-owskich nikt hipotezy zamachu nie porzucił, zmieniły się jedynie okoliczności wyklucia spisku.
Dziś Jarosław Kaczyński powiedział:
Na czoło wysuwa się wina podstawowa za rozdzielenie wizyt.
Okazuje się, że to Tusk jest winny, ale jego wina ulokowana jest obecnie w innym nieco miejscu. Rozdzielił wizytę orszaku premiera od wizyty orszaku prezydenta. To oczywiście wielki błąd; o ile ciekawiej byłoby, gdyby pod Smoleńskiem spadł samolot, na którego pokładzie byłby prezydent i premier oraz, w wersji optymalnej, wszyscy członkowie rządu i kancelarii prezydenta, wszyscy szefowie polskich sił zbrojnych a najlepiej także szefowie wywiadu i kontrwywiadu. Rozdzielenie wizyt to był więc rzeczywiście karygodny błąd.
Poza tym, jak wiadomo, Lech Kaczyński marzył o wspólnym locie z Donaldem Tuskiem, o dzieleniu miejsca numer jeden w delegacji ze swoim przyjacielem premierem, o uczestnictwie w uroczystościach w Katyniu wedle scenariusza pisanego przez kancelarię premiera. Niestety, wrogo nastawiony do Lecha Kaczyńskiego Donald Tusk nie zgodził się, choć Lech Kaczyński o to pojednanie i wspólną, zgodną delegację, zabiegał do ostatniej chwili.
Skończmy ten szkic o charakterze political fiction. Nikt nie był tu zainteresowany wspólną wizytą i całe szczęście, bo byłaby ona potencjalnie najniebezpieczniejszą eskapadą polskich polityków w historii tego państwa. Ujmowanie tego faktu jako praprzyczyny katastrofy smoleńskiej zakrawa więc na obłęd.
Rafał Garpiel

Nie wiem jaki sens ma ten artykuł, ale na pewno wprowadza trochę dezinformacji w i tak już przeczesaną przez piarowców sferę.
Wizyta prezydenta była zaanonsowana jako pierwsza, obchody były ustalone na dzień 10.4. Z jakiego więc powodu autor pisze prześmiewcze komentarze odnośnie braku Tuska w feralnym samolocie, kompletnie nie zwracając uwagi na istotną w tym konkretnym kontekście organizację „alternatywnych” obchodów, zaaprobowanych przez rząd?
Pomijając kwestię, jeśli Tusk leciałby na te same obchody co Lech Kaczyński, to psim obowiązkiem rządu tego pierwszego byłoby zorganizowanie transportu w taki sposób, by premier i prezydent nie lecieli na jednym pokładzie, to są ewidentne przesłanki iż alternatywne obchody z 7.4 skutkowały obniżeniem rangi (i co za tym idzie – bezpieczeństwa lotu) wizyty prezydenta.
Nie ma w tym nic śmiesznego.
Bo ten portal to generalnie rzecz biorąc wypociny na poziomie ‘faktu’, tylko inaczej podane.
Co za różnica która wizyta była przygotowana jako pierwsza?
Ważne, że Prezes uważa, że ROZDZIELENIE jest przyczyną katastrofy. Czy takie wyjaśnienie akceptujecie CUMBERDALE i HQ?
OO, pojawili sie czlonkowie sekty pisowskiej ..
Ich marzenie – zabic Tuska !
Dalej czekam aż ktoś mi wytłumaczy sens tego artykułu. Liczyłem, że ten portal będzie wrzucał jakieś ciekawe materiały z zakresu marketingu politycznego, a tu facet jedzie propagandą że aż się niedobrze robi. Chce się załapać do TVN czy co?
@ Bill
Czy to jest aż takie trudne do zrozumienia? Zaplanowana jako druga wizyta 7/4, skutek: zmniejszenie rangi wizyty z 10/4, skutek: obniżenie poziomu bezpieczeństwa.
@ Kryst
A skąd Ty wiesz kto gdzie należy i kogo chce zabić? Sądzisz wszystkich po sobie czy jak?
Nie
@Cumberdale
najwyraźniej ty nie rozumiesz sensu słowa ROZDZIELENIE. Jeżeli ROZDZIELENIE jest złe, to znaczy że brak ROZDZIELENIA, czyli POŁĄCZENIE jest dobre. Nie ma nic do tego data jednej czy drugiej wizyty – to inny temat i rzeczywiście świadomy zabieg Tuska. Czytaj ze zrozumieniem i spokojem, pomaga.
@Bill
Jeśli się czepiasz, to Tobie semantyka również się kłania. Jeśli ROZDZIELENIE jest złe, to dobre jest NIEROZDZIELENIE, a nie POŁĄCZENIE.
Ale nie o to chodzi. Clue to fakt, że przez taki artykuł ten serwis nie jest już przeze mnie traktowany jako obiektywnie oceniający zachowania polityków, a kolejne miejsce gdzie sfrustrowani „znawcy” mogą się polansować jechaniem na głupiego Kaczora.
Mnie najbardziej rozbawiło jego twierdzenie, że gdyby był premierem, na pewno nie doszłoby do katastrofy.
Dlaczego ?
Bo polecieliby RAZEM.
@ewkas
Co w tym śmiesznego?
I’m not sure exactly why but this weblog is loading incredibly slow for me. Is anyone else having this problem or is it a issue on my end? I’ll check back later and see if the problem still exists.