Szczęśliwego nowego…

Tagi: , , ,

Szczęśliwego nowego… http://zazuzizuziza.wjo.pl/upload/zmm-fajerwerki.jpg

Nowy rok witamy z nadzieją, że coś się zmieni w polskiej polityce. Jak pokazują różne sondaże liczymy na to, że poprawi się język polityków, a rządzący w końcu wezmą się do pracy. Czyli my Polacy mamy takie same nadzieje jakie mieliśmy dokładnie rok temu.

Nie jestem optymistką i choć bardzo bym chciała to nie wierzę, że Polacy doznają olśnienia i zmienią ekipę rządzącą – wszak nasz premier jak nikt inny przed nim nie robił totalnie nic na rzecz poprawy życia obywateli przy jednoczesnym uprawianiu propagandy sukcesu.

A gdyby tak obniżyć podatki a dziurę budżetową załatać oszczędnościami w formie obcięcia wynagrodzeń dla polityków i likwidacją dotacji dla Kościoła?

A gdyby tak zlikwidować urząd prezydenta i z pieniędzy w ten sposób zaoszczędzonych usprawnić system referendum, by obywatele mogli decydować o tym, jakie prawo obowiązuje w ich kraju?

A gdyby tak politycy przestali obijać się na sali sejmowej, bo za każdą ich nieobecność i bierność mieliby potrącane spore kwoty z wynagrodzenia?

A gdyby tak rząd zajął się pracą nad reformą KRUS likwidując niesprawiedliwy system ubezpieczeń bijących po kieszeni tych, którzy nie są rolnikami?

A gdyby tak zmienić strukturę NFZ likwidując zbędne stanowiska i urzędy i blokując możliwość wydawania pieniędzy na okazałe obiekty, które nie mają nic wspólnego z jakością pełnionych obowiązków przez urzędników pracujących w nich?

A gdyby tak przyszły emeryt miał możliwość wyboru pomiędzy ZUSem a OFE, a ZUS nie zabierałby sporej części składki do OFE?

A jakby politycy byli karani za to, że zamiast prowadzić prace nad ustawami organizują konferencje prasowe w celu obsmarowania projektów innych ugrupowań?

A gdybać to można w nieskończoność – wszak ile głów tyle pomysłów.

Ze swojej strony wszystkim życzę, by ten rok dla polityki był zupełnie inny niż miniony. By obywatele zauważyli co się dzieje, ile słów polityków nie ma pokrycia w rzeczywistości i że nie zawsze tak przecież było.

Politykom natomiast życzę, by w końcu wzięli się do roboty i przypomnieli sobie, że pracują dla wyborców a nie dla swojej wygody. Żeby polityka była polityką a sejm przestał być piaskownicą, w której politycy kłócą się o łopatkę i wiaderko.

Justyna Frankel

  • Share/Bookmark

Skomentuj