Krajobraz intensywnie krzyżowy
Tagi: elektorat, Jarosław Kaczyński, krzyż, obrońcy krzyża, Pałac prezydencki, PiS, wyborcy
http://plfoto.com/zdjecia/896161.jpg
Oko za oko, ząb za ząb. Odebrali nam dostęp do naszego, polskiego, świętego, pamiątkowego krzyża, postawiliśmy sobie więc nowy, polski, święty, pamiątkowy krzyż. Niedługo przyjedzie większa ekipa, to się dopiero zacznie.
To nie wypowiedź, a jedynie symulacja wypowiedzi uczestnika pikniku pod krzyżem, który został zorganizowany przez obrońców krzyża. Symulacja ta wydaje się jednak odzwierciedlać nastroje panujące w gronie osób koczujących przy krzyżu. Bo mamy już – o czym warto wspomnieć – obrońców oraz, od nocy z 14 na 15 sierpnia, okupantów krzyża. Obrońcy, odseparowali od swojego sakralnego fetyszu, postanowili postawić sobie nowy, by mieć przy czym koczować.
W ich – obrońców krzyża – mniemaniu bliskość fizyczna względem symbolu przekłada się na intensywność przeżyć duchowo-społecznych. Nie rozumieją oni w większości ani symboliki krzyża ani skojarzonej z nim sfery sacrum. Dlatego zapewne kamery telewizyjne mogły zarejestrować rubasznie rozradowane towarzystwo w tym jednego dżentelmena, który obnażony od pasa w górę, niczym na rodzinnym spotkaniu na działce przy grillu, żywo dyskutował, zapewne na temat „większej ekipy”, która niebawem nadciągnie w okolicę krzyża, czy raczej krzyży.
Jarosław Kaczyński konsekwentnie wspiera swymi wypowiedziami obrońców krzyża, ganiąc zarazem okupantów, czyli przedstawicieli władzy, którzy starają się całkowicie legalnie zaprowadzić porządek w okolicy Pałacu Prezydenckiego. Umocni to niewątpliwie „w wierze” twardy elektorat PiS-owski, doprowadzi jednak do równoczesnego zakonserwowania tej partii i jej uodpornienia na jakiekolwiek, najskromniejsze nawet rozszerzenie zakresu oddziaływania. Działania Kaczyńskiego staną się więc bodźcem do utrwalenia i równocześnie liczebnego ograniczenia puli wyborców wspierających PiS.
Rafał Garpiel
