Palikot pluje na swoich
Tagi: Bronisław Komorowski, gafy, Janusz Palikot, słabość, wizerunek
http://image34.webshots.com/35/5/86/62/260458662wUHOSD_fs.jpg
Nie jest tajemnicą, że Bronisława Komorowskiego i Janusza Palikota łączy przyjaźń. Nie przeszkadza to jednak Palikotowi w krytykowaniu prezydenta; robi to zresztą coraz częściej i coraz mocniej. O co poszło tym razem? O krzyż.
Palikot powiedział w TVN24:
Dzisiaj powinna tam wejść policja i wyprowadzić w kajdankach. Prokuratura powinna postawić im zarzuty. Tak by się stało w każdym normalnym państwie.
Wypowiedź dotyczy oczywiście krzyża pod Pałacem Prezydenckim, wokół którego wszyscy chodzą ostatnio na palcach. Poseł-skandalista nie spodziewa się jednak, że problem zostanie rozwiązany we właściwy, jego zdaniem, sposób . Dlaczego?
Wszyscy stchórzyli: biskupi, Episkopat, Kancelaria Prezydenta, minister spraw wewnętrznych i administracji, prokuratura. Prezydent stchórzył tak samo, jak większość establishmentu. Jedyni, którzy mieli odwagę zareagować, to byli ludzie, którzy 3 sierpnia wyrazili swoją niezgodę na łamanie prawa w centrum stolicy.
Trudno zresztą nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że…
…władza nie zdała egzaminu i nie potrafiła zapewnić przestrzegania prawa, a miliony ludzi mają poczucie, że wszystko wolno (…) Polskie państwo straci na bierności prezydenta.
Tym razem Palikot krytykuje bez dwóch zdań słusznie. Wizerunek Komorowskiego na tym raczej nie zyska, został zresztą osłabiony przez sam fakt jego – Komorowskiego – bezczynności w sytuacji wojny o krzyż. Mamy więc w tym przypadku do czynienia z dwoma „strzałami” wizerunkowymi:
Jeden wymierzony jest w PO a strzelającym jest Palikot; pokazuje on bowiem słabość rządu i świeżo upieczonego prezydenta Komorowskiego.
Drugi strzał, także wymierzony w PO i w Komorowskiego, to strzał samego Komorowskiego. Początek jego prezydentury zostanie bowiem zapamiętany jako naznaczony niezdecydowaniem, słabością i bezradnością w obliczu populistycznych wyskoków fundamentalistów, nie tyle religijnych, co społeczno-politycznych.
Reasumując, marny to fundament pod wizerunek Komorowskiego, którego cała kampania prezydencka zbudowana była na gafach.
Rafał Garpiel

Zgadzam się w pełni z poglądami Janusza Palikota
Zapraszam na stronę http://www.samorzadowe.wybory-pl.com