Pestis Palicotus Kaczyńskiego

Tagi: , , , , , , ,

Pestis Palicotus Kaczyńskiego Rys. Łukasz Lenda

Jarosław Kaczyński, zamiast lekceważyć Janusza Palikota i marginalizować go właśnie poprzez milczenie, konsekwentnie zapewnia mu rozgłos poprzez namiętne o nim gawędzenie. Tym razem jednak poszedł nieco dalej niż zwykle.

Zdaniem prezesa PiS-u Palikot to „niszczyciel polskiego życia publicznego”, który…

…wykonuje coś, co było zawsze oczekiwaniem naszych wrogów – wrogów Polski, zaborców, tych wszystkich, którzy chcieli doprowadzić do barbaryzacji Polski.

Z myślą o Palikocie Kaczyński oświadczył ponadto:

Mamy do czynienia z degradacją polskiego życia publicznego, której winien jest obecny prezydent, Obecny premier i wielu innych czołowych polityków, bo oni wymogli znieść tego pana z ciągu paru sekund. Albo nie mogą, bo są w jakiś sposób uzależnieni albo to akceptują; niezależnie od tego, która z wersji jest prawdziwa jest to wielki skandal i o tym skandalu będziemy mówić.

Prawdą jest, że Palikot obniża standardy komunikacji politycznej w Polsce. Robi to jednak na tyle skutecznie, że dla utrzymania się w grze, każda partia (w tym PiS) ma swojego Palikota. Do pewnego momentu Palikotem PiS-u był Jacek Kurski. Obecnie coraz częściej świetnie radzi sobie w tej roli sam prezes Jarosław Kaczyński. Co to znaczy być Palikotem swojej partii? To znaczy, w zarysie, mówić po części to, co się myśli, po części zaś to, czego się nie myśli, ale się wie, że spodoba się gawiedzi, czy tłuszczy raczej. Nie przejmować się politycznymi konwenansami.

Kaczyński ma prawo mieć osobisty uraz do Komorowskiego jako obywatela Rzeczypospolitej, ponieważ ów obywatel po wielokroć dowiódł, że nie potrafi kontrolować swoich wypowiedzi publicznych i utrzymywać ich na przyzwoitym poziomie. Niestety prezes PiS-u, dokonując psychologicznej prywatyzacji prezydentury Polski, rezerwując obecnie prawo jej obejmowania dla siebie wyłącznie, brnie w ślepy zaułek komunikacji politycznej. Nie potrafi rozdzielić swoich osobistych niechęci od relacji formalnych z przedstawicielami PO. Skutek tego jest taki, że rzeczowe argumenty, bądź trafione zarzuty względem liderów PO giną pomiędzy nieprzemyślanymi wypowiedziami Kaczyńskiego w rodzaju:

Sądzę, iż w dużej mierze został on wybrany prezydentem przez nieporozumienie, bo jestem przekonany, że bardzo wiele osób, które na niego głosowały zapateryzmu w Polsce nie chce.

Abstrahując od sensowności porównywania polityki (kilkudniowej) Komorowskiego do standardów polityki Zapatero, stwierdzenie, że wybrany w demokratycznych wyborach prezydent został wybrany przez pomyłkę najzwyczajniej w świecie obraża samych wyborców.

Rafał Garpiel

  • Share/Bookmark

Jeden komentarz do “Pestis Palicotus Kaczyńskiego”

  1. Pomyłką wielką Wałęsy było wprowadzenie karzełków moralnych na scene polityczną .
    Zapraszam na strone http://www.wybory-pl.com

Skomentuj