Wróg publiczny

Tagi: , , , , , , , ,

Wróg publiczny http://www.todayandtomorrow.net/wp-content/uploads/2009/03/public_enemy.jpg

Zadarł z PiS-em. Pewnie nie wiedział co czyni, pewnie gdyby wiedział, nigdy by PiS-owi nie podskoczył. No ale stało się. Europoseł PiS-u Marek Migalski się wkurzył i aż strach pomyśleć co teraz z nim będzie.

O kim mowa? O Lechu. Tzn. o piwie „Lech”. W jaki sposób podpadło? Billboard reklamowy tego napoju alkoholowego, zawierający hasło „Zimny Lech”, zawisł w okolicy Wawelu, gdzie… No właśnie.

Marek Migalski nie poszedł wprawdzie w teorie spiskowe:

Nie wiem, czy asocjacje ze ś. p. Lechem Kaczyńskim były zamierzone, czy też nie. Skłonny nawet jestem uwierzyć, że jest to nieszczęśliwy przypadek i tak jakoś głupio wyszło. To mogło się zdarzyć i nie można wykluczyć nieintencjonalności Kompanii Piwowarskiej.

To prawda. Nie można. Nie można też wykluczyć „nieintencjonalności” producentów 6,5 centymetrowych gwoździ, których możemy wprawdzie oskarżać o to, że niejaki George Chandler z Kansas City wbił sobie taki gwóźdź w głowę. Jest jednak prawdopodobne, że producent tych gwoździ nie chciał zaszkodzić panu Chandlerowi.

Migalski idzie dalej:

Dla bardzo wielu osób ta specyficzna reklama piwa Lech może godzić w ich pamięć o zmarłym prezydencie. Jeśli więc producenci tego trunku mają dobre intencje, odstąpią od tej formy reklamy. Warto zareagować spokojnie, bez histerii, bez bigoterii i zacietrzewienia.

Odnośnie braku histerii i bigoterii oraz zacietrzewienia – na to już raczej, panie europośle Migalski, za późno.

Jako klienci mamy pewne formy nacisku na podmioty gospodarcze. Wzywam więc do konsumenckiego bojkotu piwa Lech oraz do akcji nadsyłania protestów wobec tej akcji na adres spółki.

To prawda, dysponujemy takimi formami nacisku. Powstaje jednak pytanie: czy mamy do czynienia z okolicznościami na tyle drastycznymi?

Czarnecki idzie znacznie dalej:

Autorzy tego pomysłu – podmiot biznesowy, który go firmuje – muszą zostać ukarani. I to przykładnie – tak, aby nie znajdowali naśladowców w takiej pseudomarketingowej ohydzie.

Mam kilka okolicznościowych uzupełniających pomysłów, być może przypadną do gustu europosłom Migalskiemu i Czarneckiemu:

1. Zakaz nadawania noworodkom imienia Lech: prędzej czy później umrą i będzie to przejawem jawnej kpiny ze zmarłego prezydenta;
2. Zakaz używania w dyskursie publicznym określenia „zimny”. Nikt nie ma chyba wątpliwości, że to aluzja do zmarłego prezydenta;
3. Nakaz zmiany imienia przez Lecha Wałęsę. Nosi je ewidentnie na złość zmarłemu prezydentowi.

Zatrzymajmy się na chwilę. Załóżmy, że producent piwa „Lech” a raczej firma odpowiedzialna za jego reklamę, zrobiła to specjalnie. Jest to możliwe a nawet całkiem prawdopodobne. Co można zrobić, by poprawić sprzedaż tego piwa? Zapewnić marce intensywną medialną ekspozycję i dyskusję publiczną na temat reklamy, czyli wszystko to, co zrobił europoseł Migalski. Kompania Piwowarska powinna zwrócić się do niego przynajmniej z listem dziękczynnym.

PiS stara się od jakiegoś czasu zmienić wizerunek, sprawić wrażenie partii ludzi nieco mniej skoncentrowanych na symbolach, bardziej zaś na działaniu. W tym przypadku mamy do czynienia z wrzawą idealnie wspierającą tradycyjnie pojęty wizerunek tej partii.

Rafał Garpiel

  • Share/Bookmark

5 komentarze do “Wróg publiczny”

  1. nektaryna

    Migalski? Popisowa wyżerka to szperka dla urwipołcia… Popija „Zimnym Draniem”?

  2. Kampanii reklamowych nie robi się w kilka dni. Producent już wyjaśniał, że nad tą pracowano od stycznia i „poszła do realizacji” jeszcze przed katastrofa smoleńską (ew. zamachem, jak kto woli).
    Ale PiS-owcy nie przyjmują tego do wiadomości, jak wielu innych oczywistych rzeczy, bo popsułoby to im koncepcję.

  3. I jeszcze

    Nie zapominajmy o Lechu Poznań. Proponuję przemianiować na neutralne Jan Poznań lub bardziej tradycyjne i wciąż neutralne Stanisław Poznań.

  4. dodatkowo

    I przypomina mi sie przemownie zeby nie probowac udowodnic ze „czarne to czarne a biale to biale”, bo chyba tak to jakos bylo – oni widza tylko to co chca widziec, a szukanie powiazan tej reklamy ze smiercia (dla przypomnienia nie tylko prezydenta) to szopka…

  5. Justyna

    Ja proponuję zaprzestać czytania dzieciom, a nawet publikacji „Sierotki Marysi i 7 krasnoludków” – tak profilaktycznie.

Skomentuj