Trudno być kobietą
Tagi: Beta kempa, feminizm, fiministki, kobiety, komisja hazardowa, marketing polityczny, Mirosław Sekuła, parytety
Frida Khalo "Diego i ja"
Trudno być kobietą, co do tego nie ma wątpliwości. Każda feministka wymieni ze sto argumentów na poparcie tego, iż mamy w życiu bardziej pod górkę niż mężczyźni. Każda kobieta wymieni tych argumentów co najmniej połowę. Wprawdzie mamy równouprawnienie, to jednak nie do końca i nie takie jakbyśmy my, kobiety chciały.
Wizję poprawy pracy sejmu poprzez zwiększenie udziału posłanek w stosunku do liczby posłów legło w gruzach z chwilą, gdy cała Polska zobaczyła łzy posłanki Kempy. Rola skrzywdzonej i poruszonej byłaby bardziej wiarygodna w sytuacji, gdyby posłanka nie przejawiała wcześniej zupełnie innej postawy.
Protokół jest nierzetelny, chroni interesy jednej partii i pana pryncypała. Jaką pan przyjął metodologię? To, co pan zrobił, nie odpowiada temu, do czego nas Sejm zobowiązał. Cóż, pan jest ponad Sejmem. Wybielił pan polityków Platformy, nie dał wiary zeznaniom polityków PiS, nie ma nic w tym materiale poza tym, co się mogło urodzić w pana głowie. Nawet nie dał pan załączników
Mamy więc kobietę walczącą, tak o dobre imię swojej partii jak i o rzetelność opracowania wyników pracy komisji hazardowej. Plus dla Kempy. Stanowczo i odważnie skrytykowała raport przewodniczącego komisji, posła Sekuły.
Szanowna komisjo, wobec faktu, że usłyszałam komentarze dotyczące moich wniosków, iż są polityczne, odbiegające od ustalenia prawdy. Przepraszam, panie przewodniczący, nie jestem w stanie rozmawiać.
Nie neguję tego, iż posłanka mogła się poczuć urażona, bez wątpienia Sekuła, skrytykowany przez Kempę, która oceniła jego raport na „dwóję z minusem” również mógł poczuć się urażony. Jednak jemu nie wypadało się rozpłakać. Kempa wykorzystała swoją płeć z premedytacją – nam, kobietom można płakać, wszak my takie wrażliwe jesteśmy.
Nie jestem psychologiem, a kobiece łzy są nieprzewidywalne.
Oj, święta racja panie Sekuła. Kobiety, co wiadomo nie od dziś, potrafią reagować emocjonalnie na cały otaczający je świat. Hormony, wrodzona wrażliwość, czułość, ot wszystko to, co stanowi, że to my, nie mężczyźni jesteśmy delikatne i uczuciowe.
Jak podają media, powodem emocjonalnego wystąpienia posłanki była jej wcześniejsza dyskusja z przewodniczącym komisji. Według relacji posłanki Sekuła w odpowiedzi na jej kilku urlop wzięty ze przyczyn zdrowotnych nakrzyczał na nią i powiedział jej, by wzięła się do roboty. W rozmowie z dziennikarzami Kempa stwierdziła, że szef komisji hazardowej zachowuje się, jak cham, i dlatego nie chce go widzieć na oczy, choć zastrzegła, że nie zrezygnuje z prac sejmowego śledczego.
Jako kobieta widzę tę sytuację tak: „krzyczeć to my a nie na nas”. Dlaczego? Bo my to kobieta, na którą krzyczeć nie wypada, bo taka krucha to z nas istota. My krzyczeć owszem, bo my krzyczeć na mężczyznę, który z założenia jest gruboskórny i wszystko zniesie.
Teraz wyobraźmy sobie, że co trzecia osoba zasiadająca w sejmie to kobieta, która w każdej chwili gotowa jest unieść się nie tyle dumą, co swoją płcią i rozpłakać się w odpowiedzi na każdą krytykę. Przecież dla nas to takie proste – nas, kobiety o wiele łatwiej urazić niż mężczyznę, a ten i tak nie zareaguje łzami, bo ‘chłopaki nie płaczą’.
Zatem może zamiast walczyć o prawa kobiet, o parytety zbierzmy się pod sejmem i rozpocznijmy zbiorowy lament. Nic tak nie topi męskiego zimnego serca jak gorące łzy kobiety. Płaczmy o to, co nasze, porzućmy argumenty, postulaty i logiczne uzasadnienia. Płacz zapewni nam przychylność tłumu, który stanie w obronie skrzywdzonych. Nikt nie będzie pytał czy mamy realny powód do płaczu, płaczącą kobietę się pociesza, okazuje współczucie, nikt nie będzie nas posądzał o emocjonalne manipulacje. Nikt nie będzie nas traktował poważnie, nie będziemy dobrym partnerem do dyskusji. Ale będziemy… dobrze wyglądać przed kamerami.
Justyna Frankel

Jak pięknie napisane nic dodać nic ująć pani Justyno tylko że na łezki Kempy,Szczypińskiej czy jakieś innej Wróbel nikt poważny się nie nabierze może tylko p.B.Arłukowicz!
To zaskakujące, że komentuje się łzy Pani Kępy, ( tak , jak by to było przestępstwo ), a nie podejmuje się poważnej dyskusji , o kompetencjach Pana Sekuły? Sekujący, cyniczny i z góry ustawiony Przewodniczący, jest urągowiskiem władzy w tym kraju.
Brawo – ciężko pisać na taki temat zachowując dystans do całej reszty (otoczki sprawy). A Tobie się to udało! Z przyjemnością przeczytałam sensowny tekst na temat „polityki” wśród kobiet..
)