Pamiętajcie o prezydentach
Tagi: Aleksander Kwaśniewski, Lech Kaczyński, Lech Wałęsa
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/d/d2/Mt_rushmore_07_27_2005.jpg
Raczej nie mamy co liczyć na wizerunki naszych prezydentów wyryte wysoko w skałach. Nie możemy liczyć nawet, że UFO wypali takowe gdzieś na jakimś polu. Polaku radź sobie sam? Ba! Polak potrafi!
Nazwiskiem Wałęsy nazwano lotnisko w Gdańsku. Lech Kaczyński został pochowany wśród królów, a park w Sopocie nosi nazwisko pary prezydenckiej – lista będzie dłuższa, wystarczy poczekać na wynik wojny o krzyż i inne „upamiętnienia”. Jednak nie o tym dziś a o Kwaśniewskim.
Nie dziwi to, iż powstało jego „muzeum”, gdyż o tym było głośno już jakiś czas temu. Dziwne jest to, że pomysł poparł rządzący Białogardem PiS oraz to, że otwarcia dokonał sam Kwaśniewski.
Wróćmy najpierw jednak do lewicowego PiS. Jarosław Kaczyński jeszcze w trakcie kampanii prezydenckiej pozwolił na to, by mówić, że PiS jest trochę lewicowy. W ramach tej ‘trochę lewicowości’ sprzeciwił się praktycznie wszystkim warunkom postawionym przez bardzo lewicowego Napieralskiego. Następnie, również w celu podkreślenia lewicowych zapędów radni PiS z Warszawy nie stawili się na głosowanie, nie wzięli w nim udziału lub wstrzymali się od głosu w sprawie przyznania honorowego obywatelstwa Kwaśniewskiemu. Wprawdzie były prezydent ostatecznie honorowym obywatelem Warszawy został jednak PiS nie miało w tym swojego udziału.
Zdrowym rozsądkiem wykazał się Zbigniew Raczewski, burmistrz Białogardu, polityk PiS. Przekonywał, iż wystawa orderów i odznaczeń Kwaśniewskiego będzie idealną promocją miasta. Trudno się z nim nie zgodzić. Były prezydent pomimo wpadek i incydentów cieszył się popularnością.
Niby zwykła wystawa odznaczeń zrobiona z wielką pompą w ramach promocji miasta. Jednak w tym miejscu warto zwrócić uwagę, iż Kwaśniewski nie budzi dziś kontrowersji, a jest wielce szanowany. Dziwi to jeśli przyjrzeć się Wałęsie, który jest szanowany tylko przez swoich zwolenników, a do dziś uważany jest za, delikatnie mówiąc, człowieka mówiącego co mu ślina na język przyniesie.
Teraz polityka dotyka nie samych kwestii politycznych i gospodarczych państwa a sumienia i moralności. Przenika do społeczeństwa dzieląc je zamiast jednoczyć. Spory między politykami wchodzą w nasze życie sprawiając, że i my zaczynamy się kłócić o jakże małoistotne rzeczy. Nikt nie zmusi nikogo do darzenia sympatią polityków opcji politycznej, której nie popieramy. Nie oznacza to jednak, że jak ktoś jest inny to musi być gorszy. Skoro nie nam oceniać to dlaczego to robimy? Bo to się dobrze sprzedaje. Tylko im bardziej jesteśmy przeciwko wszystkim i wszystkiemu co jest inne, to prowadzi to do nienawiści. Nienawiści, której nie było za rządów prawicy i lewicy.
Justyna Frankel
