Wrocławski poligon – centrum vs peryferia

Tagi: , , , , , , , , , ,

Wrocławski poligon – centrum vs peryferia http://2.bp.blogspot.com/_0OZiDzh3TRc/Sn_5iZ-HIOI/AAAAAAAAAJs/34-4aZontbA/s1600-h/6.jpg

Sztabowcy Komorowskiego i Kaczyńskiego w pełnym zwarciu, także we Wrocławiu. Tu doszło do taktycznej, marketingowej konfrontacji ulotkarzy PO z rowerzystami PiS-u.

W boksach zawodników startujących w wyścigu do prezydentury pełna mobilizacja. Prowadzone są akcje, które mają zwiększyć frekwencję wyborczą, ale przecież nie tak po prostu. Jednej i drugiej drużynie chodzi przecież o wsparcie jedynie słusznego kandydata. Jakie pomysły zrodziły się w głowach strategów wrocławskich sztabów?

W PO – żaden. Minister kultury i dziedzictwa narodowego Bogdan Zdrojewski, sekretarz stanu i pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych Jarosław Duda oraz inni działacze PO rozdają ulotki na wrocławskim Rynku. W poniedziałek do „akcji” dołączy minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka. Na Wrocławiu się jednak nie skończy – akcja ma objąć całe województwo dolnośląskie. Działacze PO pojawią się więc w Sycowie, Górze, Miliczu i Obornikach Śląskich. Mało oryginalny pomysł na promocję kandydata a i slogany w wykonaniu Zdrojewskiego – nieprzyzwoicie sloganowe:

Jest bardzo ładna pogoda, dominują dobre humory, widać, że jest zgoda. Chcielibyśmy, żeby tak było przez następne pięć lat, żeby zgoda budowała i aby omijało nas to, co jest nieszczęściem wynikającym z różnych podziałów. Wydaje się nam, że Bronisław Komorowski jest w stanie to zagwarantować.

Zgoda buduje, niezgoda rujnuje, podziałom mówimy nie, ładnej pogodzie – tak.

W ten sam dzień, w tym samym mieście, choć nieco wcześniej, do boju ruszyli aktywni PiS-u. 40 rowerzystów wystartowało spod wieży ciśnień przy ul. Wiśniowej, w koszulkach z napisem: „Przebrała się miarka – głosuj na Jarka”, z flagami Polski oraz Wrocławia, by dotrzeć do z rzadka uczęszczanych uliczek i osiedli miasta. Akcja potrwa aż do momentu rozpoczęcia ciszy wyborczej.

Oceniając same narzędzia wykorzystane przez sztabowców Komorowskiego i Kaczyńskiego, trzeba pierwszej drużynie wystawić trzy na szynach, drugiej zaś – cztery z plusem. Oczywiście jak to zwykle bywa – diabeł tkwi w szczegółach, o sensowności akcji decyduje więc ostatecznie to, co głoszą ulotki i mówią rowerzyści. Trudno jednak nie zauważyć ukierunkowania (w dużym uproszczeniu) sztabowców PiS-u na promocję peryferyjną, zaś sztabowców PO – na centralną, chciałoby się powiedzieć – jeżeli nie elitarną to chociaż elitystyczną. Przyczyni się to jedynie do utrwalenia stereotypizujących etykietek, które przylgnęły już do tych partii, pośrednio zaś – do kandydatów na prezydentów.

Rafał Garpiel

  • Share/Bookmark

Jeden komentarz do “Wrocławski poligon – centrum vs peryferia”

  1. Na nic im ta finezja bicyklowa. Mają zakonserwowane zwoje mózgowe, to jest problem.

Skomentuj