W lewo zwrot
Tagi: Bronisław Komorowski, Grzegorz Napieralski, kampania prezydencka, poparcie, SLD, wybory, Włodzimierz Cimoszewicz
http://www.sobczak.art.pl/album/karykatura/thumbs/sobczak-cimoszewicz.jpg
Najpierw Komorowski mianuje Belkę na szefa NBP, a tym samym robi wielki ukłon w stronę lewicy. Potem poparcia udziela mu Cimoszewicz, który jakby nie patrzeć jest lewicowym politykiem mającym spore poparcie społeczne.
Od wczoraj większość z nas zastanawia się co się dzieje w sztabie Komorowskiego (ja na pewno). Na przystawkę kandydat serwuje wpadki. Ba! Sypią się z rękawa ino huczy. Danie główne? Udział w telewizyjnej debacie pomimo zapewnień o jego braku i pozew Kaczyńskiego o prywatyzacyjne kłamstwo. Na deser poparcie Cimoszewicza.
Gdy SLD poprosiło o udzielenie poparcia dla kandydata lewicy Cimoszewicz odmówił i zapewnił, że nie zabierze głosu w sprawie wyborów jak długo Komorowski będzie utrzymywał znaczącą przewagę.
Natomiast, jeśli ta różnica będzie się zmniejszać, to się wypowiem
Różnica zmniejszała się już od dłuższego czasu, jednakże to tydzień przed wyborami Cimoszewicz zabrał głos w tej sprawie.
Dzisiaj tylko dwóch kandydatów, spośród dziesięciu zarejestrowanych, ma szansę na ostateczny sukces
Nie dziel skóry na niedźwiedziu. Lech Kaczyński według sondaży miał nie zostać prezydentem.
Osobiście nie mam żadnych wątpliwości, że tym z nich, który stwarza znakomicie większe szanse na realizowanie pozytywnego scenariusza, jest marszałek Bronisław Komorowski
Przez lewicę przeszła fala zdziwienia. Padły oskarżenia o zdradę (partii czy ideałów?). Napieralski zareagował po ludzku
Tak po ludzku jest mi przykro
I może być, gdy nie tylko człowiek kojarzony z lewicą lewicy nie popiera, ale i dlatego, że wyraża przekonanie, że Napieralski w tych wyborach jest tylko pozerem
(Napieralski) nie tyle walczy o prezydenturę, co o swoją pozycję w partii
Napieralski nieustająco zapewnia o swojej szczerej wierze w wygraną
Wierzę głęboko, że zrobimy wielką niespodziankę
Na razie walczymy o wygraną i w to wierzę. Chcę jednak wziąć na siebie odpowiedzialność za wynik
Wierzę, że mam szansę na wygraną
Cimoszewicz wychodzi z założenia, że
Trzeba poprzeć tego kandydata spośród wchodzących rzeczywiście w rachubę, który stwarza szansę na lepszą prezydenturę
Mniej dyplomatycznie a bardziej dramatycznie podobne zdanie wyraża Palikot
APEL DO WYBORCÓW SLD, PSL I INNYCH KANDYDATÓW
SZANUJĘ WASZ WYBÓR I CHĘĆ POPARCIA SWOICH KANDYDATÓW ALE W TYCH WYBORACH NIE ZMARNUJCIE WASZYCH GŁOSÓW!
Takie wypowiedzi sprowadzają się do tego, że to sondaże decydują o wygranej w wyborach, bo wyborcy głosują tylko na tych, którzy mają największe poparcie w sondażach. To natomiast sprowadza się do tego, że wyborca to półgłówek niezdolny do pojęcia własnej decyzji i jak ta ciemna masa idzie do wyborów, by zagłosować na tego, którego najwięcej w telewizji pokazują.
Zawsze możemy się skrzyknąć, by wyprowadzić z błędu media i polityków. Możemy udowodnić, że potrafimy myśleć, oceniać i podejmować decyzje bez ich pomocy. Że umiemy czytać programy wyborcze i nie musimy sugerować się jedynie hasłem wyborczym i nazwiskiem popierającym kandydata.
Justyna Frankel

„możemy się skrzyknąć, by wyprowadzić z błędu media i polityków. Możemy udowodnić, że potrafimy myśleć, oceniać i podejmować decyzje bez ich pomocy. Że umiemy czytać programy wyborcze”
Mrzonki. Nie skrzykniemy się, nie potrafimy i nie umiemy.
Lewica zaś ma pamięć wybiórczą. Jakoś ich politycy szybko zapomnieli, że rzucali Cimoszewiczowi kłody pod nogi, gdzie się tylko dało. A poza tym, to on nigdy nie był członkiem SLD, więc do kogo pretensje?
Czytam i czytam zastanawiając się lać krokodyle łzy czy śmiać się nad losem lewicy.Jest nowoczesna czy anachroniczna.Ludzie lewicy swoim postępowaniem sami siebie zmarginalizowali przy owocnej współpracy mediów.Może już najwyższy czas do zmiany pokoleniowej a może warto zastanowić się czy ci którzy szkodzą publicznie własnej formacji powinni dalej uczestniczyć w życiu politycznym lewicy.Prawica potrafi rezygnować z niepokornych i mimo wszystko lepiej na tym wychodzi niż lewica.Co zyskał M.Borowski na rozbiciu lewicy? stworzył jakąś dobrą lewicową alternatywę,Cimoszewiczowi się nie dziwie, gdzie ci wszyscy zbulwersowani lewicowcy byli w 2005 r., kiedy prawie osamotniony bronił się przed nagonką mediów.Podziwiam G.Napieralskiego
@Marek, warto pisać prawdę… Cimoszewicz był członkiem PZPR później SdRP, a później SLD. Był z ramienia tej partii Premierem, Marszałkiem Sejmu i kandydatem na prezydenta (dwukrotnie, przy czym raz zrezygnował zostawiając wszystkich w polu). Powiedz mi gdzie te kłody???